Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

[konkurs] Czułe serca

7 views
Skip to first unread message

Patrycja Jabłońska

unread,
May 22, 2004, 2:05:26 PM5/22/04
to
"- Tak sobie czasem myślę, czy miłość to w ogóle w życiu jest możliwa. Czy to
w ogóle jest takie coś.
- Miłość?
- No. Miłość. Czy to w ogóle jest możliwe?
- No... W telewizji to często pokazują miłość, jak tam się jacyś kochają albo
mówią.
- Ja też tak myślę, w życiu to jest niemożliwe."

Tym razem niestety żadnych bezeceństw nie będzie, ale na pociechę powiem, że
konkurs jest łatwy. :-)
Pytania i punktacja przy cytatach, przy równej liczbie punktów decyduje
kolejność zgłoszeń. Odpowiedzi proszę wysyłać na mój adres (nie na grupę, nie
na grupę, powtarzam, nie na grupę). Na odpowiedzi czekam do 18.00 w czwartek 27
maja (może być?).

Miłej zabawy.

---

1. Autor, tytuł, imię bohaterki, nazwisko bohatera. (4)

- A pan, drogi panie, co z panem będzie?
- Ze mną... - rzekł zimno dżentelmen. - Mnie nic nie trzeba.
- Jakże więc wyobraża pan sobie przyszłość?
- Tak jak powinienem.
- Bądź co bądź - ciągnęła pani [xxx] - nędza nie może pana dotknąć. Pańscy
przyjaciele...
- Nie mam przyjaciół...
- Pańscy krewni...
- Nie mam krewnych...
- Jakże mi pana żal, drogi przyjacielu! Samotność jest rzeczą straszną! Jak to,
ani jednego serca, któremu mógłby pan zwierzyć swe troski? Ludzie mówią, że we
dwoje łatwiej znosi się przeciwności losu i że wówczas nawet nędza nie jest
groźna.
- Tak mówią, proszę pani.
Pani [xxx] wstała i wyciągnęła rękę do dżentelmena.
- Drogi panie, czy zechce pan mieć we mnie oddaną przyjaciółkę i krewną w
jednej osobie? Czy zechce mnie pan za żonę?

2. Autor, tytuł. (2)

Wszystko się przykrzy, mój aniele, takie prawo natury. To nie moja wina. Jeśli
więc sprzykrzyła mi się dziś miłostka, która zaprzątała mnie niemal wyłącznie
od czterech śmiertelnych miesięcy, to nie moja wina. Jeżeli miłość moja była
równie wytrwała jak twoja cnota - a to wiele powiedziane! - nic w tym dziwnego,
że jedna wyzionęła ducha z drugą. To nie moja wina. (...)
Posłuchaj mnie: znajdź sobie innego, jak ja biorę inną. Wierz mi, to dobra,
bardzo dobra rada, a jeśli ci się nie podoba, to nie moja wina. Żegnam cię,
aniele; wziąłem cię z przyjemnością, opuszczam bez żalu: może jeszcze wrócę do
ciebie. Tak toczy się świat. To nie moja wina.

3. Autor, tytuł, imię bohaterki, nazwisko bohatera. (4)

- Ti amo - powiedziała.
Mówiła w języku swego dzieciństwa. Była zbyt zmęczona, żeby szukać innych słów.
[xx] ujął jej bezwładne ręce. Coś się w nim rwało.
- Tyś sprawiła, że żyję - mówił do tej twarzy o nieruchomym spojrzeniu. - Tyś
to sprawiła, że żyję, [xxx]. Byłem kamieniem. Przy tobie wróciłem do życia.
- Mi ami?
Pytanie dziecka, które chce zasnąć. Ostateczne, całkowite wyczerpanie.
- [xxx] - powiedział [xx] - słowo "miłość" tu nie wystarcza. To nie dosyć. To
tylko mała cząsteczka tego uczucia, kropla w rzece, liść na drzewie. To jest o
wiele więcej...
- Sono stata... sempre con te...
[xx] trzymał jej ręce, które nie czuły już uścisku.
- Byłaś zawsze przy mnie - powiedział nie zdając sobie sprawy, że mówi po
niemiecku. - Byłaś zawsze przy mnie, bez względu na to, czy kochałem cię, czy
nienawidziłem, czy udawałem obojętność. To nic nie zmieniało, byłaś zawsze ze
mną i zawsze we mnie.

4. Autor, tytuł, nazwisko bohatera. (3)

- Och, warto ją widzieć i słyszeć! - zawołał. - Czyż nie jest oryginalna? Czy
nie jest z niej filutka? Nie zamieniłbym tej jednej angielskiej dziewczyneczki
za cały seraj sułtana, za wszystkie oczy gazel i kształty hurysek!
Ta wschodnia aluzja nie podobała mi się znowu.
- Ja panu bynajmniej nie myślę stwarzać seraju - powiedziałam. - Nie uważam
siebie za coś równoznacznego. Jeżeli się panu zachciewa czegoś w tym rodzaju,
niech pan co prędzej spieszy do bazarów w Stambule i tam zużyje na zakup
niewolnic te niepotrzebne pieniądze, których tu widocznie nie ma pan na co
wydać.

5. Autor, tytuł. (4)

[xx] patrzyła na [xxx] i wydał jej się piękny, a ponieważ nigdy dotychczas
takim go nie widziała, sądziła, że dzieje się to za przyczyną kąpieli. Gdy
zmywała mu plecy, poczuła, iż jego skóra jest miękka, i po kryjomu własnej
dotykała, by się przekonać, czy jej ciało nie jest delikatniejsze. A o
zachodzie słońca pognali trzody do domu i [xx] niczego tak nie pragnęła, jak
znów ujrzeć [xxx] w kąpieli.
Nazajutrz kiedy przyszli na łąkę, [xxx] usiadł pod ulubionym dębem i grając na
fujarce spoglądał na rozłożone kozy, które zdawały się słuchać jego grania.
[xx] siedziała obok i patrzyła na swoje kozy, ale jeszcze częściej na [xxx].
(...) Potem namówiła go, aby poszedł się kąpać, i odeszła z tym samym podziwem,
a ów podziw był początkiem miłości. (...)
Smutek zakradł się do jej duszyczki i nie była już panią swych oczu, i mówiła
tylko o [xxx]. Zapominała o jedzeniu, nie spała po nocach, zaniedbywała swych
owiec. Śmiała się, to znów płakała. Ledwo usnęła, gdy znów zrywała się ze snu.
Twarzyczka jej raz bladła, raz płonęła rumieńcem. Nawet krówka kąsana przez
bąka nie zachowuje się w ten sposób.

6. Autor, tytuł, imię bohaterki. (3)

Wtem jeszcze jedna spódniczka weszła w szkolną bramę i serce [xx] wysoko
podskoczyło z radości. Wbiegł na dziedziniec i zaczął stroić Indianina: wył,
śmiał się, gonił kolegów, przeskakiwał przez parkan z narażeniem życia i nóg,
koziołkował, stawał na głowie - słowem, dokonywał wszelkich bohaterskich
czynów, jakie mu tylko wpadły do głowy, a podczas tego co chwila nieznacznie
zerkał na [xxx], czy patrzy na niego. Ona jednak udawała, że nie widzi, i nie
patrzyła w jego stronę. Czy to możliwe, żeby nie spostrzegła, że on tu jest?
Przeniósł swoje występy tuż przed [xxx]. Obiegł ją wokół z wyciem wojennym,
zerwał jednemu chłopcu czapkę, rzucił ją na dach szkoły, potem wpadł w gromadę
chłopców, roztrącił ich na wszystkie strony i runął jak długi u stóp [xxx], tak
że omal jej nie przewrócił. Odwróciła się, zadarła nosek i powiedziała:
- Fi! Niektórym się zdaje, że są bardzo dowcipni i wszystko robią na pokaz!

7. Autor, tytuł, jej imię. (3)

Ona nie widzi, nie czuje, że przygotowuje truciznę, która zniszczy mnie i ją; a
ja z całą rozkoszą wysączam puchar, który podaje mi na mą zgubę. Cóż znaczy to
dobrotliwe spojrzenie, którym tak często - często? - nie, nie często, ale
niekiedy patrzy na mnie, ta uprzejmość, z jaką przyjmuje odruchowe wyznanie
mego uczucia, ta litość dla mego cierpienia malująca się na jej czole. Wczoraj,
gdym odchodził, podała mi rękę i rzekła: - Żegnaj, drogi [xxx]! - Drogi [xxx]!
Po raz pierwszy nazwała mnie drogim i dreszcz mnie przejął do szpiku kości. Sto
razy powtarzałem to sobie i wczoraj, gdym się kładł spać i sam z sobą gwarzył o
tym i owym, powiedziałem nagle: Dobranoc, drogi [xxx]! - A potem musiałem śmiać
się z samego siebie.

8. Autor, tytuł, jego imię. (3)

Ujrzałam go, spłonęłam, poczułam, jak blednę;
Niepokój zapanował w duszy mojej biednej;
Pociemniało mi w oczach, mowę mi odjęło;
Ognie przeszły mnie całą i zimno przejęło;
Pojęłam, że to Wenus po zdobycz swą sięga,
Że krwią się moją rządzi jej mściwa potęga.

