Paraffin, Kerosene (w USA) - to nafta.
Diesel , Diesel - ropa.
Automobile gas, petrol (w USA) - to benzyna saomchodowa.
Generalnie - najlepszym paliwem jest ekstrakcyjna.
Denaturat nie nadaje sie do maszynek ze sprezeniem.
Benzyna samochodowa utlenia podczas spalania metal palnika i przez to
go niszczy.
Nafta kopci i wymaga wczesniejszego rozgrzania palnika innym lzejszym
paliwem.
I to byb bylo na tyle.
Pozdrawiam,
mr
Uzytkownik "Tojkior" <toj...@polbox.com> napisal w wiadomosci
news:3D00C4D3...@polbox.com...
>...
>Benzyna samochodowa utlenia podczas spalania metal palnika i przez to
>go niszczy.
>...
Jakieś szczegóły można prosić?
pozdrawiam
--
makar
makaraj(at)lodz.pdi.net
http://www.alpinizm.bluenet.pl/
NO FEAR? - kNOw FEAR!
A jak z maszynkami bez sprezania (rozumiem, ze to takie typu "koher")?
mr
Użytkownik "Andrzej J. Makarczuk" <Mc@R.> napisał w wiadomości
news:a615gukij1b88lhct...@4ax.com...
bez sprezenia to takie stare ruskie wynalazki gdzie jest zbiorniczek
na paliwo ale bez pompki
tam tylko denaturat... ewentualnie spirytus, ale ten pierwszy wychodzi
znaacznie taniej ;-)
mr
Uzytkownik "Tojkior" <toj...@polbox.com> napisal w wiadomosci
news:3D0352FC...@polbox.com...
> benzyna samochodoa posiada katalizatory i substancje
> "przeciwstukowe".
> kiedyś to były związki ołowiu. teraz już nie. tak czy siak , w
> temperaturze spalania na powierzchni palnika te zwišzki utleniają
> metal palnika i korodują...
Czy naprawdę czteroetylek ołowiu (chyba) utlenia powierzchnie dyszy?
Coś mi się widzi, na chłopski rozum, że jakby te dodatki utleniały
metal palnika to utleniały by też metal tłoka, cylindra, zaworów
itp...
>... dlatego używanie benzyny ekstrakcyjnej bez
> tych substancji przedłuża życie kuchenek.
Bo nie zapycha się dysza nagarem, to zauważyłem.
No ;-)
Na przyklad Juwel ;-)
Jendrek
Mam taki ruski palnik bez sprężenia i używam benzyny ekstrakcyjnej więc
nie wiem czy tak piszesz bo denatura wychodzi taniej (raczej nie) czy ze
wzgl. technicznych. Musze oczywiście zawsze rozgrzewac palnik co by się
ciśnienie zrobiło, ale jak już dmucha to pali fest.
1. tłoki są specjalnie hartowane żeby nie korodowały - to serce
silnika i tylko one są na to utlenianie odporne.( i między innymi
kosztują tyle ile kosztują)
2. Maszynka do gotowania nie ma takich zabezpieczeń ( i dlatego kosztuje
tyle ile
kosztuje)
3. producenci zakładają że większość użytkowników uzywa nafty bądz
benzyny ekstrakcyjnej , a benzyny samochodowej tylko w wyjątkowych
sytuacjach i dlatego nie ma sensu poddawać palników drogim procesom
4.spalanie w tłoku a spalanie na świeżym powietrzu ( gdzie grzeje sie
maszynka) w zupełnie innych warunkach ( np . ciśnienia) nie da się ze
sobą porównywać - nawet na chłopski rozum
mr
Polecam jednak przeczytanie artykulu o kuchenkach:
http://www.npm.pl/asp/artykul.asp?id=23
i nie wprowadzanie kolegow w blad.
A juz lanie spirytusu (denaturatu) do kuchenek
samopreznych (ruskie wynalazki, Juwel)
moze skonczyc sie tragicznie.
Pozdrawiam
Wojtek
lałem, nie udało się odpalić-
pięknie szumiało, ale palnik gasł natychmiast.
Za wysoka preznosc par alkoholu i szybkosc
wylotu z dyszy, plomien sam sie gasi.
W zwiazku z tym latwiej (szybciej) mozna
osiagnac cisnienie otwarcia zaworu bezpiezenstwa.
Pozdrawiam
Wojtek
>> Coś mi się widzi, na chłopski rozum, że jakby te dodatki utleniały
>> metal palnika to utleniały by też metal tłoka, cylindra, zaworów
>> itp...
>1. tłoki są specjalnie hartowane żeby nie korodowały...
??????
No cóż, człowiek uczy się całe życie...
>4.spalanie w tłoku a spalanie na świeżym powietrzu ( gdzie grzeje sie
>maszynka) w zupełnie innych warunkach ( np . ciśnienia) nie da się ze
>sobą porównywać - nawet na chłopski rozum
Racja, te temperatury i ciśnienia w komorze spalania rzeczywiście są
nieporównywalne do spalania w warunkach prawie _normlanych_ ;-P
Wyraziłem wątpliwość co do Twojego twierdzenia o szczególnie
korodującym wpływie dodatków uszlachetniających do benzyny. Podstawą
mojej wątpliwości jest posiadanie ponad 20 letniego Primusa pędzonego
prawie wyłącznie samochodówką, bez oznak szczególnej korozji.
Zapytałem więc o jakieś szczegóły. W ramach uściślania odpowiedziałeś
tym samym: że benzyna utlenia. Gratuluje stałości przekonań, ale żeby
przekonać mnie, że mój Primus jest chemiczno-fizycznym ewenementem na
skale światową potrzeba czegoś więcej niż faktoidu.
> Wyrazi em w tpliwo co do Twojego twierdzenia o szczególnie
> koroduj cym wp ywie dodatków uszlachetniaj cych do benzyny. Podstaw
> mojej w tpliwo ci jest posiadanie ponad 20 letniego Primusa p dzonego
> prawie wy cznie samochodówk , bez oznak szczególnej korozji.
>
Makar, a jak tam plucka pedzone 4-etylkiem? (20 lat temu jeszcze
B.O. nie bywalo).
Pzdrw.
Robert Bryl
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.gory
M. to romantyk, jego nic nie rusza;
"prawdziwy romantyk nawet jak etc..."
Aaaa, teraz jasne :-) Romantycy czesto zapadali na choroby
okoloplucne (z roznymi skutkami...)
>...
>Makar, a jak tam plucka pedzone 4-etylkiem? (20 lat temu jeszcze
>B.O. nie bywalo).
>...
Nie cztero- a zwykłym, etylowym.
Nie płucka a wątroba.
Fakt, 20 lat temu BezalkOcholowych nie bywało.
W porzo, nie narzekam :-)
Starałem się nie inhalować
Czy wg Ciebie Warynski byl romantykiem?
Jendrek
To ten od koparek??? :-)) Mam niestety braki jesli idzie o historie
ruchu robotniczego na terenach polskich w XIX wieku (i wiele
innych brakow tyz). Nie mam wiec zdania na tak postawiona
kwestie. A BTW czy ja gdzies na piasalem zapadnicie na ww.
chorobe implikuje bycie romantykiem (uprzedzajac: odwrotnie tez
nie twierdzilem).