Mam pytanie do osób ktore zajmują się wypożyczaniem sprzętu pływającego.
Czy wypożyczając jedynie sprzęt np. mając kilka kajaków nad jeziorem czy muszę
zapewnić też ratownika ?
Czy są jakieś akty prawne, na które mogę się powołać ?
Gdzie leży problem? Użytkownik mojej wypożyczalni odmawia wypożyczania
sprzetu z uwagi na brak ratowników. Ratowników, Policję wodną - zobaczyć można
na jeziorze tylko w okresie wakacyjnym. Bo na ten okres zatrudniam ratowników
na kapielisku w ilości + 1, jest nasza motorówka, jest policyjna.
Ale przecież bardzo dużo osób przyjeżdża i chciałoby korzystać ze sprzetu
pływającego już od pierwszego, długiego weekendu majowego i jest do końca
października.
NIe mówcie że zmienic użytkownika, bo to nie jest takie proste (związanie
umową, zakres jego obowiązków, umiejętności itp.). A wypożyczalnia to tylko
jednym z zakresów czynności.
Chce znaleźć dobre argumenty za tym, by sprzet spokojnie wypożyczać, bez
organizowania dodatkowego ratowników, o których dość trudno w okresie maj,
wrzesień, październik - np. tylko w weekendy. I bez obaw natury prawnej.
Możecie pomóc ?
pozdr. o.N.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Czy są jakieś akty prawne, na które mogę się powołać ?
Taka wiedza kosztuje ;-)
http://osrodekszkolenia.webpark.pl/szkolspec/wypozyczalnia/wypozyczalnia.htm
i nie są to pieniądze wyrzucone w błoto ;-)
https://ihlublin.netbip.pl/bip/i.php?option=str_wydz&m=i1525&link=dok_tre&par=222
http://www.szczecin.kwp.gov.pl/component/content/article/35-garnizon/4504-bezpieczniej-na-jeziorach-
A tak na poważnie, to najważniejsze akty prawne są zestawione tu
http://www.slaskiewopr.pl/wgrane/szkolenia/Program_kursu_Bosmanow_przystaniowych.doc
Zobacz też to, żeby zrozumieć, w jakim kraju żyjesz
http://www.umsl.gov.pl/pliki/zarz3.doc
Podsumowując - lepiej nic nie wypożyczać.
--
Wypożyczalni nie prowadzę, ale mimo tego napiszę kilka zdań.
> Czy wypożyczając jedynie sprzęt np. mając kilka kajaków nad jeziorem czy
muszę
> zapewnić też ratownika ?
Moim zdaniem nie musisz. Byłby to całkowity absurd, przecież wypożyczalnia
to nie kąpielisko. W przepisach też nic nie ma na ten temat.
> Czy są jakieś akty prawne, na które mogę się powołać ?
Przedewszystkim:
ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 6 maja 1997 r.
w sprawie określenia warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach,
pływających, kąpiących się i uprawiających sporty wodne.
(Dz. U. z dnia 7 czerwca 1997 r.)
http://www.abc.com.pl/serwis/du/1997/0358.htm
W związku z tym, że prace nad nową ustawą o sporcie są na finiszu, należy
się spodziewać, że rozporządzenie też ulegnie drobnym zmianom. Ale z
pewnością nie wcześniej niż w przyszłym roku.
> Gdzie leży problem? Użytkownik mojej wypożyczalni odmawia wypożyczania
> sprzetu z uwagi na brak ratowników. Ratowników, Policję wodną - zobaczyć
można
> na jeziorze tylko w okresie wakacyjnym. Bo na ten okres zatrudniam
ratowników
> na kapielisku w ilości + 1, jest nasza motorówka, jest policyjna.
> Ale przecież bardzo dużo osób przyjeżdża i chciałoby korzystać ze sprzetu
> pływającego już od pierwszego, długiego weekendu majowego i jest do końca
> października.
> NIe mówcie że zmienic użytkownika, bo to nie jest takie proste (związanie
> umową, zakres jego obowiązków, umiejętności itp.). A wypożyczalnia to tylko
> jednym z zakresów czynności.
> Chce znaleźć dobre argumenty za tym, by sprzet spokojnie wypożyczać, bez
> organizowania dodatkowego ratowników, o których dość trudno w okresie maj,
> wrzesień, październik - np. tylko w weekendy. I bez obaw natury prawnej.
