Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

GORETEX - gdzie naprawic ?????

804 views
Skip to first unread message

Trabant

unread,
Feb 9, 2000, 3:00:00 AM2/9/00
to
pozdrawiam wszystkich grupowiczow

mam pytanie:
gdzie w Warszawie mozna naprawic (zszyc, skleic ??? ) spodnie z goretexu ?
to rozdarcie ma 5 cm, na nogawce

dzieki za wszystkie sugestie

Rafal Odrobinski
rodr...@nzs.pw.edu.pl

Danek Grodecki

unread,
Feb 9, 2000, 3:00:00 AM2/9/00
to

Trabant napisał(a):

> gdzie w Warszawie mozna naprawic (zszyc, skleic ??? ) spodnie z goretexu ?
>

> dzieki za wszystkie sugestie
>

Czesc
Proponuje skontaktowac sie z producentem. Najlepiej byloby wyslac spodnie do
naprawy w firmie ktora je uszyla.

Pzdr Danek Grodecki

--
Najnowsze oferty pracy: http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-praca-oferowana/

Blues

unread,
Feb 9, 2000, 3:00:00 AM2/9/00
to
Danek Grodecki wrote:
> Proponuje skontaktowac sie z producentem. Najlepiej byloby wyslac spodnie do
> naprawy w firmie ktora je uszyla.

Apropos wysyłania do producentów:
Ostatnio wysłałem swoją starą kurtkę Milo z SympaTexu (chyba ze 4 lata
ma... i nie cieknie :-) ) , aby mi zaszyli rozdarcie i parę takich
drobiazgów. We wcześniejszej wymianie maili było, że może mnie to
kosztować ok. 30-40PLN. Zgodziłem się i wysłałem. Wróciła i nic nie
musiałem płacić.

To jest mała reklama, ale myślę, że chyba im się należy za takie
potraktowanie sprawy.

pozdr.
Paweł Gołaszewski

Walther

unread,
Feb 9, 2000, 3:00:00 AM2/9/00
to

> Apropos wysyłania do producentów:
> Ostatnio wysłałem swoją starą kurtkę Milo z SympaTexu (chyba ze 4 lata
> ma... i nie cieknie :-) ) , aby mi zaszyli rozdarcie i parę takich
> drobiazgów. We wcześniejszej wymianie maili było, że może mnie to
> kosztować ok. 30-40PLN. Zgodziłem się i wysłałem. Wróciła i nic nie
> musiałem płacić.

Tak to bardzo MILO z ich strony

Walther

Waldek

unread,
Feb 10, 2000, 3:00:00 AM2/10/00
to
> We wcześniejszej wymianie maili było, że może mnie to
> kosztować ok. 30-40PLN. Zgodziłem się i wysłałem. Wróciła i nic nie
> musiałem płacić.

Pewnie czekają, kiedy wreszcie prześlesz im przekazem te 40 złotych :-)
Waldek

Marek+

unread,
Feb 10, 2000, 3:00:00 AM2/10/00
to
Naprawiale plecak Alpinusa.
Oddalem w sklepie, bo po czterech latach ( 5 lat gwarancji ) poszedl mi
szew z boku.

Wymienili za darmo cale plecy, paski co sie przecieraly, klape, dni plecaka
wzmocnili.

Gdy uszkodzily mi sie w stuptupach uchwyty paskow wymienili mi w MILO na
nowe uchwyty
ale juz nie na paski a na linke stalowa za 10 zl. rewelacja

Moze maja takie podjescie w firmach, ale na pewno wiele zrobil
sklep Wielickiego w Tychach. Polecam

Marek+

Rupert

unread,
Feb 11, 2000, 3:00:00 AM2/11/00
to

Użytkownik Marek+ informuje:

> Naprawiale plecak Alpinusa.
> Oddalem w sklepie, bo po czterech latach ( 5 lat gwarancji ) poszedl mi
> szew z boku.
>
> Wymienili za darmo cale plecy, paski co sie przecieraly, klape, dni
plecaka
> wzmocnili.

Czyli jak mam w moim Alpinusie jeden boczny trok z nieco już widocznie
rozchodzącym się wszyciem od strony pleców to też mi coś wymienią????? :-)
Mam go dopiero trzeci rok więc jest na gwarancji.........
Ile czasu trwa taka naprawa gwarancyjna ?????

Pozdra
Rupert

Blues

unread,
Feb 11, 2000, 3:00:00 AM2/11/00
to
Rupert wrote:
> Czyli jak mam w moim Alpinusie jeden boczny trok z nieco już widocznie
> rozchodzącym się wszyciem od strony pleców to też mi coś wymienią????? :-)

Jak coś masz w nim uszkodzone to ślij - na pewno naprawią

> Mam go dopiero trzeci rok więc jest na gwarancji.........

No mnie się już skończyła .... :-((

> Ile czasu trwa taka naprawa gwarancyjna ?????

Ok. 2-3 tygodni.

pozdr.
Paweł Gołaszewski

Konrad Brywczyński

unread,
Feb 12, 2000, 3:00:00 AM2/12/00
to
Cześć,

| > Ile czasu trwa taka naprawa gwarancyjna ?????
|
| Ok. 2-3 tygodni.

Ja dwa różne plecaki oddawałem w różnych terminach i różnych sklepach
(żeby nie było, że ra mi się trafiło) i obie naprawy były poniżej 2
tygodni, choć taki termin mi podawano. Fakt, że były to duperele
(relatywnie), bo wymiana gł. zamka w solo i wszycie prującego się szwa
gł. zamka w jakimś innym małym (młodszego brata).

--
----------------------------------------------------------------------
Konrad J. Brywczyński
br...@waw.pdi.net v 48601...@sms.plusgsm.pl
www.kjb.w.pl UIN:27412398


Blues

unread,
Feb 13, 2000, 3:00:00 AM2/13/00
to
Konrad Brywczyński wrote:
> Ja dwa różne plecaki oddawałem w różnych terminach i różnych sklepach
> (żeby nie było, że ra mi się trafiło) i obie naprawy były poniżej 2
> tygodni, choć taki termin mi podawano. Fakt, że były to duperele
> (relatywnie), bo wymiana gł. zamka w solo i wszycie prującego się szwa
> gł. zamka w jakimś innym małym (młodszego brata).

Kurczę, ja też miałem do wymiany zamek... (wprawdzie w Woodpeckerze,
ale nie ważne)
Czy w nich wszystkich to pada?

pozdr.
Paweł Gołaszewski

Lakshmi

unread,
Feb 13, 2000, 3:00:00 AM2/13/00
to

Blues napisał(a) w wiadomości:

>Kurczę, ja też miałem do wymiany zamek... (wprawdzie w Woodpeckerze,
>ale nie ważne)
>Czy w nich wszystkich to pada?


nie, ja mialam do naprawy (Pinnacle) wylazacy stelaz i prujaca sie kieszonke
boczna:)

pzdr
Lakshmi

Konrad Brywczyński

unread,
Feb 13, 2000, 3:00:00 AM2/13/00
to
| Kurczę, ja też miałem do wymiany zamek... (wprawdzie w
Woodpeckerze,
| ale nie ważne)
| Czy w nich wszystkich to pada?

Mój plecak (ten solo25) zdarza mi się - przyznaję bez bicia -
załadować na full, co na pewno mu nie służy. Po prostu za duże
napięcia. Przestawał załapywac. A ten mojego brata (sprawdziłem:
Robson, nylonowy) był ewidentnie felerny bo po dosłownie kilku dniach
zaczął się wybrówać mateiał wierzchni przy wszyciu suwaka gł. W
zasadzie chyba nie grociło dziurą na wylot, ale powiedziałem bratu, że
czegoś takiego nie można nie reklamować. No i naturalnie naprawili.
Co do woodpeckerów, to tam jednak zamek ma całkiem inną rolę, więc
dziwi mnie jego usterka. W każdym razie obserwuję, że A. coraz
bardziej fuszerkę w produkcji odwala. Natomiast naprawy, reklamacje
itp. są okay. Ale stojąc przed decyzją kupna jakiegoś większawego wora
mocno się zastanawiam. Kusi odpinany komin i inne cuda, do których się
przyzwyczaiłem (bo miałem wygodny układ porzyczania plecaka od brata
kumpla, z którym często chodzę), ale za te pieniądze to mogę chyba ze
2 natalexy na przykład kupić. Albo dołożyć jeszcze coś niecoś i
zastanowić się nad jakąś poważniejszą firmą.

pzdr

Blues

unread,
Feb 14, 2000, 3:00:00 AM2/14/00
to
Konrad Brywczyński wrote:
> | Kurczę, ja też miałem do wymiany zamek... (wprawdzie w
> Woodpeckerze,
> | ale nie ważne)
> | Czy w nich wszystkich to pada?
> itp. są okay. Ale stojąc przed decyzją kupna jakiegoś większawego wora
> mocno się zastanawiam. Kusi odpinany komin i inne cuda, do których się
> przyzwyczaiłem (bo miałem wygodny układ porzyczania plecaka od brata
> kumpla, z którym często chodzę), ale za te pieniądze to mogę chyba ze
> 2 natalexy na przykład kupić. Albo dołożyć jeszcze coś niecoś i
> zastanowić się nad jakąś poważniejszą firmą.

Może się powtórzę (kiedyś to już chyba mówiłem): nie kupiłbym Alpinusa
teraz. Nie dlatego, że jest zły (bo nie jest). Nie jest wart po prostu
swojej ceny. I tyle. Wybierałbym tylko pomiędzy dwoma biegunami: Natalex
i Karrimor. Przy małych placekach wchodziłyby w grę jeszcze Jansport
oraz Lafuma - mają po bardzo pięknym modelu plecaka stworzone.

pozdr.
Paweł Gołaszewski

Krzysztof Pilsniak

unread,
Feb 14, 2000, 3:00:00 AM2/14/00
to
Użytkownik Blues <Bl...@ds6.pg.gda.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:38A75244...@ds6.pg.gda.pl...

> swojej ceny. I tyle. Wybierałbym tylko pomiędzy dwoma biegunami: Natalex
> i Karrimor.

Tu sie raczej nie zgodze. Ja chetnie wymienilbym swojego Karrimora na
alpinusa.
Kto jest chetny? Jaguar GR, zielony, okrutnie niewygodny, nie udalo mi sie
go przez dwa lata dopasowac.

Krzysiek


Blues

unread,
Feb 14, 2000, 3:00:00 AM2/14/00
to
Krzysztof Pilsniak wrote:
> > swojej ceny. I tyle. Wybierałbym tylko pomiędzy dwoma biegunami: Natalex
> > i Karrimor.
> Tu sie raczej nie zgodze. Ja chetnie wymienilbym swojego Karrimora na
> alpinusa.
> Kto jest chetny? Jaguar GR, zielony, okrutnie niewygodny, nie udalo mi sie
> go przez dwa lata dopasowac.

A mówisz poważnie?

pozdr.
Paweł Gołaszewski

Krzysztof Pilsniak

unread,
Feb 14, 2000, 3:00:00 AM2/14/00
to
Użytkownik Blues <Bl...@ds6.pg.gda.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:38A80690...@ds6.pg.gda.pl...

> Krzysztof Pilsniak wrote:
> > Kto jest chetny? Jaguar GR, zielony, okrutnie niewygodny, nie udalo mi
sie
> > go przez dwa lata dopasowac.
>
> A mówisz poważnie?

Jesli chodzi o wymiane - prawie, jesli o wygode plecaka smiertelnie
powaznie.

Krzysiek

0 new messages