Pozdrawiam Andrzej
kontak maeil:gol...@goldapa.pl
>
My poszliśmy inną drogą. Wykorzystaliśmy standardową przyczepę z
Niewiadowa (modelu nie pamiętam - taka dość mała), do której
skonstruowaliśmy stalowy stelaż. Sama przeróbka przyczepy to
przedłużenie dyszla. Przyczepa normalnie może wozić inne rzeczy, a w
miarę potrzeby błyskawicznie można było zamontować stelaż pod kajaki.
Woziliśmy w ten sposób sprzęt (maksymalnie 8 dwójek) przez parę lat po
całej Polsce (i całkiem sporym kawałku krajów ościennych) bez żadnych
problemów. Zdemontowany stelaż może robić za stojak na kajaki.
Obecnie preferuję wożenie kajaków na dachu auta.
--
maryjan
"Właściwie nie ma nic nadzwyczajnego w spożywaniu owocu,
ani w nim samym"
SBB, Memento z banalnym tryptykiem