Jako że konnkurs nieoficlany, uczestników co kot napłakał,
klasyfikacji nie będzie. Zwycięzcą, z dużą przewagą, jest ...
Ale najpierw odpowiedzi
1.
"Gdyby to był konkurs filmowy, powiedziałabym, że "Wszystkie poranki
świata", a instrument to wiolonczela."
To był konkurs filmowy, w pewnym sensie. Dziewięć z jedenastu pytań
otyczyło książek zekranizowanych. To również.
Książkę "Wszystkie poranki świata" napisał Pascal Quignard. Ale pan
pan de Saint Colombe i jego uczeń, Martin Marais, grali na
instrumencie o nazwie viola da gamba.
Jeden z profanów napisał:
Drumla. Tylko drumla zrównoważy tragicznie beznadziejny
patos tego dialogu. Ewentualnie trombita - jeden z
rozmówców gra na trąbie, a drugi go bije.
Uch....
2.
Ziemia Obiecana, Reymont. I pytanko: czy scena z kwartetem weszła do
filmu, czy tylko do serialu, czy w ogole Wajda ją pominął?
3.
To Arkansas, te piosnki i ten styl...
Yup. Mark Twain, Przygody Hucka Finna. Mississipi.
Ale odpowiedź "Życie na Missisipi" też byłaby poprawna, Twain
zamieścił tam spory cytat z Hucka Fina, i właśnie z ŻnM cytowałem.
4.
Pan Wołodyowski, Krystyna Drohojowska, potem Ketlingowa, Krzysią
zwana. Obok Ziemi Obiecane najłatwiejsze pytanie, ale konkurs bez
Sienkiewicza byłby nieważny.
5.
Klasyki nie czytamy, co?
Szekspir, chyba "Jak wam się podoba", nie pamiętam, jak się nazywał
ten, kto śpiewa, więc powiem, że Jakub (był tam chyba ktoś taki...
albo w ogóle gdzieś u Szekspira). I czyżby przygrywał sobie na gitarze?
Prawie dobrze.
Szekspir: Wieczór Trzech Króli, błazen, lutnia
Znowu pytanie filmowe. Do pewnego stopnia. "Fanny i Aleksander"
Bergmana widzieli oczywiście wszyscy. Scena z Gunnarem Bjornstradem
graącym aktora graącego błazna w WTK miała weśc do filmu - ale nie
weszła. Bornstrad, aktor wspólpracujący z Bergmanem od pierwszego
ego filmu (czyli od 1945 roku) cierpiał na chorobę Alzheimera i nie
był w stanie zagrać tej sceny. Heroiczna walka aktora z ... losem
chyba? została pokazana w filmie "Fanny i Aleksander - dokument".
Wstrząsająca scena. Wielka scena.
6.
edyne pytanie, w którym nikt nawet się nie zbliżył do odpowiedzi.
Znowu związane z filmem. Czterech panów wybrało się na spływ dziką
rzeką w Appalachach. Jeszcze dzikszymi okazali się byćmieszkańcy
okolic przez które płynęła rzeka. Scena pojedynku gitarzysty i
banjoisty to edna z nalepszych scen muzycznych w historii kina. I
kawał świente muzyki, poszukajcie w P2P "duelling banjos" albo
"Banjo pickin'". Albo zajrzycie tutaj:
http://www.geocities.com/Athens/Forum/4488/dweb.html
"Wyzwolenie" (Deliverance), napisał James Dickey, film nakręcił John
Boorman.
7.
To jest właśnie mój dylemat. Książki nie czytałem, ale po
okolicznościach, a zwłaszcza po gitarze X-a (czarny Strat) wydaje mi
się, że rozpoznaję Jimiego Hendrixa. Klubu oczywiście nie pamiętam.
Trafiłem?
Yup. Jimi Hendrix, ostatni występ, klub Ronniego Scotta. Po wystepie
Hendrix przedawkował środki usypiające - i udławił się wesnie
własnymi wymiotami. A książka... "Mgnienia", autorem jest Lewis
Shiner. Bardzo ciekawy pomysł = bohater potrafi tworzyć (dosłownie,
bezpośredni zapis myśli na taśmę) muzykę, która nie powstała, ale
_mogła_ powstać. Zaczyna od beatlesowskie płyty Let It Be, ale w
wersji zanim za aranżacę zabrał się Phil Spector. Potem "Celebration
of the Lizard" Doorsów, potem "Smile" Beach Boys, potem "The Land of
the Rising Sun" Jimiego. Ksiązka dla wąskiego grona maniaków rocka
lat 60-tych, innych znudzi.
