ufff...
Dyson
kri...@zeus.polsl.gliwice.pl
dy...@zero.bg.po.opole.pl
dy...@napewno.nie.tu.pl :))
Swiat idze z postepe i tak jak nikt
> juzdzisiaj nie bedzie budowal telewizorow na lampach i plyt winylowych tak nikt juz nie
> wroci do tamtych czasow. Mowice ze dawniej gry mialy pomysl a nie maja go teraz. Po
> prostu wtedy gier powstawalo mniej i ktos brdzo zapalony mogl pograc we wszstko co
> wyszlo na rynek albo przynajmniej zobaczyc to i byc obeznanym z wszystkimi tytulami o
> tyle dzis to juz niemozliwe przy takim natloku gier.
[----------------ciach----------------]
Nie bardzo dotarł do mnie twój tok myslenia. Piszesz, że pula swieżych
pomysłów
już się wyczerpała i trudno stworzyć cos nowego. Że _jedyne_ co można
wniesć do gry to
fabuła, i to tylko w przypadku gatunku RPG. Moim zdaniem jednak to
własnie fabuła zadecydowała
o powodzeniu większosci minionych hitów i bynajmniej nie mam tu na mysli
tylko przygodówek
czy "rolpleji". Nietrudno zauważyć, że gros niezadowolenia z takiego Q2
stanowi niechęć wobec
nowych scenerii, dynamiki akcji, inteligencji obcych. To wszystko jest
niczym innym jak
REALIZMEM, i tu chyba tkwi sedno tych gier, które spędziły sen z powiek
tysišcom graczy na człym swiecie.
Piszesz, iż nie wrócisz do staroci gdyż sš nieaktualne. We my na ten
przykład FRONTIER
o porównajmy go z WCP lub PRIVATEER 2. Co je różni? Ano niebywale
zróżnicowana grafika i ud więkowienia (na plus oczywiscie dla tych
ostatnich) lecz i stopień _wcišgnięcia_ gracza w wymyslone srodowisko.
To co stanowiło o powodzeniu F. to niesłychana swoboda - mogłes polecieć
praktycznie wszędzie gdzie zapragnšłes, zero udawania w rodzaju wstawek
filmowych (abstrahuję tu od możliwosci technicznych ówczesnych maszyn) w
momentach lšdowań na planetach czy bazach orbitalnych - skoro widzę
odległš planetę dlaczego nie miałbym an niej dokować, poznać nowš rasę,
wzišć udział w lokalnym konflikcie, etc...???. Podobnie w FPP-ach.
Dlaczego wielu do dzis woli DN3D niż Quake, pomimo iż ten drugi opiera
się na dużo bardziej zaawansowanej technologii? Ano daltego, iż w
klimacie DUKE'a można poczuć
autentycznosć odczuć - czy to biegajšc po fanatstycznym LOS ANGELES, czy
też po wspaniałej księżycowej bazie kosmicznej. I w tym kierunku powinny
dšżyć gry.
Pytasz co nowego można dołożyć? Cóż, multum pomysłów. KOmunikacja
_głosowa_ z NPC'ami w grach, (dlaczego zawsze przeciwnik musi wydawać z
siebie "uhmarrghoooouuuua"? wyjštek stanowił pamiętny ROTT)
które powoli zatracajš granicę między gatunkami - mam na mysli RPG,
przygodówki, FPP strzelaniny.
Zawsze marzyłem o tym, aby dożyć epoki gier wirtualnych, opisywanych
nieraz na łamach SF, tj. całkowite zanurzenie w wyimaginowanej
rzeczywistosci, nowo wykreowanym swiecie. Ze względów technicznych każdy
rozumie,
że technologia VR jeszcze przez jakis czas będzie niedostępna dla
szerokiego grona - aspekty techniczne,
etyczne (bezposrednie interfejsy neuronowe) sš dosć ciężkš barierš. Tym
bardziej jednak w miarę rozwoju high-endowego sprzętu, para powina moim
zdaniem pójsć w trochę inny gwizdek.
Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego producenci tak rzadko sięgajš po
systemy fabularne RPG.
Przecież gra fabularna z dużš dawkš interakcji rozgrywajšca się w
_płynnym_ rodowisku 3D, a oparta na systemach CYBERPUNK 2020, SHADOWRUN
czy też chociażby KULT, WARHAMMER na pewno nie pozostała by bez echa. Sš
wyjštki, lecz to kropla w morzu i niestety nie wykorzystuja one
potencjału dzisiejszych kompów.
Skoro taki ACTIVISION mógł wykupić prawa do BATTLETECH'a od FASA Corp.
to dlaczego inni nie mogš poflirtować
z R.TALSORIAN, TSR, etc...???
Pozdrówko - Piotr
ko...@digi.comarch.pl
Peter wrote in message <35064708...@usa.net>...
> Nie bardzo dotarł do mnie twój tok myslenia. Piszesz, że pula swieżych
>pomysłów
>już się wyczerpała i trudno stworzyć cos nowego.
Juz dawno nikt nie stworzyl nic nowego, wlasciwie wszystko co dzisaj
powstaje
, i to nie tylko w swiecie gier komputerowych, jest ulepszeniem, czegos co
juz bylo.
> Piszesz, iż nie wrócisz do staroci gdyż są nieaktualne. Weź my na ten
>przykład FRONTIER
>o porównajmy go z WCP lub PRIVATEER 2. Co je różni? Ano niebywale
>zróżnicowana grafika i udźwiękowienia (na plus oczywiscie dla tych
>ostatnich) lecz i stopień _wciągnięcia_ gracza w wymyslone srodowisko.
>To co stanowiło o powodzeniu F. to niesłychana swoboda - mogłes polecieć
>praktycznie wszędzie gdzie zapragnąłes
Inna sprawae ze w F. wszystko sie troszke mniej lub bardziej powtarzalo,
a poza tym jedynym motorem napedowym gracza bylo dazenie do slawy,
pieniedzy,
zaszczytow czyli nie innego jak to co napedza no ogul ludzi w RealLife.
W F. gra sie dlugo i przyjemnie, ale gra sama z siebie jest nudna, ile razy
mozna
powtarzac takie same misje, dostarczac takie same paczki, zabijac tych
samych ludzi,
robic wszystko to ale gdzie na inne planecie??? Niby jest tam jakis
scenariusz
ale strasznie schematyczny.
>, zero udawania w rodzaju wstawek
>filmowych (abstrahuję tu od możliwosci technicznych ówczesnych maszyn) w
>momentach lądowań na planetach czy bazach orbitalnych - skoro widzę
>odległą planetę dlaczego nie miałbym an niej dokować, poznać nową rasę,
>wziąć udział w lokalnym konflikcie, etc...???.
Fajnie to brzmi ale, w F. wlasciwie to se mogles to wyobazic tylko...
