--
pozdrawia Adam
różne takie tam: www.smialek.prv.pl
/choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Śmieciach oczywiście.
Szkoda. Na forum Dpreview mówią, że ten problem dotyczył już G7. Ciekaw
jestem, czy teraz wszystkie kompakty Canona tak mają.
To jest piękne:
"Well, I send the camera to canon service. I spoke with a technician,
and he told that every point and shoot camera, with retractable lens
(zoom in and zoom out) eventually gathers dust inside the lens.Its just
the nature of the barrel mechanism of the lens. He confirmed that canon
uses dust seals, but nothing will help 100% in a very dusty environment.
He kindly explained to me that the dust on the lens it will not produce
any problem with my photos." http://tinyurl.com/2pwrda
To dlaczego te śmiecie (a) widać na zdjęciu, (b) nie ma ich (w ogóle
żadnych) w moim czteroletnim A80, którego naprawdę nie oszczędzam?
Pozdrawiam serdecznie,
Piotr
--
Uncle Pete
piotr (at) kozarzewski (dot) org
http://www.kozarzewski.org/Photos/photos.htm
http://www.kozarzewski.org/Photos/whatsnew.htm
G7 - niecały rok, nie ma żadnych paprochów, a plaże i pustynię zaliczył
S45 - ponad trzy lata miałem, też bez paprochów i do dziś służy znajomemu.
--
Sławek
Tylko, że sesje w deszczowym listopadzie raczej nie są specjalnie
zakurzone. Nosiłem go w kieszeni plecaka z materiałów niepylących
(jakieś tworzywa), zresztą wcale nie byłem zobligowany do trzymania go w
słoiku.
Kuźwa, po prostu nie ma małego, sprawnego aparatu cyfrowego. Trzysta
modeli kompaktów w ciągłej produkcji i zero sensownych...
> Kuźwa, po prostu nie ma małego, sprawnego aparatu cyfrowego. Trzysta
> modeli kompaktów w ciągłej produkcji i zero sensownych...
Ano sam doradzaleś, aby żadnych filtrów nie użwać. Jakbyś mial tulejkę i
filter toby tego nie bylo. Wtedy aparatu nie trzeba wylączać. Malo się zużywa.
Fitr UV nie pogarsza tak zdjęć w kompakcie. A o kompakta co rusza obiektywem
trzeba dbać. To nie Canon d300.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
No bo ciągle można zarabiać na lustrzankach :) więc po co się wysilać?
Pewnie jak już jedna firma wypuści jakiś sensowny model to inne pójdą za
nią, ale to pewnie jeszcze trochę potrwa.
--
Pozdrawiam
dorian.gray.pl
The customs of your tribe are not laws of nature.
George Bernard Shaw
a co myslisz o ricoh dx100?
Antek
Wiesz co, nie piernicz głupot. Akurat w kompaktach jakikolwiek filtr
niesamowicie wpływa na zdjęcia.
I żeby było fajniej - mam tuleję do tego. Używam, gdy pada, żeby nie
zachlapać obiektywu.
> A o kompakta co rusza obiektywem
> trzeba dbać.
Mam sześć kompaktów. I tylko w jednym, po półtora miesiąca wyskakują
takie jaja.
To nie Canon d300.
I co, może mu poduszkę z frędzelkiem uszyć? I laurki pisać?
Że chętnie bym tego kangura zobaczył w naturze, tylko jakoś kangury
skaczą 20 tysięcy kilometrów stąd - zupełnie jak ricohy.
Nie lubię kupować czegoś, co można zobaczyć tylko na obrazku (nierzadko
jest to obrazek z 3dmaxa).
> > Fitr UV nie pogarsza tak zdjęć w kompakcie.
>
> Wiesz co, nie piernicz głupot. Akurat w kompaktach jakikolwiek filtr
> niesamowicie wpływa na zdjęcia.....
> I co, może mu poduszkę z frędzelkiem uszyć? I laurki pisać?
Mialem kiedyś Olympusa c3020 z tuleją i filtrem. Robiem z filtrem i bez i
jakoś różnicy nie bylo, zwlaszcza w pochmurne dni. Ale to na moje amatorskie oko.