Ciekawostka - zdespectorowana wersa Let It Be została rok temu
wypuszczona na rynek. Nazywa się to "Let It Be Naked" - i jest
bardzo odświeżające. Jednak nawet przed "Abbey Road" Beatles
potrafili grac dobrą muzykę. Polecam.
8.
J. Jones, "Stąd do wieczności". Robert E. Lee Prewitt.
Klasyka.
9.
Alienista, Caleb Carr. Brak ekranizacji, ale że W.A.Mozart i Don
Giovanni można było odgadnąć po imionach bohaterów scenicznych. A
miasto? Nowy Jork, rzecz jasna.
A Alienistę i sequel, czyli Anioła Ciemności, polecam.
10.
Alteracja, Kingsley Amis. O dziwo, sporo dobrych odpowiedzi. Drugie
pytanie (obok Twaina), które wymagało znajomości książki.
11.
"Harry Angel" Williama Hjorsberga. Skoro voodoo i skoro Toots
Sweet... Jeden z moich ulubionych filmów, piękny przykład
przekroczenia granic konwencji aby powiedzieć coś ciekawego o
naturze ludzkiej. Ciekawostka, filmy takie kręcą w Hollywood głównie
emigranci z United Kingdom - Harry Angela zrobił alan Parker, dwa
inne przykłady takiego kina to Alien i Blade Runner - Ridleya
Scotta, gdy jeszcze nie stoczył się do poziomu Gladiatorów i Black
Hawków.
Gratulacje dla Patrycji. Jako nagroda musi tym razem wystarczyć
zaproszenie na kawę w okolicach Rynku w Krakowie ;)
Specjalne gratulacje dla woya, który rozpoznał lwa po sladach (tzn.
Jimiego po stratocasterze.
pzdr
TRad
> "Gdyby to był konkurs filmowy, powiedziałabym, że "Wszystkie poranki
> świata", a instrument to wiolonczela."
Aaargh! Zapomniałam o filmie......
A podobno arcydzieło. Trzech ojców miał i się dobrali. Chcę zobaczyć.
Na Quignarda mam fazę samoistną, ale dopiero ten konkurs mi przypomniał, że
"Wszystkie poranki..." poniewierają się gdzieś po domu, zamiast trafić na
świeżo skomponowaną półeczkę. Zapomniałam, bowiem do reszty Quignardów
pasuje jak pięść do nosa.
Jak wspominałam, za pytanie Cię kocham, ale za wycięcie wafelków Cię nie
lubię :-(
> Książkę "Wszystkie poranki świata" napisał Pascal Quignard. Ale pan
> pan de Saint Colombe i jego uczeń, Martin Marais, grali na
> instrumencie o nazwie viola da gamba.
>
> Jeden z profanów napisał:
> Drumla.
Hm... To _nie_ jest aż taka głupia odpowiedź :-) Przypominam dlaczego Marin
akurat na violi grać się uczył...
> Klasyki nie czytamy, co?
> Szekspir: Wieczór Trzech Króli, błazen, lutnia
Klasykę czytamy, ale komedie Billa Trzęsidzidy (z wyjątkiem Burzy) wyrzucamy
z pamięci zaraz po przeczytaniu.
> Gratulacje dla Patrycji. Jako nagroda musi tym razem wystarczyć
> zaproszenie na kawę w okolicach Rynku w Krakowie ;)
E, a mogę się przyłączyć?
Pytania były tendencyjne. Ja nie mam tv i do kina nie chodzę, filmów nie
znam!
pozdr.
-Yola-
> E, a mogę się przyłączyć?
You're welcome.Może by jakiś minizlocik krakowskich prk-owiczów?
> Pytania były tendencyjne. Ja nie mam tv
Witaj w klubie.
> i do kina nie chodzę,
Błąd. chociaz ja teraz teżcoraz mniej. Wbrew pozorom w koszmarnych
czasach komuny repertuar kinowy był lepszy.
pzdr
TRad
> 1.
> Książkę "Wszystkie poranki świata" napisał Pascal Quignard.
> Ale pan pan de Saint Colombe i jego uczeń, Martin Marais,
> grali na instrumencie o nazwie viola da gamba.
Usprawiedliwiony. Nie czytałem.
"Profan"? Phii... :-)
> 2.
> Ziemia Obiecana, Reymont. I pytanko: czy scena z kwartetem
> weszła do filmu, czy tylko do serialu, czy w ogole Wajda
> ją pominął?
Był Zelnik jako Blumenfeld, o muzyce mówił i mam wrażenie, że była
scena gry, ale dośc okrojona w stosinku do książki. Ale to tylko
wrażenie. Sprawdzić nie mam jak.
