Pozdrawiam
BigTyran.
> I tu stoję przed dylematem - czy zaryzykować i próbować rozchodzić
> lewego buta, czy starać się poszukać/poczekać na dostawę tego samego
> rozmiaru, ale innego egzemplarza co też nie jest bez idealnym
> rozwiązaniem, bo do najbliższego sklepu z butami tego producenta mam
> prawie 100 km. Pierwsza opcja mnie kusi, ale wyrzucić w błoto ponad 6
> stówek trochę szkoda.
To, co w sklepie jest lekkim uwieraniem, w górach zamieni się w
piekielny ból i otrze stopę do krwi.
--
bans
> Zachwyciła mnie wygoda i ogólne wykonanie.
> Jest tylko jedno ale: w parze o moim rozmiarze lewy but lekko uciska
> mnie w mały palec. Prawy idealny. Czy jest możliwe, że jeden but jest
> uszyty na inny kształt stopy niż drugi? > Pozdrawiam
> BigTyran.
możliwe że Twoje stopy nie są idealnie symetryczne
możliwe jest że but ma małą wadę.
gdyby był ciasny po całości - jest szansa na rozdeptanie. Ale w tym przypadku
będzie Cię wiecznie uwierał w palucha, odbierajac całą przyjmeność z
chodzenia. A na dłuższej trasie, to nie tylko uwierania ale poważne obtarcia.
pozdr. o.N.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Jest tylko jedno ale: w parze o moim rozmiarze lewy but lekko uciska
> mnie w mały palec. Prawy idealny. Czy jest możliwe, że jeden but jest
> uszyty na inny kształt stopy niż drugi?
Najprawdopodobniej masz różny kształt i wielkość stopy lewej i prawej.
Weź dwie kartki papieru A4, połóż na podłodze tak, aby jedna krawędź
papieru przylegała do framugi drzwi, postaw stopę piętą przylegającą do
framugi
i niech ktoś obrysuje Ci stopę ołówkiem. Tak samo z drugą.
Potem pod światło nakładając na siebie kartki (jedna odwrócona)
zobaczysz, czy
(prawie na pewno) i o ile masz różne stopy.
Pozwoli to wyeliminować podejrzenie 'wady' lewego buta firmy M
(co się może zdarzyć podczas szycia).
> Rozmiar myślę, że prawidłowy - po założeniu bez zasznurowania można za
> piętę włożyć palec, a przy tym palce stóp nie dochodzą do przodu.
W jakich skarpetkach?
> Dodam, że gdy mierzyłem pół numeru większe to latały mi pięty, więc to
> nie to.
Po zasznurowaniu buta? Z grubszą skarpetą?
> I tu stoję przed dylematem - czy zaryzykować i próbować rozchodzić
> lewego buta, czy starać się poszukać/poczekać na dostawę tego samego
> rozmiaru, ale innego egzemplarza co też nie jest bez idealnym
> rozwiązaniem, bo do najbliższego sklepu z butami tego producenta mam
> prawie 100 km. Pierwsza opcja mnie kusi, ale wyrzucić w błoto ponad 6
> stówek trochę szkoda.
Współcześnie szyte/produkowane buty praktycznie nie 'rozchodzą' się na
długość.
Pewne uformowanie cholewki w okolicach stawu skokowego, ułożenie
języka jest
możliwe.
Buty turystyczne powinno się mierzyć po południu (naturalnie spuchnięta
stopa) i w takim
zestawie skarpetek, w jakim się buty będzie nosić. Jeśli w sklepie już
coś Cię uwiera,
to dyskwalifikuje to te buty.
> I tu pojawia się moje pytanie - czy miał ktoś podobny problem w butach
> ze skóry (szczególnie w okolicy małego palca) i czy dopasowały się do
> stopy.
Mały palec nie wywiera silnego nacisku na but, więc raczej spodziewałbym
się,
że raczej Twój palec dopasuje sie do buta (będzie to Twoja krwawica).
Pozdrawiam
Wojtek
> Jest tylko jedno ale: w parze o moim rozmiarze lewy but lekko uciska
> mnie w mały palec. Prawy idealny. Czy jest możliwe, że jeden but jest
> uszyty na inny kształt stopy niż drugi?
Mala szansa, ale mozliwe.