9. Autor, tytuł. (2)

Nieznajoma usiadła krzycząc do mnie:
- Ratuj torebkę! Torebkę!
- Pani ją chyba trzyma (...) - powiedziałem.
- Ach, naprawdę? Co za szczęście! - zawołała i otworzywszy swą dużą czarną
torebkę zaczęła w niej grzebać. W końcu wyciągnęła puderniczkę.
- Pewnie puder zamókł - zmartwiła się.
- Pani jest równie piękna bez niego - odezwałem się szarmancko.
Wtedy rzuciła mi nieodgadnione spojrzenie i spłonęła silnym rumieńcem.
Pozwólcie mi zatrzymać się tu, przy zwrotnym punkcie mojej burzliwej młodości,
pozwólcie zakończyć te pamiętniki w chwili, gdy [xxx], najrozkoszniejsza
spośród wszystkich (...) wtoczyła się w moje życie! Od tej pory jej łagodne,
pełne zrozumienia oczy kontrolowały moje szaleństwa, które dzięki temu
przemieniły się w mądrość i rozsądek, choć równocześnie straciły urok
nieskrępowanej swobody.

10. Autor, tytuł. (2)

- Bo to, widzi panienka, po czym poznać głupiego? Po śmiechu jego. Kpinkują
sobie ze mnie, że trzeciego męża mam. Owszem! Ja temu nie winna, że mnie Pan
Bóg towarzyszów życia odbierał, a takie już moje przyrodzenie, że nijak bez
kochania i bez przyjaciela dozgonnego żyć nie mogę. Kiedy [x] ten przypadek
spotkał... (...) Niezupełnie we dwa lata za [xx] wyszłam. Ludzie różnie gadali.
Pusta baba, tak prędko towarzysza swego zapomniała! Owszem. Bo to wy jedno
wiecie, a ja drugie. Co umarłym z tego, kiedy żyjącym w zasępie życie ubiega?
Niech tamtemu Bóg najwyższy królestwo niebieskie dać raczy, a my sobie z tym
wieczne kochanie przed ołtarzem zaprzysięgniem. Jedno zachodzi, drugie
wschodzi, a ze smętku, jak z kozła, ani wełny, ani mleka!
Zaśmiała się tak, że aż głowę na bok odkręcała, i wnet prawiła dalej:
- Panienka śmieje się. Owszem. A jak Boga kocham, ja prawdę mówię. Bo to u mnie
dwie rzeczy największy walor mają: kochanie i dozgonny przyjaciel. Takie już
przyrodzenie mam. [xx] w dziesięć lat po ślubie odebrał mi Pan Bóg najwyższy.
Tak samo jak po tamtym, [x], desperowałam, ale kiedy rok ubiegł, zdarzył mi się
[xxx]. Ludziom znów na języki padłam. Owszem. Wy wiecie jedno, a ja drugie. Noc
po dniu następuje, a dzień po nocy. Śmiech od płaczu smaczniejszy.

11. Autor, tytuł. (2)

Była to piękna pani z romantyczną główką i słodkimi, drwiącymi ustami. Jej
romantyczny umysł był jak te maleńkie szkatułeczki rodem z zagadkowego Wschodu.
Są one umieszczone jedna w drugiej i ile byś ich nie otworzył, zawsze jest
jeszcze jedna w środku. A jej słodkie, drwiące usta miały jeden pocałunek,
którego [xx - zresztą córka] nigdy nie mogła otrzymać, chociaż był dokładnie
widoczny w ich prawym kąciku.
Sposób, w jaki pan [xxx] ją zdobył, był następujący: wielu panów (którzy byli
chłopcami w czasach, kiedy ona była panienką) odkryło jednocześnie, że ją
kochają. Pobiegli więc wszyscy ku jej domowi, żeby się oświadczyć. Wszyscy z
wyjątkiem pana [xxx], który wziął dorożkę, wśliznął się tam pierwszy i w ten
sposób ją zdobył. Zdobył ją całą, z wyjątkiem tej najmniejszej szkatułeczki w
samym środku i tego pocałunku. Nigdy nie dowiedział się o szkatułeczce, a po
pewnym czasie zaprzestał prób uzyskania tego pocałunku. [xx] przypuszczała, że
może Napoleon otrzymałby ten pocałunek, ale widzę go, jak próbuje, a potem
odchodzi wściekły i trzaska drzwiami.

12. Autor, tytuł. (2)

Nie kocham go dla jego inteligencji - nie, wcale nie dlatego. Nie należy winić
go za rodzaj inteligencji, jaki posiada, gdyż sam go nie stworzył, jest taki,
jakim stworzył go Bóg, i to wystarcza. Wiem, że kierowała tym mądra celowość. Z
czasem jego inteligencja rozwinie się, chociaż nie sądzę, aby to nastąpiło
szybko, zresztą nie ma pośpiechu, jest wystarczająco udany taki, jaki jest.
(...) Sądzę więc, że kocham go jedynie dlatego, że jest on mężczyzną i należy
do mnie. Nie ma chyba innego powodu. Jest więc tak, jak już przedtem
stwierdziłam: ten rodzaj miłości nie jest wynikiem rozumowania ani statystyki.
Po prostu zjawia się nie wiadomo skąd - bez udzielania wyjaśnień. I wcale to
nie jest konieczne.

13. Autor, tytuł, imiona pary, o której jest mowa. (4)

Lecz nie słucham miłości, gdzie idzie o sławę.
Miła mi miłość, ale dbam wraz na osławę,
I przez chwalebną pychę wiem to, że nie może -
Tylko król moje sobie obiecować łoże. (...)
Dusiłam w sobie ogień, choć z niesmakiem, nowy
I dałam w cudze, czegom nie chciała, okowy;
Zapaliłam ich ognie, żebym nie pałała,
Dałam to, czegom sama wziąć sobie nie śmiała.
Nie dziwujże się tedy, że myśl utrapiona,
Póki się nie pożenią, prawie we mnie kona:
Ich wesele przywróci mym myślom wesele,
Ich łożnica miłości mej pokój uściele. (...)
Ale aż po ten termin jam jest bliska zguby
I kocham w nim aż po te nieodmienne śluby (...)

14. Autor, nazwisko bohatera. (2)

Nieszczęście małych pedantycznych mężczyzn polega na tym, że pociągają ich
duże, obfite w kształtach kobiety. [xxx] nigdy nie udało się otrząsnąć z
fatalnej fascynacji hrabiną. I chociaż minęło już pewnie ze dwadzieścia lat,
odkąd widzieli się ostatnim razem, ów czar trwał nadal. To prawda, że jej
obecny makijaż przypominał zachód słońca, który wyszedł spod pędzla pejzażysty,
a kobieta pod tym makijażem była ukryta przed oczami świata, lecz dla [xxx]
wciąż była ona uosobieniem przepychu i powabu. W małym mieszczuchu arystokratka
nadal wywoływała dreszczyk podniecenia.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

AJK

unread,
May 22, 2004, 5:55:30 PM5/22/04
to
22-05-2004 o godz. 20:05 Patrycja Jabłońska napisał(a):

> Odpowiedzi proszę wysyłać na mój adres (nie na grupę,
> nie na grupę, powtarzam, nie na grupę).

No to może być wesoło, bo FUT-a nie ma :-))

> [xxx] usiadł pod ulubionym dębem i grając na
> fujarce spoglądał na rozłożone kozy,

A miało nie być bezeceństw!
:-)

A poważnie - dziwnie mi trochę. Po pierwszym szybkim przelocie - jedna
książka. No, katastrofa po prostu. :-(
Idę myśleć.


--
AJK

Patrycja Jabłońska

unread,
May 23, 2004, 4:29:51 AM5/23/04
to
> > Odpowiedzi proszę wysyłać na mój adres (nie na grupę,
> > nie na grupę, powtarzam, nie na grupę).
>
[AJK:]

No to może być wesoło, bo FUT-a nie ma :-))

Nie ma. Ja prosta kobieta jestem i FUT-a nie umiem zrobić, a w dodatku czytam
grupę przez niusy, gdzie adres widać jak na dłoni.
pjab...@poczta.onet.pl
- proszę bardzo. :-)

> A poważnie - dziwnie mi trochę. Po pierwszym szybkim przelocie - jedna
> książka. No, katastrofa po prostu. :-(

Nie, nie wierzę. Niemożliwe. Tak sobie tylko żartujesz, prawda? :-)

Patrycja Jabłońska

Tomasz Radko

unread,
May 23, 2004, 4:33:16 AM5/23/04
to
Patrycja Jabłońska wrote:

>>A poważnie - dziwnie mi trochę. Po pierwszym szybkim przelocie - jedna
>>książka. No, katastrofa po prostu. :-(
>
>
> Nie, nie wierzę. Niemożliwe. Tak sobie tylko żartujesz, prawda? :-)

Pewnie, że żartuje. Ja mam coś koło 1/2. Tzn. chyba wiem, w co bym
strzelał w pytaniu numer 1.

pzdr

TRad

Szymon Sokół

unread,
May 23, 2004, 5:48:58 AM5/23/04
to

Ja 3, ale pewnie wszystko źle...
--
Szymon Sokół (SS316-RIPE) -- Network Manager B
Computer Center, AGH - University of Science and Technology, Cracow, Poland O
http://home.agh.edu.pl/szymon/ PGP key id: RSA: 0x2ABE016B, DSS: 0xF9289982 F
Free speech includes the right not to listen, if not interested. -- Heinlein H

Michal Jankowski

unread,
May 23, 2004, 5:58:20 AM5/23/04
to
Tomasz Radko <tr...@interia.pl> writes:

> Pewnie, że żartuje. Ja mam coś koło 1/2. Tzn. chyba wiem, w co bym
> strzelał w pytaniu numer 1.

9 jest bardzo latwe. 6 jest latwe. O pozostalych lepiej nie mowmy.

