Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

[Konkurs] Ptaszek

12 views
Skip to first unread message

Czajka

unread,
Jun 19, 2009, 11:15:56 PM6/19/09
to
Ptaszek

I sta�o si�, nikt nie zaprotestowa�, mo�e nie zauwa�y�, na konkursow� scen�
wlecia� ptaszek i s�usznie poniek�d, bo bez ptaszka �wiat by�by mniej
kolorowy a ros� mniej t�usty.
Zasady s� niezmienne, nie mo�na zagl�da� w Google i googlopodobne oraz nie
mo�na dotyka� ksi��ek z premedytacj� konkursow�.
Wszystkie odpowiedzi prosz� wysy�a� na adres:

czajkaczaj...@tlen.pl

koniecznie z numerem fragmentu, imieniem i nazwiskiem autora za 1 punkt i
tytu�em ksi��ki za 1 punkt. Jest 25 pyta� �atwych i przyjemnych, bo trudnych
w pierwszy dzie� wakacji nie wypada zadawa�. Kalkulator rzecze, �e w sumie
mo�na zdoby� 50 punkt�w jak kto chce, a jak kto nie chce, to mniej.
Prosz� bardzo uwa�a�, �eby korespondencja by�a kierowana tylko do mnie, a nie
na grup�. Ka�d� otrzyman� odpowied� b�d� potwierdza�. Potwierdze� nale�y si�
spodziewa� w ci�gu doby, brak potwierdzenia prosz� reklamowa�.

Odpowiedzi mo�na przesy�a� do 27 czerwca, czyli soboty, do p�nych,
dwudziestych czwartych, godzin nocnych.

Uwaga! Je�eli kto� ma ch�� wzi�� udzia� w konkursie, a boi si� wygra�, mo�e
to zaznaczy� na marginesie maila, b�dzie wtedy uj�ty poza podium. Ale zaraz
potem puszczony wolno.

1.
– Na drzewie siedzi ptaszek – powiedziaďż˝ Iks. – Widzďż˝ go stďż˝d. A moďż˝e to
rybka?

2.
Chc� by� tym ptakiem, byle w twoich d�oniach.

3.
- Kraczesz? - spytaďż˝ wachmistrz.

4.
Ja nie zapomnie� ty Memsahib. Szanowna Memsahib. Teraz wszystka twoja s�u��cy
nigdy zadowoleni bo ty byďż˝ wyjechaďż˝. Gdyby my byďż˝ ptak my polecieďż˝ zobaczyďż˝
do ty. Potem wr�ci�. Bo twoja farma by� dobre miejsce dla krowy ciel�ta i
czarni ludzie. Teraz oni nie mieli nic krowy kozy owce nic nie mieďż˝. Teraz
wszyscy �li ludzie cieszy� si� bo twoja stare s�u��cy przyj�� na biedni
ludzie teraz

5.
Dla pozyskania jej wzgl�d�w na turniejach na najzuchwalsze hazardy si� wa�y�,
wyprawia� wspania�e uczty i podarunki czyni� mnogie, na stan maj�tku swego
wcale nie bacz�c. Ali�ci dama, r�wnie uczciwa jak pi�kna, nie dba�a ani o
niego, ani o to, co na jej cze�� urz�dza�. Federigo si�a pieni�dzy ponad
mo�no�� sw� zmarnotrawiwszy, a nic nie zyskawszy, jak to �atwo si� dzieje,
popad� wkr�tce w tak� bied�, �e z ca�ej maj�tno�ci nic mu nie pozosta�o, krom
ma�ej posiad�o�ci, z kt�rej n�dzny profit czerpa�, i jednego wspania�ego
soko�a. Mi�o�� jego przez t� bied� wcale si� nie zmniejszy�a, owszem,
gor�tsz� jeszcze si� sta�a; a poniewa� nie m�g� w mie�cie ju� d�u�ej �y� tak
okazale, jakby by� tego pragn��, przeni�s� si� do owej posiad�o�ci i tam,
niczyjej pomocy nie prosz�c, zajmowa� si� polowaniem z soko�em i cierpliwie
ub�stwo swoje znosi�.

6.
- Co tobie, sokole?
- Dusza boli, maty - rzek� pos�pnie - ale kozacze s�owo nie dym, wi�c
zdzier��.
- Terpy, synku, mohorycz bude.

7.
Przewodnik karawan szed� tropem kulawego zaj�ca, marz�c o smakowitej
pieczeni, kiedy ujrza� mrowie kaczek, g�si i �ab�dzi. Wystraszone przez
cz�owieka ptaki trzepota�y gwa�townie skrzyd�ami w miejscu, ale ulecie� w
powietrze nie mog�y. Poniewa� karawanbasza nie nale�a� do najlepszych
strzelc�w, od�o�y� na bok ko�czan i �uk ogromny, a si�gn�� do pochwy po n�.
Z d�ugim, ostrym kind�a�em zacz�� podchodzi� coraz bli�ej stada. Przera�one
ptactwo ponownie usi�owa�o oderwa� si� od lodu. Macha�o skrzyd�ami, wyci�ga�o
szyje, wrzeszcza�o. Bez skutku. Jednak�e strach wszystko potrafi, jak trzeba,
to i kurczak w or�a przemieni. Za�opota�y ptaki skrzyd�ami raz, drugi,
trzeci... i nagle wzbi�y si� do g�ry wraz z lodem. Olbrzymi lod�w placek na
kaczych, g�sich i �ab�dzich skrzyd�ach pofrun�� ponad piaskami karszy�skiego
stepu. A kto nie wierzy, mo�e przekona� si� na w�asne oczy. Na miejscu, gdzie
by�o jeziorko, pozosta� wszak�e dow�d oczywisty: ogromna pusta jama. Na
pr�no karawanbasza, ile tylko tchu w p�ucach, pop�dzi� z powrotem po �uk i
ko�czan, nadaremnie strza�y wypuszcza�. Bo, po pierwsze jak ju� wspomina�em,
nie by� najzr�czniejszym strzelcem, a i drugie, strza�y odbija�y si� od
lodowego p�miska niczym od tarczy wojownika. Ptaki usz�y z �yciem. Z
pewno�ci� nieraz widzieli�cie nad brzegami Kaszkadarii ocala�e kaczki i ich
potomstwo. To jeszcze jeden dow�d, �e m�wi�em prawd�.

8.
Po przebyciu niezbyt g�stego lasku znale�li�my si� na r�wninie pokrytej
krzewami. Tam ujrza�em nagle zrywaj�ce si� ptaki, kt�re szczeg�lny uk�ad ich
d�ugich pi�r zmusza� do latania pod wiatr. Ich lot falisty, pe�ne wdzi�ku
wygi�cia skrzyde�, po�yskliwe barwy - przyci�ga�y oczy i napawa�y zachwytem.
Pozna�em je od razu.
- Rajskie ptaki! - wykrzykn��em.
- Rz�d wr�blowatych, sekcja... - zacz�� klasyfikowa� Igrek.
- Czy mo�e rodzina kuropatewek? - zapyta� Iks.
- Nie s�dz�, mo�ci Iks. Jednak licz� na wasz� zr�czno��: z�owicie chyba cho�
jeden taki okaz podzwrotnikowej fauny!
- Spr�bujemy, panie profesorze. Przyznam si� jednak, �e por�czniej mi w�ada�
harpunem niďż˝ strzelbďż˝. (...)
Na szcz�cie Igrek, ku swemu w�asnemu zdumieniu, zabi� jednym wystrza�em
bia�ego go��bia i grzywacza i w ten spos�b zapewni� nam cho� �niadanie. Oba
ptaki, co pr�dzej oskubane i nadziane na ro�en, piek�y si� nad ogniem z
suchych ga��zi. Iks przygotowa� przez ten czas owoce chlebowca. Oba go��bie
zosta�y nast�pnie zjedzone do ostatniej kosteczki i okre�lone jako wyborne.
Ga�ka muszkato�owa, kt�r� si� ob�eraj�, nadaje ich mi�su doskona�y zapach i
smak.
- To tak, jakby pularda �ywi�a si� truflami - zauwa�y� Igrek.

9.
Potem wniesiono tac�, na kt�rej le�a� pierwszej wielko�ci dzik i to w czapce
na g�owie, a z k��w jego zwisa�y dwa z palmowych ga��zek plecione koszyki,
jeden pe�en suszonych, a drugi �wie�ych daktyli. Ma�e warchlaki, z twardego
ciasta, le��ce woko�o, jak gdyby dobiera�y si� do wymion, wskazywa�y, �e
zwierze przedstawia macior�. Te by�y przeznaczone do rozdania mi�dzy go�ci.
Dla pokrajania dzika nie zjawi� si� ten sam krajczy, co dzieli� dr�b, lecz
brodaty ch�op z owijakami na nogach i w p�aszczyku my�liwskim, i dobywszy
my�liwskiego no�a, przebi� pot�nym ciosem bok dzika, z kt�rego rany
wylecia�y kwiczo�y.

10.
"W domu Obďż˝oďż˝skich zapanowaďż˝ kompletny zamďż˝t" – jak to sprawiedliwie
zdefiniowa� znakomity pisarz Lew To�stoj. Z pewno�ci� nie inaczej wyrazi�by
si� i w tym przypadku. W g�owie Iksa zapanowa� w�a�nie kompletny zam�t.
Najpierw przebieg�a mu przed oczyma d�uga iskra, potem jej miejsce zaj��
jaki� �a�obny w��, kt�ry na moment przy�mi� majowy dzie�, i Iks zlecia� ze
schod�w trzymaj�c w r�kach sw�j dow�d osobisty.
Dotar�szy do p�pi�tra wybi� nog� szyb� i usiad� na stopniu. P�dz�ca w
podskokach beznoga kura wyprzedzi�a go i spad�a na parter.

11.
Nieszcz�sna kura by�a chuda i pokryta sk�r� tward� i kostropat�, kt�rej nie
zdo�a�y przebi� ostre i stercz�ce ko�ci; zapewne szukano jej d�ugo na
grz�dzie, gdzie chcia�a w spokoju dokona� d�ugiego �ywota.
"Do licha - pomy�la� Iks - bardzo to smutne; szanuj� staro��, ale nie mam jej
w wielkiej estymie, kiedy jest ugotowana lub upieczona".
Tu rozejrza� si� wok�, by sprawdzi�, czy wsp�biesiadnicy podzielaj� jego
mniemanie; wszelako rzecz mia�a si� przeciwnie: zebrani przy stole p�on�cymi
oczami po�erali cudown� kur�, przedmiot jego pogardy. Pani C. przysun�a do
siebie p�misek, oderwa�a zr�cznie dwie wielkie czarne �apy i po�o�y�a je na
talerzu m�a; odci�a szyj�, kt�r� wraz z g�ow� przeznaczy�a dla siebie;
odj�a wreszcie skrzyd�a dla Iksa, po czym odda�a s�u��cej p�misek z
nietkni�tym niemal ptakiem. Kura znik�a

12.
Wyjrzawszy przez okno, same tylko widzia�em ob�oki, a nad g�ow� s�ysza�em
szum straszny jakby machania skrzyde�. Na�wczas zacz��em poznawa�, w jak
niebezpiecznym znajdowa�em si� stanie, i domy�la� si�, �e orze� trzyma� w
dziobie sznur od pud�a mego, chc�c je upu�ci� na jak� ska��, jak ��wia w
skorupie, i tym sposobem st�uk�szy, trupa mego wyci�gn�� i po�re�, gdy� ptak
ten tak� ma roztropno�� i w�ch, �e mo�e z bardzo daleka postrzec sw�j �up,
cho�by nawet lepiej by� ukryty ani�eli ja pod deskami, kt�re nie by�y grubsze
nad dwa cale. Po niejakim czasie us�ysza�em, �e bicie skrzyde� znacznie si�
powi�kszy�o, i poczu�em, �e si� moje pud�o w t� i ow� stron� miota jak szyld
podczas wielkiego wiatru. Us�ysza�em, i� nios�cy mnie orze� dosta� kilka
gwa�townych uderze� (bo niechybnie orze� mnie ni�s�), potem nagle poczu�em,
�em lecia� prosto na d� przez dobr� minut�, ale z tak� szybko�ci�, �em nie
m�g� z�apa� oddechu. Spadanie moje zako�czy�o si� strasznym wstrz��nieniem,
kt�re mi wi�kszy szum w uszach sprawi�o ni� spadaj�ce wody Niagary.

13.
Mieli�my nieco czasu, mogli�my go sp�dzi� na l�dzie. Romek po wielu, wielu
kieliszkach opowiedziaďż˝ mi po raz sto pierwszy historiďż˝ o swojej ciotce:
- Na wo�anie papugi: Kohle hier! Kohle hier! do drzwi ciotki zapuka� w�glarz
z pe�nym workiem na plecach. Poniewa� nie by� to ten, u kt�rego ciotka stale
bra�a w�giel, zwymy�la�a go, m�wi�c, �e nikt u niego nie zamawia�. Ale
w�glarz domaga� si� zap�aty za fatyg�, twierdz�c, �e s�ysza� wyra�nie, jak
ciotka wo�a�a: W�giel tutaj! W�giel tutaj! Ciotka domy�li�a si�, �e to
papuga. Da�a p� guldena w�glarzowi i postanowi�a spra� ptaka. Papuga zaraz
na pocz�tku awantury schowa�a si� przezornie pod ��kiem. Rozw�cieczona
ciotka, nie mogďż˝c znale�� papugi, „popďż˝dziďż˝a kota” kotu. Przeraďż˝ony kot, nie
wiedz�c o co chodzi, pogna� tak szybko w zaciszny r�g pod ��ko, �e o ma�o
si� nie roztrzaska� o jego nog�. Widz�c to papuga spyta�a kota: Czy i ty
zamawia�e� w�giel?