Gdyby pomieszac, WCP + Privatter2 + Frontier + Ultima Online + Quake +
Quake2
to by calkiem nizla gierka byla... Tylko kto i kiedy sie tego podejmie???
> Podobnie w FPP-ach.
>Dlaczego wielu do dzis woli DN3D niż Quake, pomimo iż ten drugi opiera
>się na dużo bardziej zaawansowanej technologii? Ano daltego, iż w
>klimacie DUKE'a można poczuć
>autentycznosć odczuć - czy to biegając po fanatstycznym LOS ANGELES, czy
>też po wspaniałej księżycowej bazie kosmicznej. I w tym kierunku powinny
>dążyć gry.
Kazda gra ma swoj wlasny niepowtarzalny klimat, i to czyci sie on podoba
jest tylko
i wylacznie twoja sprawa. Mi jakos Duke3D nie przypadl do gustu wlasnie z
powodu
klimatu, jakos te durne potwory, i brzydkie miasta, a takze baza ksiezycowa
w wykonaniu Duke'a mi sie nie podoba.
> Pytasz co nowego można dołożyć? Cóż, multum pomysłów. KOmunikacja
>_głosowa_ z NPC'ami w grach,
To nie bedzie nic nowego a jedynie ulepszone wypisywanie textu na ekranie...
>Zawsze marzyłem o tym, aby dożyć epoki gier wirtualnych, opisywanych
>nieraz na łamach SF, tj. całkowite zanurzenie w wyimaginowanej
>rzeczywistosci, nowo wykreowanym swiecie. Ze względów technicznych każdy
>rozumie,
>że technologia VR jeszcze przez jakis czas będzie niedostępna dla
>szerokiego grona - aspekty techniczne,
>etyczne (bezposrednie interfejsy neuronowe) są dosć ciężką barierą.
Do czasow tego typu rozrywki to raczej nikt z nas nie dozyje, chociaz kto
wie
moze jakis szalony naukowiec cos wymysli ciekawego...
> Tym bardziej jednak w miarę rozwoju high-endowego sprzętu, para powina
moim
>zdaniem pójsć w trochę inny gwizdek.
Dzis High-End, Jutro Budget-offer :))
> Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego producenci tak rzadko sięgają po
>systemy fabularne RPG.
>Przecież gra fabularna z dużą dawką interakcji rozgrywająca się w
>_płynnym_ rodowisku 3D, a oparta na systemach CYBERPUNK 2020, SHADOWRUN
>czy też chociażby KULT, WARHAMMER na pewno nie pozostała by bez echa. Są
>wyjątki, lecz to kropla w morzu i niestety nie wykorzystuja one
>potencjału dzisiejszych kompów.
Po RPG siega sie tak rzadko z prostego powodu:
stworzenie gry RPG, takiej prawdziewj RPG, jest na razie nie wykonalne ze
wzgledow
technicznych. Musialbys miec bardzo szybki komputer
zeby przechowac i przeliczac dane paru milionow NPC'ow w grze. Bo to by
byla RPG dopiero kiedy kazdy
NPC mialby wlasne zycie uwarunkowane ilomas czynnikami, bo NPC w wydaniu
takiego
DaggerFall'a sa zalosne, pare postaci ktore mowia inaczej niz reszta, a
reszta ma jedna
i ta sama spiewke... Oczywiscie powiesz mi ze tyle NPC'ow nie trzeba ze w
normalnej RPG
DM wlasciwie wciela sie tylko w pare NPC,ale zauwaz ze DM wcieli sie w
kazdego NPC'a
jakiego gracze spotkaja, a w normalnej sesji na ogul chodza razem, a w
wirualnym swiecie?
powstrzymasz kogos od pojscia gdzie indziej niz reszta?? Chyba nie bo wtedy
by byla to tylko
liniow przygodowka a nie RPG. Wiec musisz miec wszystkich NPC w jakiejs
kartotece
co by sie NPC nie powtarzaly.
Wiec gdy jakas firma wpada na pomysl zrobmy RPG to szybko dochodza do
wniosku ze
w czasie robienia takiej gry mogliby zrobic 10 innych i wiecej zarobic.
A czasem mysle dzochodza do wniosku ze dobrej gry RPG nie zrobia i daja
sobie spokuj na starcie...
>Skoro taki ACTIVISION mógł wykupić prawa do BATTLETECH'a od FASA Corp.
>to dlaczego inni nie mogą poflirtować
>z R.TALSORIAN, TSR, etc...???
Bo to nie jest takie proste jak sie wydaje...
Ender
>Jakjestescie tacy mardzy to sami wymyslcie cos przelomowego, odkrywczego i swiezego
Kiedy wlasnie o to chodzi, ze takie pomysly _teraz_ to rzadkosc i
zapewne nie takie glowy jak my dumaja nad wymysleniem czegos nowego,
sensownego, innego itp...
>Jestem gracze nie od dzis , nie od wczoraj ani nie od roku gram w gry juz od 10 lat.
>Jak sie wam nowe gry nie podobaja to w nie nie grajcie i bedzie po sprawie.
Upraszczasz sprawe. Nikt sie nie bedzie "obrazal" i przestanie grac w
nowe gry. Chodzi o to, ze w dzisiejszych czasach ciezko znalezc cos
naprawde nowego, innowacyjnego w grach - nie to co kiedys.
>Wroccie sobie do Eye of the beholder 1
Ano wlasnie - to byl szok, gdy pierwszy raz w to gralem.
> F-19,
tu takze
>Pierwszego
>Gunshipa, Secret of the monkey island 1 i innych a zobaczycie ze dzisiaj to syf i nie da
>sie w niego grac.
Grac sie da, ale oczy bola od pikseli ;)
> Pozostawcie to w spokoju. Umarlycz sie nie wyciagfa z trumien bo mocno
>smierdza a i natchnienia u nich trudno szukac. Sam sie w nie zagrywalem do
>nieprzytomnosci. Ale to bylo 3 - 4 lata temu.
Postep...
> Niech ladne wspomnienia pozostana ladnymi.
>Dzis juz trudno cos nowego wymyslic.
Wlasnie.
>Wykres nowych pomyslow do czasu przypomina wykres
>napiecia do pradu na tranzystorze, tyle ze dzis juz weszlismy w poziom nasycenia.
>Sam jeszcze gdzies trzymam larrego 3, Dooma cz 1, nawet Wolfensteina ale dosknale sobie
>zdaje sprawe ze juz nigdy ale to naprawde nigdy w nie nie zagram.
A ja czasem lubie sobie cos "odkurzyc" :)
> Po pierwsze ze nowe
>gry sa o noebo lpesze a po drugie ze juz nie mam tyle czasu co kiedys na granie (nawet
>nie wiecie jak ciezko mi to przez usta przeszlo). Swiat idze z postepe i tak jak nikt
>juzdzisiaj nie bedzie budowal telewizorow na lampach i plyt winylowych tak nikt juz nie
>wroci do tamtych czasow.
