Czy ktoś przerabiał śpiwór "zwykły" na puchowy? Potrzebowałbym
komfortu w okolicy zera stopni (na plus) przy wadze poniżej kilograma,
a nie chciałbym wydawać setek na taki śpiwór. Trochę swojego puchu
znajdę, resztę (prawdopodobnie) mogę dokupić od "sąsiedniej" wioski.
Jakieś rady, warto próbować? Może lepiej od nowa uszyć - Pertex da się
kupić (2,5 GBP za metr, szerokość 168 cm), mam inny, dobry, śpiwór na
wzór?
Dzięki i pozdrawiam,
Łukasz.
> Czy ktoś przerabiał śpiwór "zwykły" na puchowy?
Nie chciałbym wchodzić w paradę Wielkiemu Budowniczemu, ale śpiwory syntetyczne
i puchowe mogą różnić się znacząco szczegółami konstrukcyjnymi (rozłożenie i
kształt komór, sposób przeszycia i innymi detalami), więc prosta wymiana
wypełnienia może się nie sprawdzić.
Śpiwory syntetyczne, które były uprzejme mi się rozpruć, w środku miały
wypełnienie w postaci "pasów" grubej "tkaniny", w puchowych masz sypki materiał
luzem.
> Potrzebowałbym
> komfortu w okolicy zera stopni (na plus) przy wadze poniżej kilograma,
> a nie chciałbym wydawać setek na taki śpiwór. Trochę swojego puchu
> znajdę,
Jarek? ;)
> resztę (prawdopodobnie) mogę dokupić od "sąsiedniej" wioski.
Ponieważ piszesz to bez emotka, a nie wiem czy nie jesteś żartownisiem ;), tylko
się upewnię. Masz na myśli odpowiednio wyprany, spreparowany i wysterylizowany puch?
Odpowiednio do śpiworów.
> Jakieś rady, warto próbować? Może lepiej od nowa uszyć - Pertex da się
> kupić (2,5 GBP za metr, szerokość 168 cm), mam inny, dobry, śpiwór na
> wzór?
Pytanie, czy za mniejszą cenę otrzymasz to samo co za większą.
Bo to że przyoszczędzisz nie oznacza, że będziesz z efektów zadowolony.
Śpiwór to nie spodnie, że wystarczy rozpruć stare, żeby mieć krój nowych.
Ważna jest właściwa kolejność i rozłożenie przeszyć, bo to kształtuje komory,
zapobiega powstawaniu mostków termicznych i przemieszczaniu się puchu.
Proponuję Ci napisanie zadzwonić lub wysłać e-maila do firmy Eksplo
http://www.eksplo.com.pl/ - Oni bawią się w takie rzeczy, a skorzystanie z ich
usług może być sensownym, kompromisowym rozwiązaniem jeśli chodzi o koszty i
jednocześnie jakość efektu finalnego.
pozdro,
Art.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Wiem, że syntetyczny różni się od puchowego (mam i taki i taki).
Trzeba by doszyć pionowe ścianki żeby potworzyły się komory do których
wsypie się puch. Martwi mnie raczej że konstrukcyjnie śpiwór puchowy
różni się istotnymi szczegółami od syntetycznego.
> > resztę (prawdopodobnie) mogę dokupić od "sąsiedniej" wioski.
>
> Ponieważ piszesz to bez emotka, a nie wiem czy nie jesteś żartownisiem ;), tylko
> się upewnię. Masz na myśli odpowiednio wyprany, spreparowany i wysterylizowany puch?
> Odpowiednio do śpiworów.
Zakładam, że puch który będę miał będzie jakościowo dobry (oprócz tego
co mam i było to kiedyś tam skubane z gęsi, mam namiar na osobę która
szyje kołdry i sprzedaje własny puch). Prać i sterylizować nie muszę.
