Witam wszystkich,
Przymierzam się do zakupu termosu.
W archiwum znalazłem posty odradzające mechanizm 'zaklikiwanego' zaworu, takie
jak mają np. Salewa i FN.
Czy ktoś może podzielić się swoim, najlepiej kilkuletnim, doświadczeniem i
napisać czy rzeczywiście ten skomplikowany mechanizm psuje się i rozszczelnia z
biegiem czasu?
A może są termosy z innymi godnymi polecenia patentami w tym temacie?
pozdrawiam
Tomek
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> W archiwum znalazłem posty odradzające mechanizm 'zaklikiwanego' zaworu, takie
> jak mają np. Salewa i FN.
Mam Salewę ThermoLite (?) 1l od chyba 3 lat, z zaworkiem i nigdy nie
miałem z nim kłopotów. Mam tez zakręcaną Tatonkę i wolę jednak termos z
zaworkiem - użeranie się z odkręcaniem/zakręcaniem termosu nie jest dla
mnie warte wątpliwych (bo do takich zaliczam mniejszą awaryjność) zalet.
--
bans
A ja z kolei nie zamieniłbym mojej odkręcanej Tatoonki na klikacza
Gdy klikacze mają letni napój w termosie, mój jest gorący :-)
No i nie przecieka!
--
pozdrawiam
Waldek Brygier
www.naszesudety.pl - Prawie wszystko o Sudetach. Zapraszam!
mój e-mail: kliknij na http://cerbermail.com/?qVvHiHNwHr - GG 415880
--
Blog: http://blog.stalica.info
> A ja z kolei nie zamieniłbym mojej odkręcanej Tatoonki na klikacza
> Gdy klikacze mają letni napój w termosie, mój jest gorący :-)
E, tam, zakładasz, że trzymanie temperatury tylko od zamknięcia zależy?
Ja tam po 24h jeszcze parzę sobie gębę herbatą.
> No i nie przecieka!
Mój też, remis :P
--
bans
Kupioną w schronisku? ;-)
>> No i nie przecieka!
> Mój też, remis :P
Czyli jak napisał Daniel: nie ma reguły :-)
> Kupioną w schronisku? ;-)
Nie, parzoną dla testu (w praktyce nie ma szans, żebym tak długo trzymał
herbatę w termosie, wolę ją na bieżąco magazynować w tkankach organizmu ;)
> Czyli jak napisał Daniel: nie ma reguły :-)
Właśnie. Czyli lepszy z zaworkiem, bo wygodniejszy ;P
--
bans
Chyba, że ktoś lubi mieć spokojny umysł w górach i nie martwić się: a nuż
coś w tym zaworku strzeli? Może lepiej nie używać? To nawet lepiej - w
pełnym termosie herbata będzie dłużej gorąca ;-)
> Chyba, że ktoś lubi mieć spokojny umysł w górach i nie martwić się: a
> nuż coś w tym zaworku strzeli? Może lepiej nie używać?
Musiałeś to pisać!? Teraz nie będę mógł spokojnie po górach chodzi,
tylko będę się cały czas martwił!
--
bans
Live is brutal...
Ale przynajmniej herbata będzie gorąca ;-)
> Ale przynajmniej herbata będzie gorąca ;-)
A JAK SIĘ TERMOS ROZSZCZELNI!?