14.
„Woďż˝u naleďż˝y cierpliwa orka, ptakowi szybowanie bez troski - mďż˝wiďż˝ sobie
drukarz.
- Ja jestem woďż˝em, Lucjan bďż˝dzie orďż˝em.”
Od trzech lat blisko dwaj przyjaciele z��czyli swe losy tak �wietne w
przysz�o�ci. Czytali
wielkie dzie�a, kt�re pojawi�y si� od czasu pokoju na literackim i naukowym
horyzoncie;
dzie�a Schillera, Goethego, lorda Byrona, Walter Scotta, Jean-Paula,
Berzeliusa, Davy'ego,
Cuviera, Lamartine'a etc. Rozgrzewali siďż˝ przy tych wielkich ogniskach,
pr�bowali si� w dzie�ach poronionych lub zaczynanych, rzucanych i zn�w
podejmowanych z zapa�em.
Pracowali bez ustanku, nie znajduj�c dna niewyczerpanych skarb�w m�odo�ci.
Jednako biedni, ale po�erani mi�o�ci� sztuki i nauki, zapominali o n�dzy,
pracuj�c nad podwalinami przysz�ej s�awy.

15.
Niejeden ju� si� zastanawia� nad tym, czemu akurat tu w Por�bie chwytanie
ptak�w jest tak rozpowszechnionym, ulubionym zaj�ciem. Nie by�o bez ma�a
rodziny, kt�ra by przed oknem nie powiesi�a sobie chocia� jednego szczyg�a
lub czy�a. W lecie by�o tu tak pi�kne �piewanie, �e serce ros�o. Przy tym
sprawa by�a ca�kiem prosta. A dlaczego? Bo wszyscy ludzie byli tu muzykalni,
a nie mogli sobie kupi� radia czy gramofonu. Zabawa taneczna by�a raz w
tygodniu i kosztowa�a troch� forsy. Ptak nie kosztowa� nic, jeno troch�
karmy. Najpi�kniej �piewaj� szczyg�y. Ale na ten temat ka�dy jest innego
zdania. Wielu uwa�a, �e najlepsze s� makol�gwy. Samiczki w og�le nie
�piewaj�, tak �e samiczk� mo�na sobie co najwy�ej jako ozdob� powiesi� w
izbie. Kiedy ptaszek weso�o skacze sobie w klatce, to te� jest pi�kna rzecz.
W takim jednak przypadku lepiej mie� gila, kt�ry te� niewiele �piewa, ale za
to jest �adniejszy. Je�li komu� na �piewie tak bardzo nie zale�y, to i zi�ba
mo�e by�. Bywa te� i tak, �e starzy samotni ludzie - mo�e ich dzieci nie
prze�y�y lub opu�ci�y - �e starzy ludzie, tam na zadku w podw�rzu, gdzie sami
mieszkajďż˝ w izbie, trzymajďż˝ sobie takiego upierzonego przyjaciela, bo wtedy
nie czuj� si� ju� tacy samotni. A w tym przypadku znowu jest lepiej, je�li
maj� dobrego �piewaka. Skacze sobie wko�o, jest weso�y, �piewa, odgania
troski i mo�na sobie z nim pogaw�dzi� na r�ne tematy.

16.
Zadziwi�em si� nie lada, �e ptak tak wyra�nie gada,
Chociem jego odpowiedzi nie m�g� poj�� ani rusz

17.
Nini pieszo dotar�a do pa�acu, z siatk� robion� szyde�kiem. Zjawi�a si� tak,
jak w�druj� ptaki; nie umia�a m�wi� po francusku, nie zna�a nazwy ulicy,
nigdy nie potrafi�a odpowiedzie� na pytanie, jakim sposobem odnalaz�a w obcym
mie�cie dom, kt�ry ukrywa� chore dziecko. Wesz�a do pokoju, wyj�a z ��ka
konaj�cego ch�opca, kt�ry by� ju� zupe�nie cichutki, tylko oczy mu
b�yszcza�y; wzi�a go na kolana, ciasno otoczy�a ramionami i ko�ysa�a siedz�c
w milczeniu. Trzeciego dnia udzielono dziecku ostatniego namaszczenia.
Wieczorem Nini wysz�a z pokoju chorego i powiedzia�a hrabinie po w�giersku:
– Chyba siďż˝ uchowa.

18.
- A czy ja ju� nigdy nie wyrosn� na prawdziwego cz�owieka? - pyta� jeszcze
Iksuďż˝.
- Nigdy.
- I nigdy nie b�d� prawdziwym ptakiem?
- Nie b�dziesz.
- Wi�c c� b�dzie ze mnie?
- B�dzie to, co i teraz. Ni to, ni owo - pokiwa� g�ow� Salomo i uderzony
trafno�ci� swej uwagi, z zadowoleniem podrapa� si� w �ebek.

19.
- Ani ptak, ani mysz... jak nietoperz!
W spos�b ten uplastyczni� przed sob� to zmieszanie bogactwa i ub�stwa,
o�wiaty i nieuctwa, do�� wysokiego stanowiska spo�ecznego i zupe�nej �yciowej
nico�ci, kt�re ona sob� przedstawia�a. Nigdy jeszcze nie czu�a si� tak
zupe�nie, tak nawet subtelnie zrozumian�, jak przez tego cz�owieka, kt�ry do
jej �ycia i po�o�enia, przyk�ada� miar� pracowito�ci i niezale�no�ci w�asnej.
Powiedzia� nawet, �e nie pojmuje, jak ona tak� m�k� wytrzyma� mo�e, bo gdyby
jemu kazano po dniach ca�ych z za�o�onymi r�kami siedzie� i kawa�ka chleba,
dachu, surduta z cudzych r�k wygl�da�, utopi�by si� niezawodnie albo na
pierwszej ga��zi powiesi�. - Dziecko albo stary, to co innego, ale jak pani
do tej pory tak wy�y� mog�a, dziw mnie bierze.., bo, chwa�a Bogu, zdrowie i
si�a a� bij� od pani i zdaje si�, cho� wiadra z wod� na plecy zarzuci�, toby
podnios�a pewno...

20.
Kot wst�pi� do Komitetu Reedukacji i przez kilka dni dzia�a� w nim niezwykle
aktywnie. Raz widziano go siedz�cego na dachu i przemawiaj�cego do kilku
wr�bli znajduj�cych si� poza zasi�giem jego pazur�w. T�umaczy� im, �e dzi�
wszystkie zwierz�ta s� towarzyszami i �e ka�dy wr�bel mo�e bez obawy
przysi��� na jego �apce; ptaki jednak trzyma�y si� z daleka.

