Re: Turbacz - brudno

27 views
Skip to first unread message

czarek

unread,
Apr 23, 2006, 5:09:56 PM4/23/06
to
> Byłem wczoraj na Turbaczu. Przy schronisku także. Aby dojść do stołów przed
> schroniskiem, trzeba porżadnie sie gimanstykować, aby nie wdepnąc w psie
> odchody. Leży tego mnóstwo. Wracajć z Czoła Turbacza do schroniska widziałem
> jak jenda z pracownic ( prawdopodobnie ) wyprowadziła dwa duże psy, które
> kontynuowały zwiększanie ilości miejsc z odchodami. Z topniejącego sniegu
> łatwiej "to" sprzątnąć, niz później z ziemi, ale gospodarzom schroniska
> zanieszczyczenie czyba w ogóle nie przeszkadza.
>
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Ale za to az do Bukowiny Waksmundzkiej fioletowo ( chwilami biało ) od
krokusów.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

czarek

unread,
Apr 23, 2006, 5:07:20 PM4/23/06
to

Doczu

unread,
Apr 23, 2006, 10:35:17 PM4/23/06
to
Dnia Mon, 24 Apr 2006 00:09:56 +0300, czarek <cezaryol...@wp.pl>
napisał:

> Ale za to az do Bukowiny Waksmundzkiej fioletowo ( chwilami biało ) od
> krokusów.

Oczywiście z dołu, bo powyżej Bukowiny Waksmundzkiej już tylko snieg.
A co do syfu przed schroniskiem to potwierdzam. Poza psimi odchodami
leżą tam równiez puste butelki po winach owocowych, no i gdyby z placyku
przed schroniskiem gdzie stoją stoły, usunąć śnieg, też nie byłoby głupio.
Ale za to na szlaku pusto, w schronisku też, no i nie ma crossowców
(narazie)

--
Pozdrawiam Doczu
http//www.smsnet.pl/~Doczu
Adres do korespondencji doczu@WYTNIJ_interia.pl

Krzysiek Fedak

unread,
Apr 24, 2006, 2:41:12 AM4/24/06
to
Doczu wrote:
>
> Dnia Mon, 24 Apr 2006 00:09:56 +0300, czarek <cezaryol...@wp.pl>
> napisał:

[...]

> leżą tam równiez puste butelki po winach owocowych,

Nie rozumiem, wszak to stały element pejzażu górskiego
taki sam jak krokusy czy kolorowe liście na jesień ;)


> Ale za to na szlaku pusto, w schronisku też, no i nie ma crossowców
> (narazie)

Oj Doczu, zepsułeś, a już miałem napisać, że może bohaterscy
krosowcy przyjadą z dołu i uratują Turbacz przed całym tym brudem... ;)

--
Pozdrawiam
Krzysiek Fedak

atylla

unread,
Apr 24, 2006, 2:54:09 AM4/24/06
to
Witajcie

Musze przyznac ze to schronisk chyba słynie z psiego gówna :/ byłem ta
pare lat temu było podobnie. Dotarwszy do schronu pierwsze co??? wlazłem
w gówno, bylem tez zaraz po zimie dobrze ze był snieg to prawie
wyczyscilem buta. Wyobrazcie sobie smrod jak to cos zacznie sie smazyc
na słoneczku. Ehhh kto tam jest gospodarzem !!

PS. tym sposobem juz tam nigdy nie zagladałem


Zdrowia K.

Filip

unread,
Apr 24, 2006, 8:08:25 AM4/24/06
to
atylla wrote:
> (...)Ehhh kto tam jest gospodarzem !!
Witam, w Turbolocie spalem cala noc tylko raz w zyciu dziecieciem
jeszcze bedac, a potem skrupulatnie go omijalem i historie jak ta,
tylko mnie w tym utwierdzaja. jednakze gwoli zaswiadczenia o
prawdzie, musze wspomniec, ze ze dwa lata temu pewnej grudniowej nocy
okolicznosci zmusily mnie nad ranem do zapukanie do drzwi omawianego
przybytku. Zostalem tam wpuszczony, a obudzony kierownik chwile ze
mna milo pogadal, zaprosil do jadalni i dal elektryczny czajnik.
Gdy po krótkiej kimce i sniadaniu wychodzilem, nie chcial ode mnie
zadnej kaski.
Pozdrawiam,
Filip

