======
**1. Dopiero kiedy po władzę sięgnęli kaprale, ich przedstawiciel,
desygnowany przez kolegów do zapoznania narodu z programem nowej ekipy,
zarzucił rytuał. Był to wysoki piaskowłosy młodzieniec o krostowatej
mordzie w wojskowej koszuli rozpiętej głęboko "a la toilette de
guillotine". Przez długą chwilę stał przed kamerą i mocował się z
głosem, a twarz czerwieniała mu coraz bardziej. W końcu zbliżył do
obiektywu swa wielką sina piąchę i wygłosił tylko jedno zdanie:
- Uuuuuuch, k***a wasza mać!!!
2. - Jasiu! Puść pana. Pan już kupił cegłę.
3.- Nie lubię ja gdy Masło zbyt Maślane, Kluski zbyt Kluskowe, Jagły
zbyt Jaglane, a Krupy zbyt Krupne.
4. Dlaczego dorosłym wszystko wolno, a nam nic? Ciągle się na nas
gniewają i krzyczą, i złoszczą się. Nawet biją. Chcę, żeby wszystkie
dzieci miały takie same prawa jak dorośli.
**5. - Podły kacyku!
- Sprzedałeś nas kolonizatorom!
- Ale czarny lud powstał!
- Czy słyszysz tamtamy zwycięstwa?
6. - Ja z panem pogadam inaczej! Ty złodzieju! Ja cię każę zgnoić w
kryminale, wyszlę na Sybir, okuję w kajdany!
- Cicho pan bądź, bo pana wsadzę do kozy za obelgi, a policją pan nie
strasz... Gdzież są dowody, że te pieniądze, któreś mi pan dał w czeku
na Lipsk, są pańskie a nie moje, co?
7. Miecznikowi nie dane było odśpiewać swą arię do końca. Ciągnąc wysoki
ton, urwał niespodziewanie i nie wyjaśnił publiczności, co mianowicie
trzeba oddać na skinienie - za to osłupiałym wzrokiem zapatrzył się w
pierwszy rząd, jakby widział tam - on jeden - czające się, straszliwe
niebezpieczeństwo.
W rzeczy samej, cos się nagle zaszamotało, kwiknęło, z kanału dla
orkiestry dobył się przerażający głos męski, ryczący: - Yy, y; - muzycy
zgubili ton, a Miecznik na scenie dostał napadu śmiechu.
8. Stanley Hazelton z delegacji USA zaszokował od razu salę powtarzając
z naciskiem: - 4, 6, 11, z czego wynika 22; 5, 9, ergo 22; 3, 7, 2, 11,
skąd wynika znowuż 22!! - Ktos wstał wołając, że jednak 5, ewentualnie
6, 18 i 4; Hazelton odparowal zarzut błyskawicznie, tłumacząc, że tak
czy owak 22. Poszukałem w jego referacie klucza numerycznego i
dowiedziałem się, że cyfra 22 oznacza katastrofę ostateczną.
9. Nie masz takowych terminów, z których by się viribus unitis przy
boskich auxiliach podnieść nie można.
***10. - Baba nigdy nie przysięga na długi termin, chyba że w kościele.
Nie należy jej też podsuwać zbyt długiej roty przysięgi, bo nim dojdzie
do końca, zapomni, co było na początku.
===
pzdr
TRad
Wiech?
>
> 3.- Nie lubię ja gdy Masło zbyt Maślane, Kluski zbyt Kluskowe, Jagły
> zbyt Jaglane, a Krupy zbyt Krupne.
>
> 4. Dlaczego dorosłym wszystko wolno, a nam nic? Ciągle się na nas
> gniewają i krzyczą, i złoszczą się. Nawet biją. Chcę, żeby wszystkie
> dzieci miały takie same prawa jak dorośli.
Korczak?
>
> **5. - Podły kacyku!
> - Sprzedałeś nas kolonizatorom!
> - Ale czarny lud powstał!
> - Czy słyszysz tamtamy zwycięstwa?
>
> 6. - Ja z panem pogadam inaczej! Ty złodzieju! Ja cię każę zgnoić w
> kryminale, wyszlę na Sybir, okuję w kajdany!
> - Cicho pan bądź, bo pana wsadzę do kozy za obelgi, a policją pan nie
> strasz... Gdzież są dowody, że te pieniądze, któreś mi pan dał w czeku
> na Lipsk, są pańskie a nie moje, co?
