Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Kanu i wiosło

43 views
Skip to first unread message

Nuroslaw

unread,
Mar 28, 2006, 6:53:28 AM3/28/06
to
Witam.
to znowu ja :)

Decyzja zapadła, będzie kanu. Teraz problem z rodzajem wiosła. czy jest sens
zaprzątać sobie głowę teraz, czy kupić uniewersalne (jeżeli takie są pagaje).
Wiem że mam dobrac do swojego wzrostu. no ale, kanu jeszcze nie ma, a ja nie
wiem czy wygodniej będzie mi wiosłować klęcząc czy siedząc a to chyba robi
różnice . zawsze to parę centymetrów różnicy. no i jaki kształ na rzeki i
jeziora. i strumienie.

pozdr. Nuroslaw

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Bestya

unread,
Mar 28, 2006, 9:55:19 AM3/28/06
to
Nuroslaw wrote:

>Witam.
>to znowu ja :)
>
>Decyzja zapadła, będzie kanu. Teraz problem z rodzajem wiosła. czy jest sens
>zaprzątać sobie głowę teraz, czy kupić uniewersalne (jeżeli takie są pagaje).
>Wiem że mam dobrac do swojego wzrostu. no ale, kanu jeszcze nie ma, a ja nie
>wiem czy wygodniej będzie mi wiosłować klęcząc czy siedząc a to chyba robi
>różnice . zawsze to parę centymetrów różnicy. no i jaki kształ na rzeki i
>jeziora. i strumienie.
>
>pozdr. Nuroslaw
>
>
>

zwyczajowo sternik ma dłuższy pagaj.
kup sobie taki uniwersalny polietylenowy, akurat sięgający pod brode.
Jeżeli chcesz luksus drewienko, to koniecznie z okuciem ( nie bedziem
miał problemów z ropadającym się piórem i nie bedzie szkoda odpychać się
od dna i drzew )
nie wiem jak twoje zaawansowanie w sztuce wiosłowania, ale razej jesteś
początkujący, więc doskonały będzie pagaj uniwersalny.
jak nauczysz się kilku stylów zawiosłowań, to sam sobie dobierzesz pagaj
( już taki z wypasem)
B.

Grzechotnik

unread,
Mar 28, 2006, 1:13:14 PM3/28/06
to

Użytkownik "Bestya" <bes...@vp.pl> napisał w wiadomości
news:e0biod$fga$1...@news.onet.pl...
Nuroslaw wrote:

> zwyczajowo sternik ma dłuższy pagaj.
> kup sobie taki uniwersalny polietylenowy, akurat sięgający pod brode.
> Jeżeli chcesz luksus drewienko, to koniecznie z okuciem ( nie bedziem
> miał problemów z ropadającym się piórem i nie bedzie szkoda odpychać się
> od dna i drzew )

Albo taki gdzie dolny rant jest z drzewa żelaznego, jeszcze lepsze niż
okucie. No i masa im lżejsze tym lepiej. Na początek najlepiej wziąść pagaj
zbliżony kształtem do tych jakie używa się na zawodach. Mi tam plastikowy
pagaj do kanu nie podchodzi więc wolę drewniane, plastikiem lodu nie porąbie
a swoim tak :-)

G

Bestya

unread,
Mar 28, 2006, 2:05:18 PM3/28/06
to
Grzechotnik wrote:

>Użytkownik "Bestya" <bes...@vp.pl> napisał w wiadomości
>news:e0biod$fga$1...@news.onet.pl...
>Nuroslaw wrote:
>
>
>
>>zwyczajowo sternik ma dłuższy pagaj.
>>kup sobie taki uniwersalny polietylenowy, akurat sięgający pod brode.
>>Jeżeli chcesz luksus drewienko, to koniecznie z okuciem ( nie bedziem
>>miał problemów z ropadającym się piórem i nie bedzie szkoda odpychać się
>>od dna i drzew )
>>
>>
>
>Albo taki gdzie dolny rant jest z drzewa żelaznego, jeszcze lepsze niż
>
>

A ty tak poważnie, czy dla żartu ? :)
jeśli poważnie , to powiedz gdzie można zanabyć taki pagaj ( bo z
okuciem też problem coś dostać, u szmaglińskiego na super zamówienie )
osobiście widzialem patenty że dolna część pióra była wzmacznina
lakierem żywicą piaskiem i czymś jeszcze, ale o drewnie żelaznym nie
słyszałem.
B.

