W dniu 2018-01-30 o 11:49, ikov pisze:
>>>>>>>>>>>>>>>> bo ja tak
>>>>>>>>>>>>>>> Przewracam się na drugi bok w międzyczasie.
>>>>>>>>>>>>>> Tak podejrzewałem, że można się przewracać między czasami.
>>>>>>>>>>>>> Czasami można.
>>>>>>>>>>>> Ale trzeba uważać, bo ja myślałam, że dziś jest wczoraj, a
>>>>>>>>>>>> to było już
>>>>>>>>>>>> jutro. I znów się ZUS będzie czepiał.
>>>>>>>>>>> Owoc żywota Twego je ZUS. Je szcze palce oblizuje.
>>>>>>>>>> I ma ryja. Zawsze dziewica na bezrybiu.
>>>>>>>>> Na bezrybiu i syrena nie połowi.
>>>>>>>> Lepsza syrena w garażu niż mercedes w leasingu. Chyba, że
>>>>>>>> Jessica Mercedes. Choć to właściwie bardziej trabant.
>>>>>>> Az musiałem poszukać co to za model. Małe zderzaki, aż żal stuknąć.
>>>>>> W sumie to nie wiem, czy taki mercedes z multiplą nie przegra.
>>>>> Wstyd pokazać się z multiplą na mieście, ale z drugiej stronie nikt
>>>>> nie będzie pchał się do środka.
>>>> To jest właśnie ten odwieczny dylemat: lepiej żona piękna czy
>>>> brzydka i wierna? Lepiej jeść tort wspólnie z kolegami, czy gówno
>>>> samemu?
>>> Zawsze zostaje ewentualność pod postacią samodzielnego dmuchania
>>> świeczki, bez tortu.
>> Zawsze to mnie interesowało. Zapala się świeczki, żeby je zdmuchnąć.
>> Co za bezsensowne działania. To nie można ich już nie zapalać od razu?
> Chodzi o sam fakt jarania się płomieniem, tzn. podniecanie ognia.
Także wznie - canie, w ogóle wszelkie canie jest miłe - macanie,
pacanie, cacanie, ale już obiecanki macanki to nie.
Jaranie się pochodzi ze staropolskiego, robić coś głęboko- stąd jar.
Jaromir - głęboko lubi pokój, a Jarosław z kolei ma wszystkich głęboko.