Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

[konkurs] Joanna Chmielewska

6 views
Skip to first unread message

Michal Jankowski

unread,
Jul 6, 2004, 3:51:33 PM7/6/04
to
Jest lato, a lato to wakacje, a wakacje to odpoczynek, więc konkurs
jest wyjątkowo łatwy i rozrywkowy, zatem znów liczę na wysoką
frekwencję.

Termin nadsyłania odpowiedzi - piątek 9 lipca do godziny 22:00.
W przypadku uzyskania jednakowej liczby punktów decyduje data stempla
pocztowego.

Punktacja podana przy każdym pytaniu.


---------------------------------------------------------------------------
1. Tytuł (1). Kogo (1) i czym (1) chcieli zadusić koledzy?

"- Włodek go udusił kiszką pasztetową!...
- Co? Jakim sposobem? Chyba flakiem po kiszce pasztetowej.
Całej kiszki się dookoła szyi nie okręci!
- Nie, nie na szyi. Wpychał mu ją do gęby...
- Ach, to nie kiszkę! [...], to najlepiej zatyka."

---------------------------------------------------------------------------
2. Podać prawdziwe imię (1), nazwisko panieńskie (1) i po mężu
Chmielewskiej (1).

---------------------------------------------------------------------------
3. Wymienić (polskie) adaptacje filmowe i telewizyjne powieści
Chmielewskiej (po 1p).

---------------------------------------------------------------------------
4. Tytuł (1). Kogo gonili maszyniści (1) i z czego zrobione były garby
(2) uczestników napadu na pociąg?

" Z parowozu wyskoczył nieslychanie zdenerwowany i zdezorientowany
maszynista, a za nim wyskoczył jego nieopisanie zdumiony pomocnik.
Obaj zatrzymali się na chwilę ujrzawszy stojącego na torze,
oświetlonego blaskiem ognia garbatego faceta z doskonale otępiałym
wyrazem twarzy. [...]
Prowadzący pościg maszynista zatrzymał się, jakby wrósł w ziemię.
Ujrzał coś, co przerosło widoki poprzednie! Lecącemu przed nim
facetowi bezgłośnie odpadł imponujący garb i potoczył się w mroczne
zarośla."

---------------------------------------------------------------------------
5. Tytuł (1). Z którą przyjaciółką (1) rozmawiała bohaterka, co miał
załatwić (1) ten pan, który się włączył do rozmowy i gdzie mieścił się
(1) pok. 336?

"- I po co pani to wszystko?
- Jak to po co? - powiedziałam mimo woli i bez zastanowienia.
- Tak pani zależy na tym panu z pokoju 336?
- No pewnie, ze mi zależy! Przecież gdyby mi nie zależało, tobym się
tak nie wygłupiała!
- No, jak pani tak bardzo zależy, to ja pani mogę załatwić, bo słyszę,
że tamta pani ma jakieś obiekcje."

---------------------------------------------------------------------------
6. Tytuł (1), za kogo przebrany był Karolek (1) i czego mial dokonac w
tym przebraniu (1)?

"- Kurze wycieram, bo to się rano nie zdąży - powiedział Karolek
dziwnie piskliwie. Uczynił jakiś niezdecydowany ruch, potknął się i
zleciał ze schodów, przy czym spadły mu okulary.
- Kurze wycieram... - zaczął znów tym samym nienaturalnym dyszkantem
i nagle poznał przyjaciół. - A, to wy - powiedział normalnym
głosem. - Myślałem, że ludzie..."

---------------------------------------------------------------------------
7. Tytuł (1). Skąd wzięło się przezwisko Okrętka (1) i jak ona miala
na imię (1)?

" Jedyną osobą na świecie, z którą można było się podzielić zarówno
tym, jak i innymi przeżyciami, była Okrętka, ukochana przyjaciółka
Tereski. Okrętka chyba jeszcze nie wróciła ze wsi... Okrętka - nie
było to oczywiście imię nadane z okazji chrztu, lecz [...]."

---------------------------------------------------------------------------
8. W jakiej książce pojawia się po raz pierwszy Diabeł (1), a w jakiej
po raz ostatni (1)?

---------------------------------------------------------------------------
9. Tytuł (1). Co zawierała paczka (1) i jak nazywał się mąż (1)?

" Wbrew mojemu oporowi wepchnął mi w ręce dużą paczkę, kształtu
walizki, cieżką potwornie, omal nie upuszczając mi jej na nogi.
- Dla kacyka - powtórzył z naciskiem i oddalił się, zanim zdążyłan
zaprotestować.
Zostałam za drzwiami kompletnie ogłupiała i szaleńczo wściekła,
przytłoczona ciężarem paczki, która musiała ważyć chyba ze sto kilo
i która, jak zrozumiałam, zawierała marchew dla angorskich
krokodyli. Po głowie błąkało mi się przeświadczenie, że załatwiono
właśnie ze mną jeden z interesów męża."

---------------------------------------------------------------------------
10. Tytuł (1). Co to była za kartka, na której wymienione były te
kraje (1)?

" Polska...?!!!
Osłupiałam któryś już raz. Jakże to, Polska... Skąd Polska?!!!
Polska, tak zwyczajnie, Polska. Przecież nas nie ma... Ach, może
Francuzi zaborów nie uznają? Ale to chyba zuchwalstwo polityczne, a z
Rosją są wszak w sojuszu.
O nie, czegoś takiego rozstrzygać nie czułam się na siłach. Czytałam
dalej, święty Józefie, a cóż za kraje tam były wymienione! Austria,
Węgry, Czechy, Słowacja... i Habsburgowie na to pozwolili...?!
Bułgaria, Albania... a gdzież się podzieli Turcy?"

---------------------------------------------------------------------------
11. Tytuł (1). Kto był zamknięty w szopie (1) i jak się z niej
wydostał (1)?

"- Co to były za okienka! szpary w deskach a nie okienka!
- I nie mogłaś przez nie wyleźć? - spytała niedowierzająco moja
mamusia.
- A co ja jestem, wąż? Musiałabym się przypłaszczyć! Ledwo głowę
wystawiłam!
- Jak głowa przejdzie, to i reszta człowieka też - powiedziała
pouczająco Lucyna.
- A mnie reszta człowieka nie przeszła i już! I odczep się ode mnie!
Żeby jeszcze były niżej, może bym i spróbowała, ale ledwie twarzą do
nich sięgałam! Tyle że miałam czym oddychać.
- W ogóle można było krzyczeć - przerwała stanowczo ciocia Jadzia.
- Przez te szpary.
- Można było, czemu nie, tylko nie wiem po co. Ciemna noc, środek lasu
i żywego ducha dookoła. Poza tym bałam się.
- Czego?
- Że mnie kto usłyszy.
- No to przecież właśnie o to chodziło!
- Jak komu. Mnie nie.
- Nie siedzisz tam do tej pory, więc chyba w końcu jakoś wylazłaś -
zauważyła Lilka. - Jak?"

---------------------------------------------------------------------------
12. Tytuł (1). Co stało się dalej z rolmopsami (1) i co wykryto przy
tej okazji?

" Rolmopsów było równe 7 kilo. Po głębokim namyśle obie z Zosią
zgodnie wyliczyłyśmy, że dopiero ta ilość zaoszczędzi Alicji
straszliwej rozterki. Gdyby ich było mniej, jedno z dwojga: albo
zeżarłaby wszystko sama, noe pozostawiając nic dla gości, albo
stałaby się ofiarą nadludzkiego samozaparcia i piekielnych katuszy.
Siedmiu kilo w tak krótkim czasie sama pożreć nie zdoła, na
próbowanie może sobie pozwalać i jeszcze goście będą mieli co jeść.
Siedem kilo śledzi w metalowej puszce stanowiło ciężar nie dla
kobiety, wobec czego został nimi obarczony pan Sokołowski, który był
niewątpliwie mężczyzną i któremu powinno być przecież wszystko jedno,
czy wysyła jedna paczkę, czy dwie."