Widzisz... prawdziwi koneserzy muzyki nie uznaja CD, robi sie dla nich
specjalne gramofony lampowe na "winyle", wzmacniacze lampowe itp za
tysiace dolarow.
>sie spodziweal najpredzej jakiegos przelomu. Choc wydaje mi sie ze przelom nastapil po
>wypuszczeniu Civilization i Dune 2. Od tego czasu wszystko wyglada podobnie choc grafika
>jest coraz lepsza.
Czekamy na Dune2000. :)
> Ale tu naprawde trudno o cos calkiem nowego! Zalozmy ze ktos
>wyprodukowal gre symulujaca wojne karaluchow z elektrycznymi dzdzownicami z podzialem na
>tury.Czy to byloby ta Rewolucja?
>A jak sie niepodoba to porozwiazujcie krzyzowki, zagrajcie w river raid, knight lore
>kung-fu master czy Pole Postion a zareczam z wam szybko przejdzie
>
A gramy, gramy i nie przechodzi :)
BTW Jedyna gra w ubieglym roku, ktora wywarla na mnie ogromne wrazenie
bylo Interstate '76, reszta to IMO podrobki, przerobki, dorobki i inne
"robki".
I'76 - dwa dni grania i koniec gry :( Czy tak tez bylo z wspomnianym
przez Ciebie River Raid ? Nie.
Wiekszosc obecnie wydawanych gier jest w stanie skonczyc 5cio latek w
5 dni. To mnie najbardziej "boli i gryzie" w dzisiejszych produkcjach.
Brak pomyslow i powtarzalnosc takze, ale upraszczanie najbardziej.
--
Bartek
bnag...@kk.kalisz.pl
Tak sobie jadlem sniadanie i napadla mnie jedno spostrzezenie. moze ameryki nie odkryje
ale po kolei.
Wydaje mi sie ze kiedys gracz musial wiele nadrabiac wyobraznia. Jednym sie to podobalo
a innym nie. Brak mozliwosci techniczno-sprzetowych wymuszal taki stan rzeczy. Pamietam
ze gdy konczylem EOB 1 to na koniec nie bylo zadnego nawet gratulujacego screena tylko 2
strony jakiegos tekstu i koniec. Wtedy trzeba bylo wiele nadrabiac wyobraznia. Samemu
wyobrazic sobie jak np. w filmie jak nasz bohater idzie lasem, jak wchodzi do starego
zaciemnionego zamczyskaa, co bedzie za nastepnym rogiem itp. Wydaje mi sie ze dzis pole
po ktorym nasza wyobraznia moglaby sobie "biegac" zostalo mocno zawezone. Gdzie sie nie
ruszymy - filmik, dzwiek cd , szokujace efekty graficzne itp.Jednym to przeszkadza,
innym nie. Starsi gracze czuja jak bym im ktos "narzucal" to co maja myslec i ogranicza
ich pole ruchu. Wogole czlowiek jest podobny do psa i lubi byc wynagradzany. Dlatego
po wykonaniu jakiejs odkrywczej czynnosci (np. wlozenie klucza do dziurki z drzwi)
oczekuje nagrody, czyli filmiku :))
Jednak wszystko to zalezy gustu gracza. A ludzi co graja w gry od co najmniej 6-7 lat
nie jest procentowo tak duzo. Wiekszosc tak jak w demokracji rzadzi.
Grajac kiedy w tekstowe (tak! bylo cos takiego!) gry przygodowe gracz wyobrazal sobie
wszystko sam. Jak wyglada to pomieszczenie, jaki widok sie rozposciera prze okono itp.
Wyobraznia nasza ma to do siebie ze tworzy rzeczy dla nas idealne, a wiec nie
wymyslilibysmy czego co sie nam nie podoba, gdyz to byloby automatycznie odrzucane przez
podswiadomosc (no chyba ze ktos ma skrzywienie psychiczne) .Dzis wszystko jest nam
narzucane i sie nam to podoba lub nie. Odrzucamy rzeczy w naszym odczuciu zle, brzydkie
a akceptujemy te piekne, inspirujace. tu juz nie ma miejsca na wyobraznie. Ona jest nam
narzucana.
Krzysztof Zatek
`
Miałem się nie odzywać ale mnie sprowokowaliście.
Gram od czasu pojawienia się ZX Spectrum wiec też mogę wtrącić swoje trzy
grosze.
We wszystkich wypowiedziach na temat gier jest trochę racji ale nie
wzieliście jednego pod uwagę.
Sentyment do starych gier bierze się u Was między innymi ze wspomnień o
uczuciach jakie przeżywaliście
grając w swoje pierwsze gry. Młodzi wtedy byliście, mniej krytyczni w
stosunku do gier, prawdopodobnie kupiliście wtedy swój pierwszy komputer,
podobnym zapałem charakteryzowali się wasi kumple, jako uczniowie szkół nie
mieliście wielu obecnych problemów. Dziś wspomnienia o tamtych grach wiążą
się z tym miłym bagażem odczuć więc automatycznie wysoko je oceniacie. Poza
tym gry się wtedy dopiero rodziły jako kategoria rozrywki.
Pojawiały się pierwsze strategie, RPG, prawdziwe przygodówki, FPP i inne.
Bywało tak że jakaś gra rozpoczynała nowy styl. Pojawiały się z nimi
upodobania do danych stylów. Dziś już nowych stylów nie bazujących na
istniejących chyba już nie będzie. Gry mogą bowiem być odbiciem albo
rzeczywistości albo fantazji. Rzeczywistość w grach już przedstawiono.
Fantazję w zasadzie też (zaadaptowano pomysły SF). Jedyna nadzieja w nowych
pomysłach SF. Podobnie jest ze sposobami przedstawienia
rzeczywistości/fantazji 2D, 3D, plansza, text, heksy. Tu o coś nowego będzie
naprawdę trudno. Ograniczenia nie wynikają bowiem z braku pomysłów lecz z
ograniczoności
jedynie trójwymiarowego wzrokowo - słuchowego komunikowania się człowieka z
otoczeniem.
ASz
ASz wrote in message <6e8ks1$g4c$1...@okapi.ict.pwr.wroc.pl>...
>Sentyment do starych gier bierze się u Was między innymi ze wspomnień o
>uczuciach jakie przeżywaliście
>grając w swoje pierwsze gry. Młodzi wtedy byliście, mniej krytyczni w
>stosunku do gier,
Racja, dlatego nalezy na nowa gre patrzec nie poruwnujac jej z innymi
starszymi grami, co jest niewykonalne chyba ze ktos ma skleroze...
Czlowiek nabiera uprzedzen z biegiem czasu i tak juz mu zsotaje do konca.
Mozna za to calkiem swiadomie postarac sie poznac gre i sprubowac zrozumiec
co myslala tworca gry gdy ja tworzyl i dlaczego ja stworzyl.
