Pozdrawiam
Jaco
----
Galeria: http://www.fotocommunity.de/pc/pc/mypics/467032
Helmut Newton w restauracji.
Kucharz: "Pana fotografie bardzo mi sie podobaja, ma pan na pewno bardzo
dobry aparat."
Newton po kolacji: "Jedzenie bylo przepyszne, ma pan z pewnoscia bardzo
dobre garnki."
> czy w Canonie 5D jest funkcja Auto ISO ... Ja wyobrazam to sobie tak, ze
ustawiam swoje parametry ekspozycji, a ISO dobiera sie automatycznie w
zaleznosci od wskazan swiatlomierza. Moze to ...
Proponuję tytuł ROTFL tygodnia.
Tomasz
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Dnia 2005-11-18 20:43, Użytkownik Tomasz Q napisał:
>> czy w Canonie 5D jest funkcja Auto ISO ... Ja wyobrazam to sobie tak, ze
> ustawiam swoje parametry ekspozycji, a ISO dobiera sie automatycznie w
> zaleznosci od wskazan swiatlomierza. Moze to ...
>
> Proponuję tytuł ROTFL tygodnia.
Skoro akceptujesz tryb pracy, w którym ustawisz ręcznie ISO i czas, a
automat dobiera przysłonę, a także taki, w których ustawiasz ISO i
przysłonę, a automat dobiera czas, to dlaczego uważasz za idiotyczny
pomysł trzecie tryb z doborem ISO przy zadanym czasie i przysłonie?
Co w tym AŻ tak głupiego?
Zresztą taką potrzebę sugerowano na stronach recenzentów
fotograficznych. Nie chce mi się teraz guglać, ale było.
--
Pozdrowienia
Janek
http://www.astercity.net/~janekr/
http://www.astercity.net/~janekr/fotokicz.htm
> pomysł trzecie tryb z doborem ISO przy zadanym czasie i przysłonie?
>
> Co w tym AŻ tak głupiego?
Janku! Czy naprawdę nie rozumisz irracjonalnej zasadności takiej opcji?
>
>
> Zresztą taką potrzebę sugerowano na stronach recenzentów
> fotograficznych. Nie chce mi się teraz guglać, ale było.
>
To wiele wyjaśnia ;-)
Pozdrawiawiam,
Mozesz uzasadnic?
>> czy w Canonie 5D jest funkcja Auto ISO ... Ja wyobrazam to sobie tak, ze
> ustawiam swoje parametry ekspozycji, a ISO dobiera sie automatycznie w
> zaleznosci od wskazan swiatlomierza. Moze to ...
> Proponuję tytuł ROTFL tygodnia.
Dlaczego? Ja też już od dawna chciałem mieć taką funkcję. Przecież to żadna
filozofia zaimplementować coś takiego.
--
Zbigniew[at]Cofala[dot]com
-+ aLLtHEbEST +-
>
> Mozesz uzasadnic?
>
Oczywiście :-)
Choć IMHO uważam to za pisanie oczywistości na poparcie zaprzeczenia
bezsensowności za strate czasu.
Pozdrawiam,
>> Mozesz uzasadnic?
> Oczywiście :-)
> Choć IMHO uważam to za pisanie oczywistości na poparcie zaprzeczenia
> bezsensowności za strate czasu.
Ja chyba głupi jestem, bo nie kumam tej oczywistości. Poratuj i wytłumacz.
Już się wytarzałeś? Jakoś nikomu więcej nie jest do śmiechu. Tak się składa
że coś takiego bardziej by mi się przydało niż Av.
--
Pozdrawiam
Jarosław Manek
----------------
www.lotnictwo.isp.pl
Czemu?
Nikon D70 (nie wiem jak inne) ma coś takiego. Po włączeniu w menu Auto
ISO, w trybie M aparat dobiera czułość do ustawionego czasu i przysłony.
Jak się nie da w ramach dostępnego zakresu, to stopień niedoświetlenia
lub prześwietlenia sygnalizowany jest na drabince. Inna rzecz, że nigdy
w praktyce z tego nie korzystałem :)
Pozdrawiam
@
Nadal nie rozumiem Twoich sugestii. Moim zdaniem byla by to rewelacyjna
funkcja, zdawalo mi sie nawet ze Nikon juz to wprowadzil w najnowszych
modelach D50 i D200, wiec pytam czy w 5D tez moze juz to jest. Na
http://www.dpreview.com/articles/nikond200/page12.asp w tabelce pod haslem
Auto ISO jest nawet: User controlled maximum ISO and slowest shutter speed.
A przy C 5D i C20D: Automatic, parameters fixed. Mozesz mi wyjasnic co to
jest i jak dziala?
> Jan Rudziński <inv...@unseen.univ.edu.ds> napisał(a):
>
>> pomysł trzecie tryb z doborem ISO przy zadanym czasie i przysłonie?
>>
>> Co w tym AŻ tak głupiego?
>
> Janku! Czy naprawdę nie rozumisz irracjonalnej zasadności takiej opcji?
Ja nie rozumiem co mam rozumieć...
Mamy taki układ:
- fotograf chce mieć określoną (małą) GO. Musi być "rozmyte" i już.
- obiekt się porusza z określoną prędkością. Fotograf chce albo
mieć obiekt ostry, albo wręcz przeciwnie - ileś rozmyty (dokładnie
tyle)
- światła jest ile jest.
Dlaczego fotograf ma podchodzić od [#$%^&] strony, ustawić ISO,
sprawdzić o ile źle, zmienić ISO... skoro F i czas są ZADANE
i to ISO trzeba ustawić ??
Oczywiście przekroczenie ilości światła "w górę" w pewnym momencie
wymagać będzie dokręcenie szarego filtra.
Ale *w jakimś zakresie* (powiedzmy ze 4x) - "dlaczego nie" ?
pozdrowienia, Gotfryd
> Janku! Czy naprawdę nie rozumisz irracjonalnej zasadności takiej opcji?
Koncert. Idziesz na koncert, ustawiasz 1/50s, f/2,8, ISO - AUTO i
automagicznie masz najlepsze ekspozycje jak to tylko możliwe.
Pozdrawiam
--
Radosław "Radio Erewan" Przybył; http://www.cdrom.pl
> Czy moglby mnie ktos uswiadomic czy w Canonie 5D jest funkcja Auto ISO a
> jesli tak to jak to dziala?
> Ja wyobrazam to sobie tak, ze ustawiam swoje parametry ekspozycji, a ISO
> dobiera sie automatycznie w zaleznosci od wskazan swiatlomierza. Moze to
> tylko moje pobozne zyczenia, ale mnie by sie taka funkcja baaardzo przydala.
Niestety, 5D ma tylko Auto ISO (w zakresie 100-400) w trybie pelnej automatyki
("green zone")
Nie znam szczegolow algorytmu, ale pewnie podbija ISO gdy osiagnieta jest maksymalna
przeslona obiektywu i jakies tam parametry migawki - np. zbyt dlugi czas.
Namiastka tego jest CF 16 (chyba...) ktora umozliwia w trybach Av/Tv korekcje
ekspozycji samoczynnie wprowadzana przez aparat gdy np. jasnosc przedmiotu
fotografowanego zmieni sie gwaltownie i ustawione parametry (migawka czy przeslona)
wychodza poza obszar dostepnych wartosci przeslony czy migawki. Nie zmienia to ISO,
ale daje podobne efekty.
--
><eM eL><
>
> Nadal nie rozumiem Twoich sugestii. Moim zdaniem byla by to rewelacyjna
> funkcja, zdawalo mi sie nawet ...
OK - przepraszam, może ja jestem starej daty fotografem, pamiętającym jeszcze
aparaty full manual, w których światłomierz z centralnieważonym były luksusem,
a gdy się pojawiły AV i TV to uklęknęliśmy na kolana.