--
bans
Wiesz co... Kup sobie Ty może zakręcany termos, nie będziesz miał tych
problemów :-P
Fragmencik mojego artykuł o termosach:
"Kilka zdań należy poświęcić zamykaniu termosu, czyli korkowi. Korki z
korka odeszły w niepamięć razem z termosami szklanymi, chociaż
zapewniały lepsza izolację termiczną od współczesnych korków
plastikowych. Najprostsze i zarazem najbardziej niezawodne są korki
zakręcane. Wadą ich jest konieczność całkowitego odkręcenia a co za tym
idzie szybsze wychładzanie zawartości termosu. Najpopularniejsze obecnie
korki zakręcane wystarczy tylko trochę wykręcić, aby nalać do kubeczka
herbaty. W tego typu korkach gwint posiada przerwę umożliwiającą
przepływ płynu. Ta przerwa w gwincie może sprawiać trochę kłopotu, jeśli
gwint korka i w termosie nie są dobrze dopasowane, co się zdarza czasem
w tańszych modelach. Ostatnio modne stały się korki z przyciskami do
otwierania i zamykania termosu. Wygodne, ale mogą okazać się zawodne,
choć sam nie mam złych doświadczeń. Powodem nieszczelności często są
zabrudzone uszczelki. Rozebranie korka i staranne umycie uszczelek
bardzo często likwiduje przecieki, czasem konieczne jest odwrócenie
uszczelki.
Otwór termosu powinien być w miarę duży, aby łatwo nalewać herbatę z
menażki, ale z kolei mały otwór jest korzystniejszy pod względem
‘szczelności’ termicznej."
Pozdrawiam
Wojtek
PS. Niektóre firmy dołączają do swoich produktów dwa korki: zakręcany i
'klikany'.
> Wiesz co... Kup sobie Ty może zakręcany termos, nie będziesz miał tych
> problemów :-P
Sam napisałeś, że nie ma reguły, pozostała mi tylko kuchenka...
--
bans
> Ostatnio modne sta�y si� korki z przyciskami do otwierania i zamykania
> termosu. Wygodne, ale mog� okaza� si� zawodne, cho� sam nie mam
> z�ych do�wiadcze�.
No właśnie, każdy pisze, że mogą być zawodne, a nikomu się to nie
przydarzyło ;)
--
bans
No tak... Ale zakręcana, czy klikana? ;-)
Chyba EOT
Pozdrawiam
Wojtek
> Nie tak, mnie osobiście nie, ale kilka razy 'naprawiałem' znajomym i
> przygodnym turystom
> (chyba częściej turystkom) cieknące 'klikane' korki. Na ogół
> wyczyszczenie uszczelek,
No tak, khm, to to ja rozumiem... ;)
--
bans
Mnie się przydarzyło - termos Primusa
Po 3 latach intensywnego użytkowania zaczęły się kłopoty z zamykaniem
klikacza - musiałem odkęcać, wyjmowąć korek i ręcznie dociskać fragment z
uszczelką. Jednak za głowną wadę najpopularniejszego wzoru "klikaczy" uwżam
to, że w mechaniżmie zbiera sie trochę cieczy i trzeba pamiętać o
'strzepnięiu" jej.
Pozdrawiam
>
> --
> bans
Izerka
Może nie wiesz: tą cześć z wciskanym zaworkiem można rozkręcić (wykręca
się w górę właśnie ten wciskany środek)*. Wtedy można go dość dokładnie
wymyć w środku, wypłukać uszczelki itd. Chyba że jednak o tym wiesz, ale
mimo to nie pomaga. ;)
* supermarketowy najtańszy termos z guziczkiem w moim przypadku, nie
wiem czy wszystkie tak mają.
pozdrawiam, B.
u mnie tego guziczka nie chce szlag trafić już z 10 lat; takiego z
Makro;
g.
A mi szlag trafił po jakichś 2 latach. Wcześniej się zacinał a ostatnio
połamał całkiem. Termos z Kauflandu :P
Pozdrawiam
Marcin Lubojański
--
www.tramping.slask.pl - relacje z wypraw, galeria, porady, niusy,
tablica ogłoszeniowa 'szukam ludzi do wyprawy', rozkład PKS Katowice
www.duzy-biust.pl - porady dla Pań obdarzonych dużym biustem, recenzje
staników, jak dobrać odpowiedni biustonosz na duży biust, ćwiczenia na
jędrny biust
to musi tak, jak z promami kosmicznymi;)
g.