MJ

Yola

unread,
May 23, 2004, 8:59:24 AM5/23/04
to
In news:503c.000006...@newsgate.onet.pl,
our lives have been enlightened by Patrycja Jabłońska's words:

> Nie, nie wierzę. Niemożliwe. Tak sobie tylko żartujesz, prawda? :-)

Yyy, ja _znam_ dwie (6 i 12), ale na razie nie mogę sobie przypomnieć, jak
im było na
imię.
pozdr.
-Yola-

Tomasz Radko

unread,
May 23, 2004, 2:41:20 PM5/23/04
to
Michal Jankowski wrote:

6-wiem, w co bym strzelał, przynajmniej jeżeli o autora chodzi. 9 -
zero przebłysków.

pzdr

TRad

Ewa Pawelec

unread,
May 23, 2004, 2:54:29 PM5/23/04
to
Tomasz Radko <tr...@interia.pl> wrote:
>> 9 jest bardzo latwe. 6 jest latwe. O pozostalych lepiej nie mowmy.
>
> 6-wiem, w co bym strzelał, przynajmniej jeżeli o autora chodzi. 9 -
> zero przebłysków.

Ja tam kojarzę 9 i 11, ale to zasadniczo wszystko. No, jedno jeszcze
jakby mi coś mówiło, ale słabo.

EwaP HF FH

--
Ewa Pawelec, Zakład Spektroskopii Plazmy UO
Power corrupts, but we all need electricity
Linux user #165317

Tomasz Radko

unread,
May 23, 2004, 3:09:45 PM5/23/04
to
Ewa Pawelec wrote:

> Tomasz Radko <tr...@interia.pl> wrote:
>
>>>9 jest bardzo latwe. 6 jest latwe. O pozostalych lepiej nie mowmy.
>>
>>6-wiem, w co bym strzelał, przynajmniej jeżeli o autora chodzi. 9 -
>>zero przebłysków.
>
>
> Ja tam kojarzę 9 i 11, ale to zasadniczo wszystko. No, jedno jeszcze
> jakby mi coś mówiło, ale słabo.

Brzydko z mojej strony, ale trochę poprawia mi to humor. Bo już się
obawiałem, że wyłazi mój Męski Szowinizm, i że dla _normalnych_
ludzi pytania faktycznie są oczywiste.

pzdr

TRad

Patrycja Jabłońska

unread,
May 23, 2004, 4:10:09 PM5/23/04
to
> Ewa Pawelec wrote:
>
> > Tomasz Radko <tr...@interia.pl> wrote:
> >
> >>>9 jest bardzo latwe. 6 jest latwe. O pozostalych lepiej nie mowmy.
> >>
> >>6-wiem, w co bym strzelał, przynajmniej jeżeli o autora chodzi. 9 -
> >>zero przebłysków.
> >
> >
> > Ja tam kojarzę 9 i 11, ale to zasadniczo wszystko. No, jedno jeszcze
> > jakby mi coś mówiło, ale słabo.
>

Ajajaj, co ja najlepszego narobiłam...

Jak dotąd odpowiedzi przysłali Szymon Sokół i Marcin Szklarski. Nieśmiało
przypominam, że wolno strzelać.

AJK

unread,
May 23, 2004, 5:19:47 PM5/23/04
to
23-05-2004 o godz. 10:29 Patrycja Jabłońska napisał(a):

>>> Odpowiedzi proszę wysyłać na mój adres (nie na grupę,
>>> nie na grupę, powtarzam, nie na grupę).
>>
> [AJK:]
> No to może być wesoło, bo FUT-a nie ma :-))
>
> Nie ma. Ja prosta kobieta jestem i FUT-a nie umiem zrobić,
> a w dodatku czytam grupę przez niusy, gdzie adres widać
> jak na dłoni.

> xxx...@xxxx.xxxx.xxx
> - proszę bardzo. :-)

Ależ ja umiem znaleźć Twój adres w nagłówku :-) Inni pewnie też. Bałem
się tylko, że ktoś może odruchowo pacnąć w - i... Rany! Po co ja się
odzywałem - może bym skorzystał na takiej pomyłce :-))

>> A poważnie - dziwnie mi trochę. Po pierwszym szybkim przelocie -
>> jedna książka. No, katastrofa po prostu. :-(
> Nie, nie wierzę. Niemożliwe. Tak sobie tylko żartujesz, prawda? :-)

Naprawdę. Pierwszy przelot po pytaniach wtrącił mnie w otchłanie
najniższej półki. Ale wciąż myślę, wciąż próbuję sobie przypomnieć...
pot ze mne spływa, tłusta oliwa... :-)
Poza tym - nawet z jedną książką, ale gram.

--
AJK ("Oszywiście!")

AJK

unread,
May 23, 2004, 5:19:49 PM5/23/04
to
23-05-2004 o godz. 22:10 Patrycja Jabłońska napisała:

> Ajajaj, co ja najlepszego narobiłam...

Zamieszania.
Poza tym zwichnąłem sobie lewą półkulę, czterokrotnie znieważyłem _się_
słowem brukowanym, dwukrotnie poddałem w wątpliwość swoją przydatność
dla społeczeństwa, zadzwoniłem do Helclów z pytaniem, czy nie
potrzebują lokatora albo chociaż palacza w kotłowni, a na pytanie żony,
dlaczego zgrzytam zębami - wybuchnąłem płaczem i schowałem się w
łazience.
Szara codziennośc konkursowa. Luzik.
:-)



> Nieśmiało przypominam, że wolno strzelać.

Tym razem wystąpię w roli Wesołego Działonu Artyleryjskiego - lepiej
załóżcie hełmy i schowajcie się w okopach.

Książkowym - ładuję... jaki cel? jaki cel? Przecież nic nie widzę!
Pal i na kogo wypadnie - na tego bęc.

--
AJK (wciąż myślę - ostrzegam :-))

Monika Wandzel

unread,
May 24, 2004, 9:16:48 AM5/24/04
to

>>>>A poważnie - dziwnie mi trochę. Po pierwszym szybkim przelocie - jedna
>>>>książka. No, katastrofa po prostu. :-(
>>> Nie, nie wierzę. Niemożliwe. Tak sobie tylko żartujesz, prawda? :-)
>>Pewnie, że żartuje. Ja mam coś koło 1/2. Tzn. chyba wiem, w co bym
>>strzelał w pytaniu numer 1.
>Ja 3, ale pewnie wszystko źle...
=================
Ja tez tylko 3. I to przez to, ze to fascynajca wczesnej mlodosci.
A owa niby-latwa 9 - w ogole mi sie na arzie nie kojarzy.
ech - poraz iscdo kata czytac ksiazki. a nie brac udzial w konkursach.

Monika
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl

Patrycja Jabłońska

unread,
May 24, 2004, 12:16:49 PM5/24/04
to
Jak dotąd odpowiedzi przysłali:
Szymon Sokół
Marcin Szklarski
Zenon Grodzki
Srebrna

A Ty, drogi Czytelniku?

Tomasz Radko

unread,
May 24, 2004, 1:05:38 PM5/24/04
to
Korekta:

drugie jest __oczywiste__. Doznałem olśnienia. Piękne pytanie. Ale
o-czy-wis-te.

pzdr

TRad

AJK

unread,
May 24, 2004, 4:59:46 PM5/24/04
to
24-05-2004 o godz. 19:05 Tomasz Radko napisał:

> Korekta:
>
> drugie jest __oczywiste__. Doznałem olśnienia. Piękne pytanie.
> Ale o-czy-wis-te.

Aaaaaaaa!
Wrrrrrrr!!

--
AJK (wracam do myślenia nad. Poza tym, oczywiste jest ostatnie. O!)

Patrycja Jabłońska

unread,
May 24, 2004, 5:06:31 PM5/24/04
to
Jak dotąd odpowiedzi przysłali:

Szymon Sokół
Marcin Szklarski
Zenon Grodzki
Srebrna

Tomasz Radko
Mała Mi

Tomasz Konatkowski

unread,
May 24, 2004, 5:16:28 PM5/24/04
to

"Patrycja Jabłońska" <pjab...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:48bf.000000...@newsgate.onet.pl...
> Jak dotąd odpowiedzi przysłali:
...
>
> A Ty, drogi Czytelniku?

- Patrycjo - wyszeptał Tomasz, gdy wreszcie odważył się spojrzeć jej w
twarz. - Nie jestem w stanie spełnić Twoich oczekiwań. Nie znam odpowiedzi
na Twoje pytania.
Oczy dziewczyny zalśniły łzami. A może to tylko blask zachodzącego słońca
powodował takie złudzenie?
- Nie znasz odpowiedzi. Nie znasz - jej głos nagle zabrzmiał twardo. - Nawet
nie próbujesz odpowiedzieć. Nawet nie chcesz próbować. Boisz się.
Popatrzył smutno, nie wiedząc, co powiedzieć na koniec. Miała po prostu
rację. Otworzył drzwi i wyszedł. Wiatr, który wdarł się do biblioteki,
przewracał strony nigdy nie przeczytanych książek.

K O N I E C

Zenon Grodzki

unread,
May 24, 2004, 1:18:53 PM5/24/04
to
Patrycja Jabłońska w news:<48bf.000000...@newsgate.onet.pl> pisze:

> A Ty, drogi Czytelniku?

Czy dołożyłeś już dzisiaj komuś swoją cegiełką?

Zenon Grodzki

Monikas

unread,
May 24, 2004, 4:54:35 PM5/24/04
to
Użytkownik "Tomasz Radko" <tr...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:c8t9ri$734$1...@shodan.interia.pl...

> drugie jest __oczywiste__. Doznałem olśnienia. Piękne pytanie. Ale
> o-czy-wis-te.