>Pojawiały się pierwsze strategie, RPG, prawdziwe przygodówki, FPP i inne.
A dzis to tylko rozwiniete pomysly tamtych gier, (tak komputer jest malym
rozwinieciem piasku i palca, i umyslu)
>Dziś już nowych stylów nie bazujących na
>istniejących chyba już nie będzie. Gry mogą bowiem być odbiciem albo
>rzeczywistości albo fantazji.
Oj, BEDA nowe beda, Jestem dobrej mysli... To ze nie potrafie sobie ich
wyobrazic wcale nie znaczy ze ich nie bedzie.
>Podobnie jest ze sposobami przedstawienia
>rzeczywistości/fantazji 2D, 3D, plansza, text, heksy. Tu o coś >nowego
będzie naprawdę trudno.
Czlowiek cos wymysli dopoki nie uda mus ie uwolnic od ciala a wtedy to
dopiero bedzie jazda na maxa :))
> Ograniczenia nie wynikają bowiem z braku pomysłów lecz z
>ograniczoności
>jedynie trójwymiarowego wzrokowo - słuchowego komunikowania >się człowieka
z otoczeniem.
Jest jeszcze pare innych sposobow komunikowania sie ale malo ludzi w nie
wierzy co nie oznacza ze nie istnieja, np. bezposredni kontakt umyslu z
umyslem czyli telepatia, jak ludzi rozpracuja mozg czlowieka i stworza
sztuczny to bedzie juz krok ku niezlym gierkom.
Ender
Krzysztof Zatek <kri...@zeus.polsl.gliwice.pl> napisał(a) w artykule
<6e4jbn$d...@zeus.polsl.gliwice.pl>...
[...]
>Teraz Strategie. Wlasnie tutaj bym
> sie spodziweal najpredzej jakiegos przelomu. Choc wydaje mi sie ze
przelom nastapil po
> wypuszczeniu Civilization i Dune 2. Od tego czasu wszystko wyglada
podobnie choc grafika
> jest coraz lepsza.
Zgadza sie.Te dwie gry zapoczatkowaly w strategiach zupelnie nowe
nurty i do dzisiaj maja wielu (CIV) lub bardzo, bardzo, bardzo wielu
(DUNE2, choc swego czasu producenci w ogole nie podchwycili idei
tej gry - na jej ideowego nastepce trzeba bylo czekac naprawde
bardzo dlugo.Mam tu na mysli pierwszego Warcrafta.No a pozniej
pojawily sie C&C i WARCRAFT2 i od tego wlasnie momentu rozpoczelo
sie totalne szalenstwo producentow w ilosci wypuszczanych RTS'ow,
ktore jak wiadomo trwa do dzisiaj.Az do totalnego obrzydzenia, a nawet
jeszcze dalej... ;-) ) nastepcow.
> Ale tu naprawde trudno o cos calkiem nowego! Zalozmy ze ktos
> wyprodukowal gre symulujaca wojne karaluchow z elektrycznymi
dzdzownicami z podzialem na
> tury.Czy to byloby ta Rewolucja?
A tu sie zdecydowanie NIE zgadzam! Czy widziales Gettysburg!
Sida Meiera? TO JEST wlasnie prawdziwa Rewolucja (przez duze "R",
a jakze).I to wcale nie tylko ze wzgl. na piekna grafike i roznorodne
odglosy bitwy.Sila tej gry i jej rewolucyjnosc polega na doskonalym
POMYSLE odwzorowania pola bitwy i zastosowania regul zadzacych
rozgrywka (samodzielnosc oddzialow, docenienie roli morale na polu
bitwy itp.- a te rzeczy to raczej rzadkosc w strategiach) i jego
fenomenalnej REALIZACJI (wspomiana grafika i dzwiek, absolutnie
doskonaly interfejs, mnogosc opcji konfiguracyjnych, czas rzeczywisty
(czyli prawdziwy realizm walki) z mozliwoscia pauzy i wydawania
rozkazow w jej czasie (kolejna rewolucja;slabosc RTS'ow tkwi wlasnie
w niemoznosci zapanowania nad wieksza liczba oddzialow i braku
czasu na zastanowienie i zaplanowanie dzialan) i wielu mniejszych
detali, ktore razem tworza genialna calosc).
Co tu duzo gadac, po prostu wujek Sid po raz kolejny skopal tylki
komputerowym strategom i stworzyl kolejny, prawdziwie
Rewolucyjny produkt! ;-)))
Pozdrawiam
--
Karol Mielcarek
Krzysztof Zatek napisał(a) w wiadomości:
<6e4jbn$d...@zeus.polsl.gliwice.pl>...
>A jakich nowych pomyslow oczekujecie od gier FPP?
Ja oczekuje lepszej grafiki, dzwieku, plynnosci.
Fabula to malo istotny szczegol. Wsie Klaki maja niewyszukana fabule, mimo
to sa najlepsze w swoim gatunku.
>gorsze. Wynalazku na wzor Biblii trudno oczekiwac. A moze symulatory?
>Zasymulowano juz wszystkie chyba istniejace samoloty, nawet dywany.
>Wiec co tu nowego by moglo byc?
W zasadzie nie ma (lub jest b. malo) symulatorow lodzi motorowych oraz
bojerow. Poza tym ja chce jezdzic walcem! :)) .Ciekawie mogloby sie tez
podrozowac wozkiem inwalidzkim.
...Wiele osob twierdzi ze obecny rynek jest zapychany miernymi produkcjami.
Zgoda. Ale przed laty tez byly wypuszczane przerozne szity(Pamieta kto
"Pieman'a" na XL/XE?) . Obecnie tak jak kiedys trzeba przecedzic tony
gowna zeby wylowic kilka perelek. To jest normalne ze pamietamy tylko
najlepsze starocie. Ja mialem kiedys na Atarynce okolo 600 gier. Do
uzycia nadawala sie moze co 1/6 .A tych naprawde dobrych to nie bylo
wiecej jak 40.
...Nie moge zrozumiec dlaczego tak malo starych hitow jest konwertowanych
na dzisiejsze pudla. Gdyby tak odkurzyc starocie i jeszcze je udoskonalic
to byloby w co pykac. Np. Feud. Zrobic oprawe na miare naszych czasow,
rozbudowac gre, dodac opcje multiplayer. Mysle ze sukces gry bylby
niemal pewny.
No tak, fajnie. Dużo bajerów, czadowa grafika, muzyka, etc, etc. Ludzie jaki
to ma sens jeżeli gra nie posiada dobrej fabuły. Ile można powtarzać te same
czynności ( dla przykładu powtarzanie po raz setny fatality czy rozwalanie
kolejnego idioty z piłą meczniczną) ??????? Jasne czasami dobrze jest się
wyrzyć na jakimś symulatorze (lepiej tam niż na ulicy :-) ), ale to tylko
chwilowa odmiana. Wydaje mi się, że już Miecze Valdgira na Atari (czy ktoś
jeszcze pamięta te czasy :' ( (:-))) były bardziej sensowne i posiadały o
wiele bardziej rozbudowaną fabułę niż wiele z dzisiejszych, WIELO-megowych
produkcji.
