Sprostowanie wyników pierwszej edycji:
Larysa: z 3 na 5
Monika W.: z 4 na 5
tupot: z 10 na 9 (sam się, bestia, przyznał, że mu omyłkowo zaliczyłem
odpowiedź jako poprawną: i to by było na tyle męskiej solidarności)
Jak widać jak większośc zerojedynkowców mam problemy z liczeniem w
zakresie do 10. Na pocieszenie anegdotka:
Humanista, fizyk i matematyk spali w jednym pokoju hotelowym. Noca
wybuchł mały pożar. Obudził się humanista. Chwycił wazon z kwiatami i
wylał wodę na zarzewie. Zgasło. Zadowolony uzupelnił braki wody w
wazonie i poszedł spać.
Po chwili ponownie zaczęło się palić. Obudził się fizyk. Fachowym okiem
ocenił rozmiar i lokalizacje pożaru, zmierzył objętość wody w wazonie,
rozwiązał w pamięci układ kilku równań nieliniowych, policzył
trajektorię - po czym ugasil pożar wodą z wazonu. Uzupełnił braki wody i
poszedł spać.
Za trzecim razem obudził się matematyk. Popatrzył na pożar, popatrzył na
wazon, wymamrotał: "Istnieje rozwiązanie" ... i poszedł spać.
Uwaga na przyszłość: nie ma sztywnych terminów wysyłania odpowiedzi:
jeżeli ktos wysle zanim opublikuję rozwiązanie, to się łapie do tabelki.
Zawsze daje co najmniej dwie doby, zazwyczaj więcej. Jedno zastrzeżenie:
ponieważ pracuje offline, aby zmieścić się w podsumowaniu odpowiedzi
muszą trafić do mnie w przeddzień rozwiązania.
Ad rem:
> 1. - Człowiek żyje od osiemnastu lat pod jednym dachem z zupełnymi
> potworami, dewiantami i toksycznymi typami, pełnymi zastarzałych
> kompleksów z ich wlasnego dzieciństwa. Dopiero po tej lekturze
> zrozumiałam, ile mi oni wyrządzili krzywd, jakie nieodwracalne zmiany w
> psychice spowodowali.
Poczytajmy, co mieli do powiedzenia zgadujący:
> hmm Ida Borejko?... niee.. Cesia Żak! ewidentnie Cesia :)
A fuj! Toż Cesia w Szóstej klepce (bo potem praktycznie w Jezycjadzie
nie występuje) chodzi do pierwszej klasy ogólniaka, jakim cudem może
mieszkac od osiemnastu lat pod jednym dachem? Ida jest juz lepszym
strzałem, ona jedna jedyna z Borejkówien [zdecydowanie lubię odchodzące
już w zapomnienie żeńskie formy nazwisk] mogłaby tak powiedzieć. Ale też
nie.
=Roma, bodaj do Pulpecji, a toksyczni rodzice to oczywiście Tosia i
=Mamert (ten drugi rzeczywiście z lekka toksyczny IMO).
Merytorycznie yup. Co do komentarza... IMO Mamert toksycznieje lekko w
Noelce. Wcześniej, w Kłamczusze czy Idzie Sierpniowej jest po prostu
normalnym, porządnym nieco cholerycznym tatusiem rozkosznych potworów. A
cytat z Pulpecji. Chyba.
> 2. - Sa dni, kiedy wierzę w ład i harmonię, i w to, że Bóg ingeruje w
> nasze życie, ale - pośrednio. Mówi do nas przez innych ludzi. Ale
> przecież nie zawsze potrafimy ich wysłuchać. Nie zawsze chcemy. Przeciez
> mamy silna wolę - możemy ich wysmiać i odrzucić. Możemy wybierać.
> Więc... kiedy patrzę, jak ludzie wybierają... zaczynam wierzyć w diabła.
> I tych dni jest o wiele więcej.
Tak sądziłem, że będzie ciężko.