Klient nasz Pan, a więc jeśli on chce mieć ratownika, to jego prawo. Może
nawet prosić o bułkę z masłem dodawaną do każdego wiosła i potem masaż
wieczorem ;)
Możesz prośby nie zrealizować, ale wtedy ryzykujesz stratą klienta.
W przepisach nie ma nic na temat, a więc jeśli ośrodek obsługujący Twoją
wypożyczalnie ma obawy prawne, to masz szansę ich przekonać. Jeśli
natomiast chodzi o jakieś inne uwarunkowania, to będziesz miał znacznie
trudniej.
> Możecie pomóc ?
Pomogłem ?
pozdr.
> Klient nasz Pan, a więc jeśli on chce mieć ratownika, to jego prawo. Może
> nawet prosić o bułkę z masłem dodawaną do każdego wiosła i potem masaż
> wieczorem ;)
> Możesz prośby nie zrealizować, ale wtedy ryzykujesz stratą klienta.
Mam wrażenie, że nie zrozumiałeś BArtek: tu chyba nie chodzi o klienta,
tylko
o podnajemcę wypożyczalni, albo coś w tym stylu. To jest taka sytuacja,
jakbyś
Ty odmówił Kochanemu Kierownikowi Zakładu prowadzenia zajęć w sali 200, bo
tam
nie ma okien ;-)
A co do przepisów - tak, to jest absurd, ale nie masz racji, że ten absurd
jest niemożliwy: on funkcjonuje w Polsce i gdy tam nie będzie ratownika,
to spoko
może przyjść policja albo jakas kontrola z WOPRu i zawnioskowac o
zamknięcie
wypożyczalni i nawet jakiś mandacik.
--
Ale wypożyczając sprzet na spływ: to wypozyczający zawsze tylko dowozi kajaki
na miejsce startu i odbiera na mecie. Reszta go nie interesuje, bo to
obowiązek organizatora spływu, nawet jeśli spływ jest jednoosobowy. I przecież
moja wypożyczalnia przecież powinna dzialać na takich samych prawach. Przecież
sprzęt wypożycza osoba dorosła, nikt jej nie wciska do kajaku.
>
> Mam wrażenie, że nie zrozumiałeś BArtek: tu chyba nie chodzi o klienta,
> tylko
> o podnajemcę wypożyczalni, albo coś w tym stylu.
ot drobny szczegół
> A co do przepisów - tak, to jest absurd, ale nie masz racji, że ten absurd
> jest niemożliwy: on funkcjonuje w Polsce i gdy tam nie będzie ratownika,
> to spoko
> może przyjść policja albo jakas kontrola z WOPRu i zawnioskowac o
> zamknięcie
> wypożyczalni i nawet jakiś mandacik.
> --
pytam się na jakiej podstawie ? Bo jak walczyć z systemem to ich własną
bronią.
Moim zdaniem masz całkowitą racje i prawo jest po Twojej stronie.
Prowadzący wypożyczalnie nie ma obowiązku zapewnienia ratownika.
Co innego gdyby prowadził kąpielisko.
Przeczytaj dokładnie cytowane przezemnie poprzednio rozporządzenie.
> > Mam wrażenie, że nie zrozumiałeś BArtek: tu chyba nie chodzi o klienta,
> > tylko
> > o podnajemcę wypożyczalni, albo coś w tym stylu.
> ot drobny szczegół
Myślę, że zrozumiałem dobrze. Oczywiście klient klientowi nie jest równy,
i dużemu wolno więcej. Nie zmienia to zasadniczo tego, że "klient nasz
Pan". Operator wypożyczalni i właściciel wypożyczalnych kajaków żyją w
symbiozie. Jeżeli jeden z nich się uprze, to drugi musi ustąpić, albo
przekonać do zmiany zdania.
> > A co do przepisów - tak, to jest absurd, ale nie masz racji, że ten absurd
> > jest niemożliwy: on funkcjonuje w Polsce i gdy tam nie będzie ratownika,
> > to spoko
> > może przyjść policja albo jakas kontrola z WOPRu i zawnioskowac o
> > zamknięcie
> > wypożyczalni i nawet jakiś mandacik.
> > --
> pytam się na jakiej podstawie ? Bo jak walczyć z systemem to ich własną
> bronią.
Dołączam się do pytania. Jacku, jeśli twierdzisz, że policja może
wnioskować o zamknięcie wypożyczalni z powodu braku ratownika, to podaj
podstawę prawną. Moim zdaniem nic takiego nie ma w przepisach.
Wypożyczalnia kajaków to nie jest kąpielisko, a tylko w takim przypadku
mamy wymagania ratowników i szczegółowe przepisy.
Z ciekawostek wspomnę tutaj o nowym projekcie w.w. rozporządzenia z 2007
roku.
http://bip.mswia.gov.pl/portal.php?serwis=bip&dzial=69&id=860&search=172290
Wciąż jest on na etapie projektu (zablokował go nowy projekt ustawy o
sporcie).
Z załączniku piątym znajdziemy szczegółowe przepisy dotyczące wypożyczalni:
§ 5.
1. Do obowiązków właścicieli wypożyczalni sprzętu pływającego, wodnych
przystani i marin
należy:
1) uzyskanie corocznej opinii o sprawności i kompletności urządzeń i
sprzętu od:
a) właściwego terytorialnie dyrektora urzędu żeglugi śródlądowej – w
przypadku
śródlądowych dróg wodnych,
b) właściwej terytorialnie specjalistycznej organizacji ratowniczej
– w przypadku
innych wód śródlądowych,
c) właściwego terytorialnie dyrektora urzędu morskiego – w przypadku
wód
morskich.
2) utrzymywanie sprzętu pływającego zgodnie z wymaganiami bezpieczeństwa i
higieny
użytkowania oraz kontrola sprawności technicznej i kompletności urządzeń i
sprzętu,
2. Każda osoba korzystająca ze sprzętu pływającego powinna korzystać z
kamizelki
ratunkowej.
3. Dzieci do lat 12 mogą korzystać ze sprzętu pływającego tylko pod opieką
i nadzorem osób
pełnoletnich.
pozdr.
> Moim zdaniem masz całkowitą racje i prawo jest po Twojej stronie.
> Prowadzący wypożyczalnie nie ma obowiązku zapewnienia ratownika.
> Co innego gdyby prowadził kąpielisko.
>
> Przeczytaj dokładnie cytowane przezemnie poprzednio rozporządzenie.
Mam wrażenie, że przeczytałem je dokładnie, natomiast Tobie umknął punkt
1 z 17 paragrafu Rozp. Rady Ministrów z dnia 6 maja 1997 r. w sprawie
określenia warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach,
pływających, kąpiących się i uprawiających sporty wodne. (Dz. U. z dnia 7
czerwca 1997 r.)
Jest tam mowa o "odrębnych przepisach" i jak zerkniesz do przywołanego
przeze mnie rozporządzenia http://www.umsl.gov.pl/pliki/zarz3.doc
to może zobaczysz świat w nieco innym świetle. Przeczytaj sobie jeszcze
uważnie to
https://ihlublin.netbip.pl/bip/i.php?option=str_wydz&m=i1525&link=dok_tre&par=222
i zwróć uwagę na tekst: "W 5 wypożyczalniach sprzętu pływającego
zatrudniono pracowników, którzy posiadają nadane przez WOPR uprawnienia
ratowników."
Potem zerknij tu:
http://www.szczecin.kwp.gov.pl/component/content/article/35-garnizon/4504-bezpieczniej-na-jeziorach-
i przeczytaj, że "Ponadto udzielane są instrukcje właścicielom przystani i
wypożyczalni z zakresu przepisów WOPR."
Spróbuj też znaleźć (jest w sieci) przykładowy formularz-protokół służący
WOPRowi do kontroli wypożyczalni - i zobacz, co sprawdzają.
> Myślę, że zrozumiałem dobrze.
Pozostanę przy swoim zdaniu. Podnajemca wypożyczalni nie jest klientem
i pisanie o bułce z masłem i masażu oraz przywoływanie przysłowia
"klient nasz Pan" jakoś niezręcznie zabrzmiało.
> ....Jacku, jeśli twierdzisz, że policja może
> wnioskować o zamknięcie wypożyczalni z powodu braku ratownika....
Bardzo Cię proszę, podaj, gdzie napisałem, że "policja może wnioskować o
zamknięcie".