Sorry, ale mam mózg, który po odczytaniu ze światłomierza parametrów
ekspozycji nie potrzebuje dodatkowych funkcji i programów by je wedle własnego
uznania ustawić prawidłowo parametry ekspozycji.
Z trzeciej strony patrząc wyżej wspomniany mózg został zaprogramowany w sposób
zgodny z zasadami fotografii. Szybkość ruchu (ogniskowa) – czas. GO –
przysłona. I nie bardzo wiem, po co mam go przeprogramowywać na poziom szumów,
bo ISO potrafię dobrać intuicyjnie do panujących warunków oświetleniowych. A w
razie potrzeby je skorygować. Licząc się z tym, że im wyższe, tym słabszej
jakości foty. Automat zrobi to za mnie – OK, ale czy on będzie sobie z tego
zdawał sprawę? A co w tym momencie stanie się z GO lub czasem?
Panowie zajmijcie sie nabieraniem doświadczeń fotograficznych. Zaprzestańcie
święcie polegać na automatach. Pokażcie własną kreatywność i niezależność od
algorytmów. W przeciwnym wypadku jakieśtam .... rytmy zaczną Wam mówić kiedy
można się przytulić do kobiety.
> OK - przepraszam, może ja jestem starej daty fotografem, pamiętającym jeszcze
> aparaty full manual, w których światłomierz z centralnieważonym były luksusem,
> a gdy się pojawiły AV i TV to uklęknęliśmy na kolana.
Czyli powiadasz, że czym skorupka za młodu nasiąknie, to będzie na starość
koszerne?
To, że kiedyś nie było możliwe zmienianie filmu "w locie" nie znaczy, że
jako jeden z trzech parametrów definiujących wartość ekspozycji, nie może
być zmieniany przez światłomierz.
Przez ten manifest dołączasz do Lecha wyklinającego szopowanie. Ciekawe,
czy jak tetrycy z Muppet Show będziecie zgryźliwymi komentatorami z bocznej
loży?
To są moi, z całym szacunkiem, intelektualni idole :)
pozdro
Paweł
> Automat zrobi to za mnie – OK, ale czy on będzie
> sobie z tego zdawał sprawę? A co w tym momencie stanie się z GO lub
> czasem? Panowie zajmijcie sie nabieraniem doświadczeń fotograficznych.
> Zaprzestańcie święcie polegać na automatach. Pokażcie własną kreatywność i
> niezależność od algorytmów.
Zieeeew... Tak, tak. Fotografie zrobione na automatycznym ISO są bez duszy.
I plaskate.
A w trybie priorytetu przysłony czy czasu to nie polegasz na automatach?
Tomku, to nie ma nic wspolnego z kreatywnoscia i doswiadczeniem
fotograficznym. Ja wiem jakie chce miec parametry i takie ustawiam, wiem co
chce osiagnac, ale swiatlo ta swinia :-) nie zawsze chce wspolpracowac. W
dobie niskoszumnych matryc podbicie ISO do 800 nie pociaga za soba
znaczacego pogorszenia jakosci obrazu, a z biegiem czasu bedzie coraz
lepiej, i ten parametr bedzia nabieral coraz bardziej znaczenia. Mysle ze i
Ty kiedys sie przekonasz o dobrodziejstwie takiego rozwiazania.
Najwyraźniej ;-)
> że im wyższe, tym słabszej
> jakości foty. Automat zrobi to za mnie – OK, ale czy on
będzie
> sobie z tego zdawał sprawę?
A czy zdaje sobie sprawę, że na 1.8 moja pięćdziesiątka kiepsko
rysuje?
> A co w tym momencie stanie się z GO lub czasem?
Udajesz że nie rozumiesz? No co się stanie z czasem i GO jak zrobi się
ciemniej o 1EV i aparat podniesie czułość o działkę?
...
