Jako że wlazłem na grupę bez większych ceregieli (choć po uczciwym okresie
lurkowania), od razu włączyłem się w solidnego flame'a, a merytorycznie do
tej pory mało pisałem, więc niniejszym wkupuję się w grupę poprzez konkurs.
Zasady:
1. Nie grzebać w książkach, necie, czymkolwiek! Albo pamiętasz, albo nie,
wszelkie wspomaganie się jest niedozwolone.
2. Odpowiedzi WYŁĄCZNIE NA PRIV do mnie. Ustawiam fut:poster, ale na wszelki
wypadek się upewnijcie, czy zadziałał!!! NIE WYSYŁAĆ ODPOWIEDZI NA GRUPĘ!!!
3. Nie wycinajcie tematu, niech zostanie w nim tekst "Gryzonie w
literaturze" - to mi znacznie ułatwi sprawę, nie zgubię żadnych odpowiedzi
4. Termin: do 20 lutego, godz 24:00, decyduje godzina dotarcia do mnie
odpowiedzi. Warto się spieszyć - przy równej liczbie punktów o wyższe
miejsce zajmuje osoba, która pierwsza przysłała do mnie swoje odpowiedzi
(chyba że będzie chodziło o pierwsze miejsce, wówczas będzie dogrywka)
5. Będę starał się wysyłać kazdemu potwierdzenie otrzymania odpowiedzi.
Jeśli takiego potwierdzenia nie otrzymasz w ciągu 24 godzin - wysyłaj
powtórnie. Jesli masz spamtrap w emailu, napisz o tym na samym początku
listu i podaj właściwy e-mail.
Dobra, pytań jest mało, większość (hehe) jest łatwa(*). Należy odgadnąć,
skąd pochodza poniższe cytaty. Połowa punktów za autora, połowa za tytuł
(chyba że inaczej zapisane przy pytaniu).
Wyłącznie autor i tytuł!
Razem 60 punktów. Miłej zabawy.
Sigurd
(*) Mniejszość jest trudna. Momentami bardzo trudna ;P
1. (6 punktów)
... dobór naturalny srogo by karał taką prostoduszność samców, faworyzując
natomiast te samce, które wkrótce po połączeniu się z nową partnerką
podejmują aktywne działania zmierzające do unicestwienia wszystkich
potencjalnych pasierbów. Tym zapewne należy tłumaczyć istnienie tak zwanego
efektu Bruce'a: gdy ciężarne samice myszy wyczują pewną substancję chemiczną
wydzielaną przez samce, następuje u nich poronienie. Do poronienia dochodzi
tylko wtedy, gdy zapach ten różni się od woni wydzielanej przez poprzedniego
partnera
2. (3 punkty)
To obłęd - obłęd dziki jak zmagania
Wzburzonej fali z huraganem. W nagłym
Ataku szału, słysząc jakiś szmer
Za tym arrasem, pochwycił za szpadę
i z krzykiem "Szczur! szczur!", ślepo przekonany
O prawdzie swoich urojeń, odebrał
Życie biednemu starcu.
3. (5 punktów)
Tak czy owak, gdy tylko zobaczył długi ogon zwisający z balustrady - może to
i był widok kuszący - pomyślał, że byłoby wspaniale złapać za ten ogon,
wywinąć biedną myszą młynka raz czy dwa, a potem uciec i pękać ze śmiechu. Z
początku wszystko szło jak z płatka. Mysz nie była cięższa od niedużego
kota. (...) Niełatwo wyciągnąć rapier z pochwy, kiedy się jest okręcanym w
powietrzu za ogon...
4. (4 punkty)
- Nie wiesz, jakie dziś będą łowy? - zapytał.
- A gdzie? - odparła Jaruha.
- Na Głubiem!
Baba poczęła głową trząść.
- Na Głubiem, miłościwy panie! nie ma po co jechać tam... - Dlaczego?
- E! bo tam niedobra siedzi zwierzyna..
Obejrzała się po drużynie i poczęła ją liczyć oczyma. - Jakaż zwierzyna? -
rzekł kneź.
- Tam Myszy siedzą, miłościwy panie, Myszy! - szepnęła Jaruha - kupa
Myszy...
5. (3 punkty)
Rankiem 16 kwietnia doktor Bernard Rieux wyszedł ze swego gabinetu i
pośrodku podestu zawadził nogą o martwego szczura.
6. <bardzo trudne, ale nie mogę się powstrzymać, bo strasznie ten wierszyk
lubię> (6 punktów)
Hejże, szczurze, fiku-fik
Obyś sczezł i obyś znikł
Sztywny, martwy, zimny, ślepy
Nie odzyskasz dawnej krzepy.
Gdzie jest serca piku-pik?
Nie ma szczura, sczezł i znikł!
7. <wskazówka: w tym cytacie wazniejszy jest styl, niż treść> (5 punktów)
Czeka cię nowa wędrówka, poszukiwanie miasta, w którego istnienie zaczynasz
już powątpiewać. Nie masz wyboru, nie masz wyboru. Muszę odejść.
Szczury połączone koncami ogonów, zrośnięte, zlepione. Każdy dąży przed
siebie. Żaden nie odwraca się i nie przecina zębami koniuszka własnego
ogona. Obserwujesz je.
8. (2 punkty)
Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły,
Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły.
9. (5 punktów)
BELZEBUB:
Możesz na duszę wpaść,
Możesz ją w pychę wzdąć,
A potem w hańbę pchnąć,
Możesz w pogardzie wlec
I szyderstwami siec,
Ale o piekle cyt!
My lećmy - fit, fit, fit.
(odlatuje)
DIABEŁ I:
Więc ja za duszę cap;
Aha, łajdaku, drżysz!
DIABEŁ II:
Tylko ją bierz do łap
Lekko, jak kotek mysz.
10. <wystarczy autor> (5 punktów)
Już słońce mimochodem do rowu napływa,
Skrzy się łopuch kosmaty i bujna pokrzywa -
Jeno pomyśl, że ci wolno
Kochać łątkę i mysz polną,
I przepiórkę, co z głuchym trzepotem się zrywa!
11. (3 punkty)
A to jest Piotruś herbu szczur! Ma dwie łaty i osiem dziur! Dwóch zębów nie
ma na przedzie...
12. (4 punkty)
Depcąc, świszcząc i klaszcząc, bardzo źwierza trwoży:
Szczwacze, trzymając każdy charta na obroży,
Ukazują palcami, skąd zając wyruszy,
Cmokają z cicha; charty nadstawiły uszy,
Wytknęły pyski na wiatr i drżą niecierpliwie,
Jak dwie strzały złożone na jednej cięciwie.
13. (3 punkty)
Pognała jak wiatr i udało się jej usłyszeć, co powiedział Królik, zanim
zniknął za rogiem: 'Na moje uszy i wąsiki, ależ robi się późno!'
14. <ponieważ bohater jest bardzo charakterystyczny, został zastapiony przez
X> (3 punkty)
- W i e d z i a ł ? Myślisz, że to jest taka rzecz, o której wie Królik?
- Oho, X, on jest mądry, ten Królik.
- Mądry! - zawołał X z pogardą, ciężko kładząc kopyto na swych trzech
patykach. - Wykształcenie! - powiedział z goryczą, skacząc na swych sześciu
patykach. - Czym jest Wiedza? - zapytał podrzucając swe dwanaście patyków w
powietrze. - Rzeczą, którą posiadł Królik. Ha!
15. <wystarczy autor> (3 punkty)
Kiedyś pijany zając włóczył się po rżysku,
A spotkawszy niedźwiedzia, naprał go po pysku,
Niedźwiedź wpadłszy do domu wrzasnął: -Leokadio!
Coś się chyba zmieniło, włącz no prędko radio!
Jeszcze jedno uściślenie: nie ma żadnych ujemnych punktów za złą odpowiedź,
można strzelać (nawet należy, będzie zabawniej). Zastrzegam sobie prawo do
podania najciekawszych błędnych odpowiedzi, oczywiście bez podania ich
autora (jeśli będzie sobie życzył, może sie potem sam do nich na grupie
przyznać).
Sigurd
No, mam nadzieję, że się nie wyłamie, choć oczywiście zmusić go nie będziemy
mogli ;-)
> Tylko dlaczego nie ma nic "on zamurowal mojego mysza"??
Bo nie! ;P
Sigurd
Drugi suplement, w związku z pytaniami:
jeżeli ktoś sobie coś przypomni po wysłaniu odpowiedzi, może nadesłać
uzupełnienie. Można też zmienić odpowiedź na jakieś pytanie, w taki wypadku
zawsze biorę pod uwagę ostatnią odpowiedź.
Przy czym, jesli zajdzie konieczność ustalania kolejności przez czas
przysłania odpowiedzi, liczony jest czas przysłania ostatniej poprawki.
Aha, w mailach z odpowiedziami czasem pytacie o jakieś szczegóły, np. jaki
to przekład etc. Na takie pytania z przyczyn oczywistych odpowiem po
zakończeniu konkursu.
Sigurd
> Aha, w mailach z odpowiedziami czasem pytacie o jakieś szczegóły,
np. jaki
> to przekład etc. Na takie pytania z przyczyn oczywistych odpowiem po
> zakończeniu konkursu.
A tu się podepnę. To ja od razu postuluję zorganizowanie nowej
podstrony wwwprk - archiwum końkursów! I z zasadami zabawy, żeby nie
trzeba było ich za każdym razem powtarzać. Chętnie będę gromadzić
materiał zagadkowy dla chłopaków aktualizujących stronę. :-)
Daga
--
FAQ prk: http://republika.pl/pl_rec_ksiazki/faq.htm
Strona domowa prk: http://republika.pl/pl_rec_ksiazki/
Moja: http://www.modus-vivendi.w.pl
<ciach>
Oczywiście będą później podane prawidłowe odpowiedzi?