Mam wielką nadzieję, że producenci gier w końcu ochłoną i zrobią pożądny
Back to the roots.
A tak na marginesie czy widzieliście jak ma wyglądać Ultima IX (SS'55 z
marca tego roku) ? I co wy na to ? Czyżby jedna z najwspanialszych serii
także zamieżała się zamienić w Tomb'a ?
Rivendell wrote:
> Bluźnierco !!! :-)
> Czy ty myślisz, że jesteś jedynym człowiekiem grającym od dłuższego czasu.
> Wyobraż sobie, że ja grywam już od ponad 14 lat i nigdy, ale to przenigdy
> nie widziałem gier lepszych od tych, którepowstawały na początku lat
> dziewiędziesiątych takich Secret of Monkey Island, trzecia i czwarta część
> Indy'iego, cała seria Ultimy, Beholdery i wiele innych. A co było takiego w
> genialnego w tych grach ? Mało festyniarstwa, dużo treści, ot i co. Te
Tradycyjnym HEJA!
Pozdrawiam
=================
Piotr Kalmus
------ PiTER[PL] ------
p...@comart.com.pl
Warszawa
=================
ASz napisał(a) w wiadomości: <6e8ks1$g4c$1...@okapi.ict.pwr.wroc.pl>...
>
>Miałem się nie odzywać ale mnie sprowokowaliście.
>Gram od czasu pojawienia się ZX Spectrum wiec też mogę wtrącić swoje trzy
>grosze.
>We wszystkich ......./ciach/
Lepszej grafiki, dźwięku i płynności to teraz oczekuje się od kart
graficznych i dźwiękowych, a nie od gier.
>>gorsze. Wynalazku na wzor Biblii trudno oczekiwac. A moze
symulatory?
Symulator Biblii? ;-) Eeee - bez hardware'owego piorunochrona to nie
skorzystam.
>>Zasymulowano juz wszystkie chyba istniejace samoloty, nawet dywany.
>>Wiec co tu nowego by moglo byc?
>
>W zasadzie nie ma (lub jest b. malo) symulatorow lodzi motorowych
oraz
>bojerow. Poza tym ja chce jezdzic walcem! :)) .Ciekawie mogloby sie
tez
>podrozowac wozkiem inwalidzkim.
Nie zasymulowano jeszcze symulatora. Symulator symulatora to jest to!
Dzięki niemu można by symulować dowolny symulator, który chce się
zasymulować. (Kłaniają się SpaceQuesty - kto pamięta?)
<WSPOMNIENIE>
Na marginesie: pamiętam na spectrumnie taką gierkę - nazywałą się
"miao". Do użytku wewnętrznego (mojego i kolegów) był to symulator
kota. Straszna kiła. ;-)
</WSPOMNIENIE>
>...Wiele osob twierdzi ze obecny rynek jest zapychany miernymi
produkcjami.
>Zgoda. Ale przed laty tez byly wypuszczane przerozne szity(Pamieta
kto
>"Pieman'a" na XL/XE?) . Obecnie tak jak kiedys trzeba przecedzic tony
>gowna zeby wylowic kilka perelek. To jest normalne ze pamietamy tylko
>najlepsze starocie. Ja mialem kiedys na Atarynce okolo 600 gier. Do
O - szitów to była cała masa.
Zwłaszcza na Atari :))) (sorry, ale właśnie przypomniałem sobie stare
antagonizmy - (SPECTRUM UBER ALLES!) - tak czy owak większość z mas
(Qrva - miało być "nas") skończyła na pecetach ;-) )
>uzycia nadawala sie moze co 1/6 .A tych naprawde dobrych to nie bylo
>wiecej jak 40.
Zawsze trzeba było cedzić tony gówna, żeby odcedzić kilka perełek
(niestrawionych resztek pokarmu?). Niestety ilość gówna stale wzrasta.
>...Nie moge zrozumiec dlaczego tak malo starych hitow jest
konwertowanych
>na dzisiejsze pudla. Gdyby tak odkurzyc starocie i jeszcze je
udoskonalic
>to byloby w co pykac. Np. Feud. Zrobic oprawe na miare naszych
czasow,
>rozbudowac gre, dodac opcje multiplayer. Mysle ze sukces gry bylby
>niemal pewny.
Masz waćpan emulatory. Innego rodzaju nekrofilie mogłyby by się
spotkać z nieprzyjaznym przyjęciem na rynku. W każdym razie ktoś
(KTO?) gdzieś (GDZIE?) mógłby im zarzucić, że nie wnoszą niczego
nowego. ;-)
Pozdrawiam
Rafal %)
P.S. Sorry
>Lepszej grafiki, dźwięku i płynności to teraz oczekuje się od kart
>graficznych i dźwiękowych, a nie od gier.
Rozumowaine dość typowe, ale bardzo nieprawidłowe.
--
Jakub Głuszecki < cth...@kki.net.pl >
=============IIIIIIIIIII=============
"No need to hear things that they say
Live is for my own to live my own way"
- Metallica -
Ja gram od 7 lat i trochę już gier widziałem.
Zgadzam się że teraz patrzymy na gry bardziej trzeźwym okiem
niż kiedyś.Młodzi zachwyceni nową formą rozrywki.
Nie jest prawdą natomiast że odpalając stare gry dzisiaj psują nam się
wspomnienia, mamy je w swoich sbiorach, ale niepowiniśmy w nie grać.
Gierki z początku lat dziewiedziesiątych były ekstra i dzisiaj miło
się do nich wraca, jedyne co stoi na drodze do szczęścia przy graniu w
nie to to że są już przez nas dobrze znane i czujemy lekkie Deja Vu.
Dajcie koledze który dopiero kupił kompa, Curse of Monkey Island i
Secret of Monkey Island II do porównania, niech będzie obiektywny
i weżmie pod uwagę różnice w czasie wydania gier zwracając głownie
uwagę na miodność, dialogi, zagadki, itd.
To moim zdaniem wybierze dwójkę małpiej wyspy, która do dziś jest
dla mnie najlepszą przygodówką.
To że pomysx
To ze pomysly sie skonczyly to absurd.
W glowach programistow rozbrzmiewaja setki pomyslow,
ale co innego pomysl a co innego realizacja .
Dzisiaj nie jest latwo zarobic na chleb robiac gry.
Malo kto podejmuje ryzyko wypuszczenia gry innej niz wszystkie.
Ostatnio wyszla granie nie pamiętam teraz tytulu, w ktorej
jest się zlodziejem samochodow. EKSTRA, ale czy na tej grze ktos
zarobi tyle zeby był usatysfakcjonowany szczerze watpie.