Nie dyskutuj ze swoim wyobrażeniem o moich poglądach, tylko z poglądami.
A one są takie, że położona na terenie OW nad jeziorem wypożyczalnia
jest przez WOPR i policję traktowana bardziej jak kąpielisko, niż jak
wypożyczalnia
nad Krytynią. I policja,WOPR,PIH będą się czepiać braku ratownika. Pewnie w
sądzie z nimi wygrasz, ale pytanie po ilu latach i za jakie pieniądze.
Mi się to nie podoba, ale taka jest praktyka. I dobrze to sobie
uświadomić, bo sądzę, że nie każdy właściciel OW ma taką naturę, jak Ty ;-)
Woli raczej pilnować interesu, niż jeździć po sądach.
> Z ciekawostek wspomnę tutaj o nowym projekcie
> ....
> 2. Każda osoba korzystająca ze sprzętu pływającego powinna korzystać z
> kamizelki
> ratunkowej.
Cóż - pewne rzeczy się nie zmieniają - np. ignorancja ustawodawcy.
Mało to optymistyczne.
--
> Przeczytaj sobie jeszcze
> uważnie to
> https://ihlublin.netbip.pl/bip/i.php?
option=str_wydz&m=i1525&link=dok_tre&par=222
> i zwróć uwagę na tekst: "W 5 wypożyczalniach sprzętu pływającego
> zatrudniono pracowników, którzy posiadają nadane przez WOPR uprawnienia
> ratowników."
> Potem zerknij tu:
> http://www.szczecin.kwp.gov.pl/component/content/article/35-garnizon/4504-
bezpieczniej-na-jeziorach-
> i przeczytaj, że "Ponadto udzielane są instrukcje właścicielom przystani i
> wypożyczalni z zakresu przepisów WOPR."
ale przepisy WOPR nie sa przepisami prawnymi
> Nie dyskutuj ze swoim wyobrażeniem o moich poglądach, tylko z poglądami.
> A one są takie, że położona na terenie OW nad jeziorem wypożyczalnia
> jest przez WOPR i policję traktowana bardziej jak kąpielisko, niż jak
> wypożyczalnia
> nad Krytynią. I policja,WOPR,PIH będą się czepiać braku ratownika.
To jest właśnie powodem mojego dylematu i obaw mego kierownika ośrodka.
Zwrócę tylko uwagę, iż wypożyczalnia jest ogólnie dostępna, publiczna można
tak rzec, a nie dla OW (jak to często również ma miejsce).
A propo używania kamizelki ratunkowej - regulamin wypożyczalni akurat tą
kwestię ładnie określa.
> b) właściwej terytorialnie specjalistycznej organizacji ratowniczej
> – w przypadku innych wód śródlądowych,
te warunki zarówno spełnia WOPR, jak i OSP czy PSP posiadające sekcję
Ratownictwa Wodnego.
pozdr.
- kąpielisko tak,
- wypożyczalnia w ośrodku wypoczynkowym - ratownik tak, bo wchodzi to w
zakres "organizacji" wczasów. A szczególnie, bezwarunkowo jeśli korzystanie ze
sprzętu wodnego jest wliczone w cenę pobytu, bo tu nie ma wątpliwości kto jest
organizatorem.
- niezalezna wypożyczalnia od ośrodka - jesteśmy wolni od konieczności
posiadania ratownika ? Na to wychodzi że tak.
pozdr. o.N.
A ja mam wrażenie, że zamiast analizować przepisy, wyszukujesz w sieci
teksty, które udowadniają Twoją tezę. Opierajmy się na prawniczych
źródłach, a nie na jakiś interpretacjach, regulaminach, czy sprawozdaniach.
> > ....Jacku, jeśli twierdzisz, że policja może
> > wnioskować o zamknięcie wypożyczalni z powodu braku ratownika....
>
> Bardzo Cię proszę, podaj, gdzie napisałem, że "policja może wnioskować o
> zamknięcie".
> Nie dyskutuj ze swoim wyobrażeniem o moich poglądach, tylko z poglądami.
Dlaczego mnie atakujesz, zamiast sprawdzić co napisałeś w poprzednim
liście.
"""
.. gdy tam nie będzie ratownika, to spoko może przyjść policja albo jakas
kontrola z WOPRu i zawnioskowac o zamknięcie wypożyczalni i nawet jakiś
mandacik. ...
"""
> A one są takie, że położona na terenie OW nad jeziorem wypożyczalnia
> jest przez WOPR i policję traktowana bardziej jak kąpielisko, niż jak
> wypożyczalnia
> nad Krytynią. I policja,WOPR,PIH będą się czepiać braku ratownika. Pewnie w
> sądzie z nimi wygrasz, ale pytanie po ilu latach i za jakie pieniądze.
> Mi się to nie podoba, ale taka jest praktyka. I dobrze to sobie
> uświadomić, bo sądzę, że nie każdy właściciel OW ma taką naturę, jak Ty ;-)
> Woli raczej pilnować interesu, niż jeździć po sądach.
Zgadzam się, że jeśli ktoś jednocześnie prowadzi wypożyczalnie i
kąpielisko, to może mieć problem z rozdzieleniem wymagań dotyczących tych
dwóch rzeczy. Nadal jednak twierdzę, że jest to możliwe, jeśli wyraźnie
zaznaczymy, że kąpielisko jest zamknięte.
> > Z ciekawostek wspomnę tutaj o nowym projekcie
> > ....
> > 2. Każda osoba korzystająca ze sprzętu pływającego powinna korzystać z
> > kamizelki
> > ratunkowej.
>
> Cóż - pewne rzeczy się nie zmieniają - np. ignorancja ustawodawcy.
> Mało to optymistyczne.
Może nadszedł czas na kolejną inicjatywę w ramach FOK? Warto by było
uświadomić prawodawców, że kamizelka ratunkowa w kajaku to jakaś wielka
pomyłka.
pozdr.
Z całą pewnością.
> - wypożyczalnia w ośrodku wypoczynkowym - ratownik tak, bo wchodzi to w
> zakres "organizacji" wczasów. A szczególnie, bezwarunkowo jeśli korzystanie
ze
> sprzętu wodnego jest wliczone w cenę pobytu, bo tu nie ma wątpliwości kto
jest
> organizatorem.
Moim zdaniem nie na znaczenia, to czy kajaki są w cenie, czy też nie.
Znaczenie może mieć tylko to, czy wypożyczalnia jest na terenie
kąpieliska. Wtedy kontrola może mieć lekki problem z rozdzieleniem co jest
wypożyczalnią, a co kąpieliskiem. Chciaż jak napisała Gośka, w jej
przypadku kontrole nie miały takich wątpliwości.
> - niezalezna wypożyczalnia od ośrodka - jesteśmy wolni od konieczności
> posiadania ratownika ? Na to wychodzi że tak.
A są przepisy, które mówią, że ośrodek nad wodą musi mieć ratownika, nawet
jeśli nie ma tam kąpieliska? Moim zdaniem to jakaś wielka nadgorliwość.
pozdr.
I to jest głos kończący teoretyczną dyskusję pomiędzy mną, a Jackiem.
Brawo Gośka ! :)
pozdr.
> A ja mam wrażenie, że zamiast analizować przepisy, wyszukujesz w sieci
> teksty, które udowadniają Twoją tezę. Opierajmy się na prawniczych
> źródłach, a nie na jakiś interpretacjach, regulaminach, czy sprawozdaniach.
Wiem, jaka jest praktyka. A ona jest taka, że często kontrolerzy czepiają
się braku ratownika w wypożyczalni, która funkcjonuje obok kąpieliska.
Z tego zresztą wzięły się wątpliwości podniesione w piśmie inicjującym
ten wątek.
> Dlaczego mnie atakujesz, zamiast sprawdzić co napisałeś w poprzednim
> liście.
Użyłem złego sformułowania.
> .... Warto by było
> uświadomić prawodawców, że kamizelka ratunkowa w kajaku to jakaś wielka
> pomyłka.
Warto byłoby odróżniać kamizelkę ratunkową od asekuracyjnej. Zwłaszcza,
jak się ma ambicje ustalania norm szkoleniowych.
--
Zachowujesz się jak gość, który widząc czarną krowę krzyczy: "O! Wszystkie
krowy są czarne!"
--
a mo�esz rzuci� tymi przepisami ? np. nr akt�w prawnych wraz z konkretnym
art. ? lub fotk� tego wyci�gu? to u�atwi mi spraw�.
