Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Wlalem w ruskiego prymusa

190 views
Skip to first unread message

Piotr L.

unread,
Jun 2, 2004, 2:56:15 AM6/2/04
to
Witajcie

Zgodnie z radami uruchomilem kostke, juwla, ruskiego prymusa... Wlalem wen
benzyne ekstrakcyjna, dmuchnalem w baniak, zapalilem i po paru mniej
udanych probach odpalil! Po ponad 20 latach stania, pierwszy jego
dziewiczy plomien ujzal swiatlo poznego wieczoru.

Pomny przestrog bacznie obserwowalem zachowanie ustrojstwa. I mam pare
pytan po moich obserwacjach.

1. Plomien powinien sie palic z lekko niebieskawa barwa?

2. Jezyki ognia powinny wylazic troche ponad (jakies 0.5cm) srodkowa
oslone/rodzielacz plomienia? Tzn wkolo niej, rownomiernie.

3. Efekty dziwekowe przypominaja syk palnika acetylenowego?

4. Co zrobic aby nie wybuchl pojemnik z paliwem? Wlasnie tu mialem
problem. Otoz zaczal sie on nagrzewac, mimo ze nie zdolalem jeszcze nawet
zagotowac wody w czajnkiu na 2 szklanki. Jest kolo pojemnika taka blaszana
oslona. Ruchoma. Jak ja powinno sie ustawic? Sa dwie mozliwosci. Albo
zostawic na dolnym polozeniu, czyli tak jak sie uklada zaraz po rozlozeniu
machiny, albo na maxa do gory podniesc, az sie oprze krawedzia o zawor
bezpieczenstwa?

BTW denaturat juz mi mniej smierdzi, gdy do lampki spirytusowej wlalem
benzyny extr i zobaczylem co to plomien niekontrolowany ;-(

Pozdrawiam
Piotr L.

Grzegorz Lipnicki

unread,
Jun 2, 2004, 3:10:37 AM6/2/04
to

...

. Jest kolo pojemnika taka blaszana
> oslona. Ruchoma. Jak ja powinno sie ustawic?

jak sam napisałeś, jest to osłona (ekran);
kiedy tylko granat (i tak też nazywano tę maszynkę;)
zacznie równo palić, osłonę opuszczasz (chronisz
zbiornik przed przegrzaniem);

co do reszty pytań - nie mam pojęcia, ostatni raz gotowałem
na tym z 10 lat temu;

Basia Z.

unread,
Jun 2, 2004, 3:18:48 AM6/2/04
to

Użytkownik "Piotr L. :

>
> 1. Plomien powinien sie palic z lekko niebieskawa barwa?
>

Tak, zdecydowanie niebieski.

> 2. Jezyki ognia powinny wylazic troche ponad (jakies 0.5cm) srodkowa
> oslone/rodzielacz plomienia? Tzn wkolo niej, rownomiernie.
>

Wszystko zalezy jak duże jest naczynie w którym podgrzewasz wodę.
Ogólnie języki płomienia nie powinny wychodzic z boków naczynia, bo je
osmalisz.

> 3. Efekty dziwekowe przypominaja syk palnika acetylenowego?
>

Nie wiem jakie dźwięki wydaje palnik acetylenowy, ale juwel
charakterystycznie warczy.
Bardzo lubię ten dźwięk.

> Jest kolo pojemnika taka blaszana
> oslona. Ruchoma. Jak ja powinno sie ustawic? Sa dwie mozliwosci. Albo
> zostawic na dolnym polozeniu, czyli tak jak sie uklada zaraz po rozlozeniu
> machiny, albo na maxa do gory podniesc, az sie oprze krawedzia o zawor
> bezpieczenstwa?

Wszystko zleży od temperatury otoczenia. W zimnej temperaturze zbiornik z
paliwem powinien być cały czas lekko ogrzewany, więc nie powinno być osłony
pomiędzy nim a palnikiem.
Palą się opary benzyny wiec w zbiorniczku cały czas powinno byc pewne
ciśnienie.
W wyższej temperaturze osłona powinna oddzielać palnik od zbiorniczka, aby
nie ogrzał się za bardzo.

Spoko - ja uzywałam juwla chyba 20 lat (miałam kolejno z 5 szt.) ze trzy
razy widziałam jak sikał benzyną przez zawór bezpieczeństwa (płomień z
zaworu na 3 m) ale nigdy nie wybuchł.
Po to jest własnie zawór bezpieczeństwa aby zadziałał

A w ogóle to kiedyś się spotkałam z bardzo dużym zdziwieniem "kobieta a
obsługuje juwel". Poczułam się podbudowana.

> BTW denaturat juz mi mniej smierdzi, gdy do lampki spirytusowej wlalem
> benzyny extr i zobaczylem co to plomien niekontrolowany ;-(

Takich eksperymentów to lepiej nie robić.

A dokładniej to pewnie odpowie ci Wojtek, bo jego hobby to palniki ;-)

Pozdrowienia.

Basia


Maciej Czerwiński

unread,
Jun 2, 2004, 3:13:07 AM6/2/04
to
On 04-06-02 08:56:15, Piotr L. wrote:

> 1. Plomien powinien sie palic z lekko niebieskawa barwa?

