Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Kobiece profesje fantasy

61 views
Skip to first unread message

Mr.Jack

unread,
Jul 3, 2007, 7:41:07 AM7/3/07
to
Jakie wystepuja kobiece "profesje" w fantasy? Chodzi mi o cos w tylu
"Kapłanka", "Wiedźma", "Driada" itp..

--
Jacek "Mr.Jack" Sawicki
Klub Thundercata: http://www.motocykl.org/thundercat
Webdesign, Grafika, Multimedia: http://www.oxygencreations.pl


Mikołaj Kamiński

unread,
Jul 3, 2007, 3:17:03 PM7/3/07
to
Mr.Jack pisze:

> Jakie wystepuja kobiece "profesje" w fantasy? Chodzi mi o cos w tylu
> "Kapłanka", "Wiedźma", "Driada" itp..
>

A świat z tych poprawnych politycznie? Bo jak nie, to raczej "Kucharka",
"Chłopka", "Akuszerka", "Przedstawicielka najstarszego zawodu świata"...

Pomijając już, że nazywanie driady "profesją" jest z lekka dziwne.

Pozdrawiam,
--
Mikołaj Kamiński
http://www.terrafantastica.net

Mr.Jack

unread,
Jul 3, 2007, 4:04:53 PM7/3/07
to
Mikołaj Kamiński wrote:
> Mr.Jack pisze:
>> Jakie wystepuja kobiece "profesje" w fantasy? Chodzi mi o cos w tylu
>> "Kapłanka", "Wiedźma", "Driada" itp..
>>
>
> A świat z tych poprawnych politycznie? Bo jak nie, to raczej
> "Kucharka", "Chłopka", "Akuszerka", "Przedstawicielka najstarszego
> zawodu świata"...
> Pomijając już, że nazywanie driady "profesją" jest z lekka dziwne.

Nie wiem jak to inaczej nazwac... Bo to ani rasa, ani profesja, ani... co?
Chodzi mi o postacie kobiece w fantasy, o postacie, ktore moglyby byc
"bohaterami" dla gry. Czyli, zeby mozna je bylo wybrac i nimi grac. Podobnie
jak np. Elf, Krasnolud, Zabojca, Druid, Krasnolud, Gnom, Gigant, Paladyn,
Mag, Drow...


--
Jacek "Mr.Jack" Sawicki
http://www.motocykl.org | http://www.motocykl.org/thundercat
Webdesign, Grafika, Multimedia: http://www.oxygencreations.com


Marcin Segit

unread,
Jul 3, 2007, 4:51:51 PM7/3/07
to
Mr.Jack wygenerowal:

> nimi grac. Podobnie jak np. Elf, Krasnolud, Zabojca, Druid,
> Krasnolud, Gnom, Gigant, Paladyn, Mag, Drow...

No to elfka, krasnoludka, zabojczyni, druidka, gnomka, gigantka,
paladynka, czarodziejka, drowka. W czym problem?

Seji
--
Marcin 'Seji' Segit
The Computer says: Filesharing is Communism!

RNAcid

unread,
Jul 4, 2007, 1:55:01 AM7/4/07
to
Użytkownik Marcin Segit napisał:

> No to elfka, krasnoludka, zabojczyni, druidka, gnomka, gigantka,
> paladynka, czarodziejka, drowka. W czym problem?

Czasem nie w tym, że "elfka, krasnoludka [sic!], gnomka, gigantka,
drowka" oznaczają rasę podczas gdy "zabójczyni, druidka, paladynka,
czarodziejka" to profesje?
Facet pyta o to, jak rozumiem, czy będzie poprawne stworzenie żeńskich
odpowiedników każdej z klas/profesji postaci czy też raczej bardziej
kanonicznie zawęzić wybór do tylko niektórych jak kapłanka, wiedźma i
kucharka na przykład.

--
\ pzdr.RNAcid / GT:RNAcid PL /
\ X360 + Sharp LC-42SA1E /
\ www.idzwpizdu.pl /

Mr.Jack

unread,
Jul 4, 2007, 3:37:18 AM7/4/07
to
RNAcid wrote:
> Użytkownik Marcin Segit napisał:
>
>> No to elfka, krasnoludka, zabojczyni, druidka, gnomka, gigantka,
>> paladynka, czarodziejka, drowka. W czym problem?
>
> Czasem nie w tym, że "elfka, krasnoludka [sic!], gnomka, gigantka,
> drowka" oznaczaj± rasę podczas gdy "zabójczyni, druidka, paladynka,

> czarodziejka" to profesje?
> Facet pyta o to, jak rozumiem, czy będzie poprawne stworzenie żeńskich
> odpowiedników każdej z klas/profesji postaci czy też raczej bardziej
> kanonicznie zawęzić wybór do tylko niektórych jak kapłanka, wiedĽma i
> kucharka na przykład.

Nie, nie rozumiemy sie. Nie chce tworzyc zenskich odpowiednikow ras. Chce
nazwy postaci, ktore wystepuja najczesciej jako zenskie, a rzadko kiedy jako
meskie. Wyjatek stanowi Kaplanka, bo jakos nie mialem pomyslu. Ale nie ma
meskich Wiedzm (poza Wiedzminem ;) tak jak nie ma meskich Driad. Chodzi o
kreatury, postacie, istoty, z natury kojarzace sie z druga plcia (choc nie
zawsze i na 100%). Wlasnie mi przyszlo mi do glowy: Wróżka.

Jesli ktos z was kojarzy gre planszowa Magia i Miecz, bedzie pamietal, ze
byla tam masa Poszukiwaczy do wyboru. Wsrod nich byly wlasnie Poszukiwaczki
o roznych profesjach/rasach itp. Chodzi mi wlasnie o cos takiego, tylko nie
tak prostackie jak "gnomka, czarodziejka, zabojczyni", tylko bardziej
unikalne.

--
Jacek "Mr.Jack" Sawicki
Klub Thundercata: http://www.motocykl.org/thundercat
Webdesign, Grafika, Multimedia: http://www.oxygencreations.pl


Andrea

unread,
Jul 4, 2007, 7:24:40 AM7/4/07
to
Mr.Jack pisze:

> RNAcid wrote:
>> Użytkownik Marcin Segit napisał:
>>
>>> No to elfka, krasnoludka, zabojczyni, druidka, gnomka, gigantka,
>>> paladynka, czarodziejka, drowka. W czym problem?
>> Czasem nie w tym, że "elfka, krasnoludka [sic!], gnomka, gigantka,
>> drowka" oznaczają rasę podczas gdy "zabójczyni, druidka, paladynka,

>> czarodziejka" to profesje?
>> Facet pyta o to, jak rozumiem, czy będzie poprawne stworzenie żeńskich
>> odpowiedników każdej z klas/profesji postaci czy też raczej bardziej
>> kanonicznie zawęzić wybór do tylko niektórych jak kapłanka, wiedźma i

>> kucharka na przykład.
>
> Nie, nie rozumiemy sie. Nie chce tworzyc zenskich odpowiednikow ras. Chce
> nazwy postaci, ktore wystepuja najczesciej jako zenskie, a rzadko kiedy jako
> meskie. Wyjatek stanowi Kaplanka, bo jakos nie mialem pomyslu. Ale nie ma
> meskich Wiedzm (poza Wiedzminem ;) tak jak nie ma meskich Driad. Chodzi o
> kreatury, postacie, istoty, z natury kojarzace sie z druga plcia (choc nie
> zawsze i na 100%). Wlasnie mi przyszlo mi do glowy: Wróżka.
>
> Jesli ktos z was kojarzy gre planszowa Magia i Miecz, bedzie pamietal, ze
> byla tam masa Poszukiwaczy do wyboru. Wsrod nich byly wlasnie Poszukiwaczki
> o roznych profesjach/rasach itp. Chodzi mi wlasnie o cos takiego, tylko nie
> tak prostackie jak "gnomka, czarodziejka, zabojczyni", tylko bardziej
> unikalne.
>

No dobrze, ale skąd właściwie taka kombinatoryka? I na litość bogów, toż
to profesje zależą od warunków dawanych przez świat, nie ma jakiegoś
generalnego zbioru jedynie słusznych dla każdego...

--
| Andrea | http://czerwona-linia.blogspot.com/ |
------------------------------------------------
There is no such thing as overkill, there is
only "where's the ammunition" question.

Piotr Gnyp

unread,
Jul 4, 2007, 7:31:22 AM7/4/07
to
.::On Wed, 04 Jul 2007 07:55:01 +0200, in <f6fco1$inv$1...@inews.gazeta.pl>

.::RNAcid <rnacid_@_discordia.pl> wrote:
> Czasem nie w tym, że "elfka, krasnoludka [sic!], gnomka, gigantka,
> drowka" oznaczają rasę podczas gdy "zabójczyni, druidka, paladynka,

wink wink, a co ty tu robisz? ;>

--
Toread@IRCNet::GT#Toread PL::gg#23475::DSA#BEC9A444::http://42.pl/u/hjF
What doesn't kill us makes us crippled.

RNAcid

unread,
Jul 4, 2007, 8:06:51 AM7/4/07
to
Użytkownik Piotr Gnyp napisał:

> wink wink, a co ty tu robisz? ;>

<blush> Szukam Ciebie ];->

Mr.Jack

unread,
Jul 4, 2007, 9:10:16 AM7/4/07
to
Andrea wrote:
> No dobrze, ale skąd właściwie taka kombinatoryka? I na litość bogów,
> toż to profesje zależą od warunków dawanych przez świat, nie ma
> jakiegoś generalnego zbioru jedynie słusznych dla każdego...

Po prostu potrzebuje zrobic zenskich bohaterow, innych od meskich.

Marcin Segit

unread,
Jul 4, 2007, 12:13:23 PM7/4/07
to
RNAcid wygenerowal:

> Czasem nie w tym, że "elfka, krasnoludka [sic!]

Sic? A co, krzatka ma byc?

, gnomka, gigantka,
> drowka" oznaczają rasę podczas gdy "zabójczyni, druidka, paladynka,
> czarodziejka" to profesje?

No to czemu wymienione sa obok siebie?

> Facet pyta o to, jak rozumiem, czy będzie poprawne stworzenie
> żeńskich odpowiedników każdej z klas/profesji postaci czy też raczej
> bardziej kanonicznie zawęzić wybór do tylko niektórych jak kapłanka,
> wiedźma i kucharka na przykład.

A dlaczego ma byc niepoprawne? Przeciez to fantasy.

Marcin Segit

unread,
Jul 4, 2007, 12:18:42 PM7/4/07
to
Mr.Jack wygenerowal:

> mialem pomyslu. Ale nie ma meskich Wiedzm (poza Wiedzminem ;) tak jak
> nie ma meskich Driad.

Driad nie, ale kodama AFAIR sa meskie i sa duchamni drzew. Zreszta,
"tego driada" mozesz sobie wymyslic i jakos nazwac. Pewnie zreszta
eskich dychow drzew jest wiecej w roznych mitologiach.

Chodzi o kreatury, postacie, istoty, z natury
> kojarzace sie z druga plcia (choc nie zawsze i na 100%). Wlasnie mi
> przyszlo mi do glowy: Wróżka.

Wroz. http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2537813 Etam sie koajrzy zensko ;).


> wlasnie o cos takiego, tylko nie tak prostackie jak "gnomka,
> czarodziejka, zabojczyni", tylko bardziej unikalne.

Tzn. typowo kobiece? Akuszerka ;).
Sporry, to fantasy, zwykle porpawne politycznie z wbudowanym
rownouprawnieniem. Bo bez tego zwykle zostaje tkaczka, szwaczka, matka,
krolowa, szara eminencja i Joanna d'Arc ;).

Mikołaj Kamiński

unread,
Jul 4, 2007, 5:41:03 PM7/4/07
to
Marcin Segit pisze:

> Mr.Jack wygenerowal:
>
>> mialem pomyslu. Ale nie ma meskich Wiedzm (poza Wiedzminem ;) tak jak
>> nie ma meskich Driad.
>
> Driad nie, ale kodama AFAIR sa meskie i sa duchamni drzew. Zreszta,
> "tego driada" mozesz sobie wymyslic i jakos nazwac. Pewnie zreszta
> eskich dychow drzew jest wiecej w roznych mitologiach.

Z ciekawości: gdzieżeś to wyczytał, że są męskie? We wszystkich źródłach
jakie znam, kodama nie mają określonej płci, a ja "domyślnie"
traktowałem je nawet jako żeńskie (fakt, że bez konkretnego
uzasadnienia). Skąd ta informacja?

No chyba, że chodzi o shinkansen, to owszem, jest męski :>

Marcin Segit

unread,
Jul 5, 2007, 1:58:12 AM7/5/07
to
Mikołaj Kamiński wygenerowal:

> Z ciekawości: gdzieżeś to wyczytał, że są męskie? We wszystkich
> źródłach jakie znam, kodama nie mają określonej płci, a ja

A nie pamietam. Ale na tym obrazku to IMO facet jest
http://www.linet.gr.jp/~kojima/Kyogokudou/Sekien/kodama1.jpg.

Ale nie bede sie upieral :).

RNAcid

unread,
Jul 5, 2007, 2:21:53 AM7/5/07
to
Użytkownik Marcin Segit napisał:

> Sic? A co, krzatka ma byc?