---------------------------------------------------------------------------
13. Tytuł (1). Kim byli przybysze (1)?

"- Rany boskie, Marsjanie...!
- Patrzcie, jest trzeci! Czwarty...!
- Niech ja skonam, piąty...
- Jeszcze nie atakują... - powiedzial do architekta historyk, dławiąc
sie niemal z emocji.
- Nie będą atakować, wykluczone! - zawyrokował dziko przejęty
architekt. - Tak wysoko rozwinięta cywilizacja nie zaczyna od ataku,
tylko od porozumienia!
- To niech pan się z nimi porozumiewa, proszę bardzo. Ciekawe w jaki
sposób...
- Za pomocą matematyki. To jest wiedza wszechświatowa.
- I uważa pan, że znają Pitagorasa?
- Z pewnością! niekoniecznie z nazwiska..."

---------------------------------------------------------------------------
14. Co (1), dlaczego (1) i w jakiej książce (1) śmierdziało u Alicji w
piwnicy w Birkeroed?

---------------------------------------------------------------------------
15. Tytuł (1). Co spożyły ofiary (1) i kto mial plamy (1)?

"- Jak to, nie żyją... Oboje?! Jesteś pewna, że nie żyją?!
- Oboje. Zosia też jest pewna. Całkiem dokładnie nie żyją oboje.
- Na litość boską, co się stało?! Samochodem...?! Jakaś katastrofa?!
- Jaka tam katastrofa, to znaczy owszem ogólnie biorąc, katastrofa.
Nie wiemy, co im się stało, podejrzewamy, że otruci. Jak się wieczorem
położyli, tak leżą do tej pory. Umarli w międzyczasie.
Alicja jęknęła rozdzierająco.
- O rany boskie, co oni jedli?!
- Nie wiem, nic nie jedli, jak jedli, to chyba w nocy, skąd mam
wiedzieć co! Plamy mają na sobie!
- Jakie plamy?!
- Nie wiem. Zosiu, jakie plamy?
- Sine - powiedziała Zosia posępnie.
- Sine - powtórzyłam do słuchawki. - Przestań zadawaać głupie pytania,
podobno nie masz czasu. Dzwoń na policje i wracaj zaraz do tej
czerwonej oberży."

---------------------------------------------------------------------------
16. Tytuł (1). Kto wysłał list (1) i dlaczego (1)?

"- O rany boskie, niech skonam, nic się nie stało, przestańcie się
czepiać! - zniecierpliwil się Rafał. - Nic takiego, dostałem list,
a w liście jest kartka. Napisane jest na niej: 'Uprzejmie
zawiadamia się, że dzisiaj jest czwartek '. Drukowanymi literami,
bez podpisu. Pomijając już wszystko inne, dzisiaj jest sobota."

---------------------------------------------------------------------------
17. Tytuł (1). Dlaczego bohaterka kazała Michałowi kroić śmierdzącą
kiełbasę (1)?

"- W najbliższym czasie pewnie dostaniesz paczkę.
- Drugą? - zainteresował się Michal.
- Dlaczego drugą?
- No bo jedną już dzis dostałem. Jakiś nie znany mi idiota przysłał w
niej śmierdzącą kiełbasę.
- I co z nią zrobiłeś? - spytałam pośpiesznie i z niepokojem.
- Jak to co, wyrzuciłem do śmieci. Przecież nie będę spożywał jadu
kiełbasianego!
- Musisz! - krzyknęłam, zapominając o dyplomacji. - Chyba zwariowałeś!
Natychmiast wyjmuj ją ze śmieci i zjedz!
- Nie chcę być nieuprzejmy - powiedział Michał ostrożnie - ale obawiam
się, że z tobą jest coś niedobrze. Nie masz gorączki?
[...]
- Nie mam gorączki. Ta kiełbasa jest bardzo dobra. Trzeba ją umyć
szczoteczką pod kranem, to przestanie śmierdzieć. Wyjmuj ją z tych
śmieci, a jeśli już stanowczo nie chcesz jeść to przynajmmniej pokrój
na plasterki."

---------------------------------------------------------------------------
18. Tytuł (1). Dlaczego bohaterka tak wyglądała (1)? Czego
potrzebowała od przyjaciela (1)?

"- Raczej na mnie nie patrz - powiedziałam z westchnieniem. - Nie
taki obraz mnie chciałabym zachować w twojej pamięci. Zazwyczaj
wyglądam trochę inaczej. Okularów nie zdejmę za żadne skarby
świata. Nic ci nie wyjaśnię... Nic o mnie nie wiesz, nie widziałeś
mnie od siedmiu lat i nie widzisz nadal.
- Gdyby nie to, że istotnie dziwnie wyglądasz, powiedziłbym, że nic
się nie zmieniłaś - odparł z lekkim rozbawieniem. - Wyszłaś z
grobu?
- Coś w tym rodzaju.
- Czego ci potrzeba?"

---------------------------------------------------------------------------
19. Tytuł (1). Po co Stefan przyszedł do pani magister (1)?

"- Do tryka!!! - zagrzmiala pani.
Umazany smarami facet kiwnął głową i zawrócił ku syrenie.
- NIE do tryka!!! - ryknął Stefan z wielkim naciskiem. - My do pani
magister!
Pani z dzieckiem obejrzała się na niego.
- To ja. Nie do tryka? Heniuś! NIE do tryka! Słucham panów...?"

---------------------------------------------------------------------------
20. Tytuł (1). Przy jakiej miejscowości znajdowała się plaża (1) i na co
wykosztował się Związek Radziecki (1)?

" Cały brzeg morski składał z ogrodzonych fragmentów, tworzących
obiekty ekskluzywne. Były tam plaże dla dostojników państwowych, plaże
dla dostojników partyjnych, plaże dla zasłużonych działaczy, plaże dla
młodzieży komsomolskiej, dla przodowników pracy, dla działaczy kultury
i diabli wiedzą, dla kogo jeszcze. Dopiero na samym końcu znajdowała
się dzika plaża dla zwyczajnej swołoczy. Helena z zapałem proponowała
nam karty wstępu, gdzie zechcemy, zapewniała, że załatwi je bez trudu.
Zdążyłam się już połapać w sytuacji i podziękowałam grzecznie i
zgryźliwie.
[...]
Rzecz polegała na tym, że owe eleganckie plaże miały drobny
mankament. Od drugiej do czwartej stawały się nieczynne, wyganiano
naród i zamykano obiekty. Na własne oczy widziałam, jak gruba
cieciowa w białym fartuchu przeszukiwała zakamarki i zaglądała pod
ławki, czy jej się tam gdzieś jaki podlec nie utaił. Nie miałam chęci
być wyganiana i spokojnie chodziliśmy na plażę dla swołoczy, czynną
bez przeszkód dzień i noc.
Tą plażą dla swołoczy osobiście naraziłam Związek Radziecki na duże
koszty."

---------------------------------------------------------------------------
21. Tytuł (1). Co to był za ptak (1) i na jakim jeziorze pływał (1)?

"- Taki ptak, czekaj, wiedziałam, jak się nazywa, ale zamieszałaś mi w
głowie tym peryskopem. Jakoś bardzo podobnie.
- Perłopław.
- Zwariowałaś, jaki perłopław? Peryskop nie... No, mam na końcu języka
i nie uspokoje się, jeżeli sobie nie przypomnę. Wymieniaj z pamięci,
jak leci, różne ptaki na pe.
- Bocian - powiedziała Okrętka. - Bekas, czapla...
- Na pe!
- Ja wymieniam błotne. Na pe? Papuga.
- Idiotka.
- Perliczka, przepiórka, pingwin, pularda...
- Rzeczywiście, pularda świetnie fruwa. A pływa jak ryba.
- Pliszka. O, popatrz, tam płynie drugi peryskop! I trzeci. Pelikan."

---------------------------------------------------------------------------
22. Tytuł (1). Co stało sie Karpiowskiemu (1) i dlaczego mówił "Chlup"
(1)?