Tak



> 2. Jezyki ognia powinny wylazic troche ponad (jakies 0.5cm) srodkowa
> oslone/rodzielacz plomienia? Tzn wkolo niej, rownomiernie.

Tak



> 3. Efekty dziwekowe przypominaja syk palnika acetylenowego?

Tak

> 4. Co zrobic aby nie wybuchl pojemnik z paliwem? Wlasnie tu mialem
> problem. Otoz zaczal sie on nagrzewac, mimo ze nie zdolalem jeszcze nawet
> zagotowac wody w czajnkiu na 2 szklanki. Jest kolo pojemnika taka blaszana
> oslona. Ruchoma. Jak ja powinno sie ustawic? Sa dwie mozliwosci. Albo
> zostawic na dolnym polozeniu, czyli tak jak sie uklada zaraz po rozlozeniu
> machiny, albo na maxa do gory podniesc, az sie oprze krawedzia o zawor
> bezpieczenstwa?

IMO zostawić w dolnym położeniu

I w ogóle ufać radzieckiej myśli technicznej.
--
Pozdrawiam,
Maciek

gadzina

unread,
Jun 2, 2004, 3:16:41 AM6/2/04
to
Użytkownik "Piotr L." <pio...@sci.pam.szczecin.pl> napisał w wiadomości
news:pan.2004.06.02....@sci.pam.szczecin.pl...
Ja też mam juwla benzynowego, ale jakiś dużo starszy, niemiecki, ponoć
lepszy od ruskiego ;P. Niestety trochę przyciężkie.

> 1. Plomien powinien sie palic z lekko niebieskawa barwa?

Tak.

> 2. Jezyki ognia powinny wylazic troche ponad (jakies 0.5cm) srodkowa
> oslone/rodzielacz plomienia? Tzn wkolo niej, rownomiernie.

Chyba mniej więcej tak. U mnie mają z 1 cm i dotykają menażki.

> 3. Efekty dziwekowe przypominaja syk palnika acetylenowego?

Nie wiem, jaki to dźwięk, ale u mnie na początku startuje jak silnik, a jak
się rozgrzeje, to dochodzi do tego syk.

> 4. Co zrobic aby nie wybuchl pojemnik z paliwem? Wlasnie tu mialem
> problem.

A to jest w ogóle możliwe? U mnie jest zawór bezpieczeństwa, który ma
wypuszczać paliwo jakby się za bardzo rozgrzało. Ze 2 razy w życiu widziałem
metrowy płomień z tego ustrojstwa. Ja bym się nie przejmował. Przecież ta
maszyna zaczyna działać dopiero jak się porządnie rozgrzeje, więc na pewno
ma sporą odporność na przegrzanie. Choć działanie zaworu dla pewności bym
sprawdził.

zdrówko!!
maciek

Wojciech Wierba

unread,
Jun 2, 2004, 3:08:38 AM6/2/04
to

Piotr L. wrote:
> Witajcie
>
> Zgodnie z radami uruchomilem kostke, juwla, ruskiego prymusa...

Gratulacje.


>
> Pomny przestrog bacznie obserwowalem zachowanie ustrojstwa. I mam pare
> pytan po moich obserwacjach.
>
> 1. Plomien powinien sie palic z lekko niebieskawa barwa?

Tak.


>
> 2. Jezyki ognia powinny wylazic troche ponad (jakies 0.5cm) srodkowa
> oslone/rodzielacz plomienia? Tzn wkolo niej, rownomiernie.

Tak


>
> 3. Efekty dziwekowe przypominaja syk palnika acetylenowego?

Tak


>
> 4. Co zrobic aby nie wybuchl pojemnik z paliwem? Wlasnie tu mialem
> problem. Otoz zaczal sie on nagrzewac, mimo ze nie zdolalem jeszcze nawet
> zagotowac wody w czajnkiu na 2 szklanki. Jest kolo pojemnika taka blaszana
> oslona. Ruchoma. Jak ja powinno sie ustawic? Sa dwie mozliwosci. Albo
> zostawic na dolnym polozeniu, czyli tak jak sie uklada zaraz po rozlozeniu
> machiny, albo na maxa do gory podniesc, az sie oprze krawedzia o zawor
> bezpieczenstwa?

Zostawic w dolnym polozeniu.
Przy gotowaniu w niskich temperaturach mozna ta oslona
(podnoszac ja) regulowac preznosc par benzyny.
Ale to zwsze troche ryzykowne.
>
Pozdrawiam
Wojtek

Heniek Dąbrowski

unread,
Jun 2, 2004, 3:47:50 AM6/2/04
to

Użytkownik "Basia Z." <bjz@USUN_TO.poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:c9jui3$1gr1$1...@news2.ipartners.pl...

> Spoko - ja uzywałam juwla chyba 20 lat (miałam kolejno z 5 szt.) ze trzy
> razy widziałam jak sikał benzyną przez zawór bezpieczeństwa (płomień z
> zaworu na 3 m) ale nigdy nie wybuchł.