Jacek Maciejewski

unread,
Mar 28, 2006, 2:30:16 PM3/28/06
to
Oto co Grzechotnik napisał:

> Albo taki gdzie dolny rant jest z drzewa żelaznego

Masz jakiś namiar na gotowca? :) Po tym sezonie albo będę musiał
kupić nowe albo coś zrobić sam.
--
Jacek

Radek Wasilewski

unread,
Mar 29, 2006, 1:28:26 AM3/29/06
to
Wioslo do kanu.
Zaczne od ksztaltu piora. Sam osobisice polecam klasyczne ksztalty pior.
Najbardziej odpowiedni to bedzie "ogon bobra". Wiem, ze zaraz pojawia sie
posty, ze za dlugie, ze kiepsko sie macha na plytkich wodach itd. To jest
kwestia przyzwyczajenie. Boberek idealnie sie nadaje do wioslowania z pradem
rzeki jak i pod prad!, nie mowiac juz o plywaniu po jeziorkach. Pioro
powinno byc zabezpieczone zywica epoksydowa a koniec piora dodatkowo
wzmocniony tkanina. Najlepiej by bylo nadlane na krawedzi piora. Drazek,
najlepiej o przekroju elipsy/jajka. Dlugosc drazka jest uzalezniona od
dlugosci ramienia, modelu kanu, wyskosci podwieszonych lawek. Ustawiamy sie
przed lustrem, bierzemy kij od szczotki, unosimy go nad glowe, tak by
ramiona z przedramieniem tworzylo kat prosty i otrzymujemy dlugosc drazka.
Dodajemy okolo 5 cm jezeli to ma byc wioslo dla sternika. Wiem, ze wiekszosc
z Was powie ze wioslo jest za dlugie i niewygodne, ale wioslujac stylem
dlugim J idealnie sie do tego nadaje, latwiej jest sie "przyciagnac" i
podeprzec. Zas jezeli chodzi o uchwyt to Krzysiek Dropu powie ze tylko T, ja
zas ze gruszka. Jest bardzo wygodnym uchwytem do roznych technik wioslowania
(np. "indianski" - przy uchwycie T trudne do wykonania). Cale wioslo powinno
byc dobrze wywazone, tak by trzymajac wioslo bardzo lekko przewazalo na
czesc piora a idealem jest by bylo w idealne rownowadze, ale to nie przy
Boberku. To tak na szybkiego.

Pozdrawiam Radek


krzysdro...@poczta.onet.pl

unread,
Mar 29, 2006, 2:34:47 AM3/29/06
to

> Zaczne od ksztaltu piora. Sam osobisice polecam klasyczne ksztalty pior.
> Najbardziej odpowiedni to bedzie "ogon bobra". Wiem, ze zaraz pojawia sie
> posty, ze za dlugie, ze kiepsko sie macha na plytkich wodach itd.
Radek, no popatrz jak Ty dobrze wiesz;) Oczywiscie, ze klasyczne sa za dlugie,
za waskie i "ostro" zakonczone i wbijaja sie dno przy odpychaniu i do tego nie
da sie przyzwyczaic:)

> Boberek idealnie sie nadaje do wioslowania z pradem
> rzeki

Jak kazda deska.

> nie mowiac juz o plywaniu po jeziorkach.

No na jeziorku to taaa, tylko ze jeziorko sie zaraz konczy i zaczyna sie
bagienny wyplyw, a potem plyciutko do nastepnego jezioka i sie mozna zbobrowac
na amen. Jak chodzi o klasyczne kształty pior to polecam sugar island.

> Drazek,
> najlepiej o przekroju elipsy/jajka.

A mi sie zle wiosluje owalami, przy bardziej finezjnych manewrach owal
przeszkadza. Kolo jest idealna figura.

>Dlugosc drazka jest uzalezniona od
> dlugosci ramienia, modelu kanu, wyskosci podwieszonych lawek. Ustawiamy sie
> przed lustrem, bierzemy kij od szczotki, unosimy go nad glowe, tak by
> ramiona z przedramieniem tworzylo kat prosty i otrzymujemy dlugosc drazka.
> Dodajemy okolo 5 cm jezeli to ma byc wioslo dla sternika.

Z tym dluzsym wioslem dla sternika to przesad. Zazwyczaj sternik ma dluzsze
wioslo bo jest wiekszy. Jak plywam w Edkiem Bartkowiakiem to siedze na szlaku,
bo jestem lzejszy, ale rownoczesnie mam dluzsze wioslo bo jestem wyzszy:)
Tak ze nie dodawalbym sobie tych 5cm na drazku, z tytułu "sternik".

>Wiem, ze wiekszosc
> z Was powie ze wioslo jest za dlugie i niewygodne, ale wioslujac stylem
> dlugim J idealnie sie do tego nadaje, latwiej jest sie "przyciagnac" i
> podeprzec.

A dyc prowda! Tylko zwazyc trzeba, ze przy wielkich oporach wiatru krotkie
wioselko czyni kanadyjkarza bardziej aerodynamicznym i plynie sie lepiej - nie
teoryzuje, sprawdzone w boju. Ale oczywiscie w "normalnych" warunkach dluzsze
rulez.

>Zas jezeli chodzi o uchwyt to Krzysiek Dropu powie ze tylko T,

Potrzymuje!

> zas ze gruszka. Jest bardzo wygodnym uchwytem do roznych technik wioslowania
> (np. "indianski" - przy uchwycie T trudne do wykonania).

