OGR
Dobrze wiadomo, ze i ogry to rasa czesto przewijajaca sie przez mitologie...
z mojej wiedzy (byc moze wybrakowanej) wynika, ze ogry posiada chocby
mitologia skandynawska i japonska.
"Bergelmir - Syn Thrudgelmira, wnuk Ymira. Bergelmir
i jego żona byli jedynymi gigantami, którzy pozostali po
śmierci Ymira i potopie, który przetrwali w dłubance,
pierwszej łodzi. Lodowi giganci i ogry pochodzą właśnie od niego."
"Monotaro, o chłopcu z brzoskwini, co ogry pokonał"
ORK
Nie znalazlem zadnych podan dotyczacych tej rasy, jednak moze ktos cos wie
na ten temat?
Na chwile obecna nie bronie tego slowa.
HOBBIT
Tutaj przytocze caly fragment tekstu o J.R.R. Tolkienie.
Źródłem inspiracji były legendy. Ale sięgając do mitów greckich i rzymskich,
celtyckich i anglosaskich, legend arturiańskich, karolińskich i germańskich,
Tolkien powołał do życia własną, na wskroś oryginalną mitologię. To chyba
najbardziej jaskrawy przejaw geniuszu pisarza łączącego w sobie wrodzony
talent gawędziarza i pomysłowość z cechami prawdziwego badacza, który
potrafi czerpać z głębokiej studni literatury i historii. "Miałem zamiar
zespolić w jedną całość mniej lub bardziej powiązane ze sobą legendy -
twierdził Tolkien. - Od wielkich, kosmologicznych, po bajeczne opowieści."
Dlatego tez bylbym sklonny uznac Trylogie Tolkiena za zrodlo mitologiczne...
jak to juz zreszta wiele osob uczynilo - i przyznac wystepujacym w nim rasom
prawo do zaistnienia w slowniku.
Prosze o opinie ;-)
Pozdrawiam
--
~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~
Andrzej 'Caramoon' Wroblewski
www design freelancer
mobile: +48 609 39 20 72
phone: +48 446 20 27
fax: +48 446 20 27
car...@acn.waw.pl
Murphy's WrOnG ;)
Odrzucili Ci ORKA w konkursie Jamamoto? A to łobuzy!! A wyjaśnili czemu?
Nie? A to łobuzy!! Jak to szło... planszą w ryj, stojakiem w ucho... :)
Czemu nie bronisz? Ja bym tam brobił, nie rzucim orka skąd nasz ród!
Tylko widzisz, jest mały problem... powiem Ci tak w tajemnicy, że ORK
JUŻ DAWNO JEST W SŁOWNIKACH!
Pzdr :)
Mariusz
--
Ceterum censeo Inovroclaviem delendam esse
Tak, sprawdzilem - wiem. Jednak niezbyt szczesliwie sformulowalem wypowiedz
(wszystko przez ta grype... zatraca sie sens czasami). Chodzilo mi o to, ze
OGR istnieje w podaniach ludowych, w slowniku jednak nie. W przypadku ORKÓW
jest dokladnie odwrotnie (przynajmniej mnie nie udalo sie znalezc w
Internecie zadnych zrodel podajacych, ze ORK jest stworzeniem mitycznym, nie
zas jedynie fantazja autora). Mam nadzieje, ze teraz nakreslilem problem
jasniej niz poprzednio ;-)
Pozdrawiam cieplo (urwał nać, jaki ziąb)... ;-)
Tygrysie
> Zostaly odrzucone z uzasadnieniem "slowotworstwo z ksiazek fantasy".
