Co moze zrobic wlasciciel samochodu osobowego? No wlasnie... czy
wozac wlaczony gps mozna liczyc na udowodnienie swojej niewinnosci
w przypadku oskarzenia o jazde za szybko?
Tak na moj maly rozumek to nie bardzo, bo przeciez jest mozliwosc
ingerencji w zapis zawarty w odbiorniku czyli jego zafalszowanie ale
moze sie myle i jest to uznawane? Ktos ma jakies doswiadczenia w tym
wzgledzie?
Przydala by sie czarna skrzynka w samochodzie - wcale nie zartuje.
http://www.drabpol.pl/uds.htm <-- link wygooglalem, nie jestem
zwiazany z ta firma, to ma byc tylko przyklad
Pawel Dworniak
Nie wiem nic o uznawaniu w sądzie, ale na zawodach np. paralotniowych
dowodem zaliczenia konkurencji (tzn. obecności nad określonymi punktami
zwrotnymi) jest zapis z GPSa z prawidłowym indeksem, który świadczy o
tym, że zapis nie został sfałszowany. Czyli autentyczność zapisu da się
udowodnić.
Pozdrawiam
Rafal "RAV" Miszczak r...@pol.pl http://www.rav.pol.pl/
0606-198315 GG: 9783
moje 3 grosze dotycza ciezarowki, ale sprawa jest analogiczna
kierowca ciagnika dostal mandat za przekroczenie predkosci, ale nie z radaru
tylko z analizy tacho
urzadzenie bylo wowczas zepsute i rejestrowalo stala predkosc (policjant
powinien sie domyslic, ze ciagnik nie moze jechac kilka godzin ze stala
predkoscia)
poniewaz auto mialo zainstalowany gps, wlasciciel firmy wykorzystal raport
wydrukowany z komputera jako dowod w sadzie
to, w polaczeniu z bezsensownym zapisem tacho, pomoglo zakonczyc sprawe
co ciekawe obylo sie bez bieglych, a dowod nie musial posiadac certyfikatow,
pieczatek, podpisow etc.
po prostu raport wydrukowany z programu monitorujacego
naturalnie w polskim kraju wydaje sie to niedorzeczne, bo przeciez taki
raport mozna samemu zrobic
mozna, ale niekoniecznie trzeba
loksim
W tym przypadku wystarczył fakt, że na tym praktycznie nikt się nie zna, a
zwłaszcza kierowca pojazdu wyposażonego w system rejestracji trasy czy
monitoringu.
Co jest ważne w tej sprawie: systemy lokalizacji i monitoringu nie mają
własnego "raportowania" - informacje z systemu są niedostępne dla kierowcy
(zwłaszcza!); natomiast każdy odbiornik ręczny jest wyposażony we własne
"raportowanie", czyli interfejs, oraz umożliwia każdemu użytkownikowi
ingerencję w zapisane dane np. za pomocą komuputera.
Niestety, nie da się porównać sędziowania na zawodach sportowych do
rozprawy sądowej.
Darek
Owszem, ale jeśli technicznie możliwe jest stwierdzenie, czy przy
zapisie śladu ktoś "majstrował", czy nie, to chyba taki zapis jest
mocnym dowodem. Trzeba tylko znaleźć biegłego, który potwierdzi
wiarygodność dowodu, no i postarać się, żeby policja już na miejscu
zdarzenia stwierdziła, że kierowca miał GPSa w samochodzie, a nie wziął
go np. od przejeżdżającego obok rowerzysty. ;-)
Tylko ze nawet jeśli kierowca udowodni, że akurat w tym miejscu jechał
prawidłowo, to prawdopodobnie da się znaleźć parę przekroczeń
dopuszczalnej prędkości wcześniej... ;-) Można nie wyjść na swoje.
Zgadza sie takie dowody GPSowe latwo moga sie obrucic przeciwko
nam samym. Nie wierze, ze w tym kraju jest jakis kierowca, ktory
jedzi w 100% przepisowo, nawet kobiety i niedzielni kierowcy.
