Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Ciekawe magiczne przedmioty

199 views
Skip to first unread message

Piotr Poznański

unread,
Aug 18, 2004, 10:26:26 AM8/18/04
to
Witam.

Jezeli macie jakieś fajne pomysły na magiczne przedmioty wielkie i małe,
ładne i brzydkie to fajnie by było żebyśmy się podzielili swoimi pomysłami.
Jeden juz zamieściłem w innym topicu :D Napisze potem inne jeszcze ale teraz
musze jakos poukładać informacje o nich.

Pepenix


Gilbert

unread,
Aug 18, 2004, 2:07:40 PM8/18/04
to
Cytat za:
Piotr Poznański. (2004). "<news:cfvp2o$5vo$1...@taurus.webcorp.pl>",
Usenet: pl.rec.gry.rpg.

W jednej z prowadzonych przeze mnie sesji wystąpił kiedyś ziejący ogniem
kogut, który służył graczom za palnik, tudzież za broń
niekonwencjonalną. Drugim ciekawym przedmiotem była magiczna kaszanka -
coś na kształt krzyżówki lembasów z eliksirem młodości.

--
_ __,;;;/ Gilbert
,;( )_, )-\| ____________________________________________
;; // `--; "A teraz jakże ująć
;\ | strzaskane snów kryształki?" KKB

Deval

unread,
Aug 18, 2004, 2:36:12 PM8/18/04
to
Użytkownik Piotr Poznański <pep...@pepenix.rubikon.pl>:
Osobniki zaangazowane w kampanijke "Droge do Uniku" - nie czytac !!! To samo
dotyczy druzyny ze "Sprawy Agencji".
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Srebrny amulet Szarego

Jest to malutki srebrny wisiorek z rozwierana skrytka, gdzie znajduje sie
niewiescie zdjecie. Brosza sama jest wykonana z delikatnego, azurowego
srebra, lancuch jest posrebrzany. Wisior jest meski, co mozna poznac po jego
grubosci i wytrzymalosci kontrastujacej z delikatnoscia zdobien. Srebro samo
w sobie jest lekko wytarte, nie jest jednak brudne, uszkodzenia wynikaja ze
zuzycia.

Wisior ten, obecnie bedacy amuletam nalezy od zawsze do Ryszarda Szarego,
pewnego teksanskiego Rangera. Stare zdjecie w nim nalezy do jego
narzeczonej, ktora zginela piec lat temu, zginela z jego reki... Szary sie
nigdy z nim nie rozstaje, jakkolwiek jest to dla niego ciezkie...

W czasie tuz po Pomscie Szary, wywodzacy sie z jednego z bardziej znanych i
cenionych rodow z Mississipi sluzyl w armii CSA, w kawalerii. W czasie
powrotu ze sluzby jego oddzial trafil do wioski, gdzie jakas istota zabijala
mieszkancow. Stworzenie te zostalo wytropione przez zolnierzy na bagnach i
rozniesione przez kule kawalerzystow. Nim jednak dokonalo zywota zdolalo
ukasic mlodego Szarego, rana nie byla specialnie grozna, wiec po tym
przerazajacym polowaniu skierowal on sie juz prosto do domu i do swojej
narzeczonej...

Po wizycie w domu, udal sie pod wieczor. Ostatnie co pamietal, to zapadajacy
zmierzch i widok pelnej tarczy ksiezyca... Nastepnym wspomnieniem byly
chaszcze, podarte ubranie i krew na rekach...

Co sie dalej dzialo nie bede opisywal tu, nie ma miejsca na to, w kazdym
razie aktualnie Szary sluzy jako Ranger eskortujac pewna osobe na Ziemiach
Spornych kolo Uniku.

Amulet ten jest amuletem przeciw zlym duchom. Dotyk jego srebrnej
powierzchni sprawia Szaremu prawdziwy bol, mimo to nosi go caly czas,
oddzielonego od golej skory tylko koszula, jest od dla niego symbolem
utraconego wczoraj, do ktorego nie ma juz powrotu i bolesnego wspomnienia...


--
Z powazaniem

Tomasz "Deval" Makieła
L'alurl darthirr zhah eighinyrr darthirr.


Andrea

unread,
Aug 18, 2004, 3:12:52 PM8/18/04
to
Gilbert wrote:
> Cytat za:
> Piotr Poznański. (2004). "<news:cfvp2o$5vo$1...@taurus.webcorp.pl>",
> Usenet: pl.rec.gry.rpg.
>
>
>>Jezeli macie jakieś fajne pomysły na magiczne przedmioty wielkie i małe,
>>ładne i brzydkie to fajnie by było żebyśmy się podzielili swoimi pomysłami.
>>Jeden juz zamieściłem w innym topicu :D Napisze potem inne jeszcze ale teraz
>>musze jakos poukładać informacje o nich.
>
>
> W jednej z prowadzonych przeze mnie sesji wystąpił kiedyś ziejący ogniem
> kogut, który służył graczom za palnik, tudzież za broń
> niekonwencjonalną. Drugim ciekawym przedmiotem była magiczna kaszanka -
> coś na kształt krzyżówki lembasów z eliksirem młodości.
>

Prowadząc kiedyś w świecie Midkemii, dałem jednemu z graczy zbroję,
wzorowaną na takich jakie nosili Valheru. Odpowiednio potężna, miała
małą wadę: zmieniała w określonych warunkach płeć bohatera. Te warunki
to: duża wilgotność i chłód (a potrafiło padać, oj potrafiło...), przy
czym gorąca kąpiel przywracała płeć właściwą bohaterowi. Dodatkowo
postać niezależnie od wszystkiego zmieniała się w kobietę podczas każdej
pełni księżyca, przechodząc miesiączkę:) I tutaj już żadna gorąca kąpiel
nie pomagała... Aby powiększyć konsternację gracza, zmianie ulegała nie
tylko tzw. powłoka cielesna, ale również psychika.

Jako mały komentarz dodam, że jednym z zabawniejszych epizodów była
wyprawa bohatera, Aleksandra, do domu swych rodziców. Kilka godzin przed
dotarciem do celu złapała go potężna burza i do domu dotarła już
Aleksandra, nie Aleksander. Niczego nieświadomym rodzicom przedstawiła
się jako zaufana wysłanniczka z posłaniem do rodziny. Spędziwszy kilka
dni razem w posiadłości, rodzice bohatera nabrali chęci do wyswatania
swieżo poznanej dziewczyny ze swym synem:)

Pozdrawiam

Andrea
--
Everything that has transpired has done so according to my design.