"- Henryku...!
Karpiowski unieruchomił szczęki.
- Chlup - powiedział uprzejmie, acz trochę niepewnie.
Krystyna poderwała głowę i spojrzała na niego bystrze.
- Henryku, Heniu, to ja! Nie poznajesz mnie? Odzyskałeś przytomność,
co za ulga!
- Chlup - uparł się Karpiowski. "

---------------------------------------------------------------------------
23. Tytul (1). Dlaczego Olszewski zabił wieprza Paciorków (1) i czym (1)?

"- Nielegalny ubój, że proszę siadać. Panie Włókniewski, co pan...?
- To nie mój - zaprotestował gorąco Franek. - Ja go nie szlachtowałem.
Nie mój i nic mnie nie obchodzi!
- A czyj?
- Paciorków.
- Tak mi się wydawało, kurczę. Paciorek zaszlachtował?
- Nie.
- No to kto?
Zanim zdążyliśmy go powstrzymać, Michał Olszewski wystąpił.
- Ja - rzekł mężnie.
Sierżant obejrzał go z wyraźnym zdumieniem.
- Pan? Jakże...? To pański?
- Nie, przecież pan słyszy. Paciorków.
- Paciorek wyraził zgodę?
- Nie wiem. Raczej nie. Nie znam Paciorka.
- Jak pan nie zna Paciorka, kurczę, to dlaczego pan zaszlachtował jego
świnię? Kradziona?
Michał Olszewski zachłysnął się i sczerwieniał.
- Ależ co pan! Ja nie szlachtowałem... To jest, tego, to w ogóle
pomyłka! Ja wcale nie chciałem tego wieprza zabić!
- Jak pan nie chciał, kurczę, to dlaczego pan zabił?"

---------------------------------------------------------------------------
24. Tytuł (1). Którego punktu nie zrealizowała (1)?

"Sprecyzowałam wreszcie swoją drogę życiową. Chciałam co następuje:
1. Skończyć studia, najlepiej architkturę.
2. Podróżować po świecie.
3. Mieć męża i dzieci.
4. PISAĆ!!!
5. Wyglądać pięknie i pachnieć fiołkami."

---------------------------------------------------------------------------
25. Tytuł (1).

"Niejeden już meżczyzna stracił siły i zdrowie, zniszczył sobie
karierę i doprowadził się bez mała do obłędu, usiłując odgadnąć, co ta
jakaś kobieta myślała. Bez sensu. Mógł zastanawiać się i odgadywać do
sądnego dnia i nawet jeszcze trochę dłużej, nie osiągając żadnego
rezultatu, z bardzo prostego powodu: ponieważ ona nie myślała nic."

---------------------------------------------------------------------------

MJ

Tomasz Konatkowski

unread,
Jul 6, 2004, 7:51:18 PM7/6/04
to
"Michal Jankowski" <mic...@fuw.edu.pl> wrote in message
news:2nk6xgs...@ccfs1.fuw.edu.pl...

> Jest lato, a lato to wakacje, a wakacje to odpoczynek, więc konkurs
> jest wyjątkowo łatwy i rozrywkowy, zatem znów liczę na wysoką
> frekwencję.

No to cześć i dzięki za ryby... :-(

Pozdrawiam
TK


AJK

unread,
Jul 6, 2004, 9:56:18 PM7/6/04
to
On 06-07-2004 o godz. 21:51, in pl.rec.ksiazki you wrote:

> Jest lato, a lato to wakacje, a wakacje to odpoczynek, więc konkurs
> jest wyjątkowo łatwy i rozrywkowy, zatem znów liczę na wysoką
> frekwencję.

Odpoczynek... mózg mi się w makaron świderki zamienił od tego
odpoczynku. Ale wybrnąłem całkiem przyzwoicie (skromny, nie?). Chciałem
namówić żonę, do udziału, ale stwierdziła, że pamięta tylko "mogą być
cztery pchełki" i nic więcej. W sumie niby racja, bo ile razy sięga po
ową książkę - czyta tylko ten fragment, ryczy ze śmiechu i odkłada.
Tyle jej starczy. A inne ksiązki jakoś normalnie czyta...
Poszło.
A teraz siadam do konkursu Tomka i tu już tak wesoło nie będzie.
Przypuszczam, że mózg mi się odświderkuje, po czym skręci się jeszcze
bardziej :-)

--
AJK

Mo

unread,
Jul 8, 2004, 12:17:30 PM7/8/04
to
Ktoś (Michal Jankowski, a któżby!) wyklepał:

> Jest lato, a lato to wakacje, a wakacje to odpoczynek, więc konkurs
> jest wyjątkowo łatwy i rozrywkowy, zatem znów liczę na wysoką
> frekwencję.

Super, raz się będę mogła udzielić! :-)

> [ciach]

Ooo, nie takie proste! :-( A czemu nie ma:

"Mimo to, coś w nim zdołało stwierdzić fakt, że już nie jedzie. Przedtem
jechał, bardzo długo jechał, ale już nie jedzie i to od dłuższej chwili.
Ponadto zdaje się, jest żywy. Możliwe nawet, że ciągle jeszcze w całości..."

Kto jechał, na czym i dlaczego? :-D
--

Pozdrawiam
M.

Gdyż rodzaj ludzki w swej niedoli rozporządza jedną naprawdę skuteczną
bronią [...] Nic nie może się przeciwstawić *napadowi śmiechu* (Mark Twain)

Ewa Pocierznicka

unread,
Jul 8, 2004, 3:20:25 PM7/8/04
to
W nadesłanym nam cyrografie, z dnia 2004-07-08 18:17,Mo napisał własną
krwią, co następuje:


> "Mimo to, coś w nim zdołało stwierdzić fakt, że już nie jedzie. Przedtem
> jechał, bardzo długo jechał, ale już nie jedzie i to od dłuższej chwili.
> Ponadto zdaje się, jest żywy. Możliwe nawet, że ciągle jeszcze w
> całości..."
>
> Kto jechał, na czym i dlaczego? :-D

spoiler

Lesio na dziku. A raczej za dzikiem. Usiłował złapać go na wędkolasso.
"Dzikie białko".
--
Wiedźma www.mohawk.friko.pl www.tfurczosc.friko.pl gg 4083447
"...nawet najnormalniejszy człowiek zaledwie wisi na
śliskim sznurze normalności. Obwody normalności wbudowano w ludzkie
zwierzę wyjątkowo niedbale" Stephen King

Mo

unread,
Jul 9, 2004, 6:45:32 AM7/9/04
to
Ktoś (Ewa Pocierznicka, a któżby!) wyklepał:

> W nadesłanym nam cyrografie, z dnia 2004-07-08 18:17,Mo napisał własną
> krwią, co następuje:
>
>
>> "Mimo to, coś w nim zdołało stwierdzić fakt, że już nie jedzie.
>> Przedtem jechał, bardzo długo jechał, ale już nie jedzie i to od
>> dłuższej chwili. Ponadto zdaje się, jest żywy. Możliwe nawet, że
>> ciągle jeszcze w całości..."
>>
>> Kto jechał, na czym i dlaczego? :-D
>
>
> spoiler
>
>
>

>
>
>
>
>
>
> Lesio na dziku. A raczej za dzikiem. Usiłował złapać go na wędkolasso.
> "Dzikie białko".

Ach ten Lesio! Ciekawe, czy gdybym takiego znała osobiście, to też bym
go tak lubiła... :-)
--

Pozdrawiam
M.

Dziś rano wyjrzawszy przez okno zobaczyłem, że na podwórku stoi
zagadnienie. Kiedy potem wychodziłem ciągle tam stało, nie zmieniwszy
pozycji. Dopiero pod wieczór przestąpiło z nogi na nogę...

