Miałem trochę inną wizję, ale skoro już się Junior pojawił, to będzie
konkurs tematyczny. Taki mocno rozszerzony, bo obejmuje literaturę dziecięcą
i młodzieżową.
Muszę gnać przewijać, wiec bez wstępów: zasady jak zwykle, po punkcie za
autora i tytuł (w jednym miejscu jest dodatkowy punkt za odpowiedź na
pytanie). Łącznie 31 punktów do zdobycia.
Termin: czas wyjazdów jest, więc proponuję aż do 4 stycznia, godz. 24.00
Aha, konkurs jest oczywiście bardzo łatwy. Jedna modyfikacja - z powodu
czasu wyjazdów przy równej liczbie punktów na pierwszym miejscu będzie
decydowała dogrywka, a nie termin przysłania odpowiedzi.
No to jedźmy:
===
I. Przyśpiewki, wiersze i hasła.
1.
"Bum-cyk, bum-cyk, rata rata,
Nie ma to jak los pirata.
Kto na drodze mu raz stanie,
z tego kasza na śniadanie."
2.
Gdyby takich zbójców na świecie przybyło,
Wtedy by się wszystkim bardzo miło żyło
A milicja książęca, zamiast im psuć szyki,
Mogłaby dzieci bawić i pisać wierszyki
3.
Niech grzmoty huczą, niech piorun bije,
Inspektor Nowak nas nie nakryje.
Wzgarda dla wroga, dla Sprytka sława,
Dla zmykających burza łaskawa.
Daremny posłuch, daremne zwiady,
Ulewa wszystkie zaciera ślady
4.
Zło zostanie naprawione,
Gdy w tę XXX przyjdzie stronę.
A gdy głośno on zaryczy,
Znikną smutki i gorycze.
A gdy zębem wkoło błyśnie
Zimę nagła smierć uściśnie
A gdy grzywą złota wstrząśnie,
Da początek wiecznej wiośnie.
5.
Zachciało się raz Zenobii
Porzucić swe stare hobby,
Bo to chyba pachnie nudą:
Ciągle się zajmować judo.
Na tym kończy się limeryk -
Jej hobby stał się Fryderyk.
6.
Biegnę sobie lekko, tra la la la
Jarzębinową Ścieżką
Nad głową mam słoneczko, hej, hej, hej!
Słoneczko nad głową mam.
7. (dodatkowy punkt za napisanie, dlaczego krzyk drobiu był nieświeży)
Zachodzi słońce nad Wędzarnią krwawo,
Słychać krzyk drobiu Więckowskiej nieświeży,
Sezon skończony, żegnaj, sławo!
Na zwiędłych liściach znokautowany bokser leży.
Twarz mu wykrzywia uśmiech żałosny.
Byle do wiosny!
Kiedy ci walka na pięści zbrzydła,
Poezjo rozwiń skrzydła!
8.
Malowałem ludzi, malowałem brzozy,
Alem nie malował dotąd takiej kozy!
9.
Możesz wypchać nasze głowy
Farszem czegoś ciekawego,
Bo powietrze je wypełnia,
Muchy zdechłe, kurzu wełna.
Naucz nas, co pożyteczne,
Pamięć wzrusz, co ledwo zipie,
My zaś będziem wkuwać wiecznie,
Aż się w próchno mózg rozsypie.
10.
"Niechaj cichy piorun strzeli
Producentów decybeli!"
II. Dzieci (i młodzież) listy piszą
11.
"Wasze królewskie mości. Ja was pobiłem i nie wziąłem żadnej kontrybucji, a
teraz proszę, żebyście mi pożyczyli pieniądze. Więc nie bądźcie świniami i
pożyczcie."
12.
"<...> Jest to kraj prawdziwych kontrastów. Obok olbrzymów Watussi mieszkają
tu najniżsi ludzie świata. W dżungli Konga żyją ludzie-lamparty, których
okrucieństwa wyludniają całe okolice. <...>"
13.
"Na akcję składka 15 zł"
14.
"Drogi Panie, przecinek, od nowego wiersza... Wielką przyjemność... Nie,
zetrzyj... Wielką radość... Tak, tak będzie dobrze... Wielką radośc i
niespodziankę... Nie... Ogromną niespodziankę... Chociaż nie, nie trzeba
przesadzać... Zostaw samą niespodziankę... I niespodziankę sprawił mi Pański
piękny prezent... Nie... Tutaj możesz napisac: Pański wspaniały
prezent...Pański wspaniały prezent, który sprawił mi wielką radość... Och,
nie... Radość już była... Zetrzyj radość..."
15.
"Z pąwiąsząwaniem urorurodziurodzin"
SSP Sigurd Spod Pieluch
Mila niespodzianka przed swietami.
zaraz zaczynam myslec - bo kuchennie juz sie wyzylam.
Mam - 2 mieska na zimno (tjankol i karczek), bigos sie duzi, szynka z kocia
5kilowa peklowana itp wlasnie sie piecze, na stole slicznie kroluja
pierniczki i ciasteczka czekoladowo-imbirowe, warzywa na salatke jarzynowa
juz ugotowane, losos sie marynuje, wywary na grzybowa i zurek juz gotowe,
sledzie sie przegryzaja.
Generalnie - zyc nie umierac.
Jedzienie jest najwieksza przyjemnoscia.
Moniksa
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl
> ciasteczka czekoladowo-imbirowe
To ja koniecznie poproszę o przepis! Kruche one są? Bo właśnie
zamiaruję upiec. :)
Daga
PS. Może być na priva, bo nas wygonią na pl.rec.kuchnia. Ale co
tam, też prk. :>
--
Żółć gęślą jaźń.
FAQ prk: http://www.prk.w.pl/faq
Strona domowa prk: http://www.prk.w.pl
Moja: http://www.modus-vivendi.w.pl
Czekoladowe ciasteczka imbirowe
200 gr czekolady gorzkiej
250 gr maki
1+1/4 lyzeczki imbiru w proszku
1 lyzeczka cynamonu
1/4 lyzeczki zmielonych gozdzikow
1/4 lyzeczki galki muszkatolowej
1 lyzka kakao
225 gr masla
1 lyzka startego swiezego imbiru
110 gr brazowego cukru
50 ml melasy
1 plaska lyzeczka sody
1+1/2 lyzeczki gotujacej wody
60 gr cukru
2 plaskie blachy wylozyc pergaminem. Posiekac czekolade na male
kawalki
wielkosci orzechow laskowych.
W sredniej misce polaczyc make, imbir w proszku, cynamon, gozdziki,
galke i kakao.
Mikserem ubic maslo z imbirem przez 4 minuty, dodac brazowy cukier,
melase i ubic 2 minuty. W malej miseczce rozpuscic sode we wrzacej
wodzie. Dodac polowe mieszanki macznej do mieszanki maslanej i ubic.
Dodac rozpuszczona sode, ubic, i pozostala make, ubic. Dodac
czekolade,
wymieszac.Wylozyc na plastyk, uklepac w krazek i zawinac calkiem w
folie
plastikowa. Wsadzic do lodowki na 2-3 godziny. Rozgrzac piec do
160C/325F. Rolowac ciasto w kulki wielkosci orzecha. Te rolowac w
bialym
cukrze, ulorzyc na blasze w odstepach 5 cm. Piec az powierzchnia
bedzie
pekac, okolo 13-15 minut. Ostudzic na blasze 5 minut, przelozyc na
kratki.
Magdalena Bassett
Moje uwagi:
1. dalam imbir tylko w proszku, innego nie mialam
2. nie mialam melasy - dalam miod.