Bo zaraz wyślę swoje, ale ciekawa jestem gdzie popełnię błędy (bo, że
popełnię, to tego jestem pewna)...
Pozdrawiam
K :))
No jasne, że będą.
A zdradzę jeszcze, że jako zatwardziały sadysta tak dobieralem cytaty, żeby
zmaksymalizować liczbę i natężenie okrzyków "Jak ja tego mogłam(em) nie
pamietać?!" ;-P
Sigurd
>> Tylko dlaczego nie ma nic "on zamurowal mojego mysza"??
Bo ja bym nie wiedziała :-P
A poważnie... znam, ale nie kojarzę. Musierowicz?
--
pozdr. -Yola-
(www.zax.pl/~yola)
www.pro.art.pl; www.piwnicapodbaranami.px.pl
On Wed, 11 Feb 2004, -Yola- wrote:
> In news:c0d4mn$jkh$1...@news.onet.pl,
> our lives have been enlightened by Tomasz Brzeziński's words:
>
> >> Tylko dlaczego nie ma nic "on zamurowal mojego mysza"??
>
> Bo ja bym nie wiedziała :-P
> A poważnie... znam, ale nie kojarzę. Musierowicz?
Musierowicz "Szosta klepka". Bobek (ja go juz pamietam jako Florka) bawil
sie ze swoim najlepszym przyjacielem i swoja mysza (ktora byla samczykiem,
dlatego ten mysz) w piaskownicy. Wybudowali myszowi tunel, ktory niestety
sie zawalil. Mysz zostal zamurowany i sprawa sie rypla podczas uroczystego
przyjecia rodzicow Tola:-)
Panterka
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ksiazki
> Musierowicz "Szosta klepka". Bobek (ja go juz pamietam jako Florka)
> bawil sie ze swoim najlepszym przyjacielem i swoja mysza (ktora byla
> samczykiem, dlatego ten mysz) w piaskownicy. Wybudowali myszowi
> tunel, ktory niestety sie zawalil. Mysz zostal zamurowany i sprawa
> sie rypla podczas uroczystego przyjecia rodzicow Tola:-)
Boszsz... NIC nie pamiętam :-( Sam wykrzyknik jedynie. Z sytuacji zero :-(
> Aha, w mailach z odpowiedziami czasem pytacie o jakieś szczegóły, np.
> jaki to przekład etc. Na takie pytania z przyczyn oczywistych
> odpowiem po zakończeniu konkursu.
Hehehe, na przykład, hehehe.
Nie, no - jasne, że z odpowiedziami. Niczego innego się nie spodziewałam
pytając :-)
Ktoś jeszcze miał takie głupie problemy? (Ja jestem szurnięta na tym tle,
to wiem...)
> Hehehe, na przykład, hehehe.
Na przykład, na przykład, bo inni też ;-)
Sigurd
> Na przykład, na przykład, bo inni też ;-)
Dobra, przecież ja nic nie mówię. Tylko mnie przykład cieszy :-)
A o co pytają inni? Czy to może był jedyny przykład dopytywanki, którą
można bez psucia pytań zacytować przed końcem?
> No jasne, że będą.
> A zdradzę jeszcze, że jako zatwardziały sadysta tak dobieralem
> cytaty, żeby zmaksymalizować liczbę i natężenie okrzyków "Jak ja tego
> mogłam(em) nie pamietać?!" ;-P
To ja bym jeszcze prosiła do tych odpowiedzi taki jednozdaniowy komentarz
sytuacyjny (czyli kto do kogo w jakiej sytuacji; choćby takie coś jak ja w
pytaniu 3...) Oczywiście tam, gdzie to możliwe.
Tzn. to prośba do autora konkursu :-)
Da się załatwić?
Da się, i się zrobi. ;-)
Będzie przy każdym pytaniu trochę statystyk (ile osób zgadło), najciekawsze
błędne odpowiedzi (bez podawania ich autorów), prawidłowa odpowiedź,
kontekst, i tam gdzie mi się będzie chciało, coś więcej o książce.
Sigurd
> 4. Termin: do 20 lutego, godz 24:00, decyduje godzina dotarcia do mnie
Czyli minął.
Mało uczestników :( tylko 12 osób (jak organizowałem konkurs na syffie, to
było 49 uczestników).
Teraz przeslę każdemu z uczestników jego punktację, 24 godziny na ewentualne
reklamacje, a potem oficjalne ogłoszenie wyników.
Ale już teraz, jako że przewaga jest na tyle duża, że żadne reklamacje jej
nie zniwelują, ogłaszamy zwycięzcę.
Zwycięzcą konkursu "Gryzonie w literaturze" zostaje:
<fanfary>
YOOOOOOOOOOOOLAAAAAAAAAAAAAAAA!
</fanfary>
Gratulacje!
Czas na odpowiedzi
> 1. (6 punktów)
> ... dobór naturalny srogo by karał taką prostoduszność samców, faworyzując
> natomiast te samce, które wkrótce po połączeniu się z nową partnerką
> podejmują aktywne działania zmierzające do unicestwienia wszystkich
> potencjalnych pasierbów. Tym zapewne należy tłumaczyć istnienie tak
zwanego
> efektu Bruce'a: gdy ciężarne samice myszy wyczują pewną substancję
chemiczną
> wydzielaną przez samce, następuje u nich poronienie. Do poronienia
dochodzi
> tylko wtedy, gdy zapach ten różni się od woni wydzielanej przez
poprzedniego
> partnera
Dawkins, "Samolubny gen".
Było bardzo trudne. Nikt nie odpowiedział. Myślałem, że podpowiedzią będzie
ten nacisk na dobór naturalny...
Ciekawsze odpowiedzi:
#Strzelam: V. B. Droscher. Strzelam jeszcze bardziej: Rodzinne gniazdo
#Znam to, na pewno.. Aj!
#Pewnie to któryś z etologów. Strzelam, że Droescher :)
#Brzmi jak fragment książki popularnonaukowej o myszach, ale oczywiście nią
nie jest.
Odsetek prawidłowych odpowiedzi (liczony jako liczba punktów przyznanych w
sumie wszystkim odpowiadającym dzielona przez max. liczbę punktów do
zdobycia przez wszystkich): 0%
> 2. (3 punkty)
> To obłęd - obłęd dziki jak zmagania
> Wzburzonej fali z huraganem. W nagłym
> Ataku szału, słysząc jakiś szmer
> Za tym arrasem, pochwycił za szpadę
> i z krzykiem "Szczur! szczur!", ślepo przekonany
> O prawdzie swoich urojeń, odebrał
> Życie biednemu starcu.
Hmmm, miało być łatwe. Hamlet, Szekspir. Gertruda mówi, chwilę wcześniej
Hamlet rozmawiając z nią usłyszał okrzyk za arrasem, myśląc, że schował się
tam jego stryj, przebił go szpadą. Za arrasem był oczywiście Poloniusz,
który postanowił popodsłuchiwać rozmowę Hamleta z matką, po czym zdać sprawę
królowi.
Kolejny przypadek, w którym maminsynkowaty książę najpierw dźgał szpadą, a
potem myślał (choć trzeba przyznać, że bywały też chwile, kiedy myślał bez
przerwy, głównie o tym, co tu począć przeciw światu złemu i dlaczego on taki
biedny)
Przekład Barańczaka.
Ciekawsze odpowiedzi:
#Też mi biedny, skoro tatusia zabił i mamusię skurwił. (nie odjąłem punktów,
nie trzeba było powiedzieć, kogo zatłukli)
#Don Kichot Cervantesa?
Odsetek prawidłowych odpowiedzi: 42%
> 3. (5 punktów)
> Tak czy owak, gdy tylko zobaczył długi ogon zwisający z balustrady - może
to
> i był widok kuszący - pomyślał, że byłoby wspaniale złapać za ten ogon,
> wywinąć biedną myszą młynka raz czy dwa, a potem uciec i pękać ze śmiechu.
Z
> początku wszystko szło jak z płatka. Mysz nie była cięższa od niedużego
> kota. (...) Niełatwo wyciągnąć rapier z pochwy, kiedy się jest okręcanym w
> powietrzu za ogon...
Klasyka literatury dziecięcej. Klasyka literatury fantasy.
Lewis, Podróż "Wędrowca do Świtu". Za odpowiedź "Kroniki Narni" obcinałem
punkt...
Eustachy postanawia zabawić się kosztem Ryczypiska, jednocześnie trenując
rzut młotem. Tyle że mło^WRyczypisk nawet kręcony za ogon potrafi
przeciwnika rapierem potraktować...
Ciekawsze odpowiedzi:
#Kot w butach
#Pozyczalscy, Stuart Malutki??
Odsetek prawidłowych odpowiedzi: 32%
> 4. (4 punkty)
> - Nie wiesz, jakie dziś będą łowy? - zapytał.
> - A gdzie? - odparła Jaruha.
> - Na Głubiem!
> Baba poczęła głową trząść.
> - Na Głubiem, miłościwy panie! nie ma po co jechać tam... - Dlaczego?
> - E! bo tam niedobra siedzi zwierzyna..
> Obejrzała się po drużynie i poczęła ją liczyć oczyma. - Jakaż zwierzyna? -
> rzekł kneź.
> - Tam Myszy siedzą, miłościwy panie, Myszy! - szepnęła Jaruha - kupa
> Myszy...
