Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

DTS a Dolby Digital

0 views
Skip to first unread message

Waldemar Staskiewicz

unread,
Aug 13, 2001, 3:50:42 PM8/13/01
to
Jaka jest róznica między DTS a Dolby Digital może ktoś mi powie
Dziękuje Waldek


Arv

unread,
Aug 13, 2001, 4:12:24 PM8/13/01
to

Użytkownik "Waldemar Staskiewicz" <mpl...@az.pl> napisał w wiadomości
news:3b78319b$1...@news.bsi.net.pl...

> Jaka jest róznica między DTS a Dolby Digital może ktoś mi powie
> Dziękuje Waldek

DTS oznacza mniejszą kompresję - a więc lepszy dźwięk.

---
Arv.

Dominik Herman [Domel]

unread,
Aug 13, 2001, 4:38:52 PM8/13/01
to
"Arv" <arvREMOV...@interia.pl> wrote in message
news:9l9c8g$i83$1...@info.cyf-kr.edu.pl...


> > Jaka jest róznica między DTS a Dolby Digital może ktoś mi powie
> > Dziękuje Waldek
> DTS oznacza mniejszą kompresję - a więc lepszy dźwięk.

Polecam popełnioną przeze mnie recenzję amerykańskiego wydania Siedem - tam
zrobiłem porównanie pomiędzy ścieżkami DTS i Dolby Digital. Może moje
wnioski posłużą za odpowiedź na zadane pytanie.

http://dvd.wp.pl/filmy.html?art=seven_r1
___________________________________________________________________
Dominik Herman [Domel] -=[What Is Past Is Prologue]=- ICQ# 17976611
A b y s s * J F K * 1 9 4 1 * G o o n i e s * I n s i d e r

Robert Pliszko

unread,
Aug 14, 2001, 2:21:08 AM8/14/01
to

Użytkownik "Arv" <arvREMOV...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:9l9c8g$i83$1...@info.cyf-kr.edu.pl...

Zapomniales dodac ze w DTS-ie dzwiek jest kompresowany za pomoca VBR, czyli
skomplikowane fragmenty sa malo kompresowane a proste fragmenty sa bardzo
kompresowane. W DD kompresja odbywa sie za pomoca CBR, czyli jest stala i
niezalezna od skomplikowania sygnalu, dlatego DTS wypada o wiele lepiej od
DD. Taka jest roznica, jezeli sie myle to prosze o sprostowanie :-)

Plesken


Marcin

unread,
Aug 15, 2001, 3:53:41 PM8/15/01
to
Główną, ale nie jedyną różnicą pomiędzy DTS a Dolby Digital jest inny
stopień i algorytm kompresji. Bitrate DD wynosi zazwyczaj 448 Kb/s dla
sygnału 5.1 na DVD, a bitrate DTS od 754 Kb/s do 1411 Kb/s dla sygnału 5.1
na DVD. Z tego względu potencjalnie ścieżka DTS na większą dynamikę i może
brzmieć lepiej, ale zazwyczaj jest to spowodowane czymś innym.
Różnice często powstają w momencie masteringu ścieżki DTS, który zazwyczaj
dokonywany jest jakiś czas po masteringu DD. Materiał wykorzystany do
tworzenia ścieżki DTS zazwyczaj jest lekko "podrasowany" względem materiału
który wykorzystano przy masterimgu DD. Zauważyć to można np. w filnie
"Bliskie Spotkania Trzeciego Stopnia". W ścieżce DTS m.in. muzyka ma wyższą
średnią głośność, i nie jest to tylko powodem "przepuszczenia" materiału
przez koder, tylko "poprawienia" go na stole mikserskim. Często ścieżki DTS
nagrywane są z większą głośnością, przez co słuchacz przy pobieżnym odsłuchu
odnosi wrażenie lepszej jakości i dużo wyższej dynamiki, choć nie zawsze tak
musi być. Jak widać do różnic w brzmieniu przyczynia sie nie tylko sam
format zapisu/możliwości kodera. Co ciekawe, przeprowadzone testy odsłuchowe
przeprowadzone przez niezależne laboratoria pokazują że ludzie nie słyszą
różnic poniędzy _tym samym_ materiałem zakodowanym w DTS i DD. Różnice
podobno są powodem wykorzystania innego materiału wejsciowego,
Drugą różnicą pomiędzy tymi formatami jest uniwersalność. DD ma opcję
downmixingu, czyli przerabiania ścieżki 5.1 do 2.0 (Dolby Surround), co
zapewnia mu kompatybilność ze starszymi systemami, jak Dolby ProLogic i
stereo. DTS tej kompatybilności nie ma, i osoby nie mające w swoim zestawie
dekodera DTS i zestawu głośników 5.1 wogóle nie mogły by odbierać dźwięku.
Śzieżkę DD 5.1 można odbierać nawet przez zwykłu stereofoniczny (i mono) TV.
DD jest więc bardziej uniwersalny, i dlatego ma status obowiązkowej ścieżki
na DVD-Video.
DD na też inne funkcje, jakich nie posiada DTS. Są to: kompresja dynamiki
(do słuchania w nocy, choć ja mieszkam w domu, a nie w bloku, więc tego nie
stosuje:)), identyfikacja materiału fonicznego, normalizacja dialogów.
Moim zdaniem nie ma stanowczego stanowiska który format jest lepszy. Biorąc
wszystkie jakościowe i funkcjonalne za i przeciw, systemy te wychodzą na
równoważne. Po prostu większość płyt powinna mieć dwie ścieżki (DD i DTS),
aby karzdy mógł wybrać to, co da niego lepsze. Tyle tylko że 1 ścieżka w
DTS5.1 zajmuje tyle miejsca co 3 DD5.1. Ale przecież technologia DVD na to
pozwala, czego przykładem jest np. "Gladiator", czy w/w "Bliskie Spotkania
Trzeciego Stopnia".

Pozdrawiam
Marcin Olszak


josoko

unread,
Aug 16, 2001, 5:16:56 AM8/16/01
to
W Twojej odpowiedzi pojawiło się kilka nieścisłości:

> Główną, ale nie jedyną różnicą pomiędzy DTS a Dolby Digital jest inny
> stopień i algorytm kompresji. Bitrate DD wynosi zazwyczaj 448 Kb/s dla
> sygnału 5.1 na DVD, a bitrate DTS od 754 Kb/s do 1411 Kb/s dla sygnału 5.1
> na DVD.

Przepływność dla pierwszych płyt dts wynosiła 1509 Kb/s. Ze względu na to,
że nie było wówczas miejsca na DD na płycie forum dts zdecydowało się na
obniżenie przepływności do 754 Kb/s. Pierwszym tak wydanym filmem był
"Szeregowiec Ryan".

> Z tego względu potencjalnie ścieżka DTS na większą dynamikę i może
> brzmieć lepiej, ale zazwyczaj jest to spowodowane czymś innym.
> Różnice często powstają w momencie masteringu ścieżki DTS, który zazwyczaj
> dokonywany jest jakiś czas po masteringu DD.

Niezupełnie, duża część filmów realizowana jest już w dts i raczej wersja DD
jest tą późniejszą.

> Materiał wykorzystany do
> tworzenia ścieżki DTS zazwyczaj jest lekko "podrasowany" względem
materiału
> który wykorzystano przy masterimgu DD. Zauważyć to można np. w filnie
> "Bliskie Spotkania Trzeciego Stopnia". W ścieżce DTS m.in. muzyka ma
wyższą
> średnią głośność, i nie jest to tylko powodem "przepuszczenia" materiału
> przez koder, tylko "poprawienia" go na stole mikserskim. Często ścieżki
DTS
> nagrywane są z większą głośnością, przez co słuchacz przy pobieżnym
odsłuchu
> odnosi wrażenie lepszej jakości i dużo wyższej dynamiki, choć nie zawsze
tak
> musi być.

Ta większa głośność to właśnie wyższa dynamika. Przecież dynamika oznacza
"odległość" między najcichszym i najgłośniejszym dźwiękiem. I jest dokładnie
odwrotnie: przy zapisie z większą dynamiką wydaje się, że nagranie jest
głośniejsze.

> Jak widać do różnic w brzmieniu przyczynia sie nie tylko sam
> format zapisu/możliwości kodera. Co ciekawe, przeprowadzone testy
odsłuchowe
> przeprowadzone przez niezależne laboratoria pokazują że ludzie nie słyszą
> różnic poniędzy _tym samym_ materiałem zakodowanym w DTS i DD. Różnice
> podobno są powodem wykorzystania innego materiału wejsciowego,

Większe możliwości sposobu kodowania wcale nie oznaczają, że nie można
spaprać konkretnego nagrania.

> Drugą różnicą pomiędzy tymi formatami jest uniwersalność. DD ma opcję
> downmixingu, czyli przerabiania ścieżki 5.1 do 2.0 (Dolby Surround), co
> zapewnia mu kompatybilność ze starszymi systemami, jak Dolby ProLogic i
> stereo. DTS tej kompatybilności nie ma, i osoby nie mające w swoim
zestawie
> dekodera DTS i zestawu głośników 5.1 wogóle nie mogły by odbierać dźwięku.
> Śzieżkę DD 5.1 można odbierać nawet przez zwykłu stereofoniczny (i mono)
TV.
> DD jest więc bardziej uniwersalny, i dlatego ma status obowiązkowej
ścieżki
> na DVD-Video.

Downmixing nie jest cechą standardu kodowania, ale należy do wyposażenia
konkretnego odtwarzacza DVD.

> DD na też inne funkcje, jakich nie posiada DTS. Są to: kompresja dynamiki
> (do słuchania w nocy, choć ja mieszkam w domu, a nie w bloku, więc tego
nie
> stosuje:)), identyfikacja materiału fonicznego, normalizacja dialogów.

To także są wszystko cechy wyposażenia odtwarzaczy, nie standardu kodowania.

> Moim zdaniem nie ma stanowczego stanowiska który format jest lepszy.
Biorąc
> wszystkie jakościowe i funkcjonalne za i przeciw, systemy te wychodzą na
> równoważne.

Trudno się z tym zgodzić. Prawie dwukrotnie wyższa przepływność dts (w
stosowanej obecnie, bardziej kompaktowej wersji 754) oznacza przecież, że w
stratnej kompresji "wyrzucane" jest mniej informacji.

> Po prostu większość płyt powinna mieć dwie ścieżki (DD i DTS),
> aby karzdy mógł wybrać to, co da niego lepsze.

Całkowicie się zgadzam i aby to osiągnąć w dts obniżono wymaganą
przepływność z 1509 do 754.

> Tyle tylko że 1 ścieżka w
> DTS5.1 zajmuje tyle miejsca co 3 DD5.1. Ale przecież technologia DVD na to
> pozwala, czego przykładem jest np. "Gladiator", czy w/w "Bliskie Spotkania
> Trzeciego Stopnia".

Biorąc pod uwagę przepływność - tylko dwa razy tyle.

Pozdrawiam
Josoko


Dominik Herman [Domel]

unread,
Aug 16, 2001, 1:57:28 AM8/16/01
to
"Marcin" <pep...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:9lekk6$g8d$1...@news.tpi.pl...


> Drugą różnicą pomiędzy tymi formatami jest uniwersalność. DD ma opcję
> downmixingu, czyli przerabiania ścieżki 5.1 do 2.0 (Dolby Surround), co
> zapewnia mu kompatybilność ze starszymi systemami, jak Dolby ProLogic i
> stereo. DTS tej kompatybilności nie ma, i osoby nie mające w swoim
zestawie
> dekodera DTS i zestawu głośników 5.1 wogóle nie mogły by odbierać dźwięku.

Idę o zakład, że jeżeli odłączę w moim amplitunerze terminale dla głośników
tylnich i centralnego oraz [ewentualnie] włączę jakiś tryb DSP w rodzaju
Semi Cinema Studio EX, to usłyszę downmix DTS-u na dwa głośniki.


> DD na też inne funkcje, jakich nie posiada DTS. Są to: kompresja dynamiki
> (do słuchania w nocy, choć ja mieszkam w domu, a nie w bloku, więc tego
nie
> stosuje:)), identyfikacja materiału fonicznego, normalizacja dialogów.

Funkcje, które wymieniasz, oznaczają pewne zabiegi, które pozwalają na
uzyskanie sensownego dźwięku w przypadku braku pełnego zestawu 5.1. Moim
zdaniem porównywanie "okaleczonego" Dolby Digital z "pełnym" DTS-em zupełnie
jest pozbawione sensu, ponieważ jeszcze bardziej wskazuje na zalety tego
drugiego. Pozwolę sobie zacytować fragment linkowanej obok recenzji Siedem:

===
Format DTS wprowadza słyszalne różnice w porównaniu ze ścieżką Dolby
Digital. Chociaż podkład AC-3 wykorzystano chyba do granic możliwości, to w
zestawieniu z DTS ścieżka ta jest niezwykle płaska i bez charakteru.
Wystarczy w jednej z początkowych scen posłuchać padającego deszczu. W
DTS-ie krople wody uderzają o ziemię, okrycia bohaterów, karoserię
samochodów. W Dolby Digital woda spada tak samo, tyle że odgłosy te są
matowe, bez wyrazu. Można to porównać do słuchania świata z uszami zatkanymi
watą.

Inna też jest specyfikacja sceny dźwiękowej. Przestrzeń generowana przez
podkład DTS jest ciągła, co słychać szczególnie z przodu. W Dolby Digital
każdy z głośników gra jakby oddzielnie, bez zachowanej płynności pomiędzy
sobą. Bas lepiej kontrolowany jest na ścieżce DTS, jest szybszy, głębszy i
wyraźniejszy.

Podkład dźwiękowy DTS ES zasługuje na miano referencyjnego, natomiast w
przypadku Dolby Digital uwypuklone zostały skutki silniejszej kompresji
dźwięku. Ścieżka AC-3 jest dobra, ale ścieżka DTS - po prostu lepsza.