Oczywiste, jak już się wie. Też mnie olśniło, ale tylko przy tym pytaniu,
niestety.

--
Monika

Zenon Grodzki

unread,
May 25, 2004, 3:41:33 AM5/25/04
to
Monikas w <news:40b2610e$1...@news.home.net.pl> pisze:

No właśnie. Zasada jest bardzo prosta: łatwe pytanie to takie, na
które znasz odpowiedź.

Zenon Grodzki

Tomasz Radko

unread,
May 25, 2004, 4:20:53 AM5/25/04
to
Zenon Grodzki wrote:

Nie napisałem, że jest łatwe. Napisałem, że piękne.Sam bym lepszego
cytatu z tej książki nie wybrał.

pzdr

TRad

Zenon Grodzki

unread,
May 25, 2004, 4:36:24 AM5/25/04
to
Tomasz Radko w <news:c8uvfh$29n$2...@shodan.interia.pl> pisze:

> Nie napisałem, że jest łatwe. Napisałem, że

... jest _oczywiste_ (podkreślenie autora)

> Sam bym lepszego cytatu z tej książki nie wybrał.

No i w tym momencie zacząłem wątpić w swoją odpowiedź.

Ale to i tak nie ma znaczenia. Tym razem, jak napisałem Patrycji,
robię tylko frekwencję.

Zenon Grodzki

Konrad Ciborowski

unread,
May 25, 2004, 5:37:34 AM5/25/04
to

"Tomasz Konatkowski" <tkon...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:c8ton8$l2f$1...@news.onet.pl...

W tzw. dzisiejszych czasach to jeszcze tylko w xiazkach takie zakonczenie
jest
mozliwe. Bo w filmach juz nie - producent by nie pozwolil.


Cibor Ktoren Nic Nie Kojarzy Z Pytan
Kokursowych

AJK - JESTEM Z TOBA!

Tomasz Radko

unread,
May 25, 2004, 6:04:10 AM5/25/04
to
Zenon Grodzki wrote:

Drugi!

pzdr

TRad

Dominika

unread,
May 25, 2004, 11:43:27 AM5/25/04
to
Witam, przepraszam za pytanie, nie wiem czy jest na miejscu: czy może się
zdarzyć że w konkursie sa dwie pozycje tego samego autora? Proszę nie rugać,
jeśli pytanie poniżej poziomu krytyki, zwyczajnie zignorować.
pozdrawiam
dominika


Patrycja Jabłońska

unread,
May 25, 2004, 11:59:37 AM5/25/04
to

Może, a w dodatku zdarzyło się, a w dodatku zapomniałam o tym uprzedzić.
Przepraszam.

Patrycja Jabłońska

unread,
May 25, 2004, 1:45:06 PM5/25/04
to
Jak dotąd odpowiedzi przysłali:

Szymon Sokół
Marcin Szklarski
Zenon Grodzki
Srebrna
Tomasz Radko
Mała Mi
Monika Wandzel
AJK

AJK

unread,
May 25, 2004, 2:11:56 PM5/25/04
to
25-05-2004 o godz. 11:37 Konrad Ciborowski napisał:


> Cibor Ktoren Nic Nie Kojarzy Z Pytan
> Kokursowych
>
> AJK - JESTEM Z TOBA!

Ja chciałem tylko nadmienić, że myślenie ma kolosalną przyszłość,
dobrze jest mieć całkowicie wolny poniedziałek, który można poświęcić
na skręcanie zwojów w różnych kierunkach, Bellew Zawierucha miał rację,
że można znaleźć system, warto wpadać w kompleksy na hasło
"o-czy-wis-te", bo to dopinguje, a poza tym wolę nie wiedzieć, co się
dzieje z polskimi płotami, w które pracowicie strzelałem.
Czuję się jakbym przerzucił tonę węgla :-)

--
AJK ("bo dla nas nie ma przeszkód i nie ma złych dróg")

Jola

unread,
May 25, 2004, 5:57:05 PM5/25/04
to
Witam!

Od niedawna czytam tę grupę i bardzo podobają mi się konkursy. Jakie są
zasady?
Pytam, bo baaardzo podobny konkurs już spotkałam w internecie. I stąd znałam
te cytaty , ale nie wysłałam odpowiedzi bo uważam że to nie jest w porządku.
Nie podaję linku, bo nie chcę popsuć Wam zabawy.

Pozdrawiam
Jola


Yola

unread,
May 25, 2004, 6:05:34 PM5/25/04
to
In news:c90f9m$1dm$1...@news.onet.pl,
our lives have been enlightened by Jola's words:

> Witam!
>
> Od niedawna czytam tę grupę i bardzo podobają mi się konkursy. Jakie
> są zasady?

http://republika.pl/pl_rec_ksiazki/konkursy/Gryzonie/0reg.html
na przykład. To z pierwszego konkursu, potem były powtarzane mniej więcej
ciągle tak samo, w końcu przestały być powtarzane...
-Yola-
PS. Tym razem nie ma ustawionego fut-a

Patrycja Jabłońska

unread,
May 25, 2004, 6:08:12 PM5/25/04
to
[Jola:]


> Od niedawna czytam tę grupę i bardzo podobają mi się konkursy. Jakie są
> zasady?

No... Wpisujesz odpowiedzi i wysyłasz na adres autora pytań.

> Pytam, bo baaardzo podobny konkurs już spotkałam w internecie. I stąd znałam

> te cytaty, ale nie wysłałam odpowiedzi bo uważam że to nie jest w porządku.


> Nie podaję linku, bo nie chcę popsuć Wam zabawy.

Prawdopodobnie chodzi o konkurs, który pod takim samym tytułem urządzałam parę
miesięcy temu na jednym z forów. Nikt wtedy nie wziął w nim udziału, więc
pomyślałam, że szkoda, żeby się zmarnował i - po wymianie kilku cytatów -
skorzystałam z okazji, żeby dać go tutaj.

I nie zawiodłam się na Was, drodzy Czytelnicy. :-)

Tomasz Brzeziński

unread,
May 25, 2004, 6:06:53 PM5/25/04
to

Użytkownik "Jola" <jol...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:c90f9m$1dm$1...@news.onet.pl...

> Witam!
>
> Od niedawna czytam tę grupę i bardzo podobają mi się konkursy. Jakie są
> zasady?

Z grubsza: nie grzebać po sieci i książkach. nastepny konkurs organizuje
zwyciezca poprzedniego.

> Pytam, bo baaardzo podobny konkurs już spotkałam w internecie. I stąd
znałam
> te cytaty , ale nie wysłałam odpowiedzi bo uważam że to nie jest w
porządku.

IMO spokojnie możesz wysyłać. Znasz cytaty, niewazne skąd. Ja też w róznych
etapach parę rzeczy rozpoznałem z książek, których nie czytałem.

Sigurd

Jola

unread,
May 25, 2004, 7:02:24 PM5/25/04
to

>
> Prawdopodobnie chodzi o konkurs, który pod takim samym tytułem urządzałam
parę
> miesięcy temu na jednym z forów. Nikt wtedy nie wziął w nim udziału, więc
> pomyślałam, że szkoda, żeby się zmarnował i - po wymianie kilku cytatów -
> skorzystałam z okazji, żeby dać go tutaj.

Dokładnie o ten konkurs chodzi, powtórzyło się ok połowa cytatów.
Ale i tak konkurs jest trudny, nie czytałam połowy książek ( wstyd )
Zabieram sie do czytania.
Powalczę przy następnym :)) Mam nadzieję że bedzie niedługo.

Jola


Grzegorz Bednarczyk

unread,
May 26, 2004, 2:36:25 AM5/26/04
to
Patrycja Jabłońska wrote:

> Jak dotąd odpowiedzi przysłali:
>
> Szymon Sokół
> Marcin Szklarski
> Zenon Grodzki
> Srebrna
> Tomasz Radko
> Mała Mi
> Monika Wandzel
> AJK
>
> A Ty, drogi Czytelniku?

A ja? A ja wysłałem. W poniedziałek. Z jedną pewną i jedną prawdopodobną
jedynie, ale zawsze... I mój trud na nic? Nic to, spróbuję raz
jeszcze...
Pozdrowienia
--
Grzegorz Bednarczyk
http://jazon.hist.uj.edu.pl/~gb/

Patrycja Jabłońska

unread,
May 26, 2004, 2:38:37 PM5/26/04
to
Jak dotąd odpowiedzi przysłali:
 
Szymon Sokół
Marcin Szklarski
Zenon Grodzki
Srebrna
Tomasz Radko
Mała Mi
Monika Wandzel
AJK
Michał Jankowski
Grzegorz Bednarczyk
Chabala
Dominika Nowakowska
 
A Ty, drogi Czytelniku? (Przypominam - termin upływa jutro o 18.00.)

Patrycja Jabłońska

unread,
May 27, 2004, 12:28:23 PM5/27/04
to
Lista uczestników:
 
Szymon Sokół
Marcin Szklarski
Zenon Grodzki
Srebrna
Tomasz Radko
Mała Mi
Monika Wandzel
AJK
Michał Jankowski
Grzegorz Bednarczyk
Chabala
Dominika Nowakowska  
ISIA

Odpowiedzi i wyniki będą wieczorem.