Stara Baśń, Kraszewski.
Chyba łatwe...
Ciekawsze odpowiedzi:
#Sapkowski - Miecz przeznaczenia
Odsetek prawidłowych odpowiedzi: 67%
> 5. (3 punkty)
> Rankiem 16 kwietnia doktor Bernard Rieux wyszedł ze swego gabinetu i
> pośrodku podestu zawadził nogą o martwego szczura.
Camus, Dżuma
Stanowczo najłatwiejsze pytanie.
Ciekawsze odpowiedzi:
#Pewnie nazwisko powinno mi coś mówić, ale nie mówi.
Odsetek prawidłowych odpowiedzi: 92%
> 6. <bardzo trudne, ale nie mogę się powstrzymać, bo strasznie ten wierszyk
> lubię> (6 punktów)
> Hejże, szczurze, fiku-fik
> Obyś sczezł i obyś znikł
> Sztywny, martwy, zimny, ślepy
> Nie odzyskasz dawnej krzepy.
> Gdzie jest serca piku-pik?
> Nie ma szczura, sczezł i znikł!
No i było bardzo trudne, nikt nie odpowiedział.
Kilworth, "Dom Obiecany". Ponieważ jest to mniej znana książka, więc trochę
opowiem: świat widziany od strony myszy. Konkretnie opowieść o pewnej myszy
polnej o imieniu Handlarz, która opuściła Żywopłot i ruszyła do dalekiej
krainy zwanej Domem. No, a w Domu mieszkały inne myszy.
Całość pełna uroku, np. tytuły poszczególnych rozdziałów to nazwy gatunków
sera, a ludzie są przez myszy nazywane "golcami".
Jedyny wystepujący tam szczur jest czarnym charakterem, skrywającym stary
sekret szczurów. Otóż, szczura można zarymować - np. taki wierszyk jak
powyższy może szczura zabić.
Ciekawsze odpowiedzi:
#strzelam E.A. Poe (klimat pasuje do tego poety)
#Piatek "Zmije i krety"???
Odsetek prawidłowych odpowiedzi: 0
> 7. <wskazówka: w tym cytacie wazniejszy jest styl, niż treść> (5 punktów)
> Czeka cię nowa wędrówka, poszukiwanie miasta, w którego istnienie
zaczynasz
> już powątpiewać. Nie masz wyboru, nie masz wyboru. Muszę odejść.
> Szczury połączone koncami ogonów, zrośnięte, zlepione. Każdy dąży przed
> siebie. Żaden nie odwraca się i nie przecina zębami koniuszka własnego
> ogona. Obserwujesz je.
Kto czytał, chyba powinien po stylu poznać... Zaniewski, "Szczur".
Świat z punktu widzenia szczura, a raczej alegoria świata ludzkiego przez
szczurzy pryzmat. Książka trochę narobiła szumu w swoim czasie, porównywano
Zaniewskiego z Kafką (chyba jednak trochę na wyrost), przełożono "Szczura"
na 10 języków.
Strasznie specyficzna narracja - sąsiadują ze sobą fragmenty w pierwszej,
trzeciej, a nawet drugiej osobie. Całość to raczej opis nie tyle wydarzeń,
ile myśli przelatujących przez głowę szczura.
Na mnie ta książka kiedyś wywarła strasznie silne wrażenie - kiedy
generalnie nie mialem żadnego kontaktu ze szczurami. Teraz mam już
kilkuletnie doświadczenie w hodowli szczurów i czytam ją inaczej -
spostrzeżenia Zaniewskiego są niezwykle trafne...
Odsetek prawidłowych odpowiedzi: 8% (znaczy, jedna osoba zgadła)
Ciekawsze odpowiedzi:
#Garry Kilworth - Dom obiecany <dlaczego nie pytanie wcześniej?????>
#Kojarzy mi się tylko ze stylem treści snów z "Baldur's Gate" :)
#Szczypiorski "Msza za miasto Arras"
#Andrzejewski "Ciemnosci kryja ziemie"
> 8. (2 punkty)
> Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły,
> Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły.
Miało być najłatwiejsze, okazało się wcale nie takie proste.
Krasicki, "Przyjaciele"
Odsetek prawidłowych odpowiedzi: 63%
> 9. (5 punktów)
> BELZEBUB:
> Możesz na duszę wpaść,
> Możesz ją w pychę wzdąć,
> A potem w hańbę pchnąć,
> Możesz w pogardzie wlec
> I szyderstwami siec,
> Ale o piekle cyt!
> My lećmy - fit, fit, fit.
>
> (odlatuje)
>
> DIABEŁ I:
> Więc ja za duszę cap;
> Aha, łajdaku, drżysz!
>
> DIABEŁ II:
> Tylko ją bierz do łap
> Lekko, jak kotek mysz.
No, może nie takie łatwe do odgadnięcia, bo fragment mało charakterystyczny:
Mickiewicz, Dziady cz. III
Ciekawsze odpowiedzi:
#Goethe - Faust
#Ten tego Kordian? Samego Słowackiego? Jako diabli Wielkiego Księcia po nocy
męczyli??
#Igraszki z diabłem J. Drdy
Odsetek prawidłowych odpowiedzi: 38%
> 10. <wystarczy autor> (5 punktów)
> Już słońce mimochodem do rowu napływa,
> Skrzy się łopuch kosmaty i bujna pokrzywa -
> Jeno pomyśl, że ci wolno
> Kochać łątkę i mysz polną,
> I przepiórkę, co z głuchym trzepotem się zrywa!
Leśmian, "Łąka"
Ktoś mnie pytal, dlaczego tyle punktów, skoro to najłatwiejsze pytanie.
Takie najłatwiejsze to ono nie było, aczkowliek jestem mile zaskoczony,
myślałem, że będzie mniej trafień.
Odsetek prawidłowych odpowiedzi: 42%
> 11. (3 punkty)
> A to jest Piotruś herbu szczur! Ma dwie łaty i osiem dziur! Dwóch zębów
nie
> ma na przedzie...
...i na szkapie jedzie.
Wystarczyło sobie wierszyk dokończyć, i robiło się banalne. Ale, jak widzę,
mało kto tą drogą poszedł.
Konopnicka, Nasza szkapa.
Ciekawsze odpowiedzi:
#Skoro Piotruś, to może "Piotruś Pan" :-)?
Odsetek prawidłowych odpowiedzi: 17%
> 12. (4 punkty)
> Depcąc, świszcząc i klaszcząc, bardzo źwierza trwoży:
> Szczwacze, trzymając każdy charta na obroży,
> Ukazują palcami, skąd zając wyruszy,
> Cmokają z cicha; charty nadstawiły uszy,
> Wytknęły pyski na wiatr i drżą niecierpliwie,
> Jak dwie strzały złożone na jednej cięciwie.
Noż, przecież to Pan Tadeusz, Mickiewicz. Łowy na zające.
Prawie wszyscy zgadli
Odsetek prawidłowych odpowiedzi: 82%
> 13. (3 punkty)
> Pognała jak wiatr i udało się jej usłyszeć, co powiedział Królik, zanim
> zniknął za rogiem: 'Na moje uszy i wąsiki, ależ robi się późno!'
Alicja w krainie czarów. Lewis Carroll. Łaaaaaaatwe
Odsetek prawidłowych odpowiedzi: 92%
> 14. <ponieważ bohater jest bardzo charakterystyczny, został zastapiony
przez
> X> (3 punkty)
> - W i e d z i a ł ? Myślisz, że to jest taka rzecz, o której wie Królik?
> - Oho, X, on jest mądry, ten Królik.
> - Mądry! - zawołał X z pogardą, ciężko kładząc kopyto na swych trzech
> patykach. - Wykształcenie! - powiedział z goryczą, skacząc na swych
sześciu
> patykach. - Czym jest Wiedza? - zapytał podrzucając swe dwanaście patyków
w
> powietrze. - Rzeczą, którą posiadł Królik. Ha!
No, tu była pewna mała pułapka. Oczywiście Milne, ale nie Kubuś Puchatek, a
Chatka Puchatka (za KP dawałem 0,5p, czyli razem z autorem - 2p). X - to
Kłapouchy.
Odpowiedź na pewne pytanie: tak, mądry Królik też jest charakterystyczny,
ale jakbym go wyiksował albo wyigrekował, to by nie było
gryzoniowo-zajęczakowego motywu ;-)))
Odsetek prawidłowych odpowiedzi: 69%
> 15. <wystarczy autor> (3 punkty)
> Kiedyś pijany zając włóczył się po rżysku,
> A spotkawszy niedźwiedzia, naprał go po pysku,
> Niedźwiedź wpadłszy do domu wrzasnął: -Leokadio!
> Coś się chyba zmieniło, włącz no prędko radio!
Łatwe nie było. Waligórski, konkretnie "Bajeczki Babci Pimpusiowej". Jeszcze
bardziej konkretnie: "Niedźwiedź i zając II"
Ciekawsze odpowiedzi:
#Fredro?
#Może Gałczyński?
#Hm, flifne. Gałczyński raczej nie. Słonimski?
#Można by stawiać na W. Szymborską czy S. Barańczaka
Odsetek prawidłowych odpowiedzi: 25%
On Mon, 23 Feb 2004, Tomasz Brzeziński wrote:
> > 6. <bardzo trudne, ale nie mogę się powstrzymać, bo strasznie ten wierszyk
> > lubię> (6 punktów)
> Kilworth, "Dom Obiecany".
Patrz, czytalam "Dom obiecany" a wierszyka nie pamietam... Moze mialam
inne tlumaczenie??
