W dniu 08.07.2014 o 02:37 Marsjanin <
ma...@marsjanin.tk> pisze:
> W dniu 07.07.2014 11:08, Kloqus pisze:
>
>> Nowe wersje wirtualizatorow nie wspieraja (oficjalnie) starszych
>> systemow (np. Win9x). Owe systemy daja sie zainstalowac, owszem, ale
>> czesto nie ma juz dla nich sterownikow do wirtualizowanego sprzetu […].
>> Stare systemy goscinne sa wspierane przez np. starsze wersje
>> wirtualizatorow, ale takie wirtualizatory z kolei nie sa kompatybilne z
>> nowymi systemami-hostami (np. nie chca sie instalowac). I kolo sie
>> zamyka...
>
> Pozwolę sobie zażartować.
Wcale to nie jest zly pomysl. :) Na prawde.
>
> Ale może ktoś się podejmie i sprawdzi…
Kilka lat temu sprawdzalem jak to mogloby wygladac. A jakis tydzien temu wrocilem do tego tematu i porobilem nawet testy:
Wspomniane kilka lat temu, wewnatrz witrualki VMware Workstation 4, probowalem zainstalowac kolejne VMware Workstation 4. Wowczas ten myk nie przeszedl, bo instalator sczail sie, ze jest uruchomiony w wirtualce i nie chcial sie instalowac. :( Nie wiem jak to by wygladalo na wspolczesnych wirtualizatorach. Moze by sie udalo, a moze trzeba by instalowac inne wirtualizatory wewnatrz innych (w sensie, ze musialyby byc od roznych producentow, zeby sie nie skumaly, ze sa w wirtualce :) ). Mniejsza z tym, bo moze sa prostsze rozwiazania:
Kilka dni temu sprawdzilem wydajnosc nastepujacej konfiguracji: host = Win7 x64, najnowszy VMware Player, guest = Win7 x64
Przy uruchomionych obydwu systemach, w ktorych nic sie nie dzialo oprocz tego co musialo, obciazenie fizycznego procka mialem na poziomie 1-2%.
Renderowanie przykladowego filmu HD w hoscie trwalo ok. 1h 05min. To samo w gosciu trwalo ok. 1h 10min. W obydwu przypadkach obciazenie rzeczywistego CPU bylo = 100% przez caly czas.
Wniosek: dwa Windowsy w idle + uruchomiona wirtualizacja VMware (chyba najwydajniejszy wirtualizator) sa praktycznie nieodczuwalne. Co za tym idzie kaskadowe uruchomienie kilku wirtualek w wirtualkach nie powinno zbytnio obciazyc hosta i powinno zostac jeszcze sporo mocy obliczeniowej dla koncowej aplikacji (tu: starej gry).
Inne rozwiazanie, wygodniejsze, i powinno sie sprawdzic, to tak jak napisalem we wczesniejszym poscie: we wspolczesnym wirtualizatorze zainstalowac sterowniki od producenta sprzetu dla starego systemu, jesli producent wirtualizatora takich nie udostepnia. Problem niskiej rozdzielczosci i np. brak dzwieku mamy wowczas z glowy. Chyba, ze niewspierany wirtualizowany hardware istnieje tylko wirtualnie, ale po moim wstepnym rozeznaniu chyba nie trafimy na takie przypadki. :)
Pozostaje jeszcze jeden problem, ktorego Twoj ASCII-art'owy schemat nie rozwiazuje: akceleracja 3d w starym Windows. W Twojej propozycji "Starsza wersja VirtualMachine" nie zaemuluje 3d dla koncowej aplikacji, bo 3d jest dopiero od niedawna w VMware i tez od niedawna, w dodatku testowo, w VirtualBox'ie (Virtual PC wciaz nie wie co to 3d. :( ). W obydwu przypadkach akceleracje 3d mozna wlaczyc tylko dla goscia Win2000 i nowszych i tylko dla DirectX 8 i nowszych. Widze problem tylko dla jednej grupy gierek 3d: tych ktore nie byly pisane z mysla o uruchamianiu w "oparciu o technologie NT" i kozystaja z DitectX 7 i starszych. A w "tamtych czasach" bylo tego sporo, choc czasem byly wypuszczane patche "WinXP combatibility", rzadziej "DirectX8 support".
Widze dwa wygodne rozwiazania:
1. Wspomniany w poprzednim poscie DOSBox + Voodoo + Win95. Poki co znalazlem jakies zrodla takiego DOSBoxa, ale na razie nie mam czasu na zabawe w instalowanie, konfigurowanie kompilatora, kompilacje itp. Moze poszukam skompilowanego gotowca.
2. Win98 (ew. Win95) + software'owy wrapper Glide/OpenGL/Direct3D 7- we wspolczesnym wirtualizatorze. Ma to sens, bo gdy host jest w idle (tylko wirtualizuje i takie tam :) ) to nic nie robiacy Win9x w wirtualce ma do dyspozycji praktycznie cala moc wspolczesnego procka! Powinno to wystarczyc dla wrappera i engine'u gry. :)
Inne rozwiazania, mniej wygodne, to np.:
1. Kupno starego sprzetu (plus tego taki, ze bedzie klimat :) a i szanasa na plynne dzialanie staroci duza).
2. Uzycie mniej wydajnego emulatora (DOSBox+Voodoo, Bochs+Voodoo; inne raczej nie wchodza w gre z roznych wzgledow, glownie brak Voodoo lub odpowiednika) zamiast wirtualizatora.
Ktos testowal powyzsze kombinacje. Ma jakies wrazenia i chcialby sie nimi podzielic? A moze ma inne pomysly?
P.S. Mi sie Twoj obrazek wyswietlil cacy. :) Bardzo ladnie wyszlo, przejzyscie, wiadomo o co kaman. :)
--
Ostatnio grane: S.T.A.L.K.E.R. - Czyste niebo + okulary 3D
Kloqus