Hmmm... nie wiem, ja się nie znam, może wśród krasnoludów nie ma kobiet? ;->

> No to czemu wymienione sa obok siebie?

Wybacz ale ani odrobinę nie rozumiem pytania. Kogo pytasz i o co?
Ty wymieniłeś wszystkie te kategorie jednym tchem podczas gdy ja widzę
konieczność podziału na rasy i profesje, ponieważ imo te rzeczy nie są
równoznaczne. Można być - moim zdaniem - krasnoludem zabójcą trolli albo
drowem zabójcą trolli. Tak samo elficką druidką jak i gnomią [?]
druidką. Tak ja to widzę, choć upierał się nie będę.

> A dlaczego ma byc niepoprawne? Przeciez to fantasy.

Ekologia. Tworzenie uniwersum, w którym elementy są maksymalnie
nieprawdopodobne pod względem ekologicznym jest bezcelowe, bo
niewiarygodne. Ale to oczywiście tylko moja opinia.

Mikołaj Kamiński

unread,
Jul 5, 2007, 3:41:04 AM7/5/07
to
Marcin Segit pisze:

>> Z ciekawości: gdzieżeś to wyczytał, że są męskie? We wszystkich
>> źródłach jakie znam, kodama nie mają określonej płci, a ja
>
> A nie pamietam. Ale na tym obrazku to IMO facet jest
> http://www.linet.gr.jp/~kojima/Kyogokudou/Sekien/kodama1.jpg.
>
> Ale nie bede sie upieral :).

Fajny obrazek :) I faktycznie szczecinę na twarzy gość ma niezłą.
Zaciekawiłeś mnie, pokopię za informacjami na ten temat :)

Andrea

unread,
Jul 5, 2007, 11:18:26 AM7/5/07
to
Mr.Jack pisze:

> Andrea wrote:
>> No dobrze, ale skąd właściwie taka kombinatoryka? I na litość bogów,
>> toż to profesje zależą od warunków dawanych przez świat, nie ma
>> jakiegoś generalnego zbioru jedynie słusznych dla każdego...
>
> Po prostu potrzebuje zrobic zenskich bohaterow, innych od meskich.
>

To myśl o tym, czym się zajmują, jacy są, a nie jak się mają nazywać...
bo nie tędy droga.

Marcin Segit

unread,
Jul 5, 2007, 2:26:17 PM7/5/07
to
RNAcid wygenerowal:

> Hmmm... nie wiem, ja się nie znam, może wśród krasnoludów nie ma
> kobiet? ;->

A co na to ekologia? ;)

> Wybacz ale ani odrobinę nie rozumiem pytania. Kogo pytasz i o co?
> Ty wymieniłeś wszystkie te kategorie jednym tchem podczas gdy ja
> widzę konieczność podziału na rasy i profesje, ponieważ imo te rzeczy

Ja wymienilem, bo przedpisca tak wymienil.

> > A dlaczego ma byc niepoprawne? Przeciez to fantasy.
>
> Ekologia. Tworzenie uniwersum, w którym elementy są maksymalnie
> nieprawdopodobne pod względem ekologicznym jest bezcelowe, bo
> niewiarygodne. Ale to oczywiście tylko moja opinia.

A kto o tej ekologii decyduje? Uczeni w sweicie gry, gracze czy autor?
I czy smoki musza ziac ogniem w zgodzie z chemia i fizycka, czy tez
moga ziac sobie bo sa smokami?

Marcin Segit

unread,
Jul 5, 2007, 2:53:09 PM7/5/07
to
Marcin Segit wygenerowal:

> sweicie
> fizycka

Sie pietnuje za litrowki i obiecuje poprawe.

S.

Mr.Jack

unread,
Jul 5, 2007, 3:18:21 PM7/5/07
to
Andrea wrote:
> To myśl o tym, czym się zajmują, jacy są, a nie jak się mają
> nazywać... bo nie tędy droga.

Tedy, bo nie maja miec tla historycznego :)

--
Jacek "Mr.Jack" Sawicki
http://www.motocykl.org | http://www.motocykl.org/thundercat
Webdesign, Grafika, Multimedia: http://www.oxygencreations.com


Andrea

unread,
Jul 5, 2007, 6:49:28 PM7/5/07
to
Mr.Jack pisze:

> Andrea wrote:
>> To myśl o tym, czym się zajmują, jacy są, a nie jak się mają
>> nazywać... bo nie tędy droga.
>
> Tedy, bo nie maja miec tla historycznego :)
>

To się zdecyduj. Bohater(ka) to jednak nie jest element tła i bez
jakiejś historii istnieć nie może.
Ale może ględzę, może tak się teraz to robi... :/

Mr.Jack

unread,
Jul 6, 2007, 3:36:41 AM7/6/07
to
Andrea wrote:
> Mr.Jack pisze:
>> Andrea wrote:
>>> To myśl o tym, czym się zajmują, jacy są, a nie jak się mają
>>> nazywać... bo nie tędy droga.
>>
>> Tedy, bo nie maja miec tla historycznego :)
>>
>
> To się zdecyduj. Bohater(ka) to jednak nie jest element tła i bez
> jakiejś historii istnieć nie może.
> Ale może ględzę, może tak się teraz to robi... :/

Po co mi tlo historyczne bohatera gry karcianej, ktory bedzie mial jedynie
wspolczynniki i cechy dodatkowe ?

--
Jacek "Mr.Jack" Sawicki
Klub Thundercata: http://www.motocykl.org/thundercat
Webdesign, Grafika, Multimedia: http://www.oxygencreations.pl


Andrea

unread,
Jul 6, 2007, 11:29:34 AM7/6/07
to
Mr.Jack pisze:

> Andrea wrote:
>> Mr.Jack pisze:
>>> Andrea wrote:
>>>> To myśl o tym, czym się zajmują, jacy są, a nie jak się mają
>>>> nazywać... bo nie tędy droga.
>>> Tedy, bo nie maja miec tla historycznego :)
>>>
>> To się zdecyduj. Bohater(ka) to jednak nie jest element tła i bez
>> jakiejś historii istnieć nie może.
>> Ale może ględzę, może tak się teraz to robi... :/
>
> Po co mi tlo historyczne bohatera gry karcianej, ktory bedzie mial jedynie
> wspolczynniki i cechy dodatkowe ?
>

A co gra karciana ma wspólnego z RPG?

Piotr Gnyp

unread,
Jul 6, 2007, 11:49:15 AM7/6/07
to
.::On Fri, 06 Jul 2007 17:29:34 +0200, in <468e5fde$1...@news.home.net.pl>

.::Andrea <a.libiszewski@gazeta_nospam.pl> wrote:
> A co gra karciana ma wspólnego z RPG?

Czasami na przykład setting.

--
Toread@IRCNet::GT#Toread PL::gg#23475::DSA#BEC9A444::http://42.pl/u/hjF

"w niektórych momentach zdaje się, jakby artysta nie dopił piwa i nie
przemyślał do końca jak kompozycja ma wyglądać"
-- znalezione na http://42.pl/u/qri

Andrea

unread,
Jul 6, 2007, 2:12:58 PM7/6/07
to
Piotr Gnyp pisze:

> .::On Fri, 06 Jul 2007 17:29:34 +0200, in <468e5fde$1...@news.home.net.pl>
> .::Andrea <a.libiszewski@gazeta_nospam.pl> wrote:
>> A co gra karciana ma wspólnego z RPG?
>
> Czasami na przykład setting.
>

Nie chodziło mi o świat tylko o sposób rozgrywki. Bo jakoś zawsze mi się
wydawało, że w RPG chodzi o odgrywanie - a co oferują pod tym względem
karcianki? NIC.

Marcin Segit

unread,
Jul 6, 2007, 2:40:41 PM7/6/07
to
Andrea wygenerowal:

> Nie chodziło mi o świat tylko o sposób rozgrywki. Bo jakoś zawsze mi
> się wydawało, że w RPG chodzi o odgrywanie - a co oferują pod tym
> względem karcianki? NIC.

A "Once Upon a Time"?

Mikołaj Kamiński

unread,
Jul 7, 2007, 5:15:45 AM7/7/07
to
Andrea pisze:

> Nie chodziło mi o świat tylko o sposób rozgrywki. Bo jakoś zawsze mi się
> wydawało, że w RPG chodzi o odgrywanie - a co oferują pod tym względem
> karcianki? NIC.

A Munchkin? :)

Poza tym nie przesadzałbym aż tak z tym "niczym". Karcianki
angielskojęzyczne faktycznie nieszczególnie promują odgrywanie, ale na
turniejach Veto (polskiej karcianki opartej na Dzikich Polach i
twórczości Sienkiewicza) pojawiają się ludzie w żupanach, a i mowę
stylizowaną na staropolszczyznę też nietrudno usłyszeć :)

gawfron

unread,
Jul 7, 2007, 8:09:26 AM7/7/07
to
Marcin Segit napisał(a):

> A kto o tej ekologii decyduje? Uczeni w sweicie gry, gracze czy autor?
> I czy smoki musza ziac ogniem w zgodzie z chemia i fizycka, czy tez
> moga ziac sobie bo sa smokami?
>
> Seji

Moga ziac jesli emisja CO2 do atmosfery nie przekracza limitow :)

Marcin Segit

unread,
Jul 7, 2007, 4:06:57 PM7/7/07
to
gawfron wygenerowal:

> Moga ziac jesli emisja CO2 do atmosfery nie przekracza limitow :)

Jak przekracza, to skupuja limity od innych smokow, co zieja mniej. O
ile podpisaly protokol z Kioto ;).

Mr.Jack

unread,
Jul 7, 2007, 4:27:17 PM7/7/07
to
Andrea wrote:
> A co gra karciana ma wspólnego z RPG?

To nie bedzie typowa gra karciana w stylu np. Magic: TG. Bedzie to gra
zdecydowanie przygodowa, fabularna, z jedyna roznica do typowego ksiazkowego
RPG z narracja, ze funkcje narracyjna beda tworzyc karty przygody (na
podobienstwo Magii i Miecza).

--
Jacek "Mr.Jack" Sawicki
http://www.motocykl.org | http://www.motocykl.org/thundercat
Webdesign, Grafika, Multimedia: http://www.oxygencreations.com


Andrea

unread,
Jul 7, 2007, 5:02:26 PM7/7/07
to
Mr.Jack pisze:

> Andrea wrote:
>> A co gra karciana ma wspólnego z RPG?
>
> To nie bedzie typowa gra karciana w stylu np. Magic: TG. Bedzie to gra
> zdecydowanie przygodowa, fabularna, z jedyna roznica do typowego ksiazkowego
> RPG z narracja, ze funkcje narracyjna beda tworzyc karty przygody (na
> podobienstwo Magii i Miecza).
>

A jak sobie wyobrażasz porządną przygodę jeśli bohaterowie nie będą
mieli tła? Karty kartami, ale to mi się nie całkuje.

Andrea

unread,
Jul 7, 2007, 5:03:13 PM7/7/07
to
Mikołaj Kamiński pisze:

> Andrea pisze:
>
>> Nie chodziło mi o świat tylko o sposób rozgrywki. Bo jakoś zawsze mi się
>> wydawało, że w RPG chodzi o odgrywanie - a co oferują pod tym względem
>> karcianki? NIC.
>
> A Munchkin? :)
>
> Poza tym nie przesadzałbym aż tak z tym "niczym". Karcianki
> angielskojęzyczne faktycznie nieszczególnie promują odgrywanie, ale na
> turniejach Veto (polskiej karcianki opartej na Dzikich Polach i
> twórczości Sienkiewicza) pojawiają się ludzie w żupanach, a i mowę
> stylizowaną na staropolszczyznę też nietrudno usłyszeć :)
>

Ale to jest czerpanie właśnie z klasycznego RPG. Karty niczego nowego tu
nie wniosły.

Andrea

unread,
Jul 7, 2007, 5:04:27 PM7/7/07
to
Marcin Segit pisze:

> gawfron wygenerowal:
>
>> Moga ziac jesli emisja CO2 do atmosfery nie przekracza limitow :)
>
> Jak przekracza, to skupuja limity od innych smokow, co zieja mniej. O
> ile podpisaly protokol z Kioto ;).
>
> Seji

Smoki zionące lodem nie mogą emitować za to freonów. :P

Marcin Segit

unread,
Jul 7, 2007, 5:44:17 PM7/7/07
to
Andrea wygenerowal:

> A jak sobie wyobrażasz porządną przygodę jeśli bohaterowie nie będą
> mieli tła? Karty kartami, ale to mi się nie całkuje.

Jakiego tla?

Marcin Segit

unread,
Jul 7, 2007, 5:47:23 PM7/7/07
to
Andrea wygenerowal:

> Smoki zionące lodem nie mogą emitować za to freonów. :P

A zielone sa Ozon-friendly z natury? ;)

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 2:32:25 AM7/8/07
to
Marcin Segit pisze:

> Andrea wygenerowal:
>
>> Smoki zionące lodem nie mogą emitować za to freonów. :P
>
> A zielone sa Ozon-friendly z natury? ;)
>
> Seji

Niespecjalnie... przecież zioną kwasem (smogi?) ;)

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 2:33:23 AM7/8/07
to
Marcin Segit pisze:

> Andrea wygenerowal:
>
>> A jak sobie wyobrażasz porządną przygodę jeśli bohaterowie nie będą
>> mieli tła? Karty kartami, ale to mi się nie całkuje.
>
> Jakiego tla?
>

Jakiejś przeszłości na przykład.

