Gdyby ktoś napotkał taki śpiwór na aukcji proszę o informacje.
Ponadto czy zna ktoś adresy serwisów aukcyjnych słowackich ?
Pozdrowienia
Basia
Basia Z. napisał(a) :
> Niestety miałam pecha i kiedy byłam z koleżankami na wycieczce na Kl'aku
> okradziono nas obrabiając kompletnie bagażnik samochodu pozostawionego
> na parkingu obok miejscowości Vricko.
> Nie zginęło nic cennego, parę starych ciuchów, pozostawionych w
> samochodzie, aby w razie czego były na zmianę, ale zginęło parę rzeczy
> jakie bardzo lubiłam, np. mój dość mocno już używany czerwono-czarny
> śpiwór markiHighLight – o nazwie „Autumn”.
No to przykrość. Choć materialna strata mała.
> Również stary używany od lat ręcznik, który miał tą zaletę, że był duży
> a cienki (charakterystyczny obrazek z "Mysią").
>
> Gdyby ktoś napotkał taki śpiwór na aukcji proszę o informacje.
>
> Ponadto czy zna ktoś adresy serwisów aukcyjnych słowackich ?
http://aukro.sk/
Odpowiednik Allegro, ebaya narodowego nie mają.
--
Pozdrawiam
Zbyszek
PGP key: 0x5351FDE3
[Człowiek zaczyna używać dopiero wtedy rozumu, gdy kończą mu się
wszystkie możliwości.]
No czy ja wiem.
Śpiwór był wyjątkowo udany.
Kiedy był nowy kosztował 1159 zł, ja zapłaciłam mniej bo dostałam go do
testów jeszcze z "npm".
Miał wysokie CUI i przy wadze puchu zaledwie 750 gram był wyjątkowo
ciepły, sypiałam w nim zimą na śniegu.
Poza tym miał trochę wodoodporny materiał wierzchni.
Pewnie, że przez te parę lat się trochę zużył, ale posłużyłby mi jeszcze
kolejnych 5 lub więcej lat, a teraz będę musiała kupić nowy o podobnych
parametrach i to już niestety będzie konkretny wydatek.
Oprócz tego skradziono plecak "Natalexa", drugi prawie całkiem nowy mały
"Deuter", trochę ciuchów turystycznych w sumie strat na jakieś 4000 zł
(dla 4 osób).
Szczęśliwie ocalały moje sandały "Tevy" schowane też w bagażniku w
starym brudnym worku foliowym i same też niezbyt czyste.
To świadczy o tym, że złodzieje raczej nie wiedzieli co biorą.
Dałam ogłoszenie na słowacki serwis turystyczny.
Pozdrowienia
Basia
Ups... nie wiem skąd wzięło się moje przeświadczenie, że to to nie
był puchowy.
> Oprócz tego skradziono plecak "Natalexa", drugi prawie całkiem nowy mały
> "Deuter", trochę ciuchów turystycznych w sumie strat na jakieś 4000 zł
> (dla 4 osób).
Mimo wszystko jednak kawał kasy.
Miejmy nadzieję, że uda się coś odzyskać.
A tak z ciekawo�ci i dla przestrogi: jak si� w�amali?
Przy okazji straci�a� szyb� czy przestrzelona karoseria przy zamku?
---
Pan �o�
Koleżanka ma zamek centralny. Wystarczyło że otworzyli wytrychem ten od
przednich drzwi a bagażnik się otwarł.
Ten od przednich drzwi był przekręcony - i to były na szczęście
wszystkie uszkodzenia.
Nie zginęło radio ani płyty a tylko torby i plecaki (i to tylko takie
porządniejsze) z bagażnika.
B.
> Koleżanka ma zamek centralny. Wystarczyło że otworzyli wytrychem ten od
> przednich drzwi a bagażnik się otwarł.
> Ten od przednich drzwi był przekręcony - i to były na szczęście
> wszystkie uszkodzenia.