>Mam Salewę ThermoLite (?) 1l od chyba 3 lat, z zaworkiem i nigdy nie
>miałem z nim kłopotów. Mam tez zakręcaną Tatonkę i wolę jednak termos z
>zaworkiem - użeranie się z odkręcaniem/zakręcaniem termosu nie jest dla
>mnie warte wątpliwych (bo do takich zaliczam mniejszą awaryjność) zalet.
Przecież nie trzeba odkręcać do końca, żeby coś nalać. I tym sposobem wykazuję
wyższość nad termosem z klikiem. Miałem taki jeden i mechanizm zepsuł się po
kilku użyciach, naprawić się tego nie dało.
--
Sławomir Szyszło
Nadprzewodnik sudecki klasy 15 kV
FAQ pl.rec.gory http://www.faq.e-gory.pl/
--
Paweł Rumian
e-mail -> ROT13
> Od prawie 5 lat uzywam 'klikanego' Salewa ThermoLite 0.7, nie mam zadnych
> problemow, dodatkowo bardzo dobrze trzyma (jak jest pelny to w zimie po 24
> godzinach mozna sie jeszcze oparzyc).
Czyli w przypadku tego termosu twoje obserwacje pokrywają się prawie (bo
ja mam 1l) w 100% z moimi.
--
bans
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
>>Mam Salewę ThermoLite (?) 1l od chyba 3 lat, z zaworkiem i nigdy nie
>>miałem z nim kłopotów. Mam tez zakręcaną Tatonkę i wolę jednak termos z
>>zaworkiem - użeranie się z odkręcaniem/zakręcaniem termosu nie jest dla
>>mnie warte wątpliwych (bo do takich zaliczam mniejszą awaryjność) zalet.
>
> Przecież nie trzeba odkręcać do końca, żeby coś nalać. I tym sposobem
> wykazuję
> wyższość nad termosem z klikiem. Miałem taki jeden i mechanizm zepsuł się
> po
> kilku użyciach, naprawić się tego nie dało.
MZ to wszystko zależy od jakości materiałów. Jak korek zrobiony jest dobrego
plastiku i gumy to nic sie nie stanie. Widziałem klikacze działające po 6
lat i więcej. Natomiast te w termosach za 20zł ciekną i czasem pękają.
Zakręcany i klikany maja zalety jaki i wady.
Zakręcany lepiej izoluje termicznie ale trudno jest go (raczej za pierwszym
razem) odkręcić.
Klikany daje dość słabą izolaccję termiczną ale łatwiej sie go uzywa. No i
trudniej go dobrze umyć.
Tak więc MZ lepszu jest zakręcany no chyba, że ktoś ma słabe dłonie.
> Tak więc MZ lepszu jest zakręcany no chyba, że ktoś ma słabe dłonie.
To nie tyle kwestia słabych dłoni, ale również możliwości obsługi
termosu w rękawiczkach, np. polarowych. Ale ja mam od 10 lat zakręcanego
Colemana i nie narzekam.
Pozdrawiam,
Marcin
--
Marcin Kysiak
Kalendarze - Parowozy 2009: http://www.roffo.pl/parowozy
Galeria fotografii: http://www.marcinkysiak.pl
email: mky...@gmail.com skype: marcin_kysiak
--
Pozdrawiam
Jan Lis
> słabą izolaccję termiczną ale łatwiej sie go uzywa. No i trudniej go
> dobrze umyć.
> Tak więc MZ lepszu jest zakręcany no chyba, że ktoś ma słabe dłonie.
"klikacze" mają tez tą zaletę, że można w jednek rece trzymać kubek, w a
drugą "obsługiwać" termos. Pozostaje pytanie na ile to jest istotne- bo
sytucje w których nie ma jak postwić kubka czy termosu zdarzyły mi się tylko
kilka razy w życiu
Pozdrawiam
Primus dodaje. Zakręcany trzymał szczelność, a wciskany ciekł.