> Prosze o opinie ;-)
Sledze ciagle dyskusje o tym konkursie (nie bralem udzialu) no i mam
jednak wrazenie, ze troszke on przerosl oczekiwania organizatora. ;-)
Przerosl w takim sensie, ze odnosze wrazenie, ze pomyslowosc uczestnikow
nie zna granic i nie rozumiem, dlaczego jest ona hamowana. Praktycznie
wszystkie argumenty broniace "nowych" slow sa sensowne, nawet osoby, ktore
sglaszaly slowa z bledami ortograficznymi badz literowkami potrafily
calkiem logicznie bronic tych slow (moim zdaniem jednak nie powinny zostac
dopuszczone). A juz zdecydowanie ma sens to co napisal Karol o slowach
typu buahaha, buahahaha itd. przeciez to sa rozne slowa (nie zadna
odmiana), a do jezykoznawcow moze trafic przeciez zawsze tylko najkrotsza
wersja, nie musza wszystkie...
Jeszcze sledzac konkurs zwrocilem uwage, ze zaakceptowanych zostalo wiele
slow bedacych w OSPS (z "czolowki": internetowa, lolitki, fantasy - to
ostatnie z ciekawym uzasadnieniem, bo ktos zglosil "fantasy ogr": zaliczam
slowo fantasy :), mam nadzieje, ze nie chodzilo o ogr). To w koncu mozna
zglaszac takie slowa?
A wracajac do tematu to zupelnie nie rozumiem niezaakceptowania takich
slow, to dla bardzo wielu osob sa to slowa z gatunku oczywistych
zauwazylem i zupelnie nie rozumiem nieuznawania ich w tego typu konkursie.
Dla przykladu podawany jest czesto np. elf, ktory rzeczywiscie jest
znacznie bardziej popularny, ale to przeciez sam konkurs jest tak
skonstruowany, ze mniej popularne slowa sa gorzej punktowane. Moze druga
kategoria powinna byc raczej suma punktow zgloszonych slow a nie ich
iloscia (ale to propozycja na przyszlosc... Ale zeby zaraz odrzucac?
Moim zdaniem osobiscie pomysl konkursu jest calkiem fajny i trzeba rowniez
docenic niewatpliwy zapal organizatora, jednak moim zdaniem sedzia
powinien sie jednak przede wszystkim trzymac regulaminu i co najwyzej miec
nauczke na przyszlosc, zeby regulaminy byly precyzyjniejsze. Bo jakos nie
widze w tym regulaminie zakazu umieszczania takich slow... Kazde slowo
ktos kiedys wymyslil i przypuszczam, ze calkiem sporo tych, ktore juz
znalazly sie w slownikach zostalo wymyslonych przez wszelkiej masci
literatow (juz nawet pomijam, ze te moga pochodzic z dawniejszych legend).
Czy ktos przed Gombrowiczem uzyl slowa "UPUPIĆ" np.? ;-) Ja nie wiem. A
kto wie, czy to nie od tego slowa wywodzi sie nieco wulgarniejsza wersja,
tez obecna w slownikach, to juz by trzeba ekspertow zapytac...
Kamil
PS. Ostatnio na cronixie spadlo mi slowo WSOBNY - co prawda tylko 93
wystapienia w google, ale m.in. definicja chowu wsobnego w WIEM. Czy
jeszcze komus wydaje sie "oczywiste"? ;-)
Jak w tajemnicy, to czemu krzyczysz? ;)
Ja postulowałbym jeszcze gobliny, hobgobliny i beholdery. Dlaczego rusałki,
elfy czy trolle mogą mieć swoje miejsce w osps, a pozostałe (skąd inąd
sympatyczne potworki) nie?
>
> Pzdr :)
> Mariusz
Pozdrawiam,
Kiełpiś
--
Było smaszno, a jaszmije smukwijne Tomasz Kiełpiński
Świdrokrętnie na zegwniku wężały, a.k.a. "Kiełpiś"
Peliczaple stały smutcholijne Odpowiadając prywatnie,
I zbłąkinie rykoświstąkały. usuń: USUNTO z adresu
Konkurs mnie na razie przerósł, ale jeszcze nikt mi nie powiedział że mnie
zastrzeli jeśli nie wygra tych 50 złotych przez moją złośliwość.