3. pieklam dluzej, jakies 20 minut na termoobiegu,
Monika
> Czekoladowe ciasteczka imbirowe
[ciach pyszny przepis]
Dzięki, Monia. Coś czuję, że zamiast czytać będę pichcić. ;>
Daga
Moniko
To już wiesz, co przyniesiesz na następny konwent krakowskiego skrzydła prk? ;)
pzdr
TRAd
> To już wiesz, co przyniesiesz na następny konwent krakowskiego skrzydła prk? ;)
A ja tak nieśmiało zapytam... gdzie można kupić w Warszawie
melasę?
Daga
> Tomasz Radko pisze w news:cqgs0u$6a8$1...@shodan.interia.pl
>
>
>>To już wiesz, co przyniesiesz na następny konwent krakowskiego skrzydła prk? ;)
>
>
> A ja tak nieśmiało zapytam... gdzie można kupić w Warszawie
> melasę?
A samej, to niełaska?
Melasa
Skladniki:
Buraki cukrowe
Woda
Przepis:
Buraki umyc,obrac zetrzec na tarce do jarzyn,wsypac do garnka i zalac woda w
stosunku 2:3 objetosci burakow.Gotowac do miekkosci.Przecedzic,odrzucic
buraki,a syrop gotowac dalej do zgestnienia.Brazowy syrop zlac do sloikow i
zapasteryzowac.Melasa sluzy miedzy innymi do sporzadzania ciast i
piernikow,mozna ja spozywac zamiast marmolad lub miodu do chleba.
pzdr
TRad
> PS. Melasę sprzedaje się w słoiczkach po ok. 400g 12zł jeden.
30 zł za 1 kg??????? Świat oszalał.
pzdr
TRad
> A samej, to niełaska?
Nie, trzeba ucierać. :(
No i gdzie w Warszawie można kupić buraki cukrowe, bo w L-wie nie
ma? ;)
Daga
PS. Melasę sprzedaje się w słoiczkach po ok. 400g 12zł jeden. W
sklepach ze zdrową żywnością. Jeśli takowy w Wawce znajdę,
podzielę się namiarami, bez marudzenia. :P
Dnia 2004-12-25 20:31, Użytkownik Daga napisał:
[...]
>
> PS. Melasę sprzedaje się w słoiczkach po ok. 400g 12zł jeden. W
> sklepach ze zdrową żywnością. Jeśli takowy w Wawce znajdę,
> podzielę się namiarami, bez marudzenia. :P
>
Dawno tam nie byłem, ale dwa sklepy ze zdrową żywnością mieściły się w
podwórku na Grójeckiej w połowie mniej więcej drogi między kinem
'Ochota' a Halą Banacha.
Idąc od kina trzeba minąć księgarnię (żeby było ontopic) ekonomiczną.
--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
> 30 zł za 1 kg??????? Świat oszalał.
No, tak wyczytałam. Bo to nie jest ta melasa sprzedawana tonami
w charakterze paszy dla bydła, tylko ekologiczna (tamta paszowa
zawiera siarkę, czy coś). A w ogóle melasa ponoć jest niezwykle
zdrowa. Na to bym nigdy nie wpadła. :)
Ale może się przeniesiemy z tym na pl.rec.kuchnia? ;>
A jak Monika zrobi ciasteczka, to skosztujemy. ;>
Daga
> Idąc od kina trzeba minąć księgarnię (żeby było ontopic) ekonomiczną.
Dzięki za namiary. :D Jeśli urządzimy kiedyś warszawski zlot prk,
też przyniosę ciasteczka. ;>
Daga
wirtualnie ;)
Marquel
> > A jak Monika zrobi ciasteczka, to skosztujemy. ;>
>
> wirtualnie ;)
Ja tam nie mam zamiaru wirtualnie, ale skoro tak wolisz, to życzę
Ci smacznego, też wirtualnie. :>
MOnika
Czytam i czytam i jakos alkoholu w przepisie nie widze :P.
--
Pozdrawiam,
Ania
Monika
Sigurd
I tak idą się paść marzenia o podium ;)
A na serio, Sigurdzie, czy uzupełnienie moje dotarło? Bo potwierdzenia nie
ma...
Pozdrowienia
--
Grzegorz Bednarczyk
http://jazon.hist.uj.edu.pl/~gb/
Przepraszam, dotarło.
Sigurd
> Moi Drodzy,
> strasznie Was te święta rozleniwiły... Dostałem na razie
> odpowiedzi tylko od trzech osób - a taki łatwy konkurs jest...
Robi się, robi się. Ale w międzyczasie jeszcze dwa sf-golfy, choinka,
szczupak w sosie chrzanowym, rodzice, teściowie, wypychanie naszych
brzuchów farszem czegoś ciekawego, piwo, nowy Lodge, "Zbójecki
gościniec", "Perfekcyjna niedoskonałość", nowe płyty, "pięćset
kilometrów wybrzeża"...
No i musiałem znaleźć szpileczki, bo "łatwy"... Mhmmm.
> Przypominam - termin mija 4 stycznia o północy!
Taaaa... a ja na razie jestem na etapie, w którym pytanie czternaste
kojarzy mi się wyłącznie z "o, cholera... Ori, wymaż to - przecież
piszemy do Filippy" :-)
--
AJK
> Taaaa... a ja na razie jestem na etapie, w którym pytanie czternaste
Ono zaiste łatwe jest bardzo. Ale inne to już nie...
> kojarzy mi się wyłącznie z "o, cholera... Ori, wymaż to - przecież
> piszemy do Filippy" :-)
A to z czego?
MJ
Rozmaite są poglądy na ten temat ;)
> > kojarzy mi się wyłącznie z "o, cholera... Ori, wymaż to - przecież
> > piszemy do Filippy" :-)
>
> A to z czego?
"Ori, wycieraj pioro, do cholery! Piszemy do Filippy, nie do rady krolewskiej,
list ma wygladac estetycznie!"
--
Grzegorz Bednarczyk
korzystający z wizyty u siostry, która jako maniaczka rzeczone dzieło na półce
ma :)
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
>> kojarzy mi się wyłącznie z "o, cholera... Ori, wymaż to -
>> przecież piszemy do Filippy" :-)
>
> A to z czego?
Z głowy czyli z niczego. Właściwie nie cytat tylko swobodne
skojarzenie na temat epistemologii dijkstralnej. Taki jeden z dwoma
wielorybami na piersi. Czy kaszalotami.
--
AJK (nie były kłute)
> Z głowy czyli z niczego. Właściwie nie cytat tylko swobodne
> skojarzenie na temat epistemologii dijkstralnej. Taki jeden z dwoma
> wielorybami na piersi. Czy kaszalotami.
Dlaczego ja nic nie rozumiem?
MJ
>> Z głowy czyli z niczego. Właściwie nie cytat tylko swobodne
>> skojarzenie na temat epistemologii dijkstralnej. Taki jeden z
>> dwoma wielorybami na piersi. Czy kaszalotami.
>
> Dlaczego ja nic nie rozumiem?
Ba! Oto jest pytanie. Przecież już tyle podpowiedzi było...
No ten taki, co szukał tego drugiego, knuł i się wdawał, a potem
powiedział jedno słowo za dużo do nieodpowiedniej osoby, przez co
musiał wpieprzać szczura na przełęczy (i to jednego na trzech - taka
nędza była po wojnie). Ojejuuu, noooo... ten, który kiedy mówił
"skakać", to dwór pytał "jak wysoko". Duży taki... Kolegę miał,
kaszlącego, słabego, skurczonego we dwoje...