Wolalbym aby mojego GPSa nie ogladal, zaden specjalista... ;)
A najgorsza rzecza jaka by sie mogla nam kierowcom przydarzyc
to wlasnie taka czarna skrzynka IMHO w aucie...
Roger
B!
Użytkownik "Roger from Cracow" <WYWAL_TO...@skrzynka.pl> napisał w
wiadomości news:c7smkk$dlu$1...@shodan.interia.pl...
W Polsce obowiazuje swoboda wyboru dowodow przez sad. I to on decyduje
ktore dowody dopuscic, a ktore odrzucic.
--
Pozdrowienia, Waldek Godel
awago.maupa.orangegsm.info, awago.maupa.telekomunikacja.org
Question is: What is "mahnahmahna" ??
The question is: Who cares??
> Nie wiem nic o uznawaniu w sądzie, ale na zawodach np. paralotniowych
> dowodem zaliczenia konkurencji (tzn. obecności nad określonymi punktami
> zwrotnymi) jest zapis z GPSa z prawidłowym indeksem, który świadczy o
> tym, że zapis nie został sfałszowany.
Co rozumiesz przez "prawidłowy indeks"?
--
Wojtuś.net __|__
FidoNet: 2:484/47 `--------o--------'
Witam :)
Na postawione tak pytanie trudno odpowiedziec jednym zdaniem. Problem, lezy
nie w tym czy zapis sladu z odbiornika GPS moze byc dowodem, bo nie ma
przeeszkod aby nim byl, ale jego mocy dowodowej i konkretnej sytuacji.
Kwestia mocy dowodowej - jasne, ze homologowana suszarka, w przecietnych
warunkach jest bardziej wiarygodna niz slad z GPSa, ale zapis takiego sladu,
i jego analiza przez odpowiedniego bielego, znacznie ulatwialoby podwazenie
wskazania suszarki. Pytanie dla mnie jest podobne do zagadnienia czy zdjecie
moze byc dowodem - moze, ale moc takiego dowodu zalezy od mozliwosci jego
kwestionowania. Utarlo sie wprawdzie, ze odbitka ma moc dowodowa slaba, a
negatyw jest mocny czy wrecz nieobalalny, ale... wystarczy chwila z googlami
aby odszukac w Polsce firmy, ktore portafia zrobic negatyw z pliku, odbitki
za calkiem rozsadna cene ;). Mozna takze by dlugo pisac o formatach cyfrowej
fotografi (wyzszosc RAW nad innymi) i ich mocy dowodowej, ale to nie ta
grupa. ;). Generalnie dowodem moze byc zapis sladu z GPS, ale na ile mocnym
bedzie zalezalo od konkretnej sytuacji. Na ocene wplywac moze wiele
okolicznosci konkretnej sytuacji.
Nalezy takze pamietac o pewnej bezwladnosci pomiarowej odbiornika GPS, co
czesto mozna zauwazyc w trakcie hamowania, przyspieszania, gorszej
widocznosci satelitow. Zdarzalo mi sie juz kilkukrotnie "poruszac" nawet
pieszo z szybkosciami conajmniej zawyzonymi. Moj rekord predkosci
wskazywanej przez GPS wyniosl 1662 km/h :)))))))))))) podczas pieszej
wycieczki, a zbytnio sie wtedy nie spieszylem ;). Mozna sie zastanawiac nad
eksperymentem typu pomiar suszarka przy jednoczesnym pomiarze GPSem i
wskazaniem szybkosciomierza samochodu... ale co to ma dac? Wskaze roznice
wymienionych i to znaczne (u mnie szybkosciomierz/GPS ok 10%) i co? I nic.