Radku w Polsce nie ma Indian (no... bywaja w Zielonej Gorze na Winobraniu).

dropiu

malutki

unread,
Mar 29, 2006, 3:23:40 AM3/29/06
to
Jacek Maciejewski napisał(a):

Taśma diolenowa, np. taka
http://www.havel-composites.com/index0.php?page=shop&part=p&style=detail&did=494&pls=0&category=92&wherestring=
nasączona epoksydem i nalepiona na krawędź pióra daje bardzo dobre
wzmocnienie. Widziałem nawet pióra oklejone nią dookoła.

Malutki
www.hobbo.net

Grzechotnik

unread,
Mar 29, 2006, 3:51:36 AM3/29/06
to

Użytkownik "Jacek Maciejewski" <jacmac...@go2.pl> napisał w wiadomości
news:q6r4ntcs...@irish.pl...

Ja je kupowałem włąśnie od Szmaglińskiego, mają już dwa lata i są ciągle
świetne, rant bez wiekszych uszkodzeń, obtarł się i zaokraglił tylko
minimalnie na rogach. Powierzchnia pióra w okolicy 760-800 cm2, waga jakieś
70 deko, drążek lekki owal, uchwyt T. Drążek o ile pamiętam to świerk
górski, pióro to od środka świerk, potem symetrycznie na obie strony, pasy z
machoniu, pasy z jesionu, i pasy ze świerku, a dolny rant to drzewo żelazne.
Płaciłem 150 zł za dwa.
Są na stronie Szmaglińskiego http://www.wiosla.pl/index.php/oferta/id,8/ pod
nazwą TATANKA, a nienajlepsza fotka rantu mojego po półtorarocznym
użytkowaniu, rabaniu lodu, pływaniu po płyciznach z kamieniami, odpychaniu
się od dna no ogólnie traktowaniu brutalnym jest tu:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/gnd6bstu23qd1l7u.html

Grzechotnik

Bestya

unread,
Mar 29, 2006, 10:16:26 AM3/29/06
to
Radek Wasilewski wrote:

> To tak na szybkiego.
>
>Pozdrawiam Radek
>
>
>
>

To tak na szybkiego, jedź teraz do kolegi co świezo kupi kanadyjkę,
świezo kupi pagaj
i pokaż i naucz kolegi techniki wiosłowania :-)
wszystko fajnie jak się coś umie....
B.

Radek Wasilewski

unread,
Mar 30, 2006, 1:47:38 AM3/30/06
to
Widzisz, caly problem jest w tym, by pokazac poczatkujacej osobie, ze
istnieja rozne modele kanu, techniki wioslowania nie mowiac o wioslach.
Prawidlowe pociagniecie piorem w wodzie juz jest problemem. Jezeli nie powie
sie czlowiekowi, ze kciuk powinien byc skierowany do dolu podczas
wykonywania J, to nauczy sie inaczej i bedzie moim zdaniem kiszka.
Czy ja bronie komus przyjechac do mnie i pokazac mu (poplywac z czlowiekiem)
jak powinno sie wioslowac i wykonywac podstawowe manewry na kanu. Dla
chcacego nic trudnego. Nauka wioslowania to jak nauka jazdy na rowerze.
Rozni sa nuaczyciele, ale efekt jest zawsze ten sam.
Zreszta, a Ty sam wsiadles do lodki i od razu umiales wioslowac. Nie znam
takiej osoby. Sam przeanalizowalem kilka filmow Billa Masona o wioslowaniu i
cwiczylem. Bez plywania nie dojdzie nikt do dobrej techniki.
Jak kolega kupi kanu, kupi wioslo i poplywa troche to nabierze wprawy. Jak
bedzie ciekawy jak powinno sie wioslowac to siegnie go lektury (np. tekst
Krzyska w Wiosle lub na stronie kajak.org.pl). Jak bedzie bardziej ambitny
to poszuka filmow. Moze byc tak, ze bedzie wioslowal tak jak jemu jest
wygodnie, bez tej calej klasyki wioslowania.

Radek


Bestya

unread,
Mar 30, 2006, 12:02:00 PM3/30/06
to
Radek Wasilewski wrote:

>Widzisz, caly problem jest w tym, by pokazac poczatkujacej osobie, ze
>istnieja rozne modele kanu, techniki wioslowania nie mowiac o wioslach.
>

>Radek
>
>
>
>
Tak, dlatego powinieneś mu powiedzieć, że skoro jest początkujący,
dobrze by było , żeby się nauczył wiosłować klasycznie na klasycznym pagaju.
A z twojego postu wynikało wprost, że swoje już przepłynłąłeś ( chyba )
i używasz "boberka" i zawiosłowania J , a rady dla początkującego żadnej.
Jeżeli ktoś chce sie nauczyć pływać to zaczyna od podstaw, a jeżeli jest
ambitny i interesuje go to, to sam dotrze do literatury i nauczycieli i
producentów sprzętu.
No chyba, że jest niedźwiadkie o bardzo małym rozumku.
Szkoda tylko , że nie organizuje się ( ja przynajmniej nie znalazłem
info ) warsztatów z pływania kandyjką , style, łódki, pagaje.
Zostały jedynie szkolenia akademickie ( nauka podstaw, reszte trzeba
dostudiować smaemu )
B.