Patrycja Jabłońska

unread,
May 27, 2004, 3:22:39 PM5/27/04
to
Dla chłopczyka i dziewczynki -
wielkie wiadro lecytynki
Kiedy pamięć mu umyka -
lecytynka dla chłopczyka.
I to nie na łyżce wszakże,
lecz od razu hurtem.
W wiadrze.
(nadesłał AJK)

Dziękuję wszystkim uczestnikom, mam nadzieję, że bawiliście się równie dobrze
jak ja. Udział wzięło 13 osób. Zwycięzca zdobył 24 punkty na 40 możliwych.
Maile z wynikami wysłałam, reklamacje oczywiście przyjmuję, chociaż wiele
raczej się już nie zmieni. Cytat wstępny pochodził z "Misia".


1. - Drogi panie, czy zechce pan mieć we mnie oddaną przyjaciółkę i krewną w
jednej osobie? Czy zechce mnie pan za żonę?

"Dostojewski "Gracz"."

"Gdyby nie to imię bohaterki i ten dżentelmen, to bym strzelała w Lalkę i panią
Wąsowską... Chociaż ona się chyba nie oświadczała Wokulskiemu."

"Kojarzy mi sie jedynie z Verne'em, "W 80 dni dookoła świata". Czyli Fileasz
Fogg, i jak tej Hindusce było na imię? Ada?"

"Aisha?"

Auda. Trzy prawidłowe odpowiedzi, w tym jedna z imieniem bohaterki. Proponowano
też "Ludzi bezdomnych" i Sienkiewicza.


2. Wszystko się przykrzy, mój aniele, takie prawo natury. To nie moja wina.
(...)

"Prus "Lalka"?"

"Ach.... Illuminacja. "To nie moja wina". Jak mogłem tego nie dostrzec
wcześniej! Piotr Choderlos Laclos "Niebezpieczne związki". Jan Malkovich do
Michasi Pfeiffer. Rzucić Pfeiffer dla Glenn Close, kretyn..."

Święte słowa. Pięć prawidłowych.


3. - Ti amo - powiedziała.
Mówiła w języku swego dzieciństwa. Była zbyt zmęczona, żeby szukać innych słów.
(...)

"Czyżby to była Jane Austen "Rozważna i romantyczna"? Ewa. Smith."

"Łuk Triumfalny" - Erich Maria Remarque. Joanna i Ravic, a przynajmniej takim
nazwiskiem się posługiwał, naprawdę nazywał się jakoś inaczej i chyba nie
zostaje ujawnione jak. Jakby nie zaczął z wrażenia mówić po niemiecku, to
pewnie bym go nie rozpoznała. ;-)"

"Przez chwilę myślałem o "Homo Faber", ale tam narracja była w pierwszej
osobie. Dopiero to "po niemiecku" mnie oświeciło. Alleluja! Erich Maria
Remarque, "Łuk Tryumfalny", Ravic i Joanna Madou, beret, calvados, happy end
wyszedł, będzie jutro, co podać?"

Trzy prawidłowe. Poza tym pojawił się, o zgrozo, "Rubio" Whartona.


4. - Och, warto ją widzieć i słyszeć! - zawołał. - Czyż nie jest oryginalna?
Czy nie jest z niej filutka? Nie zamieniłbym tej jednej angielskiej
dziewczyneczki za cały seraj sułtana, za wszystkie oczy gazel i kształty
hurysek! (...)

"Czyżby to była Jane Austen "Rozważna i romantyczna"? Ewa. Smith."

"Agatha Christie, Herkules Poirot??"

"Czy narracja nie mogłaby być prowadzona w rodzaju męskim? Walnąłbym
wtedy "Lolitą" i byłoby po krzyku."

Sądziłam, że angielska dziewczyneczka i narracja pierwszoosobowa coś podpowie,
ale najwyraźniej cytat był niezapamiętywalny. Nikt nie poznał, że to "Dziwne
losy Jane Eyre" Charlotte Bronte. Narzeczeńska rozmowa Jane i pana Rochestera.


5. (...) Nawet krówka kąsana przez bąka nie zachowuje się w ten sposób.

""Dafnis i Chloe". Powiedzmy, że Parandowski."

Longos, a Parandowski przetłumaczył. Jedna osoba podała tytuł, autora nikt.


6. (...) Odwróciła się, zadarła nosek i powiedziała:
- Fi! Niektórym się zdaje, że są bardzo dowcipni i wszystko robią na pokaz!

"Kornel Makuszyński, "Szatan z siódmej klasy", Ewa."

"Tylko ze względu na miejsce akcji - Niziurski?"

"Gombrowicz? Ferdydurke?"

"Może "Syzyfowe prace", ale oni aż tak głupi tam nie byli.... nie są to tez
chyba "Wspomnienia niebieskiego mundurka". A więc co?"

""Przygody Tomka Sawyera" - Mark Twain. A ta spódniczka w bramie to Becky."

Cztery prawidłowe odpowiedzi (w tym jedna z błędnym imieniem bohaterki).


5. Ona nie widzi, nie czuje, że przygotowuje truciznę, która zniszczy mnie i
ją; a ja z całą rozkoszą wysączam puchar, który podaje mi na mą zgubę. (...)

"Czyżby to była Jane Austen "Rozważna i romantyczna"? Ewa."

""Bez dogmatu" - Henryk Sienkiewicz (???) Anielka jej było. Tej u Sienkiewicza
na pewno, ale czy to o nią chodzi???"

"Tomasz Mann i Czarodziejska góra? I gdzieś się może pojawia taki monolog
Castorpa a propos Kławdii?"

"Trochę brakuje klasyki, więc strzelam ze względu na jedno słowo:
Goethe ,,Cierpienia młodego Wertera'', Lotta (z Weimaru). Trochę mi nie pasuje,
że on się tu śmieje na końcu. Powinien cierpieć."

Sześć prawidłowych (w tym jedna z błędnym imieniem bohaterki). Lotta występuje
też jako Lota albo Szarlota.


8. Ujrzałam go, spłonęłam, poczułam, jak blednę;
Niepokój zapanował w duszy mojej biednej (...)

"Czyżby to była Jane Austen "Rozważna i romantyczna"? Ewa."

"Mickiewicz "Pan Tadeusz", Telimena."

"Leśmian?"

"Żeby nie "mściwa potęga", to bym myślał nawet, że "Romeo i Julia".
Trzynastozgłoskowiec. Pięknie. Wenus, więc Grecy odpadają. Jacek Soplica nie
miał biednej duszy tylko wąsy."

Zero prawidłowych. Hmmm, a sądziłam, że wybrałam najbardziej charakterystyczny
kawałek. Racine, "Fedra" (i Hipolit).


9. Nieznajoma usiadła krzycząc do mnie:
- Ratuj torebkę! Torebkę! (...)

"Czyżby to była Jane Austen "Rozważna i romantyczna"?"

"Strzelam w Fredrę."

"De Sade??"

"...to z dużym prawdopodobieństwem ten jedyny tom Muminków, którego nie
czytałem - Tove Jansson, "Pamiętniki Tatusia Muminka"."

Wyobraźcie sobie &#8211; tylko dwie prawidłowe.


10. - Bo to, widzi panienka, po czym poznać głupiego? Po śmiechu jego. (...)

"Nałkowska "Granica"??"

"Czyżby to była Jane Austen "Rozważna i romantyczna"?"

"Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa. Mówi matka Janka Bohatyrowicza, pani tertio
voto Starzyńska, do Justynki. Pierwsze zdanie mi wystarczyło :)"

Brawo. A teraz wzorowa analiza, której wynikiem była równie prawidłowa
odpowiedź.

"Kołacze mi się parę książek, któraś Zapolska, "Noce i dnie" Dąbrowskiej, "Nad
Niemnem"... Na pewno autorka jest kobieta i na pewno Polka. Metodą losowania
wytypowano "Nad Niemnem" Orzeszkowej i zacząłem sobie przypominać poszczególne
sceny - jakby coś... ale nie do końca. Kojarzy mi się to z jakąś sceną w
plenerze, w zbożach, ale za chińskiego boga nie pamiętam co i jak. Z drugiej
strony - "Noce i dnie" niedawno czytałem i tam już zupełnie tego nie potrafię
wpasować. A z Zapolskiej &#8211; aż wstyd się przyznawać, ile pamiętam. Nałkowska
nie, bo mi sfery społeczne nie pasują. I ta panienka... To bardziej do NN" niż
do "NiD" pasuje, bo Justyna panienką była przez cała książkę, a pani Barbara
raczej krótko. I chyba by się tak z klasami niższymi nie pospolitowała, żeby
pozwalać na tak długie i tak "ocenne" monologi. Strzelam więc w tą
Orzeszkową "Nad Niemnem" i niech się dzieje wola nieba.&#8221;

Najłatwiejsze pytanie. Osiem prawidłowych odpowiedzi.


11. A jej słodkie, drwiące usta miały jeden pocałunek, którego [xx] nigdy nie
mogła otrzymać, chociaż był dokładnie widoczny w ich prawym kąciku.

"Czyżby to była Jane Austen "Rozważna i romantyczna"?"

"Ponieważ nic mi nie przychodzi do głowy (...), a ostatnio co konkurs - to
Marquez, bo wszyscy wiedzą, że nic nie pamiętam - strzelam "Sto lat samotności"
i już."

"Ech. Ten pocałunek jest charakterystyczny :)"

Prawda? J.M. Barrie, "Piotruś Pan". Trzy prawidłowe.


12. Nie kocham go dla jego inteligencji - nie, wcale nie dlatego. Nie należy
winić go za rodzaj inteligencji, jaki posiada, gdyż sam go nie stworzył, jest
taki, jakim stworzył go Bóg, i to wystarcza. (...)

"Czyżby to była Jane Austen "Rozważna i romantyczna"?"

"Może Grochola, może "Nigdy w życiu"???, eee nie wierzę."