Pamietaj prosze o konstrukcji przepisow - wezmy art. 177 kodeksu karnego
"Kto, naruszajac, chociazby nieumyslnie, zasady bezpieczenstwa w ruchu
ladowym...", czyli akurat nie jest wazne czy swiadomie, czy to myslac, ze
jestesmy w zgodzie z zasadami - nieprzestrzegajac ich (w tym wypadku
predkosc) ponosimy odpowiedzialnosc.
Zbierajac calosc w jesnym zdaniu, "liczyc na udowodnienie swojej
niewinnosci" mozna, ale traktujac slad z GPS jako srodek do (proby)
podwazenia wskazania suszarki jako blednego.
Mam nadzieje, ze ten przydlugawy wywod na cos sie przydal. :)
Pozdrawiam
KriZ
Tzw. G-Record. Zobacz http://tinyurl.com/2qye2 str. 11.
Dnia 2004-05-12 23:32, Użytkownik Rafal 'RAV' Miszczak napisał:
>>>na zawodach np. paralotniowych dowodem zaliczenia konkurencji (tzn.
>>>obecności nad określonymi punktami zwrotnymi) jest zapis z GPSa
>>>z prawidłowym indeksem, który świadczy o tym, że zapis nie został
>>>sfałszowany.
>>Co rozumiesz przez "prawidłowy indeks"?
> Tzw. G-Record. Zobacz http://tinyurl.com/2qye2 str. 11.
Nie do konca ... G-record mozna zrobic po fakcie, czyli de facto mozna
go zrobic do zmanipulowanego tracka, czyli G-Record nei tyle
uniemozliwia sfalszowanie sladu a jedynie je utrudnia.
Bywaly wieksze, ale to wynika z zaklucania sygnalu.
--
Slawomir Sidor (601 ALEKSA) N 51 58.1385 E020 09.1966
radary musza miech homologacje i aktualne (wazne) swiadectwo sprawdzenia
jezeli brak to mozna spokojnie zakwestionowc taki pomiar predkosci
(wiadomosc z Urzedu Miar)
> Radary miewają taką homologację i tu jest możliwość manewru w sądzie!
radary musza miec wazne swiadectwo !!!
>> Tzw. G-Record. Zobacz http://tinyurl.com/2qye2 str. 11.
>
> Nie do konca ... G-record mozna zrobic po fakcie, czyli de facto
> mozna go zrobic do zmanipulowanego tracka, czyli G-Record nei tyle
> uniemozliwia sfalszowanie sladu a jedynie je utrudnia.
Nie jest to takie proste. G-record jest obliczany i tworzony przez
program ściągający track z GPSu (np. GPSDump) przy zapisywaniu pliku
IGC. Funkcja obliczająca G-record bazuje najczęściej na przekształceniu
jednokierunkowym (skrót z danych) plus kryptografii asymetrycznej (np.
RSA). Nie da się tracka zapisanego w pliku zmienić tak, aby pasował do
niego G-record (ani nie da się zgadnąć właściwego G-recordu dla
zmienionych danych). Dostarczany przez producenta softu oddzielny
program potrafi stwierdzić, czy w danym pliku G-record odpowiada trackowi.
BTW: Co lepsze loggery tworzą G-record wewnętrznie i wypluwają w formie
tekstowej bezpośrednio zawartość pliku IGC. O ile da się zhackować soft
i wyczaić, jak tworzony jest G-record, o tyle ze sprzętem zgadnięcie
klucza szyfrującego (a jest inny niż ten deszyfrujący zawarty w sofcie
sprawdzającym plik IGC) to zadanie praktycznie niewykonalne.
--
Adam Dybkowski
adyb...@amwaw.edu.pl
http://www.amwaw.edu.pl/~adybkows/
>>> Tzw. G-Record. Zobacz http://tinyurl.com/2qye2 str. 11.
>>
>> Nie do konca ... G-record mozna zrobic po fakcie, czyli de facto
>> mozna go zrobic do zmanipulowanego tracka, czyli G-Record nei tyle
>> uniemozliwia sfalszowanie sladu a jedynie je utrudnia.