Michal Jankowski

unread,
Jul 9, 2004, 9:35:07 AM7/9/04
to
Jest już 19 odpowiedzi! Przysyłajcie jeszcze, przysyłajcie. 8-)

MJ

Michal Jankowski

unread,
Jul 9, 2004, 5:11:44 PM7/9/04
to
1. Tytuł (1). Kogo (1) i czym (1) chcieli zadusić koledzy.

"- Włodek go udusił kiszką pasztetową!...
- Co? Jakim sposobem? Chyba flakiem po kiszce pasztetowej.
Całej kiszki się dookoła szyi nie okręci!
- Nie, nie na szyi. Wpychał mu ją do gęby...
- Ach, to nie kiszkę! [...], to najlepiej zatyka."

1. "Wszyscy jestesmy podejrzani"
Jajko na twardo, albo bialy ser. Tadeusza Stolarka.

2. Podać prawdziwe imię (1), nazwisko panieńskie (1) i po mężu
Chmielewskiej (1).

2. Irena Becker Kuhn.

3. Wymienić (polskie) adaptacje filmowe i telewizyjne powieści
Chmielewskiej (po 1p).

"Lekarstwo na miłość" - "Klin"
"Skradziona kolekcja" - "Upiorny legat"
"Kim jesteś, kochanie?" - "Romans wszechczasów"
"Randka z diabłem" - "Wszyscy jestesmy podejrzani"
Dodatkowy punkt przyznałem za "Bajkę o Klimku", chociaż to nie powieść.
[Bez punktu za rosyjski serial "Całe zdanie nieboszczyka".]

4. Tytuł (1). Kogo gonili maszyniści (1) i z czego zrobione były garby
(2) uczestników napadu na pociąg?

" Z parowozu wyskoczył nieslychanie zdenerwowany i zdezorientowany
maszynista, a za nim wyskoczył jego nieopisanie zdumiony pomocnik.
Obaj zatrzymali się na chwilę ujrzawszy stojącego na torze,
oświetlonego blaskiem ognia garbatego faceta z doskonale otępiałym
wyrazem twarzy. [...]
Prowadzący pościg maszynista zatrzymał się, jakby wrósł w ziemię.
Ujrzał coś, co przerosło widoki poprzednie! Lecącemu przed nim
facetowi bezgłośnie odpadł imponujący garb i potoczył się w mroczne
zarośla."

4. "Lesio". Lesia. Dwie poduszki z kanapy, dziurawa piłka, kadłub
pluszowego niedźwiedzia i bardzo duża ilość papieru toaletowego (po
0.5 p).

5. Tytuł (1). Z którą przyjaciółką (1) rozmawiała bohaterka, co miał
załatwić (1) ten pan, który się włączył do rozmowy i gdzie mieścił się
(1) pok. 336?

"- I po co pani to wszystko?
- Jak to po co? - powiedziałam mimo woli i bez zastanowienia.
- Tak pani zależy na tym panu z pokoju 336?
- No pewnie, ze mi zależy! Przecież gdyby mi nie zależało, tobym się
tak nie wygłupiała!
- No, jak pani tak bardzo zależy, to ja pani mogę załatwić, bo słyszę,
że tamta pani ma jakieś obiekcje."

5. "Klin". Z Haliną. zadzwonić do pana z pok. 336. Hotel Warszawa.
[Bez punktów za "koleżankę", Jankę, Alicję, Krystynę Sienkiewicz, ani
za hotel bez nazwy oraz hotele Europejski, Bristol, Polonia, Forum,
Holiday Inn. O dziwo nikt nie obstawiał Grand Hotelu.]

6. Tytuł (1), za kogo przebrany był Karolek (1) i czego mial dokonac w
tym przebraniu (1)?

"- Kurze wycieram, bo to się rano nie zdąży - powiedział Karolek
dziwnie piskliwie. Uczynił jakiś niezdecydowany ruch, potknął się i
zleciał ze schodów, przy czym spadły mu okulary.
- Kurze wycieram... - zaczął znów tym samym nienaturalnym dyszkantem
i nagle poznał przyjaciół. - A, to wy - powiedział normalnym
głosem. - Myślałem, że ludzie..."

6. "Lesio", garbatą sprzataczkę w ciąży, w tym momencie właśnie
wychodził z ratusza z pieczęciami (a odbitkę potrzebną do
odtworzenia matrycy wyrzucił Lesiowi przez okno), ale akceptowałem
również bardziej ogólne odpowiedzi o "akcji matryca". Natomiast nie
chodziło o zdobycie kluczy.

7. Tytuł (1). Skąd wzięło się przezwisko Okrętka (1) i jak ona miala
na imię (1)?

" Jedyną osobą na świecie, z którą można było się podzielić zarówno
tym, jak i innymi przeżyciami, była Okrętka, ukochana przyjaciółka
Tereski. Okrętka chyba jeszcze nie wróciła ze wsi... Okrętka - nie
było to oczywiście imię nadane z okazji chrztu, lecz [...]."

7. "Zwyczajne życie". Alina, zdrobnienie Lina, dodano okrętowa. Bylo
to zbyt dlugie, więc w skrócie - Okrętka.

8. W jakiej książce pojawia się po raz pierwszy Diabeł (1), a w jakiej
po raz ostatni (1)?

8. "Wszyscy jestesmy podejrzani". "Całe zdanie nieboszczyka". (Miał
być Diabeł, a nie jego pierwowzór czy "słodki piesek")

9. Tytuł (1). Co zawierała paczka (1) i jak nazywał się mąż (1)?

" Wbrew mojemu oporowi wepchnął mi w ręce dużą paczkę, kształtu
walizki, cieżką potwornie, omal nie upuszczając mi jej na nogi.
- Dla kacyka - powtórzył z naciskiem i oddalił się, zanim zdążyłan
zaprotestować.
Zostałam za drzwiami kompletnie ogłupiała i szaleńczo wściekła,
przytłoczona ciężarem paczki, która musiała ważyć chyba ze sto kilo
i która, jak zrozumiałam, zawierała marchew dla angorskich
krokodyli. Po głowie błąkało mi się przeświadczenie, że załatwiono
właśnie ze mną jeden z interesów męża."

9. "Romans wszechczasów". Dzieła sztuki zakamuflowane jako bohomazy.
Roman Maciejak.


10. Tytuł (1). Co to była za kartka, na której wymienione były te
kraje (1)?

" Polska...?!!!
Osłupiałam któryś już raz. Jakże to, Polska... Skąd Polska?!!!
Polska, tak zwyczajnie, Polska. Przecież nas nie ma... Ach, może
Francuzi zaborów nie uznają? Ale to chyba zuchwalstwo polityczne, a z
Rosją są wszak w sojuszu.
O nie, czegoś takiego rozstrzygać nie czułam się na siłach. Czytałam
dalej, święty Józefie, a cóż za kraje tam były wymienione! Austria,
Węgry, Czechy, Słowacja... i Habsburgowie na to pozwolili...?!
Bułgaria, Albania... a gdzież się podzieli Turcy?"

10. "Przeklęta bariera". Wykaz numerów kierunkowych.


11. Tytuł (1). Kto był zamknięty w szopie (1) i jak się z niej
wydostał (1)?

"- Co to były za okienka! szpary w deskach a nie okienka!
- I nie mogłaś przez nie wyleźć? - spytała niedowierzająco moja
mamusia.
- A co ja jestem, wąż? Musiałabym się przypłaszczyć! Ledwo głowę
wystawiłam!
- Jak głowa przejdzie, to i reszta człowieka też - powiedziała
pouczająco Lucyna.
- A mnie reszta człowieka nie przeszła i już! I odczep się ode mnie!
Żeby jeszcze były niżej, może bym i spróbowała, ale ledwie twarzą do
nich sięgałam! Tyle że miałam czym oddychać.
- W ogóle można było krzyczeć - przerwała stanowczo ciocia Jadzia.
- Przez te szpary.
- Można było, czemu nie, tylko nie wiem po co. Ciemna noc, środek lasu
i żywego ducha dookoła. Poza tym bałam się.
- Czego?
- Że mnie kto usłyszy.
- No to przecież właśnie o to chodziło!
- Jak komu. Mnie nie.
- Nie siedzisz tam do tej pory, więc chyba w końcu jakoś wylazłaś -
zauważyła Lilka. - Jak?"