Na co trzeba zwrócić uwagę ustawiając 'breżniewkę' ( to nasza lokalna
nazwa )
tak aby w zsięgu 'strzała z zawora' nie znalazł się namiot lub opalająca się
koleżanka ;-)
Praktykowaliśmy ustawianie za jakimś grubym bukiem ;-)

Pzdr Henek

Basia Z.

unread,
Jun 2, 2004, 3:56:16 AM6/2/04
to

Użytkownik "Heniek Dąbrowski"


> Na co trzeba zwrócić uwagę ustawiając 'breżniewkę' ( to nasza lokalna
> nazwa )
> tak aby w zsięgu 'strzała z zawora' nie znalazł się namiot lub opalająca
się
> koleżanka ;-)
> Praktykowaliśmy ustawianie za jakimś grubym bukiem ;-)
>

Zgadza się.
Dodam jeszcze ze sikanie z zaworu bezpieczeństwa widziałam za każdym razem w
warunkach upalnej pogody, kiedy maszynka postała wcześniej trochę na słońcu.
I na szczęście nigdy nie była to moja maszynka.

Pozdrowienia.

Basia


Stanczyk

unread,
Jun 2, 2004, 3:51:25 AM6/2/04
to

Użytkownik "Heniek Dąbrowski" <szmaciarz...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:c9k0nt$b6t$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Na co trzeba zwrócić uwagę ustawiając 'breżniewkę' ( to nasza lokalna
> nazwa )
> tak aby w zsięgu 'strzała z zawora' nie znalazł się namiot lub opalająca
się
> koleżanka ;-)

Dlaczego? Jeżeli się opala to powinna się ucieszyć.

Pozdrawiam
Stańczyk


Basia Z.

unread,
Jun 2, 2004, 4:03:43 AM6/2/04
to
Wiecie co, ta "kostka", "juwel", czy "breżniewka", to jednak jest kultowy
sprzęt.

Pozdrowienia.

Basia


Heniek Dąbrowski

unread,
Jun 2, 2004, 4:04:53 AM6/2/04
to

Użytkownik "Basia Z." <bjz@USUN_TO.poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:c9k16c$1j2c$1...@news2.ipartners.pl...

> Wiecie co, ta "kostka", "juwel", czy "breżniewka", to jednak jest kultowy
> sprzęt.

Później przerzuciliśmy się na 'szmela' - prymus zamknięty w dwóch garnkach z
aluminium....
Jego wydajność i moc była iście piekielna :-)
Czasami były lekkie trudności z zapłonem - kiedyś strzelał nam metrowymi
płomieniami w absydzie namiotu :-)
Ale ogólnie też był coolowy :-)

Pzdr Henek

Heniek Dąbrowski

unread,
Jun 2, 2004, 4:05:43 AM6/2/04
to

Użytkownik "Stanczyk" <bk...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:c9k13d$cfs$1...@nemesis.news.tpi.pl...

>> Dlaczego? Jeżeli się opala to powinna się ucieszyć.

no nie wiem .....

:-)

Pzdr Henek

Basia Z.

unread,
Jun 2, 2004, 4:18:38 AM6/2/04
to

Użytkownik "Heniek Dąbrowski" :

> Później przerzuciliśmy się na 'szmela' - prymus zamknięty w dwóch garnkach
z
> aluminium....
> Jego wydajność i moc była iście piekielna :-)
> Czasami były lekkie trudności z zapłonem - kiedyś strzelał nam metrowymi
> płomieniami w absydzie namiotu :-)
> Ale ogólnie też był coolowy :-)
>

A ja ma nowiutkiego szmela, który swoje inauguracyjne zapalenie przeżył w
styczniu tego roku na Jasieniu na I zimowym biwaku precla.

Tam w ogóle był festiwal maszynek, juwel też był.

Pozdrowienia.

Basia


Jakub Radliński

unread,
Jun 2, 2004, 4:13:31 AM6/2/04
to
On Wed, 02 Jun 2004 09:47:50 +0200, Heniek Dąbrowski wrote:


> Na co trzeba zwrócić uwagę ustawiając 'breżniewkę' ( to nasza
> lokalna nazwa )
> tak aby w zsięgu 'strzała z zawora' nie znalazł się namiot lub
> opalająca się koleżanka ;-)

I nie na gładkim. Potrafi po rozgrzaniu się dostac takich drgań, że
się porusza. Czasami przy wytrysku ;-) też się przesuwał.
Stąd zresztą inna popularna nazwa "łunochód" (daje łunę i chodzi)

Pozdrawiam,

Kuba (uzywający do dziś z pewnym upodobaniem łunochoda)

--
A może wreszcie spadnie snieg...
e-mail: jrad...@zpigichp.edu.pl
http://www.zpigichp.edu.pl/domowe/jradlins
+++

Tomasz Konik

unread,
Jun 2, 2004, 4:12:41 AM6/2/04
to
> > 3. Efekty dziwekowe przypominaja syk palnika acetylenowego?
>
> Tak

Powinien radosnie furkotac;-)

> > 4. Co zrobic aby nie wybuchl pojemnik z paliwem? Wlasnie tu mialem
> > problem. Otoz zaczal sie on nagrzewac, mimo ze nie zdolalem jeszcze
nawet
> > zagotowac wody w czajnkiu na 2 szklanki. Jest kolo pojemnika taka
blaszana
> > oslona. Ruchoma. Jak ja powinno sie ustawic? Sa dwie mozliwosci. Albo
> > zostawic na dolnym polozeniu, czyli tak jak sie uklada zaraz po
rozlozeniu
> > machiny, albo na maxa do gory podniesc, az sie oprze krawedzia o zawor
> > bezpieczenstwa?
>
> Zostawic w dolnym polozeniu.
> Przy gotowaniu w niskich temperaturach mozna ta oslona
> (podnoszac ja) regulowac preznosc par benzyny.
> Ale to zwsze troche ryzykowne.