Co do poduszki z frędzelkami to zależy jak się aparat użytkuje. Przecież to
amatorska delikatna zabawka. Po spacerze suchą scieżką z aparatem
przewieszonym przez ramie nieraz wystarczy palcem przejechać po obudowie
obiektywu i zobaczyć jaki kurz tam jest. Jak ty go używaleś w wilgoci i w
terenie to oczywiście że powstaly zapylenia, które dostaly wody i tak to wygląda.
Ale nie mówię, że nie masz racji tylko to nie jest sprzęt heavy duty.
W Honkkongu i Taipeji nikt poza miasto i restauracje pewnie nie rusza się z
takim sprzętem
Porównaj sobie ilość pikseli na powierzchnię obiektywu, że nie wspomnę o
matrycy. 1/1,7'' 12Mpx pracuje na fizycznej granicy możliwości
optycznej, każdy większy paproch na zewnątrz obiektywu ma wpływ na
obraz, o paprochach wewnątrz już lepiej nie mówić.
> Co do poduszki z frędzelkami to zależy jak się aparat użytkuje. Przecież to
> amatorska delikatna zabawka. Po spacerze suchą scieżką z aparatem
> przewieszonym przez ramie nieraz wystarczy palcem przejechać po obudowie
> obiektywu i zobaczyć jaki kurz tam jest.
Aparat był na ~ośmiu plenerach kilkugodzinnych. O kurzu w ostatnim
listopadzie nie było mowy, mgły, deszcze, śniegi itd.
> Jak ty go używaleś w wilgoci i w
> terenie to oczywiście że powstaly zapylenia, które dostaly wody i tak to wygląda.
O, jeżu... w wilgoci bliskiej 100% nie ma zapyleń, poczytaj jakąś
książkę do środowiska dla klas trzecich...
Nie wsadzałem tego do błota ani nie zalewałem wodą.
> Ale nie mówię, że nie masz racji tylko to nie jest sprzęt heavy duty.
Kuźwa, osiem kilkugodzinnych plenerów i heavu duty? To znaczy, że ten
aparat nie przeżyje jednego, suchego, sierpniowego dnia. I chcesz mi
wmówić, że tak ma być? Przerobili Cię już z tym myśleniem?
> W Honkkongu i Taipeji nikt poza miasto i restauracje pewnie nie rusza się z
> takim sprzętem
No to przyjmij do wiadomości, że w Honkkongu jest znacznie więcej kurzu
niż w listopadową zimę w Gorcach. O rzędy wielkości więcej.
masz na mysli, ze sa niedostepne w polsce?
ja go mialem w reku tydzien temu. w uk. troche plstikowy w dotyku.
ogolnie mylalem o nim i o g9 ale przekonuje sie bardziej do ricoha.
mysle, ze kupowalbym go w okolicach stycznia/lutego
Antek
Zmien dilera, bo zbyt hevy towar Ci dostarcza i przestałeś zauważać
zapylenie w mieście.
b.
Pewnie. Kupić schować w bezpiecznym miejscu, lata będzie służył.
> No to przyjmij do wiadomości, że w Honkkongu jest znacznie więcej kurzu
> niż w listopadową zimę w Gorcach. O rzędy wielkości więcej.
>
Masz jakieś poglądy z lat 70-tych o zapyleniu miast kapitalistycznych.
Wszystko się zmienilo. Poza tym zapewniam że w Honkongu jest więcej czystych,
bezchmurnych i bezpylowych zachodów slońca niż w Gorcach.
Kurz ze starych butów, opon, ubrań, gazet, to jest miasto.
> Wszystko się zmienilo. Poza tym zapewniam że w Honkongu jest więcej czystych,
> bezchmurnych i bezpylowych zachodów slońca niż w Gorcach.
Acha, i żadnego betonu, który nie wchłania pyłu miasta.
W Krakowie go nie ma, szukałem kiedyś. W każdym razie jak ktoś coś wie,
to chętnie skorzystam.
> Acha, i żadnego betonu, który nie wchłania pyłu miasta.
Ja się nie spieram bo to sensu nie ma. Ale sprzedano tysiące takich aparatów
to warto zobaczyć za granicą czy jest taki problem czy nie.