Moim zdanie problem z grami to problem z kasa.
Pozdrawiam BYE
******************************************
JojMan, e-mail: joj...@polbox.com
******************************************
ASz wrote:
> Miałem się nie odzywać ale mnie sprowokowaliście.
> We wszystkich wypowiedziach na temat gier jest trochę racji ale nie
> wzieliście jednego pod uwagę.
> Sentyment do starych gier bierze się u Was między innymi ze wspomnień o
> uczuciach jakie przeżywaliście
> grając w swoje pierwsze gry. Młodzi wtedy byliście, mniej krytyczni w
> stosunku do gier,
abosultnie sie z toba nie zgadzam. Rowniez zaczynalem od Spektruma ale wtedy
bylem jeszcze bardziej krytyczny niz teraz! Kiedy kupowalem gry za ciezkie
pieniadze, oczekiwalem doskonalej jakosci i czesto klalem jesli sprzedano mi
knota lub reklama zachwala jakies gowno.Dzis mam mniej czasu na gry w sensie
uczestniczenia w nich (zapraszam na moja strone - www.waw.pdi.net/~robson)
jednak przeliczeniowo stac mnie na wiecej tytulow.
Upieram sie wiec przy tym, ze teraz jestem mniej krytyczny niz wtedy a co za tym
idzie jakosc idzie na psy - mowie o jakosci pomyslow. 99% jest wtorna i dzieki
temu blyszcza czasem te, ktore sa w miare dobre. To samo z reszta dzieje sie z
grami planszowymi na swiecie - tylko ok. 10% jest dobra, reszta to chlam.
Popieram te opinie, w ktorej autor twierdzi, ze wine ponosza wielkie pieniadze
stoja ce produkcja i marketingiem. Pokaz mi dobry tytul, w ktory wpompowano
miliony dolarow? Titanic? Najwieksze gowno aktorskie i ogolnie filmowe ostatnich
lat. Ten kto sie tym zachwyca jest hipokryta. O wiele bardziej pobobalby mi sie
film o powstawaniu, projektowaniu i losie statku (czego nie bylo) zamiast lzawej
historyji o bzyku w samochodzie. Zalosne.
Serdecznie pozdrawiam
Robert Golebiewski
>Jakjestescie tacy mardzy to sami wymyslcie cos przelomowego, odkrywczego i swiezego
>Jestem gracze nie od dzis , nie od wczoraj ani nie od roku gram w gry juz od 10 lat.
>Jak sie wam nowe gry nie podobaja to w nie nie grajcie i bedzie po sprawie.
Aaaach ten zachwyt kapitalizmem ;)
Chodzi o to ze gry moglyby byc lepsze a nie sa...i to jest ten bol...
A grac przeciez trzeba...
>Wroccie sobie do Eye of the beholder 1, dungeon master, empire, F-19, Pierwszego
>Gunshipa, Secret of the monkey island 1 i innych a zobaczycie ze dzisiaj to syf i nie da
>sie w niego grac.
Ile mozna grac w te same gierki...bez przesady
> Swiat idze z postepe i tak jak nikt
>juzdzisiaj nie bedzie budowal telewizorow na lampach i plyt winylowych tak nikt juz nie
>wroci do tamtych czasow.
Tutaj sie mylisz... Powrot jest nieunikniony :))
Oczywiscie mowie o powrocie do oryginalnosci...
> Mowice ze dawniej gry mialy pomysl a nie maja go teraz.
Tu nie chodzi o nowy pomysl,a nowatorstwo -- ulepszanie starego
pomyslu...I jak juz wiele razy mowilem nie chodzi o Grafike i Muzyke
tylko "stopien interaktywnosci" -- miodosc.
> A pomysly z dawnych tak przez was
>lubianych gier sa przeciez caly czas rozwijane.
No widzisz.. :)
>100 razy brdziej wole 1 czesc Lands of
>lore od EOB2. A jakich nowych pomyslow oczekujecie od gier FPP? Ja tu nie widze prawie
>zadnych mozliwisci oprocz wprowadzenia w trybie Single Player jakejs Fabuly czy
>historyjki
Pozostaje wspolczuc "waskosci" wyobrazni.... ;)
Jak bardzo chcesz to moge zaczac nowy watek pt."Wymarzony FPP-s" tak
jak to zrobili "koledzy" na alt.games.quake2 :)
> .Cos na wzor Outlaws albo JK2, tylko bardziej rozbudowane. Ale nie juz Tomb
>Raider 2. To trroche inne buty.CZego nowego oczekujecie od przygodowek? historia jest
>historia i od niej zalezy gra. Roznic sie moga tylko grafika(malowana,3d studio,
>digitalizowana, ew. mieszane) i muzyka.
I interaktywnosc ;) a to jest IMO 90% elementow gry...
> Wiec co tu nowego by moglo byc?
Jak wyzej... "waskosc"..... ;)
>Polepsza sie ciagle grafika, zwieksza sie plynnosc i dokladnosc grafiki.
I cale szczescie :)
> Tu takze nie
>widze pola dla rrewolucji.
hmpf....?????
> Wezmy mordobicia. Albo je lepiej zostawmy. Tutaj poza
>wprowadzeniem kombosow od samego poczatku nie bylo zadnych merytorycznych zmian.
Bo nie potrzeba.. :)
teraz juz tylko te Interaktywnosc trzeba szlifowac
<ciah RPG>
>Tu istotna jest fabula i troche system gry.
>Ale o przelom bardzo trudno.
I znowu "waskosc" .....
> Nudza mnie troche te gry gdy musze kombinowac w stylu:
>poloz miedziany naszyjnik w niszy nacisnij dzwignie, wypowiedz zaklecie poloz sztylet na
>zapadni i przelacz dzwignie to dostaniesz klucz. Sa czesto irracjonalne a ja nie lubie
>stac w miejscu i sglowic sie nad idiotyczna zagadka.
Tuitaj chodzi juz o INteraktywnosc... :)
>Teraz Strategie. Wlasnie tutaj bym
>sie spodziweal najpredzej jakiegos przelomu.
A ja najpozniej.. :(
why?
bo wlasnie dlatego,ze wspomniane przez Ciebie bijatyki nie sa jeszcze
nalezycie obmyslane a co dopiero strategie....
>. Ale tu naprawde trudno o cos calkiem nowego!
Echhh... ;)
Ty bys mogl wspoltworzyc Windows 99 ;)
>wyprodukowal gre symulujaca wojne karaluchow z elektrycznymi dzdzownicami z podzialem na
>tury.Czy to byloby ta Rewolucja?
tu nie chodzi o temat,tylko o "strukture"/interaktywnosc gry...