> Nie jest to takie proste. G-record jest obliczany i tworzony przez
> program ściągający track z GPSu (np. GPSDump) przy zapisywaniu pliku
> IGC. Funkcja obliczająca G-record bazuje najczęściej na przekształceniu
> jednokierunkowym (skrót z danych) plus kryptografii asymetrycznej (np.
> RSA). Nie da się tracka zapisanego w pliku zmienić tak, aby pasował do
> niego G-record
Zgoda, to jest mozliwe.
> (ani nie da się zgadnąć właściwego G-recordu dla
> zmienionych danych).
A to dlaczego? Jesli oryginalny soft potrafi zgadnac G-record, to
dlaczego mniej oryginalny soft nie moglby tego zrobic? ;-)
> BTW: Co lepsze loggery tworzą G-record wewnętrznie i wypluwają w formie
> tekstowej bezpośrednio zawartość pliku IGC. O ile da się zhackować soft
> i wyczaić, jak tworzony jest G-record,
No wlasnie :) Co to za dowod wiec?
> o tyle ze sprzętem zgadnięcie
> klucza szyfrującego (a jest inny niż ten deszyfrujący zawarty w sofcie
> sprawdzającym plik IGC) to zadanie praktycznie niewykonalne.
Ze sprzetem moze byc gorzej, zgadzam sie
Pozdrawiam
--
Azzie
OK, ściągam tracka (active) z gpsa do komputera. Przerabiam. Wysyłam do GPSa.
Ściągam powtórnietworząc G-record.
Mumin
Użytkownik Adam Dybkowski napisał:
Ja wiem jedno. Na zeszlorocznym LOOP Cup zciagalismy Tracki za pomoca
CompeGPS i zapisywalismy je w plikach TRK, gdyz tak zalrecal autor
programu. Te pliki nie zawieraja G-rekordu. Dla celow OLC kilku osobom
po prostu po obliczeniiu punkow za konkurtencje zciagalismy tracki od
nowa zapisujac je tym razem jako IGC.
Po powrocie napisalem do Ivana, ze skoro format TRK jest lepszy do
obslugi zawodow, a pliki IGC sa potrzebne dla zawodnikow prywatnie mozna
zrobic opcje w CompeGPS aby kazdy Track zapisywal w dwoch formatach. Dla
siebie do celow obslugi zawodow TRK i dla zawodnikow IGC.
Ivan odpisal, ze nowsze wersje beda juz poprawnie pracowaly z trackami
w IGC a jesli mam tracki w TRK ktore chcialbym zamienic w IGC dopisujac
G-Record to moge mu je przyslac. Twierdzil ze ma do mnei zaufanie i
zrobi dla mnei pliki IGC z G-record. Dlatego twierdze ze jest to mozliwe.
> Nie jest to takie proste. G-record jest obliczany i tworzony przez
> program ściągający track z GPSu (np. GPSDump) przy zapisywaniu pliku
> IGC.
Kto i kiedy uzywa tego programu? To taki normalny program na PC, kazdy
moze go uzyc?
> Funkcja obliczająca G-record bazuje najczęściej na
> przekształceniu jednokierunkowym (skrót z danych) plus kryptografii
> asymetrycznej (np. RSA).
Gdzie sa klucze (np. RSA)? W tym programie?
> Nie da się tracka zapisanego w pliku zmienić
> tak, aby pasował do niego G-record (ani nie da się zgadnąć właściwego
> G-recordu dla zmienionych danych
Dlaczego?
> BTW: Co lepsze loggery
Co to takiego? Tez programy na PC?
> tworzą G-record wewnętrznie i wypluwają w
> formie tekstowej bezpośrednio zawartość pliku IGC. O ile da się
> zhackować soft i wyczaić, jak tworzony jest G-record, o tyle ze
> sprzętem zgadnięcie klucza szyfrującego (a jest inny niż ten
> deszyfrujący zawarty w sofcie sprawdzającym plik IGC) to zadanie
> praktycznie niewykonalne.