> Gabrysia Borejko
Jasne. Powazna wypowiedź: Gabi! Ale Gabi jest nieodmiennie optymistką,
nie mogła czegoś takiego powiedzieć. Przeciez nawet przy kłopotach z
Laurą wine widzi we własnych błędach wychowawczych, a nie w naturze
ludzi czy świata. Zresztą: tradycja ESD oblige.
> pojecia nie mam. Tomcio Kowalik??
Też niemożliwe. Czytelnik o.Mello takie rzeczy? Eeeee.
> Obstawiam Milę Borejko, ale nie jestem pewna. Może Dmuchawiec?
> prof. Dmuchawiec
Tego typu głosy pudsumowuje następująca wypowiedź:
> Nie mam pojęcia, będę zatem strzelać. Hmmm... Jakowaś natura
> głęboka, a tych znowu aż tak strasznie dużo nie było. Ale i tak
> pojęcia nie mam. Dmuchawiec?
Nie. Mila i Dmuchawiec są z filozoficznego punktu widzenia klonami
Gabrysi. Pesymizm nie ma do nich dostępu.
> Aurelia Jedwabinska.
Mogłaby być. Ale nop.
> Huh. Niezajrzęniezajrzęniezajrzę... Jest kilka miejsc i nie wiem, gdzie
> :( Strzelam, że jest to wypowiedź Gizeli.
Gratulacje za ducha walki. Ale strzał na zasadzie eliminacji: ten nie,
ta nie, ta też nie, więc kto??? Ale kolejne gratulacje za uniknięcie
typowych raf.
> Choroba, nie wiem :-(((
A co, nam strzelać nie kazano? Nie ma karnych punktów za niecelna
odpowiedź.
=Przeszczep aka Cezary Majchrzak
Ano właśnie. Cieżkie pytanie, bo Czarek występuje co prawda w bodaj
dwóch tomach, ale wypowiada się szerzej tylko w Córce Robrojka.
> 3. - Ja nie muszę ukrywać, że i mnie źle uczono fizyki. Nie muszę też
> ukrywać, że byłem leniem i wagarowiczem. Bo ja nie pozuję. Ja się nie
> zgrywam. Ja jestem naturalny jak woda i wiatr. Co nie znaczy, (...) że
> nie żałuję swej niegdysiejszej głupoty. Iwłaśnie z tego powodu nie
> ustanę w docinkach pod adresem tej oto młodzieży. Przeraża mnie mysl, że
> rośnie w Polsce jeszcze jedno pokolenie, które nie będzie miało pojęcia,
> o co chodzi w fizyce.
> Ojciec Cesi Żak [albo Jurek Hajduk, ale chyba jednak pan Żak :). Hm,
> mógł to też być Pieróg...]
Pieróg?? Fizyk??? Podważałby własne kwalifikacje???? Pani zapewne dawno
szkoły pokończywszy. Takich nauczycieli nie ma.
=Bernard Żeromski
Yup. Oczywiście Brulion Be Be. Żaczek (z braku Hajduka, ktoren na
stypendoium wyjechał: zauważcie, ile czasu "niepotrzebni" bohaterowie
Jezycjady spędzają poza Poznaniem) zostal wykorzystany w ramach
korepetytora.
> 4. - Te, mała (...) Lepsi od ciebie ludzie korzystają z z pomocy
> bliźnich i nie zadzierają nosa, tylko się cieszą, że więzi międzyludzkie
> krzepną. Jasne?
> Tomek Kowalik.
=Gabrysia Borejko do Kreski ;)
Właśnie. Typowa Gabrysia: trzeba pomagać, i jest to naturalne. Opium w
Rosole rzecz jasna. jest ktoś, kto nie uważa tego za najlepszą część
cyklu?
> 5. - Nasz nieszczęsny ojciec nie będzie stał w kolejce. [dlaczego
> nieszczęsny ojciec nie musial stac w kolejce?]
> Widzę, że więcej tu takich pytań, co do których nie wiadomo co
> napisać. Strzelań będzie więc więcej. Choć tu to nawet nie wiem, co
> strzelać...