> Ponieważ jest to mniej znana książka, więc trochę
> opowiem: świat widziany od strony myszy. Konkretnie opowieść o pewnej myszy
> polnej o imieniu Handlarz, która opuściła Żywopłot i ruszyła do dalekiej
> krainy zwanej Domem. No, a w Domu mieszkały inne myszy.
Pan autor napisal jeszcze ksiazke o kretach w podobnym klimacie:-)
Nie wiem, czy były dwa tłumaczenia, mój egzemplarz książki był wydany przez
Prószyńskiego w serii "Nowa fantastyka". Ten wierszyk pada, kiedy jest
troszkę dłuższa opowieść o Kellogu.
> > Ponieważ jest to mniej znana książka, więc trochę
> > opowiem: świat widziany od strony myszy. Konkretnie opowieść o pewnej
myszy
> > polnej o imieniu Handlarz, która opuściła Żywopłot i ruszyła do dalekiej
> > krainy zwanej Domem. No, a w Domu mieszkały inne myszy.
> Pan autor napisal jeszcze ksiazke o kretach w podobnym klimacie:-)
Jaką? Bo cykl o Duncton jest Hurwooda...
Sigurd
Khy, szczerze nie pamiętam już akcji Hamleta i naprawdę, jak w/w,
myślałam że to stryjo był za firanką.
A BTW minikonkurs mój - czy ktoś zgadnie dlaczego użyłam słowa
nieparlamentarnego, a raczej, skąd jest strawestowany cytat? (w
oryginale IIRC była to wypowiedź o Hamlecie, że "mamusia mu się
skurwiła").
EwaP HF FH przepraszając za nieparlamentarne cytaty
--
Ewa Pawelec, Zakład Fizyki Plazmy UO
Power corrupts, but we all need electricity
Linux user #165317
Pozdrawiam
TK
Widzę, że tak :)
> Przedstawienie "Hamleta" we wsi Głucha Dolna, autor Ivo Bresan?
Właśnie. Oczywiście dany cytat brzmi mi w uszach wypowiedzią Gajosa...
EwaP HF FH
Szybko by się cała sztuka skonczyła ;-)
Sigurd
Cały czas się zastanawiam, czy ja to kiedyś czytałam w _całości_, tak
aby dokładnie mieć akcję...
EwaP HF FH
> Ale już teraz, jako że przewaga jest na tyle duża, że żadne
> reklamacje jej nie zniwelują, ogłaszamy zwycięzcę.
Y, aż tak?
(1)
> Ciekawsze odpowiedzi:
> #Strzelam: V. B. Droscher. Strzelam jeszcze bardziej: Rodzinne gniazdo
> #Pewnie to któryś z etologów. Strzelam, że Droescher :)
O, nie byłam jedna z tym Droscherem... On o doborze naturalnym (albo takim
trochę mniej naturalnym) też sporo pisał i styl mi pasował.
Raczej to "prawo Bruce'a" mi do niego nie pasowało niż sam dobór naturalny.
(2)
> Kolejny przypadek, w którym maminsynkowaty książę najpierw dźgał
> szpadą, a potem myślał
A gdzie jeszcze dźgał, bo sobie nie przypominam?
> Przekład Barańczaka.
Tak myślałam. A Walentynki mnie upewniły, że to masz właśnie na półce. Na
etapie zadawania pytania, bośmy kiedyś szaleństwo Ofelii z koleżanką
analizowało pod kątem wyższości świąt^W tłumaczenia Słomczyńskiego lub
Barańczaka nad Barańczakiem lub Słomczyńskim.
I nie robi się konkursów z Hamleta jak ja mam komputer padnięty!!!
(Nawet przeczytałam pytanie przed podaniem odpowiedzi, ale z kafejki nie
mogłam wysłać posta)
> #Też mi biedny, skoro tatusia zabił i mamusię skurwił. (nie odjąłem
> punktów, nie trzeba było powiedzieć, kogo zatłukli)
Poloniusz? Poloniusz we wcześniejszych wersjach opowieści dość ewidentnie
usiłował skurwić córeczkę, u Szekspira ledwo ślady zostały.
Pomijając zamianę osób - ktoś tu myśli Słomczyńskim, mam rację?
(5)
> Camus, Dżuma
> Stanowczo najłatwiejsze pytanie.
Nazwisko nazwiskiem, ja mam to zdanie w uszach. Spektakl się tak zaczyna, a
siedziałam twardo od pierwszych prób do premiery. W połowie prób zaczęłam
suflerować nie zniżając się do zaglądania do egzemplarza :-) Słuchowiec
jestem...
(6)
> No i było bardzo trudne, nikt nie odpowiedział.
> Kilworth, "Dom Obiecany".
No popatrz... jednak nie znałam*. Musiałam gdzieś widzieć coś bardzo, bardzo
podobnego.
* Bo moja "odpowiedź" brzmiała: "Znam, do cholery... znam..."
(7)
> Kto czytał, chyba powinien po stylu poznać... Zaniewski, "Szczur".
Nie wiem, czy jeszcze ktoś jak Zaniewski mieszał osoby (widzisz, patrzysz,
muszę, szczur idzie...)
Daga poznała? Bo czytała na stówę. U mnie.
A w sumie pierwsza myśl była "Cień szczurołapa" - tylko, jak pisałam,
uznałam za zbyt perfidne :-)
> Na mnie ta książka kiedyś wywarła strasznie silne wrażenie - kiedy
> generalnie nie mialem żadnego kontaktu ze szczurami.
Ja miałam, ale mały. Język mnie zachwycił.
Większe wrażenie zrobił w/w "Cień szczurołapa" - może dlatego, że poszedł po
negatywnych emocjach. W połowie książki zrobiło mi się niedobrze i
znienawidziłam ją serdecznie, ale odłożyć nie mogłam do samiutkiego końca.
Szczura mi się czytało "cieplej", ale też jednym ciągiem.
> Teraz mam już
> kilkuletnie doświadczenie w hodowli szczurów i czytam ją inaczej -
> spostrzeżenia Zaniewskiego są niezwykle trafne...
No bo on też ma kilkuletnie doświadczenie w hodowli :-)
Zresztą - straaaasznie fajny facet. Spotkałam raz i na moment i strasznie
dawno na dodatek, ale wspominam do dziś bardzo ciepło tę krótką rozmowę :-)
(9)
>> BELZEBUB:
>> Możesz na duszę wpaść,
> No, może nie takie łatwe do odgadnięcia, bo fragment mało
> charakterystyczny: Mickiewicz, Dziady cz. III
Tak przycięłam w odpowiedzi, bo w tym miejscu wiedziałam. MAŁO
CHARAKTERYSTYCZNY?????
Ja się tylko zdziwiłam, gdzie tu szczur ;-)
(10)
> Leśmian, "Łąka"
> Ktoś mnie pytal, dlaczego tyle punktów, skoro to najłatwiejsze
> pytanie. Takie najłatwiejsze to ono nie było, aczkowliek jestem mile
> zaskoczony, myślałem, że będzie mniej trafień.
Strzeliłam. Wrażenie klimatu przemożne, ale nie byłam w stanie uzasadnić
samej sobie.
Bo jak się np. taki Szewczyk zaczyna, to ten Leśmian po oczach wali. Komu
innemu sierp księżyca (na dodatek zatkwiony ostrzem w czub komina) może
"daleczeć"... ;-)
W tym miejscu chciałam jednakowóż złożyć pełen uniżenia hołd mojej
polonistce z kotem na tle Leśmiana :-)
(14)
> Odpowiedź na pewne pytanie: tak, mądry Królik też jest
> charakterystyczny, ale jakbym go wyiksował albo wyigrekował, to by
> nie było gryzoniowo-zajęczakowego motywu ;-)))
Nie, no... przecież wiem... Tak się tylko czepiłam :-)
(15)
> Łatwe nie było. Waligórski, konkretnie "Bajeczki Babci Pimpusiowej".
> Jeszcze bardziej konkretnie: "Niedźwiedź i zając II"
Identyczna sytuacja jak z Leśmianem (czyli klimat ogólny niczym nie
usprawiedliwiony)
No, to siem pomondrzyłam :-)
pozdr.
-Yola-
PS. Czy jakaś dobra dusza może mi powiedzieć, czy moje posty w tej chwili
widać jak należy, bo po dwóch dniach walki z przywracaniem konfiguracji
wszystkiego od zera, w nowym systemie na dodatek to już nie wiem, jak się
nazywam i mogłam coś przeoczyć. Dzięki!
> Teraz przeslę każdemu z uczestników jego punktację, 24 godziny na ewentualne
> reklamacje, a potem oficjalne ogłoszenie wyników.
Widzisz, jakbyś poczekał z robieniem konkursu to iałbyś jeszcze jedno
źródło obowiązkowe - jutro wychodzi w prószyńskim "Zadziwiający Maurycy"
(and his Educated Rodents, które z polskieto tytułu niestety zniknęły).
Jo'Asia
--
__.-=-. Joanna Słupek joa...@hell.pl .-=-.__
--<()> http://bujold.fantastyka.net/ http://esensja.pl/ <()>--
.__.'| ...................................................... |'.__.
Il porcupino nil sodomy est (Panowie i Damy)
> Tomasz Brzeziński <sig...@poczta.onet.pl> wrote:
>>> Khy, szczerze nie pamiętam już akcji Hamleta i naprawdę, jak w/w,
>>> myślałam że to stryjo był za firanką.