> 3.
> To Arkansas, te piosnki i ten styl...
> Yup. Mark Twain, Przygody Hucka Finna. Mississipi.
Kolejna nieprzeczytana rzecz :-/
> 5.
> Klasyki nie czytamy, co?
Czytamy. Właśnie czytamy opowiadania Karela Czapka "Opowieści z różnych
kieszeni". Klasyka? No, chyba tak :-)
> Szekspir: Wieczór Trzech Króli, błazen, lutnia
No tak... drumlą mnie! I trombitą. Powinienem wiedzieć. :-(
> 6.
> "Wyzwolenie" (Deliverance), napisał James Dickey, film nakręcił John
> Boorman.
Miałem rację - nie czytałem. Ale film widziałem... hello, I'm Dorie...
> 7.
> Yup. Jimi Hendrix, ostatni występ, klub Ronniego Scotta.
> Po wystepie Hendrix przedawkował środki usypiające -
> i udławił się wesnie własnymi wymiotami. A książka...
> "Mgnienia", autorem jest Lewis Shiner.
Hendrixa poznałem. Już chciałem zakrzyknąć wielkim głosem chwałę swoją,
ale przypomniałem sobie, że nie czytałem książki. To ja może pomilczę
:-)
> 8.
> J. Jones, "Stąd do wieczności". Robert E. Lee Prewitt.
Och-żesz... Przecież to wymieniłem... I zrezygnowałem.
Drumlą mi double!! A trombitą - triple!
> 9.
> Alienista, Caleb Carr.
Que?
> 10.
> Alteracja, Kingsley Amis. O dziwo, sporo dobrych odpowiedzi.
> Drugie pytanie (obok Twaina), które wymagało znajomości książki.
Bo to świetna książka. Amis zaskoczył mnie nią i to bardzo. Czytałem,
dziwiłem się, że taka nie-Amisowska, ale wciągałem się coraz bardziej i
żałowałem, kiedy się skończyła.
> 11.
> "Harry Angel" Williama Hjorsberga.
Cholera, niby nie czytałem, ale można było na to wpaść.
A nie czytałem, bo nie lubię konfrontacji książka-film... oj, dobra,
przyznam, że nawet nie pamiętałem o istnieniu tej książki :-)
> Gratulacje dla Patrycji.
Klask-klask-klask-klask!
I podziękowania dla autora pytań, bo nieźle było, oj, nieźle... do tej
pory zwoje sobie rozplątuję i szare komórki rozdzielam:-)
> Specjalne gratulacje dla woya, który rozpoznał lwa
> po sladach (tzn. Jimiego po stratocasterze.
Ekhm...
Dobra, ja raczej po grze i kobiecie, ale jednak :-)
--
AJK (to ja się idę biczować trom^h^h^gitarą. Mam. Trombity nie.)
>> E, a mogę się przyłączyć?
> You're welcome.Może by jakiś minizlocik krakowskich prk-owiczów?
"Ja! Wiem! Wiem! Ja! Mnie wybierz! Wybierz mnie!"
Czyli, w razie czego - bierzcie mnie pod uwagę, dobrze? [1]
Może zmienimy krakowskie "C.K." z "cesarsko-królewski" na
"czytelniczo-książkowy"? :-)
>> Pytania były tendencyjne. Ja nie mam tv
> Witaj w klubie.
Ha! Od... Od 1999 roku bez. I żyję.
--
AJK ([1] Patrycja będzie mi mogła spojrzeć w oczy z wyrzutem :-))
> You're welcome.Może by jakiś minizlocik krakowskich prk-owiczów?
ZA!
Kiedy? I proszę się zgłaszać, kto chętny :-)
pozdr.
-Yola-
Byla, ale IMHO tylko w nowej wersji, albo w starej byla na tyle okrojona, ze
nie pamietalam.
Joanna
> Ekhm...
> Dobra, ja raczej po grze i kobiecie, ale jednak :-)
A po czym miałem rozpoznać, jeśli w czasach, gdy on grał, kobieta była
dla mnie bytem niematerialnym, a muzyka i sprzęt, który ją wydawał,
wprost przeciwnie? ;)
--
woy
'Jak pokazują badania, 50% Polaków nie ma pojęcia,
że stanowi połowę społeczeństwa' [(c) K. Janicki, Piwnica]
A czy zgloeszenia od biernych prk-owiczow od niespelna miesiaca dopiero
mieszkajacych w Krakowie tez beda przyjmowane?
Bo jesli tak, to ja bardzo chetnie :)
Pozdrawiam z Miasta Moich Marzen
--
Kayka
jid: ka...@jabber.org
#gg: 2429068
> A czy zgloeszenia od biernych prk-owiczow od niespelna miesiaca
> dopiero mieszkajacych w Krakowie tez beda przyjmowane?