Marcin Segit

unread,
Jul 8, 2007, 3:01:39 AM7/8/07
to
Andrea wygenerowal:

> Jakiejś przeszłości na przykład.

Historia postaci nie jest obowiazkowa.

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 5:45:31 AM7/8/07
to
Marcin Segit pisze:

> Andrea wygenerowal:
>
>> Jakiejś przeszłości na przykład.
>
> Historia postaci nie jest obowiazkowa.
>

Oczywiście że nie jest. Ale chyba przyznasz, że lepiej jeśli taka
historia jest?

gawfron

unread,
Jul 8, 2007, 5:46:30 AM7/8/07
to
Andrea napisał(a):

> Marcin Segit pisze:
>> Andrea wygenerowal:
>>
>>> Smoki zionące lodem nie mogą emitować za to freonów. :P
>> A zielone sa Ozon-friendly z natury? ;)
>>
>> Seji
>
> Niespecjalnie... przecież zioną kwasem (smogi?) ;)
>
A to nie czarne? :)

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 5:52:05 AM7/8/07
to
gawfron pisze:

Może i czarne... nie jestem ekspertem od smoków ;)

Marcin Segit

unread,
Jul 8, 2007, 6:01:33 AM7/8/07
to
Andrea wygenerowal:

> Oczywiście że nie jest. Ale chyba przyznasz, że lepiej jeśli taka
> historia jest?

Pare lat temu powiedzialbym, ze musi byc. Dzis powiem, ze nie musi byc.
Wiecej, to jest zwykle strata czasu tak gracza - bo musi wymyslac i
napisac - i MG - bo musi przeczytac i o niej pamietac i uzywac, bo sie
gracz np. obrazi. Postac chce kogos znac/znac miejsce/cokolwiek z
przeszlosci - to zna, albo na to rzuci i zna. A czytanie "bylem drwalem
wiec mam umiejetnosc scinanie drzew" juz mnie nie bawi ;).

Mikołaj Kamiński

unread,
Jul 8, 2007, 6:09:55 AM7/8/07
to
Andrea pisze:

>> Poza tym nie przesadzałbym aż tak z tym "niczym". Karcianki
>> angielskojęzyczne faktycznie nieszczególnie promują odgrywanie, ale na
>> turniejach Veto (polskiej karcianki opartej na Dzikich Polach i
>> twórczości Sienkiewicza) pojawiają się ludzie w żupanach, a i mowę
>> stylizowaną na staropolszczyznę też nietrudno usłyszeć :)
>>
>
> Ale to jest czerpanie właśnie z klasycznego RPG. Karty niczego nowego tu
> nie wniosły.

A muszą wnosić? Ludzie się wczuwają w klimat i dobrze bawią - to mało?
Równie dobrze można powiedzieć, że LARPy też tylko czerpią z klasycznego
RPG i niczego nie wnoszą.

Oj, coś węszę uprzedzenia...

Mikołaj Kamiński

unread,
Jul 8, 2007, 6:19:07 AM7/8/07
to
Andrea pisze:

> A jak sobie wyobrażasz porządną przygodę jeśli bohaterowie nie będą
> mieli tła? Karty kartami, ale to mi się nie całkuje.

A co za problem? Nigdy nie zdarzyło Ci się zagrać świetnej sesji świeżo
wylosowaną postacią, bez rozpisywania jej historii, genealogii itp. na
30 stron drobnym maczkiem?

Jedna z najlepszych sesji, w jakich grałem w życiu, to był wstęp do WFRP
II edycji, gdzie mechanika sprowadzała się do jednego rzutu kostką k10
(bo nie zdążyliśmy jej jeszcze opanować), a gracze na temat postaci
wiedzieli tylko, jak się nazywają i jakie mają profesje. W RPG chodzi o
to, żeby się dobrze bawić, a dobry MG prowadzący ciekawą przygodę nie
będzie miał żadnego problemu z postaciami bez rozbudowanego "tła". Które
tak na dobrą sprawę jest pójściem na łatwiznę, bo nie każdy potrafi
dobrze improwizować.

Marcin Segit

unread,
Jul 8, 2007, 6:23:36 AM7/8/07
to
Mikołaj Kamiński wygenerowal:

> Oj, coś węszę uprzedzenia...

Nie uprzedzenie, ale Prawdziwe Polskie RPG ;).

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 6:28:15 AM7/8/07
to
Marcin Segit pisze:

> Andrea wygenerowal:
>
>> Oczywiście że nie jest. Ale chyba przyznasz, że lepiej jeśli taka
>> historia jest?
>
> Pare lat temu powiedzialbym, ze musi byc. Dzis powiem, ze nie musi byc.
> Wiecej, to jest zwykle strata czasu tak gracza - bo musi wymyslac i
> napisac - i MG - bo musi przeczytac i o niej pamietac i uzywac, bo sie
> gracz np. obrazi. Postac chce kogos znac/znac miejsce/cokolwiek z
> przeszlosci - to zna, albo na to rzuci i zna. A czytanie "bylem drwalem
> wiec mam umiejetnosc scinanie drzew" juz mnie nie bawi ;).
>
> Seji

No to ja jestem zatwardziałym konserwatystą, bo gracza który nie
przedstawi mi historii swojej postaci na sesję nie wpuszczę. I nie mówię
tu o wydumanym uzasadnieniu dlaczego właśnie ON ma mieć jakieś dziwne
umiejętności tylko o prawdziwej, dobrze skonstruowanej historii.

PS: przykład - spisana historia mojej postaci do SW RPG zajmuje
kilkanaście stron komputeropisu i jest uaktualniana w trakcie rozgrywki.

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 6:31:27 AM7/8/07
to
Mikołaj Kamiński pisze:

Zdarzyło się. Niemniej to były wyjątki. I nie mieszaj, proszę,
rozbudowanej historii postaci z brakiem zdolności do improwizacji. Jedno
nie ma nic wspólnego z drugim.

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 6:35:37 AM7/8/07
to
Mikołaj Kamiński pisze:

Może troszkę dobrze węszysz. Ja po prostu nie jestem w stanie poczuć
klimatu fantasy czy SF machając przed sobą malowanymi kartonikami. A
próbowałem.

Marcin Segit

unread,
Jul 8, 2007, 7:01:51 AM7/8/07
to
Andrea wygenerowal:

> PS: przykład - spisana historia mojej postaci do SW RPG zajmuje
> kilkanaście stron komputeropisu i jest uaktualniana w trakcie
> rozgrywki.

Kiedys probowalem cos takiego robic i mi sie odechcialo. ;)
A co do historii, to wazniejszyms talo sie dla mnie co postac (i gracz)
chca robic/osiagnac, a nie co robili kiedys tam, poza sesja. Bo do
niczego sie to w zasadzie nie przydaje.

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 7:19:34 AM7/8/07
to
Marcin Segit pisze:

> Andrea wygenerowal:
>
>> PS: przykład - spisana historia mojej postaci do SW RPG zajmuje
>> kilkanaście stron komputeropisu i jest uaktualniana w trakcie
>> rozgrywki.
>
> Kiedys probowalem cos takiego robic i mi sie odechcialo. ;)
> A co do historii, to wazniejszyms talo sie dla mnie co postac (i gracz)
> chca robic/osiagnac, a nie co robili kiedys tam, poza sesja. Bo do
> niczego sie to w zasadzie nie przydaje.

Ależ nie. Pewne dążenia są łatwiejsze do uzasadnienia jeśli to wynika
logicznie z przeszłości. Możesz powiedzieć że to zbędne i może nawet
masz rację. Ale ja uważam, że tak można przyjemniej prowadzić postać.
Ewolucja, Morfeuszu, ewolucja. Dążenia wszak nie biorą się znikąd.

Marcin Segit

unread,
Jul 8, 2007, 8:02:28 AM7/8/07
to
Andrea wygenerowal:

> Ewolucja, Morfeuszu, ewolucja. Dążenia wszak nie biorą się znikąd.

Ale dla samej gry jest nieistotne to, czy postac chce byc bogata, bo
jej ojciec byl biedny czy tez chce byc po prostu bogata. Ona chce byc
bogata i to sie liczy - to jest wskazowka dla MG, a nie informacja o
biedzie w n-tym pokoleniu. Powod gracz moze wymyslic w dowolnym
momencie i nie musi do tego pisac historii postaci. Zreszta, nie musi
byc powodu, mzoe byc tylko dazenie do osiagniecia celu, bo tak.

Jesli gracz chce stracic pare godizn i cos pisac, niech pisze. Ale ja
nie musze tego czytac :).

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 8:13:38 AM7/8/07
to
Marcin Segit pisze:

> Andrea wygenerowal:
>
>> Ewolucja, Morfeuszu, ewolucja. Dążenia wszak nie biorą się znikąd.
>
> Ale dla samej gry jest nieistotne to, czy postac chce byc bogata, bo
> jej ojciec byl biedny czy tez chce byc po prostu bogata. Ona chce byc
> bogata i to sie liczy - to jest wskazowka dla MG, a nie informacja o
> biedzie w n-tym pokoleniu. Powod gracz moze wymyslic w dowolnym
> momencie i nie musi do tego pisac historii postaci. Zreszta, nie musi
> byc powodu, mzoe byc tylko dazenie do osiagniecia celu, bo tak.

I mylisz się, bo dążenie do bogactwa może być realizowanie na różne
sposoby. Część tych sposobów może być bardziej prawdopodobna lub mniej w
zależności od tego czy bohater ma jakieś uprzedzenia, fobie, itp.
wyniesione z przeszłości. Zapewniam cię, że dziwka z patologicznej
rodziny będzie miała inne metody działania (zakładając już że się wyrwie
z zawodu) niż dziewczę z dobrego domu - bo mają inne wychowanie i bagaż
doświadczeń.

> Jesli gracz chce stracic pare godizn i cos pisac, niech pisze. Ale ja
> nie musze tego czytac :).

Jednym słowem wolisz zlekceważyć gracza który chce się dobrze
przygotować do gry? How nice.

Marcin Segit

unread,
Jul 8, 2007, 9:12:49 AM7/8/07
to
Andrea wygenerowal:

> I mylisz się, bo dążenie do bogactwa może być realizowanie na różne
> sposoby. Część tych sposobów może być bardziej prawdopodobna lub
> mniej w zależności od tego czy bohater ma jakieś uprzedzenia, fobie,
> itp. wyniesione z przeszłości.

Nie. Sposob bedzie taki, jaki gracz wymysli.

Zapewniam cię, że dziwka z
> patologicznej rodziny będzie miała inne metody działania (zakładając
> już że się wyrwie z zawodu) niż dziewczę z dobrego domu - bo mają
> inne wychowanie i bagaż doświadczeń.

Top akurat defniuje to, kim sie gra. Dziwka to dziwka. Panienka to
panienka. Bagazu pisac nie trzeba, bo nazwa mowi wszystko.

> Jednym słowem wolisz zlekceważyć gracza który chce się dobrze
> przygotować do gry? How nice.

Ja mu tego nie kaze robic. Jesli potrzebuje czegos takiego, bo sie z
tym lepiej poczuje, niech ma. Ale mnie niech w to nie wrabia.

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 10:13:18 AM7/8/07
to
Marcin Segit pisze:

> Andrea wygenerowal:
>
>> I mylisz się, bo dążenie do bogactwa może być realizowanie na różne
>> sposoby. Część tych sposobów może być bardziej prawdopodobna lub
>> mniej w zależności od tego czy bohater ma jakieś uprzedzenia, fobie,
>> itp. wyniesione z przeszłości.
>
> Nie. Sposob bedzie taki, jaki gracz wymysli.

Ale prawdopodobieństwo tego co wymyśli gracz zależy od tego kim gra.

>
> Zapewniam cię, że dziwka z
>> patologicznej rodziny będzie miała inne metody działania (zakładając
>> już że się wyrwie z zawodu) niż dziewczę z dobrego domu - bo mają
>> inne wychowanie i bagaż doświadczeń.
>
> Top akurat defniuje to, kim sie gra. Dziwka to dziwka. Panienka to
> panienka. Bagazu pisac nie trzeba, bo nazwa mowi wszystko.

Bzdura. Dziwka dziwce nierówna, to że się oddaje za pieniądze niewiele
mówi o jej charakterze, choć pewnie wyklucza niektóre bardziej
wydziwione zagrania. Tak samo panienka panience też nierówna, jedna
zrobi tak, druga inaczej, bo w innym domu się chowała. Stereotyp nic tak
naprawdę nie mówi o bohaterze. Trzeba uściślić, a jak chcesz to zrobić
na wejściu, jeśli nie pisząc/opowiadając historię?

>
>> Jednym słowem wolisz zlekceważyć gracza który chce się dobrze
>> przygotować do gry? How nice.
>
> Ja mu tego nie kaze robic. Jesli potrzebuje czegos takiego, bo sie z
> tym lepiej poczuje, niech ma. Ale mnie niech w to nie wrabia.

A po co miałby to robić, jeśli zlejesz jego pracę?

>
> Seji

Marcin Segit

unread,
Jul 8, 2007, 12:15:50 PM7/8/07
to
Andrea wygenerowal:

> Ale prawdopodobieństwo tego co wymyśli gracz zależy od tego kim gra.

Niekoniecznie.