PartyzANT

unread,
Aug 18, 2004, 4:33:43 PM8/18/04
to
On 2004-08-18 21:12:52 +0200, Andrea <and...@eranet.wytnij-to.pl> said:

> Kilka godzin przed dotarciem do celu złapała go potężna burza i do domu
> dotarła już Aleksandra, nie Aleksander. Niczego nieświadomym rodzicom
> przedstawiła się jako zaufana wysłanniczka z posłaniem do rodziny.
> Spędziwszy kilka dni razem w posiadłości, rodzice bohatera nabrali
> chęci do wyswatania swieżo poznanej dziewczyny ze swym synem:)

Genialne! :) Bardzo mnie rozbawiłaś.
--
PartyzANT
partyzant(at)interia(dot)pl
GG: 49773 ICQ: 58535902 iChat me: partyzant01
Happy iBook User

Radoslaw Grzanka

unread,
Aug 18, 2004, 3:31:44 PM8/18/04
to
Dnia Wed, 18 Aug 2004 21:12:52 +0200, Andrea napisał(a):

> Gilbert wrote:

> Jako mały komentarz dodam, że jednym z zabawniejszych epizodów była
> wyprawa bohatera, Aleksandra, do domu swych rodziców. Kilka godzin przed
> dotarciem do celu złapała go potężna burza i do domu dotarła już
> Aleksandra, nie Aleksander. Niczego nieświadomym rodzicom przedstawiła
> się jako zaufana wysłanniczka z posłaniem do rodziny. Spędziwszy kilka
> dni razem w posiadłości, rodzice bohatera nabrali chęci do wyswatania
> swieżo poznanej dziewczyny ze swym synem:)

Heh, niezły odcinek brazylijskiego serialu z kanału "Romantica". ;) Albo
fantasy-psychologiczna z "Hallmarku". ;)

Pozdrawiam,
Radosław.

--
"Oceniają mnie, choć nic o mnie nie wiedzą. To dlatego jestem sam" - Shrek
============================================================================
e-mail: sad[na]rpg[kropka]pl JID: radekg[na]chrome[kropka]pl
L:C++ E+++ T-- !R P+++ D G++ F:ADoM RL--- !RLA W:CP Q++ AI++ RN+ Hp- Re++ S+

Andrea

unread,
Aug 18, 2004, 5:08:04 PM8/18/04
to
PartyzANT wrote:

[ciach]

>
>
> Genialne! :) Bardzo mnie rozbawiłaś.

Jeśli już, to rozbawiłeś:)

Andrea (niech będzie ewentualnie Andy:)

Andrea

unread,
Aug 18, 2004, 5:10:05 PM8/18/04
to
Radoslaw Grzanka wrote:

> Dnia Wed, 18 Aug 2004 21:12:52 +0200, Andrea napisał(a):
>
>
>>Gilbert wrote:
>
>
>>Jako mały komentarz dodam, że jednym z zabawniejszych epizodów była
>>wyprawa bohatera, Aleksandra, do domu swych rodziców. Kilka godzin przed
>>dotarciem do celu złapała go potężna burza i do domu dotarła już
>>Aleksandra, nie Aleksander. Niczego nieświadomym rodzicom przedstawiła
>>się jako zaufana wysłanniczka z posłaniem do rodziny. Spędziwszy kilka
>>dni razem w posiadłości, rodzice bohatera nabrali chęci do wyswatania
>>swieżo poznanej dziewczyny ze swym synem:)
>
>
> Heh, niezły odcinek brazylijskiego serialu z kanału "Romantica". ;) Albo
> fantasy-psychologiczna z "Hallmarku". ;)
>
> Pozdrawiam,
> Radosław.
>

No wiesz, to była raczej komedia, zwłaszcza jek bohater/ka usiłował/a
uniknąć gorącej kąpieli, przygotowanej przez matkę:)))

A zupełnie inna sprawa, że nie był to raczej główny wątek sesji...

Radoslaw Grzanka

unread,
Aug 18, 2004, 5:18:24 PM8/18/04
to
Dnia Wed, 18 Aug 2004 23:10:05 +0200, Andrea napisał(a):

> Radoslaw Grzanka wrote:
>
>> Dnia Wed, 18 Aug 2004 21:12:52 +0200, Andrea napisał(a):
>> Heh, niezły odcinek brazylijskiego serialu z kanału "Romantica". ;) Albo
>> fantasy-psychologiczna z "Hallmarku". ;)
>>

> No wiesz, to była raczej komedia, zwłaszcza jek bohater/ka usiłował/a
> uniknąć gorącej kąpieli, przygotowanej przez matkę:)))
>
> A zupełnie inna sprawa, że nie był to raczej główny wątek sesji...

A to Romantica nie jest kanałem komediowym??? Filmy z Hallmarku też
pod to podpadają.. :P

> Andrea

Radek.

Andrea

unread,
Aug 18, 2004, 7:59:55 PM8/18/04
to
Radoslaw Grzanka wrote:


>>>Heh, niezły odcinek brazylijskiego serialu z kanału "Romantica". ;) Albo
>>>fantasy-psychologiczna z "Hallmarku". ;)
>>>
>>
>>No wiesz, to była raczej komedia, zwłaszcza jek bohater/ka usiłował/a
>>uniknąć gorącej kąpieli, przygotowanej przez matkę:)))
>>
>>A zupełnie inna sprawa, że nie był to raczej główny wątek sesji...
>
>
> A to Romantica nie jest kanałem komediowym??? Filmy z Hallmarku też
> pod to podpadają.. :P
>

No wiesz, nie oglądam... Raz, bo nie mam, dwa bo nie lubię:))) A trzy,
to nawet na Hallmarku czasem puszczą coś znośnego...

Radoslaw Grzanka

unread,
Aug 19, 2004, 5:01:08 AM8/19/04
to
Dnia Thu, 19 Aug 2004 01:59:55 +0200, Andrea napisał(a):

> Radoslaw Grzanka wrote:
> No wiesz, nie oglądam... Raz, bo nie mam, dwa bo nie lubię:))) A trzy,
> to nawet na Hallmarku czasem puszczą coś znośnego...

Taa, "Detektywa w sutannie".

MSPANC

Ami Morton

unread,
Aug 19, 2004, 7:16:10 AM8/19/04
to

Piotr Poznański napisał:

Najciekawszym magicznym przedmiotem, który kiedykolwiek otrzymałam, była
mała kulka z jeszcze mniejszym gryfem w środku. Znalazłam ją w jakiejś
niezidentyfikowanej świątyni, zabrałam, bo coś mi mówiło, że tak mam
zrobić. A potem zaczęła się epopeja. Kulka była ewidentnie magiczna,
lecz jak pokazywałam ją jakiemukolwiek magowi, by powiedział, co to
dziwo robi, byłam wyrzucana za drzwi. Kulki nie dało się w żaden sposób
uszkodzić, nawet w krasnoludzkiej kuźni. Ostatnia rzeczą, którą z nią
zrobiłam, było udanie się do najgłębszego kanionu na kontynencie, i
zrzucenie jej w dół. Szukałam draństwa przez następny tydzień :). W
końcu znalazłam, nienaruszoną. Do tej pory nie wiem, do czego służyła,
podejrzewam, że nawet MG zapomniał już o jej własciwościach. Jednak
gdyby jakiś zbir napadł moją postać na gościńcu, dostanie wszystko, lecz
nie kulkę :)

Pozdrawiam
Ami


szadzik

unread,
Aug 19, 2004, 11:13:32 AM8/19/04
to

Użytkownik "Ami Morton" <ami-m...@o2.wytnijto.pl> napisał w wiadomości
news:cg22bm$4qi$1...@nemesis.news.tpi.pl...

a powiesz mi potajemnie gdzie sa wtedy schowasz ?


szadzik

unread,
Aug 19, 2004, 11:14:32 AM8/19/04
to

Użytkownik "szadzik" <szad...@friko7.onet.pl> napisał w wiadomości
news:cg2g2k$orm$1...@korweta.task.gda.pl...
znaczy sie "ja" a nie "sa"


PartyzANT

unread,
Aug 19, 2004, 2:28:42 PM8/19/04
to
On 2004-08-18 23:08:04 +0200, Andrea <and...@eranet.wytnij-to.pl> said:

> Andrea (niech będzie ewentualnie Andy:)

Andrea to imię jak w pysk żeńskie, więc wybacz. Na przyszłość postaram
się nie zapomnieć.