===


> Moim zdaniem nie ma stanowczego stanowiska który format jest lepszy.
Biorąc
> wszystkie jakościowe i funkcjonalne za i przeciw, systemy te wychodzą na
> równoważne.

Nie wiem czy można równoważyć lepszą dynamikę i analityczność kompresją
dynamiki i normalizacją dialogów. To bez sensu.

Marcin

unread,
Aug 17, 2001, 2:29:44 PM8/17/01
to

> Idę o zakład, że jeżeli odłączę w moim amplitunerze terminale dla
głośników
> tylnich i centralnego oraz [ewentualnie] włączę jakiś tryb DSP w rodzaju
> Semi Cinema Studio EX, to usłyszę downmix DTS-u na dwa głośniki.
>
Ale masz w amlitunerze pełen dekoder DTS5.1, a co maja powiedziec ci którzy
go nie mają? Nie ma czegoś takiego jak dekoder DTS downmixujący. Podaj jakiś
przykład odtwarzacza downmixującego DTS5.1 do dwóch kanałów.


Marcin

unread,
Aug 17, 2001, 3:29:50 PM8/17/01
to
> > Różnice często powstają w momencie masteringu ścieżki DTS, który
zazwyczaj
> > dokonywany jest jakiś czas po masteringu DD.
>
> Niezupełnie, duża część filmów realizowana jest już w dts i raczej wersja
DD
> jest tą późniejszą.

Nezupełnie. Większa część filmów realizowana jest mimo wszystko najpierw w
DD (bo większość kin na świecie posiada procesory DD, procesory DTS posiada
znacznie mniejsza ilość kin), a w DTS poźniej, lub wykonywane są
jednocześnie, lub pierwsza wykonywana jest ścieżka SDDS, nie mająca nic
wspólnego z kinem domowym, ale bijąca na głowę DTS.
SDDS (Sony Dynamic Digital Sound) jest formatem stosowanym jedynie w kinach,
bazuje na 8 kanałach, i w dużej mierze stosuje kompresję bezstratną. Byłem
na w Warszawskim Atlanticu na filmie w sali z SDDS, i wrażenia były
niezwykłe.
Tylko należy pamiętać że mastering ścieżki dla kin nie ma nic wspólnego z
masteringiem dla DVD, bo z racji innych przepływowości musi być wykonany
ponownie.

> Downmixing nie jest cechą standardu kodowania, ale należy do wyposażenia
> konkretnego odtwarzacza DVD.

To dlaczego strumień AC3 zawiera tzn. znaczniki miksowania, czyli instrukcje
dokonywania downmixingu dla dekodera downmixującego DD, jeżeli to nie należy
do standardu?
Pozatym każdy pełny dekoder DD 5.1/6.1 można ustawić na funkcje downmixingu.
Są to wymogi uwzględnione w licencji udzielanej przez Dolby Labs. konkretnym
producentom sprzętu, i jest to najważniejszą cechą standardu, która zapewnia
mu kompatybilność wsteczną.
Swoją drogą, to czytałeś kiedyś dokumentację udostępnioną na www.dolby.com ?
Tam jest napisane co jest cechą standardu i do czego służy. In english of
course.

Pozdr.
Marcin


Marcin

unread,
Aug 17, 2001, 4:19:31 PM8/17/01
to
> > DD na też inne funkcje, jakich nie posiada DTS. Są to: kompresja
dynamiki
> > (do słuchania w nocy, choć ja mieszkam w domu, a nie w bloku, więc tego
> nie
> > stosuje:)), identyfikacja materiału fonicznego, normalizacja dialogów.
>
> Funkcje, które wymieniasz, oznaczają pewne zabiegi, które pozwalają na
> uzyskanie sensownego dźwięku w przypadku braku pełnego zestawu 5.1.

Nie masz tu racji. w/w funkcje okreslają pracę dekodera DD niezależnie czy
masz pełen zestaw 5.1 czy nie. Informacje niezbędne do ich pracy są zawarte
w strunieniu AC3, który nie niesie tylko informacje dźwiękowe. Są to tzw.
metadata. Dzięki temu dekoder inaczej pracuje w zależności od rodzaju
dekodowanego materiału (dialogi, muzyka). Poza tym funkcja o nazwie
"Identyfikacja materiału fonicznego" m.in. określa ilość kanałow (1-5.1).
Bez uzyskania tej informacji dekoder nie rozpocznie pracy. Więc nie masz
racji, bo gdyby nie ta funkcja, nie mogł byś odtwarzać filmow w pełnym
DD5.1.
Są też inne funkcje dekodera, jak np. sterowanie basem. Dekoder DD nie jest
konstrukcją pasywną lecz aktywną, paranetry pracy są określcane przez
wymienione przeze mnie funkcje, sterowane znacznikami metedata. Po szczegoły
odsyłam na www.dolby.com . Możesz skonfrontować moje informacje z
dokumentacją.

> zdaniem porównywanie "okaleczonego" Dolby Digital z "pełnym" DTS-em
zupełnie
> jest pozbawione sensu, ponieważ jeszcze bardziej wskazuje na zalety tego
> drugiego.

A czy zastanawiałeś się dlaczego Dolby Labs., firma o 35 letniej tradycji,
która wprowadziła uniwersalny system dzwięku wielokanałowego do kin, stała
się jego synonimem i stworzya ideę kina domowego, stworzyła ten "okaleczony"
format?
Nie mogli stworzyć formatu o stopniu kompresji 3, czy 4? Mogli. Ale nie to
było najważniejszym celem. Trzeba było stworzyć cyfrowy format, który
pozwolil by zmieścić 5.1 kanałową ścieżkę na taśmie 35mm pomiędzy
perforacją. Inżynierowie Dolby wiedzieli że Dts i Sony (SDDS) pracują nad
formatami o niższym stopniu kompresji - zajmującym więcej miejsca. Potrzebny
był inny format o silniejszej kompresji, i przy tym uniwersalny. W 1991 roku
nie było DVD, i silna kompresja również była porządana, mając na uwadze
ówczesne nośniki. Jakość też była ważna, stąd skomplikowane algorytmy
kompresji, i w/w funkcje dekodera. Co ciekawe scieżki DD stosowane w kinach
są mocniej skompresowane (ok.320Kb/s), niz te na DVD (448Kb/s)
DTS też nie jest "pełnym". Niemający nic wspólnego z kinem domowym, kinowy
format SDDS bije go na głowę.

Nie jestem zagożałym zwolennikiem jednego, ani drugiego formatu, ale nie
lubię traktowania DD jako czegoś gorszego, bo jego tworcy mieli powody aby
dawał silny stopień kompresji.

Wyjaśnij mi dlaczego Dolby Digital ma status obowiązkowego formaty zapisu
dzwięku na DVD, a DTS jest dodatkowym/nieobowiązkowym???
Dlatego że jest bardziej uniwersalny (downmixing). Zgodzisz się?