> Bzdura. Dziwka dziwce nierówna, to że się oddaje za pieniądze
> niewiele mówi o jej charakterze, choć pewnie wyklucza niektóre
> bardziej wydziwione zagrania. Tak samo panienka panience też
> nierówna, jedna zrobi tak, druga inaczej, bo w innym domu się
> chowała. Stereotyp nic tak naprawdę nie mówi o bohaterze. Trzeba
> uściślić, a jak chcesz to zrobić na wejściu, jeśli nie
> pisząc/opowiadając historię?

Powiem graczowi, zeby gral. Po co mu historia do tego? I co ma uscislac
- to, jak bedzie gral? Przeciez zobacze to na sesji. Zagra, jak chce
zagrac. A jak bedzie potrzebna informacja, czy zna/wie/umie, to sie
okresli w locie.

> A po co miałby to robić, jeśli zlejesz jego pracę?

Bo moze uwaza, ze taki fetysz jest konieczny i obowiazkowy i nie da sie
bez niego grac?

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 1:04:21 PM7/8/07
to
Marcin Segit pisze:

> Andrea wygenerowal:
>
>> Ale prawdopodobieństwo tego co wymyśli gracz zależy od tego kim gra.
>
> Niekoniecznie.
>
>> Bzdura. Dziwka dziwce nierówna, to że się oddaje za pieniądze
>> niewiele mówi o jej charakterze, choć pewnie wyklucza niektóre
>> bardziej wydziwione zagrania. Tak samo panienka panience też
>> nierówna, jedna zrobi tak, druga inaczej, bo w innym domu się
>> chowała. Stereotyp nic tak naprawdę nie mówi o bohaterze. Trzeba
>> uściślić, a jak chcesz to zrobić na wejściu, jeśli nie
>> pisząc/opowiadając historię?
>
> Powiem graczowi, zeby gral. Po co mu historia do tego? I co ma uscislac
> - to, jak bedzie gral? Przeciez zobacze to na sesji. Zagra, jak chce
> zagrac. A jak bedzie potrzebna informacja, czy zna/wie/umie, to sie
> okresli w locie.

I się później okazuje, że dana dziwka zna się na pilotowaniu kosmicznego
frachtowca - bo rzut kością tak chciał... Nie widzisz w tym absurdu?

>
>> A po co miałby to robić, jeśli zlejesz jego pracę?
>
> Bo moze uwaza, ze taki fetysz jest konieczny i obowiazkowy i nie da sie
> bez niego grac?

Bez komentarza.

Marcin Segit

unread,
Jul 8, 2007, 2:08:51 PM7/8/07
to
Andrea wygenerowal:

> I się później okazuje, że dana dziwka zna się na pilotowaniu
> kosmicznego frachtowca - bo rzut kością tak chciał...

Nie wiem, z jakimi ludzmi grales do tej pory, ale ci, z ktorymi ja
gralem, nie byli kretynami.

> Nie widzisz w tym absurdu?

Nie widze, bo na karxie postaci sa zwykle
umiejetnosci/traity/zdolnosci/whatever, ktore wyraznie mowia, co postac
potrafi.

> Bez komentarza.

Czyzbym trafil w czuly punkt?

MoonWolf

unread,
Jul 8, 2007, 2:23:59 PM7/8/07
to
Marcin Segit denied rebel lies:

>> Nie widzisz w tym absurdu?
> Nie widze, bo na karxie postaci sa zwykle
> umiejetnosci/traity/zdolnosci/whatever, ktore wyraznie mowia, co
> postac potrafi.

Ale historia postaci potrafi dostarczyć pomysłów na wątki poboczne a
nawet cel główny kampanii.

--
<:> Roger, MoonWolf Out <:>|Come on, we haven't found any so far.
(::) (::)|
(:) JID:moon...@jabberpl.org(:)| http://karakkhaz.prv.pl

Marcin Segit

unread,
Jul 8, 2007, 2:38:19 PM7/8/07
to
MoonWolf wygenerowal:

> Ale historia postaci potrafi dostarczyć pomysłów na wątki poboczne a
> nawet cel główny kampanii.

Jasne. Ale rownie dobrze moga tego dostarczyc gracze odpowiadajac na
pytanie "co chcecie robic na kolejnej sesji" albo wypisujac "3 wrogow,
3 przyjaciol, 3 dluznikow". Bo spisana na 3 stronach historie, jak to
postac sie pociela z ojcem mozna zastapic prostym "Wrogowie: ojciec
(nienawisc)". Powod nienawisci jest nieistotny w zasadzie dla fabuly az
do koncowego monologu nad trupem ;). Liczy sie to, ze obe strony sie
nie kochaja, jest jakis konflikt i jeden drugiemu che uciac glowe.
Gracz potrzebuje konkretnie nazwanego powodu, to go sobie nazwie - albo
MG go nazwie. Czy bylo to zlamanie rodowej przysiegi czy ucieczka z
dziewka sluzebna nie ma najmniejszego znaczenia dla tego, co bedzie sie
dzialo na sesji, bo to bedzie tylko nazwa czgeos, co zdarzylo sie dawno
temu. Wazniejsze bedzie to, co zaplanowano dla postaci na teraz.

Jak pisalem - chce ktos pisac historie, niech pisze. Chce sie komus
czytac, niech czyta. Ale niech nie mowi, ze bez tego sie nie da, ze
jest gorzej czy cos w tym stylu.

Leszek Karlik

unread,
Jul 8, 2007, 2:33:54 PM7/8/07
to
On Sun, 08 Jul 2007 11:45:31 +0200, Andrea
<a.libiszewski@gazeta_nospam.pl> wrote:

[...]


>>> Jakiejś przeszłości na przykład.
>> Historia postaci nie jest obowiazkowa.
> Oczywiście że nie jest. Ale chyba przyznasz, że lepiej jeśli taka
> historia jest?

Nie przyznam że lepiej. Jak ktoś tak woli to lepiej, jak to komuś
przeszkadza to gorzej. Doh.

Leslie
--
Leszek 'Leslie' Karlik
les...@hell.pl

Leszek Karlik

unread,
Jul 8, 2007, 2:40:30 PM7/8/07
to
On Sun, 08 Jul 2007 20:38:19 +0200, Marcin Segit >
<"<USUN.TO.seji"@TO.TEZ.USUN.onet.pl> wrote:

[...]


> Jak pisalem - chce ktos pisac historie, niech pisze. Chce sie komus
> czytac, niech czyta. Ale niech nie mowi, ze bez tego sie nie da, ze
> jest gorzej czy cos w tym stylu.

Co więcej - szczegółowa historia postaci, ułatwiając jeden (dość
tradycyjny)
sposób prowadzenia utrudnia inne. Nie można sobie skakać po chronologii
życia postaci, nie można definiować rzeczy podczas sesji tak żeby sobie
ładnie podpasować przeszłość postaci pod aktualne wydarzenia, słowem,
nuda panie. :->>

> Seji

Mikołaj Kamiński

unread,
Jul 8, 2007, 2:51:26 PM7/8/07
to
MoonWolf pisze:

>>> Nie widzisz w tym absurdu?
>> Nie widze, bo na karxie postaci sa zwykle
>> umiejetnosci/traity/zdolnosci/whatever, ktore wyraznie mowia, co
>> postac potrafi.
>
> Ale historia postaci potrafi dostarczyć pomysłów na wątki poboczne a
> nawet cel główny kampanii.

I tu pełna zgoda - coś mi się wydaje, Seji, że nieco przesadziłeś w
drugą stronę. "Niech gracz sobie pisze, jak potrzebuje, ale ja nie muszę
tego czytać". Jasne, że nie, ale ja (i grupa, z którą gram) traktuje
robienie historii postaci znacznie bardziej jak pomoc dla MG, nie gracza
- bo gracz i tak gra tak, jak mu się to widzi, zresztą sposób odgrywania
zawsze ewoluuje w miarę kampanii. Nasi MG lubią graczy piszący historie
(choć może faktycznie niekoniecznie powieści na kilkadziesiąt stron
komputeropisu, bo komu by się to chciało czytać), bo zwyczajnie mają w
ten sposób mniej pracy - historie postaci dostarczają właśnie haków i
pomysłów na wątki. Nikt nie wymaga od nikogo pisania epistoł, z reguły
starcza choćby kilka zdań przekazanych MG przed sesją, żeby choćby
wiedział, jak postać wprowadzić. Z drugiej strony, przyjęło się u nas,
że za dostarczenie ciekawej historii zawierającej punkty zaczepienia dla
MG dostaje się kilka bonusowych punktów postaci.

I to jest moim zdaniem rozwiązanie słuszne - kto chce pisać, pisze, jak
napisze fajnie, dostanie parę pedeków, a MG będzie np. wiedział, za co
konkretnie ten wykupiony w wadach "śmiertelny wróg" chce skopać postaci
cztery litery. Kompletne zlewanie graczy piszących historię jest IMO
marnotrawstwem.

Mikołaj Kamiński

unread,
Jul 8, 2007, 2:54:43 PM7/8/07
to
Andrea pisze:

> Zdarzyło się. Niemniej to były wyjątki.

Współczuję. Serio, bez złośliwości.

I nie mieszaj, proszę,
> rozbudowanej historii postaci z brakiem zdolności do improwizacji. Jedno
> nie ma nic wspólnego z drugim.

Ależ ma.

W dyskusji z Sejim piszesz, że w Twojej drużynie niedopuszczalny jest
brak historii postaci, bo bez niej macie problem z odgrywaniem jej
zachowań i motywacji, ewentualnie z ustaleniem, co postać potencjalnie
może wiedzieć albo umieć. Jeżeli nie jesteście w stanie tego robić (lub
macie problemy) bez wcześniej rozpisanej historii, to o czymś to
niestety świadczy.

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 2:57:57 PM7/8/07
to
Leszek Karlik pisze:

Ależ oczywiście że się da - no chyba że uważasz, że historia postaci
obejmuje WSZYSTKIE wydarzenia jakie miały miejsce w jej życiu nie
pozostawiając absolutnie żadnych luk...

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 3:01:45 PM7/8/07
to
Mikołaj Kamiński pisze:

> Andrea pisze:
>
>> Zdarzyło się. Niemniej to były wyjątki.
>
> Współczuję. Serio, bez złośliwości.

Nie ma czego.

>
> I nie mieszaj, proszę,
>> rozbudowanej historii postaci z brakiem zdolności do improwizacji.
>> Jedno nie ma nic wspólnego z drugim.
>
> Ależ ma.
>
> W dyskusji z Sejim piszesz, że w Twojej drużynie niedopuszczalny jest
> brak historii postaci, bo bez niej macie problem z odgrywaniem jej
> zachowań i motywacji, ewentualnie z ustaleniem, co postać potencjalnie
> może wiedzieć albo umieć. Jeżeli nie jesteście w stanie tego robić (lub
> macie problemy) bez wcześniej rozpisanej historii, to o czymś to
> niestety świadczy.

Ależ nie. Nie napisałem że mamy z tym problem. Napisałem, że ja wolę
historię i raczej nie wpuszczam nikogo kto choćby paru słów na ten temat
mi nie powie.

Marcin Segit

unread,
Jul 8, 2007, 3:10:52 PM7/8/07
to
Mikołaj Kamiński wygenerowal:

> I tu pełna zgoda - coś mi się wydaje, Seji, że nieco przesadziłeś w
> drugą stronę.

Ja przesadzilem? Nie ja pisze, ze bez historii postaci dziwka bedzie
latac promem kosmicznym.

"Niech gracz sobie pisze, jak potrzebuje, ale ja nie
> muszę tego czytać". Jasne, że nie, ale ja (i grupa, z którą gram)
> traktuje robienie historii postaci znacznie bardziej jak pomoc dla
> MG, nie gracza

Dlatego powtarzam: chcesz, pisz. Chcesz, czytaj. Ale nie mow, ze sie
nie da bez tego. Bo sie da.

> wprowadzić. Z drugiej strony, przyjęło się u nas, że za dostarczenie
> ciekawej historii zawierającej punkty zaczepienia dla MG dostaje się
> kilka bonusowych punktów postaci.

> I to jest moim zdaniem rozwiązanie słuszne - kto chce pisać, pisze,
> jak napisze fajnie, dostanie parę pedeków, a MG będzie np. wiedział,

A jak ktos nie dostarczy, to dyskryminacja i brak punktow? Nieuczciwe :P

> za co konkretnie ten wykupiony w wadach "śmiertelny wróg" chce skopać
> postaci cztery litery.

Czy powod skopania 4 liter warunkuje metode ich skopania?

> Kompletne zlewanie graczy piszących historię
> jest IMO marnotrawstwem.

Wiec niech pisza, ale niech nie zmuszaja do czytania - zwlaszcza, jak
sie im powie, zeby nie pisali.

Piotr Gnyp

unread,
Jul 8, 2007, 3:24:17 PM7/8/07
to
.::On Sun, 08 Jul 2007 12:28:15 +0200, in <f6qegr$rj$1...@nemesis.news.tpi.pl>

.::Andrea <a.libiszewski@gazeta_nospam.pl> wrote:
> PS: przykład - spisana historia mojej postaci do SW RPG zajmuje
> kilkanaście stron komputeropisu i jest uaktualniana w trakcie rozgrywki.