Spreparować - tak (mogę poprosić o sam puch, bez piór). Firmy robiące
puchowe rzeczy przecież nie kupują puchu z fabryki tylko od ludzi
którzy mają gęsi (ew. z ubojni, ale podobno taki puch jest gorszy).
> > Jakieś rady, warto próbować? Może lepiej od nowa uszyć - Pertex da się
> > kupić (2,5 GBP za metr, szerokość 168 cm), mam inny, dobry, śpiwór na
> > wzór?
>
> Pytanie, czy za mniejszą cenę otrzymasz to samo co za większą.
> Bo to że przyoszczędzisz nie oznacza, że będziesz z efektów zadowolony.
Wiem, ale może warto spróbować... wydawać 600 PLN na (kolejny) śpiwór.
> Śpiwór to nie spodnie, że wystarczy rozpruć stare, żeby mieć krój nowych.
> Ważna jest właściwa kolejność i rozłożenie przeszyć, bo to kształtuje komory,
> zapobiega powstawaniu mostków termicznych i przemieszczaniu się puchu.
To nie bomba atomowa tylko odpowiednio zszyte kawałki materiału.
Trzeba spełnić pewne założenia i przełożyć to na konkrety, zwykły
krawiec może mieć z tym problem - dlatego zapytałem, ktoś może już
próbował.
> Proponuję Ci napisanie zadzwonić lub wysłać e-maila do firmy Eksplohttp://www.eksplo.com.pl/- Oni bawią się w takie rzeczy, a skorzystanie z ich
> usług może być sensownym, kompromisowym rozwiązaniem jeśli chodzi o koszty i
> jednocześnie jakość efektu finalnego.
Myślałem, jest też www.roberts.pl, mam stamtąd jeden śpiwór. Przy
cenach jakie mają to będzie ciężko, na razie zostawiam to jako
ostateczne rozwiązanie; możliwe że w ogóle zrezygnuję z pomysłu.
Pozdrawiam.
P.S.
http://www.bushwalking.org.au/FAQ/DIY_RNCSB.htm - myślę, że warto
przeczytać (zaraz biorę się za lekturę).
--
Łukasz.
> Nie chciałbym wchodzić w paradę Wielkiemu Budowniczemu,
Wielki Budowniczy jest w górach, wraca chyba w poniedziałek.
> ale śpiwory syntetyczne
> i puchowe mogą różnić się znacząco szczegółami konstrukcyjnymi (rozłożenie
> i
> kształt komór, sposób przeszycia i innymi detalami), więc prosta wymiana
> wypełnienia może się nie sprawdzić.
Jednak "za naszych czasów" kiedy w sklepach nic nie było szyło się po domach
i śpiwory puchowe.
Między innymi żona Jacka G. (który też jest w górach, więc na razie nie
odpisze) uszyła całkiem udatne śpiwory puchowe, które służyły potem całej
ich rodzinie ok. 20 lat (aż do zeszłego roku).
Samodzielne szycie nie jest więc niemożliwe, jednak śpiwór puchowy musi być
uszyty w specjalny sposób (np. jednym ze sposobów jest szycie osobnych komór
w kształcie rur, które potem zszywa się ze sobą. Ale sposobów jest kilka.
Wypychanie śpiwora puchem - to tez dośc "ciekawe" zajęcie, całe mieszkanie w
puchu (niektórzy o ile pamiętam do wypychania używali odkurzacza).
Jesli chodzi o puch - w swoim pierwszym spiworze miałam taki "prosto od
gęsi", który potem przy lekkim nawet zawilgoceniu przeraźliwie śmierdział.
Ale swoją rolę spełniał (tzn grzał dobrze).
Tak ze jeżeli komuś smród nie przeszkadza - to można używać i taki.
Do komfortu w okolicach zera stopni wystarczy ok. 400-500 gramów puchu.
Uszycie śpiwora z własnym puchem kosztuje w "Eksplo" ok 300-350 zł (zależy
od modelu), przy czym firma daje materiał.