Mlode pokolenie nie pamięta pradziejów Jezycjady.
> Hmm. Chyba nie pamiętam... :) Pewnie dlatego, że ktoś inny zrobił
> zakupy, przypuszczalnie Gabrysia ;)
Oj, nie. To w rodzinie Żakow zakupy robiła Celestyna.
> Bo umie czarować sprzedawczynie ;-)
Fakt, mógłby je brać na bezradność. Ale w latach 70-tych czarowac
należało nie sprzedawczynie, a klientów w kolejkach.
=Ma z sobą Pulpecję, typowy wykwit lat siedemdziesiątych.
=bo Pulpecja jest jedyna do "podbijania" tlumow ;)
Kwiat kalafiora.
> 6. "Nie uważa na lekcji, czyta pod ławką, gada z koleżankami w czasie
> fizyki, nie zwraca uwagi na moje uwagi"
> "Nie wynosi śmieci, nie chce jeść szpinaku, za długo przesiaduje w
> łazience i nie zwraca uwagi na nasze uwagi" [o kim mowa i kto jest
> autorem drugiej wypowiedzi?]
> Pierwszą uwagę napisał prof. Pieróg.. drugą Bernard..
> mowa jest o Bebe(?)
> Beata Bitner aka Bebe; Bernard Żeromski alias wuj
> Brulion Bebe: Pierog i Bernard o Beacie.
Takie odpwoeidzi sprawiają, że raduje się dusza układacza pytań.
> Zastanawiam się. Może to Patrycja? Bo w Brulionie akurat takiego
> dopisku nie kojarzę... A jeśli by to była Pulpa, to w dzienniczku
> pewnie wpisała się mama Borejko. Choć tu się łamię, czy nie tata...
> Cóż, postawmy jednak na tatę Borejko, taki abstrakcyjny humor...
Świetna, inteligentna odpowiedź. Dzienniczke naprowadza na Brulion BeBe,
ale faktycznie tam tego nie ma. Humor rzeczywiście Ignacowy, gratulacje.
Patrycja miała problemy w szkole, więc pasuje. Ale na inteligencji można
dojechac tylko do pewnego miejsca.
=uwagi w dzienniczku Tygryska, druga wypowiedz to dopisek dziadka-
Ignacego
=Borejki w tymze dzienniczku
No właśnie. Czy Bernard mógłby napisać, że BeBe za długo przesiaduje w
łazience? Czy tak wzorowo ułożona panna jak BeBe, mogłaby za długo
siedzieć w łazience? Tygrys i Róża, jak sądzę.
> 7. (...) była smukła i wiotka, miała wielkie szare oczyo poetycznym,
> zadumanym wejrzeniu i wielkie białe zęby. Poruszała się z wdziękiem
> źrebaka, plątały się jej za długie nogi i ręce.
=Natalia Borejko :)
> 8. Jego łysina pałała wewnętrznym ogniem, ołowiane kulki oczu, wciśnięte
> w żółtawe obrzęki, strzelały uważnymi spojrzeniami, a wokół pełnych ust
> igrał - jak zwykle - uśmiech wyższości.
> pan Karolek
Pan Karolek zasadniczo jest postacią sympatyczną.
> Pieróg? Bo chyba nie Ignacy Borejko?
Uchhhhh... Za taką obraze powienienem nie zaliczyć odpowiedzi. Żółtawe
obrzęki? Uśmiech wyższości?? To ma byc dziadzio Ignaś???
=Dyrektor Pieróg we własnej osobie, hehe. "Brulion Bebe B".
=Pieróg, ten opis mylić nie może
Yup.
> =========
> Kategoria ekstremalna, tylko dla hard core fanów Jeżycjady. Jak ktoś
> odpowie bez sięgania do źródeł, jest naprawdę, naprawdę, _naprawdę_
> niezły.
>
> 9. W co nie chciała się zmienić pocałowana żabka?
> Żabki całowanie? W ogóle nie kojarzę.
Hard core.
> Może w ostatniej części? Ale
> kto? Po co?
To ja tu jestem od zadawania pytań!
> w królewicza? ;)
Mało.
=W królewicza Myszkina
Niechętnię, ale zaliczam.
=w ksiecia Myszkina (??)
^^^^^^^
Jak mawiała Sowa Przemądrzalska: elementarnoryczne.
= Zaby (ku zgrozie siostr i mam) calowala w kazdym
= razie Nutria na rodzinnych wakacjach pod namiotem.
...bo jej się nałożyła lektura Dostojewskiego z bajkami o królewnie w
żabę zamienioną. [z innej bajki: "Tfu! Ile ja się żab nacałowałem!"]
> 10. Kto chrzanił słodycze?
> No i znowu. Pieron wie. Aż mnie kusi, coby do tych chrzanionych
> odpowiadaczy na grupie zajrzeć (nie mówiąc już o literaturze, ale to o
> tyle łatwiejsze do przeżycia, że literatura w domu, a ja w pracy). To
> była chyba któraś Borejkówna. Ale która? Może Pulpa z jej
> "romantycznego" okresu?
> chyba Ida, ale głowy za to nie dam. Może Patrycja.
>Pulpa?
> Cholera. Faktycznie, 2 i 10... O ile dobrze mi się kojarzy, to Bella,
> która i tak się odchudzała. Lub też Pyza, podobnież. Ale strzelam, że
> Bella.
Czy chrzanienie czekolady musi być związane z wulgarną dbałością o
linię? Zresztą: Pulpie "ciałko" nie przeszkadzało. Bella i Róża to
lepsze strzały.
> Kreska chrzaniła czekoladę, zdaje się :)
=Kreska aka Janina Krechowicz (i to w operze!)
I czekoladę, i dropsy. Ale Maciek i tak pociągnął do bufetu, szukając
Matyldy.
Tabelka drugiej edycji
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Justyna Lagoda 9 |1|1|1|1|1|1|1|1|0|1|
Coinneach Odhar Fiosaiche 9 |1|1|1|1|1|0|1|1|1|1|
Asia Kubiak 9 |1|0|1|1|1|1|1|1|1|1|
Aneta Baran 8 |1|0|1|1|1|1|1|1|0|1|
Ewa Pawelec 8 |1|0|1|1|1|1|1|1|1|0|
tupot bialych mew 5 |1|0|1|1|0|0|1|1|0|0|
ania 5 |0|0|1|1|0|0|1|1|0|1|
Malgorzata Krzyzaniak 3 |1|0|1|1|0|0|0|0|0|0|
Piotr Ligeza 4 |1|0|1|0|0|0|1|1|0|0|
Witam nowicjuszkę na pierwszym miejscu, tylko tak dalej.
Nieoficjalna czołówka po 2 rundach:
Coinach 18
Asia K. 18
Aneta B. 18
Ewa P. 18
tupot BM 14
ania miu 10
Magda Sz. 10
Umówmy się, że do końcowej tabelki będzie się liczyć 6 najlepszych
wyników, żeby dać szansę tym, którzy się nie zalapali na pierwsze
edycje.
A, ponieważ zaczyna mi sie wszystko troche kitrasić, dajcie znać, jeżeli
ktoś wysłal odpowiedzi a nie ma go w tabelce.
PS. Dotarły odpowiediz Moniki W., uwzględnie w koljenym rolziczeniu
Wtedy byłoby w cytatach, i byłoby łatwo. Pytania zczwartej kategorii w
zamyśle autorskim mają byc "uogólniające" ;)
> A w gruncie rzeczy Przeszczep był jedynym sensownym na 2. Nikt inny tyle
> nad sobą w Jeżycjadzie nie piska :)
Ida. Ale innym tonem.
pzdr
TRad
> I czekoladę, i dropsy. Ale Maciek i tak pociągnął do bufetu, szukając
> Matyldy.