Masz za dużo wolnego czasu ;>

--
Toread@IRCNet::GT#Toread PL::gg#23475::DSA#BEC9A444::http://42.pl/u/hjF
If the amount of technology that went into making Bad Street Brawler look so
terrible could be harnessed for the power of good, it could probably solve all
of the world's problems, one of which is the fact that this game exists. What
I'm trying to say is the graphics are unattractive to the point that you might
become less attractive simply by playing it. (http://seanbaby.com/nes/egm16.htm)

Piotr Gnyp

unread,
Jul 8, 2007, 3:23:31 PM7/8/07
to
.::On Sun, 8 Jul 2007 10:01:33 +0000 (UTC), in <xn0f8ghf4...@news.onet.pl>

.::Marcin Segit <USUN.T...@to.tez.usun.onet.pl > wrote:
> Pare lat temu powiedzialbym, ze musi byc. Dzis powiem, ze nie musi byc.

To zależy jak chcesz grać. Jak masz regularnie jakąś większą kamnpanię to taka
historia jest w sumie fajna, choć buduje się ją przez parę rozgrywek, patrząc
jak postać reaguje na różne wydarzenia i knując skąd to się mogło wziąć.
Natomiast przy krótkich kampaniach w różne systemu, lub nawet
jednostrzałówkach jest to faktycznie strata czasu.

--
Toread@IRCNet::GT#Toread PL::gg#23475::DSA#BEC9A444::http://42.pl/u/hjF

"gdy zachodzi słońce kultury, nawet karły rzucają wielkie cienie."
Fryderyk Nietzsche

MoonWolf

unread,
Jul 8, 2007, 3:54:05 PM7/8/07
to
Andrea denied rebel lies:

> Ależ oczywiście że się da - no chyba że uważasz, że historia postaci
> obejmuje WSZYSTKIE wydarzenia jakie miały miejsce w jej życiu nie
> pozostawiając absolutnie żadnych luk...

Da się, albo i nie. Jak się cofniesz do dzieciństwa jakiegoś palladyna i
poprowadzisz przygodę w której wyrżnie całą swoją rodzinę, to z
historii będą raczej nici.

--
<:> Roger, MoonWolf Out <:>|I've worn out always being afraid

Marcin Segit

unread,
Jul 8, 2007, 4:13:28 PM7/8/07
to
Piotr Gnyp wygenerowal:

> To zależy jak chcesz grać. Jak masz regularnie jakąś większą
> kamnpanię to taka historia jest w sumie fajna, choć buduje się ją
> przez parę rozgrywek, patrząc jak postać reaguje na różne wydarzenia
> i knując skąd to się mogło wziąć.

Tyle, ze jak postac jest poczatkujaca, to historii miec nie bedzie
("jestem chlopakiem z pustynnej planety, znam sie na skraplaczach
wilgoci i mam 19 lat").

A jesli to postac na starcie napakowana i potezna, to ja wole wiedziec,
co moze, niz skad sie to wzielo (bo "jestem szefem gildii zlodziei" od
razu mowi, ze musial na pozycje zapracowac - a to, ile domow obrobil
przez x lat jest malo istotne ;)).

> Natomiast przy krótkich kampaniach
> w różne systemu, lub nawet jednostrzałówkach jest to faktycznie
> strata czasu.

Tru.

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 4:13:46 PM7/8/07
to
MoonWolf pisze:

> Andrea denied rebel lies:
>
>> Ależ oczywiście że się da - no chyba że uważasz, że historia postaci
>> obejmuje WSZYSTKIE wydarzenia jakie miały miejsce w jej życiu nie
>> pozostawiając absolutnie żadnych luk...
>
> Da się, albo i nie. Jak się cofniesz do dzieciństwa jakiegoś palladyna i
> poprowadzisz przygodę w której wyrżnie całą swoją rodzinę, to z
> historii będą raczej nici.
>

Przecież nie twierdzę, że da się wszystko. Ale da się wystarczająco dużo.

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 4:17:47 PM7/8/07
to
Piotr Gnyp pisze:

> .::On Sun, 08 Jul 2007 12:28:15 +0200, in <f6qegr$rj$1...@nemesis.news.tpi.pl>
> .::Andrea <a.libiszewski@gazeta_nospam.pl> wrote:
>> PS: przykład - spisana historia mojej postaci do SW RPG zajmuje
>> kilkanaście stron komputeropisu i jest uaktualniana w trakcie rozgrywki.
>
> Masz za dużo wolnego czasu ;>

Nie. Lubię pisać i to co piszę "z sesji" raczej nie przyjmuje formy
zimnej relacji w punktach tylko prędzej dziennika. Oczywiście nie każdą
postać w ten sposób traktuję, ale jeśli mi się szczególnie uda, to czemu
mam nie rozciągnąć zabawy trochę ponad niezbędne minimum?

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 4:18:59 PM7/8/07
to
Piotr Gnyp pisze:

> .::On Sun, 8 Jul 2007 10:01:33 +0000 (UTC), in <xn0f8ghf4...@news.onet.pl>
> .::Marcin Segit <USUN.T...@to.tez.usun.onet.pl > wrote:
>> Pare lat temu powiedzialbym, ze musi byc. Dzis powiem, ze nie musi byc.
>
> To zależy jak chcesz grać. Jak masz regularnie jakąś większą kamnpanię to taka
> historia jest w sumie fajna, choć buduje się ją przez parę rozgrywek, patrząc
> jak postać reaguje na różne wydarzenia i knując skąd to się mogło wziąć.
> Natomiast przy krótkich kampaniach w różne systemu, lub nawet
> jednostrzałówkach jest to faktycznie strata czasu.
>

Jednostrzałówki to zupełnie inna historia, przynajmniej jeśli chodzi o
mnie. Wszystko co pisałem do tej pory miało zastosowanie do postaci
przeznaczonych do dłuższej rozgrywki.

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 4:22:16 PM7/8/07
to
Marcin Segit pisze:

> Piotr Gnyp wygenerowal:
>
>> To zależy jak chcesz grać. Jak masz regularnie jakąś większą
>> kamnpanię to taka historia jest w sumie fajna, choć buduje się ją
>> przez parę rozgrywek, patrząc jak postać reaguje na różne wydarzenia
>> i knując skąd to się mogło wziąć.
>
> Tyle, ze jak postac jest poczatkujaca, to historii miec nie bedzie
> ("jestem chlopakiem z pustynnej planety, znam sie na skraplaczach
> wilgoci i mam 19 lat").

"Mam kliku kumpli, nazywają się (tu imiona/nazwiska), spotykam się z
nimi i rozmawiamy o (...). Chcę dołączyć do (X) i też ukończyć
akademię(...). Kiedyś ja też(...)"

Marcin Segit

unread,
Jul 8, 2007, 5:15:09 PM7/8/07
to
Andrea wygenerowal:

> "Mam kliku kumpli, nazywają się (tu imiona/nazwiska)

I moze jeszcze MG ma te nazwiska pamietac? Jakby mial za malo roboty.
Gracz chce nazwiska, gracz sobie wymysli, jak beda potrzebne.

> , spotykam się z > nimi i rozmawiamy o (...).

Jak wyzej.

> Chcę dołączyć do (X) i też ukończyć akademię(...).

Napisz 3 cele, ktore chcesz osagnac.
Po co do teg historia postaci?

> Kiedyś ja też(...)"

Jak wyzej.

Andrea

unread,
Jul 8, 2007, 6:24:06 PM7/8/07
to
Marcin Segit pisze:

> Andrea wygenerowal:
>
>> "Mam kliku kumpli, nazywają się (tu imiona/nazwiska)
>
> I moze jeszcze MG ma te nazwiska pamietac? Jakby mial za malo roboty.
> Gracz chce nazwiska, gracz sobie wymysli, jak beda potrzebne.

Nie no, MG nic zupełnie nie musi. Prowadzić sesji też przecież nie. Tak
jak ja nie muszę pamiętać przecież co się działo na poprzedniej sesji
czy jak się nazywali NPC z którymi mi się zdarzyło rozmawiać.

>
>> , spotykam się z > nimi i rozmawiamy o (...).
>
> Jak wyzej.

Jak wyżej. Tylko MG który mnie zlewa to ja mam gdzieś.

>
>> Chcę dołączyć do (X) i też ukończyć akademię(...).
>
> Napisz 3 cele, ktore chcesz osagnac.
> Po co do teg historia postaci?

Cele nie biorą się znikąd, metody dojścia do celu też. Jak postać ma
mieć "ręce i nogi" to wypadałoby wiedzieć skąd się co wzięło.
Niekonsekwencja w prowadzeniu bohatera rozłożyła już niejedną sesję.

>
>> Kiedyś ja też(...)"
>
> Jak wyzej.

Jak wyżej. W końcu prawdopodobieństwo, że jakiś Skywalker zgwałci jakąś
księżniczkę nie ma nic wspólnego z wychowaniem i tym, skąd się wziął. Na
karcie nie miał nic zapisane, czyż nie?

>
> Seji

Piotr Gnyp

unread,
Jul 8, 2007, 6:37:25 PM7/8/07
to
.::On Sun, 8 Jul 2007 20:13:28 +0000 (UTC), in <xn0f8gxim...@news.onet.pl>

.::Marcin Segit <USUN.T...@to.tez.usun.onet.pl > wrote:
>> To zależy jak chcesz grać. Jak masz regularnie jakąś większą
>> kamnpanię to taka historia jest w sumie fajna, choć buduje się ją
>> przez parę rozgrywek, patrząc jak postać reaguje na różne wydarzenia
>> i knując skąd to się mogło wziąć.
> Tyle, ze jak postac jest poczatkujaca, to historii miec nie bedzie
> ("jestem chlopakiem z pustynnej planety, znam sie na skraplaczach
> wilgoci i mam 19 lat").
> A jesli to postac na starcie napakowana i potezna, to ja wole wiedziec,
> co moze, niz skad sie to wzielo (bo "jestem szefem gildii zlodziei" od
> razu mowi, ze musial na pozycje zapracowac - a to, ile domow obrobil
> przez x lat jest malo istotne ;)).

No ale przecież to napisałem - że takie szczegóły wychodzą w praniu, albo
gracz sobie je domyśla w trakcie grania.


--
Toread@IRCNet::GT#Toread PL::gg#23475::DSA#BEC9A444::http://42.pl/u/hjF

"Piekno jest powierzchowne i krotkotrwale. Dlatego lepiej byc bogatym, bo
majatek trwa dluzej."
-Małgosia, lat 9

Mikołaj Kamiński

unread,
Jul 8, 2007, 7:35:52 PM7/8/07
to
Marcin Segit pisze:

> Ja przesadzilem? Nie ja pisze, ze bez historii postaci dziwka bedzie
> latac promem kosmicznym.

Toć piszę, że w drugą stronę :)

> "Niech gracz sobie pisze, jak potrzebuje, ale ja nie
>> muszę tego czytać". Jasne, że nie, ale ja (i grupa, z którą gram)
>> traktuje robienie historii postaci znacznie bardziej jak pomoc dla
>> MG, nie gracza
>
> Dlatego powtarzam: chcesz, pisz. Chcesz, czytaj. Ale nie mow, ze sie
> nie da bez tego. Bo sie da.

Ale czemu twierdzisz, że ja mówię coś takiego? :P

>> wprowadzić. Z drugiej strony, przyjęło się u nas, że za dostarczenie
>> ciekawej historii zawierającej punkty zaczepienia dla MG dostaje się
>> kilka bonusowych punktów postaci.
>
>> I to jest moim zdaniem rozwiązanie słuszne - kto chce pisać, pisze,
>> jak napisze fajnie, dostanie parę pedeków, a MG będzie np. wiedział,
>
> A jak ktos nie dostarczy, to dyskryminacja i brak punktow? Nieuczciwe :P

A to już wojna. Gracz ułatwia MG robotę i dzięki temu potencjalnie
dokłada się do fajności sesji - gracz dostaje pedeki. Inni też mogą,
nikt nie zabrania. To tak, jakbyś mówił, że dyskryminacją jest
nagradzanie za ładne odgrywanie postaci (choć poniekąd nią jest, ale to
inna sprawa).

>> za co konkretnie ten wykupiony w wadach "śmiertelny wróg" chce skopać
>> postaci cztery litery.
>
> Czy powod skopania 4 liter warunkuje metode ich skopania?

Bywa, że owszem. Z historii może wynikać, że chce skopać te 4 litery w
jakiś konkretny, wymyślny sposób :)

>> Kompletne zlewanie graczy piszących historię
>> jest IMO marnotrawstwem.
>
> Wiec niech pisza, ale niech nie zmuszaja do czytania - zwlaszcza, jak
> sie im powie, zeby nie pisali.

Bez jaj, nikt nikogo do niczego przecież nie zmusza. IMO jednak lanie
ciepłym moczem na historie z definicji, nie raczywszy nawet rzucić okiem
jest nieco bez sensu, zwłaszcza w przypadku kampanii kładących nacisk na
życie osobiste postaci. Pewnie, że można wszystko zaimprowizować, ale
znowu - po cholerę?

Tak jak mówiłem, wchodzisz w przeciwne ekstremum wobec Andrei. On
twierdzi, że bez historii się nie da grać, ty z kolei bezwarunkowo nie
chcesz o nich słyszeć. A może by tak normalnie, bez fanatyzmu?