Dolega- Mostowicz?
>
> 7. Miecznikowi nie dane było odśpiewać swą arię do końca. Ciągnąc wysoki
> ton, urwał niespodziewanie i nie wyjaśnił publiczności, co mianowicie
> trzeba oddać na skinienie - za to osłupiałym wzrokiem zapatrzył się w
> pierwszy rząd, jakby widział tam - on jeden - czające się, straszliwe
> niebezpieczeństwo.
> W rzeczy samej, cos się nagle zaszamotało, kwiknęło, z kanału dla
> orkiestry dobył się przerażający głos męski, ryczący: - Yy, y; - muzycy
> zgubili ton, a Miecznik na scenie dostał napadu śmiechu.
Musierowicz?
>
> 8. Stanley Hazelton z delegacji USA zaszokował od razu salę powtarzając
> z naciskiem: - 4, 6, 11, z czego wynika 22; 5, 9, ergo 22; 3, 7, 2, 11,
> skąd wynika znowuż 22!! - Ktos wstał wołając, że jednak 5, ewentualnie
> 6, 18 i 4; Hazelton odparowal zarzut błyskawicznie, tłumacząc, że tak
> czy owak 22. Poszukałem w jego referacie klucza numerycznego i
> dowiedziałem się, że cyfra 22 oznacza katastrofę ostateczną.
Lem?
>
> 9. Nie masz takowych terminów, z których by się viribus unitis przy
> boskich auxiliach podnieść nie można.
Sienkiewicz?
>
> ***10. - Baba nigdy nie przysięga na długi termin, chyba że w kościele.
> Nie należy jej też podsuwać zbyt długiej roty przysięgi, bo nim dojdzie
> do końca, zapomni, co było na początku.
> ===
annaM
> Przypominam: 10 cytatów (tym razem: literatura polska), odpowiedź trafi
> bezpośrednio do mnie, nie będzie jej na grupie.
A może się założymy? ;>
Jo'Asia
--
__.-=-. Joanna Słupek joa...@hell.pl .-=-.__
--<()> http://bujold.fantastyka.net/ http://esensja.pl/ <()>--
.__.'| ...................................................... |'.__.
Ze zbiorów biblioteki pintyjskiej: "Było to za sto ryb"
"Sposób na Alcybiadesa" Niziurskiego. Książkę czytałem ze 130 razy i znam ją
niemal na pamięć.
Konkurs mi się podoba, ale zasada, że mamy odpowiadać po cichu, nie. Zagadki
wcale nie są łatwe (pozostałe dziewięć nie umiem odpowiedzieć) i co szkodzi,
że rozwiążemy je wspólnie na grupie?
Te pytania z literaturą obcą i poezją się pokazały? Bo ja ich nie widzę?
Paweł
---
www.szwedzka.pl
>
>2. - Jasiu! Puść pana. Pan już kupił cegłę.
to mi sie tylko z filmem kojarzy
>
>3.- Nie lubię ja gdy Masło zbyt Maślane, Kluski zbyt Kluskowe, Jagły
>zbyt Jaglane, a Krupy zbyt Krupne.
cos mi sie kojarzy, ale .... daleko te dzwony bija
>
>4. Dlaczego dorosłym wszystko wolno, a nam nic? Ciągle się na nas
>gniewają i krzyczą, i złoszczą się. Nawet biją. Chcę, żeby wszystkie
>dzieci miały takie same prawa jak dorośli.
Korczak "Krol Macius I"
>
>**5. - Podły kacyku!
>- Sprzedałeś nas kolonizatorom!
>- Ale czarny lud powstał!
>- Czy słyszysz tamtamy zwycięstwa?
??????
Kapuscinski????
>
>6. - Ja z panem pogadam inaczej! Ty złodzieju! Ja cię każę zgnoić w
>kryminale, wyszlę na Sybir, okuję w kajdany!
>- Cicho pan bądź, bo pana wsadzę do kozy za obelgi, a policją pan nie
>strasz... Gdzież są dowody, że te pieniądze, któreś mi pan dał w czeku
>na Lipsk, są pańskie a nie moje, co?