Kamil Jarzynowski

unread,
Aug 19, 2004, 3:48:59 PM8/19/04
to
PartyzANT wrote:

> On 2004-08-18 23:08:04 +0200, Andrea <and...@eranet.wytnij-to.pl> said:
>
>> Andrea (niech będzie ewentualnie Andy:)
>
>
> Andrea to imię jak w pysk żeńskie, więc wybacz. Na przyszłość postaram
> się nie zapomnieć.

Po Wlosku meskie.

Albi

Ami Morton

unread,
Aug 19, 2004, 5:23:17 PM8/19/04
to

szadzik napisał:

[ciach]

> Jednak
> > > gdyby jakiś zbir napadł moją postać na gościńcu, dostanie
wszystko, lecz
> > > nie kulkę :)

> > a powiesz mi potajemnie gdzie sa wtedy schowasz ?
> >
> >
> znaczy sie "ja" a nie "sa"

Ja jej nie chowam, tylko w zależności od zbira albo kontratakuję, albo
uciekam. Jakbym zaczęła ją chować na jego oczach, to chyba byłby to
marny schowek :) Zresztą co mu po kulce, to mój 'sssskarrrrb'. I kiedyś
na pewno dowiem się, do czego służy :) Taki jest cel życia tej postaci.

Pozdrawiam
Ami


Kamil Jarzynowski

unread,
Aug 20, 2004, 2:56:28 AM8/20/04
to

W warhammerze natomiast zdazyl sie system podtrzymywania zycia zbudowany
ze zbroi chaosu. Rycerz chaosu jak to rycerz chaosu, ze zbroja sie
czesciowo zrosl. Potem zbroje rozlupano. Rycerz pol martwy, ledwie
zdolny do ruchu, jednakorz wciaz zywy jezdzi sobie od kilkuset lat na
wozku w ktorym schowana jest zbroja w kawalkach. Mowi z trudem, wyglada
koszmarnie, rusza sie ledwo. Ale z pomoca paru kolegow do eskorty,
polityka na Pustkowiach zajmuje sie skutecznie :)
W sumie to bylo to nieco mroczne ;)

Natomiast w KCtach najwiekszym moim osiagnieciem jest sterowiec.
Zeby zrobic sterowiec potrzebujemy dosc mocnych (kolo 10 levelu)
czarnoksieznika, maga, alchemika i iluzjonisty, pasa trolowej sily,
statku, umiejetnosci wpisywania stalych runow, duzo many i nieco talentu
konstrukcyjnego i w stylizacji wnetrz, 4 balist, 4 espadonow, teleskopa,
4 odpowiednich tronow mocy, kompletu robionych na zamowienie szyb i
pierdulek do ladnego urzadzenia sie w srodku.

1.Cala ekipa wyplywa w morze i szuka dorodnego krakena po czym kusi go
statkiem.
2.Kiedy kraken niszczy statek (no niestety, koszty), mag rzuca wszystkim
lewitacje a iluzjonista ulepszona niewidzialnosc i pominiecie i ekipa
leci nad krakena.
3.Nastepnie iluzjonista rzuca animacje liny a na koncu liny montuje pas
trolowej sily. Teraz iluzjonista rozpoczyna polowanie, czyli animowana
lina nanizuje pas na macke krakena.
4.Pas trolowej sily daje sile i inteligencje trola (tj okolo odpowiednio
240 i 40) co zwykle dla postaci oznacza wzmocnienie miesni kosztem
zacmienia umyslu. Dla krakena (6000 sily, 15 inteligencji) oznacza to
jednak ze nagle nie moze podniesc macki a w przyplywie geniuszu staje
sie na tyle bystry, ze jest podatny na magie iluzjonistyczna.
5.w zwiazku z tym iluzjonista rzuca na krakena czary kontrolujace; np
urok albo kontrole postaci. Kraken ze swoja inteligencja 40 nie jest na
to oszalamiajaco jakos odporny. Ewentualnie moze to zrobic druid z
jakimis czarami do kontroli zwierzat.
6.nastepnie transportujemy krakena w kierunku brzegu.
7.Nastepnie rzucamy na niego iluzyjne skrzydla, ktore sa czarem ktorego
"wypornosc" zalezy od sily. Mag rzuca mu oddychanie w wodzie ktore dla
istot wodnych daje oddychanie w powietrzu.
8.Zdejmujemy pas i zmuszamy krakena do lotu nad ladem, byle niewysoko.
(dzieki oddychaniu w powietrzu lot ten nie jest dla krakena
niebezpieczny wiec nie schodzi urok)
9.Zdejmujemy czary, kraken spada i sie dusi.
10.Czarnoksieznik robi z krakena martwiaka ktory ma dobry bonus do sily,
tak conajmniej x3. Bogdajrze byla to strzyga.
przydaje sie tez bonus do szybkosci conajmniej x2 bo od szybkosci
zalezec bedzie tempo latania sterowca.
11.Iluzjonista wbija mu magiczne skrzydla na runach. Z sila 24000 kraken
poniesie w powietrzu nawet spory ciezar.
13.Mag wbija krakenowi na runach lewitacje ktora jest potrzebna do
wykonywania niektorych dzialan stacjonarnych.
12.Drazymy krakena w srodku, wyjmujac mu zbedne czesci jak uklad
trawienny. Wujmujemy mu oczy i montujemy szyby. Wyjscie mozna zrobic np
z tylu albo z boku.
13.Obijamy od srodka krakena tapeta, kladziemy dywany i urzadzamy
przytulne wnetrze w ktorym stoja trony iluzji, ciemnosci i magii.
Oblozenie wnetrza jest niezbedne, zeby kraken nie wsysal pasazerom
energii zyciowej przez dotyk.
14.Pilotazem powinien zajac sie czarnoksiaznik z pomoca kontroli martwiaka.
15.Na 4 mackach montujemy krakenowi espadony lub cos wiekszego jesli
mamy. Idealem sa miecze dlugosci kolo 4-6 metrow. Najepiej magiczne.
Dzieki nim kraken ze swoja sila 24000 jest w stanie dosc skutecznie
walczyc wrecz (kolo 6000 obrazen z sily + obrazenia z miecza. Dobrze
gdyby czarnoksieznik wmusil krakenowi jakas bieglosc w mieczach dajac
chocby obrazenia * 1.5)
16.Na pozostalych 4 mackach montujemy wyrzutnie rakiet
samonaprawadzajacych w postaci balist oblezniczych z przymontowanym
naprzyklad szkieletem na stale do ladowania.
17.Przygotowujemy rakiety samonaprowadzajace. Na wlucznie do balist
alchemik montuje eliksir wybuchu z przodu i zaklety czar zwiekszenia
cisnienia z tylu. Nastepnie czarnoksieznik montuje na czubku martwiaka z
kruka. Marwiczy kruk automatycznie bedzie naprawadzal siebie i przy
okazji rakiete na energie zyciowa, naprzyklad smoka. Glowice rakiety
mozna zrobic rowniez naprzyklad ze sztyletu z jakims przykrym magicznym
efektem.
18.Od dolu krakena robimy taka szklano-metalowa kopulke obrotowa jak w
latajacych fortecach z II wojny. W kopulce stawiamy tron iluzji i
teleskop. Iluzjonista powinien zrobic sobie na zwojach pare zapasowych
czarow "przeszywajaca iluzja", poniewaz czar ten zuzywa duzo PMow.
Bycmoze bedzie musial sobie te czary kupic, bo to mocne zaklecie i nasz
iluzjonista niekoniecznie musi miec odpowiedni level. Przeszywajaca
iluzja ma zasieg wzroku i zabija pojedyncza postac praktycznie napewno
(dziesiec rzutow na kolejne odpornosci z efektami typu "umierasz, a
jesli nie wyjdzie ci rzut na odpornosc, umierasz w straszliwych
meczarniach" albo "dostajesz 4k100 obrazen albo jak nie wyjdzie ci rzut
to zmieniasz sie w kamien" albo "natychmiast wariujesz a jesli nie
wyjdzie ci rzut na odpornosc, zmieniasz sie w wazywo".). Przy
przyzwoitej widocznosci teleskop i ten czar pozwalaja eliminowac wrogich
magow z conajmniej kilkunastu kilometrow.
19.Przygotowujemy ladowisko dla 2 gryfow, 4 pegazow lub 12 harpii.
20.Alchemik przygotowuje bomby w postaci eliksirow z eksplozja albo
jakimis trujacymi gazami.
21.Jesli jestesmy paranoikami, dodatkowo obijamy krakena blacha i
wbijamy mu na runach stala niewidzialnosc, niewidzialnosc dla
martwiakow, iluzyjna zrboje, magiczna zbroje, i inne czary ochronne
jakie nam przyjda do glowy.
22.Jesli nie jestesmy, malujemy krakena w barwy herbowe i wbijamy mu
horagwie, zeby ladniej wygladal.
23.Praktycznym rozwoazaniem bojowo desantowym zaradnego czarnoksieznika
byloby dodatkowo przywiazanie na powierzchni sterowca nieduzego oddzialu
przyzwoitych martwiakow, naprzyklad strzyg z szaranow.
24.mag moze w miedzyczasie zmontowac zapas rozdzek z kulami ognia etc do
ewentualnego ostrzalu w starciach ze stworzeniami na ktore szkoda rakiet
jak naprzyklad z oddzialami jezdzcow gryfow czy pegazow. Wlasciwie to
mag na 10 poziomie moglby juz przygotowac dziala akceleracyjne, ale to
by bylo przegiecie.
25.TADA! Sterowiec gotowy :)