Mikołaj Kamiński

unread,
Jul 8, 2007, 7:37:05 PM7/8/07
to
Andrea pisze:

>>> PS: przykład - spisana historia mojej postaci do SW RPG zajmuje
>>> kilkanaście stron komputeropisu i jest uaktualniana w trakcie rozgrywki.
>> Masz za dużo wolnego czasu ;>
>
> Nie. Lubię pisać i to co piszę "z sesji" raczej nie przyjmuje formy
> zimnej relacji w punktach tylko prędzej dziennika. Oczywiście nie każdą
> postać w ten sposób traktuję, ale jeśli mi się szczególnie uda, to czemu
> mam nie rozciągnąć zabawy trochę ponad niezbędne minimum?

Podziwiam. Kilka razy próbowałem bawić się w coś takiego, ale po 1-2
sesjach prowadzenia dziennika odechciewało mi się i rzucałem to w cholerę.

Mikołaj Kamiński

unread,
Jul 8, 2007, 7:43:49 PM7/8/07
to
Andrea pisze:

>> W dyskusji z Sejim piszesz, że w Twojej drużynie niedopuszczalny jest
>> brak historii postaci, bo bez niej macie problem z odgrywaniem jej
>> zachowań i motywacji, ewentualnie z ustaleniem, co postać potencjalnie
>> może wiedzieć albo umieć. Jeżeli nie jesteście w stanie tego robić
>> (lub macie problemy) bez wcześniej rozpisanej historii, to o czymś to
>> niestety świadczy.
>
> Ależ nie. Nie napisałem że mamy z tym problem. Napisałem, że ja wolę
> historię i raczej nie wpuszczam nikogo kto choćby paru słów na ten temat
> mi nie powie.

A to było mówić od razu, że parę słów wystarczy. Z Twoich
dotychczasowych postów wynikało raczej, że wymagasz od graczy pisania
opowiadań :)

Chociaż ja bym dalej nie zmuszał do tych paru słów. Co najwyżej
poprosił, bez ultimatum "historia albo nie grasz". Jak Toread zauważył,
równie fajne historie jak te napisane wcześniej potrafią się "dogrywać"
w trakcie sesji.

Deval

unread,
Jul 8, 2007, 11:16:14 PM7/8/07
to
Użytkownik "Marcin Segit" <USUN.T...@TO.TEZ.USUN.onet.pl >:
> Jesli gracz chce stracic pare godizn i cos pisac, niech pisze. Ale ja
> nie musze tego czytac :).

To po co wogole gracz ma tworzyc postac, skoro i tak mu MG narzuca swoja
wlasna wizje nie patrzac na to, kogo chce kreowac? Czyż nie? Bo po co będzie
więcej czytał? Sesja jest dla MG nie dla graczy.

--
Deval

Andrea

unread,
Jul 9, 2007, 3:18:05 AM7/9/07
to
Mikołaj Kamiński pisze:

> Andrea pisze:
>
>>> W dyskusji z Sejim piszesz, że w Twojej drużynie niedopuszczalny jest
>>> brak historii postaci, bo bez niej macie problem z odgrywaniem jej
>>> zachowań i motywacji, ewentualnie z ustaleniem, co postać
>>> potencjalnie może wiedzieć albo umieć. Jeżeli nie jesteście w stanie
>>> tego robić (lub macie problemy) bez wcześniej rozpisanej historii, to
>>> o czymś to niestety świadczy.
>>
>> Ależ nie. Nie napisałem że mamy z tym problem. Napisałem, że ja wolę
>> historię i raczej nie wpuszczam nikogo kto choćby paru słów na ten
>> temat mi nie powie.
>
> A to było mówić od razu, że parę słów wystarczy. Z Twoich
> dotychczasowych postów wynikało raczej, że wymagasz od graczy pisania
> opowiadań :)

No przecież nie pisałem o opowiadaniach, chociaż jak ktoś się spręży i
coś takiego zrobi to na pewno zostanie nagrodzony. A i wejście ma zwykle
ciekawsze, bo czym lepiej znam postać tym bardziej mogę wyjść poza
przysłowiowe "spotykacie się w karczmie i przysiada się do was X żeby
zaoferować wam misję".

>
> Chociaż ja bym dalej nie zmuszał do tych paru słów. Co najwyżej
> poprosił, bez ultimatum "historia albo nie grasz". Jak Toread zauważył,
> równie fajne historie jak te napisane wcześniej potrafią się "dogrywać"
> w trakcie sesji.

Bywa. Ale ja jednak nalegam żeby postać nie ograniczała się do paru
współczynników. Skądinąd, pamiętam sytuację kiedy ten brak tła był
posunięty tak daleko że na pytanie innego bohatera o imię, gracz
powiedział kilka ciepłych słów i zaczął się nad tym zastanawiać, bo
wcześniej zapomniał to sobie wymyślić... :)

>
> Pozdrawiam,

Ja również

Piotr Gnyp

unread,
Jul 9, 2007, 3:20:55 AM7/9/07
to
.::On Mon, 9 Jul 2007 05:16:14 +0200, in <f6s99t$htk$1...@inews.gazeta.pl>

.::Deval <deval...@togazeta.pl> wrote:
> To po co wogole gracz ma tworzyc postac, skoro i tak mu MG narzuca swoja
> wlasna wizje nie patrzac na to, kogo chce kreowac? Czyż nie? Bo po co będzie
> więcej czytał? Sesja jest dla MG nie dla graczy.

Piszesz za ogólnie - bo na przykład takie jednostrzałówki z zarysowanymi
bihaterami to się pojawiają od dłuższegoc czasu. Poza tym - czasami do
kampanii, czy przygody potrzebna jest dana rasa/profesja/dyscyplina/wydarzenie
i to jest narzucanie pewnych rzeczy przez MG.

--
Toread@IRCNet::GT#Toread PL::gg#23475::DSA#BEC9A444::http://42.pl/u/hjF

And I find it kind of funny,
I find it kind of sad,
The dreams in which I'm dying are the best I've ever had

Deval

unread,
Jul 9, 2007, 10:30:54 AM7/9/07
to
Użytkownik "Piotr Gnyp" <tor...@NOSPAM.discordia.pl>:

> Piszesz za ogólnie - bo na przykład takie jednostrzałówki z zarysowanymi
> bihaterami to się pojawiają od dłuższegoc czasu. Poza tym - czasami do
> kampanii, czy przygody potrzebna jest dana
rasa/profesja/dyscyplina/wydarzenie
> i to jest narzucanie pewnych rzeczy przez MG.

Pisze przez pryzmat zlych doswiadczen, z tego typu podejscia MG. Do jednych
z najgorszych sesji w zyciu zaliczam sesje u jednego MG-tyrana. Ktory
wszystko narzucal. Dla mnie to byl czas zmarnowany i irytacja, z
zastanawianiem sie po co u licha mu gracze, skoro sam najlepiej wie, czym
postacie sa, co maja robic, gdzie isc, jakie wyniki maja byc dzialan. Dla
mnie sesja dobra to granie przez graczy w realiach wyznaczonych przez mg,
gdzie realia te sa w pewnym zakresie ustalone z graczami przed sesja a nie w
trakcje sesji. Czesc rzeczy postac gracza nie moze wiedziec ale ze czesci
rzeczy nie wie - to absurd. Nie gra sie przeciez osobnikiem ciezko
uposledzonym uzmyslowo zwykle.

--
Deval

Piotr Gnyp

unread,
Jul 9, 2007, 11:48:47 AM7/9/07
to
.::On Mon, 9 Jul 2007 16:30:54 +0200, in <f6tgqt$ns8$1...@inews.gazeta.pl>

.::Deval <deval...@togazeta.pl> wrote:
> Czesc rzeczy postac gracza nie moze wiedziec ale ze czesci
> rzeczy nie wie - to absurd. Nie gra sie przeciez osobnikiem ciezko
> uposledzonym uzmyslowo zwykle.

No tak, ale mam wrażenie, że cały czas podawane są ekstrema. Przecież nikt tu
nie chce zamienić sesji RPG w rozgrywkę cRPG, gdzie zwykle większość jest
narzucona z góry oprócz paru współczynników.

--
Toread@IRCNet::GT#Toread PL::gg#23475::DSA#BEC9A444::http://42.pl/u/hjF

"Smelly cat, smelly cat
What are they feeding you?"

Marcin Segit

unread,
Jul 9, 2007, 12:38:29 PM7/9/07
to
Mikołaj Kamiński wygenerowal:

> Ale czemu twierdzisz, że ja mówię coś takiego? :P

Alez ja sobie tylko generalizuje :P.

> A to już wojna. Gracz ułatwia MG robotę

Albo mu doklada ;).

i dzięki temu potencjalnie
> dokłada się do fajności sesji - gracz dostaje pedeki. Inni też mogą,
> nikt nie zabrania. To tak, jakbyś mówił, że dyskryminacją jest
> nagradzanie za ładne odgrywanie postaci (choć poniekąd nią jest, ale
> to inna sprawa).

Wiedzialem, ze bedzie o odgrywaniu :P. Tak tylko podpuszczalem ;). Ale
w sumie ja nigdy za historie postaci nie dalem PD - chyba. Tak, kiedys
tez chcialem miec historie etc. ;)

> Bywa, że owszem. Z historii może wynikać, że chce skopać te 4 litery
> w jakiś konkretny, wymyślny sposób :)

Etam. Tania psychologia :P.

> Bez jaj, nikt nikogo do niczego przecież nie zmusza. IMO jednak lanie
> ciepłym moczem na historie z definicji, nie raczywszy nawet rzucić
> okiem jest nieco bez sensu, zwłaszcza w przypadku kampanii kładących
> nacisk na życie osobiste postaci. Pewnie, że można wszystko
> zaimprowizować, ale znowu - po cholerę?

Nie, nie improwizowac. To nie musi byc improwizacja. Detale, jak to
chyab leslie napisal, mozna uzupelniac w trakcie zabawy. I moze to
robic gracz, a moze i MG (jesli obie strony sie na to godza). W Burning
Wheel nie pisze sie zadnej historii postaci, tylko gracze ew.
prowadzacy dopowiadaja detale. Gracz chce znac kogos? To zna, albo
rzuca kostka, jesli to jest jakis krytyczny fabularnie element. I ma
wolna reke w dorobieniu dowolnych detali, chocby i na poczekaniu.

> Tak jak mówiłem, wchodzisz w przeciwne ekstremum wobec Andrei. On
> twierdzi, że bez historii się nie da grać, ty z kolei bezwarunkowo
> nie chcesz o nich słyszeć. A może by tak normalnie, bez fanatyzmu?

Nie bezwarunkowo. Odbieram Andree na zasadzie "historia byc musi" - tak
mi z postow wynika. Ja tylko pisze, ze nie musi, ze mozna bez tego i
swiat sie nie konczy.

Marcin Segit

unread,
Jul 9, 2007, 12:41:20 PM7/9/07
to
Deval wygenerowal:

> To po co wogole gracz ma tworzyc postac, skoro i tak mu MG narzuca
> swoja wlasna wizje nie patrzac na to, kogo chce kreowac? Czyż nie? Bo

A kto powiedzial, ze narzuca? Gracz powie na sesji, ze postac zna tego
i tego, byal tu i tu, wie to i to. Powiem OK, albo kaze przetestowac.
Gracz sobie wymysli takie detale, jakie w zasadzie chce (komentarz:
gracz nie jest kretynem i nie wymysli latania promem :P). Nic mu nei
anrzucam. Wiecej, oddaje mu spory kawalek fabuly do stworzenia (chyba,
ze bardzo nie chce)..

> po co będzie więcej czytał? Sesja jest dla MG nie dla graczy.

Zaraz, sesja jest dla *MG*? Ze co?

Mi tam sie wydawalo, ze sesja jest dla wszystkich.

Marcin Segit

unread,
Jul 9, 2007, 12:44:44 PM7/9/07
to
Andrea wygenerowal:

> Nie no, MG nic zupełnie nie musi. Prowadzić sesji też przecież nie.
> Tak jak ja nie muszę pamiętać przecież co się działo na poprzedniej
> sesji czy jak się nazywali NPC z którymi mi się zdarzyło rozmawiać.

Po co dokaldac dodatkowe papierki, jak i tak jest zwykle sporo roboty?

> Jak wyżej. Tylko MG który mnie zlewa to ja mam gdzieś.

Zlewa, bo nie chce historii postaci?

> Cele nie biorą się znikąd, metody dojścia do celu też. Jak postać ma
> mieć "ręce i nogi"

A musi miec? Hej, to gra!
Wystarcza cele. beda potrzebne powody, to gracz dopowie. Jelsi beda
potrzebne w ogole.

> to wypadałoby wiedzieć skąd się co wzięło.
> Niekonsekwencja w prowadzeniu bohatera rozłożyła już niejedną sesję.

Tak? No ciekawe, u mnie zadna.

> Jak wyżej. W końcu prawdopodobieństwo, że jakiś Skywalker zgwałci
> jakąś księżniczkę nie ma nic wspólnego z wychowaniem i tym, skąd się
> wziął. Na karcie nie miał nic zapisane, czyż nie?

Jak chce, niech gwalci. Mam zabronic? W imie czego? Bo ma napisane
"ksiaze" na karcie? A to ksiazeta nie gwalca?