Kiedy palnik zaczyna przerywac, buchajac "zimnym" zolto-bialym plomieniem
lub plomyk robi sie "swieczkowy" delikatnie syczac miast furczec (co zdarza
sie zima, albo gdy ma przewiewnie) to podniesienie ekranu zwieksza
temperature zbiornika i cisnienie w zasilaniu palnika, przez co kuchenka ma
szanse palic lepiej. Jesli dziala dobrze, nie ma co podnosic ekranu.
Pozdrawiam,
Konik

PS: konczac gotowanie, warto - po zdlawieniu i zdmuchnieciu plomienia -
rozszczelnic zbiornik korkiem; inaczej - gdy maszynka jest nagrzana - bedzie
plula przez palnik paliwem.


Tomasz Konik

unread,
Jun 2, 2004, 4:17:59 AM6/2/04
to
> A ja ma nowiutkiego szmela, który swoje inauguracyjne zapalenie przeżył w
> styczniu tego roku na Jasieniu na I zimowym biwaku precla.
> Tam w ogóle był festiwal maszynek, juwel też był.

No, ja np. mialem (wersja cylindryczna) i tez chrzcilem na biwaku;-)))
Wczesniej tylko kostka (2 szt.)
Pozdrawiam,
Konik

PS: Przy Twojej, Basiu kondycji, to Szmiel nie ma znaczenia; dla mnie za
ciezki;-)


Piotr L.

unread,
Jun 2, 2004, 4:19:22 AM6/2/04
to
In <c9ju5h$1ag1g$1...@claire.desy.de>, Wojciech Wierba wrote:

> Zostawic w dolnym polozeniu.
> Przy gotowaniu w niskich temperaturach mozna ta oslona (podnoszac ja)
> regulowac preznosc par benzyny. Ale to zwsze troche ryzykowne.

No ok. Mnie tylko martwi, ze pojemnik z paliwem robil sie dosyc goracy. Na
tyle goracy, ze dotknac go sie nie dalo.

I na koniec pytanie jeszcze jedno. Otoz zauwazylem, ze zgasic plomien moge
zarowno krecac kurkiem max w lewo (czyli normalnie skrecajac plomien) jak
i max w prawo. I nwet bym rzekl, e to w prawo jest w stanie bardziej
drastycznie zamknac doplyw paliwa, bo nawet i syk jakby wysysanego paliwa
ustaje (mimo braku plomienia). Czy ja mam przekrecony jakos kurek, czy tak
ma byc?

P.

Basia Z.

unread,
Jun 2, 2004, 4:29:26 AM6/2/04
to

Użytkownik "Tomasz Konik" :

>
> PS: Przy Twojej, Basiu kondycji, to Szmiel nie ma znaczenia; dla mnie za
> ciezki;-)
>

Ale to młody (Maciek) niósł szmiela na Jasień.

Ponadto zabrany był specjalnie na biwak.
Ja też nie noszę go w góry bo za ciężki.

Pozdrowienia.

Basia


Grzegorz Lipnicki

unread,
Jun 2, 2004, 4:26:55 AM6/2/04
to

> I na koniec pytanie jeszcze jedno. Otoz zauwazylem, ze zgasic plomien moge
> zarowno krecac kurkiem max w lewo (czyli normalnie skrecajac plomien) jak
> i max w prawo. I nwet bym rzekl, e to w prawo jest w stanie bardziej
> drastycznie zamknac doplyw paliwa, bo nawet i syk jakby wysysanego paliwa
> ustaje (mimo braku plomienia). Czy ja mam przekrecony jakos kurek, czy tak
> ma byc?


jedno ze skrajnych położeń służy do czyszczenia dyszy;
sprawdź bez płomienia (choć powinien być stosowny
napis na gałce)- wysuwa się wtedy igiełka z dyszy;

Grzegorz Lipnicki

unread,
Jun 2, 2004, 4:29:22 AM6/2/04
to

> Czasami były lekkie trudności z zapłonem - kiedyś strzelał nam metrowymi
> płomieniami w absydzie namiotu :-)

okno dachowe - przydatna sprawa.

Wojciech Wierba

unread,
Jun 2, 2004, 4:21:01 AM6/2/04
to

Basia Z. wrote:

> A ja ma nowiutkiego szmela, który swoje inauguracyjne zapalenie przeżył w
> styczniu tego roku na Jasieniu na I zimowym biwaku precla.
>
> Tam w ogóle był festiwal maszynek, juwel też był.

