W dniu 2018-10-29 o 08:11, ikov pisze:
>>>>>>>>>>>>> Cytując Bałtroczyka: "niby każdy wie, że flaszka się kiedyś
>>>>>>>>>>>>> skończy, ale zawsze jest to zaskoczenie". No i się
>>>>>>>>>>>>> zastanawiam, czy ta prawidłowość jest przy whisky, bo nie
>>>>>>>>>>>>> jestem zaskoczony tylko smutny.
>>>>>>>>>>>> Może ta whisky była dry, a lepiej zwei we dwóch. A nie był
>>>>>>>>>>>> to whiskas? Bo mój kot też chodzi smutny, jak mu daję whiskas.
>>>>>>>>>>> No to musi być single malta whiskas. Ewentualnie single cypr
>>>>>>>>>>> albo single sycylia whiskas.
>>>>>>>>>>> Twój kot to doświadczony kiper, jak wnioskuję po jego
>>>>>>>>>>> podejściu :)
>>>>>>>>>> Nie bez powodu mówi się, że whisky to bimber pędzony na myszach.
>>>>>>>>> Niektórzy nawet widzieli te myszy. A fiordy, to mi z ręki jadły!
>>>>>>>> Nie wymyślaj. Jak ja byłem w Danii, to żaden fiord nie podszedł.
>>>>>>>> Miejscowi mówili, że boją się ludzi, dlatego nie mogą jeść z
>>>>>>>> ręki. Ale najbardziej lubią jeść dżem.
>>>>>>> W tym celu robią sobie dżem session.
>>>>>> Tam królował blus i minus, to jedyne co widzę.
>>>>> Zdecyduj się, bo dostaniesz okulary o dużym kalibrze i nawet
>>>>> a'stygmaty. Jezus!
>>>> Słucham?
>>> Przyjdź z ojcem.
>> Jestem ojcem i synem. I duchem. I w spodniach też jestem.
> Nosisz spodnie, więc Wałcz.
W takim razie Piła. Za tych co wałczą i bronią.