Tu jest problem i byl na pewno spowodowany wplywem środowiska.
No tak czy nie?
Ze swojego doświadczenie wiem że to nie możliwe robić fotkę i wkladać aparat
do plecaka. Przejść parę metrów. Wyjmować, przymierzyć się i schować z
powrotem do plecaka.
Idzie sie z aparatem w ręku. Coś się przykleilo w tych czystych Gorcach i
tyle. Wypadek przy pracy.
No to masz cienkie doświadczenia, bo ja mam taką przegródkę na pasie na
brzuchu w której siedzi aparat zawsze, gdy nie robi się nim zdjęć. To
jest główny powód, dlaczego nie chcę dyndającej lustrzanki - nie mieści
się tam.
> Coś się przykleilo w tych czystych Gorcach i
> tyle. Wypadek przy pracy.
Znaczy przyklejało się chciałeś powiedzieć.
27, 31 X, 2, 6, 14, 28 XI, 3, 5, 7 XII. Za każdym razem śmieci było
więcej. Od ostatnich dni widać je na gładszych zdjęciach.
Tylko jakoś sp350 olympusa siedział osiem razy w kajaku, przeżył
kilkadziesiąt plenerów, także w gorącym i suchym lecie stulecia i nic -
wewnątrz żadnych pyłków.
no to ja muszer dodac, ze moj a75 tez mial podobna przypadlosc.
spieprzyl mi kilkadziesiat zdjec.
zapylenie bylo na lodowcu w patagonii. to typowe miejsce do zapylen.
Antek
przepraszam to byl a620
z a75 nie mialem tych problemow. umarl dopiero po zalaniu go woda
Antek
> Tylko jakoś sp350 olympusa siedział osiem razy w kajaku, przeżył
> kilkadziesiąt plenerów, także w gorącym i suchym lecie stulecia i nic -
> wewnątrz żadnych pyłków.
>
U mnie do Olympusa też się nic nie przykleilo po wielu latach.
Obawiam się, że tym wnioskiem musimy zakończyć tą dyskuję.
> No to masz cienkie doświadczenia, bo ja mam taką przegródkę na pasie na
> brzuchu w której siedzi aparat zawsze, gdy nie robi się nim zdjęć. To
> jest główny powód, dlaczego nie chcę dyndającej lustrzanki - nie mieści
> się tam.
No to po wielu dowodach nonszalancji o sprzęt pokazales swoją drugą twarz.
Niestety ale torba na jajach to jest coś takiego co by mi nigdy do glowy nie
przyszlo.
A u mnie A80 wisi na szyi na pasku kiedy jeżdzę rowerem. Bardzo często
bez jakiegokolwiek futerału. I czasami włączony, z odsłoniętym
obiektywem. I nic. Działa od 4 lat, żadnych pyłków. W porównaniu z tym
torba na jajach - to bardzo staranne dbanie o sprzęt. Z tym G9 jest
naprawdę coś nie tak.
:(
A wydaje sie, ze tak niewiele trzeba aby skonstruowac kompakt marzen:
- matryca z popularnego dslr-a, np. 400D
- pomiar swiatla moze zostac z kompaktow
- obiektyw z Sony R1, ale moglby byc mniejszy gabarytowo, za to
korygowany dla 4 ogniskowych
- RAW
- obudowa G9
- 10Mpx
AF
Nie na jajach, tylko nad jajami. Zobacz sobie jakąś stronę z plecakami,
część ma takie schowki na pasie od plecaka, wygodne, bo dostępne bez ich
zdejmowania.
I od razu mogłeś po prostu wylać swoje żale personalne, a nie dorabiać
głupiej filozofii do spieprzonej konstrukcji, jaką ewidentnie jest g9.
Pozdrawiam,
Paweł W.
--
"A niektóre dzieci, jak się obrażą, to pokazują innym język. Ja też
pokazuję, ale ja wtedy mam rację". - Kasia, 4 lata,Newsweek Polska.
pawelek_79
poczta.onet.pl
ile mowisz ze ta zabawka na 2 miesiace kosztowala ? Po prostu noz
sie w kieszeni otwiera.