No i zapowiada sie podobny festiwal na Jesiennym Spotkaniu
Precla na Cyrli. Termin sie przesunie na listopad.
Pozdrawiam
Wojtek

Jakub Radliński

unread,
Jun 2, 2004, 4:31:48 AM6/2/04
to
On Wed, 02 Jun 2004 10:19:22 +0200, Piotr L. wrote:
> I na koniec pytanie jeszcze jedno. Otoz zauwazylem, ze zgasic plomien moge
> zarowno krecac kurkiem max w lewo (czyli normalnie skrecajac plomien) jak
> i max w prawo.

Na pokrętlec masz napisane: zażet' i praczistit' i kierunki. Raczej
zakrecać jak trzeba a pozycji praczistit' używac do czyszczenia (wysuwa
się w dyszy taka igła.
Przynajmniej ja tak robiłem a miało to jakieś uzasadnienie z budowy
maszynki - kiedyś ją rozebrałem bo mi się zaklajstrowała jak paliłem
w niej jakąs tajemną mieszanką. Szczegółów nie pomnę ale Wojtek
powinien coś dorzucić (a i sprostować jak mnie skleroza zjadła).\

Pozdrawiam,

Kuba

Maciej Czerwiński

unread,
Jun 2, 2004, 4:36:37 AM6/2/04
to
On 04-06-02 10:19:22, Piotr L. wrote:

> I na koniec pytanie jeszcze jedno. Otoz zauwazylem, ze zgasic plomien moge
> zarowno krecac kurkiem max w lewo (czyli normalnie skrecajac plomien) jak
> i max w prawo. I nwet bym rzekl, e to w prawo jest w stanie bardziej
> drastycznie zamknac doplyw paliwa, bo nawet i syk jakby wysysanego paliwa
> ustaje (mimo braku plomienia). Czy ja mam przekrecony jakos kurek, czy tak
> ma byc?

Nie masz, OIDP to działa to w ten sposób, że kręcąc w jedną zatyka się
palnik czymś w rodzaju iglicy, a w drugą odcina się paliwo w okolicy
poziomej rurki biegnącej od zbiornika.

A tak w ogóle, to wydaje mi się, że trochę demonizujesz to urządzenie.
Rozbierz je, sprawdź czy uszczelki nie są sparciałe, przeprowadź próbny
rozruch w bezpiecznym miejscu i już.

--
Pozdrawiam,
Maciek

Jacek G.

unread,
Jun 2, 2004, 4:44:48 AM6/2/04
to
Jakub Radliński napisal(a):

> On Wed, 02 Jun 2004 10:19:22 +0200, Piotr L. wrote:
>> I na koniec pytanie jeszcze jedno. Otoz zauwazylem, ze zgasic plomien
>> moge zarowno krecac kurkiem max w lewo (czyli normalnie skrecajac
>> plomien) jak i max w prawo.
>
> Na pokrętlec masz napisane: zażet' i praczistit' i kierunki. Raczej
> zakrecać jak trzeba a pozycji praczistit' używac do czyszczenia (wysuwa
> się w dyszy taka igła.

Dokladnie tak. I radze nie pozostawiac goracego palnika w pozycji
"Proczistit" - zdazylo mi sie bowiem, ze ta igielka do czyszczenia dyszy
zapiekla sie i nie dalo sie jej juz wysunac. Konieczne bylo jej usuniecie
na sile. Bez niej palnik tez dziala, ale dysza moze sie zatykac zwlaszcza
gdy stosuje sie zwykla benzyne samochodowa.
--
Jacek G.

Piotr Jankisz

unread,
Jun 2, 2004, 5:30:44 AM6/2/04
to
"Basia Z." napisał(a):

>
> Wiecie co, ta "kostka", "juwel", czy "breżniewka", to jednak jest kultowy
> sprzęt.

No pewno.

A teraz z innej beczki - dlaczego toto w miarę upływu lat traci moc ?
Taki efekt występował w moich 2 kostkach i w jednej "beczułce". No chyba
nie dlatego, że niegdysiejsze paliwo miało więcej pałeru :)

--
Piotr Jankisz
Małe co nieco o rowerach:
http://www.widzew.net/~bladteth/pj.html

Maciej Czerwiński

unread,
Jun 2, 2004, 5:47:55 AM6/2/04
to
On 04-06-02 11:30:44, Piotr Jankisz wrote:

> A teraz z innej beczki - dlaczego toto w miarę upływu lat traci moc ?
> Taki efekt występował w moich 2 kostkach i w jednej "beczułce". No chyba
> nie dlatego, że niegdysiejsze paliwo miało więcej pałeru :)

Może uszczelki się starzeją? Albo gotowanie na nim jest tak emocjonujące,
że z czasem zaczynasz wyolbrzymiać minione doznania;))

--
Pozdrawiam,
Maciek

Basia Z.

unread,
Jun 2, 2004, 6:14:44 AM6/2/04
to

Użytkownik "Piotr Jankisz" :

> A teraz z innej beczki - dlaczego toto w miarę upływu lat traci moc ?
> Taki efekt występował w moich 2 kostkach i w jednej "beczułce". No chyba
> nie dlatego, że niegdysiejsze paliwo miało więcej pałeru :)
>

IMHO - dysze się zatykają. Trzeba by przeczyścić, ale tak gruntownie i
wymienić uszczelki.