Pozdr.
Marcin


Marcin

unread,
Aug 17, 2001, 4:33:20 PM8/17/01
to
> Ta większa głośność to właśnie wyższa dynamika. Przecież dynamika oznacza
> "odległość" między najcichszym i najgłośniejszym dźwiękiem. I jest
dokładnie
> odwrotnie: przy zapisie z większą dynamiką wydaje się, że nagranie jest
> głośniejsze.

Masz rację z tą dynamiką, ale mozna też zapisać dzwięk z większą średnia
głośnością, co nie zawsze oznacza większej dynamiki (odległość od
najcichszych do najgłośniejszych momentów jest ta sama). Wtedy daje to
wrażenie większej dynamiki. Ale to teoretyczne założenie, jak by co.

> > Po prostu większość płyt powinna mieć dwie ścieżki (DD i DTS),
> > aby karzdy mógł wybrać to, co da niego lepsze.
>
> Całkowicie się zgadzam i aby to osiągnąć w dts obniżono wymaganą
> przepływność z 1509 do 754.

Fajnie że się ze mną zgadzasz. Ale faktem jest że ścieżka DTS przy nizszym
bitrate np. 754Kb/s traci część swoich właściwości, m.in. dynamikę, która
spada. DTS jest formatem wyższej przepustowości. Obawiam sie że gdyby dzwięk
skompresowano np. (teoretycznie, bo nikt tego nie bęzie robił) w DTS bitrate
448 Kb/s to dzwięk był by gorszej jakości niż ta sama ścieżka z tym samym
bitrate w DD.
Nie wiesz może jaki bitrate ma DTS w "Gladiatorze" R2?

Pozdr.
Marcin


Dominik Herman [Domel]

unread,
Aug 18, 2001, 4:29:57 AM8/18/01
to
"Marcin" <pep...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:9ljnku$isc$1...@news.tpi.pl...


> Ale masz w amlitunerze pełen dekoder DTS5.1, a co maja powiedziec ci
którzy
> go nie mają?

Powinni zainwestować w taki amplituner.


> Nie ma czegoś takiego jak dekoder DTS downmixujący. Podaj jakiś
> przykład odtwarzacza downmixującego DTS5.1 do dwóch kanałów.

Nie ma oczywiście takiego odtwarzacza. Ale nie ma również odtwarzacza z
niepełnym dekoderem Dolby Digital (w czym miałby bowiem być "niepełny").
Dekoder w DVD nie mającym wyjścia 5.1 i tak dekoduje wszystkie kanały,
inaczej nie mógłby wygenerować na wyjściu stereo dźwięku Dolby Surround,
czyż nie?

Dominik Herman [Domel]

unread,
Aug 18, 2001, 4:48:39 AM8/18/01
to
"Marcin" <pep...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:9ljv0r$fk$3...@news.tpi.pl...


> Nie masz tu racji. w/w funkcje okreslają pracę dekodera DD niezależnie czy
> masz pełen zestaw 5.1 czy nie. Informacje niezbędne do ich pracy są
zawarte
> w strunieniu AC3, który nie niesie tylko informacje dźwiękowe.

My się chyba nie rozumiemy. Co z tego, że strumień AC3 ma takie a takie
informacje, skoro pod względem jakościowym daje gorszy dźwięk niż DTS
("statystycznie")? Poza tym powiedz mi po jaką cholerę stosować kompresję
dynamiki i normalizację dialogów kiedy masz do dyspozycji zestaw 5.1?
Pamiętaj: ja piszę o jakości, a nie bajerach umożliwiających sensowne
oglądanie filmów mając komputerowe głośniczki marki Trust o zabójczej mocy
180W.


> Nie mogli stworzyć formatu o stopniu kompresji 3, czy 4? Mogli. Ale nie to
> było najważniejszym celem. Trzeba było stworzyć cyfrowy format, który
> pozwolil by zmieścić 5.1 kanałową ścieżkę na taśmie 35mm pomiędzy
> perforacją. Inżynierowie Dolby wiedzieli że Dts i Sony (SDDS) pracują nad
> formatami o niższym stopniu kompresji - zajmującym więcej miejsca.
Potrzebny
> był inny format o silniejszej kompresji, i przy tym uniwersalny. W 1991
roku
> nie było DVD, i silna kompresja również była porządana, mając na uwadze
> ówczesne nośniki. Jakość też była ważna, stąd skomplikowane algorytmy
> kompresji, i w/w funkcje dekodera. Co ciekawe scieżki DD stosowane w
kinach
> są mocniej skompresowane (ok.320Kb/s), niz te na DVD (448Kb/s)
> DTS też nie jest "pełnym". Niemający nic wspólnego z kinem domowym, kinowy
> format SDDS bije go na głowę.

Podobają mi się Twoje argumenty. Ale [odkąd ta grupa nazywa się
pl.rec.kino-domowe]:
1) pokaż mi domową instalację SDDS i filmy w tym standardzie zapisane na
DVD, LD czy dowolnym innym nośniku domowym
2) wyjaśnij jakie znaczenie ma czy dźwięk jest zapisany na taśmie filmowej
czy na płycie CD [jak to ma miejsce przy DTS] w przypadku kina domowego,
którego podstawą jest DVD
3) zrozum wreszcie, że ze względu na takie, a nie inne założenia, dźwięk AC3
oznacza znacznie więcej kompromisów niż DTS, a tym samym gorszą jakość.


> Nie jestem zagożałym zwolennikiem jednego, ani drugiego formatu, ale nie
> lubię traktowania DD jako czegoś gorszego, bo jego tworcy mieli powody aby
> dawał silny stopień kompresji.

Ponownie, czy dlatego, że twórcy DD mieli powody do użycia silniejszej
kompresji, to zaraz mam traktować DD na równi z DTS? Bynajmniej.


> Wyjaśnij mi dlaczego Dolby Digital ma status obowiązkowego formaty zapisu
> dzwięku na DVD, a DTS jest dodatkowym/nieobowiązkowym???
> Dlatego że jest bardziej uniwersalny (downmixing). Zgodzisz się?

Nie, nie dlatego. Może fragment z DVD FAQ wystarczy za odpowiedź:

DTS is an optional format on DVD. Contrary to uninformed claims, the DVD
specification has included an ID code for DTS since 1996 (before the spec
was even finalized). Because DTS was slow in releasing encoders and test
discs, players made before mid 1998 (and many since) ignore DTS tracks. A
few demo discs were created in 1997 by embedding DTS data into a PCM track
(the same technique used with CDs and laserdiscs), and these are the only
DTS DVD discs that work on all players. New DTS-compatible players arrived
in mid 1998, but theatrical DTS discs using the proper DTS audio stream ID
did not appear until January 7, 1999 (they were originally scheduled to
arrive in time for Christmas 1997). Mulan, a direct-to-video animation (not
the Disney movie) with DTS soundtrack appeared in November 1998.
DTS-compatible players carry an official "DTS Digital Out" logo.

Dodam jeszcze, że jakiś czas temu [97-98] DTS nie sprzedawał swoich
enkoderów jak Dolby Labs i kodowanie było możliwe tylko w siedzibie firmy.

