Film 120 ?
Tak wlasciwie to o co chodzi z ta cala Lomografia ?
Czy jak zrobie zdjecie telefonem komorkowym to moge to tez nazwac LOMO ?
Pytam bo patrze na te zdjecia i jakies takie mydlane, wygladaja jakby przez
denko od musztardowki zostaly zrobione. To o to w tym chodzi ?
Nie pytam zlosliwie. Chcialbym tylko wiedziec
Bor
> Czy jak zrobie zdjecie telefonem komorkowym to moge to tez nazwac LOMO?
Raczej nie. No chyba, że fabryka Lomo wypuszcza swoje
telefony komórkowe.
> Pytam bo patrze na te zdjecia i jakies takie mydlane, wygladaja jakby przez
> denko od musztardowki zostaly zrobione. To o to w tym chodzi ?
> Nie pytam zlosliwie. Chcialbym tylko wiedziec
A zdjęcia mimo, że mydlane, nieostre w grupie bardzo mi pasują.
Gdybym oglądał jedno, to bym machnął ręką. A w stadzie robią
na mnie pozytywne wrażenie.
Piotr
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Nawet w łomografi przypadkowość musi być przemyślana. Tego tam nie ma.
--
pozdrawia Adam
muzyka, foto: www.adamsmialek.prv.pl
Oczywiście że jest:)
Pozdrawiam
Marek
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Znaczy się przypadkowość przemyślana czy random z kalkulatora?
A może ma być bigos? (choć w bigosie także jest jakiś porządek). Bo
jeśli tak, to ja wysiadam :)
No widzisz, nie wiesz:) Wiec zacznij od własnego stwierdzenia, o tym, że
myśli tam nie ma i spróbuj je uzasadnić.
Może inaczej... tu jest coś (co, to juz sprawa dyskusyjna, ale coś;
pierwszy link z brzegu:)
http://www.lomo.art.pl/
A tu jest ''pśtryking'':
http://www.fotograba.net/thumbnails.php?album=86
> Aparaty Lomo mają
> wyjątkową winietę, aberracje, słabą rozdzielczość. Na
> niektórych fotkach wszystkie te wady obiektywu występują...
Bazdury.
--
***********************
* P O Z D R A W I A M *
* Mirosław Szczerbina *
* D70 user (aaaaaaaa) *
> Tak wlasciwie to o co chodzi z ta cala Lomografia ?
Dżizas, a ja kiedyś jak zobaczyłem zdjęcia z tego cuda (LOMO L-CA) to go
wywaliłem do fajansu...
adam
http://shop.lomography.com/shop/main.php?cat=&pro=lca
260 Eurasów za podstawowy model :)
Potrzebuję natychmiast solidnej lufy czegoś mocnego ; )
adam
> 260 Eurasów za podstawowy model :)
ja wymiekam normalnie..
kiedy za 26zł mozna dostać fed mikron 2
http://www.swistak.pl/aukcje/1110214.html
albo moj ostatni zakup olympus trip 35 za 50zł
tak poza tym czy lomo jest nadal produkowany?
i dlaczego trip 35 nieee!? ;(
;)
pozdrawiam,
maciek.
http://www.lomografia.com.pl/10.php
#v+
Zasada #2
(..)24 godzinę na dobę Twój LOMO powinien być gotowy do działania.
Zapomnij o technice i oświetleniu - po prostu pstrykaj!
Zasada #4
"Pstrykaj z biodra!"
LOMO nigdy nie przeszkadza Ci bardziej niż wtedy gdy trzymasz go przy
twarzy. Blokuje widoczność, hamuje Twą ekspresję, utrudnia rozmowę i
zmusza oczy do patrzenia przez malutkie okienko. Możesz jednak
swobodnie uniknąć tych niedogodności. Szerokokątny obiektyw Minitar 1
i ręczny focus pozwalają na robienie zdjęć z wszystkich perspektyw.
Możesz robić fotki trzymając LOMO nad sobą, przed sobą, pstrykać z
biodra, między nogami i w każdy inny sposób jaki przyjdzie Ci do głowy.
Zasada #6
Nie myśl! (..)
Zasada #8
Nie musisz wiedzieć co akurat sfotografowałeś! (...)
Zasada #9
.... i nie musisz tego wiedzieć też później! (..)
Zasada #10
Nie przejmuj się zasadami!
#v+
A jeszcze śmieszniejsze (tak, to możliwe ;-)) są ceny w ichnim
e-sklepie :)
Daniel
--
\ Daniel Rychcik INTEGRAL Science Data Centre, Versoix/Geneve, CH
\--------------------------------------------------------------------
\ GCM/CS/MU/M d- s++:+ a- C+++$ US+++$ P+>++ L+++$ E--- W++ N++ K-
\ w- O- M PS+ PE Y+ PGP t+ 5 X- R tv b+ D++ G+ e+++ h--- r+++ y+++
> A jeszcze śmieszniejsze (tak, to możliwe ;-)) są ceny w ichnim
> e-sklepie :)
Generalnie, trzeba mieć specjalną głowę żeby sie tym zajmować :-)
Pop kultura Panie, pop kultura.
