W dniu 2018-09-11 o 08:54, goła baba pisze:
> W dniu 2018-09-10 o 08:11, ikov pisze:
>
>>>>>>>>>>>>>>>>> Płakać się czy cieszyć? Co? że wypić? Znowu mnie
>>>>>>>>>>>>>>>>> namówiliście!
>>>>>>>>>>>>>>>> Płakać z radości, ew. zapić smutek. W drugim przypadku -
>>>>>>>>>>>>>>>> częstować.
>>>>>>>>>>>>>>> Za późno. Skończyło się. A w akalicy nie ma.
>>>>>>>>>>>>>> Jak nie ma to się pędzi kolejne. Albo po kolejne.
>>>>>>>>>>>>> Pędzi do piwnicy, bo pędzi w piwnicy.
>>>>>>>>>>>> To już wiem, czemu nie mam. Bo nie mam piwnicy. Tylko
>>>>>>>>>>>> ziemniaki i pomidory w garażu. Czy z tego też coś wyjdzie? Z
>>>>>>>>>>>> ziemniaków, to na pewno.
>>>>>>>>>>> Ciężko stwierdzić czy coś z tego wyjdzie, ziemniaki zazwyczaj
>>>>>>>>>>> nie są atrakcyjne dla pomidorów.
>>>>>>>>>> A katrofle? Buraki maja najgorzej.
>>>>>>>>> Kartofle, pyry i ziemniaki mają taką ulubioną piosenkę, słowa
>>>>>>>>> mniej więcej "tacy sami, a ściana między nami"
>>>>>>>> W takim ścisku to krochmalą się jeden do drugiego.
>>>>>>> Nic dziwnego, że moja placki takie sztywne.
>>>>>> Pewnie masz twardą wodę.
>>>>> Wychodzisz spod prysznica z siniakami.
>>>> Znów będzie na męża. Woda była zasłona.
>>> Zasłonę wymień na drzwi.
>> Księżniczkę na żonę.
> Żonę na zasłonę. I tak interes się kręci, wszyscy zadowoleni. Oprócz
> urzędu skarbowego.
Urząd skarbowy macza palce w naszych przychodach, dochodach czy
odchodach? Bo praca że palce lizać.