11. "Boczne drogi". Teresa. Zrobiła podkop przy pomocy dziobów i
klabzdronów i kołków.

12. Tytuł (1). Co stało się dalej z rolmopsami (1) i co wykryto przy

tej okazji (1)?

" Rolmopsów było równe 7 kilo. Po głębokim namyśle obie z Zosią
zgodnie wyliczyłyśmy, że dopiero ta ilość zaoszczędzi Alicji
straszliwej rozterki. Gdyby ich było mniej, jedno z dwojga: albo
zeżarłaby wszystko sama, noe pozostawiając nic dla gości, albo
stałaby się ofiarą nadludzkiego samozaparcia i piekielnych katuszy.
Siedmiu kilo w tak krótkim czasie sama pożreć nie zdoła, na
próbowanie może sobie pozwalać i jeszcze goście będą mieli co jeść.
Siedem kilo śledzi w metalowej puszce stanowiło ciężar nie dla
kobiety, wobec czego został nimi obarczony pan Sokołowski, który był
niewątpliwie mężczyzną i któremu powinno być przecież wszystko jedno,
czy wysyła jedna paczkę, czy dwie."

12. "Upiorny legat". Wylały się na inne paczki (ale zostały
przepakowane i wysłane ponownie). Wykryto przemyt dolarow w
puchowej kołderce (oczywiście za trzecią cześć pytania też był
punkt).


13. Tytuł (1). Kim byli przybysze (1)?

"- Rany boskie, Marsjanie...!
- Patrzcie, jest trzeci! Czwarty...!
- Niech ja skonam, piąty...
- Jeszcze nie atakują... - powiedzial do architekta historyk, dławiąc
sie niemal z emocji.
- Nie będą atakować, wykluczone! - zawyrokował dziko przejęty
architekt. - Tak wysoko rozwinięta cywilizacja nie zaczyna od ataku,
tylko od porozumienia!
- To niech pan się z nimi porozumiewa, proszę bardzo. Ciekawe w jaki
sposób...
- Za pomocą matematyki. To jest wiedza wszechświatowa.
- I uważa pan, że znają Pitagorasa?
- Z pewnością! niekoniecznie z nazwiska..."

13. "Lądowanie w Garwolinie". Redakcja tygodnika "6 wieczór".
[Akceptowałem dziennikarzy, ale nie pracownię architektoniczną]



14. Co (1), dlaczego (1) i w jakiej książce (1) śmierdziało u Alicji w
piwnicy w Birkeroed?

14. "Kocie worki". Rozmrożona barania noga, bo złoczyńcy przypadkiem
wyłączyli zamrażarkę. (Odpowiedzi bez baraniej nogi - minus 0.5p)

15. Tytuł (1). Co spożyły ofiary (1) i kto mial plamy (1)?

"- Jak to, nie żyją... Oboje?! Jesteś pewna, że nie żyją?!
- Oboje. Zosia też jest pewna. Całkiem dokładnie nie żyją oboje.
- Na litość boską, co się stało?! Samochodem...?! Jakaś katastrofa?!
- Jaka tam katastrofa, to znaczy owszem ogólnie biorąc, katastrofa.
Nie wiemy, co im się stało, podejrzewamy, że otruci. Jak się wieczorem
położyli, tak leżą do tej pory. Umarli w międzyczasie.
Alicja jęknęła rozdzierająco.
- O rany boskie, co oni jedli?!
- Nie wiem, nic nie jedli, jak jedli, to chyba w nocy, skąd mam
wiedzieć co! Plamy mają na sobie!
- Jakie plamy?!
- Nie wiem. Zosiu, jakie plamy?
- Sine - powiedziała Zosia posępnie.
- Sine - powtórzyłam do słuchawki. - Przestań zadawaać głupie pytania,
podobno nie masz czasu. Dzwoń na policje i wracaj zaraz do tej
czerwonej oberży."

15. Wszystko czerwone. Włodzio i Marianne spożyli ordynarną kawę, ale
plamy miała tylko Marianne, bo miała uczulenie.

16. Tytuł (1). Kto wysłał list (1) i dlaczego (1)?

"- O rany boskie, niech skonam, nic się nie stało, przestańcie się
czepiać! - zniecierpliwil się Rafał. - Nic takiego, dostałem list,
a w liście jest kartka. Napisane jest na niej: 'Uprzejmie
zawiadamia się, że dzisiaj jest czwartek '. Drukowanymi literami,
bez podpisu. Pomijając już wszystko inne, dzisiaj jest sobota."

16. Nawiedzony dom. Janeczka (sama, bez Pawełka), żeby uczyc Chabra
wychodzenia do listonosza.


17. Tytuł (1). Czemu bohaterka kazała Michałowi kroić śmierdzącą
kiełbasę (1)?

"- W najbliższym czasie pewnie dostaniesz paczkę.
- Drugą? - zainteresował się Michal.
- Dlaczego drugą?
- No bo jedną już dzis dostałem. Jakiś nie znany mi idiota przysłał w
niej śmierdzącą kiełbasę.
- I co z nią zrobiłeś? - spytałam pośpiesznie i z niepokojem.
- Jak to co, wyrzuciłem do śmieci. Przecież nie będę spożywał jadu
kiełbasianego!
- Musisz! - krzyknęłam, zapominając o dyplomacji. - Chyba zwariowałeś!
Natychmiast wyjmuj ją ze śmieci i zjedz!
- Nie chcę być nieuprzejmy - powiedział Michał ostrożnie - ale obawiam
się, że z tobą jest coś niedobrze. Nie masz gorączki?
[...]
- Nie mam gorączki. Ta kiełbasa jest bardzo dobra. Trzeba ją umyć
szczoteczką pod kranem, to przestanie śmierdzieć. Wyjmuj ją z tych
śmieci, a jeśli już stanowczo nie chcesz jeść to przynajmmniej pokrój
na plasterki."

17. "Krokodyl z kraju Karoliny". Kiełbasa była faszerowana listem.

18. Tytuł (1). Dlaczego bohaterka tak wyglądała (1)? Czego
potrzebowała od przyjaciela (1)?

"- Raczej na mnie nie patrz - powiedziałam z westchnieniem. - Nie
taki obraz mnie chciałabym zachować w twojej pamięci. Zazwyczaj
wyglądam trochę inaczej. Okularów nie zdejmę za żadne skarby
świata. Nic ci nie wyjaśnię... Nic o mnie nie wiesz, nie widziałeś
mnie od siedmiu lat i nie widzisz nadal.
- Gdyby nie to, że istotnie dziwnie wyglądasz, powiedziłbym, że nic
się nie zmieniłaś - odparł z lekkim rozbawieniem. - Wyszłaś z
grobu?
- Coś w tym rodzaju.
- Czego ci potrzeba?"

18. "Całe zdanie nieboszczyka". Wylazła z lochu (przy pomocy szydełka
i podobnych narzędzi), gdzie była więziona. Francuskich
dokumentów.


19. Tytuł (1). Po co Stefan przyszedł do pani magister? (1)

"- Do tryka!!! - zagrzmiala pani.
Umazany smarami facet kiwnął głową i zawrócił ku syrenie.
- NIE do tryka!!! - ryknął Stefan z wielkim naciskiem. - My do pani
magister!
Pani z dzieckiem obejrzała się na niego.
- To ja. Nie do tryka? Heniuś! NIE do tryka! Słucham panów...?"

19. "Dzikie białko". Po marchew bez nawozów sztucznych, a ogólniej po
zdrową żywność (w tym jajka).