>> Szybko by się cała sztuka skonczyła ;-)
> Cały czas się zastanawiam, czy ja to kiedyś czytałam w _całości_, tak
> aby dokładnie mieć akcję...
Można obejrzeć którąś *pełną* ekranizację... :)
Jo'Asia
--
__.-=-. Joanna Słupek joa...@hell.pl .-=-.__
--<()> http://bujold.fantastyka.net/ http://esensja.pl/ <()>--
.__.'| ...................................................... |'.__.
Ze zbiorów biblioteki pintyjskiej: "Tuna to surowa pani"
Monisia
Mogłam dołożyć Eibl-Ebesfeldta :>
> Poloniusz? Poloniusz we wcześniejszych wersjach opowieści dość ewidentnie
> usiłował skurwić córeczkę, u Szekspira ledwo ślady zostały.
> Pomijając zamianę osób - ktoś tu myśli Słomczyńskim, mam rację?
Ano nie, patrz minikonkurs :)
> Strzeliłam. Wrażenie klimatu przemożne, ale nie byłam w stanie uzasadnić
> samej sobie.
Też strzeliłam, też po klimacie.
> Nie wiem, ale za to oglaszam kolejny minikonkurs odnosnie Hamleta - skad
ten
> cytat? I kto napisal? i o kim wlasciwie???
> "O matko, o matko,
> jakze moglas jemu sprzedac sie tak latwo?
> Wszak on meza Twego zabil, zgladzi mnie, splugawi tron,
> zniszczy Danie, lud ograbi, bijmy w dzwon -
> n trwoge, na trwoge, na trwoge,
> Nie wybieraj miedzy zadza swa a Bogiem.
> Poki czas naprawic bledy, Matko nie rob tego - stoj!
> Cenzor z dziewiatego rzedu: Nie, w tej formie, to nie moze wcale pojsc."
Kaczmarski, "Epitafium dla Wysockiego". Łatwe, za łatwe ;-)
btw. chyba z pamięci pisałaś, bo IIRC tam interpunkcja troszkę inna?
A ja ozłocę tego, kto mi poda namiary na (podobno istniejące gdzieś w sieci)
nagrania Hamleta z Teatru na Tagance z Wysockim...
Widziałem tylko fragmenty - i mocne są...
Sigurd
>> Pomijając zamianę osób - ktoś tu myśli Słomczyńskim, mam rację?
> Ano nie, patrz minikonkurs :)
Tak, zauważyłam. Już po napisaniu posta :-)
Może tłumacz Bresana myślał Słomczyńskim ;-)
pozdr.
-Yola-
> Zwycięzcą konkursu "Gryzonie w literaturze" zostaje:
> <fanfary>
> YOOOOOOOOOOOOLAAAAAAAAAAAAAAAA!
> </fanfary>
> Gratulacje!
<dyg, dyg> Dziękuję. <dyg>
No to proszę się nastawić moralnie na temat z tej samej paki, acz
kontrastowy.
Czyli "koty w literaturze".
Jeszcze można doczytywać i googlać :-)
pozdr.
-Yola-
Przypuszczam, że nie. Ten język u Bresana zwyczajnie pasuje, w
tłumaczeniu szekspirowskim natomiast jest raczej zgrzytem.
No ;-)
> (2)
> > Kolejny przypadek, w którym maminsynkowaty książę najpierw dźgał
> > szpadą, a potem myślał
>
> A gdzie jeszcze dźgał, bo sobie nie przypominam?
W finale ;-)
Ale faktycznie nie do końca mi o to chodziło - raczej o to, że ogólnie robił
różne głupie rzeczy, a potem się zastanawiał. Jak w przypadku Ofelii.
> Tak myślałam. A Walentynki mnie upewniły, że to masz właśnie na półce. Na
> etapie zadawania pytania, bośmy kiedyś szaleństwo Ofelii z koleżanką
> analizowało pod kątem wyższości świąt^W tłumaczenia Słomczyńskiego lub
> Barańczaka nad Barańczakiem lub Słomczyńskim.
No, Słomczyński na półce też się znajdzie - ale ja właśnie wolę Barańczaka.
Miodniejszy.
> I nie robi się konkursów z Hamleta jak ja mam komputer padnięty!!!
To było celowe - żeby inni też mieli szansę ;-)
> (7)
> > Kto czytał, chyba powinien po stylu poznać... Zaniewski, "Szczur".
>
> Nie wiem, czy jeszcze ktoś jak Zaniewski mieszał osoby (widzisz, patrzysz,
> muszę, szczur idzie...)
> Daga poznała? Bo czytała na stówę. U mnie.
Daga nie brała udziału w konkursie :(
> Większe wrażenie zrobił w/w "Cień szczurołapa" - może dlatego, że poszedł
po
> negatywnych emocjach. W połowie książki zrobiło mi się niedobrze i
> znienawidziłam ją serdecznie, ale odłożyć nie mogłam do samiutkiego końca.
> Szczura mi się czytało "cieplej", ale też jednym ciągiem.
a w jakiej kolejności czytałaś? Bo ja najpierw "Szczura", i "Cień" mi się
nieco wtórny już wydał.
> (9)
> >> BELZEBUB:
> >> Możesz na duszę wpaść,
>
> > No, może nie takie łatwe do odgadnięcia, bo fragment mało
> > charakterystyczny: Mickiewicz, Dziady cz. III
>
> Tak przycięłam w odpowiedzi, bo w tym miejscu wiedziałam. MAŁO
> CHARAKTERYSTYCZNY?????
Ty jesteś "z branży", Ty się nie mądrz ;-P
> > Leśmian, "Łąka"
> > Ktoś mnie pytal, dlaczego tyle punktów, skoro to najłatwiejsze
> > pytanie. Takie najłatwiejsze to ono nie było, aczkowliek jestem mile
> > zaskoczony, myślałem, że będzie mniej trafień.
>
> Strzeliłam. Wrażenie klimatu przemożne, ale nie byłam w stanie uzasadnić
> samej sobie.
No, mi się też tak wydawało, że to strasznie charakterystyczny klimat
Leśmianowski. Ale albo mało kto Leśmiana czyta, albo mi się tak tylko
wydawało...
> PS. Czy jakaś dobra dusza może mi powiedzieć, czy moje posty w tej chwili
> widać jak należy, bo po dwóch dniach walki z przywracaniem konfiguracji
Chyba jest ok...
Sigurd
> W finale ;-)
Aha, no tak... Klaudiusza zadźgał wreszcie. Ale nie wiem, czy to podpada pod
"najpierw dźganie, potem myślenie" - cztery godziny sztuki myślał nad tym
dźganiem.
> Ale faktycznie nie do końca mi o to chodziło - raczej o to, że
> ogólnie robił różne głupie rzeczy, a potem się zastanawiał. Jak w
> przypadku Ofelii.
W przypadku Ofelii najbardziej nieprzemyślanym i idiotycznym wyskokiem było
wskoczenie do grobu. Ale to też po zabiciu Poloniusza.
Wcześniejsze Ofelii traktowanie raczej przemyślał. Może głupio, może
egoistycznie. Ale przemyślał. IMHO.
> No, Słomczyński na półce też się znajdzie - ale ja właśnie wolę
> Barańczaka. Miodniejszy.
Eeee, tam.
Mnie wpienia ta jego (Barańczaka) misja dziejowa wyjaśniania durnemu
czytelnikowi, co Szekspir miał na myśli.
Jakkolwiek mogę być stronnicza, albowiem kiedy pierwszy raz miałam Hamleta w
łapkach, to Barańczak nadal się tego dramatu bał. Jeszcze go Wajda nie
sterroryzował, żeby przetłumaczył.
Swoją drogą... ciekawa rzecz z tym Hamletem. Tłumacze się go boją, i dopiero
reżyserzy muszą ich przydusić. Wajda Barańczaka (dla Budzisz-Krzyżanowskiej)
tak jak wcześniej Swinarski Słomczyńskiego...
> Daga nie brała udziału w konkursie :(
A nie przeglądała?
> a w jakiej kolejności czytałaś? Bo ja najpierw "Szczura", i "Cień" mi
> się nieco wtórny już wydał.
Szczur, Cywilizacja ptaków, Cień.
Wtórność wtórnością. Akurat nie brała udziału w ocenie ;-)
Cień poszedł po emocjach, po których nie poszedł Szczur. Który był poetycki
i bardzo piękny. Cień był obrzydliwy (ale wciągał).
> Ty jesteś "z branży", Ty się nie mądrz ;-P
Tak jest, wracam pod kamyczek.
pozdr.
-Yola-
Ja też strzeliłam (bo uczciwie do Leśmiana stojącego na półce nie
zajrzałam). Naprowadził mnie ten 'łopuch kosmaty';-)
A w ogóle to gratulacje dla zwyciężczyni!
AgaK
> Widzisz, jakbyś poczekał z robieniem konkursu to iałbyś jeszcze jedno
> źródło obowiązkowe - jutro wychodzi w prószyńskim "Zadziwiający Maurycy"
> (and his Educated Rodents, które z polskieto tytułu niestety zniknęły).
A Brian Jacques?
MJ
>> 4. Termin: do 20 lutego, godz 24:00, decyduje godzina dotarcia do mnie
O, spokojnie mogł być jeszcze dwa miesiące i nic bym więcej nie
wymyślił. O dziwo, te cytaty, ktorych nie rozpoznałem, wszystkie
pochodzą z książek, których nie czytałem...
