seba
Tę zbroję można kupić w kilku miejscach także nie peniaj ;) Na bank w
III akcie u jakiegoś zioma niedaleko knajpy Nowy Narakort. I jeszcze
ją gdzieś widziałem ale już nie pamiętam gdzie...
Da.
s
p
o
i
l
e
r
s
p
a
c
e
To oznacza, że jesteś w dobrych stosunkach z Zoltanem, a nie że
przestałeś być przyjacielem Zakonu. Masz więc możliwość korzystania z
usług krasnoludzkiego kowala w dzielnicy nieludzi. Pójdź tam do niego i
możesz tę samą kurtę za tę samą cenę nabyć.
--
pozdrawiam
diuka
>> ...w akcie II, u płatnerza i kupca Zakonu Róży. Jak zbierałem kaskę, mogłem
>> się zalogować ;) do magazynku. Teraz - jak już mam te pięć koła - słyszę, że
>> zakupy tylko dla członków i przyjaciół Zakonu :( Da się to jeszcze jakoś
>> załatwić?
> Tę zbroję można kupić w kilku miejscach także nie peniaj ;) Na bank w
> III akcie u jakiegoś zioma niedaleko knajpy Nowy Narakort. I jeszcze
> ją gdzieś widziałem ale już nie pamiętam gdzie...
Np. u kowala w dzielnicy nieludzi ( w II akcie ). Tylko chyba trzeba byc w
dobrych stosunkach z Zoltanem.
--
Pozdrawiam,
Łukasz Dąbrowski
IMO to jednak oznacza, że Zygfryd wyniósł się na bagna, bo ja mogłem
kupować i tu i tu gdy pomogłem mu drugi raz.
--
_____
_______________/ \_______________ |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/ |tlen/konnekt: szarlih
\__________ _ _ __________/ |ICQ: 254990166
\_________/ |www.compu.pl
>>> ...w akcie II, u płatnerza i kupca Zakonu Róży. Jak zbierałem kaskę, mogłem
>>> się zalogować ;) do magazynku. Teraz - jak już mam te pięć koła - słyszę, że
>>> zakupy tylko dla członków i przyjaciół Zakonu :( Da się to jeszcze jakoś
>>> załatwić?
>>
>> Da.
>>
>> s
>>
>> p
>>
>> o
>>
>> i
>>
>> l
>>
>> e
>>
>> r
>>
>> s
>>
>> p
>>
>> a
>>
>> c
>>
>> e
>>
>> To oznacza, że jesteś w dobrych stosunkach z Zoltanem, a nie że
>> przestałeś być przyjacielem Zakonu. Masz więc możliwość korzystania z
>> usług krasnoludzkiego kowala w dzielnicy nieludzi. Pójdź tam do niego i
>> możesz tę samą kurtę za tę samą cenę nabyć.
>
> IMO to jednak oznacza, że Zygfryd wyniósł się na bagna,
U mnie jeszcze zanim się wyniósł na bagna, stał przed siedzibą Zakonu
albo siedział w środku.
> bo ja mogłem
> kupować i tu i tu gdy pomogłem mu drugi raz.
Nie pomogłam mu drugi raz, tylko na samym początku przy kuroliszku. :>
Pomagam nieludziom.
BTW, dziadka - kanibala z bagien też oszczędziłam. No jak mogłam zabić
kogoś, kto nie jada krasnoludów, bo łykowate i niesmaczne? :D
--
pozdrawiam
diuka
A mi przez dwa dni powtarzał, że Chiway mnie lubi, a potem nagle że nic
mi nie sprzeda, bo nikt mnie nie rekomendował, kurdupel chędożony. Dzięki
mnie ma monopol na pochodnie a teraz nie chce gadać? POWIESIĆ
NIELUDZIA!!!
--
Pozdrawiam Krzysztof Ferenc
goo...@usun.to.wp.pl UIN: 6750153
We are the revolutionaries. We are the usurpers to heavenly thrones.
We are the enemies of the gods.
A ja ten quest przegapiłem bo poszedłem głównym torem za szybko ;(((
> I tak miedzy nami nie warta 5000 orenow. Lepiej dokupic taki dobry
> wygiety miecz za ok. 3000, a dobrej zbroi (a nie nedznej kurtki)
> dorobisz sie za czas jakis i to prawie za friko.