M. Twain, "Pamiętniki Adama i Ewy". Pięć prawidłowych odpowiedzi plus jedna
obietnica rzucenia klątwy w przypadku, gdyby chodziło o jakąś inną książkę.


13. Zapaliłam ich ognie, żebym nie pałała,
Dałam to, czegom sama wziąć sobie nie śmiała. (...)

"Mickiewicz "Pan Tadeusz", Zosia i Tadeusz?"

"Czyżby to była Jane Austen "Rozważna i romantyczna"?"

"Pierre Corneille, "Cyd". A skoro tak, to:
- Pała o któłej mowa to Jimena i Łodełyk.
- Sir, nie mamy Roderyka.
- Niestety, ludu Jełozilimy, nie mam Łodełyka, kogóż zatem mam wypuścić?
- Briana!! Wypuść Briana!!"

Roderyk (Rodryg, Rodrigo) i Chimena (Jimena). Cztery prawidłowe odpowiedzi (w
jednej błędne imię bohaterki).


14. Nieszczęście małych pedantycznych mężczyzn polega na tym, że pociągają ich
duże, obfite w kształtach kobiety. (...)

"Czyżby to była Jane Austen "Rozważna i romantyczna"?"

Jakbym siebie widziała. "Lem na wszystkie pozostałe". ;-)

"To jedyny cytat, którego pochodzenia jestem pewien, bo niedawno to sobie
przypominałem: Agatha Christie, bohater to Hercule Poirot, hrabina to dobrze
znana policji hrabina Rosakoff, a cytat pochodzi ze zbioru opowiadań
,,Dwanaście prac Herkulesa''."

Cztery prawidłowe odpowiedzi.


Wyniki:

Michał Jankowski 24
AJK 22
Monika Wandzel 13
Zenon Grodzki 11
Mała Mi 11
Szymon Sokół 9,5
Tomasz Radko 7,5
Chabala 6
Dominika Nowakowska 5
Grzegorz Bednarczyk 5
Srebrna 4
Marcin Szklarski 2
ISIA 2

Nieśmiertelną sławę i prawo zorganizowania następnego konkursu zdobył Michał
Jankowski.
Dziękuję wszystkim za udział i gratuluję.

Dominika

unread,
May 27, 2004, 4:06:45 PM5/27/04
to

> 9. Nieznajoma usiadła krzycząc do mnie:
> - Ratuj torebkę! Torebkę! (...)
>
> "Czyżby to była Jane Austen "Rozważna i romantyczna"?"
>
> "Strzelam w Fredrę."
>
> "De Sade??"
>
> "...to z dużym prawdopodobieństwem ten jedyny tom Muminków, którego nie
> czytałem - Tove Jansson, "Pamiętniki Tatusia Muminka"."
>
> Wyobraźcie sobie &#8211; tylko dwie prawidłowe.

no to jaka w końcu prawidłowa?

pozdrawiam
dominika


Ewa Pawelec

unread,
May 27, 2004, 4:19:37 PM5/27/04
to
Dominika <d...@wp.pl> wrote:
>> "...to z dużym prawdopodobieństwem ten jedyny tom Muminków, którego nie
>> czytałem - Tove Jansson, "Pamiętniki Tatusia Muminka"."
>>
>> Wyobraźcie sobie &#8211; tylko dwie prawidłowe.
> no to jaka w końcu prawidłowa?

No właśnie ta. Pamiętniki Tatusia Muminka, poznanie się Tatusia i Mamy.

EwaP HF FH, która rozpoznała to, Piotrusia Pana i wiedziała że czytała
to coś, co się okazało być Nad Niemnem...
--
Ewa Pawelec, Zakład Spektroskopii Plazmy UO
Power corrupts, but we all need electricity
Linux user #165317

Michal Jankowski

unread,
May 27, 2004, 4:21:43 PM5/27/04
to
"Patrycja Jabłońska" <pjab...@poczta.onet.pl> writes:

> wcześniej! Piotr Choderlos Laclos "Niebezpieczne związki". Jan Malkovich do
> Michasi Pfeiffer. Rzucić Pfeiffer dla Glenn Close, kretyn..."

Aha. Nie czytalem, ale moglem zgadnac...

> "Łuk Triumfalny" - Erich Maria Remarque. Joanna i Ravic, a przynajmniej takim

Argh. Jednak skleroza.

> Sądziłam, że angielska dziewczyneczka i narracja pierwszoosobowa coś podpowie,
> ale najwyraźniej cytat był niezapamiętywalny. Nikt nie poznał, że to "Dziwne
> losy Jane Eyre" Charlotte Bronte. Narzeczeńska rozmowa Jane i pana Rochestera.

Zupelnie mi sie nie skojarzylo.

> czytałem - Tove Jansson, "Pamiętniki Tatusia Muminka"."
>

> Wyobraźcie sobie . tylko dwie prawidłowe.

Nie moze byc! Przeciez to wszyscy znaja. 8-)

> Nieśmiertelną sławę i prawo zorganizowania następnego konkursu
> zdobył Michał Jankowski.

Ojej, znowu ja? To ja się muszę nadąć i natężyć, żeby coś ciekawego
wymyślić...

MJ

ISIA

unread,
May 27, 2004, 6:04:03 PM5/27/04
to
Użytkownik "Patrycja Jabłońska" <pjab...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:3211.000007...@newsgate.onet.pl...

> 3. - Ti amo - powiedziała.
> Mówiła w języku swego dzieciństwa. Była zbyt zmęczona, żeby szukać innych
słów.
> (...)

> Remarque, "Łuk Tryumfalny", Ravic i Joanna Madou, beret, calvados, happy


end
> wyszedł, będzie jutro, co podać?"

Wiedzialam, ze to znam, no wiedzialam! :-(
Jedyne co mnie usprawiedliwia to to, ze czytalam jakies 10 lat temu, jak nie
wiecej.

> 12. Nie kocham go dla jego inteligencji - nie, wcale nie dlatego. Nie
należy
> winić go za rodzaj inteligencji, jaki posiada, gdyż sam go nie stworzył,
jest
> taki, jakim stworzył go Bóg, i to wystarcza. (...)

> M. Twain, "Pamiętniki Adama i Ewy". Pięć prawidłowych odpowiedzi plus


jedna
> obietnica rzucenia klątwy w przypadku, gdyby chodziło o jakąś inną
książkę.

Przyznam sie, ze to jedyna odpowiedz jaka znalam. Ciagle mam w uszach
interpretacje Kasi Figury :-)

Dzieki za hipertrudny konkurs :-)

Pozdrawiam
ISIA

Szymon Sokół

unread,
May 27, 2004, 6:39:26 PM5/27/04
to
On Thu, 27 May 2004 22:21:43 +0200, Michal Jankowski <mic...@fuw.edu.pl>
wrote:

>"Patrycja Jabłońska" <pjab...@poczta.onet.pl> writes:
[----]


>> Wyobraźcie sobie . tylko dwie prawidłowe.
>
>Nie moze byc! Przeciez to wszyscy znaja. 8-)

Może znają, ale ta druga poprawna odpowiedź to moja, i komentarz:
'...to z dużym prawdopodobieństwem ten jedyny tom Muminków, którego nie
czytałem - Tove Jansson, "Pamiętniki Tatusia Muminka".'
też jest mój... :->

--
Szymon Sokół (SS316-RIPE) -- Network Manager B
Computer Center, AGH - University of Science and Technology, Cracow, Poland O
http://home.agh.edu.pl/szymon/ PGP key id: RSA: 0x2ABE016B, DSS: 0xF9289982 F
Free speech includes the right not to listen, if not interested. -- Heinlein H

Chabala

unread,
May 27, 2004, 7:53:24 PM5/27/04
to
> 1. - Drogi panie, czy zechce pan mieć we mnie oddaną przyjaciółkę i krewną
w
> jednej osobie? Czy zechce mnie pan za żonę?
> "Kojarzy mi sie jedynie z Verne'em, "W 80 dni dookoła świata". Czyli
Fileasz
> Fogg, i jak tej Hindusce było na imię? Ada?"

Jedna z ulubionych książek mojego dzieciństwa :(


> 6. (...) Odwróciła się, zadarła nosek i powiedziała:
> - Fi! Niektórym się zdaje, że są bardzo dowcipni i wszystko robią na
pokaz!

> ""Przygody Tomka Sawyera" - Mark Twain. A ta spódniczka w bramie to
Becky."

Druga ulubiona książka mojego dzieciństwa :((

> 5. Ona nie widzi, nie czuje, że przygotowuje truciznę, która zniszczy mnie
i
> ją; a ja z całą rozkoszą wysączam puchar, który podaje mi na mą zgubę.
(...)

> Goethe ,,Cierpienia młodego Wertera'', Lotta (z Weimaru). Trochę mi nie
pasuje,
> że on się tu śmieje na końcu. Powinien cierpieć."

Jedna z ulubionych lektur w liceum :(

> 8. Ujrzałam go, spłonęłam, poczułam, jak blednę;
> Niepokój zapanował w duszy mojej biednej (...)

> Racine, "Fedra" (i Hipolit).

Ulubiona lektura z XVII wieku :(

> 9. Nieznajoma usiadła krzycząc do mnie:
> - Ratuj torebkę! Torebkę! (...)

> Tove Jansson, "Pamiętniki Tatusia Muminka"."

Trzecia z dzieciństwa :(((


> 11. A jej słodkie, drwiące usta miały jeden pocałunek, którego [xx] nigdy
nie
> mogła otrzymać, chociaż był dokładnie widoczny w ich prawym kąciku.

> Prawda? J.M. Barrie, "Piotruś Pan". Trzy prawidłowe.