>> 2. (3 punkty)
>> To obłęd - obłęd dziki jak zmagania
>> Wzburzonej fali z huraganem. W nagłym
>> Ataku szału, słysząc jakiś szmer
>> Za tym arrasem, pochwycił za szpadę
>> i z krzykiem "Szczur! szczur!", ślepo przekonany
>> O prawdzie swoich urojeń, odebrał
>> Życie biednemu starcu.
>
> Hmmm, miało być łatwe.
A nie było? Co prawda "How now! a rat? Dead, for a ducat, dead!" jest
jeszcze łatwiejsze... 8-)
>> 5. (3 punkty)
>> Rankiem 16 kwietnia doktor Bernard Rieux wyszedł ze swego gabinetu i
>> pośrodku podestu zawadził nogą o martwego szczura.
>
> Camus, Dżuma
> Stanowczo najłatwiejsze pytanie.
A to jest oczywiscie latwe, ale ze az tak dobrze wszyscy pamietaja, to
mnie troche zaskoczylo.
>> 9. (5 punktów)
>> BELZEBUB:
>> Możesz na duszę wpaść,
>> Możesz ją w pychę wzdąć,
> No, może nie takie łatwe do odgadnięcia, bo fragment mało
> charakterystyczny: Mickiewicz, Dziady cz. III
Bo z Dziadów to już się tylko Wielką Improwizację przerabia? 8-)
>> 12. (4 punkty)
>> Depcąc, świszcząc i klaszcząc, bardzo źwierza trwoży:
>
> Noż, przecież to Pan Tadeusz, Mickiewicz. Łowy na zające.
> Prawie wszyscy zgadli
Zgłoski wystarczyło policzyć 8-)
>> 15. <wystarczy autor> (3 punkty)
> Łatwe nie było. Waligórski, konkretnie "Bajeczki Babci Pimpusiowej".
> Jeszcze bardziej konkretnie: "Niedźwiedź i zając II"
Dobrze, że o tytuł nie pytałeś...
MJ
> Swoją drogą... ciekawa rzecz z tym Hamletem. Tłumacze się go boją, i dopiero
> reżyserzy muszą ich przydusić. Wajda Barańczaka (dla Budzisz-Krzyżanowskiej)
> tak jak wcześniej Swinarski Słomczyńskiego...
Biedni ci Anglicy, nie mają tylu tłumaczeń do wyboru...
MJ
>> Noż, przecież to Pan Tadeusz, Mickiewicz. Łowy na zające.
>> Prawie wszyscy zgadli
>
> Zgłoski wystarczyło policzyć 8-)
I dokładnie tak to zgadłam :-)
pozdr.
-Yola-
> Biedni ci Anglicy, nie mają tylu tłumaczeń do wyboru...
Nooo, i dlatego na świat cały słyną z robienia Szekspira "po bożemu" bez
żadnego kombinowania z tekstem. I najczęściej również z interpretacjami.
Nie bez rewelacyjnych wyników. Ale do zrobienia z Hamleta komedii to już
trzeba było Kanadyjczyków. Francuskojęzycznych.
pozdr.
-Yola-
>btw. chyba z pamięci pisałaś, bo IIRC tam interpunkcja troszkę inna?
pewnie, ze z pamieci - co wiecej, ja tego chyba nigdy nie widzialam jako
tekstu drukowanego. Tylko slyszalam.
>
>A ja ozłocę tego, kto mi poda namiary na (podobno istniejące gdzieś w sieci)
>nagrania Hamleta z Teatru na Tagance z Wysockim...
>Widziałem tylko fragmenty - i mocne są...
=============
To moze na grupe te namiary?? Ja tez chce. Nie widzialam nawet fragmentow -
ale slyszalam, ze mocne.
MW
> >Kaczmarski, "Epitafium dla Wysockiego". Łatwe, za łatwe ;-)
> Jakze sie ciesze, ze tu sami erudyci i intelektualisci:)
eeee, ja to się po prostu na Kaczmarskim wychowałem. A na Wysockim (i
Jesieninie) uczyłem się rosyjskiego ;-)
> >btw. chyba z pamięci pisałaś, bo IIRC tam interpunkcja troszkę inna?
> pewnie, ze z pamieci - co wiecej, ja tego chyba nigdy nie widzialam jako
> tekstu drukowanego. Tylko slyszalam.
też znam na pamięć ;-)
ale może Ci się przyda:
http://www.kaczmarski.silken.art.pl/tworczosc/wiersze_alfabetycznie/kaczmarskiego/e/epitafium_wysocki.html
Sigurd
> To moze na grupe te namiary?? Ja tez chce. Nie widzialam nawet
> fragmentow - ale slyszalam, ze mocne.
Przyłączę się do prośby (żeby na grupę te namiary). Bo ja nie widziałam
fragmentów, ale fragmenty słyszałam (audio). Potwierdzam: mocne.
pozdr.
-Yola-
> > Ale faktycznie nie do końca mi o to chodziło - raczej o to, że
> > ogólnie robił różne głupie rzeczy, a potem się zastanawiał. Jak w
> > przypadku Ofelii.
>
> Wcześniejsze Ofelii traktowanie raczej przemyślał. Może głupio, może
> egoistycznie. Ale przemyślał. IMHO.
No, czy tak przemyślał? Chyba był mocno zdziwiony, jak się dowiedział, że
Ofelia nie żyje.
> > No, Słomczyński na półce też się znajdzie - ale ja właśnie wolę
> > Barańczaka. Miodniejszy.
>
> Eeee, tam.
> Mnie wpienia ta jego (Barańczaka) misja dziejowa wyjaśniania durnemu
> czytelnikowi, co Szekspir miał na myśli.
eeee... A jak wyjaśnia?
> Swoją drogą... ciekawa rzecz z tym Hamletem. Tłumacze się go boją, i
dopiero
> reżyserzy muszą ich przydusić. Wajda Barańczaka (dla
Budzisz-Krzyżanowskiej)
> tak jak wcześniej Swinarski Słomczyńskiego...
A Ty byś się odważyła? Bo ja nie, nawet jakby mi się wydawało, że umiem. ;-)
>
> > Daga nie brała udziału w konkursie :(
>
> A nie przeglądała?
Przeglądała, jak dobrze pamiętam, to to akurat zgadła...
>
> > a w jakiej kolejności czytałaś? Bo ja najpierw "Szczura", i "Cień" mi
> > się nieco wtórny już wydał.
>
> Szczur, Cywilizacja ptaków, Cień.
A ja tej cywilizacji ptaków już nie ruszyłem, właśnie po tym, jak
stwierdziłem, że "Cień" wtórny...
> Cień poszedł po emocjach, po których nie poszedł Szczur. Który był
poetycki
> i bardzo piękny. Cień był obrzydliwy (ale wciągał).
No tak...
Sigurd
Jako i ja.
Ale myslalam, ze ja juz Matuzalem jestem.
>też znam na pamięć ;-)
>ale może Ci się przyda:
>
http://www.kaczmarski.silken.art.p l/tworczosc/wiersze_alfabetycznie/k aczmarski
ego/e/epitafium_wysocki.html
>
>Sigurd
===========
Dziekuje, zaczynam czytac.
Monika
Fragmenty- owszem. Np tu http://kulichki.com/vv/audio/video/
Jest tam rowniez Hamlet.
A.
to jeszcze mi powiedz, na ktorej to plycie jest? Bo szukam i szukam, i nie
oge znalezc. Jedynie na "Chicago - Life", ale nie wiem, czy to gdzies znajde.
A zapalalam nagla checia posiafaia tego nagrania.
Choc gdzie mu tam bedzie do sluchanych "steranych" kaset na Grundigu:))
Monika
> No, czy tak przemyślał? Chyba był mocno zdziwiony, jak się
> dowiedział, że Ofelia nie żyje.
No i?
Nie do końca rozumiem rozumowanie...
Chodzi Ci o to, że nie przewidział, jak to się skończy? Miał prawo być
zaskoczony, bo to nie na skutek traktowania Ofelia przestała żyć, tylko na
skutek śmierci Poloniusza (przynajmniej tak bezpośrednio). Nie jest też
takie pewne, czy jej jednak ktoś nie pomógł...
> eeee... A jak wyjaśnia?
"What, is Horatio there?
A piece of him"
Jak to było u Barańczaka? "Częściowo, bo moja większa część rwie się do
łóżka"?
I w Learze - nie jestem w stanie znaleźć cytatu, bo Leara tak na wyrywki nie
znam.
Było coś o tym, że los człowieka jest jak koło Fortuny. U Szekspira tyle
mniej więcej. Barańczak poczuł się w obowiązku wyjaśnić w następnej linijce,
że to oznacza, że czasem w życiu są wzloty, a chwilę później można się
znaleźć w otchłani.
Przykłady tylko dwa, bo nie chce mi się szperać. Te dwa mam w głowie.
> A Ty byś się odważyła? Bo ja nie, nawet jakby mi się wydawało, że
> umiem. ;-)
Ja bym się nie odważyła nawet najgłupszej komedii. A oni się odważali. Tylko
Hamleta się bali.
> Przeglądała, jak dobrze pamiętam, to to akurat zgadła...
Toż o to pytałam.
> A ja tej cywilizacji ptaków już nie ruszyłem, właśnie po tym, jak
> stwierdziłem, że "Cień" wtórny...
Cywilizacja całkiem inna jest, choćby tematycznie. A Cień miał być
kontynuacją. Swoją drogą początek bardzo pięknym nawiązaniem był.
pozdr.
-Yola-
Na niekoncertowym oficjalnym albumie - żadnym.