Ceny z października, kiedy to właśnie szyłam u nich taki lekki śpiwór, z
puchu ze starego śpiwora.
Nie wiem czy za te 300 zł opłaci się babrać w puchu.
Pozdrowienia
Basia
Kombinowałem kiedyś z szyciem śpiwora puchowego na własnym puchu i
własnymi siłami...więcej jest z tym kłopotu niż może się wydawać.
> > Nie chciałbym wchodzić w paradę Wielkiemu Budowniczemu, ale śpiwory syntetyczne
> > i puchowe mogą różnić się znacząco szczegółami konstrukcyjnymi (rozłożenie i
> > kształt komór, sposób przeszycia i innymi detalami), więc prosta wymiana
> > wypełnienia może się nie sprawdzić.
>
> Wiem, że syntetyczny różni się od puchowego (mam i taki i taki).
> Trzeba by doszyć pionowe ścianki żeby potworzyły się komory do których
> wsypie się puch. Martwi mnie raczej że konstrukcyjnie śpiwór puchowy
> różni się istotnymi szczegółami od syntetycznego.
Wszycie przegród komór (wcale nie takie łatwe wbrew pozorom) nie jest
jedynym problemem. Śpiwory syntetyczne mają inne materiały (wewnętrzny
i zewnętrzny także), jeśli wsypiesz tam puch, może wychodzić on przez
zbyt mało gęsty materiał śpiwora.
> > Ponieważ piszesz to bez emotka, a nie wiem czy nie jesteś żartownisiem ;), tylko
> > się upewnię. Masz na myśli odpowiednio wyprany, spreparowany i wysterylizowany puch?
> > Odpowiednio do śpiworów.
>
> Zakładam, że puch który będę miał będzie jakościowo dobry (oprócz tego
> co mam i było to kiedyś tam skubane z gęsi, mam namiar na osobę która
> szyje kołdry i sprzedaje własny puch). Prać i sterylizować nie muszę.
> Spreparować - tak (mogę poprosić o sam puch, bez piór). Firmy robiące
> puchowe rzeczy przecież nie kupują puchu z fabryki tylko od ludzi
> którzy mają gęsi (ew. z ubojni, ale podobno taki puch jest gorszy).
Prawie wszystkie firmy szyjące śpiwory (w Polsce) kupują puch od
jednego dostawcy, który specjalizuje się w sterylizowaniu, sortowaniu
etc puchu. Firmy mieszają różny jakościowo puch, dzięki czemu uzyskują
różne parametry wypełnienia. Nikt nie kupuje go od Pani Zosi z
Chrząszczykowa na Mazurach (o tym pisze też Basia) - na oko nie
sprawdzisz stosunku puchu/pierza ani CUI.
> > > Jakieś rady, warto próbować? Może lepiej od nowa uszyć - Pertex da się
> > > kupić (2,5 GBP za metr, szerokość 168 cm), mam inny, dobry, śpiwór na
> > > wzór?
>
> > Pytanie, czy za mniejszą cenę otrzymasz to samo co za większą.
> > Bo to że przyoszczędzisz nie oznacza, że będziesz z efektów zadowolony.
>
> Wiem, ale może warto spróbować... wydawać 600 PLN na (kolejny) śpiwór.
Nikt nie każe Ci wydawać 600 zł, za 350 zł można kupić już śpiwór
puchowy z niższej półki, 400-450 zł wydasz na dobrze uszyty śpiwór z
wysokiej jakości puchem. ja kupiłem za 279 złotych śpiwór renomowanej
firmy z 400 gramami puchu - trzeba tylko rozejrzeć się za promocjami.
> Samodzielne szycie nie jest więc niemożliwe, jednak śpiwór puchowy
> musi być uszyty w specjalny sposób (np. jednym ze sposobów jest
> szycie osobnych komór w kształcie rur, które potem zszywa się ze
> sobą. Ale sposobów jest kilka.