Albi

jom

unread,
Aug 20, 2004, 5:49:41 AM8/20/04
to
ale hardcore

swietne
serio wykonaliscie cos takiego?


Radoslaw Grzanka

unread,
Aug 20, 2004, 4:39:02 AM8/20/04
to
Dnia Fri, 20 Aug 2004 08:56:28 +0200, Kamil Jarzynowski napisał(a):

> Piotr Poznański wrote:
>> Witam.


> 21.Jesli jestesmy paranoikami, dodatkowo obijamy krakena blacha i

No chyba na to nie ma alternatywy. Z kimś tutaj jest coś mocno nie w
porządku jak buduje coś takiego. :P

> 25.TADA! Sterowiec gotowy :)

I kto za to płaci? Pani płaci, pan płaci.. społeczeństwo. ;)

Wprawdzie nigdy nie grałem w KC ale pomysł na kampanię niezły. :D

Pozdrawiam,

Kamil Jarzynowski

unread,
Aug 20, 2004, 6:12:09 AM8/20/04
to

Nie, teoretyzowalismy po sesji w odpowiedzi na teoretyczna mozliwosc
ataku mechow z obitych stala kosciotrupow gigantow wzgorzowych
uzbrojonych w rozdzki gatlinga z piorunami ;)

Albi

Kamil Jarzynowski

unread,
Aug 20, 2004, 6:21:45 AM8/20/04
to
Radoslaw Grzanka wrote:

>>21.Jesli jestesmy paranoikami, dodatkowo obijamy krakena blacha i
> No chyba na to nie ma alternatywy. Z kimś tutaj jest coś mocno nie w
> porządku jak buduje coś takiego. :P

Etam, poprostu moze grupa czarownikow akurat sie nudzi chwilowo? Zamiast
chodzic ciagle na trole celem uzyskania komponentow na eliksiry
regeneracji mogliby zrobic cos ambitniejszego.
W pewnym momencie gry myslalem o sterowcu jako o repreentacyjnym
pojezdzie swojej korporacji, ale potem mi przeszlo ;)

>>25.TADA! Sterowiec gotowy :)
> I kto za to płaci? Pani płaci, pan płaci.. społeczeństwo. ;)
> Wprawdzie nigdy nie grałem w KC ale pomysł na kampanię niezły. :D

Tak w sumie to nie wiem jak to wykorzystac w kampanii ;)
Podejrzewam, ze taka kampania bylaby ostro podszyta absurdem.

KC pozwalaja na pewne nieduze przegiecia poniewaz maja duzo czarow i
umiejetnosci a nie byly tak testowane jak DnD. W DnD przy kazdym glupim
czarku sa setki ograniczen "tylko na istoty nieduze i z mala iloscia
koste. tylko przez ograniczony czas. Tylko raz dziennie" poniewaz
miliony graczy zdazyly juz wszystko wykorzystac ;) Rownowaga w DnD jest
poprostu straszna, juz nawet przecietny miecz magiczny zwieksza szanse
trafienia o cale raptem 5%.
W KCtach mozna sie strasznie przegiac troche kombinujac co jest dosc
fajne - gra jest mniej przewidywalna, wiecej sie kombinuje. Jakies
bonusujace szkolenia czy eliksiry etc nie zmieniaja rzeczy a pare %
tylko 2 albo i 10 - krotnie.
Dzieki temu dobrze kombinujaca slabsza postac moze ubic duzo silniejsza.
W DnD wlasciwie jest to niemozliwe.
No i mozna robic rozne smieszne konstrukcje :)

Albi

Radoslaw Grzanka

unread,
Aug 20, 2004, 6:55:47 AM8/20/04
to
Dnia Fri, 20 Aug 2004 12:21:45 +0200, Kamil Jarzynowski napisał(a):

> Radoslaw Grzanka wrote:
>
> W pewnym momencie gry myslalem o sterowcu jako o repreentacyjnym
> pojezdzie swojej korporacji, ale potem mi przeszlo ;)

Zaiste byłby bardzo reprezentacyjny. :D

>
>>>25.TADA! Sterowiec gotowy :)
>> I kto za to płaci? Pani płaci, pan płaci.. społeczeństwo. ;)
>> Wprawdzie nigdy nie grałem w KC ale pomysł na kampanię niezły. :D
>
> Tak w sumie to nie wiem jak to wykorzystac w kampanii ;)

No jak to? Polowanie na zwierza, szukanie komponentów, budowa sterowca.
Kupa zabawy!

> Podejrzewam, ze taka kampania bylaby ostro podszyta absurdem.

