Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jaki pagaj do kanu??

76 views
Skip to first unread message

Wojtek

unread,
Jul 22, 2005, 9:08:19 AM7/22/05
to
Jeszcze raz chcę wrócić do tematu pagaji do kanu. Przeczytałem to co znalazłem
na grupie i jestem nieco mądrzejszy ale ciągle nie wiem co kupić. Pływam od
kilku lat ostatnio ze względu na psa głównie w kanu. Pływam turystycznie,
spokojnie, podziwiająć okolicę. Szukam pagaja lekkiego, ładnego i wygodnego do
pływania turystycznego.
Więc pytania:
Czy pagaje od Szmaglińskiego to nieporozumienie?? Widziałem je w sklepie
żeglarskim są ładne lekkie i wyglądają na solidne ale czytałem niepochlebne
opinie na ich temat. Nie wiem czy mają wzmocnione końce piór a to się przydaje
na płytszych rzekach.
Czy zamawiać coś takiego http://www.kanu.pl/depot/wiosla03.html? Jednak cenowo
to prawie 3 razy drożej.
A może zamówić taką hybrydę http://www.prokajak.pl/baza/index.php?
show=item&idtowar=11801000&nazwa=Combination z którą można i do kanu i do
kajaka a czasem przyda się na kanu zwykłe wiosło kajakowe? Ale cenowo to już
morderstwo.
Ktoś pisał o pagajach Priona ale jedyne które znalazłem to te w prokajaku ale
mają na końcu pióra metalowe okucie co wydaje mi się niepraktyczne ze względu
na wodorosty.
A może coś innego??

Jesli możecie pomóc to piszcie.

Pozdrawiam.
Wojtek Drozd

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Paweł Suwiński

unread,
Jul 22, 2005, 9:58:02 AM7/22/05
to
Dnia pią, 22 lip 2005 tako rzecze Wojtek:

> Czy pagaje od Szmaglińskiego to nieporozumienie?? Widziałem je w
> sklepie żeglarskim są ładne lekkie i wyglądają na solidne ale
> czytałem niepochlebne opinie na ich temat.

Tak, bo Ty potrzebujesz wiosła, a nie pagaja. Pagajów używają
żeglarze. Szmagliński ma za małe pióro jak na kanu - więcej mieszania
niż wiosłowania. Używam takiego Szmaglińskiego jako dorywcze wiosło
dla środkowego w swoim kanu, ale nawet jako dorywcze się średnio
nadaje, więc już po pierwszym spływie zamówiłem standardowe, takie jak
pozostałe - tzw. "ogon bobra" [1].


[1] http://www.radekkanu.com/wiosla.html


--
Uzdrawiam
Paweł Suwiński
"470tką turystycznie HOWTO" - dołącz do nas!
http://www.dracono.webpark.pl/470tka_turystycznie.html

Wojtek

unread,
Jul 22, 2005, 1:55:52 PM7/22/05
to

> Tak,  bo  Ty  potrzebujesz  wiosła,  a  nie  pagaja.  Pagajów  używają
> żeglarze.
Kiedyś była na ten temat dyskusja jak nazwać to coś czym posługują sie (no
właśnie kto?) kanadyjkarze (lub kanuiści). Mnie osobiście najbardziej podoba
się określenie kopyść kanadyjska ale trąci nieco archaizmem. Ze względu na
kształt i charakter myśle że nazwa pagaj nie jest zła choć osobiście jestem
gorącym zwolennikiem nazwy wiosełko. Wiosło na zawsze już będzie mi się
kojarzyło z wiosłem kajakowym. Ale to oczywiście taka dygresja.

Czy możesz napisać jaką szerokość (w najszerszym miejscu) i długość ma pióro
Twojego wiosła (pagaja, wiosełka, kopyści)typu ogon bobra?

Pozdrawiam Wojtek.

Grzechotnik

unread,
Jul 22, 2005, 2:42:30 PM7/22/05
to

Użytkownik "Paweł Suwiński" <dra...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:slrn.pl.de1ur...@god.gdynia.mm.pl...

> Dnia pią, 22 lip 2005 tako rzecze Wojtek:
>
> > Czy pagaje od Szmaglińskiego to nieporozumienie?? Widziałem je w
> > sklepie żeglarskim są ładne lekkie i wyglądają na solidne ale
> > czytałem niepochlebne opinie na ich temat.
>
> Tak, bo Ty potrzebujesz wiosła, a nie pagaja. Pagajów używają
> żeglarze. Szmagliński ma za małe pióro jak na kanu - więcej mieszania
> niż wiosłowania. Używam takiego Szmaglińskiego jako dorywcze wiosło
> dla środkowego w swoim kanu, ale nawet jako dorywcze się średnio
> nadaje, więc już po pierwszym spływie zamówiłem standardowe, takie jak
> pozostałe - tzw. "ogon bobra" [1].

Rany ludzie, Szmagliński robi pagaje już od kilku lat conajmniej. I stare
modele są chyba ze dwa razy cięższe niż moje kupione dwa lata temu. Paweł
piszesz o starym pagaju Szmaglińskiego chyba. Moje ma ok 900 cm2 powierzchni
Moje fakt nie wygląda jak bobrowy ogon a bardziej jak regatowe ktorych
używają na wyścigach kanadyjkarze więc watpliwe by mieszało wodę. Pływa sie
na nim dobrze i najważniejsze, że na długą trasę jest bardzo wygodne
wiosłuje się bez zmęczenia.
Wiosło kajakowe na kanu to kompletne nieporozumienie. Może na jeziorze jako
tako by się dało ale na rzece katastrofa. Musiałem takim kiedyś płynąc i nie
mam ochoty powtórzyc znowu.
Żeby nie było nieporozumień pływałem też starym Szmaglińskim i jak dla mnie
porażka, pływałem i wydrą i mi zupełnie nie podeszła, własnie ona jak dla
mnie mieszała wodę. Tylko nie wypowiadam się jak Ty kategorycznie, że któreś
wiosła są do kitu,. Mało uważam, że to sprawa indywidualna i różnica być
może centymetra w te lub we wte w proporcji kopyści mają ogromne znaczenie.
Tak, że jeśli chodzi o moją kopyść, to mi odpowiada i nie miałem w łapie nic
przyjemniejszego jak dotąd, ale przymierzam się by pomacać i popróbować
Radkowego Bobra bo mi się wizualnie podoba.

Wojtek moja rada jeśli pływasz na krótkie dystanse to obojętne co kupisz,
ale jak na długie wyprawy to bardziej zwróć uwagę na wagę i wygodę. W końcu
ścigać się nie będziesz.

Grzechotnik

Ps: W


dr...@sezam.pl

unread,
Jul 22, 2005, 3:48:09 PM7/22/05
to
Dzisiaj widziałem w sklepie żeglarskim wiosełko od Szmaglińskiego 160 cm sosna
z machoniem, 1200g takie jak na stronie www:http://wiosla.pl/index_pol.html.
Ponieważ pływam rekreacyjnie i bez wyścigów to na prędkości mi nie zależy
(robie po około 20 km dziennie) ale czasem macham 5-6 godzin więc waga ma
znaczenie. Tylko czasem na jeziorku albo kiedy gonię jakichś znajomych w
kajaczku potrzebuje przyspieszyć. Może to wiosło jest jakimś kompromisem
między ceną a wymaganiami jakie mu stawiam. Zwłaszcza że ze względu na czas
pływam 2-3 razy do roku.

Pozdrawiam Wojtek

Grzechotnik

unread,
Jul 23, 2005, 5:25:32 AM7/23/05
to

Użytkownik <dr...@sezam.pl> napisał w wiadomości
news:3f37.000001...@newsgate.onet.pl...

> Dzisiaj widziałem w sklepie żeglarskim wiosełko od Szmaglińskiego 160 cm
sosna
> z machoniem, 1200g takie jak na stronie
www:http://wiosla.pl/index_pol.html.
> Ponieważ pływam rekreacyjnie i bez wyścigów to na prędkości mi nie zależy
> (robie po około 20 km dziennie) ale czasem macham 5-6 godzin więc waga ma
> znaczenie. Tylko czasem na jeziorku albo kiedy gonię jakichś znajomych w
> kajaczku potrzebuje przyspieszyć. Może to wiosło jest jakimś kompromisem
> między ceną a wymaganiami jakie mu stawiam. Zwłaszcza że ze względu na
czas
> pływam 2-3 razy do roku.

Jak wynika z tej strony to ja mam to wiosło kanadyjskie z machoniem i
drzewem żelaznym, Ale według opisu to ona ma ważyć poniżej 2 kg. Tylko moje
jest bardzo lekkie, przycięte na 150 cm waży równo 0,92 kg. Więc ktoś dał na
stronie byka.

Grzechotnik


Wojtek

unread,
Jul 23, 2005, 12:38:05 PM7/23/05
to
>
> Jak wynika z tej strony to ja mam to wiosło kanadyjskie z machoniem i
> drzewem żelaznym, Ale według opisu to ona ma ważyć poniżej 2 kg. Tylko moje
> jest bardzo lekkie, przycięte na 150 cm waży równo 0,92 kg. Więc ktoś dał na
> stronie byka.
>
No to mówimy o różnych wiosłach. Mnie chodzi o to które jest w sekcji PAGAJE 6
od góry.

Jacek Starzynski

unread,
Jul 23, 2005, 12:54:15 PM7/23/05
to
Użytkownik Wojtek napisał:

> No to mówimy o różnych wiosłach. Mnie chodzi o to które jest w sekcji PAGAJE 6
> od góry.

A ile takie wiosło kosztuje?
Pytam, bo pisales o cenie Hiko Combination,
ze to "morderstwo", a placisz tam za dwa pagaje 208 pln.
*j

Grzechotnik

unread,
Jul 23, 2005, 1:56:00 PM7/23/05
to

Użytkownik "Wojtek" <drozdW...@sezam.pl> napisał w wiadomości
news:6a38.000001...@newsgate.onet.pl...

> No to mówimy o różnych wiosłach. Mnie chodzi o to które jest w sekcji
PAGAJE 6
> od góry.

Miałem takie w ręku na Drawie rok temu, albo podobne też Szmaglińskiego ale
pewnikiem starszej konstrukcji. Było ciężkie i niewygodne i źle mi sięnim
wiosłowało. Facet z którym się na chwilkę zamieniłem, z żalem oddawał moje z
powrotem.

Grzechotnik


Grzechotnik

unread,
Jul 23, 2005, 2:07:57 PM7/23/05
to

Użytkownik "Jacek Starzynski" <js...@iem.pw.edu.pl> napisał w wiadomo¶ci
news:dbtsno$un1$1...@julia.coi.pw.edu.pl...

Jak znam życie i ceny ze sklepu to koło 52-56 zł.
Za swoje płaciłem bodajże 76 szt

Grzechotnik


Paweł Suwiński

unread,
Jul 23, 2005, 3:33:39 PM7/23/05
to
Dnia pią, 22 lip 2005 tako rzecze Wojtek:

> Czy możesz napisać jaką szerokość (w najszerszym miejscu) i długość ma pióro

> Twojego wiosła (pagaja, wiosełka, kopyści)typu ogon bobra?

pagaj szmagliński: 48cm x 16cm (dł.pióra x szerokość pióra)
radkowy ogon bobra: 66cm x 17cm

Paweł Suwiński

unread,
Jul 23, 2005, 3:50:59 PM7/23/05
to
Dnia pią, 22 lip 2005 tako rzecze Grzechotnik:

> Rany ludzie, Szmagliński robi pagaje już od kilku lat conajmniej. I
> stare modele są chyba ze dwa razy cięższe niż moje kupione dwa lata
> temu. Paweł piszesz o starym pagaju Szmaglińskiego chyba.

Całkiem możliwe. Pióro ma 48x16 cm. Używałem go do tej pory jako napęd
dodatkowy do 470tki. Ale po tym jak kupiłem kanu z dwoma wiosłami ogon
bobra, to chyba będę na żaglówce też je woził zamiast Szmaglińskiego.


> Moje fakt nie wygląda jak bobrowy ogon a bardziej jak regatowe
> ktorych używają na wyścigach kanadyjkarze więc watpliwe by mieszało
> wodę. Pływa sie na nim dobrze i najważniejsze, że na długą trasę
> jest bardzo wygodne wiosłuje się bez zmęczenia.

Z pewnością dużo zależy od indywidualnych predyspozycji no i pewnie od
modelu pagaja, skoro piszesz o nowych i starych.


> Wiosło kajakowe na kanu to kompletne nieporozumienie. Może na
> jeziorze jako tako by się dało ale na rzece katastrofa. Musiałem
> takim kiedyś płynąc i nie mam ochoty powtórzyc znowu.

Też się z tym zgadzam. Nie wiem dlaczego poruszyłeś ten temat (?).
Nikt tu nie wspomniał o wiosłowaniu na kanu wiosłem kajakowym
przecież.

Jeszcze zanim nie znałem bliżej tematyki kanu, to jako dla żeglarza,
pod pojęciem wiosła rozumiałem albo kajakowe, albo długie, którym się
wiosłuje siedząc tyłem do kierunku jazdy. Reszta z jednym piórem to
było dla mnie pagaj. Jednak jak wziąłem do ręki typowe wiosło do
kanadyjki (ogon bobra) to wiedziałem, że od pagaja trochę się różni
:).


> Żeby nie było nieporozumień pływałem też starym Szmaglińskim i jak
> dla mnie porażka, pływałem i wydrą i mi zupełnie nie podeszła,
> własnie ona jak dla mnie mieszała wodę. Tylko nie wypowiadam się jak

> Ty kategorycznie, że któreś wiosła są do kitu.

No cóż, ja opisałem na podstawie własnego doświadczenia. Mój pagaj
szmaglińskiego, którego używałem normalnie na 470tce nie nadaje się na
kanu i tyle. Ani na długie ani na krótkie trasy.


> Mało uważam, że to sprawa indywidualna i różnica być może centymetra
> w te lub we wte w proporcji kopyści mają ogromne znaczenie.

No akurat różnica w długości pióra jest spora - 18cm. No i cały pagaj
jest bardziej masywniejszy od wiosła.


> Tak, że jeśli chodzi o moją kopyść, to mi odpowiada i nie miałem w
> łapie nic przyjemniejszego jak dotąd, ale przymierzam się by pomacać
> i popróbować Radkowego Bobra bo mi się wizualnie podoba.

Polecam, mi się bardzo dobrze nim wiosłuje.

Grzechotnik

unread,
Jul 23, 2005, 8:29:53 PM7/23/05
to

Użytkownik "Paweł Suwiński" <dra...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:slrn.pl.de56s...@god.gdynia.mm.pl...

> Dnia pią, 22 lip 2005 tako rzecze Wojtek:
>
> > Czy możesz napisać jaką szerokość (w najszerszym miejscu) i długość ma
pióro
> > Twojego wiosła (pagaja, wiosełka, kopyści)typu ogon bobra?
>
> pagaj szmagliński: 48cm x 16cm (dł.pióra x szerokość pióra)
> radkowy ogon bobra: 66cm x 17cm

O cholercia to faktycznie Radkowe jest wielkie jeśli chodzi o powierzchnię
pióra, jakieś 1000 cm2, Moje ma 48x20,5 cm. Krótsze za to szersze. Dość
wygodne na płytkiej wodzie, ciekawe jak na takiej wodzie zachowuje się
boberek? Wydaje mi się że jednak na płytkiej wodzie pod prąd będę miał
przewagę.

Wojtek a ile waży ten Radkowy bóbr?

Grzechotnik


Wojtek

unread,
Jul 24, 2005, 6:17:46 AM7/24/05
to
No to może z innej beczki. O jakiej powierzchni pióra powinienem myśleć na
takie spokojne pływanie. Chodzi mi o to żeby nie wypluwać z siebie ostatnich
sił przy każdym machnięciu wiosełka. Andzrej Sałaciak w swojej książce K jak
Kanu pisze że do turystyki i dłuższego wiosłowania polecana jest pow. 800 cm
dla faceta i 600 dla kobiety. Wydaje mi się że ten Radkowy ogon bobra jest
trochę za duży. No i chyba ciut długi jak na Polskie płytkie rzeczki ale to
chyba bardziej sprawa techniki.

Pozdrawiam.

Jacek Starzynski

unread,
Jul 24, 2005, 8:43:24 AM7/24/05
to
Użytkownik Wojtek napisał:
> ... Andzrej Sałaciak w swojej książce K jak
> Kanu pisze...

Wiesz co? Skoro On tak pisze, to ja Ci polecam
Dr Kajak Allround albo Dr Kajak Tramp.

*j

PS
Zapomnialem: polecam wspaniala humoreske naszego czolowego
kanuisty-ekstremalisty: do przeczytania w lipcowym numerze
Zagli, od bodaj 50-tej strony.

Piotr Kaliszek

unread,
Jul 24, 2005, 9:04:04 AM7/24/05
to
> Dość wygodne na płytkiej wodzie,
> ciekawe jak na takiej wodzie zachowuje się boberek?
> Wydaje mi się że jednak na płytkiej wodzie pod prąd będę miał przewagę.

No wlasnie tak sie przypatruje dyskusji Panow, nie chcac sie wtracac
jako dosyc profan kanadyjkowy, niemniej tez mam wrazenie, ze na naszych
plytkich rzekach boberki i inne podobne moga miec ta wade, ze jak mam 10
cm wody pod kanadyjka, wysokosc burty 40 cm, to koniec piora wypada mi
jakies 20 cm nad burta. To chyba niezbyt wygodne?

Przy okazji, specjalisci od drewna - z czego optymalnie powinno byc
wioslo coby bylo lekkie a wytrzymale? I ile wtedy minimum bedzie wazyc?

Piotr

Bartol Partol

unread,
Jul 24, 2005, 9:39:48 AM7/24/05
to
Użytkownik Piotr Kaliszek napisał:

> Przy okazji, specjalisci od drewna - z czego optymalnie powinno byc
> wioslo coby bylo lekkie a wytrzymale? I ile wtedy minimum bedzie wazyc?

Jako absolutny niespecjalista od wiosel drewnianych sie wypowiem, bo sie
jak zwykle nie moge powstrzymac.

Kilka warstw drewna (forniry i oblogi), na zewnatrz laminat
epoksydowo-szklany, calosc porzadnie sprasowana na formie. Miedzy innymi
dla nadania odpowiedniego ksztaltu. W srodek (miedzy warstwy drewna)
wprasowany trznonek. Grobosc piora (poza okolicami trzonka) maks. 5 mm.
Waga, hmmmm, cholera wie. Ale spokojnie niecaly kilogram.

Dla wzmocnienia krawedz piora mozna okleic (najlepiej w czasie
prasowania calosci) tasma diolenowa lub aramidowa.

Bartol

Grzechotnik

unread,
Jul 24, 2005, 11:05:01 AM7/24/05
to

Użytkownik "Bartol Partol" <bartolpartol@gazeta.> napisał w wiadomości
news:dc05mg$8sp$1...@inews.gazeta.pl...

> Użytkownik Piotr Kaliszek napisał:
>
> > Przy okazji, specjalisci od drewna - z czego optymalnie powinno byc
> > wioslo coby bylo lekkie a wytrzymale? I ile wtedy minimum bedzie wazyc?

No moje waży 0,92 kg prz ypiórze tak około 900 cm2 choć policze dokładnie
razem ze skosami zaraz.

Grzechotnik


Paweł Suwiński

unread,
Jul 24, 2005, 11:03:11 AM7/24/05
to
Dnia nie, 24 lip 2005 tako rzecze Grzechotnik:

>> pagaj szmagliński: 48cm x 16cm (dł.pióra x szerokość pióra)
>> radkowy ogon bobra: 66cm x 17cm
>
> O cholercia to faktycznie Radkowe jest wielkie jeśli chodzi o
> powierzchnię pióra, jakieś 1000 cm2, Moje ma 48x20,5 cm. Krótsze za
> to szersze.

To rzeczywiście trochę inny ten szmagliński niż mój. Przy takiej
szerokości pióra to jakiś już sensowny dla kanu opór powinien być...


> Dość wygodne na płytkiej wodzie, ciekawe jak na takiej wodzie
> zachowuje się boberek? Wydaje mi się że jednak na płytkiej wodzie
> pod prąd będę miał przewagę.

Całkiem możliwe... płynąc ostatnio dolnym odcinkiem Wkry natrafiliśmy
na dosyć niską wodę. Wiosłowanie było przez to trochę uciążliwe, po za
samym haczeniem o dno dochodziło jeszcze "zasysanie", bo jak wiadomo,
jeżeli nie zanurzysz pióra do końca to się zasysa powietrze z tyłu...
jednak na głębszej wodzie bardzo fajnie się już wiosłuje...