Pozdrowienia.

Basia


Piotr Jankisz

unread,
Jun 2, 2004, 6:21:33 AM6/2/04
to
Maciej Czerwiński napisał(a):

>
> > A teraz z innej beczki - dlaczego toto w miarę upływu lat traci moc ?
> > Taki efekt występował w moich 2 kostkach i w jednej "beczułce". No chyba
> > nie dlatego, że niegdysiejsze paliwo miało więcej pałeru :)
>
> Może uszczelki się starzeją?

Być może, ale po wymianie uszczelek sytuacja nie zmienia się.

> Albo gotowanie na nim jest tak emocjonujące,
> że z czasem zaczynasz wyolbrzymiać minione doznania;))

A to na pewno ;)

Andrzej J. Makarczuk

unread,
Jun 2, 2004, 7:45:43 AM6/2/04
to
"Piotr L." <pio...@sci.pam.szczecin.pl> w
<pan.2004.06.02....@sci.pam.szczecin.pl>:

>Zgodnie z radami uruchomilem kostke, juwla, ruskiego prymusa...

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=26216275

Taki, ajsuołs ??


pozdrawiam
makar

--
makaraj NO FEAR? - kNOw FEAR!
na
gazeta
pl http://www.akglodz.org/

Tomasz Konik

unread,
Jun 2, 2004, 7:53:09 AM6/2/04
to
> >Zgodnie z radami uruchomilem kostke, juwla, ruskiego prymusa...
>
> http://www.allegro.pl/show_item.php?item=26216275
>
> Taki, ajsuołs ??

A tutaj masz szfeckom potrupke
http://www.optimus.se/products/hunter/
Pzdr,
Konik


Grzegorz Lipnicki

unread,
Jun 2, 2004, 7:57:13 AM6/2/04
to

>
> A tutaj masz szfeckom potrupke
> http://www.optimus.se/products/hunter/


w ruskim ładniejsze pokrętło;

Kapsel

unread,
Jun 2, 2004, 10:42:42 AM6/2/04
to
3-metrowe plomienie, wytryski, wybuchy...

taka ladna ruska, nowiutka i nierozdziewiczona kuchnia lezy u mnie w
szafie. nie zdazylem jej jeszcze uruchomic.

ale po Waszych komentarzach to lepiej moze zadzwonie po jakichs saperow..
;)

a tak w ogole to cos innego niz bezyne ekstrakcyjna mozna tam wlac i bedzie
grzac?

--
Kapsel
kapsulski(malpka)poczta.onet.pl

michal_j

unread,
Jun 2, 2004, 11:38:46 AM6/2/04
to
> a tak w ogole to cos innego niz bezyne ekstrakcyjna mozna
tam wlac i bedzie
> grzac?

w kontekscie zblizajacego sie festivalu udzielanie
informacji w tym zakresie staje sie wysoce niekorzystne w
swietle budowania swojej pozycji na pozycji startowej
wzgledem zaczynajacego sie przygotowania do wyzej
wzmiankowanego festivalu uff :)

kolega do swojej zapalniczki (takiej do papierochow) nalewa
Shell Extra Power 8)

michal_jankowski


JMP

unread,
Jun 2, 2004, 12:20:38 PM6/2/04
to
Piotr Jankisz napisał(a):
>

> A teraz z innej beczki - dlaczego toto w miarę upływu lat traci moc ?
> Taki efekt występował w moich 2 kostkach i w jednej "beczułce". No chyba
> nie dlatego, że niegdysiejsze paliwo miało więcej pałeru :)

IMHO dysza musi mieć określoną średnicę. Po jakimś czasie średnica dyszy
się zwiększa (czyszczenie, ubytki materiału) i benzyna nie spala się
optymalnie, tylko pali się bardziej czerwonym płomieniem (może mieszanka
na mniej powietrza - tego nie wiem na pewno). Taki płomień daje mniej
ciepła.

Też "zużyłem" kiedyś 3 kostki CCCP a mam jeszcze w piwnicy ze 2 i 1/2
szt. :)

Jeśli chodzi o paliwo to z bardziej niecodziennych używałem mieszanki
pół na pół denaturatu z benzyną. Na samym denaturacie nie chodziła :(
Benzyna z olejem "upuszczana" z dwusuwa też nie należała do rzadkości.

Jeśli chodzi o instrukcję obsługi/konserwacji, to trzeba uważać przy
czyszczeniu (jeśli się rozkręca palnik) żeby dobrze włożyć iglicę
czyszczącą, bo może potem się nie wyłączać przy zamykaniu "w prawo" i
będzie sikała benzyną nawet po zgaszeniu płomienia - można nawet tę
iglicę wyrzucić a czyścić czymś innym. ;)
I najważniejsza zasada! Porządnie podgrać palnik! Nalać do tego tzw.
kieliszka pod palnikiem benzyny lub denaturatu do pełna, porządnie
zamknąć zawór "w prawo", podpalić, poczekać aż się wszystko spali, to
potem się zapala jak kuchenkę gazową.