Andrea

unread,
Jul 9, 2007, 5:14:46 PM7/9/07
to
Marcin Segit pisze:

> Andrea wygenerowal:
>
>> Nie no, MG nic zupełnie nie musi. Prowadzić sesji też przecież nie.
>> Tak jak ja nie muszę pamiętać przecież co się działo na poprzedniej
>> sesji czy jak się nazywali NPC z którymi mi się zdarzyło rozmawiać.
>
> Po co dokaldac dodatkowe papierki, jak i tak jest zwykle sporo roboty?

Żeby zrobić sesję _porządnie_.

>
>> Jak wyżej. Tylko MG który mnie zlewa to ja mam gdzieś.
>
> Zlewa, bo nie chce historii postaci?

Nie, zlewa, bo ma gdzieś to co mu chcę o postaci powiedzieć.

>
>> Cele nie biorą się znikąd, metody dojścia do celu też. Jak postać ma
>> mieć "ręce i nogi"
>
> A musi miec? Hej, to gra!

A to w grze nie musimy trzymać się logiki?

> Wystarcza cele. beda potrzebne powody, to gracz dopowie. Jelsi beda
> potrzebne w ogole.

Jasne.

>
>> to wypadałoby wiedzieć skąd się co wzięło.
>> Niekonsekwencja w prowadzeniu bohatera rozłożyła już niejedną sesję.
>
> Tak? No ciekawe, u mnie zadna.

Znaczy mało widziałeś.

>
>> Jak wyżej. W końcu prawdopodobieństwo, że jakiś Skywalker zgwałci
>> jakąś księżniczkę nie ma nic wspólnego z wychowaniem i tym, skąd się
>> wziął. Na karcie nie miał nic zapisane, czyż nie?
>
> Jak chce, niech gwalci. Mam zabronic? W imie czego? Bo ma napisane
> "ksiaze" na karcie? A to ksiazeta nie gwalca?

Nie, nie masz zabraniać. Masz wyciągnąć odpowiednie konsekwencje (w
realiach gry). Jak ktoś jest paladynem to w końcu gwałt nie jest chyba
czymś co robi ot tak sobie. No chyba że jest paladynem jedynie z pozoru,
ale skąd masz to wiedzieć jeśli ci nic gracz o postaci nie powie? A może
gracz to dopowie w trakcie rzeczonego gwałtu?

Leszek Karlik

unread,
Jul 9, 2007, 5:22:47 PM7/9/07
to
On Mon, 09 Jul 2007 23:14:46 +0200, Andrea
<a.libiszewski@gazeta_nospam.pl> wrote:

[...]


>>> Nie no, MG nic zupełnie nie musi. Prowadzić sesji też przecież nie.
>>> Tak jak ja nie muszę pamiętać przecież co się działo na poprzedniej
>>> sesji czy jak się nazywali NPC z którymi mi się zdarzyło rozmawiać.
>> Po co dokaldac dodatkowe papierki, jak i tak jest zwykle sporo roboty?
> Żeby zrobić sesję _porządnie_.

Ech, ta cała wartościująca terminologia. Czy dopuszczasz do siebie
możliwość
istnienia innych stylów gry niż Twój, dla których zrobienie sesji
_porządnie_
oznacza coś zupełnie innego niż dokładne przygotowanie historii postaci
przed sesją? Czy też nie bardzo, wszystkie inne są gorsze, Twój jest jedyny
prawidłowy, itd. itp.?

Jak nie dopuszczasz to w sumie dyskusja jest trochę bezcelowa, z wyznawcami
One True Way trochę trudno się dyskutuje, niezależnie od tego, o co chodzi.

Leslie
--
Leszek 'Leslie' Karlik
les...@hell.pl

Andrea

unread,
Jul 9, 2007, 5:34:02 PM7/9/07
to
Leszek Karlik pisze:

> On Mon, 09 Jul 2007 23:14:46 +0200, Andrea
> <a.libiszewski@gazeta_nospam.pl> wrote:
>
> [...]
>>>> Nie no, MG nic zupełnie nie musi. Prowadzić sesji też przecież nie.
>>>> Tak jak ja nie muszę pamiętać przecież co się działo na poprzedniej
>>>> sesji czy jak się nazywali NPC z którymi mi się zdarzyło rozmawiać.
>>> Po co dokaldac dodatkowe papierki, jak i tak jest zwykle sporo roboty?
>> Żeby zrobić sesję _porządnie_.
>
> Ech, ta cała wartościująca terminologia. Czy dopuszczasz do siebie
> możliwość
> istnienia innych stylów gry niż Twój, dla których zrobienie sesji
> _porządnie_
> oznacza coś zupełnie innego niż dokładne przygotowanie historii postaci
> przed sesją? Czy też nie bardzo, wszystkie inne są gorsze, Twój jest jedyny
> prawidłowy, itd. itp.?

Zwróć uwagę, do czego się odnoszę - do wypowiedzi, sugerującej, że MG w
sumie nic nie musi. Przez porządne zrobienie sesji rozumiem nawiązanie
współpracy z graczami w możliwie szerokim zakresie.

>
> Jak nie dopuszczasz to w sumie dyskusja jest trochę bezcelowa, z wyznawcami
> One True Way trochę trudno się dyskutuje, niezależnie od tego, o co chodzi.

Nie jestem wyznawcą "jedynie słusznej drogi".

>
> Leslie

Leszek Karlik

unread,
Jul 9, 2007, 5:43:04 PM7/9/07
to
On Mon, 09 Jul 2007 23:34:02 +0200, Andrea
<a.libiszewski@gazeta_nospam.pl> wrote:

[...]
>>>>> Nie no, MG nic zupełnie nie musi. Prowadzić sesji też przecież nie.
>>>>> Tak jak ja nie muszę pamiętać przecież co się działo na poprzedniej
>>>>> sesji czy jak się nazywali NPC z którymi mi się zdarzyło rozmawiać.
>>>> Po co dokaldac dodatkowe papierki, jak i tak jest zwykle sporo roboty?
>>> Żeby zrobić sesję _porządnie_.
>> Ech, ta cała wartościująca terminologia. Czy dopuszczasz do siebie
>> możliwość istnienia innych stylów gry niż Twój, dla których zrobienie
>> sesji
>> _porządnie_ oznacza coś zupełnie innego niż dokładne przygotowanie
>> historii postaci
>> przed sesją? Czy też nie bardzo, wszystkie inne są gorsze, Twój jest
>> jedyny prawidłowy, itd. itp.?
>
> Zwróć uwagę, do czego się odnoszę - do wypowiedzi, sugerującej, że MG w
> sumie nic nie musi. Przez porządne zrobienie sesji rozumiem nawiązanie
> współpracy z graczami w możliwie szerokim zakresie.

No widzisz. Więc każdy MG ma ograniczony zakres zasobów jakie może
przeznaczyć
na przygotowanie sesji. Obejmuje to również czas na przygotowania przed
sesją.
Dla jednych MG (Jasio, lat 15) zasobu "czas" jest dużo, dla innych MG
(Janek, lat 35) zasobu "czas" jest mało, i jeżeli zużyje z tego 75% na
czytanie
długich wykombinowanych historii postaci to nie przygotuje innych elementów
sesji.

Co więcej, czytanie historii postaci to przygotowanie do sesji
skoncentrowane
na 1 postaci (tej, której historię się czyta), przygotowanie do sesji
ogólne
pozwala na przygotowanie sesji dla wszystkich graczy, co jest bardziej
uczciwe.

IMO stwierdzenie, że dokładanie dodatkowych papierków jest po to, żeby
zrobić
sesję porządnie to nieprawda. Zrobienie sesji porządnie polega na jakimś
tam
jej przygotowaniu, MG który spędzi przed sesją 5 godzin na czytaniu
kilkudziesięciu
stron historii wszystkich BG może przygotować sesję znacznie gorzej, niż
MG który
spędzi przed sesją 3 godziny na przygotowaniu przygody a o historiach BG
będzie
wiedział tyle, co jest napisane na ich kartach postaci w miejscu na
wpisanie
3 Dramatic Hooks czy innych Spiritual Attributes.

Dokładna historia postaci powoduje również, że MG musi ją pamiętać lub
wynotować
sobie szczegóły, żeby podczas sesji nie wyszły mu niespójności. MG też
człowiek,
pamieć może mieć taką sobie, a na dodatek każdy z graczy musi pamiętać
tylko
historię swojej postaci, a on musi pamiętać historie wszystkich.

Ale muszę powiedzieć, żę jak byłem w liceum to też uważałem że szczegółowa
historia postaci to podstawa ;->>

Andrea

unread,
Jul 9, 2007, 6:07:54 PM7/9/07
to
Leszek Karlik pisze:

Ale o czym ty piszesz? Kto ci każe czytać historię przed każdą sesją?
Moje wypowiedzi przecież nie dotyczą jednostrzałówek tylko kampanii. A
tu czytasz historię raz, przy wprowadzaniu nowej postaci. Chyba można
poświęcić na to te 20 minut? Jak czegoś zapomnę to mogę sobie sprawdzić
w zapiskach (swoich albo gracza).
Zaznaczam, że czas jest dla mnie towarem bardzo deficytowym.

>
> Co więcej, czytanie historii postaci to przygotowanie do sesji
> skoncentrowane
> na 1 postaci (tej, której historię się czyta), przygotowanie do sesji
> ogólne
> pozwala na przygotowanie sesji dla wszystkich graczy, co jest bardziej
> uczciwe.

Nie zgadzam się. Pewnie, że może trudniej jest historie kilku graczy
zazębić, ale zapewniam cię, że się da. I że warto.

>
> IMO stwierdzenie, że dokładanie dodatkowych papierków jest po to, żeby
> zrobić
> sesję porządnie to nieprawda. Zrobienie sesji porządnie polega na jakimś
> tam
> jej przygotowaniu, MG który spędzi przed sesją 5 godzin na czytaniu
> kilkudziesięciu
> stron historii wszystkich BG może przygotować sesję znacznie gorzej, niż
> MG który
> spędzi przed sesją 3 godziny na przygotowaniu przygody a o historiach BG
> będzie
> wiedział tyle, co jest napisane na ich kartach postaci w miejscu na
> wpisanie
> 3 Dramatic Hooks czy innych Spiritual Attributes.

We wszystkim trzeba zachować umiar. Poza tym, hmmm... kilkadziesiąt
stron to ja czytam w godzinę.

>
> Dokładna historia postaci powoduje również, że MG musi ją pamiętać lub
> wynotować
> sobie szczegóły, żeby podczas sesji nie wyszły mu niespójności. MG też
> człowiek,
> pamieć może mieć taką sobie, a na dodatek każdy z graczy musi pamiętać
> tylko
> historię swojej postaci, a on musi pamiętać historie wszystkich.

No jasne, że coś tam pamiętać musi, coś tam powinien mieć wynotowane.
Nie twierdzę, że rozwinięta historia bohatera to ułatwienie w
prowadzeniu. Ja jedynie sądzę, że jest to przyczynek do lepszych
historii do opowiedzenia.

>
> Ale muszę powiedzieć, żę jak byłem w liceum to też uważałem że szczegółowa
> historia postaci to podstawa ;->>

Liceum mam daaawno już za sobą... ;> Teraz to zaczynam myśleć o sesjach
dla córki :)

Leszek Karlik

unread,
Jul 9, 2007, 7:03:55 PM7/9/07
to
On Tue, 10 Jul 2007 00:07:54 +0200, Andrea
<a.libiszewski@gazeta_nospam.pl> wrote:

[...]


>> No widzisz. Więc każdy MG ma ograniczony zakres zasobów jakie może
>> przeznaczyć na przygotowanie sesji. Obejmuje to również czas na
>> przygotowania przed
>> sesją. Dla jednych MG (Jasio, lat 15) zasobu "czas" jest dużo, dla
>> innych MG
>> (Janek, lat 35) zasobu "czas" jest mało, i jeżeli zużyje z tego 75% na
>> czytanie długich wykombinowanych historii postaci to nie przygotuje
>> innych elementów sesji.

> Ale o czym ty piszesz? Kto ci każe czytać historię przed każdą sesją?
> Moje wypowiedzi przecież nie dotyczą jednostrzałówek tylko kampanii.

No widzisz, to już masz jeden styl w którym przygotowanie historii postaci
jest zupełnie zbędne. Ja ostatnio jakoś nie czuję pociągu do kampanii, na
przykład. Jednostrzałówki są fajne.

> A tu czytasz historię raz, przy wprowadzaniu nowej postaci. Chyba można
> poświęcić na to te 20 minut? Jak czegoś zapomnę to mogę sobie sprawdzić
> w zapiskach (swoich albo gracza).

... a później przed następną sesją trzeba i tak przeczytać historię,
przypomnieć
sobie. :-)

[...]


>> Co więcej, czytanie historii postaci to przygotowanie do sesji
>> skoncentrowane na 1 postaci (tej, której historię się czyta),
>> przygotowanie do sesji
>> ogólne pozwala na przygotowanie sesji dla wszystkich graczy, co jest
>> bardziej
>> uczciwe.
>
> Nie zgadzam się. Pewnie, że może trudniej jest historie kilku graczy
> zazębić, ale zapewniam cię, że się da. I że warto.