Grzegorz Lipnicki

unread,
Apr 24, 2006, 8:25:07 AM4/24/06
to
>pewnej grudniowej nocy
>okolicznosci zmusily mnie nad ranem do zapukanie do drzwi omawianego
>przybytku. Zostalem tam wpuszczony, a obudzony kierownik chwile ze
>mna milo pogadal,


w Noc Wigilijną dzieją się rozmaite rzeczy;)

g.


any

unread,
Apr 24, 2006, 11:06:39 AM4/24/06
to
Krzysiek Fedak wrote:

> krosowcy przyjadą z dołu i uratują Turbacz przed całym tym brudem... ;)
>

Bohaterscy offrołdowcy tylko zalanym staruszkom chlebek podrzucają.

--
pozdrawiam
any

Doczu

unread,
Apr 24, 2006, 11:45:12 AM4/24/06
to
Dnia Mon, 24 Apr 2006 09:41:12 +0300, Krzysiek Fedak
<kfedak.w...@poczta.onet.pl> napisał:

>> leżą tam równiez puste butelki po winach owocowych,
>
> Nie rozumiem, wszak to stały element pejzażu górskiego
> taki sam jak krokusy czy kolorowe liście na jesień ;)

No w sumie fakt :-)
Jesienią z pewnej chatki wynieslismy z kumplem 2 pełne plecaki
tegoz "dobra". Na dole w Mucznem okazało się, ze nikt nie chce
przyjąć takiego "podarunku", a ogólnosostępnego kontenera niet.
Podrzuciliśmy do śmietnika na tyłach hotelu.

>> Ale za to na szlaku pusto, w schronisku też, no i nie ma crossowców
>> (narazie)
>
> Oj Doczu, zepsułeś, a już miałem napisać, że może bohaterscy
> krosowcy przyjadą z dołu i uratują Turbacz przed całym tym brudem... ;)

Wybacz. Zachowąłem się jak gówniarz. :-)
To się już nie powtórzy

Art.

unread,
Apr 24, 2006, 1:31:53 PM4/24/06
to
Bry!

> > krosowcy przyjadą z dołu i uratują Turbacz przed całym tym brudem... ;)
> >
> Bohaterscy offrołdowcy tylko zalanym staruszkom chlebek podrzucają.

Ukradkiem of korz.
Od ukradka staruszki puchną i umierają.

pozdro,
Art.

--
No i zamienili różową udecję na przestępczą sbecje...

any

unread,
Apr 25, 2006, 1:24:23 AM4/25/06
to
Użytkownik Art. napisał:

> Od ukradka staruszki puchną i umierają.

A to dzieci, jednak niepamietam, czy dzieci były ośrodkiem
zainteresowania oerowców...

--
pozdrawiam
any

Krzysiek Fedak

unread,
Apr 25, 2006, 4:58:10 AM4/25/06
to
Doczu wrote:
>
> Dnia Mon, 24 Apr 2006 09:41:12 +0300, Krzysiek Fedak
> <kfedak.w...@poczta.onet.pl> napisał:
>
> >> leżą tam równiez puste butelki po winach owocowych,
[...]

> Jesienią z pewnej chatki wynieslismy z kumplem 2 pełne plecaki
> tegoz "dobra".
[...]

Kiedyś myślałem, że utrudnienie dostępu,
a w każdym razie nie ułatwianie,
w jakiś sposób znacząco zmniejszy śmieci w górach.
O ja gupi ;) nie wiedziałem, że dzisiaj konie
mechaniczne pomagają dupsko po górach przemiaszczać...
Tak więc "wy, którzy w te góry wstępujecie,
porzućcie wszelką nadzieję" będzie syf, i hałas...

W. Cywiński (choć to dot. raczej Tatr) jest przeciwnikiem
modelu: parking - wyciąg - knajpa na szczycie
Bardzo mi się to podejście podoba.

> Wybacz. Zachowąłem się jak gówniarz. :-)
> To się już nie powtórzy

Nie, nie, żadne takie, skrucha to za mało.
Od dzisiaj proponuję abyś czynnie te góry
degradował. Niech kros i ofrołd
będzie nam przykładem.