--
Jan Werbiński O0oo....._[:]) bul, bul, bul
Prywatna http://www.janwer.com/
Nasza siec http://www.fredry.net/
--
Pozdrawiam
Jan Lis
Może macie dwa różne termosy?
;-)
>W archiwum znalazłem posty odradzające mechanizm 'zaklikiwanego' zaworu, takie
>jak mają np. Salewa i FN.
>Czy ktoś może podzielić się swoim, najlepiej kilkuletnim, doświadczeniem i
>napisać czy rzeczywiście ten skomplikowany mechanizm psuje się i rozszczelnia z
>biegiem czasu?
Moje doświadczenie nie jest duże, bo termosu używam łącznie przez
ok. 3 tyg. w roku (2-2,5 tyg. w sierpniu w Górach Domyślnych ;-) i na
jakichś okazyjnych wypadach w skały (zwykle w długie weekendy
majowe)).
Od jakichś 4-5 lat mam termos Primus o poj. 1l z zaworkiem "klikanym".
Uważam że ten zaworek to wygodne rozwiązanie, choć możnaby się
oczywiście bez niego obyć. Jak narazie żadnych awarii, przecieków.
Jeżeli chodzi o trzymanie ciepła przez ten termos to powiedzmy że jest
(jak na moje potrzeby) dostateczne ale nie rewelacyjne - gdy rano
(powiedzmy że 9:00, lubię sobie pospać ;-) ) naleję wrzątku, to pod
koniec dnia (załóżmy - 18:00-19:00), herbata jest jeszcze dość ciepła,
choć nie "mocno" ciepła (sorry, za takie określenia, kiedyś zmierzę
ile ma stopni). Pozostawiona na drugi dzień (ale zwykle jest to już
mniej herbaty :-) ) jest zimna.
--
RUN"
Press PLAY then any key:
Loading WINDOWS block 45829
read error b
>MZ to wszystko zależy od jakości materiałów. Jak korek zrobiony jest dobrego
>plastiku i gumy to nic sie nie stanie.
Ale tego nie wiesz kupując. Czysta loteria.
>>MZ to wszystko zależy od jakości materiałów. Jak korek zrobiony jest
>>dobrego
>>plastiku i gumy to nic sie nie stanie.
>
> Ale tego nie wiesz kupując. Czysta loteria.
Od tego mamy grupę i ngt :)
Innym problem jest też to że firmy wypuszczają partie towaru rózniące sie
wykonaniem.
Np. ten coleman, dobry i chwalony a niedawno pojawiły sie głosy, że gwint w
zakrętce przeskakuje.
A ja zagaję z innej beczki.
Nie ma dla mnie znaczenia czy termos bedzie zaklikiwany czy zakręcany
(mam oba patenty i oba się spisują bez zarzutu), ale szukam termosa
stalowego firmy "Thermos". Najlepiej 0,7L
Ktoś widział gdzies w kraju u nas ? Najlepiej gdyby można kupić przez
internet.
--
Pozdrawiam Doczu
http://doczu.cba.pl
Adres do korespondencji doczu_małpa_interia.pl
A Doczu dlaczego akurat "Thermos"?
Magia legendy? :-)
Pozdrawiam
Wojtek
PS. Jedyny termos firmy Thermos jaki miałem to był
0.5 l (obiadowy), ale go nie używałem - obecnie cieszy się nim
jeden z kolegów preclowych.
dokladnie Wojtku.
Chciałem skonfrontować "legendę" z rzeczywistością.
A że jestem akurat na kupnie termosa 0,7L to wybór padł na Thermosa.
Kiedyś na Allegro kupiłem za 30 PLN termos 1L z demobilu, który pokryty
jest dodatkowa plastikową obudową. Spisuje się wysmienicie do dziś, ale
1L to troche dla mnie jednego za dużo.