Oczywiście! I oto chodzi. :D Od czasu do czasu przyda się sesja
"podszyta absurdem". Szczerze powiedziawszy to uwielbiam taki humor. :D

> KC pozwalaja na pewne nieduze przegiecia poniewaz maja duzo czarow i
> umiejetnosci a nie byly tak testowane jak DnD. W DnD przy kazdym glupim
> czarku sa setki ograniczen "tylko na istoty nieduze i z mala iloscia
> koste. tylko przez ograniczony czas. Tylko raz dziennie" poniewaz
> miliony graczy zdazyly juz wszystko wykorzystac ;) Rownowaga w DnD jest
> poprostu straszna, juz nawet przecietny miecz magiczny zwieksza szanse
> trafienia o cale raptem 5%.
> W KCtach mozna sie strasznie przegiac troche kombinujac co jest dosc
> fajne - gra jest mniej przewidywalna, wiecej sie kombinuje. Jakies
> bonusujace szkolenia czy eliksiry etc nie zmieniaja rzeczy a pare %
> tylko 2 albo i 10 - krotnie.
> Dzieki temu dobrze kombinujaca slabsza postac moze ubic duzo silniejsza.
> W DnD wlasciwie jest to niemozliwe.
> No i mozna robic rozne smieszne konstrukcje :)

:D Nie grałem w KC ale je czytałem. :P Poza tym dużo słyszałem o
przegięciach w KC. Są wręcz legendarne. ;)

Pozdrawiam,
Radosław

Piotr Poznański

unread,
Aug 20, 2004, 5:18:00 PM8/20/04
to

Użytkownik "Piotr Poznański" <pep...@pepenix.rubikon.pl> napisał w
wiadomości news:cfvp2o$5vo$1...@taurus.webcorp.pl...


Hehe odpisuje na swojego posta.
Kiedys siedzialem sobie zastanawiajac sie dlaczego wszyztkie przedmioty w
AD&D sa tak bezdusznie beznadziejne w stylu + 1, +2 +cośtam. Wogóle mi to
żadnego magicznego przedmiotu na wzór z ksiąg fantasy nie przypominało.
Wtedy tez wpadłem na pomysł ze magia dziala tym lepiej im bardziej dziala na
przeznaczeniu przedmiotow. Jezeli rzucimy efekt ofensywny na miecz to
bedzie on dzialal mocniej niz gdybysmy rzucili na niego efekt defensywny itp
itd.

Jakis czas potem siedząc sobie przy biurku kumpla i patrząc na muszlę
wpadłem na ciekawy pomysł. Skoro przykladajac ucho do muszli slyszymy morze
a przynajmniej tak sie potocznie mowi dzieciom. To wpadl mi pomysl ze muszla
przechowuje dzwiek morza. A skoto przechowuje dzwiek to moze i mozna inne
dzwieki przechowywac. Tak wiec po umagicznieniu takiej muszli mozna
przechowac w nim dowolny dzwiek.
A w praktyce to wygladało tak ze jak gracze zaczeli majstrowac przy
urządzeniu mowiac przy tym to po skonczeniu "nagrywania" okazalo sie ze
stracili głos tymczasowo. Muszla im go wykradła na chwile :D

Pepenix


PartyzANT

unread,
Aug 21, 2004, 12:42:59 PM8/21/04
to
On 2004-08-19 21:48:59 +0200, Kamil Jarzynowski <al...@oak.pl> said:

> Po Wlosku meskie.

Nie dam se za to głowy uciąć ale Andreo to chłop a Andrea to babka.

Kamil Jarzynowski

unread,
Aug 21, 2004, 1:04:31 PM8/21/04
to
PartyzANT wrote:

>> Po Wlosku meskie.
> Nie dam se za to głowy uciąć ale Andreo to chłop a Andrea to babka.

Ja tez nie jestem tego jakos pewien, mialem poprostu kiedys kolege z
ojcem Wlochem na ktorego mowilo sie Andrea.

Albi

Jakub Osiejewski

unread,
Aug 21, 2004, 2:52:46 PM8/21/04
to
Ami Morton wrote:
> Ja jej nie chowam, tylko w zależności od zbira albo kontratakuję, albo
> uciekam. Jakbym zaczęła ją chować na jego oczach, to chyba byłby to
> marny schowek :) Zresztą co mu po kulce, to mój 'sssskarrrrb'. I
> kiedyś na pewno dowiem się, do czego służy :) Taki jest cel życia tej
> postaci.

Pocisk do procy +3 :)

> Pozdrawiam
> Ami

Jakub

Leszek Karlik

unread,
Aug 21, 2004, 2:59:26 PM8/21/04
to
On 2004-08-21, PartyzANT <par...@poczta.wy.tnij.onet.pl> wrote:
>> Po Wlosku meskie.
> Nie dam se za to głowy uciąć ale Andreo to chłop a Andrea to babka.

I dobrze ze sobie nie dasz, bo po wlosku akurat Andrea to facet.

Polecam www.behindthename.com - dobra strona dla kogokolwiek grajacego
w swiecie wspolczesnym, historycznym lub przyszlosci, zeby mozna bylo
sensowne imiona dla NPC wybierac. ;->

Leslie
--
Sol-Earthsa Leszek Leslie Karlik dam Posen;
Drone, Offensive; Special Circumstances, Contact Section.
GH/L/S/O d- s+:- a26 C++ UL+ P L++ E W-() N+++* K w(---) M- PS+(+++) PE
Y+ PGP++ !t---(++) 5++ X- R+++*>$ !tv b++++ DI+ D--- G-- e>+ h- r% y+*

Jakub Osiejewski

unread,
Aug 21, 2004, 3:10:47 PM8/21/04
to
W warhammerze zdarzył graczom się wielgachny, rzeźnicki topór, który
powodował gnicie ciała u trafionych nim osób. Najfajniejsze jest to, że
gracze, a w pewnym momencie sam malutki niziołek-mistrel z Siłą 1 musiał
przemycić go do Wielkiego Hospicjum, gdzie siostrzyczki Shallyi konfiskowały
wszelkie przedmioty magiczne.

> Natomiast w KCtach najwiekszym moim osiagnieciem jest sterowiec.

Trochę podobnie. Robimy bombę pseudoatomową. potrzeba nam 3-5 (najlepiej)
krasnoludów z pasami siły i klejnotami żywotności założonymi na pierwszym
poziomie - w tym alchemika z przedmiotem zwiększającym inteligencję, średnio
dużego statku (w sumie jakielkolwiek skrzyni) , kupy komponentów, , kapłana
i półboga. Kapłan i półbóg używają odpowiednio namaszczenia i diamentowej
skóry, czarów wzmacniających Siłę.
Alchemik transmutuje statek w coś lżejszego (w pumeks?), w ładowni składuje
znane mu mieszaniny wybuchowe. Krasnoludy przenoszą statek na pole bitwy,
gdzie alchemik rzuca do oporu wzmocnienie czaru. W pewnym momencie osiąga
się taki punkt, gdzie rzucony na statek wybuch zadaje tyle obrażeń, że:
Wrogowie dostają na glebę. Przeżywał bodajże jedynie czerwony i złoty smok.
Krasnoludy zostają w agonii na - iluśtam punktach życia, kapłan może ich
uleczyć, albo w ogóle wskrzesić.
W sumie to w wydaniu książkowym było to raczej niemożliwe, ale fajne pomysły
są fajne :)