Krzysztof Stankiewicz

unread,
Mar 30, 2006, 12:56:11 PM3/30/06
to
Bestya <bes...@vp.pl> napisał(a):

> Radek Wasilewski wrote:
>
> >Widzisz, caly problem jest w tym, by pokazac poczatkujacej osobie, ze=20
> >istnieja rozne modele kanu, techniki wioslowania nie mowiac o wioslach. =
>
> >
> >Radek=20
> >
> >
> > =20
> >
> Tak, dlatego powiniene=B6 mu powiedzie=E6, =BFe skoro jest pocz=B1tkuj=B1=
> cy,=20
> dobrze by by=B3o , =BFeby si=EA nauczy=B3 wios=B3owa=E6 klasycznie na kla=
> sycznym pagaju.
> A z twojego postu wynika=B3o wprost, =BFe swoje ju=BF przep=B3yn=B3=B1=B3=
> e=B6 ( chyba )=20
> i u=BFywasz "boberka" i zawios=B3owania J , a rady dla pocz=B1tkuj=B1cego=
> =BFadnej.
> Je=BFeli kto=B6 chce sie nauczy=E6 p=B3ywa=E6 to zaczyna od podstaw, a je=
> =BFeli jest=20
> ambitny i interesuje go to, to sam dotrze do literatury i nauczycieli i=20
> producent=F3w sprz=EAtu.
> No chyba, =BFe jest nied=BCwiadkie o bardzo ma=B3ym rozumku.
> Szkoda tylko , =BFe nie organizuje si=EA ( ja przynajmniej nie znalaz=B3e=
> m=20
> info ) warsztat=F3w z p=B3ywania kandyjk=B1 , style, =B3=F3dki, pagaje.
> Zosta=B3y jedynie szkolenia akademickie ( nauka podstaw, reszte trzeba=20
> dostudiowa=E6 smaemu )
> B.


Nie wiem jak obecnie, ale kiedyś Stanisław Smerecki (Siacho) zapraszał do
siebie na naukę pływania w kanu...

Pozdrawiam
Krzysztof

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Nuroslaw

unread,
Mar 31, 2006, 4:17:54 AM3/31/06
to
ok. ten niedzwiadek o małym rozumku :) znalazł już nawet osobę która nauczy go
podstaw. W moim mieście jest szkoła rybacka, gdzie od dawna uczono jak pływać
różnego rodzaju łodziami, w tym taka małą łódką zwaną żakówką. i jest jeszcze
kilku fachowców pamiętających jak się to robi aby łódka płynęła prosto,
skręcała gdzie chcemy a wiosłowało się za pomocją pojedynczego pagaja bez
przekładania z jednej strony na drugą. tylko tam nikt nie słyszał wiosełku typu
bober czy ... na zajęciach chłopaki sami sobie strugali wiosła z jesionu.
Zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie.

Dzięki za info.

pozdr. Nuroslaw

Czeslaw Klott

unread,
Mar 31, 2006, 3:36:34 PM3/31/06
to

> ok. ten niedzwiadek o małym rozumku :) znalazł już nawet osobę która nauczy go
> podstaw. W moim mieście jest szkoła rybacka, gdzie od dawna uczono jak pływać
> różnego rodzaju łodziami, w tym taka małą łódką zwaną żakówką. i jest jeszcze
> kilku fachowców pamiętających jak się to robi aby łódka płynęła prosto,
> skręcała gdzie chcemy a wiosłowało się za pomocją pojedynczego pagaja bez
> przekładania z jednej strony na drugą. tylko tam nikt nie słyszał wiosełku typu
> bober czy ... na zajęciach chłopaki sami sobie strugali wiosła z jesionu.
> Zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie.
>

Nie bierz specjalnie na serio wypowiedzi Radka i innych. Oni oczywiscie maja
racje. Ale jesli nie przeszkadza Ci, ze bedziesz plynal 1h, zamiast 45min, ze
beda Cie gnaty bolaly ...Wez kanu, pagaj i wybierz sie na jakis staw. Pamietaj o
pociagnieciach "J" i "L". I metoda prob i bledow po najdalej 30 min sam
dojdziesz do tego o co chodzi. I wtedy wroc do lektory.

Pozdrawiam
Czeslaw

GRUBY

unread,
Mar 31, 2006, 3:46:01 PM3/31/06
to

> Pozdrawiam
> Czeslaw

Fju fju Czesław wrócił po latach no ...

Pzdr G-Y


--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.kajaki

Radek Wasilewski

unread,
Apr 3, 2006, 3:44:02 AM4/3/06
to
Widzisz kolego B., ze jak ktos chce cos niecos wiedziec o kanu to powinien
troche poszperac w sieci. W naszym kraju ukazaly sie nastepujace publikacje
o kanu i technice wioslowania:
1. http://kajak.org.pl/wiedza/technika/kanadyjka/
2. Pierwsze numery Magazynu Kajakowego Wiosla - Krzysiek Drop napisal o
wioslowaniu
3. http://www.kanu.pl/journal04/kjakkanu.html dostepna pozycja Andrzeja
Salaciaka

Nie widze mozliwosci nauczenie sie klasycznego wioslowania na klasycznym
pagaju. Po prostu pagaj do tego sie nie nadaje. Musze Ciebie zmartwic, bo w
swoim zyciu troche kilometrow juz zrobilem kanu i tylko w kanu. Widze po
poscie, ze nie mialem chyba przyjemnosci z kolega sie spotkac. Pisanie "(
chyba )" nie ma uzasadnienia. Chyba ze kolega tak uwaza.