21.
Jest to scena, a raczej dramat i, jak przysta�o na dramat antyczny, rozgrywa
si� mi�dzy sk�p� ilo�ci� bohater�w: bizon przek�uty oszczepem, le��cy
cz�owiek, ptak i niewyra�ny w zarysie odchodz�cy nosoro�ec. Bizon stoi
profilem, ale ma odwr�con� ku widzowi g�ow�. Z brzucha wyp�ywaj� wn�trzno�ci.
Cz�owiek, potraktowany schematycznie jak na rysunkach dzieci, ma ptasi� g�ow�
zako�czon� prostym dziobem, rozrzucone czteropalczaste r�ce i sztywno
wyci�gni�te nogi. Ptak jakby wyci�ty z kartonu i umieszczony na patyku
prostej linii. Ca�o�� rysowana grub�, czarn� krech�, nie wype�niona kolorem,
tylko z�ot� ochr� t�a odbiega sw� surow�, jakby niezdarn� faktur� od
malowide� wielkiej sali czy absydy. A mimo to przyci�ga uwag� prehistoryk�w,
nie tyle ze wzgl�d�w artystycznych, ile dla ikonograficznej wymowy.

22.
– Lepiej zjedz te kanapki, Henryku – ostrzegďż˝a go pani B. – Posmarowaďż˝ je
marmolad� kupion� po zni�onej cenie i jestem pewna, �e uwa�a to za niezwyk�y
przysmak. Je�eli zostawisz cho� jedn� kanapk�, dziur� w brzuchu ci wywierci.
– Dobrze, ale sze��! – burkn�� pan B. – Wcale nie przepadam za marmoladďż˝. I
to o dwunastej w po�udnie! Nie zjem potem obiadu.
Spojrza� przeci�gle na okno, a potem zn�w na talerz z kanapkami.
– Nie, Henryku – powiedziaďż˝a pani B. czytajďż˝c jego myďż˝li. – Nic nie oddasz
ptakom. W�tpi�, �eby lubi�y marmolad�.
– A poza tym – dodaďż˝a – Iks mďż˝wiďż˝ coďż˝, ďż˝e obiad bďż˝dzie pďż˝no, wiďż˝c nie
zaszkodzi, jak zjesz te kanapki.
T�sknym okiem spojrza�a na drzwi.
– Mimo wszystko chciaďż˝abym zobaczyďż˝, co siďż˝ tam dzieje. Najgorzej, jak siďż˝
nic nie wie. Mia� ca�e w�sy w m�ce, gdy przyszed� tu przed chwil�.

23.
A opr�cz tego na niebie pojawi�y si� znaki z�ej wr�by zwiastuj�ce wi�ksze
jeszcze kl�ski i nieszcz�cia. Raz wraz z chmur przelatuj�cych niebiosa
tworzy�y si� jakoby wie�e wysokie, jakoby flanki forteczne, kt�re nast�pnie
zawala�y si� z �oskotem. Pioruny bi�y w ziemi�, jeszcze �niegiem pokryt�,
lasy sosnowe ��k�y, a ga��zie drzew skr�ca�y si� w dziwne, chorobliwe
kszta�ty; zwierz�ta i ptaki pada�y od jakiej� nieznanej choroby.

24.
Prenumeratorzy "�wiata Zwierz�t" zacz�li si� niepokoi�. Powodem tego
zaniepokojenia by�y r�ne moje wiadomo�ci z dziedziny pszczelnictwa i hodowli
drobiu, w kt�rych rozwija�em nowe teorie. Wywo�a�y one istny pop�och,
poniewaďż˝ po moich prostych radach trafiďż˝ szlag znanego pszczelarza pana
Pazourka, a pszczelnictwo na Szumawie i Podkarkonoszu uleg�o zag�adzie. Na
dr�b zwali�a si� zaraza generalna: zdycha�o wszystko. Prenumeratorzy pisywali
do mnie listy z pogr�kami i odsy�ali czasopismo.
Przerzuci�em si� na ptaki polne i le�ne i jeszcze dzisiaj pami�tam szczeg�y
mojej afery z redaktorem "Przegl�du Wiejskiego", klerykalnym pos�em i
dyrektorem, J�zefem M. Kadlczakiem. Z czasopisma angielskiego "Country Life"
wyci��em obrazek jakiego� ptaszka siedz�cego na leszczynie. Nazwa�em go
orzech�wk�, tak samo, jak by�bym nazwa� ptaszka siedz�cego na ja�owcu -
ja�owc�wk� albo nawet ja��wk�. I masz tobie! Pan Kadlczak przys�a� do mnie
zwyczajn� poczt�wk�, w kt�rej zaatakowa� mnie, �e ten ptak to s�jka, a nie
�adna orzech�wka, i �e nazwa moja to kiepski przek�ad niemieckiej nazwy
Eichelh�her.

25.
�e bocian ma dzi�b zamiast g�owy

--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

woy

unread,
Jun 22, 2009, 3:43:45 AM6/22/09
to
Choďż˝ kaszka zimna i pielucha mokra, to nasza pociecha, Czajka , tak
s�odko gaworzy:

> Jest 25 pyta� �atwych i przyjemnych, bo
> trudnych w pierwszy dzieďż˝ wakacji nie wypada zadawaďż˝.

Hm, faktycznie, du�o �atwych, nawet s� takie, �e a� nieprzyzwoicie i
du�o mysle� nad nimi nie trzeba. A� si� boj� rozwi�zywa�, �eby zn�w kto�
mnie - gdy juz zajmďż˝ to bezpieczne drugie miejsce - niespodzianki nie
zrobi� i nie uszcz�liwi� zaszczytem robienia nast�pnego konkursu :)


--
woy
(pisz do mnie tu: http://tinyurl.com/6mym8 )
- Nie ka�dy pawian mo�e szefa podrapa� -

Czajka

unread,
Jun 22, 2009, 12:44:58 PM6/22/09
to
woy <w...@adres.w.sigu> napisaďż˝(a):

> Choďż˝ kaszka zimna i pielucha mokra, to nasza pociecha, Czajka , tak
> s�odko gaworzy:
>
> > Jest 25 pyta� �atwych i przyjemnych, bo
> > trudnych w pierwszy dzieďż˝ wakacji nie wypada zadawaďż˝.
>
> Hm, faktycznie, du�o �atwych, nawet s� takie, �e a� nieprzyzwoicie i
> du�o mysle� nad nimi nie trzeba. A� si� boj� rozwi�zywa�, �eby zn�w kto�
> mnie - gdy juz zajmďż˝ to bezpieczne drugie miejsce - niespodzianki nie
> zrobi� i nie uszcz�liwi� zaszczytem robienia nast�pnego konkursu :)
>


I bardzo s�usznie si� obawiasz - ryzyko wej�cia do czo��wki jest bardzo
wysokie. Jednak tak jak wspomina�am w regulaminie - mo�na szlachetnie si� z
g�ry zrzec zaszczytnej nagrody i odda� si� czystemu agonowi o laur.