> Albi

Jakub

Ami Morton

unread,
Aug 21, 2004, 4:48:31 PM8/21/04
to

Jakub Osiejewski napisał:

> > Ja jej nie chowam, tylko w zależności od zbira albo kontratakuję,
albo
> > uciekam. Jakbym zaczęła ją chować na jego oczach, to chyba byłby to
> > marny schowek :) Zresztą co mu po kulce, to mój 'sssskarrrrb'. I
> > kiedyś na pewno dowiem się, do czego służy :) Taki jest cel życia
tej
> > postaci.
>
> Pocisk do procy +3 :)

Tak, a gryf po to, by miał większą prędkość przy uderzaniu w cel? :)

Pozdrawiam
Ami


Kamil Jarzynowski

unread,
Aug 23, 2004, 1:22:05 AM8/23/04
to
Ami Morton wrote:

> Tak, a gryf po to, by miał większą prędkość przy uderzaniu w cel? :)
>
> Pozdrawiam
> Ami

Moze to nie jest przedmiot ktory ma czemus slozyc tylko naprzyklad ma
wartosc pamiatkowa, sentymentalna badz ozdobna?
Naprzyklad jakis mag masowo mordujacy/tworzacy/kontrolujacy rozne dziwne
zwierzeta lubil sobie do kazdego zywego egzemplarza zrobic mala kulke
miniaturke zeby sie chwalic kolegom bez wychodzenia do zwierzyńca. Albo
jeszcze dodatkowo je kontrolowal czy obserwowal przez te kulki :)


Albi

Kamil Jarzynowski

unread,
Aug 23, 2004, 1:26:46 AM8/23/04
to
Piotr Poznański wrote:

> Hehe odpisuje na swojego posta.
> Kiedys siedzialem sobie zastanawiajac sie dlaczego wszyztkie przedmioty w
> AD&D sa tak bezdusznie beznadziejne w stylu + 1, +2 +cośtam. Wogóle mi to
> żadnego magicznego przedmiotu na wzór z ksiąg fantasy nie przypominało.
> Wtedy tez wpadłem na pomysł ze magia dziala tym lepiej im bardziej dziala na
> przeznaczeniu przedmiotow. Jezeli rzucimy efekt ofensywny na miecz to
> bedzie on dzialal mocniej niz gdybysmy rzucili na niego efekt defensywny itp
> itd.

W zasadach tworzenia magicznych przedmiotow do AM jest to wyluszczone co
do punkcika, dlaczego latwiej zrobic magiczna tarcze z (jakimstam
kamieniem) ochrony przed zlem niz magiczna skarpetke z tym samym efektem :)

Albi

Andrea

unread,
Aug 24, 2004, 4:05:25 AM8/24/04
to
PartyzANT wrote:

> On 2004-08-19 21:48:59 +0200, Kamil Jarzynowski <al...@oak.pl> said:
>
>> Po Wlosku meskie.
>
>
> Nie dam se za to głowy uciąć ale Andreo to chłop a Andrea to babka.
>

U mnie wzięło się od pewnego fajnego NPCa płci męskiej, który nazywał
się Andrea Kordan
I nie zamierzam się na nikogo obrażać o cokolwiek:)

Qlphn

unread,
Aug 24, 2004, 7:51:27 AM8/24/04
to
Witam wszystkich!

Użytkownik "Ami Morton" <ami-m...@o2.wytnijto.pl> napisał w wiadomości
news:cg22bm$4qi$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Najciekawszym magicznym przedmiotem, który kiedykolwiek otrzymałam, była


> mała kulka z jeszcze mniejszym gryfem w środku. Znalazłam ją w jakiejś
> niezidentyfikowanej świątyni, zabrałam, bo coś mi mówiło, że tak mam
> zrobić.

btw, ciekawe czy to ta sama kulka o której całą, dość kiepską książkę
dawno temu czytałem :P Z wyglądu ta, przeznaczenia nie będę zdradzał
(chyba że na specjalne życzenie, ale boje się że mógłbym odebrać radość
odkrycia jeśli się nie mylę :P). Czy kulka ma malutkie metalowe uszko?

Pozdrawiam
Qlphn


Ami Morton

unread,
Aug 24, 2004, 2:10:39 PM8/24/04
to

Qlphn napisał:

>
> > Najciekawszym magicznym przedmiotem, który kiedykolwiek otrzymałam,
była
> > mała kulka z jeszcze mniejszym gryfem w środku. Znalazłam ją w
jakiejś
> > niezidentyfikowanej świątyni, zabrałam, bo coś mi mówiło, że tak mam
> > zrobić.
>
> btw, ciekawe czy to ta sama kulka o której całą, dość kiepską książkę
> dawno temu czytałem :P Z wyglądu ta, przeznaczenia nie będę zdradzał
> (chyba że na specjalne życzenie, ale boje się że mógłbym odebrać
radość
> odkrycia jeśli się nie mylę :P). Czy kulka ma malutkie metalowe uszko?

Nie, była idealnie kulista bez żadnych uchwytów :). Zapakowana w
aksamitny, bodajże granatowy woreczek. Czasami, jak potrząsałam nią
mocno z frustracji, gryf poruszał skrzydłami :)))

Pozdrawiam
Ami


Qlphn

unread,
Aug 25, 2004, 7:39:43 AM8/25/04
to
Użytkownik "Ami Morton" <ami-m...@o2.wytnijto.pl> napisał w wiadomości
news:cgg0bs$6jd$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> Nie, była idealnie kulista bez żadnych uchwytów :). Zapakowana w
> aksamitny, bodajże granatowy woreczek. Czasami, jak potrząsałam nią
> mocno z frustracji, gryf poruszał skrzydłami :)))

To chyba jednak nie ta sama :)
Pomimo nadludzkiego wysiłku umysłowego nie mam pewności co do tytułu
książki... mętnie mi się kojarzy "Kryształowy Gryf" (Andre Norton)...
[chwilka z Google]
Tak. Dokładnie to.
Hmmmm...
Andre Norton... Ami Morton... paranoja jakaś czy co?

Pozdrawiam niepewnie...
Kulfon


Ami Morton

unread,
Aug 25, 2004, 7:59:35 PM8/25/04
to
Qlphn wrote:
[ciach]

> Hmmmm...
> Andre Norton... Ami Morton... paranoja jakaś czy co?

Ewidentnie. Przynajmniej dobrze, że mnie z TYM Mortonem nie kojarzysz :)

> Pozdrawiam niepewnie...

Dlaczego niepewnie ? Ja nie gryzę :)


Pozdrawiam
Ami

Artur Stępień

unread,
Aug 27, 2004, 10:20:33 AM8/27/04
to
Fri, 20 Aug 2004 08:56:28 +0200, czyli jeszcze nie tak dawno temu,
Kamil Jarzynowski <al...@oak.pl> napisał:
[...]
Heh, wynalazłem ten post na prhn-ie i przypomniał mi się takie
coś:

<QUOTE>

Date: 7 Mar 1998 15:23:31 GMT
From: Muczachan (mucz...@usa.net)
Newsgroups: pl.rec.gry.rpg
Subject: Re: Bajery magiczne w swiatach fantasy.

