Notka na okładce mówi, że jest to zbiór sześciu opowiadań wybranych z
najlepszego okresu twórczości Simaka. A ja się zapytowywuję - jaki to
jest ten najlepszy okres twórczości i jakich kryteriów użyto do jego
oceny?
Jakiś czas temu przeczytałam Miasto, powieść ze świetnym pomysłem,
świetnie napisaną, ze świetnym zakończeniem, z polotem, ujmującą
emocjami bohaterów, pozostającą w pamięci. Ale to chyba nie jest
reprezentatywna dla Simaka książka, prawda? Bo w jego opowiadaniach
nie odnalazłam nic z klimatu Miasta.
Odnoszę wrażenie, że te opowiadania nieco się zdezaktualizowały,
eufemistycznie mówiąc (to chyba lata 50-60.). Chwilami mi się dłużyły
(jakoś tak mam - powieść ma być długa, a opowiadanie krótkie, jak na
krótką formę przystało :-)). Opisy maszyn, statków kosmicznych,
komputerów nie zrobiły wrażenia.
To, co mnie ujmuje w tych opowiadaniach mimo wszystko, to postacie i
stosunek autora do nich. Bo on lubi swoje postacie i sprawia, że
czytelnik też je lubi. Zwłaszcza postacie, które nie są Ziemianami. ;)
Simak potrafi obdarzyć je emocjami, u niego nawet roboty mają wolną
wolę, myślą i czują (mają też instynkt macierzyński!). I to właśnie
przekonuje mnie do tego zbiorku. To też stanowi tę nitkę łączącą
zbiorek z Miastem.
[Wielkie frontowe podwórze - Clifford D. Simak; Amber, Warszawa 1994]
Daga
--
FAQ prk: http://republika.pl/pl_rec_ksiazki/faq.htm
Strona domowa prk: http://republika.pl/pl_rec_ksiazki/
Moja: http://www.modus-vivendi.w.pl
Są autorzy, których należy czytać głównie opowiadania (Sheckley, Tenn),
są tacy, w których przypadku ciekawsze są powieści. U Simaka polecam
właśnie powieści, zwłaszcza "Czas jest najprostszą rzeczą".
EwaP HF FH
--
Ewa Pawelec, Zakład Fizyki Plazmy UO
Power corrupts, but we all need electricity
Linux user #165317
> U Simaka polecam
> właśnie powieści, zwłaszcza "Czas jest najprostszą rzeczą".
Simaka to ja bym chciała całego przeczytać, od deski do deski, mam do
niego sentyment. ;) Aktualnie biorę się za Z kwiecia powstaniesz. I
wiesz, zaczyna mnie wciągać, a mam za sobą jakieś 70 stron.
Loki
U Simaka polecam
> właśnie powieści, zwłaszcza "Czas jest najprostszą rzeczą".
Oj, tak, tak, tu nie ma tracacych juz dzis myszka opisow technologii rodem z
minionej epoki, za to jest swietny pomysl i swietna intryga.
Joanna