Wszyscy dotychczas chwalą ten konkurs, nawet wytykając błędy.
Mam nadzieję że do końca miesiąca ponadrabiam zaległości. Sprawdzanie jednak
idzie znacznie wolniej niż zgłaszanie zespołowe.
Pozdrawiam
Tomek Maciążek
>PS. Ostatnio na cronixie spadlo mi slowo WSOBNY - co prawda tylko 93
>wystapienia w google, ale m.in. definicja chowu wsobnego w WIEM. Czy
>jeszcze komus wydaje sie "oczywiste"? ;-)
mnie rozczarowała lustrzyca - 10 wystąpień i to bez definicji... :(
o przepraszam - ja nie chwale juz konkursu , co zawarlem w poprzednim poscie ,
gratulowalem tylko samej idei i sprawnego poczatku - nietety nie jestem na tyle
milosierny by wybaczyc Tobie , ze swoj nieudolnie skonstruowany regulamin
poprawiasz w trakcie konkursu kosztem m.i. mojego czasu poswieconego na Twoj
konkurs , trza bylo niestety pocierpiec za swoje bledy doprowadzajac konkurs do
konca , mimo ze nie spelnil Twoich oczekiwan , zrobic inny bedac pomnym na
doswiadczenia i piszac porzadny regulamin - nawet jego zmiana w trakcie
konkursu nie bylaby krzywdzaca GDYBY UZNAC SLOWA WYSLANE WCZESNIEJ - bedace
POPRAWNE - a po wprowadzeniu poprawki nikt nie moglby miec pretensji o
wywalenie przyslanych POZNIEJ slow . Zmarnowanie m.i. mojej pracy tylko po to
zeby konkurs ladnie wygladal nie jest nawet smieszne - po prostu brak slow
i nie chodzi o kase - zabic tez nie zabijam :P
teraz Coca-Cola zrobila promocje - za 12 nakretek dostaje sie plyte CD -
ciekawe czy jak pojde ja odebrac dowiem sie ze promocja odwolana lub ze zmienil
sie regulamin i trzeba przyniesc nie 12 nakretek a 120 (zero sie zapodzialo
przy drukowaniu - ale przeciez to nie wina koncernu i dlaczego oni maja za to
ponosic konsekwencje - niech klienci kupia jeszcze 108 napojow - co im szkodzi)
pozdrawiam
zniesmaczony eLect
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> PS. Ostatnio na cronixie spadlo mi slowo WSOBNY - co prawda tylko 93
> wystapienia w google, ale m.in. definicja chowu wsobnego w WIEM. Czy
> jeszcze komus wydaje sie "oczywiste"? ;-)
Jestem święcie przekonany, że jakiś czas temu położyłem to samo
słowo na croniksie i nie spadło - czyli mój przeciwnik też je
musiał znać i nie sprawdzał :-)
Szymek
> Ja postulowałbym jeszcze gobliny, hobgobliny i beholdery. Dlaczego rusałki,
> elfy czy trolle mogą mieć swoje miejsce w osps, a pozostałe (skąd inąd
> sympatyczne potworki) nie?
Jestem za :) Nie wiem w czym np. kobold jest lepszy od goblina... a czy
koboldy są bohaterami jakichś słynniejszych książek fantasy? Może za
brzydko brzmią, nie tak dźwięcznie jak "goblin", ale za to w mitologii
germańskiej są od daaaawna :)
Pzdr
Sprawdziłem jeszcze jedno słowo. I pytam: GDZIE JEST KRASNOLUD?
Jak beholdera i hobgoblina mógłbym sobie jeszcze odpuścić, tak osobnicy rasy
Gimliego syna Glóina powinni znaleźć swoje miejsce w słownikach (chociażby
jako rasa)
> Pzdr
> Mariusz
pozdrawiam,
Kiełpiś
--
Pieczło, jaszczągów maźnych rój Tomasz Kiełpiński
Wiroświdrował na zegawie, a.k.a. "Kiełpiś"
Błahudy był szczoptaków strój Odpowiadając prywatnie,
I gwiczał świbłąk w trawie usuń: USUNTO z adresu
> Sprawdziłem jeszcze jedno słowo. I pytam: GDZIE JEST KRASNOLUD?