No. I on pisał listy. Znaczy, dyktował. Temu cherlawemu. Czasem się
zapomniał i zaczynał lecieć po uczuciach. A wtedy trzeba było
wymazywać, skreślać.... Bo ta ona, do której pisał, ta taka, co miała
mokre pióra i wtykała szpileczki... rozumiesz, szpileczki... długie i
ostre. Jednemu złemu wetknęła w ucho na przykład. I dla przykładu.
No. To ona nie lubiła, kiedy było zbyt uczuciowo. I kleksów nie
lubiła. A potem to już nawet facetów nie lubiła. Tego dużego też nie.
Ale to potem. No.
Okropecznie łatwe to jest. Przecież.
--
AJK
> Okropecznie łatwe to jest. Przecież.
Wypisz wymaluj jak z tym mowieniem do cudzoziemcow po polsku, tylko
glosniej.
MJ
Dijkstra. Filippa. Ge....
pzdr
TRad
> Dijkstra. Filippa. Ge....
...nialna książka :)
--
Artur Chruściel
Przeczytane: Maurice Druon "Zamordowana królowa" (3/5)
William Golding "Władca Much" (2.5/5)
Zaraz genialna. Znośna.
pzdr
TRad
>>> Dijkstra. Filippa. Ge....
>>
>> ...nialna książka :)
>
> Zaraz genialna. Znośna.
Pomijając DGCC - nie pasowało do kontekstu ;)
> 30-12-2004 o godz. 19:44 Michal Jankowski napisał:
>
>>> Z głowy czyli z niczego. Właściwie nie cytat tylko swobodne
>>> skojarzenie na temat epistemologii dijkstralnej. Taki jeden z
>>> dwoma wielorybami na piersi. Czy kaszalotami.
>>
>> Dlaczego ja nic nie rozumiem?
>
> Ba! Oto jest pytanie. Przecież już tyle podpowiedzi było...
Bo widocznie Michał nie tylko Pratchetta nie czytuje, ale i Sapkowskiego.
Michał, a w ogóle czytałeś coś z fantastyki, co wyszło po raz pierwszy w
ostatniej dziesięciolatce? Bo zaczynam w to wątpić ostatnio, zwłaszcza po
przedostatnim sf-golfie...
--
Szymon Sokół (SS316-RIPE) -- Network Manager B
Computer Center, AGH - University of Science and Technology, Cracow, Poland O
http://home.agh.edu.pl/szymon/ PGP key id: RSA: 0x2ABE016B, DSS: 0xF9289982 F
Free speech includes the right not to listen, if not interested -- Heinlein H
> On Thu, 30 Dec 2004 20:34:38 +0100, AJK wrote:
>
>
>>30-12-2004 o godz. 19:44 Michal Jankowski napisał:
>>
>>
>>>>Z głowy czyli z niczego. Właściwie nie cytat tylko swobodne
>>>>skojarzenie na temat epistemologii dijkstralnej. Taki jeden z
>>>>dwoma wielorybami na piersi. Czy kaszalotami.
>>>
>>>Dlaczego ja nic nie rozumiem?
>>
>>Ba! Oto jest pytanie. Przecież już tyle podpowiedzi było...
>
>
> Bo widocznie Michał nie tylko Pratchetta nie czytuje, ale i Sapkowskiego.
>
> Michał, a w ogóle czytałeś coś z fantastyki, co wyszło po raz pierwszy w
> ostatniej dziesięciolatce? Bo zaczynam w to wątpić ostatnio, zwłaszcza po
> przedostatnim sf-golfie...
I ma rację... Produkcję z ostatniego 10-lecia należy czytać za lat 20, gdy już
będzie wiadomo, co dobre, a co nie.
pzdr
TRad
> I ma rację... Produkcję z ostatniego 10-lecia należy czytać za lat 20, gdy już
> będzie wiadomo, co dobre, a co nie.
Erm, tylko *komu* będzie wiadomo? Michałowi nie, bo nie przeczyta :->
A BTW, Ty potrafisz powiedzieć teraz, co było dobrego w fantastyce powiedzmy
w latach 70-tych? Zwłaszcza, jeśli się weźmie pod uwagę to, czego nie
przetłumaczono na polski? Ja bym nie ryzykował...
> On Sat, 01 Jan 2005 23:16:34 +0100, Tomasz Radko wrote:
>
>
>>I ma rację... Produkcję z ostatniego 10-lecia należy czytać za lat 20, gdy już
>>będzie wiadomo, co dobre, a co nie.
>
> Erm, tylko *komu* będzie wiadomo? Michałowi nie, bo nie przeczyta :->
>
> A BTW, Ty potrafisz powiedzieć teraz, co było dobrego w fantastyce powiedzmy
> w latach 70-tych? Zwłaszcza, jeśli się weźmie pod uwagę to, czego nie
> przetłumaczono na polski? Ja bym nie ryzykował...
Na pewno na wyższym poziomie ufności niż byłbym w stanie w latach 70-tych.
pzdr
TRad
> Bo widocznie Michał nie tylko Pratchetta nie czytuje, ale i Sapkowskiego.
Akurat Sapkowskiego wiekszosc przeczytalem, ale splynelo po mnie jak
po kaczce i nic nie pamietam.
> Michał, a w ogóle czytałeś coś z fantastyki, co wyszło po raz
> pierwszy w ostatniej dziesięciolatce?
Bardzo malo. Ale sie staram - mam ze 20 ksiazek roznych (glownie
polskich) autorow, przeczytanych roznie - niektore do 50, inne do 20
strony...
MJ
Sigurd
Przechodzimy więc do etapu pierwszego, mając nadzieję, że uczestnicy
sprawnie zorganizują etap drugi.
aha, przepraszam za litrówki, piszę z Juniorem na kolanach ;-))
> ===
> I. Przyśpiewki, wiersze i hasła.
> 1.
> "Bum-cyk, bum-cyk, rata rata,
> Nie ma to jak los pirata.
> Kto na drodze mu raz stanie,
> z tego kasza na śniadanie."
była też druga wersja trzeciego i czwartego wersu:
"w słońcu błyszczy złoty nóż,
w kufrze złoto żony już", co zostało przez autora uznane za mniej bojowe,
ale jakby prawdziwsze.
A kto był autorem tego hymnu pirackiego? Oczywiście pirat Rabarbar -
"Burzliwe dzieje pirata Rabarbara", Wojciech Witkowski
Strzały i narzekania:
"Piotruś Pan, autor jakoś na B: Bulle, Barry, jakoś tak."
"a to w ogole ma tytul??? i autora??
to piosenka jest, ogniskowo-szantowa.
autora nie znam i nie strzelam, a tytul???
"Bum cyk i rata rata"
Astrid Lindgren "Pippi Pończoszanka"
"To z książki jakiejś jest? "Bum cyk cyk" to dla mnie jakieś szanty Mirka
Kowalewskiego raczej..."
> 2.
> Gdyby takich zbójców na świecie przybyło,
> Wtedy by się wszystkim bardzo miło żyło
> A milicja książęca, zamiast im psuć szyki,
> Mogłaby dzieci bawić i pisać wierszyki
no, proszę państwa... "milicja książęca" nic Wam nie mówi???
Pagaczewski, "Porwanie Baltazara Gąbki", za inne części było 0,5 punkta
Strzały:
"Psiepraszam, ale właśnie skończyłem "Żmijową harfę", więc
Twardokęsek tymczasowo wyparł wszystkich zbójców poza
Rumcajsem. Który nie był zbójcą, ale rozbójnikiem.
Nie wiem.. Się poddaję.