20. Tytuł (1). Przy jakiej miejscowości znajdowała się plaża (1) i na co

wykosztował się Związek Radziecki? (1)

" Cały brzeg morski składał z ogrodzonych fragmentów, tworzących
obiekty ekskluzywne. Były tam plaże dla dostojników państwowych, plaże
dla dostojników partyjnych, plaże dla zasłużonych działaczy, plaże dla
młodzieży komsomolskiej, dla przodowników pracy, dla działaczy kultury
i diabli wiedzą, dla kogo jeszcze. Dopiero na samym końcu znajdowała
się dzika plaża dla zwyczajnej swołoczy. Helena z zapałem proponowała
nam karty wstępu, gdzie zechcemy, zapewniała, że załatwi je bez trudu.
Zdążyłam się już połapać w sytuacji i podziękowałam grzecznie i
zgryźliwie.
[...]
Rzecz polegała na tym, że owe eleganckie plaże miały drobny
mankament. Od drugiej do czwartej stawały się nieczynne, wyganiano
naród i zamykano obiekty. Na własne oczy widziałam, jak gruba
cieciowa w białym fartuchu przeszukiwała zakamarki i zaglądała pod
ławki, czy jej się tam gdzieś jaki podlec nie utaił. Nie miałam chęci
być wyganiana i spokojnie chodziliśmy na plażę dla swołoczy, czynną
bez przeszkód dzień i noc.
Tą plażą dla swołoczy osobiście naraziłam Związek Radziecki na duże
koszty."


20. Autobiografia (t.4), Mischor k. Jałty. Stawianie ogrodzenia w głąb
morza między plażami, żeby uniemożliwić jej wychodzenie przez
plaże 'đostojników' .


21. Tytuł (1). Co to był za ptak (1) i na jakim jeziorze pływał (1)?

"- Taki ptak, czekaj, wiedziałam, jak się nazywa, ale zamieszałaś mi w
głowie tym peryskopem. Jakoś bardzo podobnie.
- Perłopław.
- Zwariowałaś, jaki perłopław? Peryskop nie... No, mam na końcu języka
i nie uspokoje się, jeżeli sobie nie przypomnę. Wymieniaj z pamięci,
jak leci, różne ptaki na pe.
- Bocian - powiedziała Okrętka. - Bekas, czapla...
- Na pe!
- Ja wymieniam błotne. Na pe? Papuga.
- Idiotka.
- Perliczka, przepiórka, pingwin, pularda...
- Rzeczywiście, pularda świetnie fruwa. A pływa jak ryba.
- Pliszka. O, popatrz, tam płynie drugi peryskop! I trzeci. Pelikan."

21. "Większy kawałek świata". Perkoz. Mamry. [Bez punktu za "jezioro
mazurskie", Śniardwy, Niegocin, Kisajno, Wigry i Wdzydze.]

22. Tytuł (1). Co stało sie Karpiowskiemu (1) i dlaczego mówił "Chlup"

(1).

"- Henryku...!
Karpiowski unieruchomił szczęki.
- Chlup - powiedział uprzejmie, acz trochę niepewnie.
Krystyna poderwała głowę i spojrzała na niego bystrze.
- Henryku, Heniu, to ja! Nie poznajesz mnie? Odzyskałeś przytomność,
co za ulga!
- Chlup - uparł się Karpiowski. "

22. "Depozyt". Miał wypadek samochodowy. Chlup - nazwisko przyjaciela.


23. Tytul (1). Dlaczego Olszewski zabił wieprza Paciorków (1) i czym (1)?

"- Nielegalny ubój, że proszę siadać. Panie Włókniewski, co pan...?
- To nie mój - zaprotestował gorąco Franek. - Ja go nie szlachtowałem.
Nie mój i nic mnie nie obchodzi!
- A czyj?
- Paciorków.
- Tak mi się wydawało, kurczę. Paciorek zaszlachtował?
- Nie.
- No to kto?
Zanim zdążyliśmy go powstrzymać, Michał Olszewski wystąpił.
- Ja - rzekł mężnie.
Sierżant obejrzał go z wyraźnym zdumieniem.
- Pan? Jakże...? To pański?
- Nie, przecież pan słyszy. Paciorków.
- Paciorek wyraził zgodę?
- Nie wiem. Raczej nie. Nie znam Paciorka.
- Jak pan nie zna Paciorka, kurczę, to dlaczego pan zaszlachtował jego
świnię? Kradziona?
Michał Olszewski zachłysnął się i sczerwieniał.
- Ależ co pan! Ja nie szlachtowałem... To jest, tego, to w ogóle
pomyłka! Ja wcale nie chciałem tego wieprza zabić!
- Jak pan nie chciał, kurczę, to dlaczego pan zabił?"


23. "Studnie przodków". Pilnował studni i myślał, że został napadnięty
przez złoczyńcę. Halabardą.
[Bez punktu za miecz, szablę i kalzabarę.]

24. Tytuł (1). Którego punktu nie zrealizowała (1)?

"Sprecyzowałam wreszcie swoją drogę życiową. Chciałam co następuje:
1. Skończyć studia, najlepiej architkturę.
2. Podróżować po świecie.
3. Mieć męża i dzieci.
4. PISAĆ!!!
5. Wyglądać pięknie i pachnieć fiołkami."

24. Autobiografia (t.1). Piątego.


25. Tytuł (1)

"Niejeden już meżczyzna stracił siły i zdrowie, zniszczył sobie
karierę i doprowadził się bez mała do obłędu, usiłując odgadnąć, co ta
jakaś kobieta myślała. Bez sensu. Mógł zastanawiać się i odgadywać do
sądnego dnia i nawet jeszcze trochę dłużej, nie osiągając żadnego
rezultatu, z bardzo prostego powodu: ponieważ ona nie myślała nic."

25. "Jak wytrzymać ze współczesną kobietą".

Uff.

MJ

Michal Jankowski

unread,
Jul 9, 2004, 5:23:20 PM7/9/04
to
Napłynęło bardzo wiele (czyli dwadzieścia) odpowiedzi, a o zwycięstwie
znów decydowała fotokomórka. Reklamacji nie przyjmuje się. Oceniłem
jak oceniłem i kropka. Na życzenie wysyłam uczestnikom ich punktację
szczegółową (ale to w przyszłym tygodniu).

1. Jan Rudzinski 61.0
2. Ewa Pocierznicka 60.5
3. Andrzej Galka 59.5
4. Srebrna 53.0
5. Ewa Pawelec 50.0
6. Jolanta Leroch 49.5
7. AJK 47.0
8. Magrat 45.5
9. Saddie 42.0
10. Aga B. 36.5
11. panterka 36.0
12. Monika Król 35.5
13. Monika Lukaszyk 35.5
14. Mala Mi 35.0
15. Malgorzata Krzyzaniak 34.0
16. Kamila Trajnerowicz 32.0
17. Grzegorz Bednarczyk 25.5
18. Patrycja Jablonska 18.0
19. Isia 17.5
20. Maciek Antecki 15.0

Zwyciężył Jan Rudziński. Fanfary. Owacja. Gratulacje dla zwycięzcy (i
dla pozostałych uczestników też). Pałeczkę organizatora konkursu
niniejszym przekazuję. Prosimy, żeby było łatwe jak zwykle 8-)

MJ

Ewa Pocierznicka

unread,
Jul 9, 2004, 5:42:49 PM7/9/04
to
W nadesłanym nam cyrografie, z dnia 2004-07-09 23:11,Michal Jankowski

napisał własną krwią, co następuje:

> 14. Co (1), dlaczego (1) i w jakiej książce (1) śmierdziało u Alicji w
> piwnicy w Birkeroed?
>
> 14. "Kocie worki". Rozmrożona barania noga, bo złoczyńcy przypadkiem
> wyłączyli zamrażarkę. (Odpowiedzi bez baraniej nogi - minus 0.5p)

Protestuję. Śmierdziała cała zawartość zamrażarki, a nie tylko barania
noga. Mam znaleźć "Kocie Worki" i wyliczyć co jeszcze śmierdziało?
Niesprawiedliwość.