Ponieważ wymyśliliśmy sobie, że śpiwory będą "w paski" więc komory były
faktycznie krojone oddzielnie, oczywiście nie były przeszywane na wylot,
tylko wstawiana była listwa chyba też ze stylonu. A napełniałem
osobiście w piwnicy odmierzając puch na garści.
Śpiwór córki był tak uszyty, aby można było doszyć kolejne komory w
miarę jak będzie rosła.
Na początku śpiworki działały nawet do -20 st. ostatnio puch był już
dość zbity, a poszycie za bardzo puszczało i dlatego odnowiliśmy je
właśnie w Eksplo.
--
Jacek G.
--
Łukasz.
> Ale problemów z wonią puchu nie mieliśmy. Impregnowany stylon na
> pokrycie kupowaliśmy na Słowacji, bo u nas nie dało się czegoś takiego
> kupić.
>
O, o, właśnie. Też go używałem :)
Ja również potwierdzę że się da, choć zachodu jest z tym niemało. Co do
zapachu to osobiście podejrzewam że bardziej niebezpieczne są piórka od
puchu - gdyby puch był dobrze natłuszczony to by się sklejał?...
Przede wszystkim to trzeba dobrze szyć, jednym z powodów dla którego dawno
temu przerabiałem swój spiwór były rozłażące się (na szwach) dystanse
wewnątrz. Tak że - dobre materiały (tkanina, solidne nici, zamek), dobra
szwaczka (szwacz?), sporo cierpliwości i może coś z tego wyjdzie. No i
raczej nie jakiś bardzo skomplikowany projekt typu anatomicznie
ukształtowana mumia - IMHO w przypadku kilówki wybrałbym zwykłą kołderkę,
latem się lepiej sprawdza :) W Twoim zakresie temperatur komory typu H
powinny wystarczyć, choć znowu typ S nie jest jakoś dużo bardziej
pracochłonny. Myślę też że przy takiej ilości puchu dobrze będzie się
rzetelnie przyłożyć do równomiernego rozdziału puchu między komory.
Pozdrawiam Tomek
Opis szycia prostego śpiwora puchowego jest w książce Adama Słodowego
"Lubię majsterkować". Puch na allegro po 65zł/kg :
http://www.allegro.pl/item520827115_rewelacyjny_puch_z_gesi_rosyjskiej_zapraszamy.html
Ale dobry materiał na śpiwór widziałem tylko w hurtowniach, w dużych belach.
--
Pozdrawiam
Adam
Na oko wygląda na dość gęsty (o ile dobrze pamiętam poliester).
[ciach]
> Nikt nie każe Ci wydawać 600 zł, za 350 zł można kupić już śpiwór
> puchowy z niższej półki, 400-450 zł wydasz na dobrze uszyty śpiwór z
> wysokiej jakości puchem. ja kupiłem za 279 złotych śpiwór renomowanej
> firmy z 400 gramami puchu - trzeba tylko rozejrzeć się za promocjami.
Możesz napisać konkretami? I gdzie znalazłeś taki śpiwór za 279?!? Przed
chwilą przejrzałem (hi-mountain, e-horyzont, sklep podróżnika). Widzę że
Roberts ma Scouta za 350 PLN i Friend nieco drożej, Lafuma 400 za 389
(mało wypełnienia, kiepskie parametry, lekki). W USA widzę Lafuma Light
800 za 100 USD (300 PLN). Inne śpiwory >500 PLN (niektóre mają śmieszne
parametry a kosztują fortunę :) ).
Pozdrawiam.
--
Łukasz.
> "Lubię majsterkować". Puch na allegro po 65zł/kg :
Testowałeś? Bo coś podejrzanie tanio ten puch...
Pozdrawiam Tomek
>> "Lubię majsterkować". Puch na allegro po 65zł/kg :
>
> Testowałeś? Bo coś podejrzanie tanio ten puch...