A, jeszcze był Sarka-Farka, ale to tez nie on, bo on był
proza i w koszuli po nieboszczce"
>
> 3.
> Niech grzmoty huczą, niech piorun bije,
> Inspektor Nowak nas nie nakryje.
> Wzgarda dla wroga, dla Sprytka sława,
> Dla zmykających burza łaskawa.
> Daremny posłuch, daremne zwiady,
> Ulewa wszystkie zaciera ślady
"Hej, pokąd Ciurkawa przez Chlup wielki płynie,
Hej, pokąd dąbrowa wiosną się zieleni,
Hej, Kootowych chłopców sława nie zaginie
Na calućkiej ziemi..."
czyli "Fortele Jonatana Koota", Przymanowski.
Książka mocno doprawiona sosem ekologicznym, czasami trochę nachalnym, ale i
tak świetna lektura, dorosły też bez wstydu może przeczytać. Ja sobie
przekartkowałem przy robieniu konkursu i naprawdę dobrze się bawiłem,
odkrywając niektóre żarty, których dziecko raczej nie rozszyfruje - jak np.
utworzenie na miejscu izby wytrzeźwień... żłobka ;-)
Strzały:
"Lucyna Legut???" (hmmm, pierwszy raz widzę to nazwisko)
"Inspektor Nowak??? - nic.
Ale zaraz - Sprytek??? to gdzies bylo. ale co??? cos, co widzialam u
siostrzencos??? komiks? Tak!!!!!!!!!! Tom i Janry "Maly Sprytek". Ale zebym
wiedziala, ze to z tego, na 100% to nie powiem. Ale strzelac trzeba (choc
nam nie kazano), bo inaczej wstyd bylby."
"Teoretycznie inspektor Nowak i Sprytek powinni mi cos
powiedzieć, prawda? No to poczekam na rozwiązanie i wtedy
się dowiem, co powinni mi powiedzieć.
Kurde flaszka, znowu jakieś Brombo-Muminki?"
"Sprytek z czyms mi sie kojarzy ale nie wiem ;( W ogole wierszyk cos jakbym
kiedys slyszal... moze cos Ozogowskiej... Bo niby jest jeszcze komiks Maly
Sprytek, ale ja go nie znam, ani autorow nie wymienie ani nic, ale autorzy
zagraniczni, wiec inspektor nowak nie bardzo pasuje..."
>
> 4.
> Zło zostanie naprawione,
> Gdy w tę XXX przyjdzie stronę.
> A gdy głośno on zaryczy,
> Znikną smutki i gorycze.
> A gdy zębem wkoło błyśnie
> Zimę nagła smierć uściśnie
> A gdy grzywą złota wstrząśnie,
> Da początek wiecznej wiośnie.
XXX= Aslan. Ryk, złota grzywa - myślałem, że wystarczy tych podpowiedzi.
pierwsza część cyklu - "Lew, czrownica i stara szafa", C.S. Lewis
Strzały:
Andersen "Królowa śniegu"
"Pierścień i róża"
> 5.
> Zachciało się raz Zenobii
> Porzucić swe stare hobby,
> Bo to chyba pachnie nudą:
> Ciągle się zajmować judo.
> Na tym kończy się limeryk -
> Jej hobby stał się Fryderyk.
"Księga strachów", Nienacki. Pana Samochodzika to chyba każdy powinien znać
;-)
Strzały:
Musierowicz
> 6.
> Biegnę sobie lekko, tra la la la
> Jarzębinową Ścieżką
> Nad głową mam słoneczko, hej, hej, hej!
> Słoneczko nad głową mam.
to miało być trudne. Jest to nic nie znacząca piosenka z "Tapatików"
Tomaszewskiej. No, ale jest tak absurdalna, że nie mogłem jej nie
wrzucić...
Strzały:
"Dzieci z Bulerbyn".
"I nie sa to Dziady - bo tam nad glowa motylek. Brrrrr. nie wiem."
"Znam. Chyba kiedyś się z tym zetknąłem. Mgła. I przez tę
mgłę... Nic. Inna mgła. Bo z mgłami to jak z rybami. Jedna
ryba przypomina inną rybę. A mgła- mgłę.
Może jeszcze sobie przypomnę."
"To kojarzy mi sie (choc jestem pewien ze nieslusznie) z Maria i
Magdalena - Magdaleny Samozwaniec. Tam na poczatku autorka podaje przyklady
poezji swojej oraz siostry z okresu dzieciecego, ale to chyba nie jest
poziom Jasnorzewskiej nawet w wieku lat 10ciu, a Magda pisala z kolei bez
przecinkow, wiec tez nie moze byc jej. Ale tak chcialem napisac o tej
ksiazce bo niedawno czytalem a jest swietna ;)"
>
> 7. (dodatkowy punkt za napisanie, dlaczego krzyk drobiu był nieświeży)
> Zachodzi słońce nad Wędzarnią krwawo, Słychać krzyk drobiu
> Więckowskiej nieświeży, Sezon skończony, żegnaj, sławo!
> Na zwiędłych liściach znokautowany bokser leży.
> Twarz mu wykrzywia uśmiech żałosny.
> Byle do wiosny!
> Kiedy ci walka na pięści zbrzydła,
> Poezjo rozwiń skrzydła!
Niziurski, "Sposób na Alcybiadesa".
A dlaczego nieświeży?
"Nie znasz się na poezji, bracie. Ale ja ci to wytłumaczę. Krzyk jest
dlatego nieświeży, bo już długo krzyczą, bo jest już jesień i w ogóle...
więc nic nie może być świeże"
Ten wiersz to moim zdaniem najzabawniejszy kawałek z całego Niziurskiego.
Odpowiedzi:
Edmund Niziurski, "Sposób na Alcybiadesa". Wysłuchali
państwo fragmentu wiersza niejakiego Wątłusza w wykonaniu
Feliksa Paprota. Recytował Jan Dąbal. Obaj z Gliwic.
Czemu nieświeży? Łojenyjeny... Będę kombinował: no bo drób
siedzi w ścisku, w zaduchu, w dodatku dzień się kończy,
więc długo drób siedział... A poza tym ogólna frustracja i
weltschmerz drób męczy. Egzystencjalne lęki i rysunek
Mleczki ("Niech żyje nasz kochany pan gospodarz!") na
ścianie jako memento.
>
> 8.
> Malowałem ludzi, malowałem brzozy,
> Alem nie malował dotąd takiej kozy!
Makuszyński, "Szaleństwa panny Ewy".
"Koza" moim zdaniem dośc celnie wskazywała na autora (nie kojarzę nikogo,
kto by z podobną lubością używał tego słowa), no a malarz u
Makuszyńskiego...
>
> 9.
> Możesz wypchać nasze głowy
> Farszem czegoś ciekawego,
> Bo powietrze je wypełnia,
> Muchy zdechłe, kurzu wełna.
> Naucz nas, co pożyteczne,
> Pamięć wzrusz, co ledwo zipie,
> My zaś będziem wkuwać wiecznie,
> Aż się w próchno mózg rozsypie.
A to, proszę państwa, jest hymn Hogwartu. Czyli Harry Potter, Rowling
(uznawałem podanie cyklu, na pewno jest w pierwszej części, ale nie chciało
mi się przeglądać pozostałych).
Strzały:
Brzechwa "Akademia Pana Kleksa"
>
> 10.
> "Niechaj cichy piorun strzeli
> Producentów decybeli!"
No i tutaj zasadzka - powtórka z "Forteli Jonatana Koota". Wiem, drań
jestem.
Strzały:
Musierowicz
Nienacki "Pan Samochodzik i złota rękawica".
"A to ja. Czasem. Wtedy, gdy sąsiad z parteru słucha czegoś za głośno."
>
> II. Dzieci (i młodzież) listy piszą
> 11.
> "Wasze królewskie mości. Ja was pobiłem i nie wziąłem żadnej
> kontrybucji, a teraz proszę, żebyście mi pożyczyli pieniądze. Więc nie
> bądźcie świniami i pożyczcie."
Król Maciuś I, Korczak. No bo co by to mogło być innego?
>
> 12.
> "<...> Jest to kraj prawdziwych kontrastów. Obok olbrzymów Watussi
> mieszkają tu najniżsi ludzie świata. W dżungli Konga żyją
> ludzie-lamparty, których okrucieństwa wyludniają całe okolice. <...>"
Szklarski, Przygody Tomka na Czarnym Lądzie. Ludzie-lamparty mieli być super
jasną podpowiedzią.
Strzały:
"Jedyne o Watussi, co mi sie kojarzy - to "Rowerem przez Czarny Ląd" Nowaka.
Ale zeby dzieci????"
> 13.
> "Na akcję składka 15 zł"
hehe, a jakby się Wam podobało tak:
N,24-A,14,C,15,Ę-6,K,12,A,21,K,24-15 Z,12; trumna, kalosze?
"Tajemnica zielonej pieczęci" Ożogowskiej. I tak, to JEST charakterystyczny
cytat ;-)
Strzały:
Chmielewska
"nie wiem. ale skladki byly w "do przerwy 0:1" - wiec obstawiam. ale listow
tam nie bylo. hmmmmm."
"O, proszę - a potem mówią, że za komuny było lepiej.
Tymczasem wtedy "na akcję składka 15 zł", a dziś, w
czasach rozpasanego konsumpcjonizmu, kapitalizmu i
permisywizmu: "taka akcja, żebyś dał piątaka". No, chyba,
że cwaniak - wtedy dwadzieścia. Ale to już sobie cwaniak
sam jest winien, bo stawka podstawowa to piątak. Taniocha
jak barszcz"
"Znow mi sie Niziurski - Sposob na Alcybiadesa kojarzy (czy ja mam jakas
obsesje...)"
> 14.
> "Drogi Panie, przecinek, od nowego wiersza... Wielką przyjemność...
> Nie, zetrzyj... Wielką radość... Tak, tak będzie dobrze... Wielką
> radośc i niespodziankę... Nie... Ogromną niespodziankę... Chociaż nie,
> nie trzeba przesadzać... Zostaw samą niespodziankę... I niespodziankę
> sprawił mi Pański piękny prezent... Nie... Tutaj możesz napisac:
> Pański wspaniały prezent...Pański wspaniały prezent, który sprawił mi
> wielką radość... Och, nie... Radość już była... Zetrzyj radość..."
A to pisze Mikołajek pod kierownictwem taty Mikołajka do szefa taty
Mikołajka, pana Moucheboume.
Sempe i Goscinny, "Mikołajek ma kłopoty", wyszło też w Polsce pod tytułem
"Joachim ma kłopoty"
Strzały:
"Znowu Makuszyński?"
Groźby karalne:
"Drogi autorze, przecinek, od nowego wiersza... Szpileczki
to takie ostre cosie, przecinek, które się autorom zbyt
trudnych pytań, otworzyć nawias, a za takie uznajemy
powyższe, zamknąć nawias, wraża w słabiznę, kropka, z
dużej litery, z zemsty i w odwecie, kropka."
> 15.
> "Z pąwiąsząwaniem urorurodziurodzin"
No, kto tak ładnie może napisać? Oczywiście, że Sowa.
Kubuś Puchatek, Milne
Najciekawsza odpowiedź:
"A to znam: Bruno Jasieński z okresu futurystycznego." rotflowałem
Kurcze, taka bajka leci (leciala?) na kanale mini-mini, a powyzszy hymn byl
tytulowa piosenka. Nie przyszlo mi do glowy jednak, ze to ksiazka
Przymanowskiego... Moglam rzucic tytulem, ale to troche nieuczciwe by bylo
;).
>> 12.
>> "<...> Jest to kraj prawdziwych kontrastów. Obok olbrzymów Watussi
>> mieszkają tu najniżsi ludzie świata. W dżungli Konga żyją
>> ludzie-lamparty, których okrucieństwa wyludniają całe okolice. <...>"
>
> Szklarski, Przygody Tomka na Czarnym Lądzie. Ludzie-lamparty mieli
> być super jasną podpowiedzią.
Mialam podac Szklarskiego. Nie wiem, czemu tego nie zrobilam... Kiedys sie
zaczytywalam...
>
> Groźby karalne:
> "Drogi autorze, przecinek, od nowego wiersza... Szpileczki
> to takie ostre cosie, przecinek, które się autorom zbyt
> trudnych pytań, otworzyć nawias, a za takie uznajemy
> powyższe, zamknąć nawias, wraża w słabiznę, kropka, z
> dużej litery, z zemsty i w odwecie, kropka."
>
Niech zgadne, Johnny? I czy dostane za to punkt???
--
Pozdrawiam,
Ania
>> Groźby karalne:
>> "Drogi autorze, przecinek, od nowego wiersza... Szpileczki
>> to takie ostre cosie, przecinek, które się autorom zbyt
>> trudnych pytań, otworzyć nawias, a za takie uznajemy
>> powyższe, zamknąć nawias, wraża w słabiznę, kropka, z
>> dużej litery, z zemsty i w odwecie, kropka."
> >
> Niech zgadne, Johnny? I czy dostane za to punkt???
Nie zgadłaś ;-)
Sigurd
No wiec prosze bardzo:
> > ===
> > I. Przyśpiewki, wiersze i hasła.
> > 1.
> > "Bum-cyk, bum-cyk, rata rata,
> > Nie ma to jak los pirata.
> > Kto na drodze mu raz stanie,
> > z tego kasza na śniadanie."
>
> była też druga wersja trzeciego i czwartego wersu:
> "w słońcu błyszczy złoty nóż,
> w kufrze złoto żony już", co zostało przez autora uznane za mniej bojowe,
> ale jakby prawdziwsze.
> A kto był autorem tego hymnu pirackiego? Oczywiście pirat Rabarbar -
> "Burzliwe dzieje pirata Rabarbara", Wojciech Witkowski
"Dalsze burzliwe dzieje" tez! I jak nie zostanie uznane to kasza na
sniadanie bedzie nie powiem z kogo.
> > Gdyby takich zbójców na świecie przybyło,
> > Wtedy by się wszystkim bardzo miło żyło
> > A milicja książęca, zamiast im psuć szyki,
> > Mogłaby dzieci bawić i pisać wierszyki
>
> no, proszę państwa... "milicja książęca" nic Wam nie mówi???
> Pagaczewski, "Porwanie Baltazara Gąbki", za inne części było 0,5 punkta
nic mi nie mowila :/ a czytalem jedna z ukochanych ksiazek dziecinstwa
(miliona)
> >
> > 3.
> > Niech grzmoty huczą, niech piorun bije,
> > Inspektor Nowak nas nie nakryje.
> > Wzgarda dla wroga, dla Sprytka sława,
> > Dla zmykających burza łaskawa.
> > Daremny posłuch, daremne zwiady,
> > Ulewa wszystkie zaciera ślady
>
> "Hej, pokąd Ciurkawa przez Chlup wielki płynie,
> Hej, pokąd dąbrowa wiosną się zieleni,
> Hej, Kootowych chłopców sława nie zaginie
> Na calućkiej ziemi..."
> czyli "Fortele Jonatana Koota", Przymanowski.