Dziwne. Jedynym powodem takiej niewykonalnosci moze byc niedostepnosc
(fizyczna) klucza. Jesli mamy dostep do programu albo np. urzadzenia...
--
Krzysztof Halasa, B*FH
>>Nie jest to takie proste. G-record jest obliczany i tworzony przez
>>program ściągający track z GPSu (np. GPSDump) przy zapisywaniu pliku
>>IGC.
>
> Kto i kiedy uzywa tego programu? To taki normalny program na PC, kazdy
> moze go uzyc?
Tak. Program sluzy do sciagania tracka z GPSu i zapisywania m.in. w
formacie IGC, zawierajacym G-record.
>>Funkcja obliczająca G-record bazuje najczęściej na
>>przekształceniu jednokierunkowym (skrót z danych) plus kryptografii
>>asymetrycznej (np. RSA).
>
> Gdzie sa klucze (np. RSA)? W tym programie?
Klucz do szyfrowania lezy pewnie gdzies zaszyty w programie, nie wiem na
pewno bo nie ja jestem jego autorem.
>>Nie da się tracka zapisanego w pliku zmienić
>>tak, aby pasował do niego G-record (ani nie da się zgadnąć właściwego
>>G-recordu dla zmienionych danych
>
> Dlaczego?
:-o
Czy wiesz, co to jest jednokierunkowa funkcja skrótu? A potem
szyfrowanie kluczem prywatnym? No to już sobie odpowiedziałeś na pytanie.
>>BTW: Co lepsze loggery
>
> Co to takiego? Tez programy na PC?
Nie, urzadzenia zapisujace trase w swojej pamieci. Albo podpinane do
GPSu, albo zawierajace GPS w srodku.
>>tworzą G-record wewnętrznie i wypluwają w
>>formie tekstowej bezpośrednio zawartość pliku IGC. O ile da się
>>zhackować soft i wyczaić, jak tworzony jest G-record, o tyle ze
>>sprzętem zgadnięcie klucza szyfrującego (a jest inny niż ten
>>deszyfrujący zawarty w sofcie sprawdzającym plik IGC) to zadanie
>>praktycznie niewykonalne.
>
> Dziwne. Jedynym powodem takiej niewykonalnosci moze byc niedostepnosc
> (fizyczna) klucza. Jesli mamy dostep do programu albo np. urzadzenia...
No wlasnie - wyobraz sobie urzadzenie, ktore ma w srodku zaszyty klucz
prywatny sluzacy do utworzenia G-recordu. Ten klucz lezy w srodku
procesora o pamieci zabezpieczonej przed odczytem. O ile klucz publiczny
jest zaszyty w pecetowym sofcie weryfikujacym poprawnosc G-recordu, o
tyle klucz prywatny zna tylko urzadzenie i nie da sie go wyciagnac. Ot i
cala filozofia. Kazdy moze sprawdzic, czy plik IGC jest poprawny, ale
sam G-record "pasujacy" do tego sprawdzania moze tylko sprzetowo
wytworzyc urzadzenie.
> Klucz do szyfrowania lezy pewnie gdzies zaszyty w programie, nie wiem
> na pewno bo nie ja jestem jego autorem.
Aha. Czyli jest dostepny.
> Czy wiesz, co to jest jednokierunkowa funkcja skrótu? A potem
> szyfrowanie kluczem prywatnym?
Jasne.
> No to już sobie odpowiedziałeś na
> pytanie.
Nie wydaje mi sie. Sam napis SHA-1 albo inny RSA nic nie powoduje
- odpowiednie algorytmy musza byc odpowiednio uzyte, co w tym
przypadku wydaje sie na pierwszy rzut oka niewykonalne.