>
>7. Miecznikowi nie dane było odśpiewać swą arię do końca. Ciągnąc wysoki
>ton, urwał niespodziewanie i nie wyjaśnił publiczności, co mianowicie
>trzeba oddać na skinienie - za to osłupiałym wzrokiem zapatrzył się w
>pierwszy rząd, jakby widział tam - on jeden - czające się, straszliwe
>niebezpieczeństwo.
>W rzeczy samej, cos się nagle zaszamotało, kwiknęło, z kanału dla
>orkiestry dobył się przerażający głos męski, ryczący: - Yy, y; - muzycy
>zgubili ton, a Miecznik na scenie dostał napadu śmiechu.
?????
Chmielewska
????
>
>8. Stanley Hazelton z delegacji USA zaszokował od razu salę powtarzając
>z naciskiem: - 4, 6, 11, z czego wynika 22; 5, 9, ergo 22; 3, 7, 2, 11,
>skąd wynika znowuż 22!! - Ktos wstał wołając, że jednak 5, ewentualnie
>6, 18 i 4; Hazelton odparowal zarzut błyskawicznie, tłumacząc, że tak
>czy owak 22. Poszukałem w jego referacie klucza numerycznego i
>dowiedziałem się, że cyfra 22 oznacza katastrofę ostateczną.
Lem "Dzienniki gwiazdowe"
>
>9. Nie masz takowych terminów, z których by się viribus unitis przy
>boskich auxiliach podnieść nie można.
chyba jakis Sienkiewicz....
>
>***10. - Baba nigdy nie przysięga na długi termin, chyba że w kościele.
>Nie należy jej też podsuwać zbyt długiej roty przysięgi, bo nim dojdzie
>do końca, zapomni, co było na początku.
to z niczym mi sie nie kojarzy
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl
> > Przypominam: 10 cytatów (tym razem: literatura polska), odpowiedź trafi
> > bezpośrednio do mnie, nie będzie jej na grupie. Gwiazdki oznaczają moją
> > subiektywną ocenę trudności pytań. Pytania są tendencyjne. Powodzenia!
> Konkurs mi się podoba, ale zasada, że mamy odpowiadać po cichu, nie.
Zagadki
> wcale nie są łatwe (pozostałe dziewięć nie umiem odpowiedzieć) i co
szkodzi,
> że rozwiążemy je wspólnie na grupie?
Dzień dobry,
Od dłuższego już czasu pozwalam sobie podsłuchiwać tematy Waszych rozmów.
Po przeczytaniu tych 10 cytatów ....
podoba mi się ten konkursik, nie powiem a i satysfakcjonujące nagrody
również :-)
Jednak pozwalam sobie mieć inne zdanie niż autor konkursiku, w temacie
określenia skali jego trudności. Jak dla mnie ..... śmiem twierdzić, że
należy on
raczej do trudnych. Nie podejmę się zgadywania ale chętnie przeczytałabym
przypuszczalne odpowiedzi tak jak i później te prawidłowe.
To w końcu jest zabawa a nie konkurs literacki.
Podpisuję się pod propozycją wspólnego rozwiązania tych "zagadek".
Przyjemnego weekendu życzę,
--
Do usłyszenia
Sylwia
_______________________
esk...@idn.org.pl
Gdy uda Ci się swoją rzeczywistość potraktować jak marzenia,
To wszystkie Twoje marzenia staną się rzeczywistością.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> **1. Dopiero kiedy po władzę sięgnęli kaprale, ich przedstawiciel,
> desygnowany przez kolegów do zapoznania narodu z programem nowej ekipy,
> zarzucił rytuał. Był to wysoki piaskowłosy młodzieniec o krostowatej
> mordzie w wojskowej koszuli rozpiętej głęboko "a la toilette de
> guillotine". Przez długą chwilę stał przed kamerą i mocował się z
> głosem, a twarz czerwieniała mu coraz bardziej. W końcu zbliżył do
> obiektywu swa wielką sina piąchę i wygłosił tylko jedno zdanie:
> - Uuuuuuch, k***a wasza mać!!!
IMHO Waldemar Łysiak, bodajże "Statek"
> 3.- Nie lubię ja gdy Masło zbyt Maślane, Kluski zbyt Kluskowe, Jagły
> zbyt Jaglane, a Krupy zbyt Krupne.
było, było, czytałem... ale kto? co?:((((
>
> 4. Dlaczego dorosłym wszystko wolno, a nam nic? Ciągle się na nas
> gniewają i krzyczą, i złoszczą się. Nawet biją. Chcę, żeby wszystkie
> dzieci miały takie same prawa jak dorośli.
