Mialem taki kajak ;-), ojcowizna.
Niestety nie moge nic pewnego ci odpowiedziec, poza tym, ze z duza doza
prawdopodobienstwa jest to faktycznie produkcja przedwojenna. Przynajmniej
Ojciec tak twierdzi, ale u nas byl tylko jakies 30 lat, a ojciec nabyl go z
pewnej wypozyczalni przy zakladowej jako taki do kasacji.
Jest taki polski film pt "Kasztelanka" z Kryszakiem. Akcja dzieje sie przed
wojna, Kryszak daje skladaczkiem po Narwi do Warszawy, po drodze zabiera pewna
panne, przez ktora przezywa straszne meczarnie (takie to byly chyba czasy
wtedy ;-). Wracajac do kajaka, to chyba nie byl Pelikan 1, najwyrazniej jakis
powojenny rekwizyt.
Tak a propos, sprzedalem Pelikana kilka miesiecy temu, mozna by powiedziec ze
korespondencyjnie, czlowiek, co go nabyl (z Krakowa) mial mi dac info zwrotne,
czy zaluje, czy nabyl kota w worku, w sensie przeplacil, czy tez zrobil lub
robi kajaczek i bedzie nim plywal i sie nim cieszyl. Ja namiary zgubilem,
chlopie, jak czytujesz liste czasami, daj mi cynk, bo mnie ciekawosc trawi ;-
))).
pzdr, M
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Witaj Macku!
To ja jestem tym człekiem co nabył od ciebie Pelikana.Ze stanu technicznego
jestem zadowolony,nie miałem okazji nim pływac bo wymaga małego remontu,a z
braku czasu odkładam to na przyszły rok.
Jak wypłyne to napewno dam ci znac na priwa.
A wracajac do tego modelu to doszły mnie rownież słuchy że jest taki w
muzeum techniki w wawie.Jak zawitam kiedys do stolicy to muszę tam
zagladnac.
Pozdrawiam.
Dziadzio
jur...@interia.pl
Ha! A jednak!!!
Ze stanu technicznego
> jestem zadowolony,nie miałem okazji nim pływac bo wymaga małego remontu,a z
> braku czasu odkładam to na przyszły rok.
> Jak wypłyne to napewno dam ci znac na priwa.
Ciesze sie bardzo, ze nie jestes rozczarowany, widze, ze trafil w dobre rece,
co bylo moim celem. Jak chcesz, moge ci podeslac kilka jego fotek, mialbys na
pamiatke, jak by probne wodowanie mialo okazac sie ostatnim ;-))
Do muzeum techniki przejde sie i ja zatem ;-). Faktycznie powinny tam byc
interesujace cie informacje.
Pozdrawiam, Maciek
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Albo zadzwoń do Muzeum Wisły w Tczewie 58-5310705 od 10 do 15.30
tam chyba widziałem PELIKANA.
Pzdr G-Y
Wedle mojego taty Pelikan byl powojennym produktem fabryki, ktora przed wojna posiadal model pod nazwa Piast.
A ile takich zabytkow (skladanych lub nie) plywa jeszcze po naszych wodach?
Moze ktos ma takie zabytki, a moze warto jakies zrekonstruowac?
Tak dzieje sie np. w przypadku samolotow, moze by warto i w naszym kawalku rzeczywistosci?
To sa dopiero kajaki z dusza.
Temat swoja droga niezwykle ciekawy - polskich konstrukcji kajakow.
Nie pamietam - jest jakies opracowanie na ten temat?
Bo, np. skad (i kiedy) sie wziela niepodzielnie nam krolujaca augustowska "trumna"?
Chetnie bym cos poczytal - napiszcie co.
Piotr Kaliszek
fa...@kajak.org.pl
+48 602 79 44 46
Warszawka City
>> Jest taki polski film pt "Kasztelanka" z Kryszakiem. Akcja dzieje sie
>przed
>> wojna, Kryszak daje skladaczkiem po Narwi do Warszawy, po drodze zabiera
>pewna
>> panne, przez ktora przezywa straszne meczarnie (takie to byly chyba czasy
>> wtedy ;-). Wracajac do kajaka, to chyba nie byl Pelikan 1, najwyrazniej
>jakis
>> powojenny rekwizyt.
"Kasztelanka" pochodzi z tomu opowiadan Igora Newerlego "Za Opiwarda za Siodma
Rzeka ..." - literacki opis kajakowych wypraw autora glownie w czasach
przedwojennych, a takze w czasie wojny i tuz po wojnie. Plywal na skladakach,
ale chyba nigdzie nie wspomnial producenta. Jedna z moich ulubionych ksiazek jako
ze przez ~20 kat plywalem na Neptunach po polskich rzekach i nie tylko .
Obecnie od 15 lat w Kolorado (troche inny rodzaj wioslowania ...)