Po wejściu do grupy zawodowców w pokera, zarobienie tych 5k oreniaków, to chwila
moment.
--
Pozdrawiam Krzysztof Ferenc
goo...@usun.to.wp.pl UIN: 6750153
"To Win Without Fighting is Best" - Sun Tzu
"Screw that" - Eve Community
Zreszta ja trzymajac sie twardo poetyki ksiazki zarabialem na zycie
mieczem, a jak wiadomo zwykle wiedzminowi placono raczej kiepsko.
Inna rzecz, ze pomijajac ten miecz za 3000 i dziwki :) to nie za bardzo
na co kase jest wydawc.
> Am Mon, 12 Nov 2007 22:27:08 +0100 schrieb Szarlih:
>
>>>> ...w akcie II, u płatnerza i kupca Zakonu Róży. Jak zbierałem kaskę, mogłem
>>>> się zalogować ;) do magazynku. Teraz - jak już mam te pięć koła - słyszę, że
>>>> zakupy tylko dla członków i przyjaciół Zakonu :( Da się to jeszcze jakoś
>>>> załatwić?
>>> Da.
>>>
>>> s
>>>
>>> p
>>>
>>> o
>>>
>>> i
>>>
>>> l
>>>
>>> e
>>>
>>> r
>>>
>>> s
>>>
>>> p
>>>
>>> a
>>>
>>> c
>>>
>>> e
>>>
>
> Pomagam nieludziom.
ja im nie pomagam od czasu postawienia sprawy "pomóż nam teraz albo cię
zabiję". takie ultimatum wiedźmin mógł rozwiązać tylko wybierając
wyjście nr 3 - "nie, to ja cię zabiję".
A ja w sumie nie bardzo wiem komu pomagać, ludziom czy nieludziom.
Ciężko wywnioskować kto tutaj jest naprawdę dobry, a kto zły. W II Akcie
olałem po prostu prośby Zakonu i Wiewiórek o wspomogę w walce. Po
spotkaniu z Javedem i omdleniu pokazał mi się filmik... i w nich też nie
bardzo potrafię wywnioskować o co tak naprawdę chodzi. Są takie...
tajemnicze. Przedstawiają sytuacje a zarazem podpowiadają czy podjęte
przez nas decyzje były słuszne czy też nie, tylko robią to w taki
sposób, że w sumie nie wiadomo.
BTW mam małe pytanko. W II akcie zerwałem ogłoszenia na zlecenia.
Wszystko było by fajnie i pięknie gdyby nie to, że żeby je wykonać muszę
posiadać wpis o danym potworze w Bestiariuszu. Jestem już w III akcie
ale ni cholery nie wiem co zrobić, żeby wpis o potworach pojawił mi sie
w bestiariuszu. Wykonanie zlecenia to zysk 150 orenów. Mogę kupić
książki, które dodadzą mi ten wpis u antykwariusza ale koszt jednej to
500 orenów co mija sie z celem. Powinienem z kimś pogadać, czy ktoś ma
gdzieś coś ukryte po kątach w domu, a ja tego po prostu nie znalazłem?
> Inna rzecz, ze pomijajac ten miecz za 3000 i dziwki :) to nie za bardzo
> na co kase jest wydawc.
>
Ksionszki, panocku. No i łapówki :) To jest to, co u mnie zżera gros kasy :)
Kender
> Wykonanie zlecenia to zysk 150 orenów. Mogę kupić
> książki, które dodadzą mi ten wpis u antykwariusza ale koszt jednej to
> 500 orenów co mija sie z celem.
Zlecenie to też doświadczenie. Poza tym, książka najczęściej daje wiedzę
o więcej niż jednym potworze. No i po przeczytaniu możesz ją odsprzedać
za około 20% ceny (dokładnie nie wiem, ale jakoś coś koło tego...)
--
pozdrawiam,
Kender
> A ja w sumie nie bardzo wiem komu pomagać, ludziom czy nieludziom.
> Ciężko wywnioskować kto tutaj jest naprawdę dobry, a kto zły.
Wszyscy. :P
--
Pozdrawiam Krzysztof Ferenc
goo...@usun.to.wp.pl UIN: 6750153