kurtki

16 views
Skip to first unread message

Olin

unread,
Jun 15, 2021, 9:02:58 AMJun 15
to
"Przed tygodniem w Tatrach turyści pomogli mężczyźnie, który spadł z Koziej
Przełęczy. Opatrzyli jego rany i ogrzali, dając mu swoje dwie kurtki. Teraz
okazuje się, że poszkodowany nie zwrócił odzieży i nie odbiera telefonu.
Sprawa trafiła na policję.

Do sytuacji doszło 8 czerwca. Na szlaku przez Pustą Dolinkę spacerujący
turyści zobaczyli mężczyznę spadającego z Koziej Przełęczy. Natychmiast
pobiegli mu na pomoc. Poszkodowany był poobijany i przemoknięty. Do czasu
przybycia ratowników TOPR turyści opatrzyli jego rany i ogrzali swoimi
dwoma ciepłymi kurtkami. Jednocześnie wymienili się numerami telefonów z
uratowanym i umówili się, że ten - po przetransportowaniu go do szpitala -
zostawi kurtki na oddziale ratunkowym.

Kiedy turyści zwrócili się do szpitala po odbiór swojego mienia, okazało
się, że odzieży... Nie ma.

- Uratowany zapomniał zwrócić pożyczone mu kurtki. Teraz nie odbiera
telefonu, a ich właściciel złożył oficjalne zawiadomienie o przestępstwie -
mówi Roman Wieczorek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w
Zakopanem.

Co więcej, nie była to pierwsza lepsza odzież. Obie kurtki pochodziły z
markowej firmy, tylko jedna z nich kosztowała ponad 700 złotych.

Niewdzięczność uratowanego poraża nawet samych policjantów z Zakopanego. -
Z podobnymi sytuacjami spotykamy się w codziennym życiu. Różne osoby
wystawiają nasze dobre intencje na próbę w mniej lub bardziej ważnych
życiowo chwilach. Ale niezwykle rzadko dzieje się tak w Tatrach -
konkluduje Wieczorek. - Kurtki warte ok. 1500 zł chyba się bardzo spodobały
ratowanemu? Wierzę, że to pojedynczy przypadek...

Obecnie funkcjonariusze policji namierzają mężczyznę, który przywłaszczył
sobie odzież pomocnych turystów. Chytrość zdecydowanie mu się nie opłaci:
za przestępstwo przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej sprawcy grozi nawet
do trzech lat pozbawienia wolności."

https://zakopane.wyborcza.pl/zakopane/7,179294,27202422,tatry-pomogli-poszkodowanemu-turyscie-ten-zabral-ich-kurtki.html

--
uzdrawiam
Grzesiek

adres: grzegorz.tracz[NA]ifj.edu.pl

"Przez stulecia Kościół święty był ofiarą prześladowań, z wolna
pomnażających szeregi bohaterów, którzy wiarę chrześcijańską pieczętowali
własną krwią; ale dzisiaj piekło wspiera straszniejszy jeszcze oręż przeciw
Kościołowi, zdradliwy, banalny i szkodliwy: złowrogą maszynę drukarską."
przedmowa do Indeksu Ksiąg Zakazanych z 1564 roku

http://grzegorz-tracz.ucoz.pl/

adam

unread,
Jun 15, 2021, 5:56:17 PMJun 15
to
Jeszcze jeden turystyczny janusz. Po telefonie go namierzą, ale nie w
tym rzecz.

Jakoś tak mi się zawsze zdawało, że turysta górski, pieszy czy inny to
taki trochę lepszy człowiek, fajniejszy, kulturalny, wrażliwy na
otoczenie i drugiego turystę. Tak było w czasach mojej aktywności i
gdzieś znikło. Duża część dzisiejszych turystów to tacy właśnie janusze,
nie mają pojęcia o turystyce, chodzą bo taka jest moda, często nawet nie
wiedzą gdzie są. O kulturze już nie wspominam, można poczytać co się
dzieje w schroniskach.

Olin

unread,
Jun 16, 2021, 3:46:32 AMJun 16
to
Dnia Tue, 15 Jun 2021 23:56:15 +0200, adam napisał(a):

> Jakoś tak mi się zawsze zdawało, że turysta górski, pieszy czy inny to
> taki trochę lepszy człowiek, fajniejszy, kulturalny, wrażliwy na
> otoczenie i drugiego turystę. Tak było w czasach mojej aktywności i
> gdzieś znikło. Duża część dzisiejszych turystów to tacy właśnie janusze,
> nie mają pojęcia o turystyce, chodzą bo taka jest moda, często nawet nie
> wiedzą gdzie są. O kulturze już nie wspominam, można poczytać co się
> dzieje w schroniskach.

Skoro dali mu swoje kurtki, to prawdopodobnie nie miał swojej, chyba że
"się zawieruszyła", kiedy spadał z przełęczy - telefon jakoś nie - więc to
mógł być jakiś cwany seba, który akurat pojechał w góry.
Generalnie jest, jak piszesz: coraz więcej ludzi na szlakach i pytają o
drogę, bo nie mają nawet mapy, choć skądinąd całkiem mili.

--
uzdrawiam
Grzesiek

adres: grzegorz.tracz[NA]ifj.edu.pl

„Nie ma takiego problemu, ani osobistego, ani rodzinnego, ani narodowego,
ani międzynarodowego, którego nie można byłoby rozwiązać przy pomocy
Różańca”
Matka Boża do s. Łucji

http://grzegorz-tracz.ucoz.pl/
Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages