Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jeżycjada 1 - odpowiedzi

3 views
Skip to first unread message

Tomasz Radko

unread,
Oct 21, 2002, 11:33:35 AM10/21/02
to
Tylko jedenaścioro odważnych. O dziwo, najwieksze problemy z #2, prostym
i przyjemnym cytatem z Kalamburki. Natomiast niezwykle trudne #9 i #10
to chlebuś z masełkiem. Cóz...

Odpowiedzi z co ciekawszymi sugestiami poniżej. Szczegółowe wyniki
podaje tabela.

==================================
> 1. - Jedna babcia drugiej babci napluła do kapci.
> Jedna kura drugiej kurze wisiała na rurze.
> Jedna wrona drugiej wronie dała po ogonie.
> (...)

>Pyza i Tygrysek?

>Tygrys na przemian z Roza w wieku szkolnym, chyba w trakcie wizyty
>Genowefy(Aurelii) - Opium w Rosole.

Alez proszę pani! w trakcie OwR Tygryska to jeszcze w planie
pięcioletnim nie było - a i Pyza mimo tak inteligentnej matki mogła mieć
pewne uzasadnione problemy z artykulacją.

>to dzieciaki mowia, pierwszym skojarzeniem bylo - Pulpa i Nutria, ale one
>mialy bardziej gastronomiczne - kto mleka nie pije, ten z glodu zawyje.
>A to w takim razie corki GAby - Tygrysek i Roza.

Dzieciaki - zgoda. Pulpa i Nutria gastronomiczne - zgoda (kto mlaszcze
dostanie w paszcze). Tygrysek i Róża - brak zgody.

>Bobek Żak?
>raczej nie...

Uzasadniony sceptycyzm.

=Tomcio i Romcia, "Kłamczucha".

Chodzili sobie przed oknem kuchni i wierszykowali - a mama Kowalikowa
chciała wyjść z siebie. Potem poszli zarabiać...

==================================
> 2. - Wino wytrawne musi być niedobre (...) Im bardziej niedobre, tym
> lepsze, rozumiesz?

>???? Ignacy Borejko ???

Jak można sądzić, że Ignacy Borejko mógl coś takiego powiedzieć? Jestem
wstrząśnięty. Do głębi.

> Grzegorz, drugi mąż Gabrieli?

Że niby polscy naukowcy byli tak słabo płatni, że mieli az takie braki w
wykształceniu kulinarnym? Akurat nie w dziedzinie alkoholi.

> Ojej. Moze najmlodszy Lelujko na randce z Patrycja?

On mógł być. [pytanie dodatkowe: jaką polską powieść staram się
nieudolnie naśladować w tym komentarzu?]

>???no wiadomo, ze ktores dzieciaki, ttylko ktore????

Ciepło, ciepło...

=Mila Kalemba czyli późniejsza Mama Borejko, "Kalamburka".

Yup. Razem z Moniką, ale wbrew jednej z odpowiedzi: w chwili cytatu
jeszcze nie Pałysową.

==================================
> 3. - (...) Równie dobrze mogła przyjść w szlafroku, bo jest kryzys, albo
> przywlec koze na sznurku. Specjalna Okazja wymaga Specjalnego Stroju
> (...). Jeżeli nie będziemy umieli się zdobyć nawet na tak mały,
> niepotrzebny wysiłek, wkrótce skapcaniejemy do cna i będziemy tu
> przychodzić w waciakach. Co tu czasy mają do rzeczy.

> Mama Borejko przed prywatką u Joanny (?) :)

> Najpierw myslalam, ze to o kreacji Gaby na Sylwestra, ale.. chyba jednak
>nie. nie wiem.

Pierwsze skojarzenia identyczne: niestaranny ubiór: Gabrysia na
Sylwestrze!

=Wiem !!!! - Opium w rosole , dialog Kreski z jej przyszlym mezem, co to
=jeszcze nie wiedzial, ze ja kocha:))

On, proszę pani, dobrze o tym wiedział. Tylko chciał ją wypróbować; czy
ona czasem nie leci tylko na jego korepetycje z matmy. Musierowicz
wszystko wyonaczyła ;)

Swoją drogą: typowy dla MM smrodek dydaktyczny - kapitalnie wprowadzony
i słuszny. Cywilizację od dziczy wyróżnia stosowanie przyjętych form.

==================================
> 4. (...) ja może tak wyglądam z tym śledziem, ale ja jestem po Studium
> Nauczycielskim. Ja kochałam kiedyś dzieci, prosze pana. Ale mi to
> przeszło. Ja się teraz niektórych dzieci boję.

=Pani Sznytek, wychowawczyni kolonijna. "Brulion Be Be"


==================================
> 5. - Czy jest coś, co cię specjalnie denerwuje w twoim kuzynie, Ignacym
> Grzegorzu?
> - Jest (...)
> - A! Więc jednak. A co cię tak w nim denerwuje? [co denerwowało
> Józinka?]

> Wiem gdzie to było, a było to w "Córce robrojka"

Yup. Tylko tam Ida prowadzi długaśne "dialogi" z Józinkiem (przy okazji
widać, jak kobiety rozumią słowo "dialog" ;)
Swoją drogą: kapitalny pomysł i świetne wykonanie. Ale tutaj Józinek coś
autentycznie mówi: to nie mogła być rozmowa z Idą, i nie było to w Córce
Robrojka.

>Czerwone spodenki? :-)

:-)

> -"On." Znaczy, Ignacy Gregorz. :-) "Imieniny".

Bingo! A pytania zadawał zachwycony skąinąd lakonicznościa odpowiedzi
dziadzio Ignacy.

==================================
> 6. - Słuchajcie, dlaczego żadna z was nie zna się na elektryczności?
> Dlaczego ja muszę stać na środku pokoju z nieczynnym odkurzaczem?
> [właśnie, kto i dlaczego?]

>Ba. Pytanie zadala Gabriela. Ale odpowiedz? Ida - o madrosci i lacinie?
>Oj chyba bredze.

Oj, chyba tak. ;)

>Gaba, a dlatego, że wtyczka była wyciągnięta

Troche źle, troche dobrze.

>Tata Borejko stoi z odkurzaczem nie podłączonym do pradu.

Idem.

=Mama Borejko.. z Idą i Gabrielą w pokoju.. a odkurzacz był nieczynny
=bo nie podłączony do gniazdka ;)

Jak głosi porzekadło elektryków: włączone do prądu lepiej działa.

==================================
> 7. (...) bujna piękność o kocich oczach, wspaniałych nogach oraz
> wybitnym biuście (...). Sprężynki jej rudych loków spiętrzone były na
> czubku głowy, a piegowaty nos - obficie umączniony.

=Ida... ale w okresie macierzynstwa, a nie Idy sierpniowej

W zasadzie, niestety, pytanie dotyczyło tylko: kto, a nie: kiedy. Ida
się umączniła produkując piernik z majerankiem. Co za tym idzie: było to
na dzień _przed_ ślubem kościelnym. Jeżeli Ida faktycznie była wtedy w
okresie macierzyństwa, to w każdym razie MM tę jakże fascynująca
tematykę zupełnie pominęła.

==================================
> 8. Duża doza wytworności. Szczupła figurka cała w czerni, lakierki,
> lśniąca czarna główka, dobrze ostrzyżona. (...) Odstające duże uszy,
> szerokie usta, spiczasty nosek. I błszczące oczy o pięknym kolorze
> jeżyn. (...) dziwny uśmiech - troche drwiący, a trochę tragiczny. Kąciki
> ust nie unosiły się w tym uśmiechu, tylko rozciągały się w poziomie. Jak
> u Gelsominy w filmie La Strada.

=Aurelia, opisywana przez Kozia, Dziecko Piątku

==================================
> 9. Kto jechał do Krakowa jako konduktor?

>Nie mam pojecia. Ale jesli to nie jest gra slowna, to pasuje mi do Damba
>albo Bernarda.

Czy jest to gra słowna?

=banal - Pyziak, bilet do Biescadow poprosze, z miesjcowkom
=Konduktor Łaskawy, alias Janusz Pyziak. "Kwiat kalafiora".

Ano. Pyziak realizujący zasadę: przez serca młodszych sióstr, do serca
wybranki.


==================================
> 10. Czym Pulpa cuciła Gabrielę?

>Wodą z wazonika z kwiatkami? ;-)

Fi donc! Czyz Pulpa mogłaby być tak przyziemnie pragmatyczna???

>Cos mi swita. Sola?

O ile mi wiedza chemiczna nie nawala, to solą nazywamy wynik reakcji
zasady i kwasu...

=Sodą oczyszczoną, bodaj. Albo proszkiem do pieczenia. Bo amoniaku w
domu
=nie było, aw wwiedziała, że do ciasta można dodać albo amoniaku albo
=tego...

...a soda oczyszczona to wodorowęglan sodu, czyli sól jak się patrzy.
Tym niemniej przypuszczam, że autorowi odpowiedzi chodziło o sól
kuchenną - i uznaję odpowiedź za błędną.

==================================

uwaga formalna: Konrad to tak naprawdę Magdalena.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Aneta Baran 10 |1|1|1|1|1|1|1|1|1|1|
Ewa Pawelec 10 |1|1|1|1|1|1|1|1|1|1|
Konrad Szkudlarczyk 10 |1|1|1|1|1|1|1|1|1|1|
tupot bialych mew 10 |1|1|1|1|1|1|1|1|1|1|
Asia Kubiak 9 |1|0|1|1|1|1|1|1|1|1|
Coinneach Odhar Fiosaiche 9 |1|0|1|1|1|1|1|1|1|1|
Maria Miller 7 |0|0|1|1|1|0|1|1|1|1|
ania 5 |0|0|0|1|1|1|1|1|0|0|
Malgorzata Krzyzaniak 5 |1|0|1|1|0|0|1|1|0|0|
Piotr Ligeza 5 |0|0|1|1|1|0|1|1|0|0|
Monika Wandzel 4 |0|0|1|0|0|0|1|1|1|0|
Larysa 3 |1|0|1|1|0|0|0|0|0|0|
8 4 1 1 9 7 1 1 8 7
1 1 1 0

Najwyraźniej Kalamburka nie była tyle razy przeczytana, co wcześniejsze
dokonania. Gratulacje dla wszystkich, którzy odważyli sie wziąc udział w
pierwszej części najtrudniejszego konkursu w dziejach prk ;) Łacznie
zapowiada się 8 edycyj - od trzeciej zwiekszam liczbe pytan do 12,
mnóstwo czasu aby walczyć i odrabiać straty. Przypominam o cennych
nagrodach.

pzdr

TRad

Monisiatko

unread,
Oct 21, 2002, 11:53:14 AM10/21/02
to
>> 1. - Jedna babcia drugiej babci napluła do kapci.
>> Jedna kura drugiej kurze wisiała na rurze.
>> Jedna wrona drugiej wronie dała po ogonie.
>> (...)

>>to dzieciaki mowia, pierwszym skojarzeniem bylo - Pulpa i Nutria, ale one


>>mialy bardziej gastronomiczne - kto mleka nie pije, ten z glodu zawyje.
>>A to w takim razie corki GAby - Tygrysek i Roza.
>
>Dzieciaki - zgoda. Pulpa i Nutria gastronomiczne - zgoda (kto mlaszcze
>dostanie w paszcze). Tygrysek i Róża - brak zgody.

>=Tomcio i Romcia, "Kłamczucha".


>
>Chodzili sobie przed oknem kuchni i wierszykowali - a mama Kowalikowa
>chciała wyjść z siebie. Potem poszli zarabiać...

i wypozyczali zabawki,
ze tez tak dalam ciala.....
przeciez wiedzialam...


>
>==================================
>> 2. - Wino wytrawne musi być niedobre (...) Im bardziej niedobre, tym
>> lepsze, rozumiesz?
>

>=Mila Kalemba czyli późniejsza Mama Borejko, "Kalamburka".


>
>Yup. Razem z Moniką, ale wbrew jednej z odpowiedzi: w chwili cytatu
>jeszcze nie Pałysową.

Kurcze, oczywiscie, pamietam, wrrrrrr
siadam do czytania calego cyklu od nowa, jak tylko skoncze narrenturm

>
>On, proszę pani, dobrze o tym wiedział. Tylko chciał ją wypróbować; czy
>ona czasem nie leci tylko na jego korepetycje z matmy. Musierowicz
>wszystko wyonaczyła ;)

ojjjj, prosze Pana, wcale sie nie zgadzam, on sie wtedy w takiej super glupiej
w kozuszku podkochiwal, ale ze byl mlody i glupi to mu wybaczymy
wspanialomyslnie:)))


>
>Swoją drogą: typowy dla MM smrodek dydaktyczny - kapitalnie wprowadzony
>i słuszny. Cywilizację od dziczy wyróżnia stosowanie przyjętych form.
====

:))))

Monika
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl

Piotr Ligeza

unread,
Oct 22, 2002, 6:39:25 AM10/22/02
to
Monisiatko wrote:

> siadam do czytania calego cyklu od nowa, jak tylko skoncze narrenturm

Oj sadze, ze bedzie takich wiecej :-)))
Oto i jeszcze jedna zaleta tego konkursu...

> >On, proszę pani, dobrze o tym wiedział. Tylko chciał ją wypróbować; czy
> >ona czasem nie leci tylko na jego korepetycje z matmy. Musierowicz
> >wszystko wyonaczyła ;)
> ojjjj, prosze Pana, wcale sie nie zgadzam, on sie wtedy w takiej super glupiej
> w kozuszku podkochiwal, ale ze byl mlody i glupi to mu wybaczymy
> wspanialomyslnie:)))

Hmm. Zaraz podkochiwal. Zostal zwyczajnie ustrzelony :-)))


Pozdrawiam
PiotrLek

0 new messages