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Pozdrawiam
Maciek
> Trzeba rozróżnić wypożyczalnię od firmy wypożyczającej.
A w jaki sposób? Firma wypożyczająca to firma prowadząca wypożyczalnię
kajaków, wypożyczalnia kajaków jest prowadzona przez firmę
wypożyczającą. Jakieś dodatkowe uwarunkowania?
--
spp
Panowie, tworzycie jakąś paranoje, a potem staracie się ją zrozumieć. Po
co to wszystko? Przecież sprawa jest prosta, wypożyczalnia NIE JEST
kąpieliskiem. Wypożyczalnia może być 10 metrów, ale równie dobrze 10km od
wody. Dystans nie ma znaczenia, bo od momentu wyjścia z wypożyczalni
klient odpowiada sam za siebie.
Problem jest tylko wtedy jeśli wypożyczalnia i kąpielisko stanowią
jedność. Ale wtedy najczęściej sam ratownik obsługuje wypożyczanie
kajaków, a więc chcąc nie chcąc jest na miejscu.
pozdr.
> Panowie, tworzycie jakąś paranoje, a potem staracie się ją zrozumieć. Po
> co to wszystko? Przecież sprawa jest prosta, wypożyczalnia NIE JEST
> kąpieliskiem. Wypożyczalnia może być 10 metrów, ale równie dobrze 10km od
> wody. Dystans nie ma znaczenia, bo od momentu wyjścia z wypożyczalni
> klient odpowiada sam za siebie.
>
> Problem jest tylko wtedy jeśli wypożyczalnia i kąpielisko stanowią
> jedność. Ale wtedy najczęściej sam ratownik obsługuje wypożyczanie
> kajaków, a więc chcąc nie chcąc jest na miejscu.
Bartoszu, nie daj Boże ratownikowi żeby ktoś mu się podtopił na
kąpielisku, a on w tym czasie zajmował się wydawaniem kajaków,
kamizelek, wioseł itp.
Ratownik _nie może_ mieć w zakresie obowiązków niczego innego jak
pilnowanie bezpieczeństwa korzystających z kąpieliska. Żadne
wypożyczanie kajaków, kręcenie waty cukrowej ani nic innego co mogłoby
odciągać jego uwagę od kąpiących się. Jak ratownik daje sobie wcisnąć
inne obowiązki, to potem, w razie problemów, pan prokurator pięknie mu
jego błąd wyłoży. Wystarczy spanikowana matka, której malec zachłysnął
się wodą, a ratownik w tym czasie wydawał kapoki.
Zresztą. Mamy taki deficyt ratowników WOPR (przynajmniej w moim
regionie), że każdy z nich to panisko i to on dyktuje warunki. Żaden
doświadczony i świadomy ratownik nie da sobie wcisnąć wypożyczalni. No
chyba, że ma w tym intere$, ale wtedy właściciel sprzętu dostanie
mniejszą kasę :)
Pozdrawiam
Maciek
A kiedy kąpielisko stanowi jedność z wypożyczalnią ?
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
A zatem Bartoszu, problem pozostaje nierozstrzygnięty. Kiedy
wypożyczalnia sprzętu zaczyna podlegać kontroli WOPR i musi mieć koło,
wieżyczkę i regulamin? Czy decyduje tu usytuowanie nad wodą, a jeżeli
tak to do jakiej odległości? 25 m? 50 m? 150 m? 500 m? 1000 m?
Tylko proszę Was (FOK) nie piszcie żadnych pytań do żadnych komisji i
nie próbujcie na własną rękę zainteresować tematem jakiegoś posła, bo
nie daj Boże Wam wyjdzie.
Pozdrawiam
Maciek
>> A kiedy kąpielisko stanowi jedność z wypożyczalnią ?
>>
> O! Toż to właśnie to! Zapomniałem dopisać wcześniej i teraz dopisuję się
> do postu nuroslawa. Nie ma organizacyjnej i prawnej możliwości
> połączenia kąpieliska i wypożyczalni.
Tak?
Kąpielisko i położona przy nim wypożyczalnia prowadzone np. przez
dowolny ośrodek sportu jest 'organizacyjnie i prawnie' połączeniem
kąpieliska i wypożyczalni czy też nie? ;)
--
spp
pozdr. o.N.