W kółko piszesz o automacie. A przecież autoISO (czyli priorytet czasu
*i* przysłony) to półautoamt dokładnie tak samo Tv i Av. We wszystkich
ty określasz dwa parametry, aparat dobiera trzeci, a ty nakładasz na
to korekcję.
To, że taki wynalazek przyjmuje się powoli, wynika z zasiedziałości
dotychczasowych rozwiązań i konserwatyzmu inżynierów/nabywców. A jeśli
już jest implementowany, to głupio (jak ktoś wyżej napisał o Nikonie:
trzeba ustawić w menu i wyciąć sobie tryb manualny i do tego w
zakresie do 400 - a mi zależałoby na takim w pobliżu maksimum
możliwości matrycy).
Zresztą opisz jak wygląda twoja robota w ciężkich warunkach (po
zmiennemu ćmoku). Ciekaw jestem.
Paweł Kośmicki
Czyli powiadasz, że czym skorupka za młodu nasiąknie, to będzie na starość
koszerne?
Echhhh – nie mieszaj do foto – semi czy antysemi tyzmu ;-)
To, że kiedyś nie było możliwe zmienianie filmu "w locie" nie znaczy, że
jako jeden z trzech parametrów definiujących wartość ekspozycji, nie może
być zmieniany przez światłomierz.
Żartujesz, czy nie znasz Hassiora?
Przez ten manifest dołączasz do Lecha wyklinającego szopowanie.
Eeeeeee – błąd w dedukcji. Ja uwielbiam szopa.
Ciekawe,
czy jak tetrycy z Muppet Show będziecie zgryźliwymi komentatorami z bocznej
loży?
Loża, lożą – Mupet, Mupetem – a mózg, mózgiem.
> Eeeeeee – błąd w dedukcji. Ja uwielbiam szopa.
Drogą dedukcji to musze zgadywać, gdzie są Twoje słowa, coś Ci cytowanie
nie wychodzi.
> coś Ci cytowanie nie wychodzi.
Przepraszam, ale cos masz rację.
Właśnie się poprawiam ;-)
> Czyli powiadasz, że czym skorupka za młodu nasiąknie, to będzie na starość
> koszerne?
Echhhh – nie mieszaj do foto – semi czy antysemi tyzmu ;-)
> To, że kiedyś nie było możliwe zmienianie filmu "w locie" nie znaczy, że
> jako jeden z trzech parametrów definiujących wartość ekspozycji, nie może
> być zmieniany przez światłomierz.
Żartujesz, czy nie znasz Hassiora?
> Przez ten manifest dołączasz do Lecha wyklinającego szopowanie.
Eeeeeee – błąd w dedukcji. Ja uwielbiam szopa.
> Ciekawe,
TP.
--
| _ _ _ |
| _____ _| |_| | __ (o) | | __ __ @poczta.onet.pl |
| | \ | | |o \| \| |/o |/ _\| \ |
| |_|_|_| \_| |__/|_| |_|\__|\__||_| Tomasz Piasecki |
Nie ma
Marcin
Dnia 2005-11-18 21:11, Użytkownik Tomasz Q napisał:
>> pomysł trzecie tryb z doborem ISO przy zadanym czasie i przysłonie?
>>
>> Co w tym AŻ tak głupiego?
>
> Janku! Czy naprawdę nie rozumisz irracjonalnej zasadności takiej opcji?
Naprawdę nie.
Mogę sobie życzyć ściśle określonej GO i czasu w wąskich granicach - ani
za krótkiego, ani za długiego. Jeśli aparat daje mi akceptowalną jakość
przy ISO w zakresie 50 - 1000, to już automatyczne dobieranie ma sens.
>
> Koncert. Idziesz na koncert, ustawiasz 1/50s, f/2,8, ISO - AUTO i
> automagicznie masz najlepsze ekspozycje jak to tylko możliwe.
>
W pewnym zakresie zapewne tak i tu masz rację.