> No wlasnie - wyobraz sobie urzadzenie, ktore ma w srodku zaszyty klucz
> prywatny sluzacy do utworzenia G-recordu. Ten klucz lezy w srodku
> procesora o pamieci zabezpieczonej przed odczytem.
A co to za procesor? Ale pozostaje jeszcze ten problem, ze ten sam
klucz jest (jak rozumiem) w programie do PC.
--
Krzysztof Halasa, B*FH
>>No wlasnie - wyobraz sobie urzadzenie, ktore ma w srodku zaszyty klucz
>>prywatny sluzacy do utworzenia G-recordu. Ten klucz lezy w srodku
>>procesora o pamieci zabezpieczonej przed odczytem.
>
> A co to za procesor? Ale pozostaje jeszcze ten problem, ze ten sam
> klucz jest (jak rozumiem) w programie do PC.
Procesor chyba nieistotne jaki dokladnie. Wiekszosc procesorow z
wbudowana pamiecia programu (FlashROM) mozna zabezpieczyc przed
odczytem, programujac specjalne bity. Pozostaje rozpuszczenie obudowy i
przepalenie laserem tych bitow spowrotem - jest teoretycznie taka
mozliwosc ale bardzo droga.
Na pececie jest oczywiscie program do weryfikacji poprawnosci G-recordu
(odszyfrowujacy skrot danych zawartych w zapisanym tracku). Nic nie stoi
na przeszkodzie, aby troche w nim pogrzebac i wyciagnac klucz do
weryfikacji podpisu (deszyfrowania). Klucze RSA (albo podobnego
algorytmu) sa asymetryczne, tzn. inny do szyfrowania, a inny do
deszyfrowania. Na podstawie jednego nie mozna obliczyc drugiego
(teoretycznie mozna, ale wymaga to monstrualnych nakladow obliczeniowych
niemozliwych do realizacji w obecnym sprzecie), sa generowane od razu
jako para kluczy. I wyciagniecie klucza sluzacego do weryfikacji
G-recordu nijak nie pozwoli na samodzielne spreparowanie pliku IGC,
ktory bedzie sie poddawal pomyslnej weryfikacji programem sprawdzajacym.
Teraz chyba jasne?
> A jak sie ma do tego wszystkiego historia ktora opisalem wyzej? :]
Tak, że chociaż nie da się wyciągnąć klucza z programu do sprawdzania
podpisu, to można to jak najbardziej zrobić z programem te podpisy
generującym. A jeśli się jeszcze jest autorem tego programu, to praca na
kilka minut.
> Procesor chyba nieistotne jaki dokladnie. Wiekszosc procesorow z
> wbudowana pamiecia programu (FlashROM) mozna zabezpieczyc przed
> odczytem, programujac specjalne bity. Pozostaje rozpuszczenie obudowy
> i przepalenie laserem tych bitow spowrotem - jest teoretycznie taka
> mozliwosc ale bardzo droga.
W praktyce zdazaja sie takze inne mozliwosci - mozna w taki sposob
zaklocic dzialanie takiego procesora (kombinujac z zasilaniem, zegarem,
i np. promieniowaniem rentgenowskim), ze albo nie odczyta on tego
specjalnego bitu podczas startu, albo np. nastapi przeklamanie przy
wychodzeniu z petli i procesor wysle na zewnatrz zawartosc calego
flasha.
Producenci troche sie bronia, wykrywajac dziwne taktowania i zasilania,
oraz np. szyfrujac XORem na np. 64 bajtach zawartosc pamieci (klucz
do XORa jest rowniez zapisany i procesor normalnie go uzywa przy
wykonywaniu programu). Ale calkowitej obrony nie ma, jak zreszta
z kazdym komputerem we wrogim srodowisku.
Opis algorytmow kryptograficznych mozesz sobie darowac, cokolwiek
naprawde o tym slyszalem.