Czwarta... Cholera, mogłam chociaż z Musierowicz skojarzyć :((((

Plus jedna nie ulubiona, ale też ładna. Psiakrew ja też chcę tej lecytyny.

Konkurs rewelacyjny. Jeszcze żaden mnie tak nie załamał ;)))

Gratuluję i pozdrawiam

Chabala

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ksiazki

Marcin Szklarski

unread,
May 27, 2004, 8:11:05 PM5/27/04
to
Użytkownik Patrycja Jabłońska napisał:

> Marcin Szklarski 2

To chyba muszę się ujawnić. Sam nie pamiętam, czy w
prehistorycznych czasach nie wysłałem tu paru postów - ale
ponieważ nikt oprócz syffowiczów mnie nie pamięta, cześć
wszystkim. :) Tajniaczę się z przerwami od paru miesięcy, tak
więc regulaminowe parę tygodni dawno odpukałem.

3majcie się
Marcin

P.S. Ajajaj, co za falstart. Dwie połówkowe odpowiedzi i
cztery cytaty w poprzednim poście.

AJK

unread,
May 27, 2004, 8:42:19 PM5/27/04
to
27-05-2004 o godz. 21:22 Patrycja Jabłońska napisała:

> 1.
> "Dostojewski "Gracz"."

No? Mówiłem, że znam? Mówiłem, że czytałem? Mówiłem, że... co to ja
chciałem? Aha, I'm Dorie. Where is Harpo?... Zippo?... Nemo!

> 2. Wszystko się przykrzy, mój aniele, takie prawo natury.
> To nie moja wina.

Tu chciałem podziękować Tomkowi, bo bez jego "o-czy-wis-te" w życiu bym
sobie nie przypomniał. Powiedziałbym więcej, ale Patrycja jest brutal
;-)

> 4. - Och, warto ją widzieć i słyszeć! - zawołał. -
> Czyż nie jest oryginalna? Czy nie jest z niej filutka?

(...)


> Nikt nie poznał, że to "Dziwne losy Jane Eyre" Charlotte Bronte.
> Narzeczeńska rozmowa Jane i pana Rochestera.

Rany koguta... W życiu bym się nie domyślił. Za wesoły, za figlarny
fragment. Dawno czytałem, ale siostry B kojarzą mi się raczej ciemno,
fioletowo itd. Nokaut.

> 5. (...) Nawet krówka kąsana przez bąka nie
> zachowuje się w ten sposób.

> Longos, a Parandowski przetłumaczył.

Dwa świntuchy! I rozłożone kozy.

> 8. Ujrzałam go, spłonęłam, poczułam, jak blednę;
> Niepokój zapanował w duszy mojej biednej (...)

> Racine, "Fedra" (i Hipolit).

No, nieeee... Gupi Racine bo tonie! Kto go tłumaczył? Jaka Wenus, skoro
Fedra? Ale i tak bym nie poznał.

> 9. Nieznajoma usiadła krzycząc do mnie:
> - Ratuj torebkę! Torebkę! (...)

> "...to z dużym prawdopodobieństwem ten jedyny tom Muminków,
> którego nie czytałem - Tove Jansson, "Pamiętniki Tatusia Muminka"."
> Wyobraźcie sobie &#8211; tylko dwie prawidłowe.

Muminki? Dajcie spokój, przecież w moim wieku nie będę tego czytał.
Trzkhmkhmkhmkhm... lat bez znajomości i jakoś żyję. Usprawiedliwiony

> 11. A jej słodkie, drwiące usta miały jeden pocałunek, którego
> [xx] nigdy nie mogła otrzymać, chociaż był dokładnie widoczny
> w ich prawym kąciku.

> J.M. Barrie, "Piotruś Pan". Trzy prawidłowe.

Ja tylko "Hook" Spielberga... Ale za to raz się wzruszyłem!
:-))

> 12. Nie kocham go dla jego inteligencji - nie, wcale nie dlatego.

> M. Twain, "Pamiętniki Adama i Ewy". Pięć prawidłowych odpowiedzi
> plus jedna obietnica rzucenia klątwy w przypadku, gdyby chodziło
> o jakąś inną książkę.

Klątwa odwołana. Chyba, że lubisz płaty śledziowe :-)

> 14. Nieszczęście małych pedantycznych mężczyzn polega na
> tym, że pociągają ich duże, obfite w kształtach kobiety. (...)

> Agatha Christie, bohater to Hercule Poirot, hrabina to dobrze
> znana policji hrabina Rosakoff, a cytat pochodzi ze zbioru
> opowiadań ,,Dwanaście prac Herkulesa''."

Yessss!! Dzięki za tytuł, bo tego sobie przypomnieć nie mogłem. Tak
mnie przytłoczyła scena w klubie i wizja... mniejsza z tym, dzieci
czytają... że "Dwanaście prac" zapomniałem.


> AJK 22

To był znakomicie zainwestowany poniedziałek. Muszę powiedzieć, że
jestem z siebie dumny. zwłaszcza po tym pierwszym przelocie, po którym
rozpoznałem tylko "Tomka Sawyera" (po drugim czytaniu - to samo). Warto
było sobie mózg wykręcić na lewą stronę
Podobno krzyczę teraz przez sen, ale to nic, to przejdzie. :-)

Podziękowania dla Patrycji i gratulacje dla Michała

--
AJK ("Dziwne losy Jane Eyre", kto by pomyślał...)

Grzegorz Bednarczyk

unread,
May 28, 2004, 2:18:21 AM5/28/04
to
No, coś mnie zarrrraz trafi. Jak człowiek czasem obejmie wzrokiem
bezmiar swojej durnoty, to aż przerażony jest. "Jane Eyre" ulubionej nie
poznać! "Łuku triumfalnego" parę tygodni temu czytanego nie pamiętać!
Niech to gęś kopnie. Jakaś terapia by się przydała. Urlop na przykład.
Tak, urlop. Długi. Przewietrzyć mózgownicę i załadować od nowa.

Tomasz Radko

unread,
May 28, 2004, 2:59:24 AM5/28/04
to
> 1. - Drogi panie, czy zechce pan mieć we mnie oddaną przyjaciółkę i krewną w
> jednej osobie? Czy zechce mnie pan za żonę?

To było proste. "Dżentelmen" ujawniał wszystko.

> 3. - Ti amo - powiedziała.
> Mówiła w języku swego dzieciństwa. Była zbyt zmęczona, żeby szukać innych słów.
> (...)

Nie czytałem.

> 4. - Och, warto ją widzieć i słyszeć! - zawołał. - Czyż nie jest oryginalna?
> Czy nie jest z niej filutka? Nie zamieniłbym tej jednej angielskiej
> dziewczyneczki za cały seraj sułtana, za wszystkie oczy gazel i kształty
> hurysek! (...)

Nie czytałem.

> 6. (...) Odwróciła się, zadarła nosek i powiedziała:
> - Fi! Niektórym się zdaje, że są bardzo dowcipni i wszystko robią na pokaz!

Czytałem, ale dawno.

> 5. Ona nie widzi, nie czuje, że przygotowuje truciznę, która zniszczy mnie i
> ją; a ja z całą rozkoszą wysączam puchar, który podaje mi na mą zgubę. (...)

> "Trochę brakuje klasyki, więc strzelam ze względu na jedno słowo:

> Goethe ,,Cierpienia młodego Wertera'', Lotta (z Weimaru). Trochę mi nie pasuje,
> że on się tu śmieje na końcu. Powinien cierpieć."

Nie czytałem.

> 8. Ujrzałam go, spłonęłam, poczułam, jak blednę;
> Niepokój zapanował w duszy mojej biednej (...)

Nie czytałem.

> 9. Nieznajoma usiadła krzycząc do mnie:
> - Ratuj torebkę! Torebkę! (...)

Nie czytałem. W ogóle nie czytałem muminków.

> 10. - Bo to, widzi panienka, po czym poznać głupiego? Po śmiechu jego. (...)

Coś mi się kołatało. Ale za słabo. Nie ogldałem filmu, bym zapamiętał.

> 11. A jej słodkie, drwiące usta miały jeden pocałunek, którego [xx] nigdy nie
> mogła otrzymać, chociaż był dokładnie widoczny w ich prawym kąciku.

> Prawda? J.M. Barrie, "Piotruś Pan". Trzy prawidłowe.

Nie czytałem.

> 12. Nie kocham go dla jego inteligencji - nie, wcale nie dlatego. Nie należy
> winić go za rodzaj inteligencji, jaki posiada, gdyż sam go nie stworzył, jest
> taki, jakim stworzył go Bóg, i to wystarcza. (...)

Nie czytałem.

> 13. Zapaliłam ich ognie, żebym nie pałała,
> Dałam to, czegom sama wziąć sobie nie śmiała. (...)

> Roderyk (Rodryg, Rodrigo) i Chimena (Jimena). Cztery prawidłowe odpowiedzi (w
> jednej błędne imię bohaterki).

Nie czytałem.

> 14. Nieszczęście małych pedantycznych mężczyzn polega na tym, że pociągają ich
> duże, obfite w kształtach kobiety. (...)

Nie czytałem.

Ufff... Dafnis i Chloe też nie czytałem, ale zgadłem. Niebezpieczne
związki czytałem, ale gdybym nie oglądał, to bym nie rozpoznał. W
sumie miałem dużo szczęści.