> Książka mocno doprawiona sosem ekologicznym, czasami trochę nachalnym, ale
i
> tak świetna lektura, dorosły też bez wstydu może przeczytać. Ja sobie
> przekartkowałem przy robieniu konkursu i naprawdę dobrze się bawiłem,
> odkrywając niektóre żarty, których dziecko raczej nie rozszyfruje - jak
np.
> utworzenie na miejscu izby wytrzeźwień... żłobka ;-)
Frotele Jonatana Koota byly rowniez jedna z moich ukochanych ksiazek, ale ja
zadnego Sprytka tam nie kojarze :/
W sumie to do teraz kojarze tylko haslo "terror, horror, marmelada"
> > 6.
> > Biegnę sobie lekko, tra la la la
> > Jarzębinową Ścieżką
> > Nad głową mam słoneczko, hej, hej, hej!
> > Słoneczko nad głową mam.
>
> to miało być trudne. Jest to nic nie znacząca piosenka z "Tapatików"
> Tomaszewskiej. No, ale jest tak absurdalna, że nie mogłem jej nie
> wrzucić...
Tapatiki oczywiscie sa na liscie ukochanych ksiazek, ale na to bym w zyciu
nie wpadl.
> > 8.
> > Malowałem ludzi, malowałem brzozy,
> > Alem nie malował dotąd takiej kozy!
>
> Makuszyński, "Szaleństwa panny Ewy".
> "Koza" moim zdaniem dośc celnie wskazywała na autora (nie kojarzę nikogo,
> kto by z podobną lubością używał tego słowa), no a malarz u
> Makuszyńskiego...
Makuszynskiego trafilem (po kozie oczywiscie), ale Szalenstw to ja chyba
jakims cudem nie czytalem.
> >
> > 9.
> > Możesz wypchać nasze głowy
> > Farszem czegoś ciekawego,
> > Bo powietrze je wypełnia,
> > Muchy zdechłe, kurzu wełna.
> > Naucz nas, co pożyteczne,
> > Pamięć wzrusz, co ledwo zipie,
> > My zaś będziem wkuwać wiecznie,
> > Aż się w próchno mózg rozsypie.
>
> A to, proszę państwa, jest hymn Hogwartu. Czyli Harry Potter, Rowling
> (uznawałem podanie cyklu, na pewno jest w pierwszej części, ale nie
chciało
> mi się przeglądać pozostałych).
Bez szans. Tym bardziej ze nie czytalem wersji polskiej.
> > 10.
> > "Niechaj cichy piorun strzeli
> > Producentów decybeli!"
>
> No i tutaj zasadzka - powtórka z "Forteli Jonatana Koota". Wiem, drań
> jestem.
I to jaki... A "terror, horror, marmelada" nie dales!
W sumie na to moglem wpasc :/
> > 13.
> > "Na akcję składka 15 zł"
>
> hehe, a jakby się Wam podobało tak:
> N,24-A,14,C,15,Ę-6,K,12,A,21,K,24-15 Z,12; trumna, kalosze?
> "Tajemnica zielonej pieczęci" Ożogowskiej. I tak, to JEST
charakterystyczny
> cytat ;-)
Wiedzialem ze znam!
Swoja droga to pierwszy taki konkurs, z ktorego czytalem prawie wszystkie
ksiazki a nie kilka, i jeszcze bylem w stanie rozpoznac wiecej niz jedna!
A generalnie to skad Ty zes te wszystkie ksiazki wzial? Niemal wszystkie sa
obok mojego pokoju w regale "ksiazki przeszlosci" i nie mam serca ich oddac
nawet chrzesniakowi (nie lubi czytac, nie doceni).
Ale generalnie b. fajny konkurs, oby wiecej takich! (tzn takich gdzie duzo
ksiazek znam).
Loki
>> "Burzliwe dzieje pirata Rabarbara", Wojciech Witkowski
> "Dalsze burzliwe dzieje" tez! I jak nie zostanie uznane to kasza na
> sniadanie bedzie nie powiem z kogo.
Zostanie, zostanie. ;-)
> Frotele Jonatana Koota byly rowniez jedna z moich ukochanych ksiazek,
> ale ja zadnego Sprytka tam nie kojarze :/
Główny czarny charakter ;-)
>> No i tutaj zasadzka - powtórka z "Forteli Jonatana Koota". Wiem, drań
>> jestem.
>
> I to jaki... A "terror, horror, marmelada" nie dales!
Za łatwe by było ;-)
> A generalnie to skad Ty zes te wszystkie ksiazki wzial? Niemal wszystkie
> sa obok mojego pokoju w regale "ksiazki przeszlosci" i nie mam serca ich
> oddac nawet chrzesniakowi (nie lubi czytac, nie doceni).
To chyba już tak jest, że w tych naszych czasach dzieciństwa książek dla
dzieci było stosunkowo niewiele, więc prawie wszyscy mieli te same. W każdym
razie, jak z żoną zestawialiśmy nasze dziecięce księgozbiory, to wyszła nam
zaskakująca zbieżność.
Sigurd
> Swoja droga to pierwszy taki konkurs, z ktorego czytalem prawie
> wszystkie ksiazki a nie kilka, i jeszcze bylem w stanie rozpoznac
> wiecej niz jedna!
O, ja nie czytalem tylko o piratach i Tapatikach, ale co z tego...
MJ
No jak to co? Marsz do biblioteki! ;-)
Sigurd
PS. A na mnie dziwnie bibliotekarka patrzyła, jak się dopytywałem, czy mają
"Drobne ustroje" Zientarowej. Btw. jakby ktoś miał i chciał pożyczyć, to...
No to pasowalbym do Was, mielibysmy po 3 egzemplarze ;)
A w ogole ksiazek moze i troche bylo, ale takich co sie pamieta dotad nie
bylo tak duzo.
Jak ja bym robil konkurs z ksiazkami z dziecinstwa to bylyby niemal te same
oraz
Piec przygod detektywa Konopki
"
- mowi sie?
- mowi sie!
- mowi sie?
- nie! nie mowi sie, nie oddycha sie, nie zyje sie!
- czemu?
"
jakos tak to bylo i zawsze mnie szalenie bawilo
i "Smieszna Rodzinke " Rade Obrenovica ktora bym wrzucil zeby nie bylo za
prosto
cos z Sasza zwanym Drabina bo to jedyna postac ktora pamietam.
a takze cos z Alicji, ktora kochalem glownie dzieki ilustracjom i to nie tym
Tenniela a jakiejs polskiej ilustratorki.
Loki
E, tego jest znacznie więcej. Chociażby ten Niski Głos z Wysoka, z
tekstami "dwóch do odznaczenia, trzech do wyrzucenia" i inne podobne. Ja
nadal uwielbiam, po latach.
EwaP HF FH
--
Ewa Pawelec, Zakład Spektroskopii Plazmy UO
Power corrupts, but we all need electricity
Linux user #165317
A węzła Spryt-Ka też nie? Że potem rura ssąca jest poniżej zrzutowej...
EwaP HF FH (jajakokoryfeusz...)
> aha, przepraszam za litrówki, piszę z Juniorem na kolanach ;-))
Rozpijanie nieletnich jest chyba karalne?
>> ===
>> I. Przyśpiewki, wiersze i hasła.
>> 1.
> "Burzliwe dzieje pirata Rabarbara", Wojciech Witkowski
Hihihi... człowiek strzela, jegomość z brodą kule nosi. Dobry
jegomość... dobrze nosi...
>> 2.
> no, proszę państwa... "milicja książęca" nic Wam nie mówi???