>
> Nie zginęło radio ani płyty a tylko torby i plecaki (i to tylko takie
> porządniejsze) z bagażnika.
Czyli, psia mać, fachowcy ....
A ja niedawno na parkingu w Espot (Pireneje, Parc Augiestortes)
zostawiłem auto na 5 dni. W środku (a bagażniku pod kocem, w kombiku) 2
laptopy, i nie tylko ... I nic, jedynie brudne jak cholera po opadach,
stało pod drzewami.
Jak tak se policzę, to lepiej wydać te 3000 tys na jazdę w Pireneje niż
mieć podobne straty u nas czy na Słowacji :-( ...
Ech ... gdzie my żyjemy ?????
--
Grzegorz
maila znajdziesz tu : http://www.cerbermail.com/?4589b6Uox1
Ło matko!!!
3000 tys ???
Tyle kosztuje wyjazd w Pireneje???
;-)
--
pozdrawiam
Waldemar Brygier
www.naszesudety.pl - Prawie wszystko o Sudetach. Zapraszam!
GG 415880
"Fachowcy" a ukradli w gruncie rzeczy badziewie, bo co komu po używanym
śpiworze, starej piżamie, brudnej bieliźnie i ręcznikach.
Takie rzeczy jak lekarstwa, napoczęte kosmetyki pewnie wywalą.
A tymczasem dla mnie i dla koleżanek to jest wymierna strata, bo trzeba
te wszystkie rzeczy kupić sobie na nowo.
B.
A ja zostawi�em auto na trzy kwadranse nad Atlantykiem w Portugalii i jak
wr�ci�em to mia�em przy centralnym zamku w drzwiach kulk� z broni palnej.
Nic nie zgin�o, bo widocznie nie trafili w zamek i mo�e kto� ich
przep�oszy�. Na policji powiedziano mi, �e by�em ju� tego dnia czwarty...
Samoch�d by� z rent-a-car, wi�c dla mnie koszt �aden.
---
Pan �o�
Coś koło tego ;-) ! Policz sobie te kilometry ....
Reszta to taniocha :-P !
pzdrw.
Bywa i tak. Ale to pewnie w kurorcie. A ja by�em na parkingu na 1600 m
npm gdzie tylko tury�ci docieraj�. O ile wiem, bardzo rzadko co� si� tam
dzieje, ja nie znam �adnego przypadku.
Ale Panie �osiu, :
1. Ustaw sobie oznaczenie kodowania znak�w - masz ISO 8859-2, ale nie ma
tego w nag��wku
2. Ustaw sobie nad podpisem w�a�ciwy delimiter, czyli 2 x - oraz spacja
i nowa linia.
Ale c�, sk�d� si� wzi�o co� o �osiu ;-) !
pzdrw.
Nie mogę uwierzyć, że te parę kilometrów to koszt 3 milionów...
;-)
Tak tylko się nabijam przecież...
Waldek Brygier napisaďż˝(a) :
> Grzegorz wrote:
>>> �o matko!!!
>>> 3000 tys ???
>>> Tyle kosztuje wyjazd w Pireneje???
>> Co� ko�o tego ;-) ! Policz sobie te kilometry ....
>
> Nie mog� uwierzy�, �e te par� kilometr�w to koszt 3 milion�w...
> ;-)
> Tak tylko siďż˝ nabijam przecieďż˝...
Zale�y jaki by�by �rodek lokomocji. Mo�e to w ramach rz�dowego
zam�wienia. ;-)
--
Pozdrawiam
Zbyszek
PGP key: 0x5351FDE3
[Cz�owiek zaczyna u�ywa� dopiero wtedy rozumu, gdy ko�cz� mu si�
wszystkie mo�liwo�ci.]
>>>> 3000 tys ???
>>>> Tyle kosztuje wyjazd w Pireneje???
>>> Co� ko�o tego ;-) ! Policz sobie te kilometry ....
>>
>> Nie mog� uwierzy�, �e te par� kilometr�w to koszt 3 milion�w...