Na koniec podaj mi chcoc jedna osobe, ktora zbudowala i oplywala wiecej
modeli kanu (nie ilosc tego samego modelu) niz ja. Jezeli tak to chyle
czola.

Radek


Nuroslaw

unread,
Apr 3, 2006, 6:14:51 AM4/3/06
to
Radek Wasilewski <rade...@radekkanu.com> napisał(a):

> Widzisz kolego B., ze jak ktos chce cos niecos wiedziec o kanu to powinien
> troche poszperac w sieci. W naszym kraju ukazaly sie nastepujace publikacje
> o kanu i technice wioslowania:
> 1. http://kajak.org.pl/wiedza/technika/kanadyjka/
> 2. Pierwsze numery Magazynu Kajakowego Wiosla - Krzysiek Drop napisal o
> wioslowaniu
> 3. http://www.kanu.pl/journal04/kjakkanu.html dostepna pozycja Andrzeja
> Salaciaka

przyznam się, ze jak szukałem odpowiedzi co lepsze kanu czy kajak, to
zaglądałem na tą stronę, ale nie zwróciłem uwagi na technikę wiosłowania.
To co tam nazywaja wiosłowaniem J, jest mi doskonale znane. Tylko nie
wiedziałem że to się "tak nazywa".

a co do opisów do wyboru kanu czy kajk, nie są najlepsze :) Takie tam drobne
oszustwa. np. kanu bez kilu jest lepsze, bo lepiej reaguje na każdy ruch
wiosłem . Tak, tylko to oznacza również niezłe kłopoty początkującego z
utrzymaniem kierunku. i takie tam.

pozdr. Nuroslaw


--

krzysdro...@poczta.onet.pl

unread,
Apr 3, 2006, 5:37:21 PM4/3/06
to

> przyznam się, ze jak szukałem odpowiedzi co lepsze kanu czy kajak, to
> zaglądałem na tą stronę,
To jest zle postawione pytanie. Nie ma na nie odpowiedzi. Te artykuly jak i
odpowiedz w faqu prc.kajaki wskazuja kiedy i dlaczego mozna uzywac kajaka/
kanadyjki. Pokazuja rowniez jej wady i zalety. Ale nie mozna napisac, ze
kanadyjka jest lepsza od kajaka, podobnie jak nie mozna napisac, ze samochod
jest lepszy od traktora.


> a co do opisów do wyboru kanu czy kajk, nie są najlepsze :) Takie tam drobne
> oszustwa. np. kanu bez kilu jest lepsze, bo lepiej reaguje na każdy ruch
> wiosłem .

Mistrzu, jak wiesz lepiej to po co glowe zawracasz? Nie daj sie zwiesc oszustom.

drops

Nuroslaw

unread,
Apr 4, 2006, 1:56:38 AM4/4/06
to
>
> > przyznam się, ze jak szukałem odpowiedzi co lepsze kanu czy kajak, to
> > zaglądałem na tą stronę,
> To jest zle postawione pytanie. Nie ma na nie odpowiedzi. Te artykuly jak i
> odpowiedz w faqu prc.kajaki wskazuja kiedy i dlaczego mozna uzywac kajaka/
> kanadyjki. Pokazuja rowniez jej wady i zalety. Ale nie mozna napisac, ze
> kanadyjka jest lepsza od kajaka, podobnie jak nie mozna napisac, ze samochod
> jest lepszy od traktora.
Jednak się mylisz, mam jasno sprecyzowane cele do czego ma mi służyć łódeczka i
jakimi cechami powinna się okazać i jak by nie było grupa pomogła mi się
zdecydować. I w odniesieniu do moich potrzeb lepsze jest kanu.

> > a co do opisów do wyboru kanu czy kajk, nie są najlepsze :) Takie tam
drobne
> > oszustwa. np. kanu bez kilu jest lepsze, bo lepiej reaguje na każdy ruch
> > wiosłem .
> Mistrzu, jak wiesz lepiej to po co glowe zawracasz? Nie daj sie zwiesc
oszustom.
>
> drops
>

Nie rozumiem czego się czepiasz? Wszyscy na tej grupie starają się pomóc, a Ty?
Nie prosiłem Cię o wypowiedź z kilem czy bez, a poza tym nie wiem czy
zauważyłeś dałem ":)".
Więc wyluzuj i nie podniecaj się tak.
pozdr. Nuroslaw

Jacek Starzynski

unread,
Apr 4, 2006, 3:19:34 AM4/4/06
to
Nuroslaw napisał(a):

> Więc wyluzuj i nie podniecaj się tak.