Ale tylko W PEWNYM zakresie, dostępnego i akceptowalnego ISO.
Po wyjściu poza ten zakres masz dużo więcej roboty i tracisz dużo więcej czasu
na zmianę ustawień parametrów ekspozycji tak by jednak udało się prawidłowo
naświetlić klatkę.
Uważam taki tryb za zupełnie zbędny gadżet.
Jakim problemem jest zmierzenie warunków, pomyślenie i ustawienie najwyższego
ISO jakie będzie akceptowalne dla fotek, które będziemy robić. Potem focenie w
trybie, który nam odpowiada. Przecież auto-ISO nie wyczaruje wyższej czułości.
Następna sytuacja.
Muzyk, którego chcemy sfotografować wchodzi w głąb sceny i zaczyna wykonywać
szybkie ruchy. Zwiększasz ogniskową i 1/50 zdaje się być za długim czasem.
I jeszcze jeden przykład.
Chcesz zrobić wokalistę na pierwszym planie i perkusistę na drugim. Obydwaj
mają być wewnątrz GO. 2,8 to nieco za duża dziura na takie zadanie.
W efekcie trzeba zmieniać tryb z Auto-ISO na inny lub założone parametry w
samym trybie. Czym to się różni od pracy w innym trybie? Ano moim zdaniem
niczym, a znając dziwne pomysły konstruktorów może sie okazać, że będzie
bardziej upierdliwe i zabierze więcej czasu.
IMHO lepszym pomysłem jest danie możliwości szybszej, ale w pełni świadomej
zmiany ISO i wyświetlanie tego parametru w wizjerze, co w droższych modelach
normalnie i funkcjonuje od zawsze.
Wtedy masz w razie potrzeby świadomy wybór. Sam decydujesz czy ryzykujesz
możliwość poruszenia, czy zaszumienia. Często też decydujesz o niedoświetleniu
klatki nie schodząc z czasu i nie podwyższając ISO. A co w takim wypadku zrobi
jakiś nowy sofcik? Nie wiem i nie bardzo chcę wiedzieć. Tym bardziej, że za
taką, zupełnie zbędną nowinkę trzeba będzie niemało zapłacić.
Pozdrawiam,
>
> Naprawdę nie.
> Mogę sobie życzyć ściśle określonej GO i czasu w wąskich granicach - ani
> za krótkiego, ani za długiego. Jeśli aparat daje mi akceptowalną jakość
> przy ISO w zakresie 50 - 1000, to już automatyczne dobieranie ma sens.
>
W akceptowalnym zakresie ISO zapewne tak, ale co poza nim?
A z takimi wypadkami mamy najczęściej do czynienia.
Ja wole sam decydować i dokonywać wyboru pomiędzy niedoświetleniem, ryzykiem
poruszenia, zmniejszeniem GO a zaszumieniem. Ewentualnie ich połączeniem w
proporcjach świadomie przeze mnie wybranych.
Za znacznie lepszy pomysł od wprowadzenia kolejnego, nieprzewidywalnego
automatu uważam wprowadzenie wyświetlania ISO w wizjerze tańszych dSLR. Jak
zapewne wiesz body z wyższych półek mają taką opcję od zawsze. Można też
pomyśleć o możliwości wybierania wartości ułamkowych.
Pozdrawiam,
ty dalej nie rozumiesz!
chce miec glebie taka, jaka jest na przeslonie 2.8 i czas naprzyklad ok.
100 bo to zamraza ruch... fotografuje naprzyklad w teatrze, gdzie niekiedy
jedna postac lepiej oswietlona druga gorzej ot chocby!
to nie jest zbedny bajer!
--
Używam programu pocztowego Opery: http://www.opera.com/mail/
> Dlaczego fotograf ma podchodzić od [#$%^&] strony, ustawić ISO,
Daj przykład sceny wymagającej takiej precyzyjnej kontroli nad GO oraz
czasem ekspozycji... pewnie napiszesz coś typu "portret na tle pedzącego
bolidu F1, przy szybko poruszających się chmurach nieustannie zmieniających
warunki oświetleniowe"... :-))))
--
pozdrawiam
Mikolaj
> W akceptowalnym zakresie ISO zapewne tak, ale co poza nim?