Pozdrawiam
Czajka

Ps. Stara si� nie b�d� podpisywa� na pewno, najwy�ej Marcelina, albo
ostatecznie Czajka de Vieux. Jak to si� mog�o wyda�? :)

Cymeon Maksymalny

unread,
Jun 22, 2009, 1:13:17 PM6/22/09
to
Mon, 22 Jun 2009 16:44:58 +0000 (UTC), na pl.rec.ksiazki, Czajka
napisa�a:

> Ps. Stara si� nie b�d� podpisywa� na pewno, najwy�ej Marcelina

O, to mo�e wreszcie nakr�cimy film :-)

--
Maksymilian Ogromski

Czajka

unread,
Jun 25, 2009, 1:58:06 PM6/25/09
to
Min�� w�asnie czas jaki� temu p�metek konkursowy - termin ostateczny
przysy�ania odpowiedzi to p�noc, sobota, 27.06.

Do tej pory wzi�li udzia�:

TRad
Gosia W.
Paweďż˝ W.
woy


Pozdrawiam i zapraszam
Czajka

Grzegorz Bednarczyk

unread,
Jun 27, 2009, 4:06:34 PM6/27/09
to
Rzutem na ta�m�. Jak zwykle, udzia� si� liczy, a wstyd za pi�tk� po
wynikach pewnie b�dzie :)

1. Alexander Alan Milne, kt�ry� Puchatek, ale kt�ry? Chatka?

3. Ba (pewnie jedyne "ba" w tym konkursie :)). Henryk Sienkiewicz, Pan
Wo�odyjowski.

4. C�, strzel� w co�, com nie czyta� (alem kawa�ki filmu widzia�). Karen
Blixen, Po�egnanie z Afryk�?

6. Ba (ha!). Henryk Sienkiewicz, Ogniem i mieczem. Potop powinien byďż˝
pomi�dzy, ale ani Memsahib, ani Federigo nie pasuje :)

8. Rajskie ptaki jedynie z Tomkiem w�r�d �owc�w g��w si� kojarzy. A to nie
to :)

10. A, strzelmy. Chmielewska (Joanna) jakowaďż˝?

11. A toooo. To przez to odpowied� nie posz�a od razu. Znam. M�czy�o i
m�czy�o. Strasznie m�czy�o. I, kruca bomba, m�czy nadal... Nie chce si�
�adna klapka otworzy�, a to jaka� absolutnie oczywista klapka, i to jest
najgorsze. Widz� Alexandra Dumasa i "Trzech muszkieter�w", ale to strza�
absolutnej rozpaczy po spogl�dni�ciu na grzbiety Dzie� na g�ow� i pewnie
wstydem wielkim si� sko�czy...

12. Co to, nie wiem, ale przez chwil� Eco, "Baudolino" podejrzewa�em. Jest
tam coďż˝ podobnego. Tylko nie Niagara... :)

13. Olgierd Borchard, Znaczy kapitan (�e poznaj�, nie znaczy, �e przepadam
:))

20. To nie jest Bu�hakow. Ale mo�e George Orwell, Folwark zwierz�cy? Czysta
dedukcja, kot, komitet... :)

23. Ba! Co prawda znaki zwiastuj�ce bardziej popularne s� z "Ogniem i
mieczem", ale i te flanki forteczne rozpoznajďż˝ :) Henryk Sienkiewicz,
"Potop".


--
Grzegorz Bednarczyk
http://www.jazon.krakow.pl/

Grzegorz Bednarczyk

unread,
Jun 27, 2009, 4:08:23 PM6/27/09
to
Cholewka jasna. Ja to chcďż˝ skancelowaďż˝ natychmiast, ale: "Nie udane
wysy�anie wiadomo�ci: 437 Foreign cancel". Rozpacz.

Grzegorz Bednarczyk

unread,
Jun 27, 2009, 4:10:12 PM6/27/09
to
[empty]

Grzegorz Bednarczyk

unread,
Jun 27, 2009, 4:16:54 PM6/27/09
to
Dnia Sat, 27 Jun 2009 22:08:23 +0200, Grzegorz Bednarczyk napisaďż˝(a):

> Cholewka jasna. Ja to chcďż˝ skancelowaďż˝ natychmiast, ale: "Nie udane
> wysy�anie wiadomo�ci: 437 Foreign cancel". Rozpacz.

Hmm. Supersedes teoretycznie siďż˝ udaďż˝. A praktycznie?
Wybaczcie. Braku FUTa nie zauwa�y�em.
Pozdrawiam

AJK

unread,
Jun 27, 2009, 4:52:47 PM6/27/09
to
27-06-2009 o godz. 22:16 Grzegorz Bednarczyk napisaďż˝:

>> Cholewka jasna. Ja to chcďż˝ skancelowaďż˝ natychmiast, ale: "Nie udane
>> wysy�anie wiadomo�ci: 437 Foreign cancel". Rozpacz.
>
> Hmm. Supersedes teoretycznie siďż˝ udaďż˝. A praktycznie?

Praktycznie teďż˝.
No chyba, �e kto� si� wstrzeli� ze �ci�ganiem post�w idealnie w punkt. Ja
w ka�dym razie widz� tylko lamenty, ale nic poza tym. Znaczy, �adnych
odpowiedzi.

--
AJK

Czajka

unread,
Jun 27, 2009, 11:23:43 PM6/27/09
to

> Ptaszek <

Uwaga, w zwi�zku z licznymi pro�bami niniejszym przed�u�am termin zako�czenia
konkursu o ptaszkach do soboty, 04.07.2009r. Godzina jak zwykle p�nocna.

Ptaszek w dalszym ci�gu nie ma FUTa, za co serdecznie przepraszam. :)

Pozdrawiam
Czajka

Czajka

unread,
Jul 3, 2009, 1:39:49 PM7/3/09
to
Przypominam, �e Ptaszek (konkurs) jest wci�� wa�ny i taki b�dzie a� do
jutrzejszej p�nocy, czyli do 04.07, sobota.

Zapraszam i pozdrawiam
Czajka

Czajka

unread,
Jul 5, 2009, 4:33:40 AM7/5/09
to
Ptaszek

I na Ptaszka przyjdzie koniec, tak wi�c i na konkursowego przyszed�. Zgodnie
z zasadami powinnam wys�a� do Was maile z odpowiedziami, ale poniewa� nasta�
czas wakacji, urlop�w i wyjazd�w, wi�c podaj� od razu wyniki, reklamacje (mam
nadziej�, �e nieliczne) b�d� rozpatrywa� od r�ki i na miejscu. Konkurs okaza�
si� dla jednych �atwy, dla innych trudny, jak to z konkursami bywa.
A ptaszki by�y w nim takie:

1.
&#8211; Na drzewie siedzi ptaszek &#8211; powiedzia� Kubu� &#8211; Widz� go st�d. A mo�e to
rybka?

Tym nigdy nie trafiam wtedy kiedy trzeba, pewnie teraz te� tak b�dzie: Wit
Szostak - Potargane granie
Czy tego ju� nie by�o w konkursie o rybkach?
W ko�cu nie by�o wiadomo, czy to byl ptaszek czy rybka:

Kubuďż˝ Puchatek, A.A. Milne 8/11
__________________________________________________
2.
Chcia�bym by� biednym ptaszkiem w twoich r�ku.

Nie wiem.
Bojďż˝ siďż˝ dowiedzieďż˝.
Bo si� pewnie oka�e, �e to jaki� Ma�y Pervert ukrywaj�cy si� po roboczym
pseudonimem Ksi���.