Odyndź! Odyndź prentko!
Mogłeś chociaż Joe Pietruszkę umieścić, bo - nie wiem czemu - po nim
kojarzę najłatwiej.
>> 3.
> czyli "Fortele Jonatana Koota", Przymanowski.
Nazwałbym autora pytań słowem, ale nie nazwę, bo nie mogę wyjść z
podziwu dla samego siebie. Drugie pytanie z tej książki skojarzyłem
prawidłowo, a tego nie. Jak ja to, u ciężkiego licha, zrobiłem???
Znaczy, wiem - przy pierwszym przelocie załapałem tamto, a to uznałem
za coś podchwytliwego, ale żeby Sprytka i inspektora Nowaka nie
skojarzyć... Mistrzostwo świata. Cudnie po prostu. Dwa plus dwa jest
naleśnikiem.
Za parę lat z "Potopu" to tylko jadłospisy będę pamiętał, a Kmicic
będzie mi się kojarzył z Kaczmarskim. Jak dobrze pójdzie.
>> 4.
> XXX= Aslan. Ryk, złota grzywa - myślałem, że wystarczy
> tych podpowiedzi. pierwsza część cyklu - "Lew, czrownica
> i stara szafa", C.S. Lewis
Y? To jednak nie znam. A myślałem, że znam. Wyciągnąłem na siebie
myśl. Źle zrobiłem.
>> 6.
> to miało być trudne.
Było.
>> 7. (dodatkowy punkt za napisanie, dlaczego krzyk drobiu był nieświeży)
> Niziurski, "Sposób na Alcybiadesa".
> Odpowiedzi:
> Edmund Niziurski, "Sposób na Alcybiadesa". Wysłuchali
> państwo fragmentu wiersza niejakiego Wątłusza w wykonaniu
> Feliksa Paprota. Recytował Jan Dąbal. Obaj z Gliwic.
Ty tu nie cytuj, tylko powiedz czy mi to zaliczysz :-)
>> 14.
> A to pisze Mikołajek pod kierownictwem taty Mikołajka do szefa taty
> Mikołajka, pana Moucheboume.
Czas sobie przypomnieć. Zdecydowanie. Wymieszamy Mikołajki z
najnowszym Dukajem, hyhyhy...
--
AJK
> Za parę lat z "Potopu" to tylko jadłospisy będę pamiętał, a Kmicic
> będzie mi się kojarzył z Kaczmarskim.
Chyba z Kaczmarkiem.
pzdr
TRad
>>> 7. (dodatkowy punkt za napisanie, dlaczego krzyk drobiu był nieświeży)
>> Niziurski, "Sposób na Alcybiadesa".
>> Odpowiedzi:
>> Edmund Niziurski, "Sposób na Alcybiadesa". Wysłuchali
>> państwo fragmentu wiersza niejakiego Wątłusza w wykonaniu
>> Feliksa Paprota. Recytował Jan Dąbal. Obaj z Gliwic.
>
> Ty tu nie cytuj, tylko powiedz czy mi to zaliczysz :-)
Dodatkowego punktu? A w życiu ;-)
Sigurd
>> Ty tu nie cytuj, tylko powiedz czy mi to zaliczysz :-)
>
> Dodatkowego punktu? A w życiu ;-)
Czy słyszysz tam-tamy zwycięstwa?
--
AJK (pastując się na czarno)
>> Za parę lat z "Potopu" to tylko jadłospisy będę pamiętał,
>> a Kmicic będzie mi się kojarzył z Kaczmarskim.
>
> Chyba z Kaczmarkiem.
A to zależy czy na wsi, czy w mieście. Bo to ważne jest.
"Ludzie są głupie, bo najpierw patrzą na obleczenie drugiego człowiek
i na przezwisko. Powiadają, że jak się zwał tak się zwał, byle się
dobrze miał, ale to nieprawda. Jak się w Łodzi nazywałem po staremu,
to byle parch albo Szwab, albo inny ciarach powiedział: 'Kaczmarek!
chłopie, chodź no tutaj'. A jak się przezwałem po szlachecku, to mi
mówią: 'Panie Kaczmarski, może pan będzie łaskaw'."
--
AJK (a zresztą... byle cegła dobrze szła!)
> Loki <jak...@poczta.onet.pl> wrote:
>> Frotele Jonatana Koota byly rowniez jedna z moich ukochanych ksiazek, ale ja
>> zadnego Sprytka tam nie kojarze :/
>
> A węzła Spryt-Ka też nie? Że potem rura ssąca jest poniżej zrzutowej...
Spryt jak Sprytek, Ka jak Katarzyna.
> EwaP HF FH (jajakokoryfeusz...)
Czyli to, co zatkało? (NMSP)
> Strzały i narzekania:
[...]
Ja się zawsze zastanawiam, kto ma większą frajdę: odpowiadający na
pytania, próbując wymyślić, co to do jasnej anielki było, czy też autor
konkursu czytający te odpowiedzi i te strzały...
--
Malin
JID: malin(at)chrome.pl, ICQ: 160932368
mail: malin-maupa-tsi-tychy-pl
>>> Groźby karalne:
>>> "Drogi autorze, przecinek, od nowego wiersza... Szpileczki
>>> to takie ostre cosie, przecinek, które się autorom zbyt
>>> trudnych pytań, otworzyć nawias, a za takie uznajemy
>>> powyższe, zamknąć nawias, wraża w słabiznę, kropka, z
>>> dużej litery, z zemsty i w odwecie, kropka."
>> >
>> Niech zgadne, Johnny? I czy dostane za to punkt???
>
> Nie zgadłaś ;-)
To jeszcze ja strzelę: AJK? :D Jak trafię, to chcę punkta i wymienienie
mnie na ostatnim miejscu w konkursie :>
> Ja się zawsze zastanawiam, kto ma większą frajdę: odpowiadający na
> pytania, próbując wymyślić, co to do jasnej anielki było, czy też
> autor konkursu czytający te odpowiedzi i te strzały...
Autor. Wcześniej sobie jeszcze układał...
pozdr.
-Yola-
> Strzały:
> "Lucyna Legut???" (hmmm, pierwszy raz widzę to nazwisko)
Ona jest od "Piotrek zgubil dziadka oko, a Jasiek chce dozyc spokojnej
starosci". Jak Junior podrosnie (tak za dwanascie, trzynascie lat :-)) to
radze wspomniec to nazwisko. A jak sam chcesz miec troche radosci do tego
czasu, to mozesz mu te ksiazka kupic juz teraz :-)
A w ogole czemu mi sie ubzduralo, ze termin konkursu jest do 7? Mialam
szczery zamiar wystartowac! I znalam odpowiedz, ho, ho, az na szesc pytan!
Pozdrawaim,
Kinga
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
I to układał tak, żeby jak najwięcej było tych "cholera, ja to znam"
Zresztą - takie jest przecież założenie. W przeciwnym wypadku nastepny
konkurs organizowałby ten, kto miał najmniej punktów ;-)
Sigurd
Trafiony ;-)
Sigurd
> I to układał tak, żeby jak najwięcej było tych "cholera, ja to znam"
E, ja układałam z ulubionych po prostu :-)
Ups, co mi przypomina, że muszę, po prostu muszę dopisać "Historię życia
czarnego kota" do ulubionych na swojej stronie :-)
pozdr.
-Yola-
Bo kobiety są za miękkie ;-)
Sigurd
> Czy słyszysz tam-tamy zwycięstwa?
To nie tam-tamy, to niemieckie siedemdziesiątki siódemki.
Pozdrawiam NTG-owo,
Zenon Grodzki
>> 15.