>> ;-)
>> Tak tylko siďż˝ nabijam przecieďż˝...
>
> Zale�y jaki by�by �rodek lokomocji. Mo�e to w ramach rz�dowego
> zam�wienia. ;-)
>
O w mord� - da�em si� z�apa� :-D !
syn s�siada wczoraj wr�ci� z Zakopanego nocnym, Tanimi Liniami
Kolejowymi (nomem omen). Pustki w poci�gu, wi�c roz�o�yli si� po dw�ch w
przedziale. Kimn�li w �piworach. Rano okaza�o si�, �e jednemu z nich
rozci�to �piw�r w "nogach" i wyci�gni�to z portfela kart� bankow�, kas�
i kom�rk� (tylko, zostawili dokumenty). Wygl�da�o tak, jakby szli na
pewniaka, tylko jednemu z nich, tylko ma�e rozci�cie w konkretnym
miejscu w �piworze. Ki czort?
Po ma�ym �ledztwie, prywatnym oczywi�cie, wysz�o szyd�o z worka: kto
m�g� wiedzie� u kogo jest wzi�tka i gdzie? Ten okradziony kole� mia�
wszystkie bilety, ca�ej grupy. Przyszed� kontroler, poprosi� o bilety,
skierowali go do przedzia�u kolesia, kole� wygrzeba� ze �piwora portfel,
wyj�� bilety, dosta� z powrotem, schowa� do �piwora, kontroler poszed�.
Na korytarzu by�y pustki.
wnioski?
andy_nek
> wnioski?
Jak ktoďż˝ ma tak mocny sen, powinien koniecznie zablokowaďż˝ drzwi !!!!!!
Albo po prostu nie spaďż˝.
Pzdrw.
Jad� dzi� do Warszawy (sk�d o 4 nad ranem mam odebra� grup� do Przemy�la
i Lwowa) i my�la�am aby jecha� tym w�a�nie nocnym poci�giem - Zakopane -
Gdynia o ile siďż˝ nie mylďż˝, bo akurat o odpowiedniej porze jest na dworcu
W-wa Zachodnia.
Po tym Twoim po�cie zdecydowanie do�o�� i wybior� IC i nocleg (nawet
tylko kilka godzin) w hotelu dla kierowc�w na Dworcu Zachodnim.
Drugim powodem jest to, �e nie mog� si� sp�ni�, a na te dalekobie�ne
TLK jakoďż˝ nie bardzo liczďż˝.
Pozdrowienia
Basia
Nie spa� w poci�gu. Ew. jeden wyznaczony trzyma wart� ;). Ew. cenne rzeczy
trzyma� "na ciele". S� te� takie alarmy kieszonkowe. Na �piw�r to mo�e
p�achta biwakowa z kewlaru?... ;))
Przecie� "od zawsze" kradli, kradn� i b�d� kra��. Mog� te� obi� :) Przecie�
kolej nie postawi konduktora w ka�dym wagonie. ZTCP to takie szajki bywaj�
liczne i dobrze zorganizowane, bez przewagi liczebnej lepiej wtedy nie
zaczynaďż˝...
Pozdrawiam Tomek
> syn s�siada wczoraj wr�ci� z Zakopanego nocnym, Tanimi Liniami
> Kolejowymi
Tak na marginesie - to nie ma juďż˝ Tanich Linii Kolejowych, sďż˝ za to nieco
dro�sze Twoje Linie Kolejowe (TLK).
--
Pozdrawiam
Jarek Kardasz
--------------------------------------------------------
DOLOMITY - via ferraty - informacje praktyczne
--> http://jarekkardasz.republika.pl/dolomity/
> Przecie� "od zawsze" kradli, kradn� i b�d� kra��. Mog� te� obi� :) Przecie�
> kolej nie postawi konduktora w ka�dym wagonie. ZTCP to takie szajki bywaj�
> liczne i dobrze zorganizowane
ale, ale, z naszego ma�ego "�ledztwa" wniosek by� oczywisty: jedyn�
osob�, kt�ra wiedzia�a: gdzie i kto trzyma cenne "materia�y" by� ...?