Ale jak w ogóle możesz się nie zgadzać z faktami? Nadal jeżeli czytam
historię
postaci A to koncentruję się na postaci A. Oczywiście, można pozazębiać
historie
tak, żeby Esmeralda była wnuczką wujka nieślubnego brata Aloncia, ale w
realistycznej
kampanii to trochę takie nie na miejscu. :-)

>> IMO stwierdzenie, że dokładanie dodatkowych papierków jest po to, żeby
>> zrobić sesję porządnie to nieprawda.

[...]


> We wszystkim trzeba zachować umiar. Poza tym, hmmm... kilkadziesiąt
> stron to ja czytam w godzinę.

Szybkość czytania wybitnie zależy od jakości prozy (a przeciętny gracz nie
jest
w tym specjalnie dobry). Plus od konieczności robienia notatek. Jakby mi
każdy z
graczy chciał przygotowywać 20+ stron historii postaci to bym ich na
butach popędził. :->

[...]


> No jasne, że coś tam pamiętać musi, coś tam powinien mieć wynotowane.
> Nie twierdzę, że rozwinięta historia bohatera to ułatwienie w
> prowadzeniu. Ja jedynie sądzę, że jest to przyczynek do lepszych
> historii do opowiedzenia.

To _może_ być przyczynek do lepszych historii do opowiedzenia. Ale wiążę
się ze ścisłym ograniczeniem stylu grania. Develop-at-start, silna kontrola
narracji przez MG który potem musi to wszystko wplatać...

W momencie, kiedy kontrola narracyjna nad tworzoną historią jest
rozdzielona
wśrod graczy znacznie mocniej niż w tradycyjnym układzie "MG rządzi całym
światem, gracze kontrolują tylko swoje postacie" tworzenie historii postaci
przed sesją nawet specjalnie nie ma sensu, bo utrudnia graczom wpływ na
historię postaci innych graczy. Podczas sesji można łatwo stwierdzić "Hm,
słuchaj, skoro naszym przeciwnikiem jest Darth Vader to może nasi rodzice
razem walczyli przeciwko niemu podczas powstania Imperium?", przed sesją
wymyślanie takich rzeczy wymaga od graczy czasu a i tak nie wyjdzie tak
ładnie.

Marcin Segit

unread,
Jul 9, 2007, 8:30:29 PM7/9/07
to
Andrea wygenerowal:

> Żeby zrobić sesję porządnie.

Porzadna sesja to taka, na ktorej wszyscy sie dobrze bawia - z MG
wlacznie.

> Nie, zlewa, bo ma gdzieś to co mu chcę o postaci powiedzieć.

Jeszcze raz:
MG: Nie pisz historii postaci.
Gracz: Ale ja sie upre i napisze.

Widzisz tu sens? Bo ja nie. Skoro MG mwoi "nie pisz" to jak napiszesz,
to tylko i wylacznie dla siebie.

To, co istotne dla samej gry, masz na karcie. Reszta to zazwyczaj
kolor. Beda potrzebne jakies detale, to sie je dopowie/ustali w razie
potrzeby.

> A to w grze nie musimy trzymać się logiki?

Jelsi graczy i MG bawi nie trzymanie sie logiki, to trzymac sie nie
musza. Ba, nie powinni.

> > Wystarcza cele. beda potrzebne powody, to gracz dopowie. Jelsi beda
> > potrzebne w ogole.
>
> Jasne.

Oczywiscie, ze jasne. W Burnig Wheel/Burning Empires dziala to
doskonale.

> Znaczy mało widziałeś.

Chyba Ty. Ja widzialem np. sesje bez historii postaci, ktore wyszly.

> Nie, nie masz zabraniać. Masz wyciągnąć odpowiednie konsekwencje (w
> realiach gry). Jak ktoś jest paladynem to w końcu gwałt nie jest chyba
> czymś co robi ot tak sobie.

Jest "ot tak sobie'. I za tym moga pojsc konsekwencje, ale nie
potrzbeuje do tego znac przeszlosci postaci. Zgwalcil to zgwalcil.

? No chyba że jest paladynem jedynie z


> pozoru, ale skąd masz to wiedzieć jeśli ci nic gracz o postaci nie
> powie?
> A może gracz to dopowie w trakcie rzeczonego gwałtu?

"Pozorowany paladyn" to np. nazwa profesji/klasy. To ma napisane na
karcie postaci.

Andrea

unread,
Jul 10, 2007, 1:51:01 AM7/10/07
to
Marcin Segit pisze:

> Andrea wygenerowal:
>
>> Żeby zrobić sesję porządnie.
>
> Porzadna sesja to taka, na ktorej wszyscy sie dobrze bawia - z MG
> wlacznie.
>
>> Nie, zlewa, bo ma gdzieś to co mu chcę o postaci powiedzieć.
>
> Jeszcze raz:
> MG: Nie pisz historii postaci.
> Gracz: Ale ja sie upre i napisze.

Nie dostrzegasz rozjazdu między postawą "nie pisz" a "nie chce mi się
tego czytać"?

>
> Widzisz tu sens? Bo ja nie. Skoro MG mwoi "nie pisz" to jak napiszesz,
> to tylko i wylacznie dla siebie.
>
> To, co istotne dla samej gry, masz na karcie. Reszta to zazwyczaj
> kolor. Beda potrzebne jakies detale, to sie je dopowie/ustali w razie
> potrzeby.
>
>> A to w grze nie musimy trzymać się logiki?
>
> Jelsi graczy i MG bawi nie trzymanie sie logiki, to trzymac sie nie
> musza. Ba, nie powinni.

A to już zależy od świata. Gdzieniegdzie brak logiki może jest i
wskazany (Paranoja? Toon?), ale jeśli w Amber zapraszasz do gry bez
logiki to hm....

>
>>> Wystarcza cele. beda potrzebne powody, to gracz dopowie. Jelsi beda
>>> potrzebne w ogole.
>> Jasne.
>
> Oczywiscie, ze jasne. W Burnig Wheel/Burning Empires dziala to
> doskonale.
>
>> Znaczy mało widziałeś.
>
> Chyba Ty. Ja widzialem np. sesje bez historii postaci, ktore wyszly.

Ja też widziałem, również sam prowadziłem takie, gdzie z definicji gracz
nie wiedział nic, nie miał karty i tak dalej i wychodziło to doskonale.
No ale to materiał na jednostrzałówki, nie na kampanie był. I to nijak
nie przeczy temu co pisałem, bo jednak nieudane eksperymenty tego typu
też widziałem.

>
>> Nie, nie masz zabraniać. Masz wyciągnąć odpowiednie konsekwencje (w
>> realiach gry). Jak ktoś jest paladynem to w końcu gwałt nie jest chyba
>> czymś co robi ot tak sobie.
>
> Jest "ot tak sobie'. I za tym moga pojsc konsekwencje, ale nie
> potrzbeuje do tego znac przeszlosci postaci. Zgwalcil to zgwalcil.

Ale te konsekwencje różnią się przecież w zależności od tego czy to
paladyn czy oprych. Postać też jakoś inaczej się chyba powinna zachować,
a jeśli się nie zachowuje to znaczy że coś z graczem/postacią nie tak.

>
> ? No chyba że jest paladynem jedynie z
>> pozoru, ale skąd masz to wiedzieć jeśli ci nic gracz o postaci nie
>> powie?
>> A może gracz to dopowie w trakcie rzeczonego gwałtu?
>
> "Pozorowany paladyn" to np. nazwa profesji/klasy. To ma napisane na
> karcie postaci.

ROTFL!

Mr.Jack

unread,
Jul 10, 2007, 3:46:53 AM7/10/07
to
Mr.Jack wrote:
> Jakie wystepuja kobiece "profesje" w fantasy? Chodzi mi o cos w tylu
> "Kapłanka", "Wiedźma", "Driada" itp..

Zepsuliscie moj topic :P

--
Jacek "Mr.Jack" Sawicki
Klub Thundercata: http://www.motocykl.org/thundercat
Webdesign, Grafika, Multimedia: http://www.oxygencreations.pl


Marcin Segit

unread,
Jul 10, 2007, 3:54:44 AM7/10/07
to
Andrea wygenerowal:

> Nie dostrzegasz rozjazdu między postawą "nie pisz" a "nie chce mi się
> tego czytać"?

Jesli nie chce mi sie tego czytac, to nie kaze graczowi tego pisac.

> A to już zależy od świata. Gdzieniegdzie brak logiki może jest i
> wskazany (Paranoja? Toon?), ale jeśli w Amber zapraszasz do gry bez
> logiki to hm....

To jesli calej druzynie bedzie sie tak podobac, do druzyna tak zagra. I
nic tu niczyje placze o "porzadnych sesjach" nie pomoga, bo ludzie beda
sie bawic tak, jak lubia. Jak komus sie nie spodba, to wiecej razy tak
nie zagra i tyle.

> Ja też widziałem, również sam prowadziłem takie, gdzie z definicji
> gracz nie wiedział nic, nie miał karty i tak dalej i wychodziło to
> doskonale. No ale to materiał na jednostrzałówki, nie na kampanie
> był. I to nijak nie przeczy temu co pisałem, bo jednak nieudane
> eksperymenty tego typu też widziałem.

Zawsze sa nieudane ekperymenty. A bez karty to juz nie gra ;).
Ja po rpostu mowie, z emozna bez historii postaci grac i to wyjdzie.
Tak samo, jak wyjdzie z histria postaci (albo i nie wyjdzie w obu
przypadkach). Historia nie jest niezbedna, zeby wyszlo.

> Ale te konsekwencje różnią się przecież w zależności od tego czy to
> paladyn czy oprych.

Oprych do mamra, paladyn razony przez boga piorunem. No roznia sie ;).

> Postać też jakoś inaczej się chyba powinna
> zachować, a jeśli się nie zachowuje to znaczy że coś z
> graczem/postacią nie tak.

Wszystko jest w porzadku. Gracz gra, jak chce. Jak sie sprzeniewierza
etosowi, to podpadnie silom wyzszym/wladzom/kolegom po fachu/komustam.

(Oczywiscie, jesli umawiamy sie na granie swietlistymi paladynami
dobrymi az do obrzydliwosci, a gracz zlosliwie/z nudow zacznie sie
wylamywac, to sie z nim pogada, bo wspolnie umowilismy sie, ze gramy
armia swiatla, dobra i praworzadnosci, ale to jest problem z graczem, a
nie z historia postaci).

> ROTFL!

LOL!!!1111oneoneone

Maciej Starzycki

unread,
Jul 10, 2007, 4:44:29 AM7/10/07
to
On Jul 10, 1:03 am, "Leszek Karlik" <les...@hell.pl> wrote:

> > Nie zgadzam się. Pewnie, że może trudniej jest historie kilku graczy
> > zazębić, ale zapewniam cię, że się da. I że warto.
>
> Ale jak w ogóle możesz się nie zgadzać z faktami? Nadal jeżeli czytam
> historię
> postaci A to koncentruję się na postaci A. Oczywiście, można pozazębiać
> historie
> tak, żeby Esmeralda była wnuczką wujka nieślubnego brata Aloncia, ale w
> realistycznej
> kampanii to trochę takie nie na miejscu. :-)

Słucham? Że niby czemu? Sugerujesz że jeśli postacie pochodzą z np.
tej samej grupy znajomych to nierealistyczne jest jeśli np. dwóch
facetów było z tą samą dziewczyną? Albo że część postaci jest ze sobą
spokrewniona?
I pół biedy jeszcze w przyszłościówkach, ale jeśli gramy w fantasy w
którym np. postacie pochodzą z tego samego niezbyt dużego miasteczka,
to jeśli nic ich nie będzie wiązało to będzie dziwne (a przy
realistycznej kampanii, takie założenia są bardziej sensowne od sporej
grupy co się spotkała i postanowiła razem przeżywać przygody).


> > We wszystkim trzeba zachować umiar. Poza tym, hmmm... kilkadziesiąt
> > stron to ja czytam w godzinę.
>
> Szybkość czytania wybitnie zależy od jakości prozy (a przeciętny gracz nie
> jest
> w tym specjalnie dobry). Plus od konieczności robienia notatek. Jakby mi
> każdy z
> graczy chciał przygotowywać 20+ stron historii postaci to bym ich na
> butach popędził. :->

Ale historia w punktach jest już ok prawda? Albo odpowiedzi na
kluczowe pytania?

Aczkolwiek z ogólnym wnioskiem się zgadzam. Tworzenie całej historii
przed sesją jest irytujące i stresujące - zwłaszcza przy realistycznym
graniu. Po drugiej sesji nagle okazuje się że nie ma się czegoś co do
postaci bardzo pasuje i ogólnie powinna ona to mieć (w sumie to
kwestia uniwersalna, czy chodzi o jakieś cechy, czy o historię), a nie
ma.
Bo nie udało ci się pomyśleć o wszystkim jak tworzyłeś postać, więc
przepadło.

--
Z.

Piotr Gnyp

unread,
Jul 10, 2007, 4:52:01 AM7/10/07
to
.::On Tue, 10 Jul 2007 09:46:53 +0200, in <f6vdon$svo$1...@nemesis.news.tpi.pl>
.::Mr.Jack <mrj...@wytnijtomotocykl.org> wrote:
> Zepsuliscie moj topic :P

Oj bo widok RNA na tej grupie mnie na tyle zszokował, że zacząłem
się udzielać ;>

--
Toread@IRCNet::GT#Toread PL::gg#23475::DSA#BEC9A444::http://42.pl/u/hjF

Ahi hay Lilithu

It is loading more messages.
0 new messages