Heheh... Cos dla alkoholikow...
Magiczne lustro, z nalozonym Perfect Illusion, Wizard's hand, Create
Beverage, Create Object (ograniczone do butelek i kieliszkow) oraz
podsystem gramatyki bezkontekstowej. Kiedy nie masz z kim pic stawiasz
na stole przed soba lustro, wyciagasz cos do picia (no przeciez z pustymi
rekoma nie bedziesz nikogo wzywal), nalewasz, wznosisz toast, po czym
lustro tworzy iluzje kompana do kieliszka. Twor ten (wytwor Perfect
Illusion) zabawia cie rozmowa (typowo pijacka), od czasu do czasu
rzucajac: "Chlusniem bo usniem" albo cos w tym stylu. Jezeli zabraknie
trunku iluzja zgrana z Wizard's Hand polewa. Jezeli zawartosc butelki
sie skonczy, Create Object tworzy butelke, Create Beverage napitek...
Efektem ubocznym korzystania z lusterka jest potworny kac, spowodowany
tym, ze w koncu iluzji nie przepijesz...


</QUOTE>

Uszanowania, Muczachan FH.
--
Artur Stępień - "Muczachan" | Ja sem Elektronicky Murdulec, |
196/92 | ja mam flintu i bede hasał... |
rzyciowy, błąd -- nietrafiony wybór partnera seksualnego
"Słownik sieciowej polszczyzny"

Marcin Paździora

unread,
Aug 29, 2004, 5:03:18 PM8/29/04
to
Witajcie!

Gilbert takę wrotkę ma:
> Drugim ciekawym przedmiotem była magiczna kaszanka -
> coś na kształt krzyżówki lembasów z eliksirem młodości.

Stan wojenny. Rozmowa w mięsnym:
- Jest kaszanka?
- A ma pan kaszę?
- Mam!
- To proszę do stolika, upuścimy *krew*

Wracając do tematu: dziękuję Gilbercie za wspaniały pomysł na magiczny
przyrząd do robienia Blood Bonda. Już sobie wyobrażam stada Fenrisów
zbondowanych metodą "na zagrychę" :>

I niniejszym pozdrawiam wszystkich grupowiczów po dłuższej nieobecności.

--
Forseti

Grzegorz Nowakowski

unread,
Aug 30, 2004, 2:14:34 AM8/30/04
to
"Piotr Poznański" <pep...@pepenix.rubikon.pl> writes:

> Jezeli macie jakieś fajne pomysły na magiczne przedmioty wielkie i małe,
> ładne i brzydkie to fajnie by było żebyśmy się podzielili swoimi pomysłami.
> Jeden juz zamieściłem w innym topicu :D Napisze potem inne jeszcze ale teraz
> musze jakos poukładać informacje o nich.

'Elo.

Nie grałem nigdy w 'żywe' RPG-i i już nie pamiętam przy jakiej grze
komputerowej mi wyszło, w każdym razie wymyśliło mi się kiedyś:

Staff of Minigun:

Potrzeba 6-7 różdżek z czarem małej mocy ale o bardzo dużej liczbie
ładunków. Nie wiem, w którym systemie to jest możliwe ale różdżki
powinny być wyzwalane mechanicznie. Konstrukcja jest tradycyjna dla
minigunów a napęd mógłby być przez gnoma biegającego w młynku dla
chomików. Dodatkowo można rzucić na zestaw jakieś błogosławieństwo
dla poprawienia celności lub przekleństwo, dla lepszego rozrzutu i
voila.

Pozdrawiam.
--
Grzegorz Nowakowski

Kamil Jarzynowski

unread,
Aug 30, 2004, 2:34:28 AM8/30/04
to
Grzegorz Nowakowski wrote:

> Staff of Minigun:
>
> Potrzeba 6-7 różdżek z czarem małej mocy ale o bardzo dużej liczbie
> ładunków. Nie wiem, w którym systemie to jest możliwe ale różdżki
> powinny być wyzwalane mechanicznie. Konstrukcja jest tradycyjna dla
> minigunów a napęd mógłby być przez gnoma biegającego w młynku dla
> chomików. Dodatkowo można rzucić na zestaw jakieś błogosławieństwo
> dla poprawienia celności lub przekleństwo, dla lepszego rozrzutu i
> voila.

Chyba cos podobnego bylo montowane na obijanych blacha szkieletach
gigantow wzgorzowych ktore byly jedna z glownych inspiracji sterowca :)

Podobny tez mechanizm zdazyl mi sie kiedys w Eartdawnie;

Mech z obsydianina.

Skladniki: obsydianin wojownik, 8 wietrzniakow mistrzow zywiolow,
blacha, mechanizm obrotowy.

1.Obijamy obsydianina blacha. Wlasciwie to obsydianin nie bardzo moze
nosic zbroi, ale poniewaz te blachy beda mu dawac przyzerowa swobode
ruchow, mozna je traktowac naprzyklad jako przenosny dom czy cokolwiek.
Obsydianin porusza sie za pomoca powietrznego chodu a z przenosnej
blaszanej fortecy wystaja mu rece.
2.Na rekach nakladamy blaszane tuby tak skonstruowane, ze sa obracane,
maja po 4 przegrodki a miedzy reka a zewnetrzna scianka tuby jest nieco
miejsca. Mechanizm uruchamiany przez np zaciskanie piesci przez
obsydianina na jakichs wajchach obraca jakims kolorowym koleczkiem przed
tubami. Tuby sa dosc mocno pancerne.
3.W kazdej przegrodce kladzie sie na brzuchu wietrzniacki mistrz
zywiolow. Mistrz obserwuje kiedy pojawia sie przed nim kolorowe koleczko
(1 obrot na 2 rundy) i zaczyna plesc fireballa, po czym rzuca go przed
siebie.

.
.
.
.
.
.
.
.
spamspace

gracze mojej "orczej" kampanii, nie czytac
.
.
.
.
.
.


Inna smieszna rzecza do systemow w ktorch wystepuja wielkie bydleta jak
trolle i obsydianie jest luk resorowy.
Taki luk sprawil sobie moj obsydianin z poteznego 3-metalowego resora od
karety (tzn po zobaczeniu takiego resora zostalo zlozone zamowienie u
krasnoludzkich kowali). Dziala toto jak luk refleksyjny tylko jest
wielkie i ma gigantyczny naciag. Strzela sie wluczniami.
Mogloby byc w sumie magiczne :)
Tj calkiem sympatycznym skarbem by bylo, gdyby druzyna przeszukujac
napadnieta karoce w poszukiwaniu lupow i wykrywajac na wszelki wypadek
magie, stwierdzilaby ze resor karocy (potezny wojownik tez kiedys umiera
a jego sprzety sie rozlaza po swiecie) jest magiczny i ma np +3 do
celnosci :)
W sumie to chyba tego uzyje :)

Albi

Michał Piechowski

unread,
Aug 30, 2004, 7:27:42 AM8/30/04
to
Witam!