Dominik Herman [Domel]

unread,
Aug 18, 2001, 4:50:18 AM8/18/01
to
"Marcin" <pep...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:9ljv0p$fk$2...@news.tpi.pl...


> Nezupełnie. Większa część filmów realizowana jest mimo wszystko najpierw w
> DD (bo większość kin na świecie posiada procesory DD, procesory DTS
posiada
> znacznie mniejsza ilość kin), a w DTS poźniej, lub wykonywane są

Szczególnie filmy z Universala i DreamWorks, gdzie często w końcowych
napisach logo Dolby w ogóle się nie pojawia.

Marcin

unread,
Aug 18, 2001, 2:35:27 PM8/18/01
to
> > Nie ma czegoś takiego jak dekoder DTS downmixujący. Podaj jakiś
> > przykład odtwarzacza downmixującego DTS5.1 do dwóch kanałów.
>
> Nie ma oczywiście takiego odtwarzacza. Ale nie ma również odtwarzacza z
> niepełnym dekoderem Dolby Digital (w czym miałby bowiem być "niepełny").
> Dekoder w DVD nie mającym wyjścia 5.1 i tak dekoduje wszystkie kanały,
> inaczej nie mógłby wygenerować na wyjściu stereo dźwięku Dolby Surround,
> czyż nie?

Oczywiście masz rację, sam to kiedyś komuś tłumaczyłem na tej grupie, że nie
ma czegoś takiego jak odtwarzacz bez żadnych dekoderów, bo aby dokonać
downmixingu, trzeba mieć go z czego zrobić. Tak więc są odtwarzacze z
wyjściem analog. 5.1, i bez niego tylko z wyjściem stereo analog. Dekodery
mają obydwa odtwarzacze, tylko w tym drugim nie można go wykorzystać w 100%.

Pozdrawiam.
Marcin


Marcin

unread,
Aug 18, 2001, 2:45:55 PM8/18/01
to
> Szczególnie filmy z Universala i DreamWorks, gdzie często w końcowych
> napisach logo Dolby w ogóle się nie pojawia.

Czyżby?
A np. słynny "Gladiator"? A "Elizabeth", "Między Piekłem i Niebem", "Szósty
zmysł" i inne, znane również z kina. Zawsze oglądam napisy końcowe, i takich
filmów o których mówisz widziałem niewiele. Choć są, mam nawet taki w swojej
kolekcji - "12 małp".

Pozdr.
Marcin


Marcin

unread,
Aug 18, 2001, 4:14:04 PM8/18/01
to
> My się chyba nie rozumiemy. Co z tego, że strumień AC3 ma takie a takie
> informacje, skoro pod względem jakościowym daje gorszy dźwięk niż DTS
> ("statystycznie")? Poza tym powiedz mi po jaką cholerę stosować kompresję
> dynamiki i normalizację dialogów kiedy masz do dyspozycji zestaw 5.1?
> Pamiętaj: ja piszę o jakości, a nie bajerach umożliwiających sensowne
> oglądanie filmów mając komputerowe głośniczki marki Trust o zabójczej mocy
> 180W.

Po pierwsze, ja nie neguje tego że DTS brzmi lepiej. Wiem o tym doskonale, i
uwielbiam oglądać "Gladiatora" z dźwiękiem DTS.
Ale jeśli chodzi o znaczenie niektórych funkcji np. "identyfikacji materiału
fonicznego" to Ty mnie nie rozumiesz. Kanały w DD nie są zakodowane tak jak
w DTS. DTS można porównać (teoretycznie z pominięciem kompresji) do PCM. DTS
to jakby PCM z zakodowanymi liniowo 5.1 kanałami. Dochodzi jeszcze
kompresja. DTS polega na skompresowaniu i połączenia 6 bitstreamów
poszczególnych kanałów w jeden bitstream DTS. W przypadku Dolby Digital jest
to bardziej skomplikowane (i z tego ta silna kompresja). Poszczególne
bitstreamy 5.1 kanałów są kompresowane i przetwarzane zanim zostaną
połączone w jedem ciąg binarny DD. Do dekodowania są potrzebne pewne
infornacje, bo dekodowanie nie przebiega jak w DTS liniowo. Funkcje przeze
mnie wymienione (nie wszystkie) w poprzednich postach nie są zwykłymi
"polepszaczami" brznienia Polepszaczem jest "kompresja dynamiki", ale np.
"identyfikacja materiału fonicznego" jest funkcją bez której nie było by
możliwe prawidłowe i bezproblemowe rozkodowanie ścieżki na najdroższym i
najlepszym amplitunerze. Kodowanie technicznie jest w tych formatach
zupełnie inne, dekoder DTS jest dużo prostszy w budowie niż DD. Jak nie
wierzysz to poczytaj dokumentację na stronie Dolby Labs.
A "kompresja dynamiki" też jest potrzebna, bo chroni niektórych mieszkańców
bloków przed eksmisją, lub zemstą sąsiadów ;))).

> Niemający nic wspólnego z kinem domowym, kinowy
> > format SDDS bije go na głowę.

> Podobają mi się Twoje argumenty. Ale [odkąd ta grupa nazywa się
> pl.rec.kino-domowe]:
> 1) pokaż mi domową instalację SDDS i filmy w tym standardzie zapisane na
> DVD, LD czy dowolnym innym nośniku domowym

Przecież wyrażnie napisałem że SDDS nie ma nic wspólnego z kinem domowym. To
tylko przykład innego, dobrego formatu. Nie mniej technicznie zapisanie SDDS
na DVD nie jest niemożliwe (ale nie daje głowy).

> 2) wyjaśnij jakie znaczenie ma czy dźwięk jest zapisany na taśmie filmowej
> czy na płycie CD [jak to ma miejsce przy DTS] w przypadku kina domowego,
> którego podstawą jest DVD

Formaty takie jak DD i DTS nie powstały z myślą głównie o kinie domowym.
Były przeznaczone przedewszystkim dla kin, do instalacji domowych
zaaplikowano je póżniej.
Jedynym jak dotąd formatem od podstaw zaprojektowanym z myślą o kinie
domowym jest Dolby ProLogic2.
DD i DTS trafiły do kina domowego "przy okazji", bo rozwój technologiczny
otworzył takie możliwości.
Głównym nośnikiem dla tych formatów nie miał być przede wszystkim LD ani
DVD, tylko nośnik kinowy (taśma 35mm, płyta Dts). W momencie projektowania
tych standardów kino domowe bylo jeszcze w powijakach, opierało się na
procesorze Dolby Surround ProLogic, który wydawał się wówczas fanom kina
domowego szczytem możliwości w tej dziedzinie.

> 3) zrozum wreszcie, że ze względu na takie, a nie inne założenia, dźwięk
AC3
> oznacza znacznie więcej kompromisów niż DTS, a tym samym gorszą jakość.