Król Maciuś I??? a któż to napisał... ot, moja skleroza...
> 6. - Ja z panem pogadam inaczej! Ty złodzieju! Ja cię każę zgnoić w
> kryminale, wyszlę na Sybir, okuję w kajdany!
> - Cicho pan bądź, bo pana wsadzę do kozy za obelgi, a policją pan nie
> strasz... Gdzież są dowody, że te pieniądze, któreś mi pan dał w czeku
> na Lipsk, są pańskie a nie moje, co?
ooopss... czy coś podobnego nie było w "Lalce" B. Prusa? język jakiś taki,
zalatujący tą epoką...
> 9. Nie masz takowych terminów, z których by się viribus unitis przy
> boskich auxiliach podnieść nie można.
też stawiam na Sienkiewicza... ale nie pytajcie na Boga, z jakiegoż to
dzieła pochodzi...
> ***10. - Baba nigdy nie przysięga na długi termin, chyba że w kościele.
> Nie należy jej też podsuwać zbyt długiej roty przysięgi, bo nim dojdzie
> do końca, zapomni, co było na początku.
> ===
"Agent Dołu" M. Wolskiego? ale głowy bym nie dał.
reasumując - dla mnie konkurs trudny, wręcz bardzo trudny. nie mniej jednak
z prawdziwą przyjemnością gratuluję p. Tomaszowi fantastycznego (IMHO)
pomysłu i inicjatywy. z niecierpliwością oczekuję na finał, coby poznać
prawidłowe odpowiedzi.
pozdrawiam P.T. Grupowiczów
Marcin
mam!mam! nie lalka (choc okres zbliżony) jeno "Ziemia obiecana" W. St.
Reymonta.
Ja stawiam na "Flet z mandragory" z dużą pewnością, chyba, że w Statku się powtórzył ;)
> > 3.- Nie lubię ja gdy Masło zbyt Maślane, Kluski zbyt Kluskowe, Jagły
> > zbyt Jaglane, a Krupy zbyt Krupne.
Gombrowicz? Strzelam tylko... to "ja" jakoś tak trąci...
> > 4. Dlaczego dorosłym wszystko wolno, a nam nic? Ciągle się na nas
> > gniewają i krzyczą, i złoszczą się. Nawet biją. Chcę, żeby wszystkie
> > dzieci miały takie same prawa jak dorośli.
>
> Król Maciuś I??? a któż to napisał... ot, moja skleroza...
Korczak
:)
joa
jak wspolnie to wspolnie ;)
> 2. - Jasiu! Puść pana. Pan już kupił cegłę.
L. Tyrmand, "Zly"
> **5. - Podły kacyku!
> - Sprzedałeś nas kolonizatorom!
> - Ale czarny lud powstał!
> - Czy słyszysz tamtamy zwycięstwa?
Niziurski
> 7. Miecznikowi nie dane było odśpiewać swą arię do końca. Ciągnąc wysoki
> ton, urwał niespodziewanie i nie wyjaśnił publiczności, co mianowicie
> trzeba oddać na skinienie - za to osłupiałym wzrokiem zapatrzył się w
> pierwszy rząd, jakby widział tam - on jeden - czające się, straszliwe
> niebezpieczeństwo.
> W rzeczy samej, cos się nagle zaszamotało, kwiknęło, z kanału dla
> orkiestry dobył się przerażający głos męski, ryczący: - Yy, y; - muzycy
> zgubili ton, a Miecznik na scenie dostał napadu śmiechu.
Musierowicz
> 9. Nie masz takowych terminów, z których by się viribus unitis przy
> boskich auxiliach podnieść nie można.
Sienkiewicz, Trylogia, mowi to Zagloba, ale w ktorym tomie? chyba "Potop"
Asiek
To ja też się przyłączę, jeśli można.
> ===
> **1. Dopiero kiedy po władzę sięgnęli kaprale,
>
Tego nie czytałem
> 2. - Jasiu! Puść pana. Pan już kupił cegłę.
"Zły" Tyrmanda
>
> 3.- Nie lubię ja gdy Masło zbyt Maślane, Kluski zbyt Kluskowe, Jagły
> zbyt Jaglane, a Krupy zbyt Krupne.