Ale co z tym programem na PC, zawierajacym klucz prywatny? Bo o ile
rozumiem, ze wyciagniecie zawartosci pamieci mikrokontrolera
niekoniecznie musi byc uzasadnione ekonomicznie w takim przypadku,
o tyle wyciagniecie klucza z programu na PC nie powinno byc
specjalnym problemem.
--
Krzysztof Halasa, B*FH
> Opis algorytmow kryptograficznych mozesz sobie darowac, cokolwiek
> naprawde o tym slyszalem.
[...]
> Ale co z tym programem na PC, zawierajacym klucz prywatny? Bo o ile
> rozumiem, ze wyciagniecie zawartosci pamieci mikrokontrolera
> niekoniecznie musi byc uzasadnione ekonomicznie w takim przypadku,
> o tyle wyciagniecie klucza z programu na PC nie powinno byc
> specjalnym problemem.
No to w koncu nie wiem, czy tlumaczyc Ci zawilosci kryptografii
asymetrycznej, czy nie trzeba. :-|
Wyciagniecie klucza z programu na PC sluzacego do weryfikacji
integralnosci pliku IGC jest oczywiscie mozliwe. Ale taki klucz nie
przyda sie w zaden sposob do spreparowania "swojego" pliku IGC. I
praktycznie nie da sie z niego obliczyc klucza sluzacego do szyfrowania
(podpisywania) pliku IGC.
W szczegolnosci kod zrodlowy programu weryfikacyjnego wraz z kluczem
publicznym moze nawet byc powszechnie dostepny - nic to nie pomoze gdy
nie masz klucza prywatnego, siedzacego w urzadzeniu.
> Wyciagniecie klucza z programu na PC sluzacego do weryfikacji
> integralnosci pliku IGC jest oczywiscie mozliwe. Ale taki klucz nie
> przyda sie w zaden sposob do spreparowania "swojego" pliku IGC. I
> praktycznie nie da sie z niego obliczyc klucza sluzacego do szyfrowania
> (podpisywania) pliku IGC.
Ale Krzysiek mówił o wyciąganiu klucza z programu _tworzącego_ podpis.
>> Wyciagniecie klucza z programu na PC sluzacego do weryfikacji
>> integralnosci pliku IGC jest oczywiscie mozliwe. Ale taki klucz nie
>> przyda sie w zaden sposob do spreparowania "swojego" pliku IGC. I
>> praktycznie nie da sie z niego obliczyc klucza sluzacego do
>> szyfrowania (podpisywania) pliku IGC.
>
> Ale Krzysiek mówił o wyciąganiu klucza z programu _tworzącego_ podpis.
A to już inna sprawa i rzeczywiście takie rozwiązanie wydaje się
możliwe, a co za tym idzie - marnie zabezpieczające zawartość pliku IGC.
Jeżeli G-record generuje soft pecetowy ściągający track z GPSu to
najprościej podłożyć swoje urządzenie z dowolnie wgraną trasą zamiast
GPSu (albo nawet programowy emulator GPSu na drugim COM'ie).
Dlatego twierdzę, że tylko G-record obliczany sprzętowo przez urządzenie
i wypluwany łącznie z plikiem IGC jest wystarczająco bezpieczny i
gwarantuje oryginalną zawartość tracku. Wszystkie czysto softwarowe
rozwiązania można prędzej czy później złamać; albo nawet oszukać bez
łamania czegokolwiek.
Czarne skrzynki już są. Niektóre modele poduszek powietrznych zapisują
parametry jazdy z ostatnich 5 sekund przed otwarciem (zderzeniem).
Średnio przydatne w opisanym przez Ciebie przypadku ale jakiś początek
już jest.
--
Marcin Wieczorek "T-1000" DELPHI FAQ http://delphi.cartall.com.pl
GG#:237419______________UIN:3692514______________PGP KeyID:F97C2C2E
- Plonk.. nazbierało się idiotyzmów..
- O chwała Ci Panie za Twe hojne dary! (c) Pszemol