Dobrze Ci, Ty Dropiu jeden, powiedział!
Zostaw kanuistów w spokoju, bo Oni wiedzą!
*j

krzysdro...@poczta.onet.pl

unread,
Apr 4, 2006, 7:55:01 AM4/4/06
to
> >
> > > przyznam się, ze jak szukałem odpowiedzi co lepsze kanu czy kajak, to
> > > zaglądałem na tą stronę,
Widzisz ksztalt rzeczy ogolnych przez pryzmat swojego nuroslawstwa. Pytanie,
ktore zadales jest natury ogolnej, a Tobie chodzi o to w czym Ci sie bedzie
lepiej plywac... to sa rozne sprawy.

> Jednak się mylisz, mam jasno sprecyzowane cele do czego ma mi służyć łódeczka
>i
> jakimi cechami powinna się okazać i jak by nie było grupa pomogła mi się
> zdecydować. I w odniesieniu do moich potrzeb lepsze jest kanu.

Alez, Nuroslawie jestes w bledzie sadzac, jakobys posiadl wiedze na temat do
czego ma Ci sluzyc lodka. Masz mgliste wyobrazenia do czego lodka moze sluzyc,
a zatem skad mozesz znac swoje oczekiwania w stosunku do lodki?


> > > a co do opisów do wyboru kanu czy kajk, nie są najlepsze :) Takie tam
> drobne
> > > oszustwa. np. kanu bez kilu jest lepsze, bo lepiej reaguje na każdy ruch
> > > wiosłem .

Przykro mi, ze sadzisz o tych w gruncie rzeczy dobrych radach, ze sa
oszustwami, no ale zawsze mozesz z nich nie skorzytac.




> Nie rozumiem czego się czepiasz?  

Ja tez tego nie czaje...tak jakos .... bo ja wiem? Radek, a Ty czemu sie
czepiasz Nuroslawa? Jakis taki denerwujacy jest, nie?

>Wszyscy na tej grupie starają się pomóc, a Ty?

Ja? A ja nic ni zrobilem dla realizacji Planu Szescioletniego:(

> Nie prosiłem Cię o wypowiedź z kilem czy bez, a poza tym nie wiem czy
> zauważyłeś dałem ":)".

Nie, nie....tylko nie o kilu, please!

> Więc wyluzuj i nie podniecaj się tak.

Toba ? Never, ever!
drops

Krzysztof Hancewicz

unread,
Apr 4, 2006, 9:00:20 AM4/4/06
to

> > Nie prosiłem Cię o wypowiedź z kilem czy bez, a poza tym nie wiem czy
> > zauważyłeś dałem ":)".
> Nie, nie....tylko nie o kilu, please!

właśnie !
uprzedzam, że Wiechu komputer naprawił

K


Nuroslaw

unread,
Apr 4, 2006, 9:07:31 AM4/4/06
to
> > >
> > > > przyznam się, ze jak szukałem odpowiedzi co lepsze kanu czy kajak, to
> > > > zaglądałem na tą stronę,
> Widzisz ksztalt rzeczy ogolnych przez pryzmat swojego nuroslawstwa. Pytanie,
> ktore zadales jest natury ogolnej, a Tobie chodzi o to w czym Ci sie bedzie
> lepiej plywac... to sa rozne sprawy.
oj, misiu, o bardzo małym rozumku :) mógłbyś Ty choć wcześniej przeczytać post
kajak czy kanu, gdzie jasno określiłem przeznaczenie i moje wymagania.

> > Jednak się mylisz, mam jasno sprecyzowane cele do czego ma mi służyć
łódeczka
> >i
> > jakimi cechami powinna się okazać i jak by nie było grupa pomogła mi się
> > zdecydować. I w odniesieniu do moich potrzeb lepsze jest kanu.
> Alez, Nuroslawie jestes w bledzie sadzac, jakobys posiadl wiedze na temat do
> czego ma Ci sluzyc lodka. Masz mgliste wyobrazenia do czego lodka moze
sluzyc,
> a zatem skad mozesz znac swoje oczekiwania w stosunku do lodki?
>

Tak ? sprecyzuj swoją odpowiedź i określ jakież to rzeczy pominąłem .

> > > > a co do opisów do wyboru kanu czy kajk, nie są najlepsze :) Takie tam
> > drobne
> > > > oszustwa. np. kanu bez kilu jest lepsze, bo lepiej reaguje na każdy
ruch
> > > > wiosłem .
> Przykro mi, ze sadzisz o tych w gruncie rzeczy dobrych radach, ze sa
> oszustwami, no ale zawsze mozesz z nich nie skorzytac.

zacznij czytać z zrozumieniem, w końcu " :)" nie jest tam bezpodstawnie. To co
jest zaletą w jednym przypadku, może być wadą w drugim. A to jest to co tam
ładnie przemilczano.