Myślę, że "na zachętę" :-)
> Bo jesli tak, to ja bardzo chetnie :)
>
> Pozdrawiam z Miasta Moich Marzen
Przejdzie Ci :-/
Czyli co?
Tomasz Radko
AJK
Kayka
my humble person
Patrycja???
No i kiedy? Rzucać terminami proszę!
pozdr.
-Yola-
> 9.
> Alienista, Caleb Carr. Brak ekranizacji, ale że W.A.Mozart i Don
> Giovanni można było odgadnąć po imionach bohaterów scenicznych. A
> miasto? Nowy Jork, rzecz jasna.
>
> A Alienistę i sequel, czyli Anioła Ciemności, polecam.
Się do końca nie zgodzę. "Alienista" jest rewelacyjny, świetne postaci
(także autentyczne), przerażająca historia, początki kryminologii, śledztwo
prowadzone nowoczesnymi metodami... Sequel czytało mi się potwornie ciężko -
pomysł, żeby narratorem był kilkunastoletni chłopiec, nie jest najlepszy: z
racji wieku narrator nie mógł brać udziału w najważniejszych wydarzeniach, w
rozmowach dorosłych postaci. Zatem co chwila powtarza, że o przebiegu
rozmowy dowiedział się później i odtwarza ją z relacji innej osoby.
No i sama historia stała się nieco mniej przerażająca z powodu rozciągnięcia
na większą liczbę stron (wymóg sequela, jak się domyślam).
Pozdrawiam
TK [który nie wziął udziału w konkursie, bo nie miał znowu nic do
powiedzenia... :-(
> Czyli co?
> Tomasz Radko
> AJK
> Kayka
> my humble person
>
> Patrycja???
>
> No i kiedy? Rzucać terminami proszę!
W przyszłym tygodniu powinienem być. Środa? 20:00?
pzdr
TRad
> W przyszłym tygodniu powinienem być. Środa? 20:00?
Mi pasuje, ale może by trochę wcześniej? A jak się zagadamy? Dajmy sobie
margines bezpieczeństwa :-)
pozdr.
-Yola-
>> Czyli co?
>> Tomasz Radko
>> AJK
>> Kayka
>> my humble person
>>
>> Patrycja???
>>
>> No i kiedy? Rzucać terminami proszę!
>
> W przyszłym tygodniu powinienem być. Środa? 20:00?
Mnie pasuje.
--
AJK (a potem się zacznie "gdzie". I wtedy się zacznie :-))
> 10.
> Alteracja, Kingsley Amis. O dziwo, sporo dobrych odpowiedzi. Drugie
> pytanie (obok Twaina), które wymagało znajomości książki.
No, muszę powiedzieć, że nie wymagało. Trzeba było tylko przeczytać recenzję
w "Fantastyce" i zapamiętać ;-)
> Gratulacje dla Patrycji. Jako nagroda musi tym razem wystarczyć
> zaproszenie na kawę w okolicach Rynku w Krakowie ;)
Ojejku :-) Dziękuję. A względem spotkania - dopiszcie mnie do listy chętnych.
Muszę przecież zgodnie z obietnicą obrzucić AJKa spojrzeniem pełnym łez i
niemego wyrzutu ;-)
Patrycja Jabłońska
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
No to gdzie? ;-)
Tu zdam się na głoś lepiej zorientowanych.
pzdr
TRad
>>>>W przyszłym tygodniu powinienem być. Środa? 20:00?
>>>
>>>Mnie pasuje.
>>>AJK (a potem się zacznie "gdzie". I wtedy się zacznie :-))
>>
>> No to gdzie? ;-)
>
> Tu zdam się na głoś lepiej zorientowanych.
Kiedyś nie byłoby problemu - "Esplanada" na Tomasza, wśród książek i
autografów na ścianie. Mieli pyszne ciasto cytrynowe :-)
Teraz... No, jest "Massolit" na Felicjanek, ale nie dawno nie byłem,
nie wiem, czy są warunki.
Już dawno przestałem być na bieżąco i tylko krążę po swoich ulubionych
lokalach, a te średnio się nadają. Albo zamykają za wcześnie, albo ciut
za głośno, albo stoliki za małe...
Panie przodem - ja się dostosuję.
--
AJK
>>>>W przyszłym tygodniu powinienem być. Środa? 20:00?
>>>
>>>Mnie pasuje.
>>>AJK (a potem się zacznie "gdzie". I wtedy się zacznie :-))
>>
>> No to gdzie? ;-)
>
> Tu zdam się na głoś lepiej zorientowanych.
No? Wywiało wszystkich, ochota przeszła?
Środa za pasem, a tu cicho jak w czytelni.
Konstruktywne propozycje:
- "święty" ogródek na Jagiellońskiej (naprzeciw cukierni).
Ławy duże, w czasie deszczu ciut przecieka :-)
- Pasaż Hetmański - miejsc trochę jest, ale jest też ryzyko,
że będą zajęte (choć chyba wszędzie tak jest :-))
- "Wiśniowy Sad" - jest jeden duuuuży stół. Zamykają o 24.00.
- któryś z lokali kazimierskich - tu, przyznam, nic do głowy
mi nie przychodzi, bo dawno nie byłem.
- inne - dawajcie własne, bo ja specjalnie wymieniłem miejsca
"neutralne", gustów nie znam, nie wiem, co kto lubi spożywać, jakiej
muzyki słuchać itd.
--
AJK
Proponuję zawęzić poszukiwania do:
- miejsce: okolice Rynku
- rodzaj muzyki: cicha.
pzdr
TRad
> - rodzaj muzyki: cicha.
Jak to dobrze, ze mnie tam nie ma, bo ja bym sobie zazyczyl:
- rodzaj muzyki: brak
- dym tytoniowy: brak
i pewnie by sie okazalo, ze za granice trzeba pojechac. 8-)
MJ
Się za długo decydujecie :((
--
--
Grzegorz Bednarczyk (skądinąd tym razem)
http://jazon.hist.uj.edu.pl/~gb/
> Proponuję zawęzić poszukiwania do:
> - miejsce: okolice Rynku
> - rodzaj muzyki: cicha.
I znowu brak reakcji? Ranyyyy...
- Wiśniowy Sad - Grodzka 33. Grają cicho, o ile dobrze pamiętam.
I mają kwas chlebowy :-)
- Botanica - Bracka (idąc od Rynku - zaraz za Gołębią). Nie pamiętam
czy głośno. Chyba jest sala dla niepalących, ale głowy nie dam.
- Padre - pizzeria na rogu Wiślnej i Olszewskiego, tuż przy Plantach,
na przykościelnym podwórku i w piwnicach. Ma ogródek z dużymi
stołami (i daszkami nad nimi :-)) a w razie deszczu można
schronić się na dole - jest parę sal. Tylko nie pamiętam,
do kórej jest czynna.
- Pasaż Hetmański - miejsc trochę, grać za głośno o tej porze
już nie powinni.
Wybierać, panie i panowie, albo dawać własne propozycje. Dobrze by
było, gdybyśmy to dziś ustalili. Ostrzegam, że w razie ciszy
(powiedzmy... do 19.00) zabawię się w samozwańczego dyktatora i
płaczcie sobie potem, że Wam się miejsce nie podoba :-))
Rozumiem, że znakiem rozpoznawczym będzie książka na stoliku? :-)
--
AJK
Jako osoba wpraszajaca sie reagowac nie bede ;) Poza tym i tak nie mam
innego wyjscia niz zaakceptowanie jakiejsc propozycji, bo w ciagu 3
tygodni spedzonych w Krakowie nie udalo mi sie jeszcze poznac ciekawych
miejsc.
A, mam tylko taka cichutka prosbe... Jakby sie dalo moze na dworzu? Bo
tam niepalacym dym nie(mniej?) przeszkadza...
Pozdrawiam
> Się za długo decydujecie :((
Prawda? Siedzą w Krakowie na co dzień, na Rynek mogą sobie pójść w każdej
chwili, a jeszcze marudzą! Zróbcie mi tę przyjemność, spotkajcie się,
zróbcie zdjęcia, a potem mi je pokażcie. ;-)
I od razu pomyślcie o następnym spotkaniu. ;-)
Daga [która się zaraz z żalu rozpłacze, że jej tam nie ma]
> Proponuję zawęzić poszukiwania do:
> - miejsce: okolice Rynku
> - rodzaj muzyki: cicha.
To ja głosuję za Wiśniowym.
Sorry, ale nie miałam sieci przez 32 godziny. Shit.
pozdr.
-Yola-
O, jesteś! Ale jesteś tu czy tam? A poza tym racja, za długo. No, Panowie,
męska decyzja, szybciutko ;-)
A to trudne pytanie. Raczej tu, ale nie do końca ;) Wczoraj wieczorem
byłem akurat w stanie przejściowym, niestety. Choć okazuje się, że nawet
o tej dziesiątej nie byłoby za późno... Nic to, może będzie następny raz
:)
Pozdrowienia