Zgadzam się, ale te kompromisy były potrzebne. I są potrzebne. Mój znajomy
kupił DVD dla pewnych bajerków i obrazu, ale dzwięk wystarcza mu stereo, i
nie ma zamiaru inwestować w coś lepszego. DD stwarza mu możliwości odsłuchu
scieżki 5.1 na dwukanalowym sprzęcie (swoją drogą niezłym) Z DTSem tego
zrobić nie może. Więcej mu nie potrzeba. Nie wie co traci;))))
Są też ludzie "nie czytaci" i wolą filmy z dubbingiem/lektorem (koszmar), a
wtedy DD jest na lepszej pozycji, bo na DVD można umieściś więcej ścieżek.

> > Wyjaśnij mi dlaczego Dolby Digital ma status obowiązkowego formaty
zapisu
> > dzwięku na DVD, a DTS jest dodatkowym/nieobowiązkowym???
> > Dlatego że jest bardziej uniwersalny (downmixing). Zgodzisz się?
>
> Nie, nie dlatego. Może fragment z DVD FAQ wystarczy za odpowiedź:
>>>

To fakt. Jest to powód, na który nie zwróciłem uwagi. Możliwości techniczne
nie umożliwiały umieszczenia DTS na DVD. Pierwsze takie DVD wyszły
faktycznie dopiero w 1999r.
DD może i jest, jak twierdzisz formatem kompromisowym, ale ktoś musiał na
ten kompromis pójść dla dobra nas, maniaków kina domowego i zwykłych
oglądaczy DVD.
Wyobraz sobie sytuację że wszystkie płyty zaczeły by wychodzić wyłącznie z
DTS, bez DD. DD zniknął by z runku DVD. Sprzedaż filmów spadła by
momentalnie, a sprzedaż amplitunerów wzrosłaby nieznacznie (w każdym razie
nieproporcjonalnie), a nawet w pewnym momencie mogła by spaść, bo popyt na
płyty by spadł. Dlatego że odtwarzacze i płyty to dobra komplementarne.
Przynajmniej na polskim rynku wyglądało by to niewesoło, bo tu większość
posiadaczy DVD nie ma dekoderów DTS w swoim sprzęcie, i społeczeństwo raczej
mało zamożne.
Obydwa formaty są potrzebne, i dla dobra wszystkich muszą koegzystować
jednocześnie, a zwalczanie jednego lub drugiego na siłę nie ma sensu. Choć
sytuacja taka stwarza sporo napięć.

Ta reraz mam do ciebie parę pytań:

- Co sądzisz o zmniejszeniu bitrate DTS na DVD z 1509 Kb/s do 754 Kb/s ?
Czyż to nie jest kompromis? Podobno DTS nie uznaje kompromisów. Taka obniżka
prowadzi przecież do spadku dynamiki.

- Dlaczego G. Lucas i Ken Ishiwata mimo wszystko obstają przy Dolby Digital?

- Jak myslisz, dlaczego Dolby Labs nie podejmuje prac nad nowszym, lepszym
standardem?

Pozdrawiam.
Marcin

Dominik Herman [Domel]

unread,
Aug 19, 2001, 3:59:30 AM8/19/01
to
"Marcin" <pep...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:9lmj50$93g$3...@news.tpi.pl...


> DD może i jest, jak twierdzisz formatem kompromisowym, ale ktoś musiał na
> ten kompromis pójść dla dobra nas, maniaków kina domowego i zwykłych
> oglądaczy DVD.

Ile Ty masz lat, żeby ktoś musiał się martwić o Twoje dobro?


> - Co sądzisz o zmniejszeniu bitrate DTS na DVD z 1509 Kb/s do 754 Kb/s ?
> Czyż to nie jest kompromis? Podobno DTS nie uznaje kompromisów. Taka
obniżka
> prowadzi przecież do spadku dynamiki.

Nie odpowiem na to pytanie, bo nie słuchałem żadnego filmu z DTS-em w obu
formatach. Moje opisy i porównania nie bazują na teoretycznych parametrach
techniczych standardów kompresji, tylko na "żywym" porównaniu. Po obejrzeniu
ponad 20 tytułów Dolby Digital/DTS mogę jasno powiedzieć, że w 95% DTS gra
lepiej, a w pozostałych 5% tak samo dobrze.


> - Dlaczego G. Lucas i Ken Ishiwata mimo wszystko obstają przy Dolby
Digital?

Do Lucasa należy THX, ściśle współpracujący z Dolby Labs. Dlatego nieprędko
zobaczymy Gwiezdne wojny czy Indianę Jonesa na DVD z DTS-em. Drugiego pana
nie kojarzę. Ale pewnie również chodzi o kasę.


> - Jak myslisz, dlaczego Dolby Labs nie podejmuje prac nad nowszym, lepszym
> standardem?

A co, masz jakieś informacje z wnętrza firmy, świadczące o tym, że nie
pracuje?

Marcin

unread,
Aug 19, 2001, 5:35:29 PM8/19/01
to
> > DD może i jest, jak twierdzisz formatem kompromisowym, ale ktoś musiał
na
> > ten kompromis pójść dla dobra nas, maniaków kina domowego i zwykłych
> > oglądaczy DVD.
>
> Ile Ty masz lat, żeby ktoś musiał się martwić o Twoje dobro?

Nie piszę konkretnie o sobie, ale o ogóle posiadaczy odtwarzaczy DVD, którzy
nie zawsze są posiadaczami amplitunerów KD z procesorem DTS.
Obecność DD na DVD jest dobre dla zaczynających z DVD, bo zanim nie kupią
sobie amplitunera KD mogą słychać dźwięku w stereo lub w DPL, oraz dla
posiadaczy zestawów komputerowych (tu pomijam jakiekolwiek aspekty
jakościowe), oraz tych którzy jakiś czas temu kupili za duże wówczas
pieniądze amplitunery z DD, ale bez DTS, i nie mają środków aby zamienić go
na lepszy, lub są zadowoleni z tego co mają.
Wyjaśnijmy więc jedno: Dolby Digital mimo wszystko ma b.wysoką jakość, ale
DTS ma jakość jeszcze wyższą. I ja tego nie podważam i nie podwarzałem. Ale
jak wspomniałem zwalczanie jednego, lub drugiego nie jest dobre dla ogółu
posiadaczy odtwarzaczy DVD.
Wszystkie płyty DVD powinny posiadać podwójną ścieżkę dzwiękową: DD5.1 i
DTS5.1. To jest moje stanowisko. Jestem natoniast przeciwny wydawaniy płyt
wyłącznie z DTS.
Wydawanie tych samych filmów w dwóch wersjach (DD lub DTS) też nie jest
korzystne.

> > - Co sądzisz o zmniejszeniu bitrate DTS na DVD z 1509 Kb/s do 754 Kb/s ?
> > Czyż to nie jest kompromis? Podobno DTS nie uznaje kompromisów. Taka
> obniżka
> > prowadzi przecież do spadku dynamiki.
>
> Nie odpowiem na to pytanie, bo nie słuchałem żadnego filmu z DTS-em w obu
> formatach. Moje opisy i porównania nie bazują na teoretycznych parametrach
> techniczych standardów kompresji, tylko na "żywym" porównaniu. Po
obejrzeniu
> ponad 20 tytułów Dolby Digital/DTS mogę jasno powiedzieć, że w 95% DTS gra
> lepiej, a w pozostałych 5% tak samo dobrze.

Ja nie neguję twoich wniosków wyciągniętych z praktyki. Jak najbardziej
wierzę w Twoje wnioski wyciągnięte z porównań. Sam również do takich
wniosków już jakiś czas temu doszedłem, i wiem o tym.
Dlaczego więc podejełem tę dyskusję?
Dlatego, gdyż nie podoba mi się twoje tendencyjne traktowanie DD. Z twoich
recenzji (wiele przeczytałem) można odnieść wrażenie że uważasz jakby
różnica jakościowa pomiędzy DD i DTS była taka jak pomiędzy kasetą/taśmą
magnetofonową a CD. A ja i wiele innych osób (m.in. specjalistów) uważamy że
różnica jakościowa pomiędzy DD i DTS jest taka jak różnica jakościowa
pomiędzy CD i SACD czy DVD-Audio. CD zapewnia wysoką jakość, ale SACD
zapewnia jakość jeszcze lepszą. Niektórzy twierdzą nawet że różnice są
jeszcze subtelniejsze: takie jak pomiędzy SACD i DVD-Audio. Różnica
jakościowa DD vs DTS jest, ale nie aż taka aby nazywać format Dolby
"okaleczonym". To moje stanowisko. Jest po prostu mniej szczegółowy, trochę
mniej dynamiczny, ale zapewnia i tak wysoką jakość, teoretycznie wyższą od
CD, bo jest próbkowany 48KHz, a nie 44.1KHz.

> > - Dlaczego G. Lucas i Ken Ishiwata mimo wszystko obstają przy Dolby
> Digital?
>
> Do Lucasa należy THX, ściśle współpracujący z Dolby Labs. Dlatego
nieprędko
> zobaczymy Gwiezdne wojny czy Indianę Jonesa na DVD z DTS-em. Drugiego pana
> nie kojarzę. Ale pewnie również chodzi o kasę.

Woli wyjasnienia.
Ken Ishiwata jest "ambasadorem firmy Marantz na cały świat". Zajmuję się
projektowaniem sprzętu dla audiofili i reprezemtuje znaną audiofiską markę
należącą obecnie do koncernu Philipsa, jaką jest Marantz. Sprzęt syngowany
jego inicjałami (K.I Signature) chwalony jest przez audiofili na całym
świecie. Przyczynił się do rozwoju SACD i technologii DSD. Jest znaczącyn
autorytetem również w dziedzinie KD. Aż dziw że Ty jako człowiek z branży
nie kojarzysz tego nazwiska! Byłeś kiedyś na Warszawskim AudioShow?
A THX również współpracuje z Dts.

> > - Jak myslisz, dlaczego Dolby Labs nie podejmuje prac nad nowszym,
lepszym
> > standardem?
>
> A co, masz jakieś informacje z wnętrza firmy, świadczące o tym, że nie
> pracuje?

Nie mam. Ale mam informację że uważają że na razie nie ma takiej potrzeby.

Pozdrawiam.
Marcin


Lukasz Czyczylo

unread,
Aug 19, 2001, 7:35:56 PM8/19/01
to
Tak a propos dyskusji to kiedys slyszalem, ze laboratorium Dolby
porownywalo DD versus DTS i z testow wyszlo, ze DTS nie przenosi
jakichs czestotliwosci powyzej lub ponizej czegos, tak wiec w sumie
DD wyszlo obronna reka.

Nie pamietam o co dokladnie chodzilo, ale moze ktos z grupowiczow zna
ta sprawe i ewentualnie potwierdzi/zaprzeczy?
--
Lukasz Czyczylo >>>>>>>>>>>>>>> lukan...@plusnet.pl
"You are about to experience the awe and mystery
which reaches from the inner mind to... The Outer Limits"
LUKANDELIC Pictures Gallery http://www.lukan.3d.pl/

Dominik Herman [Domel]

unread,
Aug 20, 2001, 2:13:42 AM8/20/01
to
"Lukasz Czyczylo" <lukan...@plusnet.pl> wrote in message
news:haj0ot0k9fkq5bj4f...@4ax.com...

> Nie pamietam o co dokladnie chodzilo, ale moze ktos z grupowiczow zna
> ta sprawe i ewentualnie potwierdzi/zaprzeczy?

Na www.dtstech.com byla replika w tej sprawie, poszukaj - na pewno
znajdziesz.

Dominik Herman [Domel]

unread,
Aug 20, 2001, 2:31:21 AM8/20/01
to
"Marcin" <pep...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:9lpbvi$oso$2...@news.tpi.pl...


> Dlatego, gdyż nie podoba mi się twoje tendencyjne traktowanie DD. Z twoich
> recenzji (wiele przeczytałem) można odnieść wrażenie że uważasz jakby
> różnica jakościowa pomiędzy DD i DTS była taka jak pomiędzy kasetą/taśmą
> magnetofonową a CD.

Tendencyjne? Opisuję swoje wrażenia odsłuchowe, jak najbardziej subiektywne,
ale żeby zaraz tendencyjne? Powiem Ci, że posadziłem u siebie kilka różnych
osób o różnym doświadczeniu słuchowym [chociaż nie był to ślepy test] i
każda z nich opowiadała się za DTS-em, łącznie z kumplem, który chyba po raz
pierwszy w życiu usłyszał zestaw KD i nie wiedział czym jest DD/DTS, a film
w postaci cyfrowej był dla niego synonimem DivX. I wszyscy oni myślą równie
tendencyjnie jak ja? Jeżeli możesz, to zdobądź Seven R1 i posłuchaj na
naprawdę dobrym sprzęcie. Przeczytaj również dokładnie moje recenzje z
porównaniami DTS/DD - w większości z nich jest formułka w rodzaju "DD gra
dobrze, ale DTS - lepiej".


> Woli wyjasnienia.
> Ken Ishiwata jest "ambasadorem firmy Marantz na cały świat". Zajmuję się
> projektowaniem sprzętu dla audiofili i reprezemtuje znaną audiofiską markę
> należącą obecnie do koncernu Philipsa, jaką jest Marantz. Sprzęt syngowany
> jego inicjałami (K.I Signature) chwalony jest przez audiofili na całym
> świecie. Przyczynił się do rozwoju SACD i technologii DSD. Jest znaczącyn
> autorytetem również w dziedzinie KD. Aż dziw że Ty jako człowiek z branży
> nie kojarzysz tego nazwiska! Byłeś kiedyś na Warszawskim AudioShow?

Nie, nie byłem. Zagadnienia sprzętowe interesują mnie w nieco mniejszym
stopniu, niż wydawnictwa płytowe czy tematyka technologiczna [w rodzaju
standardów kompresji obrazu/dźwięku]. Widzisz, jest taka firma Yamaha, która
nie uznaje rozwiązań autorstwa THX. Czy to oznacza, że patenty THX są do
niczego? Jeden autorytet mówi, że DD jest w jakiś sposób lepszy od DTS-u,
ale czy to znaczy, że ma "obiektywną" rację? Zapytaj się innych grupowiczów
jaki dźwięk uznawają za lepszy jakościowo.