> Rozmiar myślę, że prawidłowy - po założeniu bez zasznurowania można za
> piętę włożyć palec, a przy tym palce stóp nie dochodzą do przodu.
Tak jak inni napisali, sposob mierzenia jest istotny.
> Dodam, że gdy mierzyłem pół numeru większe to latały mi pięty, więc to
> nie to.
Byc moze potrzebujesz po prostu butow o innym ksztalcie. Rozmiar =
dlugosc, szerokosc w roznych miejscach zalezy od producenta.
> I tu pojawia się moje pytanie - czy miał ktoś podobny problem w butach
> ze skóry (szczególnie w okolicy małego palca) i czy dopasowały się do
> stopy. Jeżeli tak to jak długo to trwało i jak bardzo było uciążliwe.
Nie powinno sie robic takich rzeczy, szanse sa minimalne a uciazliwosc
moze byc fatalna. Sprawdzilbym raczej innych producentow.
--
Krzysztof Halasa
Pozdrawiam,
Mr
W dniu 10.03.2010 22:11, BigTyran pisze:
Obecnie szyte buty praktycznie nie 'rozchodzą' się na długość, może
trochę są w stanie się 'rozczłapać' :-)
Zaniósłbym buty do dobrego szewca starej daty, który ma regulowane
kopyto (rozkręcane śrubami na długość i szerokość). Rozciąganie buta
robi się na mokro, powolutku. Czy taka operacja da zadowalający efekt
nie wiem.
Poza tym, Twój problem wydaje się być trochę dziwny - obcieranie pięty
świadczyłoby o 'luźnej' pięcie, czyli za dużym bucie (za cienkiej
skarpetce) lub za słabym sznurowaniem buta. Obcieranie małego palca
świadczy o niedopasowanym kształcie buta i stopy.
No i bądź tu mądry :-)
Pozdrawiam
Wojtek
Robiłem to kiedyś, szewc mnie uprzedził, że na długo to niestarczy. I
miał rację, kilka cykli zamoczenia i wysuszenia, i but skurczył się z
powrotem.
Adam
Na stojąco czy prze schodzeniu po czymś stromym (min. 30 stopni) ????
Jak na płaskim, to albo but za mały albo masz niesymetryczne stopy (nie
pierwszy nie ostatni).
> Rozmiar myślę, że prawidłowy - po założeniu bez zasznurowania można za
> piętę włożyć palec, a przy tym palce stóp nie dochodzą do przodu.
> Dodam, że gdy mierzyłem pół numeru większe to latały mi pięty, więc to
> nie to.
Hmmm .... coś tu nie pasuje. Niby na palec mierzysz OK, ale ważne jest
po dobrym zasznurowaniu na stromym zejściu, z uwagi na ugięcie buta.
> I tu stoję przed dylematem - czy zaryzykować i próbować rozchodzić
> lewego buta, czy starać się poszukać/poczekać na dostawę tego samego
> rozmiaru, ale innego egzemplarza co też nie jest bez idealnym
> rozwiązaniem, bo do najbliższego sklepu z butami tego producenta mam
> prawie 100 km. Pierwsza opcja mnie kusi, ale wyrzucić w błoto ponad 6
> stówek trochę szkoda.
> I tu pojawia się moje pytanie - czy miał ktoś podobny problem w butach
> ze skóry (szczególnie w okolicy małego palca) i czy dopasowały się do
> stopy. Jeżeli tak to jak długo to trwało i jak bardzo było uciążliwe.
> Będę wdzięczny za info.
Z językiem - tak, miałem. Ale z palcami - nigdy dotąd.
pzdrw.
--
Grzegorz
maila znajdziesz tu : http://www.cerbermail.com/?4589b6Uox1
Pojawia się więc kolejne pytanie - jaka firma szyje butki wąskie w
pięcie, a szerokie w okolicach palców. Chodzi mi o buty niezbyt twarde
(więcej chodzę po górach typu beskidzkiego), wygodne i trwałe.
Bardziej na ciepłe pory roku. A żaden producent nie podaje czy jego
produkty są na szerokie są czy wąskie stopy. Stąd też pytanie do Was -
których producentów brać pod uwagę w moich dalszych (niestety)
poszukiwań.
Pozdrawiam,
Andrzej.