Gdyby przykladowo bylo do wybrania 999999 dzdzownic i tylez samo
karaluchow..kazdy o innych cechach... itp.etc.. to gra na pewno
odniosla by sukces ..czyz nie?
pozdrowienia
Phenoemen ...OO+-...
HTTP://priv.sos.com.pl/~phenomen
phen...@kki.net.pl
|Everything is based on immensity|
Eee tam,mozna jeszcze kilka wymyslec... :)
>Gry mogą bowiem być odbiciem albo
>rzeczywistości albo fantazji. Rzeczywistość w grach już przedstawiono.
???
Oj nie sadze ;)
>Fantazję w zasadzie też (zaadaptowano pomysły SF). Jedyna nadzieja w nowych
>pomysłach SF. Podobnie jest ze sposobami przedstawienia
BTW to tak jakby powiedziec ze "jajko juz bylo i kura juz byla,wiec w
stodole juz nic wiecej sie nie zmiesci" ;)
heya
>Wydaje mi sie ze kiedys gracz musial wiele nadrabiac wyobraznia.
No widzisz... :)
A jednak wiele rzeczy rozumiesz... gratuluje :)
> Wtedy trzeba bylo wiele nadrabiac wyobraznia. Samemu
dokladnie
>. Starsi gracze czuja jak bym im ktos "narzucal" to co maja myslec i ogranicza
>ich pole ruchu.
Bardo wazna sprawe poruszyles ... bo interaktywnosci.. :)
A wlasnie, wiecej mozliwosci=lepsza interaktywnosc, a ile mozliwosci
daje ci wyobraznia? :) no i co? Tutaj jest pies pogrzebany....wszak
gracze bardzo lubia grafike,muzyke pomysly autorow,ale nie lubia kiedy
jest ich malo...a gra przypomina film....a jeszcze gorzej jest jak sa
one denne....Wiec najwazniejsze to dac "wladze" graczowi,coby mogl on
miec pole do popisu...bez sztywnosci i liniowosci.Przykladem gry
dennej,acz bardzo "interaktywnej" jest Daggerfall-- oto dlaczego
opinie o niej sa tak roznorodne
> Wogole czlowiek jest podobny do psa i lubi byc wynagradzany. Dlatego
>po wykonaniu jakiejs odkrywczej czynnosci (np. wlozenie klucza do dziurki z drzwi)
>oczekuje nagrody, czyli filmiku :))
Jest to tylko jedna z nagrod jaka moze go spotkac....
>Wyobraznia nasza ma to do siebie ze tworzy rzeczy dla nas idealne, a wiec nie
>wymyslilibysmy czego co sie nam nie podoba, gdyz to byloby automatycznie odrzucane przez
>podswiadomosc (no chyba ze ktos ma skrzywienie psychiczne) .Dzis wszystko jest nam
>narzucane i sie nam to podoba lub nie. Odrzucamy rzeczy w naszym odczuciu zle, brzydkie
>a akceptujemy te piekne, inspirujace. tu juz nie ma miejsca na wyobraznie. Ona jest nam
>narzucana.
No prawie "genialnie" ;) ,tylko ze z tym "odrzucaniem" to mysle ze
wszyscy ludzie na swiecie sa zgodni...ze mozliwosci do popisu ich
ilosc(ale napisalem ;P) sa najwazniejsze i znacznie podnosza
"merytoryczna" czesc gry,czyz nie?Mozna by powiedziec ze gra nabiera
wtedy wyobrazni :)
>>Jakjestescie tacy mardzy to sami wymyslcie cos przelomowego, odkrywczego i swiezego
>
>Kiedy wlasnie o to chodzi, ze takie pomysly _teraz_ to rzadkosc i
>zapewne nie takie glowy jak my dumaja nad wymysleniem czegos nowego,
>sensownego, innego itp...
A kiedys nie byly rzadkoscia?Jesli porownac proporcjonalnie wszystko
to raczej byly.Problem w "ubraniu" dobrych pomyslow w "wystroj"
dzisiejszych czasow.
pozdrawiam
>>Dziś już nowych stylów nie bazujących na
>>istniejących chyba już nie będzie. Gry mogą bowiem być odbiciem albo
>>rzeczywistości albo fantazji.
>
>Oj, BEDA nowe beda, Jestem dobrej mysli... To ze nie potrafie sobie ich
>wyobrazic wcale nie znaczy ze ich nie bedzie.
Masz dusze prawdziwego gracza ;]
>Jest jeszcze pare innych sposobow komunikowania sie ale malo ludzi w nie
>wierzy co nie oznacza ze nie istnieja, np. bezposredni kontakt umyslu z
>umyslem czyli telepatia, jak ludzi rozpracuja mozg czlowieka i stworza
>sztuczny to bedzie juz krok ku niezlym gierkom.
Ty naprawde masz zadatki na gracza "mojego pokroju" ;) ....
Z taka wyobaznia ,jeszcze wiele gierek przejdziesz.. :)
>No tak, fajnie. Dużo bajerów, czadowa grafika, muzyka, etc, etc. Ludzie jaki
>to ma sens jeżeli gra nie posiada dobrej fabuły. Ile można powtarzać te same
>czynności ( dla przykładu powtarzanie po raz setny fatality czy rozwalanie
>kolejnego idioty z piłą meczniczną) ???????
No cos ty?!! Czyzbys tego nie rozumial?! ;)
> Jasne czasami dobrze jest się
>wyrzyć na jakimś symulatorze (lepiej tam niż na ulicy :-) )
IMO porownania do rzeczywistosci nie maja sensu.....
>Mam wielką nadzieję, że producenci gier w końcu ochłoną i zrobią pożądny
>Back to the roots.
ten "back" IMO ciagle trwa...tylko jakgdyby zatrzymal sie w miejscu...
Ale ten "back" bedzie trwal zawsze ... bo jak inaczej?zawsze gry beda
sie opieraly na pierwotnej istocie... interaktywnosci.. :)
>To ze pomysly sie skonczyly to absurd.
>W glowach programistow rozbrzmiewaja setki pomyslow,
>ale co innego pomysl a co innego realizacja .
>Dzisiaj nie jest latwo zarobic na chleb robiac gry.
>Malo kto podejmuje ryzyko wypuszczenia gry innej niz wszystkie.
Dokladnie...!!Swiata prawda...
Ja tylko dodam do tego...ze to zalezy wylacznie od umiejetnosci
programistycznych--struktury pc-tow i innych kalkulatorow....
>Ostatnio wyszla granie nie pamiętam teraz tytulu, w ktorej
>jest się zlodziejem samochodow. EKSTRA, ale czy na tej grze ktos
>zarobi tyle zeby był usatysfakcjonowany szczerze watpie.
to zle watpisz :)
pozdrowienia
>Titanic? Najwieksze gowno aktorskie i ogolnie filmowe ostatnich
>lat. (...) O wiele bardziej pobobalby mi sie
>film o powstawaniu, projektowaniu i losie statku (czego nie bylo) zamiast lzawej
>historyji o bzyku w samochodzie.