Czy on "ci��"? W�tpi�. Pewnie jest tak, jak piszesz - liczna i
zorganizowana, ale kto jest w jej sk�adzie jest dla mnie oczywiste.
Mo�na si� zastanawia�, czy aby by� prawdziwy, ale drugiej kontroli nie by�o.
andy_nek
Jeszcze tego by brakowa�o - w ka�dym wagonie by byli okradzeni.
> ale, ale, z naszego ma�ego "�ledztwa" wniosek by� oczywisty: jedyn�
> osob�, kt�ra wiedzia�a: gdzie i kto trzyma cenne "materia�y" by� ...?
Kolega poszkodowanego???
>
> A ja niedawno na parkingu w Espot (Pireneje, Parc Augiestortes)
> zostawi�em auto na 5 dni. W �rodku (a baga�niku pod kocem, w kombiku) 2
> laptopy, i nie tylko ... I nic, jedynie brudne jak cholera po opadach,
> sta�o pod drzewami.
>
> Jak tak se policzďż˝, to lepiej wydaďż˝ te 3000 tys na jazdďż˝ w Pireneje niďż˝
> mie� podobne straty u nas czy na S�owacji :-( ...
>
> Ech ... gdzie my �yjemy ?????
Nie przesadzaj.
Kradna wszedzie.
TA
dobre!!!
Z jedn� uwag�: kole�anka, on akurat w przedziale by� z kole�ank�. Tak to
nazwijmy - kole�anka. Dlatego niecelnie.
andy_nek
> ale, ale, z naszego ma�ego "�ledztwa" wniosek by� oczywisty: jedyn�
> osob�, kt�ra wiedzia�a: gdzie i kto trzyma cenne "materia�y" by� ...?
> Czy on "ci��"? W�tpi�. Pewnie jest tak, jak piszesz - liczna i
> zorganizowana, ale kto jest w jej sk�adzie jest dla mnie oczywiste.
> Mo�na si� zastanawia�, czy aby by� prawdziwy, ale drugiej kontroli nie by�o.
>
> andy_nek
Rozumiem �e konduktor dok�adnie widzia� w kt�rym miejscu �piwora jest
odk�adany portfel? Skoro w nogach, to kolega musia� rozpi�� ca�y �piw�r,
okazaďż˝ bilety (i portfel chciaďż˝ nie chciaďż˝), schowaďż˝ go spowrotem na oczach
konduktora w te nogi, zapi�� si�. Troch� dziwna procedura. Je�eli ten
portfel nie spoczywaďż˝ pod lub nad delikwentem (obie wersje sďż˝ niewygodne)
to IMHO bardzo �atwo go wymaca� bez wybudzania wszak zm�czonego cz�owieka.
Statystycznie �pi�cy w �piworze cz�owiek z plecakiem, w nocnym poci�gu z
Zakopca, ma mocny sen i jest ma�a szansa �e si� obudzi od macania...
Oczywi�cie wasza wersja te� jest prawdopodobna. BTW - gdyby jak dawniej
konduktorzy chadzali po dw�ch, szansa �e obaj maj� z�e charaktery i kradn�
jest wielokrotniew mniejsza...
Pozdrawiam Tomek
> Statystycznie śpiący w śpiworze człowiek z plecakiem, w nocnym pociągu z
> Zakopca, ma mocny sen i jest mała szansa że się obudzi od macania...
A jak się obudzi, to widzi dwóch gości i jeden mówi do drugiego: "Patrz,
mówiłem że nie Józek, zupełnie niepodobny" i wychodzą grzecznie
przepraszając.
To oczywiście ten optymistyczny wariant... ;-)
Pzdr,
M.
--
Marcin Kysiak
Galeria fotografii: http://www.marcinkysiak.pl
Kursy edycji zdjęć: http://plenerium.pl
email: mky...@gmail.com skype: marcin_kysiak