Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Piosenka o dobrym wychowaniu

558 views
Skip to first unread message

trybuszon

unread,
Apr 13, 2008, 11:51:39 PM4/13/08
to
Poszukuję informacji oraz samej piosenki, nawet nie pamiętam kto ją
wykonywał. W refrenie powtarzał się zwrot 'high life, bon ton, savoir
vivre, pardon'. Czy toś pomoże skojarzyć?

--
trybuszon

AJK

unread,
Apr 14, 2008, 3:17:12 AM4/14/08
to

To "High life", autorstwa Jerzego Jurandota.


Żyli raz pan i pani
zbyt dobrze wychowani.
Kultura ich niezwykła
służyła za przykład.
Wytworny mieli pałac,
w garażu Lancia stała,
a po posadzkach lśniących
snuł się rój służących
Ponadto przez dzień cały
w pałacu królowały:
High life, bon ton,
savoir vivre, pardon.
W pożyciu (nawet bliskim)
o formy dbali wszystkie -
tak byli wychowani
ów pan i pani
Gdy siła czasem znana
targała sercem pana
mógł wkroczyć najlegalniej
w głąb pani sypialni,
miał taktu jednak tyle
że wpierw posyłał bilet.
High life, bon ton,
savoir vivre, pardon.
Raz nie zważając na nic
wszedł do sypialni pani
i ujrzał w świetle ranka
przy pani ? kochanka.
Nie znosił metod gminu,
brutalnych rękoczynów
i nie próbował wcale
wieść rozmów z rywalem.
Spojrzeli... i po chwili
w milczeniu się skłonili.
High life, bon ton,
savoir vivre, pardon.
Zaś w lasku na Bielanach
pan stanął na wprost pana:
cylinder, monokl w oku
i dystans na sto kroków
W obronie czci kobiety
podnieśli pistolety...
Zagrzmiało, wystrzeliło
i w niebie dziur przybyło,
na ziemi zaś pan z panem
szli oblać to szampanem.
High life, bon ton,
savoir vivre, pardon.
W domu zaś pan do pani
rzekł ? po cóż serce ranić?
Nie będę cię wstrzymywał,
bądź wolna i szczęśliwa.
Tak ? rzekła ? o, mój miły,
sny nasze się prześniły,
on stanął na mej drodze
Skończone! Odchodzę!
Pan pomógł, futro włożył
uprzejmie drzwi otworzył...
High life, bon ton,
savoir vivre, pardon.
A gdy już w progu stała
krew nagle w nim zawrzała.
Jak skoczy, jak nie wrzaśnie
jak kopnie ją w... no, właśnie.
Skoczyła i zawyła
i w mordę go strzeliła,
a potem wpół zemdlona
upadła mu w ramiona
I rzekła - Och, mój miły!
I znowu powróciły
High life, bon ton,
savoir vivre, pardon.

Tekst może być ciut niedokładny - nie mam w tej chwili pod ręką żadnego
zbiorku twórczości Jurandota.

--
AJK

trybuszon

unread,
Apr 14, 2008, 7:48:57 AM4/14/08
to
AJK pisze:

> 14-04-2008 o godz. 5:51 trybuszon napisał(a):
>
>> Poszukuję informacji oraz samej piosenki, nawet nie pamiętam kto ją
>> wykonywał. W refrenie powtarzał się zwrot 'high life, bon ton, savoir
>> vivre, pardon'. Czy toś pomoże skojarzyć?
>
> To "High life", autorstwa Jerzego Jurandota.

Dziękuję, o to chodziło. :)

--
trybuszon

Marcin Cer

unread,
Oct 25, 2022, 1:35:07 PM10/25/22
to
0 new messages