Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

wywiad z Kurtyką

244 views
Skip to first unread message

Olin

unread,
Apr 23, 2021, 5:39:52 AM4/23/21
to
Gazeta Wyborcza opublikowała wywiad Wojciechem Kurtyką:
wyborcza.pl/magazyn/7,124059,27010183,wojciech-kurtyka-polski-himalaizm-ma-na-koncie-igrzyska.html

Jak ktoś ma prenumeratę i pół godziny, to nie pożałuje.

Na zachętę cytat:

"Jurek [Kukuczka] dołączał do wypraw po odwaleniu przez resztę wspinaczy
całej trudnej roboty, gdy każda z tych gór, po tygodniach mozolnych prac
wysokościowych, wyposażona była w liny poręczowe i obozy. Jurek wkraczał na
gotowy park linowy. Te wejścia były zaprzeczeniem idei wspinania i
sportowego fair play. Dla przykładu – na Dhaulagiri dotarł ponad 25 dni po
założeniu bazy, gdy góra była wyposażona w liny i obozy do wysokości 6800
m. Uniknął blisko miesięcznej wspólnej harówy. Na Czo Oju dołączył trzy dni
przed końcem wyprawy, gdy góra była już zamieniona w komfortową „Orlą Perć”
z trzema kilometrami lin poręczowych, Jurek wpiął małpę w ten park i
pociągnął do szczytu. Na Kanczendzondze włączył się do akcji około trzech
tygodni po założeniu bazy, gdy mocny zespół kolegów wyposażył już górę w
1400 m lin poręczowych i założył depozyty obozowe do wysokości około 7200
m.

Historie tych wejść wymuszają pytanie: czego Kukuczka właściwie dokonał?
Przecież te wejścia były wzorcem klientowskiego udziału w wyprawie
komercyjnej, w dodatku bez opłaty, bo w PRL-u wszyscy byliśmy przyjaciółmi
i Jurek miał za darmo. Był chyba najtwardszym gościem w całym himalaizmie,
tyle że te wejścia były aktami heroizmu w robotach wysokościowych."


--
uzdrawiam
Grzesiek

adres: grzegorz.tracz[NA]ifj.edu.pl

"Dzięki Radiu Maryja wiadomo, jak wiele pieniędzy potrzeba do życia w
ubóstwie."
autor nieznany

http://grzegorz-tracz.ucoz.pl/

borsuk

unread,
Apr 23, 2021, 6:39:38 AM4/23/21
to
W dniu 2021-04-23 o 11:39, Olin pisze:
.. Na Czo Oju dołączył trzy dni
> przed końcem wyprawy, gdy góra była już zamieniona w komfortową „Orlą Perć”
> z trzema kilometrami lin poręczowych, Jurek wpiął małpę w ten park i
> pociągnął do szczytu.

To oznacza, że wyjątkowo szybko się aklimatyzował, czyli jednak był
wyjątkowy ;)


--
moja strona z fotozagadkami górskimi: http://borsukk.vxm.pl/

J.F.

unread,
Apr 25, 2021, 5:35:38 AM4/25/21
to
Użytkownik "borsuk" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:s5u855$2ou$1...@gioia.aioe.org...
W dniu 2021-04-23 o 11:39, Olin pisze:
>.. Na Czo Oju dołączył trzy dni
>> przed końcem wyprawy, gdy góra była już zamieniona w komfortową
>> „Orlą Perć”
>> z trzema kilometrami lin poręczowych, Jurek wpiął małpę w ten park
>> i
>> pociągnął do szczytu.

>To oznacza, że wyjątkowo szybko się aklimatyzował, czyli jednak był
>wyjątkowy ;)

A nie wiem - nie ma jakiegos zjawiska, ze przez pare dni "starych
zapasow" starcza ?
Ale on tam chyba i tak sporo czasu spedzal, wiec widac byl odporny.

Ale ale ... to czemu koledzy nie weszli ?
Tak byli zmeczeni tym miesiecznym traganiem, czy po prostu wiekszosc
na tej wysokosci odpada, tylko najlepsi wejda na szczyt ?

Ale czy to ta wyprawa:
https://www.polskieradio24.pl/5/4147/Artykul/2453977,Himalaje-Czo-Oju-zima-bylo-olbrzymim-wyzwaniem-Na-grani-sie-czolgalismy-mija-35-lat-od-historycznego-wejscia

Wiec owszem - Kukukczka jakby "przyjechal na gotowe", ale wczesniej
zdobywal inna gore.

I "trzy dni przed koncem", czy w zasadzie juz po koncu - odsunal ten
koniec o trzy dni i jeszcze poholowal kolege, ktory wczesniej odpadl.


J.

0 new messages