> > Nie rozumiem czego się czepiasz?  
> Ja tez tego nie czaje...tak jakos .... bo ja wiem? Radek, a Ty czemu sie
> czepiasz Nuroslawa? Jakis taki denerwujacy jest, nie?
>
> >Wszyscy na tej grupie starają się pomóc, a Ty?
> Ja? A ja nic ni zrobilem dla realizacji Planu Szescioletniego:(

res ipsa loquitur

> Nie, nie....tylko nie o kilu, please!

> > Więc wyluzuj i nie podniecaj się tak.
> Toba ? Never, ever!
> drops

Oooo, a tutaj widzę, że podnieca Cię możliwość konwersacji na pograniczu chęci
pomocy i dokuczania.

Nuroslaw

Nuroslaw

unread,
Apr 4, 2006, 9:23:00 AM4/4/06
to

> > Nie rozumiem czego się czepiasz?  
> Ja tez tego nie czaje...tak jakos .... bo ja wiem? Radek, a Ty czemu sie
> czepiasz Nuroslawa? Jakis taki denerwujacy jest, nie?
>
No co Ty, potrzebujesz do pomocy Radka ? Dzięki Radkowi i jego wypowiedziom
łatwiej mi było się ostatecznie zdecydować, bo chłopak ma wiedzę i potrafi ją
przekazać.

Nuroslaw

GRUBY

unread,
Apr 4, 2006, 10:11:20 AM4/4/06
to

Dzięki Radkowi i jego wypowiedziom
> łatwiej mi było się ostatecznie zdecydować, bo chłopak ma wiedzę i potrafi
> ją
> przekazać.
>
> Nuroslaw

No nie na darmo jest nauczycielem!

Jacek Starzynski

unread,
Apr 4, 2006, 11:35:04 AM4/4/06
to
Nuroslaw napisał(a):
>... chłopak ma wiedzę i potrafi ją
> przekazać.

To jedno zdanie pokazuje, jak słabo ludzi oceniasz.
Nie chodzi mi tu o Radka, tylko o Dropia.

*j

krzysdro...@poczta.onet.pl

unread,
Apr 4, 2006, 4:28:48 PM4/4/06
to
>oj, misiu, o bardzo małym rozumku :) mógłbyś Ty choć wcześniej przeczytać post
>kajak czy kanu, gdzie jasno określiłem przeznaczenie i moje wymagania.
Drogi Prosiaczku!
Znowu wszystko pomieszales, to nie Puchatek pisze do Ciebie tylko ja Krzys!
Prosiaczku, odkad sie widziales z Sowa Madralinska, zlapales ptasia grype i
zapewne to wszystko co tu wypisujesz jest efektem powaznych powiklan. Ale po
kolei:
Piszesz, ze jasno okresliles swoje wymagania i przeznaczenie lodki, ktora chcesz
kupic...zobaczmy:
>W tym roku chciałbym zakupić sprzęt pływający, głównie do spływania po rzekach
>i leśnych jeziorkach.
Prosiaczku, w Stumilowym Lesie mamy baaardzo duzo rodzajow rzek, a i wszystkie
one zmieniaja swoj charakter wraz z biegiem. Jest bardzo wazne czy bedziesz
chcial plywac po dolnych odcinkach tych rzek, bo wówczas bedziesz potrzebowal
lodki okraglodennej, dlugiej, bez wygiecia linii kila, czy tez raczej beda Cie
ciagnely gorne odcinki tych rzek, które niekoniecznie maja gorski charakter (od
ktorego sie odżegnujesz, kilka listow dalej). Dla gornych kretych odcinkow rzek
polecam Ci lodki z niewielkim rockerem, lub krotsze plaskodenne, obie o solidnej
skorupie.

Prosiaczku, zajrzales do oferty:
>Zajrzałem na ofertę producenta no i d...a. Są kajaki sa i kanu.
>Wg producenta kanu nie są wygodne, sprawiają trochę kłopotów z stabilnością na
>fali i trudniej się nimi przeciskać na płytkich rzeczkach niż płaskodenna
>dwójką kajakową.
Producent chyba jest jakims Jagularem, albo spotkala go Pszkola bo bladzi (co
zreszta wiele osob na liscie zauwazylo) Kanadyjki turystyczne sa bardzo wygodne
i o wiele latwiej sie nimi przepychac przez plycizny, zwlaszcza, ze można
zastosowac stara technike na pych, pycha!

>A coś mi się wydaje że taki górski kajak nie jest przeznaczony do turystyki :(
Prosiaczku, a do czego jest przeznaczony gorski kajak, co? Wlasnie do turystyki,
tylko, ze kwalifikowanej.

O drugi Jagular Slawek pisze niedorzecznie:
> Moje doświadczenie z
>tym kajakiem jest takie ze po przestaniu wiosłowania na chwilę kajaczek
>"robi za bączka", obraca się w wybranym przez siebie kierunku.
Prosiaczku, nie wierzmy mu! Kajak nic sam nie robi.

> Mówi się że kanu jest wolniejsze.
> Czy płynąc kajakiem 2 osob. z przodu bagaze, z tyłu wioślarz jestem szybszy
niż
> kanu z dwoma wioślarzami i bagażem ??
Prosiaczku, juz bodaj Maczek Ci przytomnie odpisal, ze nie można porownywac tych
rzeczy. Dla porownania podam tylko na czym polega twój blad, nie można a priori
powiedziec czy para koni ciagnaca woz z weglem, bedzie szybszy stepajacego
araba.