Sadystyczny konkurs...

pzdr

TRad

Ewa Pawelec

unread,
May 28, 2004, 3:17:16 AM5/28/04
to
Chabala <cha...@op.pl> wrote:
>> mogła otrzymać, chociaż był dokładnie widoczny w ich prawym kąciku.
>> Prawda? J.M. Barrie, "Piotruś Pan". Trzy prawidłowe.
>
> Czwarta... Cholera, mogłam chociaż z Musierowicz skojarzyć :((((

Mogłaś. Ja właśnie tak skojarzyłam - nie pamiętam kiedy czytałam
prawdziwego Piotrusia Pana :D

EwaP HF FH

AJK

unread,
May 28, 2004, 6:41:45 AM5/28/04
to
28-05-2004 o godz. 0:04 ISIA napisał(a):


>> M. Twain, "Pamiętniki Adama i Ewy". Pięć prawidłowych odpowiedzi
>> plus jedna obietnica rzucenia klątwy w przypadku, gdyby chodziło o
>> jakąś inną książkę.
>> Przyznam sie, ze to jedyna odpowiedz jaka znalam. Ciagle mam w uszach
>> interpretacje Kasi Figury :-)

Zaraz, zaraz... Że ja Figurę pamiętam w roli Ewy, to rozumiem.
Zwłaszcza, że tę jej rolę mam raczej w oczach :-))
Ale żeby kobiecie tak w pamięć zapadło?
Na marginesie - kto w tej inscenizacji grał Adama? Kojarzy mi się
Globisz, ale stuprocentowej pewności nie mam.

--
AJK

Michal Jankowski

unread,
May 28, 2004, 9:40:50 AM5/28/04
to
Tomasz Radko <tr...@interia.pl> writes:

> Sadystyczny konkurs...

Dlaczego sadystyczny? Sama klasyka klasyki, chociaz moze czesc cytatow
malo charakterystycznych. No i ktos dzis jeszcze czytuje Racine'a...

MJ

Monika Wandzel

unread,
May 28, 2004, 9:51:38 AM5/28/04
to
>1. - Drogi panie, czy zechce pan mieć we mnie oddaną przyjaciółkę i krewną w
>jednej osobie? Czy zechce mnie pan za żonę?
=========
nie czytalam - w ogole nie czytuje Dostojewskiego - po zmeczeniu w liceum
Zbrodni i kary i potem polegnieciu na Braciach Karamazow


>2. Wszystko się przykrzy, mój aniele, takie prawo natury. To nie moja wina.
>(...)

===========
nie czytalam, nawet filmu nie widzialam.

>
>3. - Ti amo - powiedziała.
>Mówiła w języku swego dzieciństwa. Była zbyt zmęczona, żeby szukać innych
>słów.
>(...)

=============
jedyne pytanie, ktore wiedzialam od pierwszego strzalu. I wlasciwie nie wiem
nawet dlaczego - moze dlatego, ze "calvados to cos wiecej niz trunek, to
sposob zycia????"


>4. - Och, warto ją widzieć i słyszeć! - zawołał. - Czyż nie jest oryginalna?
>Czy nie jest z niej filutka? Nie zamieniłbym tej jednej angielskiej
>dziewczyneczki za cały seraj sułtana, za wszystkie oczy gazel i kształty
>hurysek! (...)

============
uwielbialam Pana Rochestera - ale skojarzen nie mialam zadnych. Juz predzej z
jakims Poirotem.

>5. (...) Nawet krówka kąsana przez bąka nie zachowuje się w ten sposób.

============
No tak, braki w klasycznej edukacji - bo to zaden argument, ze nie czytalam,
to sie powinno wiedziec.
do kata marsz.


>6. (...) Odwróciła się, zadarła nosek i powiedziała:
>- Fi! Niektórym się zdaje, że są bardzo dowcipni i wszystko robią na pokaz!

============
tiaaaa, czyatlam, dawno. Pamietam tylko jakas ucieczke rzeka i malowanie
plotu.


>5. Ona nie widzi, nie czuje, że przygotowuje truciznę, która zniszczy mnie i
>ją; a ja z całą rozkoszą wysączam puchar, który podaje mi na mą zgubę. (...)

============
czytalam i mi wstyd.
co wiecej ktora prace olimpijska pisalam o werterze. niestety - moj zawod
strasznie ogranicza.
Zreszta w trakcie pisania tej pracy wyszlam sobie do toalety i przerazona
zapytalam po drodze moja polonistke - jak ma na imie Werter???? Bo
zapomnialam, a przeciez pisze o nim. I ta polonistka, razem z inymi 3 dluuugo
myslaly. Nie wymyslily. Ktos wie????

>8. Ujrzałam go, spłonęłam, poczułam, jak blednę;
>Niepokój zapanował w duszy mojej biednej (...)

============
Hmmmmm, moze choc przy tym pytaniu nie wstyd sie przyznac, ze nie czytalam?


>9. Nieznajoma usiadła krzycząc do mnie:
>- Ratuj torebkę! Torebkę! (...)

===========
tej tez nie czytalam - mnie sie akurat kojarzylo - Zly Tyrmanda:)

>10. - Bo to, widzi panienka, po czym poznać głupiego? Po śmiechu jego. (...)

===========
dobrze, ze chcoiaz na polskiej klasyce jakos dobrze wypadam:)

>11. A jej słodkie, drwiące usta miały jeden pocałunek, którego [xx] nigdy nie

===========
mnie te szkatuleczki zapadly w pamiec.


>12. Nie kocham go dla jego inteligencji - nie, wcale nie dlatego. Nie należy
>winić go za rodzaj inteligencji, jaki posiada, gdyż sam go nie stworzył, jest

===========
tylko przez Figure pamietam - zreszta wcale mi sie nie podobalo.


>13. Zapaliłam ich ognie, żebym nie pałała,
>Dałam to, czegom sama wziąć sobie nie śmiała. (...)

>Roderyk (Rodryg, Rodrigo) i Chimena (Jimena). Cztery prawidłowe odpowiedzi (w
>
>jednej błędne imię bohaterki).
===========
to chyba ja - mam jdnak probelmy z taka klasyka starsza niz XIX wiek (ktory
kocham).


>14. Nieszczęście małych pedantycznych mężczyzn polega na tym, że pociągają
>ich
>duże, obfite w kształtach kobiety. (...)

============
i wstyd mi bardzo, ze nie skojarzylam - bo chociaz skojarzyc powinnam


>Wyniki:
>
>Michał Jankowski 24
>AJK 22
>Monika Wandzel 13

=============
jestem bardzo zdziwiona, ze az 3 miejsce - bo bylam zalamana swoja niewiedza.
No ale jednak do czolowki to mi daleko - wiec tylko ratuluje i prosze o ciut
latwiejszy konkurs:)

Monika
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl

Michal Jankowski

unread,
May 28, 2004, 10:50:52 AM5/28/04
to
"Monika Wandzel" <Monika....@interia.pl> writes:

> nie czytalam - w ogole nie czytuje Dostojewskiego - po zmeczeniu w liceum
> Zbrodni i kary i potem polegnieciu na Braciach Karamazow

Przeciez to nie byl Dostojewski.

MJ

Monika Wandzel

unread,
May 28, 2004, 10:58:09 AM5/28/04
to
=================
to co to bylo?????? Bo ja zrozumialam, ze Gracz.
Hmmmmm, chyba jednak powinnam isc do tego kata.

Monika Wandzel

unread,
May 28, 2004, 10:59:36 AM5/28/04
to
>==============

To byl Verne?????
Oj, ja glupia. a wiedzialam, ze skads znam ten tekst. Jednak kleczenie na
grochu mnie nie ominie.

ISIA

unread,
May 28, 2004, 2:10:29 PM5/28/04
to
Użytkownik "AJK" <to-co-w-...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:1pl6i9zwkhh2x$.dlg@ajk.cija...

> > AJK 22

Tiaaaa... i ktos tu jojczy, pluje i wybrzydza, a jak przyjdzie co do
czego... ;-)

Pozdrawiam
ISIA

ISIA

unread,
May 28, 2004, 2:12:56 PM5/28/04
to
Użytkownik "AJK" <to-co-w-...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:19mhlsjwel5at$.dlg@ajk.cija...

> 28-05-2004 o godz. 0:04 ISIA napisał(a):
>
>
> >> M. Twain, "Pamiętniki Adama i Ewy". Pięć prawidłowych odpowiedzi
> >> plus jedna obietnica rzucenia klątwy w przypadku, gdyby chodziło o
> >> jakąś inną książkę.
> >> Przyznam sie, ze to jedyna odpowiedz jaka znalam. Ciagle mam w uszach
> >> interpretacje Kasi Figury :-)
>
> Zaraz, zaraz... Że ja Figurę pamiętam w roli Ewy, to rozumiem.
> Zwłaszcza, że tę jej rolę mam raczej w oczach :-))
> Ale żeby kobiecie tak w pamięć zapadło?

Jak jeszcze o tym nie wiesz, to u mezczyzny przez zoladek, a u kobiety przez
uszy ;-)

> Na marginesie - kto w tej inscenizacji grał Adama? Kojarzy mi się
> Globisz, ale stuprocentowej pewności nie mam.

Na 100% Globisz :-)

Pozdrawiam
ISIA

AJK

unread,
May 28, 2004, 7:07:31 PM5/28/04
to
28-05-2004 o godz. 20:10 ISIA napisała:

>>> AJK 22
>
> Tiaaaa... i ktos tu jojczy, pluje i wybrzydza,
> a jak przyjdzie co do czego... ;-)

...to siada, spina się, mózg natęża i nie ma to-tamto, że nie nie znam,
nie czytałem, że się podaję bez walki.
O, i to jest słuszna koncepcja. Plus cały poniedziałek z
przyległościami.

--
AJK (poza tym wcale nie pluję :-))

0 new messages