Roger
> I od razu mogłeś po prostu wylać swoje żale personalne, a nie dorabiać
> głupiej filozofii do spieprzonej konstrukcji, jaką ewidentnie jest g9.
>
Jakie żale personalne. Trochę konsekwecji.
Może twój aparat byl wadliwy albo cos szczególnego sie stalo.
Ale masz poparcie dla swojej opini o spieprzonej konstrukcji G9?
Reagowaleś bardzo emocjonalnie. To nie pierwszy wątek o problemach z twoim
aparatem. Trochę luzy i dystansu jaki sam zalecasz wszystkim co do sprzętu.
Histeryzujesz, Canon to super partia!
;)
--
Pozdrawia Krzysztof Nowaczyk
www.photosquad.pl/galeria
Tak, uszczelka puściła...
> Ale masz poparcie dla swojej opini o spieprzonej konstrukcji G9?
A co, górnikom na przodek pożyczyłem i się dziwię, że się zasyfił?
> Reagowaleś bardzo emocjonalnie.
Bo to już któryś wątek o jakości Canona.
> To nie pierwszy wątek o problemach z twoim
> aparatem.
Drugi. Pierwszy był o tym, jak syfy powpadały, ten jest o tym, jak
powpadało ich więcej.
> Trochę luzy i dystansu jaki sam zalecasz wszystkim co do sprzętu.
Chcę jutro robić zdjęcia i muszę wziąć inny sprzęt, bez stabilizacji i z
kiepskim obiektywem. Albo dźwigać klamota.
Nie chodzi o głupie półtora tysiąca, tylko o to, że pod koniec 2007 roku
nie istnieje sprawny, mały aparat cyfrowy.
Prawie dwa koła.
Ciekawe co zrobią w serwisie.
> Jakie żale personalne. Trochę konsekwecji.
> Może twój aparat byl wadliwy albo cos szczególnego sie stalo.
> Ale masz poparcie dla swojej opini o spieprzonej konstrukcji G9?
> Reagowaleś bardzo emocjonalnie. To nie pierwszy wątek o problemach z twoim
> aparatem. Trochę luzy i dystansu jaki sam zalecasz wszystkim co do sprzętu.
>
A może opinia świadomego użytkownika? A co do dystansu: To pewnie syfy
na zdjęciu nie są ważne, taki szczegół który dobrym fotografom nie
przeszkadza.
Idac aleja 'foto' wszystko to mozna spotkac w wielu aparatach. Ale zeby
bylo w jednym to juz pobozne zyczenia :)
AF
> Nie chodzi o głupie półtora tysiąca, tylko o to, że pod koniec 2007 roku
> nie istnieje sprawny, mały aparat cyfrowy.
>
Może sprawy które opisywaleś (cyna bez olowiu) zaszly dalej.
A jak wezmiesz klamota to chyba nic sie nie stanie dla zdjęć. Może kark cię
zaboli. Trzeba trenować na starośc. Nie obniżać wymagań fizycznych wobec siebie.
Trzeba kupić ciężką lustrzankę a nie odpuszczać sobie. Nie wiem kto jest
Patronem Fotografii (Św Weronika?) ale może tu maczala paluchy w twojej
histori z kompaktem.
> > Może twój aparat byl wadliwy albo cos szczególnego sie stalo.
>
> Tak, uszczelka puściła...
Jak chce się zglębić tajemnice przyrody to trzeba mozolnie z ciężką lustrzanką
na karku i torbą stalek przedzierać sie przez krzaki. Ty chcialeś pójść na
latwiznę, kupić lekki kompakt. Św Weronika cię pokarala cobyś już nigdy nie
szedl na latwiznę. Sztuka wymaga wyrzeczeń i trudów. Obolalego karku i
ramienia od cięzarów. A ty chcialeś mieć jak dzisiejsza mlodzież. Tanio, lekko
i przyjemnie. Teraz musisz placić za to. Ale najważniejsze zrozumieć. Musi być
cięzko jak jest coś ważnego.
Fotorydzyk?
Albo 500G. Też szeroki kąt, i ponoć można go wrzucić do wanny na
godzinę. Tyle że dość duży i gumowany. Nie każdy takie lubi..