Pozdrawiam
--
JMP

jacob....@gazeta.pl

unread,
Jun 2, 2004, 12:47:32 PM6/2/04
to

> a tak w ogole to cos innego niz bezyne ekstrakcyjna mozna tam wlac i bedzie
> grzac?

napalm.


Serdecznosci.

Kuba

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Doczu

unread,
Jun 2, 2004, 2:11:36 PM6/2/04
to
Dnia Wed, 2 Jun 2004 10:04:53 +0200, Heniek Dąbrowski
<szmaciarz...@poczta.onet.pl> napisał:

>
> Użytkownik "Basia Z." <bjz@USUN_TO.poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> news:c9k16c$1j2c$1...@news2.ipartners.pl...
>> Wiecie co, ta "kostka", "juwel", czy "breżniewka", to jednak jest
>> kultowy
>> sprzęt.
>
> Później przerzuciliśmy się na 'szmela' - prymus zamknięty w dwóch
> garnkach z aluminium....

Piękne urzadzenie :-) Tylko cięzkie :-(

> Jego wydajność i moc była iście piekielna :-)

Potwierdzam.
Posiadam jeszcze takie urządzenie nieużywane, i mam nadzieję, że wreszcie
uda mi się przybyc na biwak Precla, to z przyjemnością uruchomię grata.
--
Czółko :-)

Grzegorz Lipnicki

unread,
Jun 2, 2004, 2:27:25 PM6/2/04
to

>
> a tak w ogole to cos innego niz bezyne ekstrakcyjna mozna tam wlac i
bedzie
> grzac?
>
wg instrukcji nalewa się tam awtomobilnyj benzin
A 72, A 76
GOST
2084-77
(taka sowiecka PN ileś tam)

w czasach, kiedy tego używałem, u nas na stacjach
benz. była, oczywiście, tylko etylinka ( wolałem nie jeść ciepłego,
niż to wlać; sporo osób jednak stosowało);
teraz niby czteroetylku nie dodają, przypuszczam jednak,
że produkty spalania b. ekst. są znacznie mniej szkodliwe;
benzyna apteczna byłaby już przesadą;)
jest niby jeszcze jakieś paliwo (benzyna) lotnicze;
może się jaki chemik wypowie?

BTW:
czy za Breżniewa w ZSRR była benzyna bezołowiowa
do aut?

Wojciech Wierba

unread,
Jun 2, 2004, 2:37:51 PM6/2/04
to

Grzegorz Lipnicki wrote:


> jest niby jeszcze jakieś paliwo (benzyna) lotnicze;
> może się jaki chemik wypowie?

Chemik, nie chemik
http://www.rg.pl/strony/pl/produkty/produkty.html?group=PALIWO%20LOTNICZE&nr_prod=88&lang=pl

I wszystko jasne.
Pozdrawiam
wojtek

Grzegorz Lipnicki

unread,
Jun 2, 2004, 2:54:24 PM6/2/04
to

> > jest niby jeszcze jakieś paliwo (benzyna) lotnicze;
> > może się jaki chemik wypowie?
>
> Chemik, nie chemik
>
http://www.rg.pl/strony/pl/produkty/produkty.html?group=PALIWO%20LOTNICZE&nr_prod=88&lang=pl
>
> I wszystko jasne.

nie - jest jeszcze benzyna lotnicza
do silników tłokowych ("awgas");
http://www.petrolot.pl/samolotowe/samolotowe.htm
chyba to usiłowano kiedyś wlewać do samochodów rajdowych;

Grzegorz Lipnicki

unread,
Jun 2, 2004, 3:17:27 PM6/2/04
to
> jest niby jeszcze jakieś paliwo (benzyna) lotnicze;
> może się jaki chemik wypowie?

tu jest wartość opałowa (bo pewnie to ma znaczenie
dla kuchenki):
http://www.obr.pl/benzyna.php

Wartość opałowa min. 43,5 [MJ/kg]


Piotr Jankisz

unread,
Jun 3, 2004, 1:35:08 AM6/3/04
to
JMP napisał(a):

>
> > A teraz z innej beczki - dlaczego toto w miarę upływu lat traci moc ?
> > Taki efekt występował w moich 2 kostkach i w jednej "beczułce". No chyba
> > nie dlatego, że niegdysiejsze paliwo miało więcej pałeru :)
>
> IMHO dysza musi mieć określoną średnicę. Po jakimś czasie średnica dyszy
> się zwiększa (czyszczenie, ubytki materiału) i benzyna nie spala się
> optymalnie, tylko pali się bardziej czerwonym płomieniem (może mieszanka
> na mniej powietrza - tego nie wiem na pewno). Taki płomień daje mniej
> ciepła.

Da się jakoś zregenerować dyszę ? Mam jeszcze jedną "kostkę" padniętą,
trzeba by spróbować.