Ja to mam na dwukasetowym zapisie koncertów zaraz po powrocie z emigracji,
nazwanych po prostu "Live" (zresztą uważam to za chyba najlepszy album
Kaczmarskiego)
http://www.kaczmarski.silken.art.pl/tworczosc/programy/live.htm
Było też na "Pompei" i chyba na czymś, co tylko miałem w ręce - składanka
pt. "Źródło", bardzo jakoś niedawno wydana.
> Choc gdzie mu tam bedzie do sluchanych "steranych" kaset na Grundigu:))
No, ja mam gdzieś na kasecie zapis konspiracyjnego koncertu rejestrowany na
trzymanym nad głową takim właśnie Grundigu ;-)
Sigurd
PS. Nie wyrzucajcie nas na pl.rec.muzyka, pleaseeeeee...
oj, a co to za format, to .rm?
Sigurd
No, czy na pewno? To, co ona śpiewa, raczej jest bardziej o zdradzie, niż o
zabójstwie...
> > eeee... A jak wyjaśnia?
>
> "What, is Horatio there?
> A piece of him"
> Jak to było u Barańczaka? "Częściowo, bo moja większa część rwie się do
> łóżka"?
A, w ten sposób. No, to zgoda, ja oryginał raz przeczytałem, takich rzeczy
wyłapać nei byłem w stanie. Ale, szczerze mówiąc, mi to jakoś strasznie nie
przeszkadza...
> > A Ty byś się odważyła? Bo ja nie, nawet jakby mi się wydawało, że
> > umiem. ;-)
>
> Ja bym się nie odważyła nawet najgłupszej komedii. A oni się odważali.
Tylko
> Hamleta się bali.
Bo Hamlet to duuuuża rzecz ;-)
A tak powaznie, to ja myślę, że chodzi głównie o to, jak ten Hamlet jest
zakorzeniony w polskiej kulturze, ile fragmentów weszło do języka, etc.
Dużej odwagi wymaga zaproponowanie nowego tłumaczenia czegoś takiego...
Sigurd
Prawdopodobnie realmedia. Ci od realplayera.
To sie odtwarza za pomoca real one playera.
http://uk.real.com/freeplayer_r1p.html?&src=ZG.uk.idx.rp_mon.760.rp_mon
klika sie na "Download the Free RealOne Player Only" po prawej stronie.
A.
>> No i?
>> Nie do końca rozumiem rozumowanie...
>> Chodzi Ci o to, że nie przewidział, jak to się skończy? Miał prawo
>> być zaskoczony, bo to nie na skutek traktowania Ofelia przestała
>> żyć, tylko na skutek śmierci Poloniusza (przynajmniej tak
>> bezpośrednio).
>
> No, czy na pewno? To, co ona śpiewa, raczej jest bardziej o zdradzie,
> niż o zabójstwie...
Również. Co nie zmienia faktu, że jak ją puszczał kantem, to się
zdenerwowała jeno. Zresztą - łyknęła kłamstwo podsunięte całemu dworowi, że
Hamlet zwariował. Nawet Klaudiusz się w dużym stopniu dał nabrać na
zwariowanie Hamletowe (jakkolwiek co do przyczyn to od początku miał swoje
zdanie, i to słuszne).
Odbiło dziewczynie po śmierci ojca dopiero, na ten temat też się sporo
wypowiada.
Moja prywatna teoria jest taka, że Poloniusz w pewnym sensie przejął funkcje
myślenia za Ofelię. A ona mu była ślepo posłuszna. Najpierw ją wepchnął
Hamletowi w ramiona (bardzo dyplomatycznie zresztą), potem jak mu wyszło, że
nic z tego, kazał jej się wycofać (w międzyczasie doszło między młodymi do
zbliżenia) - to się zbiegło z tym jak Hamlet zaczął się wygłupiać. Wstrząs
przeżyła, no ale wciąż miała tatusia, który się dziewczyną zajmie przecież i
nie da zginąć marnie.
A potem nagle zostaje sama. Bez tatusia, który by za córeczkę pomyślał,
brata gdzieś wywiało w obce strony, księcia puściła kantem. Ani majątku, ani
dziewictwa, ani wpływów na dworze. Weź nie zwariuj...
pozdr.
-Yola-
> klika sie na "Download the Free RealOne Player Only" po prawej
> stronie.
A podczas rejestracji nie pozwala się apgrejtować do tego 14-day free trial
:-)
pozdr.
-Yola-
no, ok. Powiedzmy, że Hamlet jej trochę dowalił, a jak jej zabił ojca, to
się całkiem załamała. Tak może być? ;-)
> A potem nagle zostaje sama. Bez tatusia, który by za córeczkę pomyślał,
> brata gdzieś wywiało w obce strony, księcia puściła kantem.
... albo odwrotnie ;-P
Sigurd
>> Choc gdzie mu tam bedzie do sluchanych "steranych" kaset na Grundigu:))
>
>No, ja mam gdzieś na kasecie zapis konspiracyjnego koncertu rejestrowany na
>trzymanym nad głową takim właśnie Grundigu ;-)
===============
ale jestes szczesciarz....
zazdroszcze.
To powiedz jeszcze, kto napisal i spiewal, jaki tytul:
(to rozne oderwane fragmenty tego samego utowru)
"Stach, pieniadze Ci posylam, jakes chcial,
tego rechotra, cozes pisal, to nie znamy,
ale zeby chlop nie obrazil sie ,
to mu z matka ges na swieta posylamy"
"Stach, pieniadze Ci posylam, jakes chcial,
wyzej dupy nie podskoczysz, to pamietaj,
matka widziec ciebie chce na swieta"
"Tato, choc nas wzieli, to bili
XXX powiedzial, ze nas puszcza trzynastego..."
i tak dalej.
pamietam, jak sluchalam tego w jakims 1987 u mojej siostry w akademiku.
>
>Sigurd
>PS. Nie wyrzucajcie nas na pl.rec.muzyka, pleaseeeeee...
==========
no ale przeciez tu ciagle poezja sie przewija.
I przy okazji - zaczelam szukac tego "Epitafium" i dowiedzialam sie, ze
wlasnie wyszla plytka "Okudzawa po polsku", a na niej te wszystkie opsenki,
ktorych jeszcze na analogu sluchalam. Zaraz lece do MediaMarktu na zakupy.
>> A potem nagle zostaje sama. Bez tatusia, który by za córeczkę
>> pomyślał, brata gdzieś wywiało w obce strony, księcia puściła kantem.
>
> ... albo odwrotnie ;-P
Albo odwrotnie. Ale głupiemu dziewczątku się wydawało, że to ona jego. Nie z
własnej woli, tylko bo tatuś kazał, ale jednak ona jego. Najpierw zaczęła mu
odsyłać listy, przestała z nim rozmawiać, potem mu oddała podarki... I
Ofelii akurat nikt z błędu nie wyprowadzał, że Hamlet świruje z innego
powodu, niż przyczyny wyżej wymienione.
pozdr.
-Yola-
> >> Choc gdzie mu tam bedzie do sluchanych "steranych" kaset na Grundigu:))
> >
> >No, ja mam gdzieś na kasecie zapis konspiracyjnego koncertu rejestrowany
na
> >trzymanym nad głową takim właśnie Grundigu ;-)
> ===============
> ale jestes szczesciarz....
> zazdroszcze.
ale to oczywiście nie ja nagrywałem... Jakbym wtedy podnosił magnetofon nad
głowe, to by się znalazł gdzieś na wysokości pasa dorosłych ;-)
> To powiedz jeszcze, kto napisal i spiewal, jaki tytul:
> (to rozne oderwane fragmenty tego samego utowru)
> "Stach, pieniadze Ci posylam, jakes chcial,
<ciach>
troszkę poprzeinaczałaś miejscami cytaty (w sumie możliwe też, że Kaczmarski
to w paru wersjach śpiewał), to jest "Korespondencja klasowa". Dobre, choć
bardzo mało znane.
Tekst jest tutaj:
http://www.kaczmarski.silken.art.pl/tworczosc/wiersze_alfabetycznie/kaczmarskiego/k/korespondencja_klasowa.htm
> >PS. Nie wyrzucajcie nas na pl.rec.muzyka, pleaseeeeee...
> ==========
> no ale przeciez tu ciagle poezja sie przewija.
na pl.hum.poezja też nie ;-))))
> I przy okazji - zaczelam szukac tego "Epitafium" i dowiedzialam sie, ze
> wlasnie wyszla plytka "Okudzawa po polsku", a na niej te wszystkie
opsenki,
> ktorych jeszcze na analogu sluchalam. Zaraz lece do MediaMarktu na zakupy.
Znaczy, Okudżawa śpiewający po polsku, czy ktoś po polsku śpiewający
piosenki Okudżawy?
Sigurd
samych tasm zazdroszcze.
ja niestety nie mam.
mam tylko piekne wspomnienia...
>troszkę poprzeinaczałaś miejscami cytaty (w sumie możliwe też, że Kaczmarski
>to w paru wersjach śpiewał), to jest "Korespondencja klasowa". Dobre, choć
>bardzo mało znane.
>Tekst jest tutaj:
>
http://www.kaczmarski.silken.art.p l/tworczosc/wiersze_alfabetycznie/k aczmarski
ego/k/korespondencja_klasowa.htm
=============
strasznie dziekuje - pewnie bym tego nie znalazla.
Jak ja mielam nie przeinaczac tekstu, jak sluchalam tego majac lat 13?????
>na pl.hum.poezja też nie ;-))))
==========
tam by sie na nas nie poznali... a szkoda:)
>Znaczy, Okudżawa śpiewający po polsku, czy ktoś po polsku śpiewający
>piosenki Okudżawy?