AJK

unread,
Jul 10, 2004, 3:46:03 AM7/10/04
to
09-07-2004 o godz. 23:11 Michal Jankowski napisał:

> 3. Wymienić (polskie) adaptacje filmowe i telewizyjne powieści
> Chmielewskiej (po 1p).

> "Kim jesteś, kochanie?" - "Romans wszechczasów"

O, a to co? Ktoś to zrobił? Można jakieś szczegóły?


> 7. Tytuł (1). Skąd wzięło się przezwisko Okrętka (1) i jak ona miala
> na imię (1)?

> 7. "Zwyczajne życie". Alina, zdrobnienie Lina, dodano okrętowa. Bylo
> to zbyt dlugie, więc w skrócie - Okrętka.

Hihihi... Nie pamiętałem, ale przebyłem tę drogę "wstecz, od Okrętki.
Nieźle. :-)

> 15. Wszystko czerwone. Włodzio i Marianne spożyli ordynarną kawę, ale
> plamy miała tylko Marianne, bo miała uczulenie.

Świnia! Nie, nie Ty. Włodzio świnia. Powinien mieć plamy!

> 5. Wyglądać pięknie i pachnieć fiołkami."
>
> 24. Autobiografia (t.1). Piątego.

Eeee tam.

--
AJK

Yola

unread,
Jul 10, 2004, 6:05:50 AM7/10/04
to
In news:ccn3t3$eo7$1...@inews.gazeta.pl,
our lives have been enlightened by Ewa Pocierznicka's words:

> Protestuję. Śmierdziała cała zawartość zamrażarki, a nie tylko barania
> noga. Mam znaleźć "Kocie Worki" i wyliczyć co jeszcze śmierdziało?
> Niesprawiedliwość.

Dokładnie. Ja nawet nie muszę szukać. Były zapasy mięsne, ryby (które Alicja
odjęła Joannie od ust), lody, bób i sto tysięcy innych rzeczy.
pozdr.
-Yola-

Daisy

unread,
Jul 10, 2004, 2:19:10 PM7/10/04
to
Prostuje: nie Andrzej Galka a Gosia Galka. Moj maz zna tylko "Lesia" i
"Wszystko czerwone" (i mu sie podobaly). Kurcze! jestem trzecia. Chyba sobie
zrobie dyplom, psiakostka, i powiesze na scianie:)

Gosia Galka

Krecia

unread,
Jul 11, 2004, 7:34:09 AM7/11/04
to

Użytkownik "Michal Jankowski" <mic...@fuw.edu.pl> napisał w wiadomości
news:2nk6xgs...@ccfs1.fuw.edu.pl...

> Termin nadsyłania odpowiedzi - piątek 9 lipca do godziny 22:00.
> W przypadku uzyskania jednakowej liczby punktów decyduje data stempla
> pocztowego.

A ja bym chciała tylko zapytać, czemu akurat taki konkurs, na który znałam
zdecydowaną większość odpowiedzi po pierwszym przeczytaniu, musiał odbywać
się akurat, jak mnie nie było?!?! Czy termin nadsyłania odpowiedzi nie mógł
być choć troszeczkę dłuższy?
No nie ważne... I tak już po wszystkim...

K :))


Loki

unread,
Jul 11, 2004, 5:40:23 PM7/11/04
to
> A ja bym chciała tylko zapytać, czemu akurat taki konkurs, na który znałam
> zdecydowaną większość odpowiedzi po pierwszym przeczytaniu, musiał odbywać
> się akurat, jak mnie nie było?!?! Czy termin nadsyłania odpowiedzi nie
mógł
> być choć troszeczkę dłuższy?
Zawsze mozna odwrocic pytanie:

Czemu Cie akurat nie bylo jak byl ten konkurs?

> No nie ważne... I tak już po wszystkim...

Zawsze mozesz sobie sama policzyc punkty, sprawdzic miejsce i napisac na
grupe:
och! a mialabym 10342 punkty i zajelabym miejsce tuz za podium.
(ja jak chce byc uczciwy moglbym co najwyzej napisac ze znalazlbym sie w
pierwszej setce bo Chmielewska to dla mnie tylko Lesio+Dizkie Bialko oraz
seria o Chabrowiczach).

Loki


Krecia

unread,
Jul 11, 2004, 7:20:00 PM7/11/04
to

Użytkownik "Loki" <jak...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomo¶ci
news:ccsc88$79c$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> Czemu Cie akurat nie bylo jak byl ten konkurs?
Bo siedziałam z koleżankami w Łebie i się opalałam... Brak dostępu do
kompureta... Wróciłam w sobotę póĽnym wieczorem i w niedzielę rano
zobaczyłam, co mnie ominęło...

> Zawsze mozesz sobie sama policzyc punkty, sprawdzic miejsce i napisac na
> grupe:
> och! a mialabym 10342 punkty i zajelabym miejsce tuz za podium.

Aż mi się nie chce... nie wiem, czy byłabym na podium, czy tuż pod... żal
tylko, że się nie mogłam sprawdzić, bo teraz to już nie to samo...

K :))


pant...@fnet.pl

unread,
Jul 12, 2004, 1:26:15 AM7/12/04
to

> 11. panterka 36.0
> 12. Monika Król 35.5
> 13. Monika Lukaszyk 35.5
> 14. Mala Mi 35.0
> 15. Malgorzata Krzyzaniak 34.0
> 16. Kamila Trajnerowicz 32.0
> 17. Grzegorz Bednarczyk 25.5
> 18. Patrycja Jablonska 18.0
> 19. Isia 17.5
> 20. Maciek Antecki 15.0

Zalapalam sie do pierwszej dwudziestki! Yuppie!:-)
Panterka
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ksiazki

ISIA

unread,
Jul 12, 2004, 12:08:28 PM7/12/04
to
Użytkownik <pant...@fnet.pl> napisał w wiadomości
news:Pine.LNX.4.53L0.0407120723390.27987@cyan...

>
>
> > 11. panterka 36.0
> > 12. Monika Król 35.5
> > 13. Monika Lukaszyk 35.5
> > 14. Mala Mi 35.0
> > 15. Malgorzata Krzyzaniak 34.0
> > 16. Kamila Trajnerowicz 32.0
> > 17. Grzegorz Bednarczyk 25.5
> > 18. Patrycja Jablonska 18.0
> > 19. Isia 17.5
> > 20. Maciek Antecki 15.0

> Zalapalam sie do pierwszej dwudziestki! Yuppie!:-)

Nie, to ja sie zalapalam do pierwszej dwudziestki! :-)
Ty bys prawie byla w pierwszej dziesiatce, gdyby nie ... (tu lista trudnosci
obiektywnych).
;-P

Pozdrawiam
ISIA

Jan Rudziński

unread,
Jul 12, 2004, 1:55:59 PM7/12/04
to
Cześć wszystkim


Michal Jankowski wrote:
>
> Napłynęło bardzo wiele (czyli dwadzieścia) odpowiedzi, a o zwycięstwie
> znów decydowała fotokomórka. Reklamacji nie przyjmuje się. Oceniłem
> jak oceniłem i kropka. Na życzenie wysyłam uczestnikom ich punktację
> szczegółową (ale to w przyszłym tygodniu).
>
> 1. Jan Rudzinski 61.0
> 2. Ewa Pocierznicka 60.5
> 3. Andrzej Galka 59.5

Jeśli punktacja utrzyma się po uwzględnieniu reklamacji, winienem być
organizatorem kolejnego konkursu. Co powiecie o zawieszeniu sprawy do
września?

Wyjeżdżam w miejsce nieusieciowione, a nad łatwym konkursem muszę się
głęboko zastanowić.
Tak na szybko mógłbym zrobić jedynie coś w rodzaju 'tortury w
literaturze', ale to chyba nie jest właściwy temat?...


--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...

Yola

unread,
Jul 12, 2004, 2:47:29 PM7/12/04
to
In news:40F2D0AF...@astercity.net,
our lives have been enlightened by Jan Rudziński's words:

> Jeśli punktacja utrzyma się po uwzględnieniu reklamacji, winienem być
> organizatorem kolejnego konkursu. Co powiecie o zawieszeniu sprawy do
> września?