Ech. W duszy szukałam odpowiedzi właśnie takiej - "chrzanię słodycze".
Jakby było kto chrzanił czekoladę, to bym pewnie zajarzyła :(
A w gruncie rzeczy Przeszczep był jedynym sensownym na 2. Nikt inny tyle
nad sobą w Jeżycjadzie nie piska :)
EwaP HF FH
--
Ewa Pawelec, Zakład Fizyki Plazmy UO
Power corrupts, but we all need electricity
Linux user #165317
> A, ponieważ zaczyna mi sie wszystko troche kitrasić, dajcie znać, jeżeli
> ktoś wysłal odpowiedzi a nie ma go w tabelce.
>
Wlasnie, wyslalam odpowiedzi na 2 edycje we wtorek, a w tabelce mnie nie
ma, wrrrr. Zadam wyjasnien! ;)
M.M.
Doszły. Uwzględnię. 10 na 10.
pzdr
TRad
dzieki:))
a tak dlugo szly? Wydawalo mi sie, ze dawno wyslalam. Na pewno oare trafilam,
z 3 pkt powinnam miec. wstyd.....
Ja poprosze monkurs tylko z KK - ten wygram:))))
Monika
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl
> Tabelka drugiej edycji
>
> Coinneach Odhar Fiosaiche 9 |1|1|1|1|1|0|1|1|1|1|
Nie żebym się wykłócał, ale z tabelki wynika, ze rąbłem się na 6 pytaniu,
gdzie napisałem, że chodzi o Bebe i Bernarda... Czy to była odpowiedź
nieprawidłowa, czy rąbłem się gdzie indziej, czy jednak mam 10 out of ten?
Pozdro
Coinneach
> > Tabelka drugiej edycji
> >
> > Coinneach Odhar Fiosaiche 9 |1|1|1|1|1|0|1|1|1|1|
>
> Nie żebym się wykłócał, ale z tabelki wynika, ze rąbłem się na 6 pytaniu,
> gdzie napisałem, że chodzi o Bebe i Bernarda... Czy to była odpowiedź
> nieprawidłowa, czy rąbłem się gdzie indziej, czy jednak mam 10 out of ten?
Rąbnąłeś się.
Z dziką satysfakcją wobec konkurencji ;)
--
tupot białych mew
Byłaby jeszcze bardziej dzika, gdybym sam dobrze odpowiedział ;)
Pozdrowienia
--
tupot białych mew
> tupot: z 10 na 9 (sam się, bestia, przyznał, że mu omyłkowo zaliczyłem
> odpowiedź jako poprawną: i to by było na tyle męskiej solidarności)
No bo jak można takiego babola walnąć, sam się na siebie wkurzyłem. Pani
Sznytek jest jedyna i niepowtarzalna a mi się jakieś ohydne Lisieckie
przypałętały. Do tego BBB to część moja ulubiona...
Poza tym, może jakować nagroda fair play będzie ;)))
> > 5. - Nasz nieszczęsny ojciec nie będzie stał w kolejce. [dlaczego
> > nieszczęsny ojciec nie musial stac w kolejce?]
>
> > Widzę, że więcej tu takich pytań, co do których nie wiadomo co
> > napisać. Strzelań będzie więc więcej. Choć tu to nawet nie wiem, co
> > strzelać...
>
> Mlode pokolenie nie pamięta pradziejów Jezycjady.
Młode pokolenie? Tomaszu Radko, tupot białych mew może nad grobem
jeszcze nie stoi, ale dzieckiem też nie jest ;) Inna sprawa, że "Kwiat
kalafiora" z paruletnim poślizgiem czytałem.
> > Zastanawiam się. Może to Patrycja? Bo w Brulionie akurat takiego
> > dopisku nie kojarzę... A jeśli by to była Pulpa, to w dzienniczku
> > pewnie wpisała się mama Borejko. Choć tu się łamię, czy nie tata...
> > Cóż, postawmy jednak na tatę Borejko, taki abstrakcyjny humor...