> A z takimi wypadkami mamy najczęściej do czynienia.
> Ja wole sam decydować i dokonywać wyboru pomiędzy niedoświetleniem,
> ryzykiem
> poruszenia, zmniejszeniem GO a zaszumieniem. Ewentualnie ich połączeniem w
> proporcjach świadomie przeze mnie wybranych.
ale zrozum... to że aparat będzie miał tę funkcje nie będzie oznaczało że
musisz jej używać...
możesz robić w trybie Manual bez AF a światło szacować na oko, dla większego
hard coru możesz stosować obiektywy bez automatycznej przysłony itd...
> Za znacznie lepszy pomysł od wprowadzenia kolejnego, nieprzewidywalnego
> automatu uważam wprowadzenie wyświetlania ISO w wizjerze tańszych dSLR.
> Jak
> zapewne wiesz body z wyższych półek mają taką opcję od zawsze. Można też
> pomyśleć o możliwości wybierania wartości ułamkowych.
ke? znaczy co np ISO 645,25 :)
> I jeszcze jeden przykład.
> Chcesz zrobić wokalistę na pierwszym planie i perkusistę na drugim.
> Obydwaj
> mają być wewnątrz GO. 2,8 to nieco za duża dziura na takie zadanie.
>
> W efekcie trzeba zmieniać tryb z Auto-ISO na inny lub założone parametry w
> samym trybie. Czym to się różni od pracy w innym trybie? Ano moim zdaniem
> niczym, a znając dziwne pomysły konstruktorów może sie okazać, że będzie
> bardziej upierdliwe i zabierze więcej czasu.
a ty widziałeś jakąś lustrzankę cyfrową (w ogóle jakąś lustrzankę) czy tylko
teoretyzujesz... :)
na takim Nikonie masz dwa kręciołki jednym ustawiasz czas drugim przysłonę
i w czym masz teraz problem...
Ja ci dam. Tańce na weselu. F 2.0 lub 1.8 (pełna dziura), 1/40 s (bo
dłużej się nie da) i zmieniające się światła. Gdyby do tego automat
zmieniał ISO w zakresie 400-3200, to byłoby idealnie. A tak mam na
sztywno 1600 i część zdjęć przepalonych. Do skorygowania przy
wyciąganiu RAWa, ale gdyby aparat zjeżdzał z czułością, to zdjęcia
byłyby lepsze.
Paweł Kośmicki
>
> ale zrozum... to że aparat będzie miał tę funkcje nie będzie oznaczało że
> musisz jej używać...
OK - ale musisz za nią zapłacić.
Powiedzmy, że Canon zaoferuje wersję 350D MkII rózniącą się własnie o program
Auto-ISO i zarzyczy sobie za nią np. 700zł. Kupisz go?
A może 20D Mk II o 1000zł droższy?
A może 1Ds Mk III o 2500zł droższy?
Bo ja nie. Dlatego, że jest mi to zupełnie niepotrzebne.
Są i owszem wielbiciele urzadzeń myślących za nich. Ja do nich po prostu nie
należę.
>
> możesz robić w trybie Manual bez AF a światło szacować na oko, dla większego
> hard coru możesz stosować obiektywy bez automatycznej przysłony itd...
>
Oczywiście, że mogę ;-) Tylko po co? Nie wpadaj w skrajności.
> ke? znaczy co np ISO 645,25 :)
Chcesz się popisać? Usiłujesz być śmieszny? Nie rozumiem.
Miałem na myśli np. ISO dzielone na ułamki klasy 1/2, moze 1/3 działki.