Nie wiem, ale może SIEROTA MARYCHA wie coś na ten temat ;-))
juz Ci mowie co sie stanie:
gdy pojdziesz odebrac plyte okaze sie, ze dawno juz ich nie ma.
ale coca-cola to przeciez porzadna firma, wiec postawi pania w kolorowym,
kusym fartuszku i ta pani wezmie od Ciebie te nakretki i obieca Ci,
ze kiedys przysla Ci te plyte.
i ciesz sie, ze to nie plyta z kolendami, bo dostalbys ja na wielkanoc,
tak jak moje dziecko dostanie misia w mikolajowym ubranku pod koniec marca.
ale co tam! przyda sie! 20 marca ma urodziny - prezent jak znalazl :-)
ja wiem, ze to jest nie na temat, ale tak mi sie przypomnialo.
wiecej nie bede.
pozdrawiam
marta swiatkowska
> plyta z kolendami...
wiem, wiem...
nie wiem skad to 'n'...
slepa jestem :-)
marta swiatkowska
p.s. wiem tez ze odpowiadam na wlasnego posta.
Mariusz... wiesz czym sie konczy obrazenie rasy krasnoludzkiej? ;-)
Tygrysie
> Jestem święcie przekonany, że jakiś czas temu położyłem to samo
> słowo na croniksie i nie spadło - czyli mój przeciwnik też je
> musiał znać i nie sprawdzał :-)
Moze to ze mna grales? ;-))
Kamil
> Mariusz... wiesz czym sie konczy obrazenie rasy krasnoludzkiej? ;-)
Czy krasnoludy też wbijają stojak w oko???!!! :-))))))
Szymek
Bardzo prosze o poparcie tezy materialem dowodowym w postaci
nie-elektronicznej (np. zdjecia antypatycznego indywiduum nazwiskiem
Wroblewski wbijajacego stojak w oko dowolnie wybranemu graczowi) ;-))))
T.
<VOICE MODE = Gargamel>
Jak ja nie cierpię tych smerfów!
</VOICE>
Kiełpiś oburzony
--
Błyszniało - szlisgich hopuch świr Tomasz Kiełpiński
Tęczując w kałdach świtrzem wre, a.k.a. "Kiełpiś"
Mizgłupny był borolągw hyr, Odpowiadając prywatnie,
Chrząszczury wlizły młe. usuń: USUNTO z adresu
No dobra, ale smerfetce daruj. Tu nawet klakier nie pomoże :)
Za brak krasnoluda w osps odpowiadają te małe wstrętne niebieskie stworzenia
;)
A poważnie:
Czy jeszcze jakieś postaci z filmów rysunkowych załapały się do osps-a
>
> Mariusz
>
> A poważnie:
> Czy jeszcze jakieś postaci z filmów rysunkowych załapały się do osps-a
Krecik, żwirek i muchomorek, pszczółka maja... :-))
A poważnie to są jeszcze mapety, mupety i muppets.
> No dobra, ale smerfetce daruj. Tu nawet klakier nie pomoże :)
No wlasnie, czy Papa Smerf, Maruda, Osiłek, Pracuś, Laluś, Marzyciel,
Łasuch, Harmoniusz (chyba tyle pamietam) to nie byly imiona tych smerfow?
I o ile obecnosc w slowniku wszystkich powyzszych (oprocz ostatniego,
ktorego nie ma) mnie nie dziwi, to co tam robi Smerfetka i Smerfuś??? Z
tego co pamietam pozniej sie jakies nowe serie pojawily (niestety nie
ogladalem), gdzie byly smerfy plci zenskiej oraz dzieci-smerfy, ale czy na
wszystkie mowiono smerfetki i smerfusie??? Smiem watpic, moze ktos lepiej
zorientowany w temacie sie wypowie... ;-)
Kamil
PS. Wiem, ze to dyskusja z cyklu: "Dlaczego w OSPS jest...", a ostatnio
wszyscy maja tego dosyc, ale jakos tak mnie tknelo... ;-)
AFAIR smerfetka była jedna jedyna w swoim rodzaju. Smerfusi mogło być
więcej.
> Kamil
>
> PS. Wiem, ze to dyskusja z cyklu: "Dlaczego w OSPS jest...", a ostatnio
> wszyscy maja tego dosyc, ale jakos tak mnie tknelo... ;-)
Ja nie chcę się czepiać OSPS-u. I tak wiadomo, że słowo jest, bo jest w
słownikach.
Zastanawia mnie tylko rozwój języka polskiego i podejście autorów słowników
do tegoż.
Podejrzewam, że w tym przypadku słowa smerfopochodne mają większy związek z
potocznym określeniem policjantów niż niebieskimi ludzikami. Ale czy słowa
te funkcjonują na tyle długo w mowie potocznej żeby wejść do kanonów?
PS. Jak dopuszczą pokemony przestaję grać ;)
Pozdrawiam,
Kiełpiś
--
Był czas mrutszławy, ślibkie skrątwy Tomasz Kiełpiński
Na wałzach wiercząc świrypły, a.k.a. "Kiełpiś"
A mizgłe do cna borogłątwy Odpowiadając prywatnie,
I zdomne świszczury zgrzypły. usuń: USUNTO z adresu
> Podejrzewam, że w tym przypadku słowa smerfopochodne mają większy związek z
> potocznym określeniem policjantów niż niebieskimi ludzikami.
"Smerfny" tez? Jakos nie wydaje mi sie... Pewnie znow mnie Mariusz do
slownika odesle ;-))
> PS. Jak dopuszczą pokemony przestaję grać ;)
Phisyk kiedys mowil, ze przestaje grac jek wejdzie HES ;-). Moze Maczu dla
wyeliminowania konkurencji przemyci te pare slowek w megaapgrejdzie 1
lipca ;-)). Ja tam wole nie skladac takich deklaracji ;-).
Kamil
> > A poważnie:
> > Czy jeszcze jakieś postaci z filmów rysunkowych załapały się do osps-a
> Krecik, żwirek i muchomorek, pszczółka maja... :-))
> A poważnie to są jeszcze mapety, mupety i muppets.
o rety!
a ja pamietam, ze jak mi ktos na poczatku mojej kariery e-szkrablowej polozyl
mapetki (i OSPS mu to rzecz jasna wywalil), to o malo nie umarlam ze smiechu...
a jesli chodzi o inne dosc nietypowe stwory, to nie ma muminkow,
ale jest za to panna migotka, wloczykij i paszczak :-)
pozdrawiam
szpaczkaa
:-)) Może tutaj: http://slowniki.pwn.pl/zasady/629445_1.html
PISOWNIA POLSKA >> IV. WIELKIE I MAŁE LITERY >> 20. UŻYCIE MAŁEJ LITERY
--------------------------------------------------------------------------------
[123] 20.24. Niejednostkowe nazwy istot mitologicznych, istot
będących wytworem fantazji lub przedmiotem wierzeń religijnych:
furie, fauny, erynie, rusałki, syrenki, krasnoludki, bogowie, anioły,
diabły, mapety.
------------------
Więc pewnie tu się łapią smerfy i nieobecne muminki (ach ta
niekonsekwencja! ;-)), fraglesy, gumisie (i gumijagody), pokemony,
transformersy, teletubisie, gobliny i całe to tałatajstwo.