Krzysiek Fedak

unread,
Apr 25, 2006, 5:03:57 AM4/25/06
to
any wrote:
>
> Krzysiek Fedak wrote:
>
> > krosowcy przyjadą z dołu i uratują Turbacz przed całym tym brudem... ;)
> >
> Bohaterscy offrołdowcy tylko zalanym staruszkom chlebek podrzucają.
^^^^^^^

Według W. Sonelskiego jestem już (ty Any zresztą też) staruszkiem.
Jeżeli więc następnym razem dam w kocioł, czekać będę dostawy pieczywa ;)

--
Pozdrawiam
Krzysiek Fedak

any

unread,
Apr 25, 2006, 12:22:55 PM4/25/06
to
Krzysiek Fedak wrote:

> Według W. Sonelskiego jestem już (ty Any zresztą też) staruszkiem.

He, he. To kim w takim razie jest Wacio, wg Sonelskiego oczywiście ;-)

> Jeżeli więc następnym razem dam w kocioł, czekać będę dostawy pieczywa ;)
>

Polecę znajomemu piekarzowi jaki kuad nabyć...

--
pozdrawiam
any

Krzysiek Fedak

unread,
Apr 26, 2006, 3:27:46 AM4/26/06
to
any wrote:
>
> Krzysiek Fedak wrote:
>
> > Według W. Sonelskiego jestem już (ty Any zresztą też) staruszkiem.
>
> He, he. To kim w takim razie jest Wacio, wg Sonelskiego oczywiście ;-)

Dobre pytanie.

> > Jeżeli więc następnym razem dam w kocioł, czekać będę dostawy pieczywa ;)
> >
> Polecę znajomemu piekarzowi jaki kuad nabyć...

Ryczący, zdecydowanie ryczący - im głośniejszy tym lepszy ;)

--
Pozdrawiam
Krzysiek Fedak

any

unread,
Apr 26, 2006, 6:51:34 AM4/26/06
to
Użytkownik Krzysiek Fedak napisał:

> Ryczący, zdecydowanie ryczący - im głośniejszy tym lepszy ;)
>

Z demobilu SG się nada?

--
pozdrawiam
any

Art.

unread,
Apr 26, 2006, 7:05:44 AM4/26/06
to
Bry!

> > Ryczący, zdecydowanie ryczący - im głośniejszy tym lepszy ;)
> >
> Z demobilu SG się nada?

A jużci!

W roli tej może także wystąpić Michał Wiśniewski albo Maryla Rodowicz.
Dodatkowo, w tym drugim przypadku spełnione sa jednocześnie postulaty Krzyśka i
anego - ryczący i z demobilu.

pozdro,
Art.

Krzysiek Fedak

unread,
Apr 26, 2006, 7:17:12 AM4/26/06
to
any wrote:
>
> Użytkownik Krzysiek Fedak napisał:
>
> > Ryczący, zdecydowanie ryczący - im głośniejszy tym lepszy ;)
> >
> Z demobilu SG się nada?

Jeżeli tylko ktoś z ułańską fantazją tłumiki uwalił,
będą znakomite ;)

--
Pozdrawiam
Krzysiek Fedak

any

unread,
Apr 26, 2006, 2:38:45 PM4/26/06
to
Art. wrote:

> W roli tej może także wystąpić Michał Wiśniewski

Odpada, ostatnio ciągle gada.
Sie mi rymło.

I jakiś taki zielony się zrobił. Czy nie powinien w związku z tym
zmienić nazwiska na Zieliński?

--
pozdrawiam
any

any

unread,
Apr 26, 2006, 2:39:29 PM4/26/06
to
Krzysiek Fedak wrote:

> Jeżeli tylko ktoś z ułańską fantazją tłumiki uwalił,

Spoko, jak nie to sie dorobi ;-)

--
pozdrawiam
any

Art.

unread,
Apr 26, 2006, 5:10:06 PM4/26/06
to
Bry!

> > W roli tej może także wystąpić Michał Wiśniewski
>
> Odpada, ostatnio ciągle gada.

Może ma problem z jajkami?*

> Sie mi rymło.

Heh, czy to ten sam film co "złudzenie apteczne"?
Bo coś mi się tak tłucze po łbie...

> I jakiś taki zielony się zrobił. Czy nie powinien w związku z tym
> zmienić nazwiska na Zieliński?

To przedtem nazywał się Marchewkowski? (nie mylić z Marchwickim...)

pozdro,
Art.

* Znaczy, wysoki cholesterol i lekarz zabronił kogla-mogla.

Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages