Chce sobie kupić pierwszy własny kajak, najbardziej podobają mi się kajaki
Eskimo dotąd pływałem Cerro który niestety za bardzo pcha wodę.
Pływał będę głównie po zwałkach może raz, 2 razy w roku uda mi się wybrać
na prawdziwą górską rzekę.
Co polecacie z tej dwójki i dlaczego?
dodam że ważę ok 100 kg mam 197 cm wzrostu więc w nic mniejszego raczej
nie wejdę.
Wizualnie najbardziej podoba mi się salto, co oczywiscie nie znaczy że
dobrze pływa...
Z góry dzięki za jakąś odpowiedź (nawet jeśli będzie to link do podobnego
tematu, szukałem ale nie znalazłem-może źle szukałem;-)
najlepiej w miarę szybko, bo kajak chciałbym kupić w tę albo przyszłą
niedzielę - mam dość pływania na pożyczonym SOLO(nie wiem jakiej firmy)
--
---------------
Pozdro
.utr1
> popatrz dwa wątki wyżej.
>
Chodzi Ci o temat żelazny vs Eskimo? Bo to raczej o wyborze firmy traktuję
, a mnie interesuje wybór konkretnego modelu:-)
No chyba że niedoczytałem jakiejś ważnej wiadomości w tamtym wątku to
prześlij mi link poproszę.
pozdrawiam
--
---------------
Pozdro
.utr1
--
---------------
Pozdro
.utr1
Jeśli uważasz, że Cerro pcha wodę, to Salto może Cię rozczarować, bo ono
też raczej jej nie tnie. I Salto i Diablo są od Cerro mniejsze - przy
Twojej
wadze będą zapewne mniej komfortowe i wolniejsze.
Najlepszy będzie Dagger Green-Boat ;-)
http://www.dagger.com/product/index/product_homepage/whitewater/green_boat/the_green_boat/
--
358 cm to nieporozumienie, na rzeczki którymi pływam, co najmniej 58 cm za
długi:)
Cerro było ok- ale chciałbym coś mniejszego :)
Diablo wg mnie lepiej przecina wode niż cerro, mimo że jest krotsze.
pływałem też prionem chopperem ten był bardzo fajny, ma jednak 2 minusy:
cena (eskimo są dużo tańszę) i niestety nie można położyć się tak do tyłu
jak w eskimo- to ich największa zaleta(tata jest ode mnie 20cm niższy ma
piranie a ja w cerro jestem w stanie przepłynąć pod niższymi przeskodami;-)
>
http://www.dagger.com/product/index/product_homepage/whitewater/green_boat/the_green_boat/
>
> 358 cm to nieporozumienie, na rzeczki którymi pływam, co najmniej 58 cm za
> długi:)
> Cerro było ok- ale chciałbym coś mniejszego :)
>
Tu nie masz wiele do ugrania. Im krótszy kajak tym więcej pcha wody i
kształt tu jest mało istotny. Przy swojej wadze w 3metrowym kajaku zawsze
będziesz płyną pod własna górkę.
Na trochę dodatkowej długości nie warto się obrażać, przy odrobinie wprawy
przeszkadza mniej niż by się można spodziewać, a płynie się dużo łatwiej.
Problem tylko w tym że wybór w dłuższych łódkach słaby. Do Green Boat'a
dodałbym:
http://shanesliquidlogic.blogspot.com/2009/11/green-race-is-comingso-lets-make-new.html
http://www.liquidlogickayaks.com/REMIX_XP10.cfm
Jetem przekonany że gdyby te łódki były dostępne w Polsce w rozsądnej
cenie, to odebrały by większość zwolenników Diablo.
Malutki
www.hobbo.net
Bałbym się o kogoś, kto chciałby sobie kupić zaparcie.
Salto Evo to nie jest kajak na zwałki (d. "rzeki nizinne").
Chyba, że ktoś się lubi katować.
--
Kupię pewnie któregoś z tej 2ki najwyżej za rok sprzedam i kupie Prjona
Choopera, lub coś innego 3 metrowego(Jak kupię nie omieszkam się pochwalić
i opisać jak się zachowuję)
Co do licytacji w allegro salto- obserwuję ją i może w czwartek o nie
powalczę...
Zapraszam wszystkich jeszcze na stroną splywy.bydgoszcz.pl- to ekipa z
którą pływam.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH
PS Fajne forum będę je odwiedzać regularnie
Po co czekać: tu masz Choppera od ręki za jakieś 1600 PLN
http://www.kanubox.de/kanubox/index.php?method=showdetails&list=advertisement&rollid=2863&fromfromlist=classifiedscategory&fromfrommethod=showhtmllist&fromfromid=17
--
Wolę najpierw spróbować eskimo, bo mi się podobają, poza tym ani Salto ani
Diablo nie pływałem,a Chopperem tak. Stąd też pytanie na początku Diablo
czy Salto, a nie jaki kajak najlepszy na zwałki. Gdybym zastanawiał się
nad jeszcze innymi kajakami to na pewno wziąłbym jakąś piranie pod uwagę,
berta żelazny i prijona choppera.
Pozdrawiam!
J ty to zawsze coś fajnego wynajdziesz. Szkoda że ciut za długi ale po za
tym wygląda zwałkowo.
Ten jest super tylko ta długość.
> http://www.liquidlogickayaks.com/REMIX_XP10.cfm
Ten troszkę za mało bananowaty i dziób za słabo powdinięty ale fajny.
> Jetem przekonany że gdyby te łódki były dostępne w Polsce w rozsądnej
> cenie, to odebrały by większość zwolenników Diablo.
I tak, i nie. Ja nie twierdzę że nie można pływać zwałek długimi kajakami.
Sam pływałem Rainbowem Oasisem i się dało i nawet nieźle szło ,tylko takim
długasem nie odwrócisz się na wąskiej rzece i nie zrobisz np żółwika na
grubym pniu.
Teraz mam Cerro i jest ok. Może jeszcze zobaczę jak się sprawi diablo.
Właśnie ważny wątek,teraz pływam wypożyczonym kajakiem i nie zrobię
żółwika, mój kuzyn ma diablo i robi, tata ma jakąś piranie(3.1m) też 0
problemu koledzy mają cerro i choppera i też dają radę. a na kajaku 3.5m z
bagażem z tyłu 0 szans :)
Mam Eskimo Salto (2001 pierwsz ejakie wyprodukowali) i pywalem Salto
Evolution (ostatnim) Obydwa sa super jako kajaki gorskie obawiam sie ze na
zwalki moga byc troszeczke za krotkie nie zawsze krotki kajak na zwalkach
jest najlepszy czasem potrzebujesz dluzszego rzeby pokonac zwalone drzewo
a Salto tu przegra z Diablo. Ale sa sytuacje w ktorych krutrzy kajak sie
bardzeij przyda jednak Diablo jest na tyle krotki, ze go i tak prawie
szedzie przecisniesz podejrzewam ze jak gdzies Diablo nie przecisniesz to
Salto tez nie przejdzie.
Dlatego uwarzam ze warto kupis Diablo ja tez jako kolejny kajak kupuje
Diablo z przeznaczeniem na zwalki.
Kiedyś pływało się górskie rzeki na Taifunach i Canyonach.
Canyony były niewiele krótsze od Grinbołtów, a Taifuny sporo
dłuższe i - zapewniam Cię - dało się tym spokojnie manewrować
na rzekach, które były _znacznie_ trudniejsze technicznie,
niż najtrudniejsza zwałka.
Moim zdaniem spokojnie poradzisz sobie na nizinnej rzece
takim kajakiem, a znacznie większa szybkość łódki zwróci
z nawiązką większy nieco wysiłek przy manewrowaniu.
Chyba, że ktoś pływa rzeki w poprzek (cross-river ;-).
Wtedy rzeczywiście lepszy kajak krótszy, bo łatwiej się
go nosi.
--
Niestety nie znam ale znam kogoś kto może go znać, bo też jest kajakarzem
z Brodnicy
Dzięki za merytoryczną wypowiedź post wyżej :-)
Jak możesz to mnie z nim skontaktuj zadzwonienie na komórkę do niego jest
za prostym wyjściem. Tak będzie bardziej zaskoczony.
Niestety nie mam komórki (Krzycha z Brodnicy) ale pewnie będę się z nim
widział na spływie za tydzień na spływie Brdą to się spytam go czy zna
Twojego kolegę:)