>
>Sigurd
=============
Nie znasz tej plyty??? Polacy spiewaja Okudzawe po polsku.
"Wybaczcie piechocie, ze tak nierozsadna czasami bez tchu,
my zawsze w pochodzie, gdy wiosna nad ziemia szaleje od bzu"
albo:
"Gdy kaza ide, gdy nie kaza leze,
jak dobrze byc zolnierzem, zolnierzem..."
albo jeszcze:
"A ta trzecia jak tchorz, w drzwiach przekreca klucz,
i walizki ma spakowane juz."
Rozmarzylam sie
No bo wiedzialem, ze gdzies ta ksiazke dasz na pewno, a nie kojarzylem z
niej zadnego wierszyka ;)
Loki
Marcin, co w konkursie udziału nie brał, ale chętnie sobie o nim poczyta.
--
#---# Marcin Malinowski nixer(at)space.pl ICQ: 160932368 #---#
#---# Można poznać wszystkie rzeczy na ziemi, nie wychodząc #---#
#---# z domu. Można ujrzeć drogę, nie wyglądając przez okno. #---#
#---# Lao-Cy #---#
Proszę:
c1bebq$qah$1...@news.onet.pl
AgaK
>> Mogłby ktoś podrzucić message-id tej wiadoości? Poczytam sobie na
>> google.
>> Z góry dzięki.
>
> Proszę:
> c1bebq$qah$1...@news.onet.pl
Piękne dzięki :-)
> Nie znasz tej plyty??? Polacy spiewaja Okudzawe po polsku.
> "Wybaczcie piechocie, ze tak nierozsadna czasami bez tchu,
> my zawsze w pochodzie, gdy wiosna nad ziemia szaleje od bzu"
Tego uczyłam się na muzyce w podstawówce :).
> albo:
> "Gdy kaza ide, gdy nie kaza leze,
> jak dobrze byc zolnierzem, zolnierzem..."
A to śpiewało się na wakacyjnych wyjazdach zorganizowanych, czyli obozach
:).
> Rozmarzylam sie
Wysockiego też lubisz?
--
Pozdrawiam,
Monika
Ten kawalek ostatnio wspominal marszalek Wojciechowski w "siodmym dniu
tygodnia" ze mu sie przypomnial jak wysluchal przemowienia Piechoty w
sejmie.
Loki
> samych tasm zazdroszcze.
> ja niestety nie mam.
> mam tylko piekne wspomnienia...
A mogę dla równowagi zacytować coś wrednego? To WO na temat Kaczmarskiego i
"wiecznej aktualności" jego piosenek.
===
Weź se gitarę i brzdąknij:
"Rządzą złodzieje, brzdąk.
Ludziom żyje się ciężko, brzdąk.
Całe życie harują i nic z tego nie mają, brzdąk.
Święte księgi dawnych mistrzów legną w zapomnieniu, brzdąk.
Za to czci się marne błyskotki i tanią popularność, brzdąk.
Nie mówiąc już o mamonie, brzdąk.
Pogoda zresztą też gorsza niż kiedyś, brzdąk."
I stworzysz ponadczasowy protest-song, aktualny w dowolnym ustroju.
===
IMHO bardzo trafnie, tyle że tak się to widzi rozumem. A czuje się zupełnie
co innego...
> Nie znasz tej plyty??? Polacy spiewaja Okudzawe po polsku.
> "Wybaczcie piechocie, ze tak nierozsadna czasami bez tchu,
> my zawsze w pochodzie, gdy wiosna nad ziemia szaleje od bzu"
Oj... To ja akurat z Okudżawą tak mam, że żadne znane mi tłumaczenia mi się
nie podobają. A sam przetłumaczyć dobrze nie umiem (próbowałem). A "Prostite
piechote" to chyba moja ulubiona jego ballada ;-)
Z Wysockim mam zresztą podobnie. Nie cierpię np. Aloszy Awdiejewa
śpiewającego Wysockiego po polsku...
Btw. czy ktoś by się nie pokusił o solidne przetłumaczenie mojej ulubionej
"Ballady o bor'be" - bo nigdy nie spotkałem polskiego tłumaczenia... A ona
to się w ogóle nadaje na hymn prk, bo wbrew tytułowi o książkach jest ;-)
Sigurd
> Czytam te komentarze do wyników, a samych wyników nie mam... Jakiś
> usenetowy chochlik mi go chyba zatrzymał gdzieś po drodze...
O, wiadomość właśnie dotarła. Chochlik jednak ją wypuścił. Niezbadane są
ścieżki usenetowych wiadomości...
> Oj... To ja akurat z Okudżawą tak mam, że żadne znane mi tłumaczenia
> mi się nie podobają. A sam przetłumaczyć dobrze nie umiem
> (próbowałem). A "Prostite piechote" to chyba moja ulubiona jego
> ballada ;-)
Ja raz słyszałam... Niejaki Orkisz śpiewał melanż radosny. Trochę swoich,
trochę tłumaczeń właśnie. Na pewno było o robaczku (co to sobie uczynił
boginię) i "Nadieżdy malenkij orkiestrik" - i przekonał mnie :-)
A potem zaserwował mi jeszcze jakiegoś mojego ulubieńca (Cohen? Brel??) i
cała byłam jego :-)
pozdr.
-Yola-
Och jej, za pomocą streszczenia można zbanalizować wszystko. To
normalne. I celują w tym, oczywiście, felietoniści...
Wiesz, ja to doskonale wiem. Co nie znaczy, że mnie powyższy tekst nie
rozbawił. I nie znaczy też, że zmienił w jakikolwiek sposób mój stosunek do
protest-songów.
Sigurd
Nawet bardziej:)
No, reklamacji nie było, więc pełne wyniki (przypominam, że przy równej
liczbie punktów decydowała kolejność nadesłania odpowiedzi):
1. Yola: 45
2. Michał Jankowski: 38
3. Monika Wandzel: 37
4. Ewa Pawelec: 31
5. AgaK: 22
6. Tomasz: 18
7. Loki: 18
8. eclipse: 18
9. Maciek Antecki: 17
10. Woly: 15
11. Monikas: 15
12. Jan Rudziński: 8
Dziękuję wszystkim ;-)
Sigurd
> No, reklamacji nie było, więc pełne wyniki (przypominam, że przy
> równej liczbie punktów decydowała kolejność nadesłania odpowiedzi):
>
> 1. Yola: 45
Dobra, czyli teraz ja robię konkurs. Mogę podkraść regulamin (do
modyfikacji)?
Tylko może termin krótszy (5 dni? bo było 10)... kto przeciw? Sigurd - w
jakich terminach napłynęły odpowiedzi?
pozdr.
-Yola-
Niniejszym chciałam podziękować Sigurdowi za przednią zabawę. A o mały włos
nie brałabym w niej udziału, albowiem zakładałam, że wypadnę bardzo
blado;-).
Piąte miejsce satysfakcjonuje mnie jak cholera;-)
AgaK
Trzeba było nie brać udziału, przez Ciebie spadłem na szóste ;-)
T.
Nie martw się. Wygląda na to, że raczej nie zagrożę Twojej pozycji w
kolejnym konkursie;-)
AgaK
> Na niekoncertowym oficjalnym albumie - żadnym.
> Ja to mam na dwukasetowym zapisie koncertów zaraz po powrocie z emigracji,
> nazwanych po prostu "Live" (zresztą uważam to za chyba najlepszy album
> Kaczmarskiego)
A ja ją mam, ja ją mam! :-D Epitafium dla Wysockiego jest
ostatnią piosenką na płycie.
A Baranka Kultowego w wykonaniu Kaczmarskiego słyszałeś? Albo
Celinę? Pięęękne. Cudeńko! Jest też na płycie live, tylko ona ma
tytuł Bankiet.
> No, ja mam gdzieś na kasecie zapis konspiracyjnego koncertu rejestrowany na
> trzymanym nad głową takim właśnie Grundigu ;-)
Przegrasz mi, przegraaasz? Na kompa. ;)
> PS. Nie wyrzucajcie nas na pl.rec.muzyka, pleaseeeeee...
Sio! ;>
Daga
--
FAQ prk: http://republika.pl/pl_rec_ksiazki/faq.htm
Strona domowa prk: http://republika.pl/pl_rec_ksiazki/
Moja: http://www.modus-vivendi.w.pl
> A Baranka Kultowego w wykonaniu Kaczmarskiego słyszałeś? Albo
> Celinę? Pięęękne. Cudeńko! Jest też na płycie live, tylko ona ma
> tytuł Bankiet.
AFAIK to Baranka i Celinę Kaczmarski śpiewał, zanim Kult powstał ;-)
A Kazik kiedyś powiedział, że dzięki Kaczmarskiemu odkrył piosenki swojego
ojca - co pewnie jest przesadą, ale dość wymowną.
> > No, ja mam gdzieś na kasecie zapis konspiracyjnego koncertu rejestrowany
na
> > trzymanym nad głową takim właśnie Grundigu ;-)
>
> Przegrasz mi, przegraaasz? Na kompa. ;)
Z kasety? Jakbym umiał, to bym przegrał...
>
> > PS. Nie wyrzucajcie nas na pl.rec.muzyka, pleaseeeeee...
>
> Sio! ;>
Phi.
Sigurd
>> Przegrasz mi, przegraaasz? Na kompa. ;)
>
> Z kasety? Jakbym umiał, to bym przegrał...
Pożycz, to przegram. Nawet podczyszczę :-)
pozdr.
-Yola-
Wystarczy, że zdobędziesz trzy punkty, tak wynika z moich obliczeń ;-)
T.