>
> Świetna, inteligentna odpowiedź. Dzienniczke naprowadza na Brulion BeBe,
> ale faktycznie tam tego nie ma. Humor rzeczywiście Ignacowy, gratulacje.
> Patrycja miała problemy w szkole, więc pasuje. Ale na inteligencji można
> dojechac tylko do pewnego miejsca.
I nawet pół punktu za taką "świetną inteligentną odpowiedź"... :(((
> > No i znowu. Pieron wie. Aż mnie kusi, coby do tych chrzanionych
> > odpowiadaczy na grupie zajrzeć (nie mówiąc już o literaturze, ale to o
> > tyle łatwiejsze do przeżycia, że literatura w domu, a ja w pracy). To
> > była chyba któraś Borejkówna. Ale która? Może Pulpa z jej
> > "romantycznego" okresu?
>
> Czy chrzanienie czekolady musi być związane z wulgarną dbałością o
> linię? Zresztą: Pulpie "ciałko" nie przeszkadzało. Bella i Róża to
> lepsze strzały.
Ech, nie wiązałem tego z "ciałkiem", a z jej schodami z absztyfikantami
(słowo to niezmiernie mi się podoba). Ale z drugiej strony Pulpa
rzeczywiście absztyfikanta by zrzuciła z mostu, a słodycze jednak zżarła
:)
> A, ponieważ zaczyna mi sie wszystko troche kitrasić, dajcie znać, jeżeli
> ktoś wysłal odpowiedzi a nie ma go w tabelce.
No właśnie, wysłałem aneks do odpowiedzi (to jedno pytanie, na które
odpowiedzi wcześniej nie udzieliłem), w środę. Czy w ogóle taką formę
uzupełnień szanowna komisja dopuszcza?
> Rąbnąłeś się.
> Z dziką satysfakcją wobec konkurencji ;)
Jasne, że się rąbnąłem. I jeszcze nie umiem czytać, co jury napisało...
Stupido, stupido!
Dobrze, że się wyjaśniło, bo wobec zalewu poprawek po pierwszej części
przedsięwzięto zdecydowane środki i wyciągnięto konsekwencje wobec osób
winnych zaniedbań. Miałem nadzieje, że druga częśc będzie deczko lepsza
pod tym względem.
pzdr
TRad
To ja może nie przyznam się, z iluletnim _ja_ opóźnieniem czytałem, i to
nie tlyko Kwiat kalafiora ;)
(...)
> > A, ponieważ zaczyna mi sie wszystko troche kitrasić, dajcie znać, jeżeli
> > ktoś wysłal odpowiedzi a nie ma go w tabelce.
>
> No właśnie, wysłałem aneks do odpowiedzi (to jedno pytanie, na które
> odpowiedzi wcześniej nie udzieliłem), w środę. Czy w ogóle taką formę
> uzupełnień szanowna komisja dopuszcza?
Jeżeli dojdzie przed wysłaniem wyników i będzie zawierać kategoryczne
stwierdzenie, że to _poprawka_, to tak. W przypadku niejasności wazna
jest pierwsza odpowiedź.
pzdr
TRad
> > > A, ponieważ zaczyna mi sie wszystko troche kitrasić, dajcie znać, jeżeli
> > > ktoś wysłal odpowiedzi a nie ma go w tabelce.
> >
> > No właśnie, wysłałem aneks do odpowiedzi (to jedno pytanie, na które
> > odpowiedzi wcześniej nie udzieliłem), w środę. Czy w ogóle taką formę
> > uzupełnień szanowna komisja dopuszcza?
>
> Jeżeli dojdzie przed wysłaniem wyników i będzie zawierać kategoryczne
> stwierdzenie, że to _poprawka_, to tak. W przypadku niejasności wazna
> jest pierwsza odpowiedź.
Pierwszej nie było ;)
BTW, kiedy odpowiedzi na część trzecią? Bo ja się bałem, że z czwartą
nie zdążę przed opublikowaniem odpowiedzi...
--
tupot białych mew