>> "Z pąwiąsząwaniem urorurodziurodzin"
> Najciekawsza odpowiedź:
> "A to znam: Bruno Jasieński z okresu futurystycznego." rotflowałem
Nie no ludzie, nie znacie tego?
"Idę młody, genialny, niosę z poczty pocztówkę,
Tym, którzy nie zdąrzyli, pąwiąsząwań ślę moc"
Pozdrawiam,
Zenon Grodzki
Ja nie znałem.
Hmmmm, a ponieważ przekład Puchatka był zrobiony przez Irenę Tuwim, można
się zastanawiać, czy nie mamy do czynienia z lekką inspiracją ;-)
Sigurd
Co to takiego niemiecka siedemdziesiątka siódemka? Czyżby niewyrośnięta do
końca osiemdziesiątka ósemka?
pzdr
TRad
>> "Idę młody, genialny, niosę z poczty pocztówkę,
>> Tym, którzy nie zdąrzyli, pąwiąsząwań ślę moc"
O matko, taką skuchę puściłem. Oni oczywiście nie zdąŻyli. Bardzo mi
głupio. A teraz siadam i wstydzę się.
Zenon Grodzki
> Co to takiego niemiecka siedemdziesiątka siódemka? Czyżby niewyrośnięta do
> końca osiemdziesiątka ósemka?
Nie wiem dokładnie. Mam nadzieję, że więcej o nich wie Howard Koch.
W każdym razie Humphrey Bogart na słuch odróżniał je od tam-tamów
Zenon Grodzki
>>> "Idę młody, genialny, niosę z poczty pocztówkę,
>>> Tym, którzy nie zdąrzyli, pąwiąsząwań ślę moc"
>
> O matko, taką skuchę puściłem. Oni oczywiście nie zdąŻyli. Bardzo mi
> głupio. A teraz siadam i wstydzę się.
E, w tym tekście to myślałam, że celowo...
pozdr.
-Yola-Której-Futuryzm-Niczym-Nie-Zdziwi-
> Ja nie znałem.
To polecam: http://www.republika.pl/mkw98/but.html . Bardzo dobre.
Zenon Grodzki
Toteż zastanawiałem się, czy nie złóżyć tego na karb futuryzmu, ale to
jest "But w butonierce" a nie "Nuż w bżuhu".
Nie uważasz, że dzięki internetowi realizuje się jego manifest
o ortografii fonetycznej?
Zenon Grodzki
>>>>> Niech zgadne, Johnny? I czy dostane za to punkt???
>>>> Nie zgadłaś ;-)
>>> To jeszcze ja strzelę: AJK? :D Jak trafię, to chcę punkta i
>>> wymienienie mnie na ostatnim miejscu w konkursie :>
>>
>>Trafiony ;-)
>>Sigurd
>===========
> wiadomo, ze AJK - styl charakterystyczny. To bylo zbyt proste na
> punkt:) Monika
Ciiicho! :D
Nie, dziękuję. Futuryzm powoduje u mnie pewne wstydliwe dolegliwości.
Sigurd
W takim razie zostawmy futuryzm. Tylko do mnie nie dotarła punktacja,
czy nie wysyłałeś jeszcze?
Zenon Grodzki
Za poganianie mnie będę obcinał punkty ;-)
Sigurd
PS. A poważnie - dajcie jeszcze moment, trochę zajęć mam.
Czyzby mi sie wydawalo, czy slychac placz niemowlecia? Oj, chyba ma mokro...
;)
--
Pozdrawiam,
Ania
Bardzo, bardzo śmieszne. Wiecie, co to kolki są?
Sigurd
1. Michał Jankowski: 21
2. Szymon Sokół: 19
3. AJK: 19
4. Loki: 17
5. Wiedźma: 14
6. Mirosław Chojnacki: 13,5
7. Monika Wandzel: 13
8. Grzegorz Bednarczyk: 11,5 (podziękowania za zwrócenie mi uwagi, że
policzyłem 0,5 punkta za dużo!)
9. Ania Ladorucka: 10
10. Zenon Grodzki: 9,5
Dziekuję wszystkim za dobrą zabawę, jak jeszcze kiedyś bedzie mi dane
układać konkurs, będzie jeeeeeeszcze łatwiejszy ;-)
Sigurd
> Bez zbędnych ceregieli - ogłaszam ranking najbardziej dziecinnych
> czytelników prk:
>
> 1. Michał Jankowski: 21
Gratulacje.
Poproszę łatwy konkurs i frytki :-)
> 8. Grzegorz Bednarczyk: 11,5 (podziękowania za zwrócenie
> mi uwagi, że policzyłem 0,5 punkta za dużo!)
W Krakowie ludzie dokładni, bardzo dokładni...
To się nazywa centu^H^H^skrupulatność :-)
> Dziekuję wszystkim za dobrą zabawę, jak jeszcze kiedyś
> bedzie mi dane układać konkurs, będzie jeeeeeeszcze łatwiejszy ;-)
Przyjemne z pożytecznym czyli "Odpytujemy z Falskiego"? :-)
--
AJK
> 1. Michał Jankowski: 21
No nie może być! Z moją sklerozą (Pagaczewski, Lewis, pół
Przymanowskiego), z brakami w lekturze (np. "Tapatiki")?
I teraz mam zrobić nowy konkurs? Jeszcze łatwiejszy?
MJ
Na przykład z Tapatików ;-)
Sigurd
>>> 1. Michał Jankowski: 21
>>
>> No nie może być! Z moją sklerozą (Pagaczewski, Lewis, pół
>> Przymanowskiego), z brakami w lekturze (np. "Tapatiki")?
>>
>> I teraz mam zrobić nowy konkurs? Jeszcze łatwiejszy?
>
> Na przykład z Tapatików ;-)
...no, sam Wysoki Sąd przyzna, że w takiej sytuacji trudno zachować
spókój ducha i przestrzegać kanonów kultury śródziemnomorskiej. I ja
właśnie nie zachowałem i nie przestrzegałem...
--
AJK (...i tak siedem razy. :-))
>> I teraz mam zrobić nowy konkurs? Jeszcze łatwiejszy?
>
> Na przykład z Tapatików ;-)
MJ? Nieeeee. Z Pratchetta... Koniecznie.
pozdr.
-Yola-
> Na przykład z Tapatików ;-)
Bo dawno nic z Tapatików nie było? To jak mi ktoś da egzemplarz w
prezencie... 8-)
MJ
> I teraz mam zrobić nowy konkurs? Jeszcze łatwiejszy?
Pewnie znówu wyjdę na marudę. Mógłbyś napisać, jak bardzo jesteś
zaawansowany w przygotowaniach.
Pozdrawiam
Zenon Grodzki
> Pewnie znówu wyjdę na marudę. Mógłbyś napisać, jak bardzo jesteś
> zaawansowany w przygotowaniach.
Czyta Tapatiki ;-)
Albo wdepnęłam mu na ambicję i zdecydował jednak, że zrobi konkurs z
Pratchetta (twardym trza być, nie miętkim). I dlatego to tyle trwa: otwiera
książkę, czyta akapit, zasypia... budzi się, przepisuje fragment, zasypia,
da capo.
pozdr.
-Yola-
> Pewnie znówu wyjdę na marudę. Mógłbyś napisać, jak bardzo jesteś
> zaawansowany w przygotowaniach.
Robi się. 8-) W tym tygodniu będzie. Nie, nie z Tapatików.
MJ
> Robi się. 8-) W tym tygodniu będzie. Nie, nie z Tapatików.
Ha! Więc jednak Pratchett!
-Yola-
PS. PNMSP.