A co do smerfetki - to z nią jak z fordem ;-). Jeśli chodzi o imię, to
Smerfetka, ale jeśli chodzi o żeńską postać smerfa - to smerfetka.
> Kamil Gorka napisał/a:
> PISOWNIA POLSKA >> IV. WIELKIE I MAŁE LITERY >> 20. UŻYCIE MAŁEJ LITERY
> --------------------------------------------------------------------------------
> [123] 20.24. Niejednostkowe nazwy istot mitologicznych, istot
> będących wytworem fantazji lub przedmiotem wierzeń religijnych:
> furie, fauny, erynie, rusałki, syrenki, krasnoludki, bogowie, anioły,
> diabły, mapety.
> ------------------
>
> A co do smerfetki - to z nią jak z fordem ;-). Jeśli chodzi o imię, to
> Smerfetka, ale jeśli chodzi o żeńską postać smerfa - to smerfetka.
Ja to wszystko rozumiem, tylko wlasnie chodzi mi o to, ze zarowno
Smerfetka jak i Smerfuś byly w bajce, ktora pamietam tworami jednostkowymi
i we wszystkich spotykanych w filmie przypadkach nalezaloby traktowac te
slowa jako imiona. Co wiecej, wydaje mi sie, ze pamietam odcinek, w ktorym
pojawila sie Smerfetka, nie wiem czy nie zostala stworzona przez
Gargamela, czy jakos tak ;-). W kazdym razie byla ona pierwsza
kobieta-smerfem, chyba, ze mnie pamiec zawodzi, co mozliwe ;-) (naprawde
lubilem ta bajke ;-)). Nie przypominam sobie na czym polegalo rozmnazanie
sie smerfow, ale nie sadze, zeby jakies smerfetki byly do tego potrzebne
;-) (Papa Smerf mial tam jakies probowki w swoim domku ;-)). Czy naprawde
nikt z czytajacych te slowa nie ogladal tej serii, gdzie bylo wiecej
malych smerfow i nie moglby powiedziec, czy wszystkie nazywano
smerfusiami? ;-) Albo w ogole moglby potwierdzic badz zaprzeczyc moim
slowom ;-)).
Kamil
> Kamil Gorka napisał/a:
Już Ci odpowiedziałem powyżej: Smerfetka * 1, Smerfusie * sporo
A smerfetka jest pisana małą literą np. w znaczeniu: policjantka
Kiełpiś
--
Było smaszno, a jaszmije smukwijne Tomasz Kiełpiński
Świdrokrętnie na zegwniku wężały, a.k.a. "Kiełpiś"
Peliczaple stały smutcholijne Odpowiadając prywatnie,
I zbłąkinie rykoświstąkały. usuń: USUNTO z adresu
> Albo w ogole moglby potwierdzic badz zaprzeczyc moim slowom ;-)).
Dobra, poszukalem i sam sobie odpowiem :-). Na stronie
http://www.geocities.com/TelevisionCity/3637/history.html pod Story #1
jest napisane tak jak bylo w filmie i zgadza sie to z tym, co
przedstawilem w poprzednim poscie! Z tym, ze autor (wyglada mi na eksperta
w temacie) rzeczywiscie dywaguje na temat istnienia innych smerfetek, tak
tez je nazywajac (Smurfettes), tak wiec niech juz tym slownikom bedzie...
;-)
Kamil
Ja to wszystko rozumiem, tylko wlasnie chodzi mi o to, ze zarowno
Smerfetka jak i Smerfuś byly w bajce, ktora pamietam tworami jednostkowymi
i we wszystkich spotykanych w filmie przypadkach nalezaloby traktowac te
slowa jako imiona. Co wiecej, wydaje mi sie, ze pamietam odcinek, w ktorym
pojawila sie Smerfetka, nie wiem czy nie zostala stworzona przez
Gargamela, czy jakos tak ;-). W kazdym razie byla ona pierwsza
kobieta-smerfem, chyba, ze mnie pamiec zawodzi, co mozliwe ;-) (naprawde
lubilem ta bajke ;-)). Nie przypominam sobie na czym polegalo rozmnazanie
sie smerfow, ale nie sadze, zeby jakies smerfetki byly do tego potrzebne
;-) (Papa Smerf mial tam jakies probowki w swoim domku ;-)). Czy naprawde
nikt z czytajacych te slowa nie ogladal tej serii, gdzie bylo wiecej
malych smerfow i nie moglby powiedziec, czy wszystkie nazywano
smerfusiami? ;-) Albo w ogole moglby potwierdzic badz zaprzeczyc moim
slowom ;-)).