Tak sobie myślę, że to "Transatlantyk" Gombrowicza
>
> 4. Dlaczego dorosłym wszystko wolno, a nam nic? Ciągle się na nas
> gniewają i krzyczą, i złoszczą się. Nawet biją. Chcę, żeby wszystkie
> dzieci miały takie same prawa jak dorośli.
"Król Maciuś I" Korczak
>
> **5. - Podły kacyku!
> - Sprzedałeś nas kolonizatorom!
> - Ale czarny lud powstał!
> - Czy słyszysz tamtamy zwycięstwa?
"Sposób na Alcybiadesa" Niziurski
>
> 6. - Ja z panem pogadam inaczej! Ty złodzieju! Ja cię każę zgnoić w
> kryminale, wyszlę na Sybir, okuję w kajdany!
> - Cicho pan bądź, bo pana wsadzę do kozy za obelgi, a policją pan nie
> strasz... Gdzież są dowody, że te pieniądze, któreś mi pan dał w czeku
> na Lipsk, są pańskie a nie moje, co?
>
Nie czytałem
> 7. Miecznikowi nie dane było odśpiewać swą arię do końca. Ciągnąc wysoki
> ton, urwał niespodziewanie i nie wyjaśnił publiczności, co mianowicie
> trzeba oddać na skinienie - za to osłupiałym wzrokiem zapatrzył się w
> pierwszy rząd, jakby widział tam - on jeden - czające się, straszliwe
> niebezpieczeństwo.
> W rzeczy samej, cos się nagle zaszamotało, kwiknęło, z kanału dla
> orkiestry dobył się przerażający głos męski, ryczący: - Yy, y; - muzycy
> zgubili ton, a Miecznik na scenie dostał napadu śmiechu.
"Opium w rosole" Musierowicz
>
> 8. Stanley Hazelton z delegacji USA zaszokował od razu salę powtarzając
> z naciskiem: - 4, 6, 11, z czego wynika 22; 5, 9, ergo 22; 3, 7, 2, 11,
> skąd wynika znowuż 22!! - Ktos wstał wołając, że jednak 5, ewentualnie
> 6, 18 i 4; Hazelton odparowal zarzut błyskawicznie, tłumacząc, że tak
> czy owak 22. Poszukałem w jego referacie klucza numerycznego i
> dowiedziałem się, że cyfra 22 oznacza katastrofę ostateczną.
"Kongres futurologiczny" Lem
>
> 9. Nie masz takowych terminów, z których by się viribus unitis przy
> boskich auxiliach podnieść nie można.
"Potop" Sienkiewicz
>
> ***10. - Baba nigdy nie przysięga na długi termin, chyba że w kościele.
> Nie należy jej też podsuwać zbyt długiej roty przysięgi, bo nim dojdzie
> do końca, zapomni, co było na początku.
Nie czytałem
> ===
Pozdrawiam
Coinneach
Monika
>> > > **1. Dopiero kiedy po władzę sięgnęli kaprale, ich przedstawiciel,
>> > > desygnowany przez kolegów do zapoznania narodu z programem nowej ekipy,
>> > > zarzucił rytuał. Był to wysoki piaskowłosy młodzieniec o krostowatej
>> > > mordzie w wojskowej koszuli rozpiętej głęboko "a la toilette de
>> > > guillotine". Przez długą chwilę stał przed kamerą i mocował się z
>> > > głosem, a twarz czerwieniała mu coraz bardziej. W końcu zbliżył do
>> > > obiektywu swa wielką sina piąchę i wygłosił tylko jedno zdanie:
>> > > - Uuuuuuch, k***a wasza mać!!!
>> >
>> > IMHO Waldemar Łysiak, bodajże "Statek"
>>
>> Ja stawiam na "Flet z mandragory" z dużą pewnością, chyba, że w Statku
>> się powtórzył ;)
>>
> Mój mąż mówi, że to na pewno nie "Flet z mandragory".......Wierzyć mu?
>
Niestety, nie wierz :(
W. Łysiak _Flet z Mandragory_, Wyd. II, KAW, Kraków 1983, s. 19
tylko gwiazdki wypełnione tekstem :)
Pozdrawiam
Piotr C
--
http://www.republika.pl/akme_wyd
e-mail:ak...@pol.pl
Nie wierz mężowi!!! Przynajmniej w tym przypadku ;)
W. Łysiak - Flet z mandragory", KAW, 1983, str.19
I to był MZ bardzo zapadający w pamięć opis rotacji i deprawacji władzy...
pozdrówka :)
joa
Jasne, ze "Ziemia obiecana", ale pamietam te scene z genialnym
Pszoniakiem tylko z filmu.