Nie, to nie Ksi���, ani nie "Tajemniczy stw�r napastuje Laur�", to jedynie
prequel - pojawia si� ju� w nim ojciec franciszkanin ze znacz�cym imieniem
Laurenty i sam potw�r:
"Mam�e my�le�,
(...) �e chudy ten potw�r
W ciemnicy tej ciďż˝ trzyma jak kochankďż˝?"
ale samej Laury jeszcze nie ma, jest za to Julia:

Romeo i Julia, William Szekspir 4/11
__________________________________________________


3.
- Kraczesz? - spytaďż˝ wachmistrz.

Pan Wo�odyjowski, Henryk Sienkiewicz 9/11
__________________________________________________


4.
Ja nie zapomnieďż˝ ty Memsahib. Szanowna Memsahib.

Jak memsahib, to pewnie Indie, a jak Indie to "Slumdog mill...".
Znaczy "Tomek na tropach Yeti". Albo Kipling.
Jak Murzyni, to strzelam w Karen Blixen

Po�egnanie z Afryk�, Karen Blixen 8/11
__________________________________________________


5.
Dla pozyskania jej wzgl�d�w na turniejach na najzuchwalsze hazardy si� wa�y�

Mo�e Cervantess i Don Kiszot?
�ojezu, to jakie� starolekturowe jest, na polskim przerabia�em. Boccaccio
zdaje si�, ale tytu�u nie dam rady

A tytuďż˝ byďż˝ przecieďż˝ w passusie:
Dekameron, Sokďż˝, Giovanni Boccaccio 6/11
__________________________________________________


6.
- Co tobie, sokole?

Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz 11/11
__________________________________________________


7.
Przewodnik karawan szed� tropem kulawego zaj�ca

Rany boskie, co to jest? Kulawy zaj�c, olbrzymi lod�w placek na skrzyd�ach
g�sich?
My�liwy Charibu?

Niezwyk�e przygody Hod�y Nasreddina, Zdzis�aw Nowak 2/11
__________________________________________________


8.
Po przebyciu niezbyt g�stego lasku znale�li�my si� na r�wninie pokrytej
krzewami.

To znam na pewno, ale nie pami�tam.
Do harpuna my�la�em, �e to Szklarski.
Profesor plus harpun r�wna si� Juliusz Verne i 20 tysi�cy czego� tam pod
wod�. Mil podmorskiej p�dr�y. ��glugi. No, �e Nemo, ale nie "Finding".

20 000 mil podmorskiej �eglugi, Juliusz Verne 6/11
__________________________________________________


9.
Potem wniesiono tac�, na kt�rej le�a� pierwszej wielko�ci dzik i to w czapce
na g�owie

Bejsbol�wce zapewne.
Nie wiem kto wypisywa� takie nonsensy z tym dzikiem nadziewanym lataj�cymi
kwiczo�ami.
Wygl�da na Uczt� Lukullusa. Niestety Lukullus chyba tylko �ar�, a nie pisa�

Uczta Trymalchiona, Gajusz Petroniusz 3/11
__________________________________________________


10.
W domu Ob�o�skich zapanowa� kompletny zam�t

Absurd, Rosja i kura. To musi byďż˝ miszcz. Powiedzmy Praczet. Terry Praczet.
Albo powiedzmy Ma�gorzata Musierowicz.
Tym razem jednak by� to miszcz znany z drugiej �wie�o�ci:

Mistrz i Ma�gorzata, Michai� Bu�hakow 8/11
__________________________________________________


11.
Nieszcz�sna kura by�a chuda i pokryta sk�r� tward� i kostropat�,

Niech Ci� jastrz�b, Czajko chuda i kostropata. Czyta�am przecie�, a nie wiem
gdzie to mi dzwoni. To musz� by� jakie� straszne �wi�stwa.
W�a�ciwie gdyby ten tytu� potraktowa� nieco dos�owniej, to jak najbardziej
Sodoma z Gomorďż˝, czyli:

Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas 8/11
__________________________________________________


12.
Wyjrzawszy przez okno, same tylko widzia�em ob�oki,


Podr�e Guliwera, Jonathan Swift 7/11
__________________________________________________


13.
Mieli�my nieco czasu, mogli�my go sp�dzi� na l�dzie.

A ko� odwr�ci� g�ow� i powiedzia�:
- Tak, k....! Ty przywioz�e�!

Znaczy Kapitan, Karol Olgierd Borchardt 9/11
__________________________________________________
14.
Wo�u nale�y cierpliwa orka, ptakowi szybowanie bez troski &#8212; m�wi� sobie
drukarz.

Makuszy�ski?

Stracone z�udzenia, Honoriusz Balzak 1/11
__________________________________________________
15.
Niejeden ju� si� zastanawia� nad tym, czemu aku&not;rat tu w Por�bie chwytanie
ptak�w

Geograficznie byli�cie blisko.
Mo�e Tokarczuk i Dom dzienny, dom nocny? Co prawda nie pami�tam takiego
fragmentu, ale ja sporo z tego nie pami�tam
Nie wiem. Stasiuk?
To mi pachnie Hrabalem

Cholonek, czyli Dobry Pan B�g z gliny, Janosch (w�a�c. Eckert Horst) 0/11
__________________________________________________
16.
Zadziwi�em si� nielada, �e ptak tak wyra�nie gada

"...a havran na rameni sk�ehot�:
Nevermore!"

Kruk, Edgar Allan Poe 6/11
__________________________________________________


17.
Nini pieszo dotar�a do pa�acu, z siatk� robion� szyde�kiem.

Carlos Ruiz Zafon - Cie� wiatru cho� mam wra�enia, �e to g�upi strza�.
Zupe�nie bez przekonania strzel� w Andersena. Co� mi si� wydaje, �e mog�am to
czytaďż˝. Kojarzy mi siďż˝ teďż˝ z jakimďż˝ realizmem magicznym typu Marquez, ale
jaka� w�gierska Nini u francuskuej hrabiny?
W�a�nie, w�gierski by� kluczowy:

�ar, S�ndor M�rai 1/11
__________________________________________________


18.
- A czy ja ju� nigdy nie wyrosn� na prawdziwego cz�owieka? - pyta� jeszcze

Piotruďż˝.

Wiliam Wharton &#8211; Ptasiek
Nic mi tu nie pasuje do ko�ca, ale dla formalno�ci strzel� sobie w "Akademi�
pana Kleksa" Brzechwy? Mo�e to ten ksi��� zamieniony w szpaka czy inn� wron�?

Przygody Piotrusia Pana, James Matthew Barrie 4/11
__________________________________________________


19.
- Ani ptak, ani mysz... jak nietoperz!

Prosz� nie straszy� dzieci Orzeszkow�! A ju� szczeg�lnie "Nad Niemnem".
U�ywanie "Nad Niemnem" w konkursach powinno by� karalne.

Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa 7/11
__________________________________________________


20.
Kot wst�pi� do Komitetu Reedukacji i przez kilka dni dzia�a� w nim niezwykle
aktywnie.


Folwark zwierz�cy, Georges Orwell 10/11
__________________________________________________


21.
Jest to scena, a raczej dramat i, jak przysta�o na dramat antyczny,

Gdzie s� te malowid�a to wiem, ale geograficznie, a nie ksi��kowo.
Biz� z oszczepem i n�soro�ec odchodz�cy z wn�trzno�ciami ku zachodz�cemu
s�o�cu? Nie wiem. I wcale nie przyci�ga.
A szkoda, �e nie przyci�ga, bo jest prze�liczny:

Barbarzy�ca w ogrodzie, Zbigniew Herbert 2/11
__________________________________________________
22.
&#8211; Lepiej zjedz te kanapki, Henryku &#8211; ostrzeg�a go pani Brown.

Jedyny Henryk, jakiego kojarzďż˝, to hrabia Henryk. Ale to mi na Nieboskďż˝
komedi� nie wygl�da. Strzel� sobie w Chmielewsk� Joann�, co mi zale�y.
Przez chwil� chcia�em poszybowa� na skrzyd�ach z�o�liwo�ci i powiedzie�,
�e "Pani Bovary", ale jeszcze kto� by to wzi�� powa�nie... Wi�c nie powiem

Paddington daje sobie radďż˝, Michael Bond 2/11
__________________________________________________


23.
A opr�cz tego na niebie pojawi�y si� znaki z�ej wr�by

Gulbranssen "A lasy wiecznie �piewaj�"

Potop, Henryk Sienkiewicz 8/11
__________________________________________________ _________


24.
Prenumeratorzy "�wiata Zwierz�t" zacz�li si� niepokoi�.

Melchior Wa�kowicz - Ziele na kraterze
Mark Twain. Jak by�em redaktorem czego� tam gdzie� tam. A nie, pan Kadlczak?
U Twaina? Niemo�liwe.
No w�a�nie:

Przygody dobrego wojaka Szwejka, Jaroslav Ha�ek 8/11
__________________________________________________


25.
�e bocian ma dzi�b zamiast g�owy

A najpi�kniej �piewaj� sowy

Sroka k�amczucha, Jan Brzechwa 3/11

Najwi�kszym znawc� ptaszk�w okaza� si� (fanfary, brawa, machanie
wst��eczkami):


Woy 38 pkt


Poniewa� jednak, wiedziony sz�stym zmys�em, wspania�omy�lnie zrzek� si�
nagrody w postaci prowadzenia kolejnego konkursu, zatem lista laureat�w
uprawnionych wygl�da nast�puj�co:

2. Michaďż˝ Jankowski 35
3. TRad 31
4. Ryszard 31
5. Imka 31
6. Gosia W. 28
7. AJK 26
8. Cezar Matkowski 25
9. Paweďż˝ W. 18
10. Grzegorz Bednarczyk 17
11. Agnes 13


Gratulujďż˝ wszystkim i pozdrawiam serdecznie
Czajka

Grzegorz Bednarczyk

unread,
Jul 5, 2009, 9:23:44 AM7/5/09
to
Dnia Sun, 5 Jul 2009 08:33:40 +0000 (UTC), Czajka napisaďż˝(a):

> 11.
> Nieszcz�sna kura by�a chuda i pokryta sk�r� tward� i kostropat�,
>
> Niech Ci� jastrz�b, Czajko chuda i kostropata. Czyta�am przecie�, a nie wiem
> gdzie to mi dzwoni. To musz� by� jakie� straszne �wi�stwa.
> W�a�ciwie gdyby ten tytu� potraktowa� nieco dos�owniej, to jak najbardziej
> Sodoma z Gomorďż˝, czyli:
>
> Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas 8/11

No, dobra, rozpaczliwy strza� okaza� si� celny. A cytat m�czy straszliwie
nadal. Powiedzcie, dobrzy ludzie, gdzie to w tych muszkieterach???

Yola

unread,
Jul 5, 2009, 11:04:11 AM7/5/09
to
Sta�o si� raz, �e wiadomo�� <h2poh4$7u5$1...@inews.gazeta.pl>
podsygnowana "Czajka " przynios�a nieco �wiat�a naszym udr�czonym duszom:

> 16.
> Zadziwi�em si� nielada, �e ptak tak wyra�nie gada
>
> "...a havran na rameni sk�ehot�:
> Nevermore!"

He he he. Teďż˝ od razu mi siďż˝ ten cytat "odpowiedziowy" narzuciďż˝.
To teraz proszďż˝ siďż˝ natentychmiast przyznaďż˝, kto tu jeszcze jest fanem
Nohavicy :D

--
-Yola-
There's no such thing as an obscure reference when geeks are involved. (UF)
LOTD: http://www.tamara.art.pl

Czajka

unread,
Jul 5, 2009, 12:21:54 PM7/5/09
to
Grzegorz Bednarczyk <bedn...@poczta.onet.pl> napisaďż˝(a):

> Dnia Sun, 5 Jul 2009 08:33:40 +0000 (UTC), Czajka napisaďż˝(a):
>
> > 11.
> > Nieszcz�sna kura by�a chuda i pokryta sk�r� tward� i kostropat�,
> >

> >

> > Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas 8/11
>
> No, dobra, rozpaczliwy strza� okaza� si� celny. A cytat m�czy straszliwie
> nadal. Powiedzcie, dobrzy ludzie, gdzie to w tych muszkieterach???


Traumatyczna kolacja, biedny Portos walczy o rynsztunek u pani prokuratorowej.
Pani prokuratorowa bardzo ch�tna, chocia� wiekowa, ale pan prokurator
niewdzi�czny sk�piec. :)

Pozdrawiam

bans

unread,
Jul 6, 2009, 1:58:30 AM7/6/09
to
Czajka pisze:

> Traumatyczna kolacja, biedny Portos walczy o rynsztunek u pani prokuratorowej.
> Pani prokuratorowa bardzo ch�tna, chocia� wiekowa, ale pan prokurator
> niewdzi�czny sk�piec. :)

Jak jej to by�o? M�czy mnie to? Co� na "Ch"... A szafa okaza�a si�
kufrem, czy teďż˝ kufer - szafďż˝?

--
bans

AJK

unread,
Jul 6, 2009, 4:39:02 AM7/6/09
to
06-07-2009 o godz. 7:58 bans napisaďż˝:

Na "Ch" to chyba jemu, ale z szaf� to ca�kiem prawid�owe, klasyczne,
powiedzia�bym, skojarzenie :-)

--
AJK (sprawdzi�em - teraz ju� wolno - Coquenard)

bans

unread,
Jul 6, 2009, 5:34:12 AM7/6/09
to
AJK pisze:

> Na "Ch" to chyba jemu, ale z szaf� to ca�kiem prawid�owe, klasyczne,
> powiedzia�bym, skojarzenie :-)

Przy okazji taka historyjka nie ca�kiem na temat: dobra�em si� w wolnej
chwili do strony www.ebook.pl. No i znalaz�em ksia�k� "Wicehrabia de
Bragelonne", ucieszy�em si� bardzo, bo jako� nigdy nie mog�em tego
dorwa�, zreszt� sequele sequeli jako� mnie nie poci�gaj� ;)

Klikam sobie, instalujďż˝ jakiďż˝ paskudny programik, zabieram siďż˝ do
czytania i... co� mi tu �mierdzi. Zastanawiam si� - do diaska! Przecie�
ja to czyta�em kiedy�! No i chronologia mi nie pasuje. Niemo�liwe,
pami�ta�bym chyba, �e czyta�em "Wicehrabiego de Bragelonne"!?