Kamil
Dobra dobra Kamil... Gargamel...a jesli tak, to z kim? i JAKOŚ TAK?
Cóż za pruderia... (nie pomyliłem jej mam nadzieję z Pruderią....)
;-)))))) Wątek fajowy.... Ucz się Caramoonie....
Balans
A to jest jedna czynnosc, do ktorej zawsze mialem awersje ;-D
Smerfuś... jestem niemal pewien, ze bylo to imie wlasne pierwszego malego
smerfa, ktory pojawil sie w tej bajeczce. ;-) Tak przy okazji... rownie
dziwnym dla mnie jest zauwazenie, ze w OSPS znajduje sie.... PASIBRZUCH :DDD
LOL... Podobnie co prawda jest z Wyrwidębem i Waligórą... a to przecież też
były imiona własne.. ;-)))
Caramoon (psiakrew, wracam do starej xywki).
car...@acn.waw.pl
> Tak przy okazji... rownie
> dziwnym dla mnie jest zauwazenie, ze w OSPS znajduje sie.... PASIBRZUCH :DDD
> LOL...
E tam, mama tak na mnie mowila zanim jeszcze smerfy wymyslono ;-))).
Kamil
>E tam, mama tak na mnie mowila zanim jeszcze smerfy wymyslono ;-))).>
>Kamil
he he a na zdjeciu nie widac:)))))
Jawna
> > dziwnym dla mnie jest zauwazenie, ze w OSPS znajduje sie.... PASIBRZUCH
>
> >E tam, mama tak na mnie mowila zanim jeszcze smerfy wymyslono ;-))).>
>
> he he a na zdjeciu nie widac:)))))
Tez nigdy nie wiedzialem o co jej chodzi ;-)
Kamil
> > > dziwnym dla mnie jest zauwazenie, ze w OSPS znajduje sie.... PASIBRZUCH
> >
> > >E tam, mama tak na mnie mowila zanim jeszcze smerfy wymyslono ;-))).>
> >
> > he he a na zdjeciu nie widac:)))))
>
> Tez nigdy nie wiedzialem o co jej chodzi ;-)
A ja po noclegu w Łęcznej chyba wiem. Jak się twoja mama zabierze
za gotowanie, to nikt w domu nie może nie być pasibrzuchem :-)))
Szymek
Mam dziwne wrazenie, ze ten watek niezbyt koresponduje z jego tematem, nie
wspominajac o tematyce grupy, wiec moze jednak nie bede juz tego dalej
komentowal ;-)).
Kamil
To ja jednak skomentuję. Sprawdziłem w słowniku i PASIBRZUCH to
nie, jak mi się wydawało obżartuch, ale "ten, kto myśli tylko o
tym, żeby się najeść; darmozjad, leń, próżniak". No więc chyba
jednak muszę odwołać to, co wcześniej napisałem :-)
Pozdrawiam
Szymek
> To ja jednak skomentuję. Sprawdziłem w słowniku i PASIBRZUCH to
> nie, jak mi się wydawało obżartuch, ale "ten, kto myśli tylko o
> tym, żeby się najeść; darmozjad, leń, próżniak". No więc chyba
> jednak muszę odwołać to, co wcześniej napisałem :-)
Nie, wrecz przeciwnie, to wiele wyjasnia... :-))))
Kamil