VETO!

Tomasz Brzeziński

unread,
Jul 12, 2004, 3:15:36 PM7/12/04
to
Użytkownik "Yola" <azzazz...@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:ccumgd$lil$1...@inews.gazeta.pl...

Właśnie!

Sigurd
PS. <cichutko> jakby ktoś bardzo chciał, to ja mam jeden konkursik od dawna
gotowy </cichutko>

Jan Rudziński

unread,
Jul 12, 2004, 3:29:34 PM7/12/04
to
Cześć wszystkim

Tomasz Brzeziński wrote:
>
> >
> >> Jeśli punktacja utrzyma się po uwzględnieniu reklamacji, winienem być
> >> organizatorem kolejnego konkursu. Co powiecie o zawieszeniu sprawy do
> >> września?
> >
> > VETO!
>
> Właśnie!


Problem w tym, że jak się uprę, to konkurs może idam w tym tygodniu,
ale wyniki dopiero po 8 sierpnia.
Poczekajmy na wynik reklamacyj poza tym, może kto inny okaże się
Definitywnym?

A tortury w literaturze, na wesoło zwłaszcza, to taki milusi, wakacyjny
temat...

Michal Jankowski

unread,
Jul 12, 2004, 3:32:53 PM7/12/04
to
Ewa Pocierznicka <bupuN...@gazeta.pl> writes:

>> 14. "Kocie worki". Rozmrożona barania noga, bo złoczyńcy przypadkiem
>> wyłączyli zamrażarkę. (Odpowiedzi bez baraniej nogi - minus 0.5p)
>
> Protestuję. Śmierdziała cała zawartość zamrażarki, a nie tylko barania
> noga.

Przecież było 1/2 p za odpowiedź ogólną. Ale barania noga była w tym
smrodzie najważniejsza i już (co zresztą potwierdziło się w
odpowiedziach). 8-)

MJ

Michal Jankowski

unread,
Jul 12, 2004, 3:34:39 PM7/12/04
to
Jan Rudziński <jan...@astercity.net> writes:

> Jeśli punktacja utrzyma się po uwzględnieniu reklamacji,

Przecież pisałem, że reklamacji nie przyjmuję. 8-)

> winienem być organizatorem kolejnego konkursu. Co powiecie o
> zawieszeniu sprawy do września?

Eeee...

> Tak na szybko mógłbym zrobić jedynie coś w rodzaju 'tortury w
> literaturze', ale to chyba nie jest właściwy temat?...

Bardzo dobry temat, coś nowego i ożywczego. 8-)

MJ

Ewa Pocierznicka

unread,
Jul 12, 2004, 4:54:50 PM7/12/04
to
W nadesłanym nam cyrografie, z dnia 2004-07-12 21:32,Michal Jankowski

napisał własną krwią, co następuje:

> Przecież było 1/2 p za odpowiedź ogólną. Ale barania noga była w tym
> smrodzie najważniejsza i już (co zresztą potwierdziło się w
> odpowiedziach). 8-)

Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.

Ewa Pocierznicka

unread,
Jul 12, 2004, 4:55:28 PM7/12/04
to
W nadesłanym nam cyrografie, z dnia 2004-07-12 21:15,Tomasz Brzeziński

napisał własną krwią, co następuje:

> PS. <cichutko> jakby ktoś bardzo chciał, to ja mam jeden konkursik od dawna
> gotowy </cichutko>
>

Ja też...

Ewa 'Srebrna' Marczyńska-Goldstein

unread,
Jul 12, 2004, 5:25:39 PM7/12/04
to
Na pl.rec.ksiazki, Michal Jankowski splodzil(a) nastepujacy tekst:

> Napłynęło bardzo wiele (czyli dwadzieścia) odpowiedzi, a o zwycięstwie
> znów decydowała fotokomórka. Reklamacji nie przyjmuje się. Oceniłem
> jak oceniłem i kropka. Na życzenie wysyłam uczestnikom ich punktację
> szczegółową (ale to w przyszłym tygodniu).
> 1. Jan Rudzinski 61.0
> 2. Ewa Pocierznicka 60.5
> 3. Andrzej Galka 59.5
> 4. Srebrna 53.0

To ja poprosze. Wiem juz co pomerdalam :(

Ewa 'Srebrna' Marczyńska-Goldstein ~*~ srebrna(małpa)kni(.)ae(.)krakow(.)pl
--
Srebrna: Nie ma jednego rozwiązania... Nie ma jedynie słusznej drogi.
Agusia: I dlatego używamy Linuxa!

pant...@fnet.pl

unread,
Jul 13, 2004, 1:54:50 AM7/13/04
to

On Mon, 12 Jul 2004, ISIA wrote:

> > Zalapalam sie do pierwszej dwudziestki! Yuppie!:-)
>
> Nie, to ja sie zalapalam do pierwszej dwudziestki! :-)
> Ty bys prawie byla w pierwszej dziesiatce, gdyby nie ... (tu lista trudnosci
> obiektywnych).

Phi, to dlatego, ze umiescilam perkoza na jeziorach mazurskich zamiast
wyliczac jeden po drugim. Jakby nie bylo, to popularny ptak
jeziorno-blotny i trudno ustalic po jakim jeziorze NIE plywa. lepiej by
bylo spytac, na jakim jeziorze pewna spokojnie nurkujaca kaczka omal nie
dostala zawalu:-)
No i pomylilam tytul filmu z glowna piosenka;-)
Tak bym byla w pierwszej dziesiatce.

pant...@fnet.pl

unread,
Jul 13, 2004, 2:03:32 AM7/13/04
to

On Mon, 12 Jul 2004, Tomasz Brzeziński wrote:
> Sigurd
> PS. <cichutko> jakby ktoś bardzo chciał, to ja mam jeden konkursik od dawna
> gotowy </cichutko>

To sie nie konspiruj, tylko go tu rzucaj...

Michal Jankowski

unread,
Jul 13, 2004, 2:13:09 AM7/13/04
to
AJK <to-co-w-...@gazeta.pl> writes:

>> "Kim jesteś, kochanie?" - "Romans wszechczasów"
>
> O, a to co? Ktoś to zrobił? Można jakieś szczegóły?

Nie chcesz wiedziec. 8-)

Gniot potworny, raz pokazany w tv, po ktorym na szczescie slad nie
pozostal.

MJ

Asia Witek

unread,
Jul 13, 2004, 4:32:49 AM7/13/04
to

Użytkownik "Ewa Pocierznicka" <bupuN...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:ccuvd0$phi$3...@inews.gazeta.pl...

> > PS. <cichutko> jakby ktoś bardzo chciał, to ja mam jeden konkursik od
dawna
> > gotowy </cichutko>
>
> Ja też...

to wrzuccie je w ramach etapow polowkowych, nie wliczanych do ogolnej
klasyfikacji ;) Ktorej i tak chyba nie ma ;)

pozdr
Asiek


AJK

unread,
Jul 13, 2004, 5:55:45 AM7/13/04
to
13-07-2004 o godz. 8:13 Michal Jankowski napisał:

>>> "Kim jesteś, kochanie?" - "Romans wszechczasów"
>>
>> O, a to co? Ktoś to zrobił? Można jakieś szczegóły?
>
> Nie chcesz wiedziec. 8-)
> Gniot potworny, raz pokazany w tv, po ktorym na szczescie
> slad nie pozostal.

Ty okrutny, Tyyyy... Nazwiska, pseudonimy, kontakty! Zła część mojej
bliźniaczej duszy dyszy z pożądania, by zakrzyknąć; "Jak to? Ona w roli
Chmielewskiej? On w roli Maciejaka? A gdzie... [i tu spis pominiętych
szczegółów i szczególików]?"

--
AJK (<nóż w zębach> dawajdawajdawaj! </nóż w zębach>)

0 new messages