> Pop kultura Panie, pop kultura.
>
zaryzykowalbym nawet okreslenia "poop kultura" :D i tym samym "poop art"
pozdrawiam, maciek
tia taką pozbawioną mózgu... ? :)
Dzisiejsza pop kultura właśnie na tym polega :)
Naprawdę bazdury? Miałem 15 lat temu Lomo.
I wszystko było tak jak opisałem. Pozbyłem się
go po 2 filmach. Oglądam zdjęcia sprzed 15 lat,
oglądam sobie współczesne galerie i stwierdzam,
że nic się nie zmieniło.
> On 2005-08-14, Kapitan Planeta <kapitan...@vp.pl> wrote:
> (..)
>
> http://www.lomografia.com.pl/10.php
Ciekawe kiedy łomograficy odkryją Canomatica?
pozdr
Domin
--
"Kakofonia, termin używany na oznaczenie muzyki źle brzmiącej,
"fałszywej", pozbawionej wszelkich zasad konstrukcji. Używany szczególnie
często na określenie nowej muzyki przez jej przeciwników."
Mała encyklopedia muzyki, PWN 1970
Przestań myśleć sprzętem.
Właśnie. Zasada #6: NIE MYŚL! :)
W łomografii sprzęt jest istotą. Jeśli przestanę o nim myśleć to będzie
już nowy kierunek.
trzeba nie myśleć aby wydać tyle forsy na taki gówno...
> > Przestań myśleć sprzętem.
>
> W łomografii sprzęt jest istotą. Jeśli przestanę o nim myśleć to będzie
> już nowy kierunek.
Jakie wiec ma znaczenie czy będzie to łomo czy zaawansowana cyfra?
Znaczenie podmiotowe - łomografia - potrzebne jest Łomo. Także cała
reszta zasad ale bez Łomo nie ma łomografii.
Łomo jest przypadkiem szczególnym poszukiwań niekonwencjonalnych
opartych o tzw. ''lo-fi'' (biorąc termin z muzyki), ponieważ została
sklasyfikowana i to nieszczęśliwie, bo przez biznes.
Sam lubię poszukiwania niekonwencjonalne ale zupełnie nie jest dla mnie
ważny nośnik, tu np. cyfra+lornetka z odpustu:
http://www.ckmedia.pl/~jankomuzykant/foto/galeria/tyniec1/spis.htm
Przy okazji jest możliwość zrobienia interesu... ;)
Ja myślałem, że rozmawiamy o zdjęciach z tego łomo. Sądzę, że jednak
rozmawialiśmy o zdjęciach... Wiem, nie jest to grupa dotycząca sensu
fotografii, ani zagadnień twórczych jednak muszę to powiedzieć. Sprzęt nie ma
znaczenia! Oznacza to, że również specyficzny efekt jaki daje ten sprzęt
także nie ma znaczenia. Każdy rodzaj użytego aparatu fotograficznego ma swoją
specyfikę i w jednym widać to wyraźnie a w innym nie... proste. Fotografia do
czegoś służy. Dla jednego będzie to rejestrowanie tablicy rejestracyjnej
przejeżdżającego samochodu, dla następnego robienie pamiątkowych zdjęć z
wycieczki po górach, a dla jeszcze innego sposobem na pokazanie pijanych
zwidów zapamiętanych podczas leżenia w trawie. To się nazywa treść
fotografii. Jest jeszcze forma czyli sposób w jaki fotograf zatrzymuje daną
chwilę. W treści chodzi więc o przekazanie wiadomości na jakiś temat. W
formie z kolei zawarte jest coś co wpływa na odbiór fotografii przez widza,
powiedzmy jej przyswajalność. Forma decyduje w największy stopniu o wartości
danego zdjęcia a razem z treścią tworzy przekaz fotograficzny. Może on być
zawarty w jednej bądź też w wielu fotografiach tworzących serię. Tutaj mamy
więc myśl, która dzięki inteligencji autora może zostać nam przekazana. To
autor dokonuje wyboru jakiego sprzętu użyje i dlaczego, nikt inny. Widzowie
nie powinni zastanawiać się po co ktoś użył lomo lub np. mamiyi 7 ale czy to
co wyszło z pod palca twórcy ma jakąś wartość i coś mówi. To jest fotografia,
czy łomografia, zwał jak zwał.... a zasady.... dajże spokój:)
Niestety tu ma. Łomografia nazwana to komercha, biznes i w ogóle fuj.
Natomiast stosowanie technik ''lo-fi'' to zupełnie coś innego, do tego
potrzebny jest sprzęt, który ''tak ma'' i zupełnie Łomo(C) nie ma tu nic
do rzeczy. Tak samo (beznadziejnie) robią Ami, Etiudy i chińskie Kodaki
nie do końca kodakowe. Przy powyższych zastrzeżeniach z resztą tekstu
sie zgadzam.
A jeśli ktoś weźmie aparat łomo i nie znając ideologii łomografii zacznie
robić zdjęcia? To co wtedy?... Zgadzam się, że taki sprzęt „tak ma”, jednak
nie jestem pewien czy dyskredytowanie fotografii wychodzącej przy użyciu łomo
tylko z powodu jej sprzętowej genezy ma jakieś podstawy. Jestem wręcz pewny,
że nie ma, i że nie można nazywać tego bezmyślną pstrykaniną.... tak bez
reszty. Przecież łatwo sprawdzić to eksperymentalnie. Mi chodzi o to, aby
czyjaś twórczość, np. Twoje wariacje z użyciem cyfry i lornetki miały jakiś
sens... nie wnikam czy mają czy nie. Niech to będzie zabawa obrazem lub
poszukiwania przekazu.... cokolwiek. Przecież nie powiesz mi, że łomo lub
cyfra z lornetka służą jedynie do testowania nośnika czy w ogóle samych
siebie...
Każdy inny sprzęt też „tak ma”, może nie jest to aż tak widoczne, ale jednak.
Niektórzy np. nie uznają małego obrazka bo mówią, że on „tak ma”. Inni
stosują slajd średnioformatowy a nie porządną cyfrę bo ta ostatnia podobno
jeszcze „tak nie ma”. Cała ta gadka jest o dupę rozbić bo nie o to tutaj
chodzi.
Pozdrawiam
marek
>> > Sprzęt nie ma znaczenia!
>> Niestety tu ma. Łomografia nazwana to komercha, biznes i w ogóle fuj.
>> Natomiast stosowanie technik ''lo-fi'' to zupełnie coś innego, do tego
>> potrzebny jest sprzęt, który ''tak ma'' i zupełnie Łomo(C) nie ma tu nic
>> do rzeczy. Tak samo (beznadziejnie) robią Ami, Etiudy i chińskie Kodaki
>> nie do końca kodakowe. Przy powyższych zastrzeżeniach z resztą tekstu
>> sie zgadzam.
> A jeśli ktoś weźmie aparat łomo i nie znając ideologii łomografii zacznie
> robić zdjęcia? To co wtedy?...
Nic :-)
Łomografia nie istnieje bez Łomo {i to jeszcze _tego_ konkretnego modelu}, z
drugiej strony samo posiadanie a nawet posługiwanie się tym aparatem nie
jest łomografią.
Z pozdrowieniami
Dariusz Zygmunt
--
53°20'40"N 15°02'30"E
Jeśli ktoś zobaczy łomografię, zastosuje się do rad i zakupi tam sprzęt
to będzie... łomografem.
Jeśli natomiast będzie robił zdjęcia zgodnie z jakimś, przyjętym przez
siebie wzorcem to zupełnie nieważne jest, czy to będzie łomo, nie ważne
nawet, czy zdjęcia te nie będą bliźniaczo podobne do tego, co pokazuje
łomografia. To będzie sztuka (abstrahując od wartości tej sztuki).
Jak dla mnie klasyfikacja trendów mająca za cele przynoszenie dochodu
sztuką nie jest i tu jest różnica.
> Zgadzam się, że taki sprzęt „tak ma”, jednak
> nie jestem pewien czy dyskredytowanie fotografii wychodzącej przy użyciu łomo
> tylko z powodu jej sprzętowej genezy ma jakieś podstawy. Jestem wręcz pewny,
> że nie ma, i że nie można nazywać tego bezmyślną pstrykaniną.... tak bez
> reszty. Przecież łatwo sprawdzić to eksperymentalnie. Mi chodzi o to, aby
> czyjaś twórczość, np. Twoje wariacje z użyciem cyfry i lornetki miały jakiś
> sens... nie wnikam czy mają czy nie. Niech to będzie zabawa obrazem lub
> poszukiwania przekazu.... cokolwiek. Przecież nie powiesz mi, że łomo lub
> cyfra z lornetka służą jedynie do testowania nośnika czy w ogóle samych
> siebie...
Ależ oczywiście. Poza szczególnymi wypadkami takie zabawy mają na celu
osiągnięcie obrazu, fotografii albo raczej czegoś z pogranicza grafiki.
> Każdy inny sprzęt też „tak ma”, może nie jest to aż tak widoczne, ale jednak.
> Niektórzy np. nie uznają małego obrazka bo mówią, że on „tak ma”. Inni
> stosują slajd średnioformatowy a nie porządną cyfrę bo ta ostatnia podobno
> jeszcze „tak nie ma”. Cała ta gadka jest o dupę rozbić bo nie o to tutaj
> chodzi.
Właśnie - ideologiczne odcinanie się od małego obrazka (czyli nie wtedy,
gdy czynnikiem dyskwalifikującym są parametry techniczne ze względów np.
wydawniczych) to także swego rodzaju ''łomografia''. ''Łomografią'' dla
mnie jest zachowanie, w którym ważniejsze od owoców pracy są narzędzia;
kiedy braki sprzętowe wprowadzają sztuczne i nieuzasadnione
ograniczenia. Oczywiście przegięcie w drugą stronę to ignorancja ale
równowaga musi być zachowana.