Nie testowałem. Ale zważywszy, że puch to jest materiał odpadowy przy
produkcji gęsiny i w zasadzie jego cena to głównie cena robocizny, więc
rosyjski puch może być tańszy przy zachowaniu niezłej jakości.
--
Pozdrawiam
Adam
> > "Lubię majsterkować". Puch na allegro po 65zł/kg :
>
> Testowałeś? Bo coś podejrzanie tanio ten puch...
No i nie podają żadnych parametrów...
Ale wygląda na to, że jest to rzeczywiście firma z branży:
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=9994524
więc można do nich skrobnąć maila z zapytaniem.
No i po małym śledźstwie...
GG zgadza się z tą ofertą:
http://209.85.229.132/search?q=cache:X3AqOik4jkAJ:www.autogielda.pl/zwierzeta_hodowlane_gesi,gesi_koludzkie,II87HWW47.html%3Fsposob%3Drosnaco%26wedlug%3Ddata+Gadu+Gadu+3463514&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl
A to już wiemy, że to firma z Chociejowa.
No to wyszło że to ci dwaj panowie
http://zgora.pios.gov.pl/rap/2005/lu/8.html
- Andrzej Kasprzak Chociejów 9, Gubin - kierunek produkcji drób,
- Marcin Kasprzak Chociejów 9, Gubin - kierunek produkcji drób.
No i... odechciało mi się drążyć dalej ;)
> Na oko wygląda na dość gęsty (o ile dobrze pamiętam poliester).
Niestety, poliester, poliestrowi nierówny, nie dam głowy sobie uciąć
że nie będzie dobry, ale istnieje taka możliwość.
> Możesz napisać konkretami? I gdzie znalazłeś taki śpiwór za 279?!? Przed
> chwilą przejrzałem (hi-mountain, e-horyzont, sklep podróżnika). Widzę że
> Roberts ma Scouta za 350 PLN i Friend nieco drożej, Lafuma 400 za 389
> (mało wypełnienia, kiepskie parametry, lekki). W USA widzę Lafuma Light
> 800 za 100 USD (300 PLN). Inne śpiwory >500 PLN (niektóre mają śmieszne
> parametry a kosztują fortunę :) ).
Ja kupiłem właśnie Scouta za 279 zł (przecena w Cerro Torre). Proszę
bardzo:
GoExtreme Nordland 300 za 389 zł.
http://www.goextreme.com.pl/sklep/product_info.php?cPath=30&products_id=60&osCsid=ac211372769d17b71717a6ed2a594dee
GoExtreme Nordland 450 za 429 zł.
http://www.goextreme.com.pl/sklep/product_info.php?cPath=30&products_id=51&osCsid=ac211372769d17b71717a6ed2a594dee
Fjord Nansen Exped 300 za 349 zł (na kaczym)
http://www.fjordnansen.pl/site/?mod=offers&kat=27&prod=226
Sportex Alaska za 355 zł http://www.allegro.pl/item521534836_puchowy_alaska_puch_gesi_alpinus_downlite.html
Alpinus Downlite 300 za 399 zł http://www.allegro.pl/item515534591_alpinus_spiwor_downlite_300_nowy_okazja.html
Orientuje się ktoś czy różnica pomiędzy Nylonem a Perteksem warta jest
swojej ceny (200 PLN)? Praktycznie czuć różnicę między tymi
materiałami? W moim odczuciu wielkiej różnicy nie ma i nie warto dawać
200 złotych więcej za inny materiał.
Pozdrawiam,
Łukasz.
Jesli do puchu to ja bym wolał dopłacić.
Jesli syntetyk to bez sensu.
--
Pozdrawiam Doczu
http://doczu.cba.pl
Adres do korespondencji doczu_małpa_interia.pl
> Praktycznie czuć różnicę między tymi
materiałami?