> A THX również współpracuje z Dts.

W 1999 roku wszedł na ekrany taki mało znany film, Mroczne widmo. Był to
pierwszy obraz w historii z dźwiękiem Dolby Digital Surround EX, standardem
opracowanym wspólnie przez Dolby i THX. Nie twierdzę, że chłopcy z DTS-u w
ogóle nie współpracują z chłopcami z THX, tyle że współpraca na linii
Dolby-THX jest znacznie bardziej ściślejsza.

josoko

unread,
Aug 20, 2001, 6:06:45 AM8/20/01
to

> Nie wiesz może jaki bitrate ma DTS w "Gladiatorze" R2?
Oczywiście 754. Wszystkie nowe realizacje korzystają z tej przepływności.
Jeśli na płycie są obie wersje DD i dts, ten drugi musi w zasadzie mieć
"half-rate".

Jeszcze kilka uwag o obu systemach. Kodowanie DD jest znacznie łatwiejsze po
stronie produkcyjnej, wymaga za to znacznie większych mocy obliczeniowych po
stronie dekodera. W przypadku dts jest dokładnie odwrotnie - studio
nagraniowe nusi dysponować sporo większymi możliwościami. Dlatego na
początku remastering materiału dts odbywał się tylko w Stanach. Obecnie
odpowiednio wyposażone studia są już także np. w Niemczech. Dekoder dts po
stronie odbiorczej ma znacznie mniej roboty - ze strumienia danych musi
jedynie wydzielić poszczególne kanały. Przy DD dekoder musi "stworzyć"
poszczególne kanały; bezpośrednio dostępna jest informacja o zmiksowanym
dźwięku. Dlatego właśnie zmiksowany dźwięk w DD wymaga od odtwarzacza tylko
przetworników C/A, natomiast w dts konieczny jest jeszcze dosyć
skomplikowany układ miksujący.

Pozdrawiam
josoko


Marcin

unread,
Aug 21, 2001, 5:14:28 PM8/21/01
to
> Opisuję swoje wrażenia odsłuchowe, jak najbardziej subiektywne,
> ale żeby zaraz tendencyjne? Powiem Ci, że posadziłem u siebie kilka
różnych
> osób o różnym doświadczeniu słuchowym [chociaż nie był to ślepy test] i
> każda z nich opowiadała się za DTS-em, łącznie z kumplem, który chyba po
raz
> pierwszy w życiu usłyszał zestaw KD i nie wiedział czym jest DD/DTS, a
film
> w postaci cyfrowej był dla niego synonimem DivX. I wszyscy oni myślą
równie
> tendencyjnie jak ja? Jeżeli możesz, to zdobądź Seven R1 i posłuchaj na
> naprawdę dobrym sprzęcie. Przeczytaj również dokładnie moje recenzje z
> porównaniami DTS/DD - w większości z nich jest formułka w rodzaju "DD gra
> dobrze, ale DTS - lepiej".

Ale nie musisz mi udowadniać, że różnice są słyszalne, _sam o tym doskonale
wiem_. Ale nie są to różnice tak kolosalne, aby nazywać DD "okaleczonym".

> Widzisz, jest taka firma Yamaha, która
> nie uznaje rozwiązań autorstwa THX.

I dlatego cenię tę firmę, i uważam ich sprzęt, a w szczególności amplitunery
za najlepsze. Świetna jakość w KD, a i muzyka w stereo niczego sobie (i mam
na myśli tę bardziej wymagającą - jazz, klasyka). Tego nie daje sprzęt ze
znaczkiem THX...


> W 1999 roku wszedł na ekrany taki mało znany film, Mroczne widmo. Był to
> pierwszy obraz w historii z dźwiękiem Dolby Digital Surround EX,
standardem
> opracowanym wspólnie przez Dolby i THX. Nie twierdzę, że chłopcy z DTS-u w
> ogóle nie współpracują z chłopcami z THX, tyle że współpraca na linii
> Dolby-THX jest znacznie bardziej ściślejsza.

Nie musiałeś się wysilać, bo doskonale wiem, i to od czasu premiery
"Mrocznego Widma" że to pierwszy film w nowyn systemie Dolby Digital
Surround EX.
Ale czy czasem nie byl to również pierwszy film w DTS-ES? Bo coś takiego
bylo chyba na www.dtsonline.com . Ale może się mylę.


Marcin

unread,
Aug 21, 2001, 5:18:28 PM8/21/01
to
> Tak a propos dyskusji to kiedys slyszalem, ze laboratorium Dolby
> porownywalo DD versus DTS i z testow wyszlo, ze DTS nie przenosi
> jakichs czestotliwosci powyzej lub ponizej czegos, tak wiec w sumie
> DD wyszlo obronna reka.
>

Jak chcesz, to moge Ci przeslac na priva ten raport i stanowisko DTS-u w
jego sprawie. W formacie pdf (99Kb).

Pozdr.
Marcin


Dominik Herman [Domel]

unread,
Aug 21, 2001, 5:31:48 PM8/21/01
to
"Marcin" <pep...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:9luj9u$hp0$1...@news.tpi.pl...


> Ale nie musisz mi udowadniać, że różnice są słyszalne, _sam o tym
doskonale
> wiem_. Ale nie są to różnice tak kolosalne, aby nazywać DD "okaleczonym".

[...]

> I dlatego cenię tę firmę, i uważam ich sprzęt, a w szczególności
amplitunery
> za najlepsze. Świetna jakość w KD, a i muzyka w stereo niczego sobie (i
mam
> na myśli tę bardziej wymagającą - jazz, klasyka). Tego nie daje sprzęt ze
> znaczkiem THX...

[...]

> Nie musiałeś się wysilać, bo doskonale wiem, i to od czasu premiery
> "Mrocznego Widma" że to pierwszy film w nowyn systemie Dolby Digital
> Surround EX.
> Ale czy czasem nie byl to również pierwszy film w DTS-ES? Bo coś takiego
> bylo chyba na www.dtsonline.com . Ale może się mylę.

EOT.

BTW: powinieneś sobie posłuchać amplitunerów z jeszcze wyższej półki, np.
TAG McLaren.

Lukasz Czyczylo

unread,
Aug 21, 2001, 7:01:22 PM8/21/01
to
On Tue, 21 Aug 2001 23:18:28 +0200, "Marcin" <pep...@poczta.onet.pl>
wrote in message <9luja0$hp0$2...@news.tpi.pl>:

>Jak chcesz, to moge Ci przeslac na priva ten raport i stanowisko DTS-u w
>jego sprawie. W formacie pdf (99Kb).

Poprosze.

Marcin

unread,
Aug 21, 2001, 5:49:28 PM8/21/01
to
> BTW: powinieneś sobie posłuchać amplitunerów z jeszcze wyższej półki, np.
> TAG McLaren.

Posłuchać mogę i słuchałem. Ale w tej klasie cenowej, dla mnie osiągalnej,
Yamaha jest najlepsza. RX-V800.

Pozdr.
Marcin


0 new messages