I nagle ju� wiem - zdrada! To stu tysi�cy czarownic i tysi�ca
milicjant�w! To nie "Wicehrabia...", to po prostu "Muszkieterowie 20 lat
p�niej". �oszydzi� si�, bans, a�e �oszydzi�... :/


--
bans

Daniel Janus

unread,
Jul 6, 2009, 3:51:59 PM7/6/09
to
Dnia 05.07.2009 Yola <azzazz...@poczta.fm> napisaďż˝/a:

>> "...a havran na rameni sk�ehot�:
>> Nevermore!"
>
> He he he. Teďż˝ od razu mi siďż˝ ten cytat "odpowiedziowy" narzuciďż˝.
> To teraz proszďż˝ siďż˝ natentychmiast przyznaďż˝, kto tu jeszcze jest fanem
> Nohavicy :D

Samoz�ejm�, �e jsem!

-- Daniel lurkuj�cy

--
Daniel 'Nathell' Janus, mov...@nathell.korpus.pl, http://danieljanus.pl
"...nie uda�oby si� zakrypowa� lochbajtla w celu udychtowania pufra i dania mu
szprajcy przez lochowanie �tendra, aby roztrajbowa� ferszlus, kt�ry dlatego �le
dzia�a, �e droselklap� tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje." [Tuwim]

bans

unread,
Jul 7, 2009, 2:02:33 AM7/7/09
to
Yola pisze:

> To teraz proszďż˝ siďż˝ natentychmiast przyznaďż˝, kto tu jeszcze jest fanem
> Nohavicy :D

Tam by�o jako� tak (prosz� o wyrozumia�o��, czeskiego nie znam, i pisze
z pami�ci): "havran useda na strehy Peterburka, cert aby to spral" ;)


--
bans

Yola

unread,
Jul 7, 2009, 3:09:08 AM7/7/09
to
Sta�o si� raz, �e wiadomo�� <h2up2k$4qg$2...@mx1.internetia.pl>
podsygnowana "bans" przynios�a nieco �wiat�a naszym udr�czonym duszom:

> Tam by�o jako� tak (prosz� o wyrozumia�o��, czeskiego nie znam, i
> pisze z pami�ci): "havran useda na strehy Peterburka, cert aby to
> spral" ;)

"Havran used� na st�echy Pet�rburgu, �ert aby to spral"

Gdzie "tam"? Bo to inna piosenka :-)
Tamten cytat jest z Never more
(http://www.nohavica.cz/cz/tvorba/texty/never_more.htm - z Mikymauzoleum), a
to co cytujesz teraz to jest Pet�rburg
(http://www.nohavica.cz/cz/tvorba/texty/peterburg.htm z p�yty Divn�
stoletďż˝).
A ptak�w u Nohavicy to obfito��, podobnie jak innych zwierz�tek. Z tego
swojego zwierzy�ca sam si� �mia� tutaj:
http://www.nohavica.cz/cz/tvorba/archiv/mys/mys.htm.

He he he. No, to kto siďż˝ jeszcze przyzna? ;-)
(A ja nadal czekam na informacjďż˝ kto cytowaďż˝ w odpowiedziach :-P)

--
-Yola-
There's no such thing as an obscure reference when geeks are involved. (UF)

LOTD: http://www.ewawnukowa.pl

bans

unread,
Jul 7, 2009, 3:25:50 AM7/7/09
to
Yola pisze:

> Gdzie "tam"? Bo to inna piosenka :-)

"Tam", czyli "u Nohavicy".

> Tamten cytat jest z Never more
> (http://www.nohavica.cz/cz/tvorba/texty/never_more.htm - z
> Mikymauzoleum), a to co cytujesz teraz to jest Pet�rburg
> (http://www.nohavica.cz/cz/tvorba/texty/peterburg.htm z p�yty Divn�
> stoletďż˝).

Prrrrosz� ci�. Czuj� si� ura�ony tymi wyja�nieniami ;)

--
bans

Yola

unread,
Jul 7, 2009, 4:16:45 AM7/7/09
to
Sta�o si� raz, �e wiadomo�� <news:h2utuo$4of$1...@mx1.internetia.pl>,
podsygnowana "bans", przynios�a nieco �wiat�a naszym pogr��onym w ciemno�ci
duszom:

> Prrrrosz� ci�. Czuj� si� ura�ony tymi wyja�nieniami ;)

Przprszm.
Ale wyja�nienia by�y g��wnie dla ewentualnych nie wci�gni�tych :-P (znaczy
szczeg�owo�� ich; i linki).
Archivem te� jeste� ura�ony?
("...i jeszcze ze 150 innych zwierz�t, o kt�rych zapomnia�em, ale o kt�rych
uwa�ni czytelnicy w najbli�szym tygodniu nie omieszkaj� mi przypomnie�...")

Yola

unread,
Jul 8, 2009, 9:14:21 AM7/8/09
to
Sta�o si� raz, �e wiadomo�� <news:h2usbh$s9$1...@news.agh.edu.pl>, podsygnowana
"Yola", przynios�a nieco �wiat�a naszym pogr��onym w ciemno�ci duszom:

> He he he. No, to kto siďż˝ jeszcze przyzna? ;-)
> (A ja nadal czekam na informacjďż˝ kto cytowaďż˝ w odpowiedziach :-P)

No co? Koniec comming out�w?
Tylko czterech fan�w w takiej du�ej grupie? (dwie osoby, co si� ujawni�y,
ja, oraz nieujawniony cytowacz odpowiadaj�cy na konkurs)

Magda Schreiber

unread,
Jul 8, 2009, 7:58:07 PM7/8/09
to
Yola pisze:

>> He he he. No, to kto siďż˝ jeszcze przyzna? ;-)
>> (A ja nadal czekam na informacjďż˝ kto cytowaďż˝ w odpowiedziach :-P)
> No co? Koniec comming out�w?
> Tylko czterech fan�w w takiej du�ej grupie? (dwie osoby, co si�
> ujawni�y, ja, oraz nieujawniony cytowacz odpowiadaj�cy na konkurs)

Eh. To jeszcze ja, lurkersko.

"Za kopci ho�ely stodoly
havrani krou�ili nad poli
sta�enky sm�ly se do dlan�
nav�ky jsme spolu sv�zan�"

Teďż˝ z ptaszkami :)

Pozdrawiam
Magda

0 new messages