> :D Nie grałem w KC ale je czytałem. :P Poza tym dużo słyszałem o
> przegięciach w KC. Są wręcz legendarne. ;)

Ja do dziś pamiętam, jak, gdy nam się
z kolegą spieszyło, braliśmy konie pod pachę
i zamiast w 10 dni pokonywaliśmy odległość w 3 :)

Pozdrawiam
Michał Piechowski

Kamil Jarzynowski

unread,
Aug 30, 2004, 7:46:43 AM8/30/04
to
Michał Piechowski wrote:
> Witam!
>
>
>>:D Nie grałem w KC ale je czytałem. :P Poza tym dużo słyszałem o
>>przegięciach w KC. Są wręcz legendarne. ;)
>
>
> Ja do dziś pamiętam, jak, gdy nam się
> z kolegą spieszyło, braliśmy konie pod pachę
> i zamiast w 10 dni pokonywaliśmy odległość w 3 :)

Z tego co pamietam na ktoryms-nastym levelu elfi zabojca wypiwszy smoczy
eliksir szybkosci jest w stanie majac odpowiednia rampe rozpedzic sie i
wejsc na orbite :)

Albi

Gerion

unread,
Aug 30, 2004, 9:26:53 AM8/30/04
to
Albi wrotuje:

> Inna smieszna rzecza do systemow w ktorch wystepuja wielkie bydleta jak
> trolle i obsydianie jest luk resorowy.
> Taki luk sprawil sobie moj obsydianin z poteznego 3-metalowego resora od
> karety
(ciach)

> W sumie to chyba tego uzyje :)

Super. W jakiej konwencji gracie w EDka? Comic? ;-)
Ja tam gram cholera kanonicznie i już właśnie widzę różnice ;-)

pozdrawiam

Gerion
--
http://www.gerion.perfekt.pl


Kamil Jarzynowski

unread,
Aug 30, 2004, 9:53:46 AM8/30/04
to
Gerion wrote:

>>W sumie to chyba tego uzyje :)
>
> Super. W jakiej konwencji gracie w EDka? Comic? ;-)
> Ja tam gram cholera kanonicznie i już właśnie widzę różnice ;-)

Ty no co jest niekanonicznego w luku z naciagiem 400 kg jesli metalurgia
i sila postaci pozwala? :)
Ogromne luki dla ogromnych postaci zadajace ogromne obrazenia poprzez
wbijanie ogromnych wluczni we wroga byly w GSach naprzyklad i nie widze
w nich nic zdroznego.
Jesli po swiecie laza malutkie wietrzniaki i wielkie trole i obsydianie
to konsekwencje sa spore.

Mech to inna sprawa. Ani mechy ani sterowce nigdy sie nie pojawily na
sesjach, sa to produkty glupawek miedzysesyjnych :)


Albi

Gerion

unread,
Aug 30, 2004, 10:59:10 AM8/30/04
to

Albi wrotuje:

> Ty no co jest niekanonicznego w luku z naciagiem 400 kg jesli metalurgia
> i sila postaci pozwala? :)
Prawie jak kusza ;-) W lewarowych naciąg był o ile pamiętam bliski 800 kg.
Generalnie chodziło mi o naturalny wstręt obsydian do łuków. Zastanawiał
mnie tylko fakt, czy "cięciwa" była wzbogacona esensją żywiołu ziemi?

Kamil Jarzynowski

unread,
Aug 31, 2004, 3:40:36 AM8/31/04
to
Gerion wrote:
> Albi wrotuje:
>
>>Ty no co jest niekanonicznego w luku z naciagiem 400 kg jesli metalurgia
>>i sila postaci pozwala? :)
>
> Prawie jak kusza ;-) W lewarowych naciąg był o ile pamiętam bliski 800 kg.
> Generalnie chodziło mi o naturalny wstręt obsydian do łuków. Zastanawiał
> mnie tylko fakt, czy "cięciwa" była wzbogacona esensją żywiołu ziemi?
> ;-)

Ja wiem, ze kusze i arbalesty (czy jak im tam) moga miec jakies
koszmarne naciagi. To jest jednak luk, naciaga sie go reka, dosc szybko,
a obsydianin potezny jest, ale to nie prasa pneumatyczna.
Luk z resora ma taki naciag jak polowa ciezaru karocy z pasazerami :)
(karoca ma 2 takie resory).

Albi

Wiktor 'Wiki' Matlakiewicz

unread,
Aug 31, 2004, 2:08:05 PM8/31/04
to
czeŚĆ,
... a dzień taki sam u nas jak u Was,
napisał Kamil Jarzynowski na pl.rec.gry.rpg do nas:

> Z tego co pamietam na ktoryms-nastym levelu elfi zabojca wypiwszy smoczy
> eliksir szybkosci jest w stanie majac odpowiednia rampe rozpedzic sie i
> wejsc na orbite :)

Hihi, na dodatek sam to ze szczegółami opisywałeś...
http://groups.google.pl/groups?q=elfi+zabOjca+NAJLEPSZE&hl=pl&lr=&ie=UTF-8&selm=bbquk8%24l4o%241%40atlantis.news.tpi.pl&rnum=2

> Albi

pozdrawiam
Wiki [HQ mode]

--
Wiktor 'Wiki' Matlakiewicz //^\\___ And when I vest my flashing sword
8o ^ / And my hand takes hold in judgement
<wi...@sf-f.pl> Żywiec ][=m I will take vengeance upon mine enemies
gg5452177 (:)5o4.73o394 \/_|_\___ And I will repay those who hase me

Kamil Jarzynowski

unread,
Aug 31, 2004, 2:14:26 PM8/31/04
to
Wiktor 'Wiki' Matlakiewicz wrote:
> czeŚĆ,
> ... a dzień taki sam u nas jak u Was,
> napisał Kamil Jarzynowski na pl.rec.gry.rpg do nas:
>
>
>>Z tego co pamietam na ktoryms-nastym levelu elfi zabojca wypiwszy smoczy
>>eliksir szybkosci jest w stanie majac odpowiednia rampe rozpedzic sie i
>>wejsc na orbite :)
>
>
> Hihi, na dodatek sam to ze szczegółami opisywałeś...
> http://groups.google.pl/groups?q=elfi+zabOjca+NAJLEPSZE&hl=pl&lr=&ie=UTF-8&selm=bbquk8%24l4o%241%40atlantis.news.tpi.pl&rnum=2

Ha i jeszcze bede pare razy jak nadejdzie okazja, bo za nastepnym razem
nie bede pamietal ze to pisalem a tej kilkukilometrowej rampy z pedzacym
zabojca nie zapomne jeszcze dlugo ;)

Albi, czarownik o niedoskonalej pamieci.

Wiktor 'Wiki' Matlakiewicz

unread,
Aug 31, 2004, 2:27:21 PM8/31/04
to
czeŚĆ,
... a dzień taki sam u nas jak u Was,
napisał Kamil Jarzynowski na pl.rec.gry.rpg do nas:

> > Hihi, na dodatek sam to ze szczegółami opisywałeś...
> > http://groups.google.pl/groups?q=elfi+zabOjca+NAJLEPSZE&hl=pl&lr=&ie=UTF-8&selm=bbquk8%24l4o%241%40atlantis.news.tpi.pl&rnum=2

> Ha i jeszcze bede pare razy jak nadejdzie okazja, bo za nastepnym razem
> nie bede pamietal ze to pisalem a tej kilkukilometrowej rampy z pedzacym
> zabojca nie zapomne jeszcze dlugo ;)

No ja myślę :o)
Tak swoją droga przypomniałbyś sobie cos jeszcze ?
Bo jak mechaniki nie uzywam tak to twórcze wykorzystanie
mechaniki przyprawia mnie o cudownie radosny nastrój.
Wtedy rampa, niedawno sterowiec... Ja chcę wiecej :o)

> Albi, czarownik o niedoskonalej pamieci.

pozdrawiam

0 new messages