To w "Titanicu" pokazali bzyk w samochodzie? 8-0
Moim skromnym zdaniem ostatnimi czasy wyszło kilka świetnych gier, a
wygląda na to, że zły trend się odwraca. Choćby Blade Runner,
Incubation, Close Combat 2, I-War, TOCA, Across :-), Fallout. Wasze
narzekania byłyby słuszne dwa lata temu, kiedy upowszechniał się
CD-ROM. Wtedy to dopiero wychodziły potworki przeładowane filmikami.
Jeśli się nie mylę, zmniejsza się teraz liczba wydawanych tytułów,
więc kładzie się znacznie większy nacisk na jakość produktu końcowego.
Ubocznym efektem jest np. seria RTS-ów, mających zapewnić łatwe
pieniądze, ale ten strumyk też już chyba wysechł.
--
Pozdrawiam
Jacek Sitowski
Wszystko wskazuje ze jednak ta gra zostanie przebojem sam.
Po zapoznaniu sie z nia katuje demo az do nie przytomności
>> Mowice ze dawniej gry mialy pomysl a nie maja go teraz.
>Tu nie chodzi o nowy pomysl,a nowatorstwo -- ulepszanie starego
>pomyslu...I jak juz wiele razy mowilem nie chodzi o Grafike i Muzyke
>tylko "stopien interaktywnosci" -- miodosc.
Tutaj ja sie z toba w pelni zgadzam, o to wlasnie chodzi !!!
Moga byc stare pomysly, ale pokazane zupelnie na nowo
z innej strony. Bez powiewu swiezosci na ma dobrej gry !!!
Watpilem w sukces "zlodzieja samochodow" ale widac
ze nawet najglupszy ale swieży pomysl moze dostarczyc wiele
satysfakcji z grania.
Pozdrawiam Czesc
**********************************************
JojMan, e-mail: jojman@polbox. com
joj...@kki.net.pl
**********************************************
Znasz to?! :-]
Mi sie strasznie podoba....
Czy to jest jakas gierka wydawana przez kogos?Bo odnioslem wrazenie ze
napisal ja ktos z mojej szkoly(bo tam ja pierwszy raz zobaczylem) :)
Ktos to rozprowadza?
A moze ktos gral i chce sie pochwalic doswiadczeniami?
pozdrawiam
Phenomen ...OO+-...
HTTP://priv.sos.com.pl/~phenomen
phen...@kki.net.pl
|Everything is based on immensity|
na posty odpowiadam co tydzien
>>Across :-)
>
>Znasz to?! :-]
>Mi sie strasznie podoba....
>Czy to jest jakas gierka wydawana przez kogos?Bo odnioslem wrazenie ze
>napisal ja ktos z mojej szkoly(bo tam ja pierwszy raz zobaczylem) :)
Uczysz się z Węgrami?
>Ktos to rozprowadza?
>A moze ktos gral i chce sie pochwalic doswiadczeniami?
Kolega, widzę, z terenu :)
Pozdrawiam,
Jerzy
--
____ ____ ______________________________________________________
(__ | __ | Jerzy Prusiński aka Jersey ===========================
__| | __| jerz(at)termit.art.olsztyn.pl ========== SIG SPACE ===
\____|_| ======================================== FOR RENT ====
=== bezpłatna infolinia 0-800-DEV-NULL ===============
>Znasz to?! :-]
>Mi sie strasznie podoba....
Drogi Phenomenie, mniej więcej we wrześniu/październiku 97 "Across"
był w tej grupie tematem numer jeden. Stało się tak dzięki
obywatelskiej postawie kolegi Jerseya. Autorem gry jest Węgier (o czym
Jersey delikatnie Cię już poinformował), w sieci można znaleźć stronę
z światowymi rekordami, istniała też polska strona Acrossa.
--
Pozdrawiam
Jacek Sitowski
>Drogi Phenomenie, mniej więcej we wrześniu/październiku 97 "Across"
>był w tej grupie tematem numer jeden. Stało się tak dzięki
>obywatelskiej postawie kolegi Jerseya. Autorem gry jest Węgier (o czym
>Jersey delikatnie Cię już poinformował), w sieci można znaleźć stronę
>z światowymi rekordami, istniała też polska strona Acrossa.
Ales ty uprzejmy ;-/ :-]
Ok. No to nie pozostaje mi nic innego,jak cieszyc sie tym ze mam
wszystko przed soba :-)))
Zna ktos Url'a na ta strone? :)
>Ales ty uprzejmy ;-/ :-]
Czy możesz zdeszyfrować tego smileya?
>Ok. No to nie pozostaje mi nic innego,jak cieszyc sie tym ze mam
>wszystko przed soba :-)))
Dla mnie po 6 miesiącach grania Across jest nadal najlepszą sposobem
na relaks.
>Zna ktos Url'a na ta strone? :)
Adresów nie pamiętam niestety, ale pewnie wyszukiwarka szybko
znajdzie. Polska strona była na www.kki.net.pl i była to strona
Qrusha. W listopadzie były tam następujące rekordy:
1.Warm Up 15:98 QrusH; 2.Flat Track 19:84 QrusH; 3.Twin Peaks 23:85
QrusH; 4.Over and Under 41:20 Eljac; 5.Uphill Battle 27:96 QrusH;
6.Long Haul 1:14:02 Michal Macioszczyk; 7.Hi-Flyer 44:33 pszczolek;
8.Tunnel Terror 2:11:50 pszczolek
Natomiast światowe rekordy były w listopadzie następujące (zwracam
uwagę na szokujące półtorej minuty na trasie nr 8):
1. Warm Up 15:55 CyBear; 13. Loop-de-Loop 22:74 Dylan;
2. Flat Track 19:82 Mikko; 14. Slippery Slope 14:29 Stepkid
3. Twin Peaks 23:58 Reaper; 15. The Turnaround 27:40 Dylan
4. Over and Under 37:80 Mikko; 16. Hangman 34:58 Stepkid
5. Uphill Battle 27:37 Mikko; 17. On Top 31:71 Stepkid
6. Long Haul 49:72 Moses; 18. Slalom 54:93 Stepkid
7. Hi-Flyer 40:46 Skeletor; 19. Quick Round 1:05:70 Stepkid
8. Tunnel Terror 1:31:80 Moses; 20. Ramp Frenzy 1:35:89 Stepkid
9. The Steppes 42:33 Stepkid; 21. Precarious 36:46 Stepkid
10. Islands in the Sky 28:11 Stepkid; 22. Circuitous 47:50 Stepkid
11. Hill Legend 23:10 Stan; 23. The Enigma 1:19:55 Stepkid
12. Fair Trial 16:81 Stan; 24. Expert System 1:40:47 Stepkid
--
Pozdrawiam
Jacek Sitowski