M.M.
> -- Tak to już jest z mężami!!!!
Pozdrawiam również.
Asiok
> http://www.republika.pl/akme_wyd
> e-mail:ak...@pol.pl
Michał Łętowski
fakt... w pierwszym podejściu chciałem napisać: "Ziemia obiecana" Wajdy, ale
się zorientowałem, że NTG;)))
pozdrawiam
Marcin
Krótki komentarz: wybrałem fragmenty, które pamiętałem z lektur. Znaczy:
nie dosłownie, ale jakby kto je przytoczył, to bym trafił. Główne
kryterium: ksiażka musiała stać na półce - pomysl być l\impulsem chwili,
nie miałem czasu na biblioteki. Korzystanie z google'a uważam za brak
ducha walki. Fuj.
> ===
> **1. Dopiero kiedy po władzę sięgnęli kaprale, ich przedstawiciel,
> desygnowany przez kolegów do zapoznania narodu z programem nowej ekipy,
> zarzucił rytuał. Był to wysoki piaskowłosy młodzieniec o krostowatej
> mordzie w wojskowej koszuli rozpiętej głęboko "a la toilette de
> guillotine". Przez długą chwilę stał przed kamerą i mocował się z
> głosem, a twarz czerwieniała mu coraz bardziej. W końcu zbliżył do
> obiektywu swa wielką sina piąchę i wygłosił tylko jedno zdanie:
> - Uuuuuuch, k***a wasza mać!!!
Oczywiście "Flet z mandragory" Łysiaka. Fragment z kolejnymi puczami
wojskowymi, z których każdy po kolei jest tłumacozny chęcia walki z
korupcją etc az do mometu puczu kaprali byl moim ulubionym (obok
historyjki o królu, który padl na placu boju podczas spełniania
obowiazków dynastycznych - zresztą omal z życia wzięte, któryś prezydent
Francji skonał w trakcie korzystania z usług kochanki. Jak napisano w
nekrologu "Był szczęsliwy nawet w ostatnich chwilach swojego zycia")
> 2. - Jasiu! Puść pana. Pan już kupił cegłę.
Tyrmand, "Zły". Dla tych, którzy nie czytali: scena rozgrywa się w
ciemnej uliczce zrujnowanej Warszawy. Przechodzień jest zmuszony do
rozstania się ze stówą, pod pozorem kupna cegły. Gdy 50 metrów dalej
kolejny bandzior proponuje mu zakup cegły - pierwszy sprzedawca wygłasza
tekst z cytatu. ech, kiedyś to byli bandyci ;)
> 3.- Nie lubię ja gdy Masło zbyt Maślane, Kluski zbyt Kluskowe, Jagły
> zbyt Jaglane, a Krupy zbyt Krupne.
Gombrowicz, "Transatlantyk". Pamiętam z telewizji spektakl w reżyserii
Grabowksiego, ale przypuszczam, że autor łatwo ropzoznawalny: to brzmi
po gombrowiczowsku. Sam początek: "Nie lubię ja", zwłaszcza to wtrącone,
niepotrzebne "ja".
> 4. Dlaczego dorosłym wszystko wolno, a nam nic? Ciągle się na nas
> gniewają i krzyczą, i złoszczą się. Nawet biją. Chcę, żeby wszystkie
> dzieci miały takie same prawa jak dorośli.
Korczak, "Król Maciuś Pierwszy"
> **5. - Podły kacyku!
> - Sprzedałeś nas kolonizatorom!
> - Ale czarny lud powstał!
> - Czy słyszysz tamtamy zwycięstwa?
Niziurski, "SPONA". Kapitalna parodia sztuki o walkach
narodowowyzwoleńczych.
> 6. - Ja z panem pogadam inaczej! Ty złodzieju! Ja cię każę zgnoić w
> kryminale, wyszlę na Sybir, okuję w kajdany!
> - Cicho pan bądź, bo pana wsadzę do kozy za obelgi, a policją pan nie
> strasz... Gdzież są dowody, że te pieniądze, któreś mi pan dał w czeku
> na Lipsk, są pańskie a nie moje, co?