--
BlaTek
mail(atob(rot13('LzkuqTIeDTWfLHejnl5wol51nj=='.replace('Hej','KEy'))))
Myślę, że nie, Fotorydzyk by nie uzyl takich slów, że zawsze jakiś kutas musi
się wtrącić do dyskusji dotyczących naszej filozofii.
Pilnuj swoich finansów kutasie Krzysztofie i nie wtrącaj się gdzie nie masz
niczego do powiedzenia poza belkotem z telewizji.
Mowisz o Zytniej? A co maja zrobic wyczyszcza. Ale najpierw odesla
aparat nie wyczyszczony, za drugim razem odesla ze zle zlozonym
obiektywem a za trzecim razem bedzie juz OK
Roger
--
Marcin "Roger" Pojałowski
fotografia: http://www.studio-roger.pl
GG:27797
Michał
No właśnie nie ma. A jpg-i które dotąd widziałem są takie hmm... średnie..
To raczej taki aparat 'roboczy', dla jakichś inżynierów budowlanych, czy
coś takiego, do pracy w dużym zapyleniu. Janko chce max megapikseli,
więc ricoh i tak raczej odpada. Chyba że ten gx100 (10mpx), ale o tym to
nic nie wiem.
Plonk, spłyń :)
> Plonk, spłyń :)
>
My tu sobie rozmawiamy. Przytaczamy jakieś dane z historii sprzed 2000 lat i
nagle jakiś prymityw wychowany na TVN wpada i wola - won z Rydzykiem.
Niechby coś przeczytal z tej historii przez te 2 tys lat i jakoś się
umiejętnie odszczeknąl. Ale on tylko wola - won z Rydzykiem. To najgorsze
prymitywy jakie się spotyka. Zero wyksztalcenia i inteligencji.
Czyli nie tylko na Żytniej ładują klientów od tyłu.
adam
no bez jaj popatrz na cene i wykonanie tej zabawki, to nie strzelawka za 500
złotych tylko za 1900, to wysoka półka kompaktów, obudowa magnezowa itp.
robi się ludzi w członka teraz i tyle.
My już nie rozmawiamy. Dostajesz order Kowalskiego i spadaj.
A po miesiącu znowu im przyślę z nowymi syfami.
Albo zakręcę tulejkę z filtrem ufał i zrobi mi się gabarytowo z g9
olympus 410. Tylko wtedy to ja wolę olympusa.
Zasmuciłeś mnie bo A650IS ma to samo szkło...
Ixus II (3,2 MPx) - plama centralnie na każdym zdjęciu; diagnoza: brudny
obiektyw; wycena czyszczenia: 140 zł.
pozdrawiam,
g3
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Kuźwa, po prostu nie ma małego, sprawnego aparatu cyfrowego. Trzysta
> modeli kompaktów w ciągłej produkcji i zero sensownych...
I tak oto Janko znów dojrzewa do decyzji o zanabyciu K10D ;-)
--
pozdrawiam serdecznie, Olgierd
http://Money.pl poleca ==> http://olgierd.bblog.pl/
A mieli się przyznać do błędu konstrukcyjnego? ;)
Chociaż znam serwis, który po wielu bojach wystawił mi takie
zaświadczenie. Nie był to serwis Canona.
Pozdrawiam,
Piotr
--
Uncle Pete
piotr (at) kozarzewski (dot) org
http://www.kozarzewski.org/Photos/photos.htm
http://www.kozarzewski.org/Photos/whatsnew.htm
To jakaś plaga ostatnio. Sony W1 - kilka dobrze widocznych na jasnym tle
plamek, po solidnym wytrzęsieniu aparatu doszło parę kolejnych... W
dodatku nie siedzą na matrycy (wtedy nie problem je wyjąć), tylko na
jednej z soczewek w samym środku obiektywku.
k,
I wymienne obiektywy oraz lustro ;-)
q
No ja rozumiem, ale co nas - klientów, to obchodzi ?
Ciekawe jest to, że w innych częściach świata też to podejście jest
podobne - zjazd chamy.
; )
adam
Pozdrawiam,
Paweł W.
--
"A niektóre dzieci, jak się obrażą, to pokazują innym język. Ja też
pokazuję, ale ja wtedy mam rację". - Kasia, 4 lata,Newsweek Polska.
pawelek_79
poczta.onet.pl
popieram -- "precz z lustrami!" :-)
--
pzdr.
JR
ale takie coś istnieje...
> Pisałem o śmiechach pod obiektywem. Sprawa jest poważna, po półtora
> miesiąca zdjęcie kartki papieru wygląda tak:
> http://www.cyfrowka.neostrada.pl/smieci.jpg
> Stawiam, że tak ma cała seria. Proszę o sprawdzenie posiadaczy tego
> aparatu, czy nie zaczynają im się podobne niespodzianki. To nie jest
> głupi teścik jednej kartki, wszystkie dzisiejsze ujęcia mam podobnie
> spieprzone. W każdym razie śmieci nie osadzają się tylko pod soczewką,
> tylko wszędzie.
> Najprawdopodobniej trzeba będzie się wycofać z tego aparatu i żądać
> zwrotu kasy i od doświadczeń innych zależy, czy po dobroci, czy przez sąd.
> Szkoda :(
Takie pytanie... Pokazujesz cropa czy resize pełnej klatki?
--
Pozdrawiam,
Michał Wojtecki
www.michalwojtecki.xt.pl
kolejny pajac na p.r.f.c
idż na pręga albo p.s.p tam znajdziesz kilku kolegów...
>> Prawie dwa koła.
>> Ciekawe co zrobią w serwisie.
>
> Mowisz o Zytniej? A co maja zrobic wyczyszcza. Ale najpierw
> odesla aparat nie wyczyszczony, za drugim razem odesla ze zle
> zlozonym obiektywem a za trzecim razem bedzie juz OK
Może by tak skorzystać z eurogwarancji (którą ZTCP sprzęt
od Canon-Polska już chyba ma?) i odesłać do czysczenia do
Berlina* ?
Z tego co słyszę, to serwisują "bez pudła" robiąc to, co
trzeba od razu, i przy pierwszym podejściu.
Wiem, wiem, kłopotliwe. Ale nie jestem przekonany czy
odsyłanie (i tak) sprzetu na Żytnią jest wiele mniej
kłopotliwe (poza "szczęśliwcami" mieszkającymi którzy
mieszkają "na miejscu, tj. w Warszawie) niż wysyłka
za zachodnią granicę.
* przy okazji oficjalnie informując o przyczynie dla
której korzysta się z ich usług, tj. niekompetencji
naszego serwisu.
-
Zastrzeżenie: Nie zgadzam się na wysyłanie NIE ZAMÓWIONYCH ofert
na adres użyty do/podczas wysłania tej wiadomości.
acha, jeszcze jest leica d-lux 3
ale to dopiero teraz wygrzebalem w sieci.
jestem ciekaw jak wyglada d-lux3 vs. dx100 w akcji.
Antek
Ech... Zeby jeszcze mialo pelnaklatkowa matryce... I kosztowalo polowe...
--
K.
http://keek.ovh.org
To jest resajz całej kaltki (!)
Dogadałem się, zrobią u nas.
Tylko ciekawe, co będzie potem, tzn. znowu za miesiąc :)
Już by nabył, ale zobaczył flagowca ze światłem 2,8...
Poza tym ja potrzebuję dwóch aparatów - do roboty (używam 300D, 350D i
20D w zależności, co akurat jest pod ręką) oraz do przyjemności - i tu
chcę małe fajne coś.
Nie ma zuma.
I kasochłonne dość.
>
> ale takie coś istnieje...
>
> http://www.leica-camera.co.uk/photography/m_system/m8/
Seria M to jest to :))))))
Wiem co mówię ... Oczywiście pełna klatka byłaby ... ech....
Pomarzyć...
Marcin
Co jest co? Czy ten aparat robi lepsze zdjęcia od takiego 400D/k10/D80
ze średniej lasy obiektywem?
To jest niepraktyczny klamot, a do tego potwornie drogi, jadący na
legendzie, która umarła...
I miało wbudowanego GPS-a, kompas i spamiętywało odległość ostrzenia,
żeby można było dokładnie określić pozycję obiektu ;)
Znaczy prawie Lajka się zrobiła.
ALex
Fizyki nie, ale skończoną rozdzielczość tak. Jeśli lustrzanka będzie
dysponowała na tyle dobrą optyką, że ograniczeniem będzie rozdzielczość
(co spełnia większość optyki nawet średniej klasy), to nic nam z zapasu
jakości. To nie analog. Mało tego, bayer działa. Widać to na zdjęciach,
zupełnie niewyróżniających się z czołówki konkurencji.
> Jakość wykonania - mam nadzieję że Leitz sobie nie odpuścił i robi M8
> z tą samą starannością co poprzednie modele.
> Czyli perfekcyjnie.
Pozostaje wierzyć :)
Ale przy założeniach, że tak jest to jedyna cecha wyróżniająca ten model
wśród aparatów.
> Do tego dochodzi poręczność.
> No i w moim przypadku to że zaczynalem przygodę z fotografią od FEDa
> 4a ;)
Poręczność to jest aparat mały. Ta Leica jest rozmiarów małej
lustrzanki, a brak zooma silnie ogranicza. (Oczywiście do małej
lustrzanki można dokręcić stałkę).
> PS teraz już wiesz dlaczego Canon ma ksywę Trabant
Bo mu ją wymyśliłem :)
Pozdro Marcin
Jest takie przyslowie o nadziei ;)
pozdr.
--
http://photo.net/photos/Szostok
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
No, czyli jeśli chodzi o same zdjęcia to jest po prostu bardzo dobrze
przeciętnie :)
>> Pozostaje wierzyć :)
>> Ale przy założeniach, że tak jest to jedyna cecha wyróżniająca ten model
>> wśród aparatów.
> No tak - ale G9 właśnie z tym ma problem ?
Żeby tylko g9...
--
pozdrawia Adam
różne takie tam: www.smialek.prv.pl
Zawsze mozesz TRIksa uzyc:
http://www.leica-camera.co.uk/photography/m_system/lenses/2193.html
Byla jeszcze wersja 28-35-50.
--
K.
http://keek.ovh.org
> In <fjqov0$r9r$1...@news.onet.pl> Janko Muzykant wrote:
>> a brak zooma silnie ogranicza.
>
> Zawsze mozesz TRIksa uzyc:
> http://www.leica-camera.co.uk/photography/m_system/lenses/2193.html
> Byla jeszcze wersja 28-35-50.
Czy naprawdę korygowanie szkła tylko dla trzech ogniskowych z pominięciem
pośrednich daje (przy obecnej technice) na tyle duży skok jakości, aby
takie konstrukcje były uzasadnione?
(pomijając względy sentymentalne)
Jestem całkowicie pewny, że nie przy tej ilości pikseli i takiej budowie
matrycy. Ale za to jak się robi szpanersko :)
Budowa tych obiektywow wynika z tego, ze w aparacie, w celowniku jest
komplet zmieniajacych sie ramek, dla odpowiednich ogniskowych. Nie da
sie ustawic posrednich, wiec mimo, ze mialbys zoom w obiektywie, nie
moglbys miec go w celowniku.
O ile Leica od jej zlotych czasow spadla pod wzgledem jakosciowym to
nadal, ma rozwiazania najsensowniejsze ze wszystkich systemow. Nie wiem
na czym to polega, ale takim rodzajem kamery fotografuje sie najlepiej.
Oczywiscie chodzi o rozbienie zdjec o charakterze reportazowym, wsrod
ludzi.
--
K.
http://keek.ovh.org
Mnie się najlepiej trzyma takie cegły (także feedy, kijewy, zorki). Ten
nieszczęsny canon g9 lekko nawiązywał do tego kształtem...
[...komuś...]
>> Fitr UV nie pogarsza tak zdjęć w kompakcie.
>
> Wiesz co, nie piernicz głupot. Akurat w kompaktach jakikolwiek filtr
> niesamowicie wpływa na zdjęcia.
Masz jakiś poręczny przykład na powyższą tezę?
Akurat jestem w stanie bez problemu się zgodzić co do "jakiegokolwiek
filtra" (mam jakąś Hamę :>), więc bardziej intrygował by mnie przypadek
jakiegokolwiek lepszego filtra (Hoya HMC, Marumi DHG albo coś w tym
stylu).
I najlepiej bez rzeczy oczywistych, bo przy akcji "słońce w kadrze" to
owszem, różnicę w flarach widać bez okularów :)
pzdr, Gotfryd
Tak, kilka zdjęć z g9 robionych przez rurkę z filtrem w słoneczną pogodę.
> Akurat jestem w stanie bez problemu się zgodzić co do "jakiegokolwiek
> filtra" (mam jakąś Hamę :>), więc bardziej intrygował by mnie przypadek
> jakiegokolwiek lepszego filtra (Hoya HMC, Marumi DHG albo coś w tym
> stylu).
> I najlepiej bez rzeczy oczywistych, bo przy akcji "słońce w kadrze" to
> owszem, różnicę w flarach widać bez okularów :)
Tylko, że gdy zakręcisz filtr na gwint typowego obiektywu, to zobaczysz
najwyżej flary od słońca, a gdy na rurkę pasującą do kompaktów to
ujrzysz jeszcze ślicznie świecący się obiektyw z napisem ''canon zoom
lens 6x is 7.4 - 44 mm 1:2.8-4.8'' w charakterze znaku wodnego.
I wiecie, co mnie przeraża? Że ten aparat wróci z serwisu, a ja będę
musiał pomalować obiektyw na czarno (matowo, bo na razie się błyszczy) i
założyć na zawsze te głupią rurę z filtrem uv. Po czym odłożę to na
półkę i wrócę do trabanta...
> I wiecie, co mnie przeraża? Że ten aparat wróci z serwisu, a ja będę
> musiał pomalować obiektyw na czarno (matowo, bo na razie się błyszczy) i
> założyć na zawsze te głupią rurę z filtrem uv. Po czym odłożę to na
> półkę i wrócę do trabanta...
>
Za niewielką opłatą odciążę twoją półkę, jak już się znudzisz. Po
znajomości (netowej) tanio wezmę od ciebie te G9 ;)
Pozdrawiam,
Paweł W.
--
"A niektóre dzieci, jak się obrażą, to pokazują innym język. Ja też
pokazuję, ale ja wtedy mam rację". - Kasia, 4 lata,Newsweek Polska.
pawelek_79
poczta.onet.pl
> Tylko, że gdy zakręcisz filtr na gwint typowego obiektywu, to zobaczysz
> najwyżej flary od słońca, a gdy na rurkę pasującą do kompaktów to ujrzysz
> jeszcze ślicznie świecący się obiektyw z napisem ''canon zoom lens 6x is 7.4
> - 44 mm 1:2.8-4.8'' w charakterze znaku wodnego.
AAAAAA!!!!
Widzisz.
Ja tam sobie pokpiwałem od dawna z wszelkich pokpiwań, jak ktoś pisał że
"aparat chce mieć czarny" (i wszyscy go równo zjeżdżali za fanberię), bo
"typowego" kompakta (KM Xg) zanabyłem kolorowego i kilka ładnych odbić
"w czymkolwiek" zaliczyłem.
No i skrzywienie mam, bo hybrydę tacham ;), a tam to filtry się
"normalnie" przykręca.
Tak czy siak - mam jasność "w sprawie", thx :)
> I wiecie, co mnie przeraża? Że ten aparat wróci z serwisu, a ja będę musiał
> pomalować obiektyw na czarno (matowo
A tak BTW, masz jakiś "niepomalowany" aparat?
Powiedzmy że "pomalowanie" rozumiem dość szeroko, przez "zmianę koloru
czymkolwiek", włącznie z taśmą izolacyjną :)
pzdr, Gotfryd
No, olka sp350. Pomalowali go w fabryce, dość skutecznie :)
A kto mi to wywoła? :)
> albo jeszcze lepiej nie brać aparatu w ogóle i utrwalać te
> ujęcia w swojej niepowtarzalnej, oryginalnej, pamięci ????
O, to to stosuję. Dwakroć byłem w tym tygodniu w plenerze zaopatrzony
jedynie w parę dziadowskich soczewek :)
He, dzięki, jak mi odbije, to sobie przypomnę (albo zniosę swoje manele
ze strychu).
Oj, mam przeczucie, ze to juz calkiem niedlugo :D
--
K.
http://keek.ovh.org