>a co do opisów do wyboru kanu czy kajk, nie są najlepsze :) Takie tam drobne
>oszustwa. np. kanu bez kilu jest lepsze, bo lepiej reaguje na każdy ruch

>wiosłem . Tak, tylko to oznacza również niezłe kłopoty początkującego z
>utrzymaniem kierunku. i takie tam.

Tutaj Prosiaczku po prostu mnie zadziwiles, jeszcze pol miesiaca temu pytales
sie co wybrac, kajak czy kanadyjke, a tu nagle zrobiles sie specjalista wysokiej
klasy i oceniasz strone, ktora dla Ciebie zrobilem, zeby Ci bylo latwiej i moze
zebys nie musial tu kolejny raz wzniecac tych jalowych watkow "co jest lepsze K
czy C, i czy z kilem, czy bez, ze sterem czy bez...etc."
Jakbys czytal ze zrozumieniem to moze odkrylbys, ze pisalem tam, ze osobiscie
najlepiej plywa mi sie na plaskodennych kanadyjkach bez kila, bo latwo reaguja
na kazdy ruch wioslem. Widzisz Prosiasiu subtelna rozniczke miedzy tym co
wyczytales, a tym co jest tam napisane? Prosiaczku, w koncu mam nadzieje, ze
bedziesz poczatkujacym kanuista:) i na pewno beda problemy, ale blagam zaufaj
Krzysiowi i nie kupuj z kilem, moze jak bedziesz duza swinka to zrozumiesz
dlaczego.

Dalej piszesz


>To co
>jest zaletą w jednym przypadku, może być wadą w drugim. A to jest to co tam
>ładnie przemilczano.

Co przemilczano???? Podalem 4 zalety kanadyjek: sterownosc, pakownos - powinno
byc ladownosc, stosunkowo niska waga w porownaniu z kajakiem i wygoda. Sproboj z
tych zalet zrobic wady...w jakis warunkach...
Podalem dwie wady, ze sa duze i w zwiazku z tym trudno je przechowac i ze sa
wolniejsze od kajakow ..etc. Zauwaz, ze w tym wypadku wiekosc kanadyjki
traktowana jest raz jako zaleta (ladownosc) i drugim razem jako wada &#8211; zatem to
o co mnie posadzasz jest nieprawda, nic nie przemilczalem. Czy teraz widzisz
wyrazniej, ze w istocie rzeczy mowia za siebie?
Mam nadzieje, ze wracasz juz do zdrowia.
Twój Krzys

PS. Krzys dziekuje In, Maczkowi, Radkowi, *j za przytomne glosy w tej ...
dyskusji(?)

Nuroslaw

unread,
Apr 5, 2006, 2:05:39 AM4/5/06
to
Kochany Krzysiu !!
Jak Tobie wiadomo, w Toruniu dano sobie radę z ptasią grypą a więc wracam do
zdrowia.
Cieszę się że uzyskałem Także od Ciebie odpowiedź mnie zadowlającą.
Trochę przykro, że dopiero musisz się "rozgrzać" w dyskusji, aby udzielać
odpowiedzi jak wyżej.

Po tej dyskusji, widać że potrafisz pomóc, ale musisz chcieć. Postaraj się
zrozumieć moją osobę. Lepiej zadać czasem kilka naiwnych pytań, aby po prostu
mieć pewność że idzie się w dobrym kierunku. I nadal twierdzę że " :)" nie był
tam jednak na darmo.

Rozpocząłem dyskusję tutaj, aby rozwiać wszelkie wątpliwości. W mojej małej
ojczyźnie, pływa się tylko wyłącznie na kajakach i nie miałem możliwości
kontaktu z kanuistami. Zrozum, jeżeli wszyscy dookoło próbują wyperswadować
Tobie zakup kanu, zaczynasz mieć mieszane uczucia, bo nie masz nawet kogo podać
za przykład.
Także Cieszę się że miałem okazję przejrzeć także Twoją stronę, bo ona,
radekkanu i grupa (jak by niebyło) pomogliście mi się ostatecznie zdecydować.

Zakładam, że moje pytania były hmmm .... (jakby to nazwać aby nie narazić się
sobie samemu?) może użyje porównania jak pytanie jak "założyć akwarium" na
pra. :)


pozdr. Nuroslaw

co złego to nie ja.

P.S. liczę że następny wątek który założe będzie "kupiłem kanu i gdzie nim
byłem"

Jacek Starzynski

unread,
Apr 5, 2006, 2:25:53 AM4/5/06
to
Nuroslaw napisał(a):
> ... nie miałem możliwości
> kontaktu z kanuistami....

To akurat szczęście było. Ale żeby to zrozumieć, musisz nauczyć
sie pływać kanadyjką. W tym kraju to trudne, ale możesz mieć szczęście
w dalszym ciągu.
*j

0 new messages