Piotr L.

unread,
Jun 3, 2004, 3:20:00 AM6/3/04
to

> Jeśli chodzi o instrukcję obsługi/konserwacji, to trzeba uważać przy
> czyszczeniu (jeśli się rozkręca palnik) żeby dobrze włożyć iglicę
> czyszczącą, bo może potem się nie wyłączać przy zamykaniu "w prawo"
> i będzie sikała benzyną nawet po zgaszeniu płomienia - można nawet
> tę iglicę wyrzucić a czyścić czymś innym. ;) I najważniejsza
> zasada! Porządnie podgrać palnik! Nalać do tego tzw. kieliszka pod
> palnikiem benzyny lub denaturatu do pełna, porządnie zamknąć zawór "w
> prawo", podpalić, poczekać aż się wszystko spali, to potem się zapala
> jak kuchenkę gazową.

Hm. Piszesz, ze zamykanie w prawo odcina calkowicie doplyw paliwa (tez to
zauwazylem), ale na grupie pisali, zeby tego nie robic dla zgaszenia
plomienia, bo sie iglica moze popsowac. I gasic klasycznie w lewo (ino
wedy hcyab paliwo ulata?).

Przyznam, ze zastanawialem sie po co taka wyprofilowana tacka pod spodem.
Ale nic tam nie lalem. Kuchnia poszla prawie od razu gdy dmuchnalem w
karnisterek ;-) Bo ciezko tam z butli precyzyjnie bez rozlewania cos wlac.

Pozdrawiam
Piotr L.

bans

unread,
Jun 3, 2004, 3:23:33 AM6/3/04
to
Heniek Dąbrowski wrote:


> Jego wydajność i moc była iście piekielna :-)

Przy okazji - mam szmiela (o ile dobrze pamiętam z numerkiem 4 albo 3),
kiedys sobie go testowałem i wydawało mi się ze zżerał potwornie duzo
paliwa - wychodziło okolo 60ml na zagotowanie litra wody (bezwietrzna
pogoda, jakies 20st Celsjusza) - taki jest standard dla tego sprzętu,
czy po prostu ta kuchenka jest niesprawna?


--

Artur Goc
goc malpa o2 kropka pl

Grzegorz Lipnicki

unread,
Jun 3, 2004, 3:41:31 AM6/3/04
to

>
> Hm. Piszesz, ze zamykanie w prawo odcina calkowicie doplyw paliwa (tez to
> zauwazylem), ale na grupie pisali, zeby tego nie robic dla zgaszenia
> plomienia, bo sie iglica moze popsowac. I gasic klasycznie w lewo (ino
> wedy hcyab paliwo ulata?).

instrukcja jest jednoznaczna:
wykljucziajetcja primus pawarotom po striełkie "zażecz'" do oktaza
(rusycystów b. przepraszam za transkrypcję);
nie wolno też tak regulować płomienia, żeby gałka
była w położeniu "przeczyścić" (niszczy się igła).

Heniek Dąbrowski

unread,
Jun 3, 2004, 3:51:32 AM6/3/04
to

Użytkownik "bans" <g...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:40BED1F5...@o2.pl...

> Przy okazji - mam szmiela (o ile dobrze pamiętam z numerkiem 4 albo 3),
> kiedys sobie go testowałem i wydawało mi się ze zżerał potwornie duzo
> paliwa - wychodziło okolo 60ml na zagotowanie litra wody (bezwietrzna
> pogoda, jakies 20st Celsjusza) - taki jest standard dla tego sprzętu,
> czy po prostu ta kuchenka jest niesprawna?

Niestety trudno mi to teraz ocenić, ale jakoś nie pamietam problemów z
paliwożernością, choć zapewne jako że to wytwór techniki radzieckiej nikt
się takimi drobnostkami nie przejmował ....
Nam w każdym razie w warunkach zimowych sprawdzał się nienajgorzej ....

Pzdr Henek

JMP

unread,
Jun 3, 2004, 4:27:30 PM6/3/04
to
"Piotr L." napisał(a):

> Hm. Piszesz, ze zamykanie w prawo odcina calkowicie doplyw paliwa (tez to
> zauwazylem), ale na grupie pisali, zeby tego nie robic dla zgaszenia
> plomienia, bo sie iglica moze popsowac. I gasic klasycznie w lewo (ino
> wedy hcyab paliwo ulata?).

Specjalnie poszedłem do piwnicy, żeby sprawdzić, bo już myślałem, że mam
sklerozę ;)
"proczistit'" <-- w lewo do oporu (wtedy wysuwa się iglica do góry - to
widać).
Zamykanie dopływu prawidłowe --> w prawo

> Przyznam, ze zastanawialem sie po co taka wyprofilowana tacka pod spodem.
> Ale nic tam nie lalem. Kuchnia poszla prawie od razu gdy dmuchnalem w
> karnisterek ;-) Bo ciezko tam z butli precyzyjnie bez rozlewania cos wlac.

Bo nie należy przesadzać z tą precyzyjnością. Jak się rozleje to
podpalasz wrzucając zapaloną zapałkę do kuchenki z pewnej odległości i
czekasz aż się wypalą resztki benzyny - potem już odpalasz jak gaz. ;)
Do "nowszych" modeli dodawali lejek. :))

Pozdrawiam
--
JMP

0 new messages