Grzechotnik

unread,
Jul 24, 2005, 11:49:28 AM7/24/05
to

Użytkownik "Paweł Suwiński" <dra...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:slrn.pl.de7bd...@god.gdynia.mm.pl...

> Całkiem możliwe... płynąc ostatnio dolnym odcinkiem Wkry natrafiliśmy
> na dosyć niską wodę. Wiosłowanie było przez to trochę uciążliwe, po za
> samym haczeniem o dno dochodziło jeszcze "zasysanie", bo jak wiadomo,
> jeżeli nie zanurzysz pióra do końca to się zasysa powietrze z tyłu...
> jednak na głębszej wodzie bardzo fajnie się już wiosłuje...

Płytkich kawałków to Ci u nas dostatek, Drawa, górna Brda, Bukowina, Słupia,
Nida, Pilica na początek, Na każdej z nich można znaleźć bez kłopotów
miejsca gdzie wody jest po kostki, fakt są też kawałki głębsze ale średnia
na niektórych odcinkach rzek nie wyjdzie powyżej 40-50 cm. Toć ja w
niektórych miejscach zamiast wiosłować to się od dna odpycham bo dnem po
piasku szoruje. Zimą w 2004 za Nową Brdą to ponad 100 metrów ciagneliśmy
kanu z buta bo wody było może z 10 centymetrów.

Grzechotnik


Jacek Maciejewski

unread,
Jul 24, 2005, 1:20:17 PM7/24/05
to

> PS
> Zapomnialem: polecam wspaniala humoreske naszego czolowego
> kanuisty-ekstremalisty: do przeczytania w lipcowym numerze
> Zagli, od bodaj 50-tej strony.

Weź zeskanuj i wystaw gdzieś, to sobie poczytamy :)
--
Jacek

***Kanu rulez!***

lukasz

unread,
Jul 25, 2005, 11:56:20 AM7/25/05
to

Użytkownik "Piotr Kaliszek" <fa...@kajak.org.pl> napisał w wiadomości
news:dc03mj$fnd$1...@news.onet.pl...

> > Dość wygodne na płytkiej wodzie,
> > ciekawe jak na takiej wodzie zachowuje się boberek?
> > Wydaje mi się że jednak na płytkiej wodzie pod prąd będę miał przewagę.
>
> No wlasnie tak sie przypatruje dyskusji Panow, nie chcac sie wtracac
> jako dosyc profan kanadyjkowy, niemniej tez mam wrazenie, ze na naszych
> plytkich rzekach boberki i inne podobne moga miec ta wade, ze jak mam 10
> cm wody pod kanadyjka, wysokosc burty 40 cm, to koniec piora wypada mi
> jakies 20 cm nad burta. To chyba niezbyt wygodne?

Jako posiadacz wydry (ja), boberka (żona) i tulipana (córa) mogę z czystym
sumieniem powiedzieć, ze wiosłowanie na płytkiej 10-centymentrową końcówką
wiosła, które na dodatek jest w tym miejscu zwężane (wydra) jest troszkę
irytujące i następnym razem kupie sobie wiosło o kształcie tulipana.

Również następnym razem zdecyduje się na uchwyt T, zamiast gruszkowatego.
Tytułem wyjaśnienia dodam, że byłem zachwycony moim gruszkowatym uchwytem i
absolutnie nie rozumiałej *j, który je krytykował dopóki rok temu nie
pomachałem najprostszym prokajakowym pagajem.

Pozdr
Lukasz

Piotr Kaliszek

unread,
Jul 26, 2005, 7:23:22 AM7/26/05
to

> Również następnym razem zdecyduje się na uchwyt T, zamiast gruszkowatego.
> Tytułem wyjaśnienia dodam, że byłem zachwycony moim gruszkowatym uchwytem i
> absolutnie nie rozumiałej *j, który je krytykował dopóki rok temu nie
> pomachałem najprostszym prokajakowym pagajem.

Tyle ze to jest "t" modyfikowane - klasyczne to po prostu kawal walca i
tez mi sie wydaje niewygodne.
Ale zgadzam sie, ze te pagaje maja bardzo wygodny uchwyt.

Piotr

0 new messages