Yup, Reymont, "Ziemia obiecana", genialna scena Pszoniaka. Dla mnie
jedna z dwóch największych scen w filmie: druga to Horn (Fronczewski)
krzyczący na fabrykanta. Fronczewski posypał się z tekstem, ale Wajda
nie przerwał dubla i powstał majstersztyk.
> 7. Miecznikowi nie dane było odśpiewać swą arię do końca. Ciągnąc wysoki
> ton, urwał niespodziewanie i nie wyjaśnił publiczności, co mianowicie
> trzeba oddać na skinienie - za to osłupiałym wzrokiem zapatrzył się w
> pierwszy rząd, jakby widział tam - on jeden - czające się, straszliwe
> niebezpieczeństwo.
> W rzeczy samej, cos się nagle zaszamotało, kwiknęło, z kanału dla
> orkiestry dobył się przerażający głos męski, ryczący: - Yy, y; - muzycy
> zgubili ton, a Miecznik na scenie dostał napadu śmiechu.
Musierowicz, "Opium w rosole". Dojrzewam do kolejnej zabawy, tym razem
tematycznej, o Jeżycjadzie. Byliby chętni?
> 8. Stanley Hazelton z delegacji USA zaszokował od razu salę powtarzając
> z naciskiem: - 4, 6, 11, z czego wynika 22; 5, 9, ergo 22; 3, 7, 2, 11,
> skąd wynika znowuż 22!! - Ktos wstał wołając, że jednak 5, ewentualnie
> 6, 18 i 4; Hazelton odparowal zarzut błyskawicznie, tłumacząc, że tak
> czy owak 22. Poszukałem w jego referacie klucza numerycznego i
> dowiedziałem się, że cyfra 22 oznacza katastrofę ostateczną.
Lem, "Kongres futurologiczny". Wkręgu moich znajomych używanie liczby
"22" w dyskusji weszło do stałego repertuaru.
> 9. Nie masz takowych terminów, z których by się viribus unitis przy
> boskich auxiliach podnieść nie można.
Sienkiewicz, zdaje sie "potop", ale ręki sobie uciąc nie dam. Jak dla
mnie motto całej Trylogii.
> ***10. - Baba nigdy nie przysięga na długi termin, chyba że w kościele.
> Nie należy jej też podsuwać zbyt długiej roty przysięgi, bo nim dojdzie
> do końca, zapomni, co było na początku.
Trafił ktoś? Prus "Emancypantki". Chyba poprawnie uznałem, że
najtrudniejsza zgadka.
Z powodu złośliwości materii ożywionej ;) wynik każdy musi sobie
policzyć we własnym zakresie. Nagrodę wręczam przy kawie z paczkiem, na
którą ewentualni laureaci (a akcentem na laureatki :) mnie zaproszą.
;)))
pzdr
TRad
> Musierowicz, "Opium w rosole". Dojrzewam do kolejnej zabawy, tym razem
> tematycznej, o Jeżycjadzie. Byliby chętni?
pytanie... ;))
Asiek
> Niziurski, "SPONA". Kapitalna parodia sztuki o walkach
> narodowowyzwoleńczych.
Nie było takiej książki.
Stanowczo protestuję!
Chyba że Niziurski coś dopisał ;-)
pozdr.
-Yola-
>> **5. - Podły kacyku!
>> - Sprzedałeś nas kolonizatorom!
>> - Ale czarny lud powstał!
>> - Czy słyszysz tamtamy zwycięstwa?
>
> Niziurski, "SPONA". Kapitalna parodia sztuki o walkach
> narodowowyzwoleńczych.
Chyba _wcześniej_ użył w książce _Sposób na Alcybiadesa_ :(
Rzadki przypadek autora, który przerabia własne książki, dając
im nowe tytuły, cytuje sam siebie :(((
Zamieszałem. Chodziło mi oczywiście o Sposób na lacuybiadesa. Pojęcia
nie miałem, że on to przerobił i jeszcze przekręcił tytuł!
pzdr
TRad
Oj chyba własne niedoinformowanie zrzucacie na autora
ekranizacja "Sposobu..." miała tytuł "Spona"
a wypadało by wiedzieć co się cytuje ;)
pozdr
Grzesiek
Chyba, że ktoś widział taką książke wtedy zwracam honor :)