Teraz to ludziska mają problemy. A w czym byli pierwsi zdobywcy w latach
30-tych ubiegłego wieku?
A ilu docierało do celu i wracało do domu? A ilu z tych, którzy wrócili,
miało poważne kontuzje i oczywiście odmrożenia?
pozdrawiam,
Kosu
Pierwsi zdobywcy (a przynajmniej pierwsi polscy zdobywcy) atakowali w
specjalnie na te okazje zaprojektowanych brezentowych, 2-warstwowych
rako-butach. Polecam "Wyzej niz kondory" Ostrowskiego :) (mozna jeszcze
upolowac w bibliotekach lub na allegro)
Niestety, ze wzgledu na niski poziom zdolnosci manualnych oraz szewskich nie
zmajstruje sobie takiego sprzetu ;)
Pozdr,
Over
(...)
>> Modele, ktore biore pod uwage to:
>> Skorzane - Scarpa Cumbre, LaSportiva Nepal Extreme, Meindl Air
>> Revolution 9.0 itp.
>> Skorupy - Scarpa Vega, Scarpa Omega, Asolo AFS Evolution lub Guida
Wiec ja napisze ci tak - zdecydowanie odradzak klasyczne skorupy typu Vega
itp ani to bardzo ccieple nie jest ani nie da sie w tym chodzic...
Buty typu Cumbre, Revolution 9, czy inne tej klasy zdecydowanie polecam...
Warto wziasc wkladke ogrzewajaca do butow no i nie zapomnij w obozie powyzej
6000 wlozyc butow na noc do spiwora!
Pozdrawiam
Wlodek Kierus
http://wyprawy.net/aconcagua
> http://wyprawy.net/aconcagua
Ta strona dziala czy tylko samo menu sie wyswietla ?
ZK
Dzieki za odpowiedz.
Zastanawiam sie tylko, czy Cumbre czy Air Revolution 9 nadawalyby sie
rowniez na wyprawy w jeszcze wyzsze gory (np. Pik Lenina). Wprawdzie na
razie sa one tylko w sferze marzen, ale moze kiedys...
A gdy przyjdzie co do czego, nie chcialbym znow stanac przed koniecznoscia
zakupu kolejnej pary butow :)
Pozdr,
Over
Zastanów się nad zestawem wygodne buty skórzane + ocieplane
overbooty. Minus jest tylko taki, że nie możesz botków sobie do
śpiwora włożyć na noc. Poza tym moim zdaniem najlepsza opcja.
>Zastanów się nad zestawem wygodne buty skórzane + ocieplane
>overbooty. Minus jest tylko taki, że nie możesz botków sobie do
>śpiwora włożyć na noc. Poza tym moim zdaniem najlepsza opcja.
...
Wracajac do starego watku... Wrocilismy, Anka zdobyta w stylu alpejskim.
Refleksje po powrocie - pojedyncze, nawet dobrze docieplone buty skorzane
nie sa optymalne na te gore.
W czasie ataku szczytowego uzylem ostatecznie zestawu: Hanwag Zentauri +
overboty (a wlasciwie supergaiters - czyli overboty z odkryta podeszwa)
Outdoor Research X-Gaiters dodatkowo "stuningowane" przez oblozenie pianek
ocieplajacych z zewnatrz kawalkami koca NRC, ogrzewacze chemiczne, w srodku
skarpety X-Socks Expedition+ supercieple Mund Himalaya (zostalo sporo luzu
dla palcow). Pogoda byla calkiem niezla - slonce, niezbyt silny wiatr (nie
dotyczy samego szczytu, gdzie trudno bylo utrzymac sie na nogach). W zlebie
Canaleta lezalo troche sniegu, ktory spadl w nocy przed atakim.
Juz po pierwszych 2 godzinach marszu zastanawialem sie, czy nie wrocic bo
poczulem, ze palce u nog zaczynaja bolec z zimna. Probowalem poprawic
krazenie uderzajac przednimi zebami rakow o snieg i ruszajac palcami,
pomagalo tylko czesciowo. Ostatecznie wrocilem wprawdzie z kompletem palcow,
ale czesc z nich do dzis (tydzien po powrocie) jest nadal lekko sina.
Kolega, ktory atakowal szczyt w LaSportivach Nepal Evo rowniez troche sie
poodmrazal. Dzien wczesniej helikopter zwozil z Nido de Condores ludzi z
poczernialymi palcami, ktorzy probowali wchodzic w wiekowych skorupach
wypozyczonych gdzies na dole.
Podsumowujac, jesli jeszcze raz wybiore sie na te gore, na pewno bede
probowal zorganizowac fundusze na buty termiczne (Millet Everest, LaSportiva
Olympus Mons etc.). A dla tych, ktorzy wybieraja sie tam i zastanawiaja sie
nad wyborem obuwia, rada - nie kupujcie butow pojedynczych! Skorupy
faktycznie sa niewygodne a starsze modele niezbyt cieple, ale buty takie jak
LS Nuptse, Salomon ProThermic, Boreal G1 albo lepiej LS Spantik czy
termiczne Everesty/OlyMonsy to moim zdaniem jedyne sluszne rozwiazania.
Pozdr
Over
Wiesz jaka byla wtedy temperatura? Nie byles czasem odwodniony?
Wlozyles buty do spiwora na noc przed atakiem?
Nie mierzylismy dokladnie temperatury, wiec nie wiem jaka byla faktyczna.
Podejrzewam, ze w okolicach -25 - -30C. Odczuwalna rano prawie na pewno byla
w okolicach -40C. Podobno to typowe temperatury na szczycie przy w miare
dobrej pogodzie.
Nie, nie bylem odwodniony. Picie odpowiedniej ilosci napojow w wyzszych
obozach bylo dla nas priorytetem (najpierw pic, pozniej jesc).
Buty oczywiscie spedzily noc w spiworze (inaczej na pewno wrocilbym bez
palcow ;) ).
Byc moze jednym z powodow odmrozen byla stosunkowo slaba aklimatyzacja (jak
juz wspomnialem, wchodzilismy w stylu alpejskim zakladajac, ze wystarczy nam
aklimatyzacja ze zdobytego 2 tygodnie wczesniej Chimborazo). Choc w/g badan
w Plaza de Mulas saturacje i tak mielismy duzo lepsza niz wiekszosc ekip,
ktore mialy za soba juz kilka wyjsc aklimatyzacyjnych do wyzszych obozow.
Aha, reszta ekipy uzyla butow podwojnych (LS Spantik), jeden z kolegow szedl
w termicznych. Zadna z tych osob nie miala problemow z odmrozeniami.
Pozdr
Over