Perteks jest w pewnym stopniu nieprzemakalny i "oddychający". Spałam w śpiworze
z perteksu w płachcie w temperaturze ujemnej, gdzie wewnątrz płachty zgromadziło
się pełno śniegu (z mojego oddechu). Śpiwór nie stracił właściwości grzejnych i
było mi w nim ciepło, a po strzepnięciu był suchy.
Innym razem źle go zapakowałam i w czasie ulewnego deszczu w plecaku lekko
zamókł. Wystarczyło go z wierzchu wytrzeć ręcznikiem, puch był suchy.
Czy to jest warte 200 zł - nie wiem.
Pozdrowienia
Basia
> Perteks jest w pewnym stopniu nieprzemakalny i "oddychający".
Nieprzemakalny chyba tylko Pertex Endurance.
Pozdrawiam,
Marcin
PS
Pertex, tak jak Durex, piszemy przez x ;-)
--
Marcin Kysiak
Kalendarze - Parowozy 2009: http://www.roffo.pl/parowozy
Galeria fotografii: http://www.marcinkysiak.pl
email: mky...@gmail.com skype: marcin_kysiak
Nie zapominajac o tym, ze Komisja Kultury Języka Polskiego zaleca
wymianę końcówki -x na -ks we wszystkich przypadkach, czyli np: w
Perteksie, z Dureksem.
S.
Pertexów jest cała gama, różnią się od siebie splotem, grubością
materiału, pokryciem DWR, ale wszystkie łączy wysoka pucho-
nieprzepuszczalność i bardzo niska waga m2 materiału. Pertex to też
nylon, ale nazwany tak dla potrzeb marketingowych.
Jeśli nie zamierzasz w nim spać zimą, to swobodnie bierz zwykłe
pokrycie nylonowe - nie odczujesz różnicy (chyba że w kieszeni :))
I o to chodziło, dochodzę do takiego samego wniosku (nie ma to jak
wyszukanie kogoś na potwierdzenie własnych, nie zawsze słusznych,
teorii :-) ). Skaut Robertsa jest dobrym kandydatem, z Eksplo jeszcze
obejrzę. Kupiłem przed chwilą ten puch z Allegro, zobaczę jaki jest,
jak nie to wyląduje w jakiejś pierzynie.
Pozdrawiam,
Łukasz.
Raczej pokaż komuś szyjącemu śpiwory, może nie określi
na oko cui, ale coś więcej pewnie powie.
> jak nie to wyląduje w jakiejś pierzynie.
Za taką cenę to rzeczywiście jest to puch 'pierzynowy'
Pozdrawiam
Wojtek
Na oko to można samemu dużo powiedzieć (nawet spróbować zmierzyć na
jaką objętość puch się rozszerzy). Jak się spojrzy na puch to widać,
czy jest tam dużo piórek czy mało, czy jest bardzo zbity, czy nie, czy
tłusty. To pierze na pewno trzeba będzie przebrać żeby było jak
najwięcej samego puchu.
--
Łukasz.
Ciekawe, tak jeszcze nie próbowałem ;-)
Pzdr,
M.
No i jak, co przyszło? :) Podziel się wrażeniami...
Pozdrawiam Tomek
Nie omieszkam. Na razie czekam na puch z Allegro (w opisie aukcji jest
info, że puch jest prany). Tymczasem znalazłem normy od mierzenia
jakości puchu, zobaczę czy uda mi się do nich dostać, niektóre metody
wydają się proste (weź cylinder, wsyp X gram puchu, przytkaj kawałkiem
blachy o masie Y gram).
Pozdrawiam,
Łukasz.
Przyszedł puch z Allegro. Nie widziałem go na oczy, ale z relacji jest
to sam puch, bez piór(ek?); kolor tak jak w opisie Allegro - beżowo-
brązowy. Co do jakości - jedyne co mogę napisać to to, że nie jest
złej jakości, ale jak dobrej?
--
Pozdrawiam,
Łukasz.