> Ja ci dam. Tańce na weselu. F 2.0 lub 1.8 (pełna dziura), 1/40 s (bo
> dłużej się nie da) i zmieniające się światła. Gdyby do tego automat
> zmieniał ISO w zakresie 400-3200, to byłoby idealnie. A tak mam na
> sztywno 1600 i część zdjęć przepalonych. Do skorygowania przy
> wyciąganiu RAWa, ale gdyby aparat zjeżdzał z czułością, to zdjęcia
> byłyby lepsze.
Nie możesz ustwić ISO800 i "doświetlać" RAW'ow. Różnica między ISO800+1EV, a
ISO1600 jest raczej niewielka...
--
pozdrawiam
Mikolaj
No i OKi teraz go nie kupisz ale za rok każdy tak będzie miął i nie
zapłacisz już za ten bajer extra...
>> ke? znaczy co np ISO 645,25 :)
>
> Chcesz się popisać? Usiłujesz być śmieszny? Nie rozumiem.
> Miałem na myśli np. ISO dzielone na ułamki klasy 1/2, moze 1/3 działki.
no bo przecież w lustrzankach zwykle ISO można ustawiać co 1/2 lub 1/3 EV
> no bo przecież w lustrzankach zwykle ISO można ustawiać co 1/2 lub 1/3 EV
>
Nie we wszystkich i własnie te miałem na myśli. Podobnie jak wyświetlanie
wartości ISO w wizjerze.
...Sprawdzić, czy nie xiądz.
Pozdrawam
Jak to co? To samo, co gdy w Tv brakuje przysłony poniżej pełnej
dziury - safety shift, bynajmniej nie "nieprzewidywalny" ani
"tajemniczy", tylko zupełnie naturalny, logiczny i z informacją o
nim migającą w wizjerze :)
> Ja wole sam decydować i dokonywać wyboru pomiędzy niedoświetleniem,
> ryzykiem poruszenia, zmniejszeniem GO a zaszumieniem. Ewentualnie
> ich połączeniem w proporcjach świadomie przeze mnie wybranych.
Toteż nikt nie planuje usuwania trybu M :) Pierwszy bym takiego
ukatrupił :)
> Za znacznie lepszy pomysł od wprowadzenia kolejnego, nieprzewidywalnego
??? Nie bardziej nieprzewidywalnego niż wywalenie wszystkiego_oprócz_
manuala. W końcu światłomierz jest ten sam, tylko wpływa na inny parametr.
Czy Ty aby nie postulujesz wywalenie z aparatów wszystkich trybów oprócz
M?
> automatu uważam wprowadzenie wyświetlania ISO w wizjerze tańszych dSLR.
I w tym jednym się zgadzam. Do tego MLU dostępne bezpośrednio jakimś
guzikiem na body i... więcej do szczęścia nie potrzeba.
Daniel
--
\ Daniel Rychcik INTEGRAL Science Data Centre, Versoix/Geneve, CH
\--------------------------------------------------------------------
\ GCM/CS/MU/M d- s++:+ a- C+++$ US+++$ P+>++ L+++$ E--- W++ N++ K-
\ w- O- M PS+ PE Y+ PGP t+ 5 X- R tv b+ D++ G+ e+++ h--- r+++ y+++
>Czy moglby mnie ktos uswiadomic czy w Canonie 5D jest funkcja Auto ISO a
>jesli tak to jak to dziala?
>Ja wyobrazam to sobie tak, ze ustawiam swoje parametry ekspozycji, a ISO
>dobiera sie automatycznie w zaleznosci od wskazan swiatlomierza. Moze to
>tylko moje pobozne zyczenia, ale mnie by sie taka funkcja baaardzo przydala.
>Prosze o komentarze uzytkownikow.
>
>
5D nie jest przeznaczony do softwarowego ratowania skóry fotografa.
pozdrawiam,
Michał orinoco Rodziewicz
--
orinoco(malpa)op.pl || tel. +48 505 444 026 || Gadu-Gadu 6664040
Sudecki Informator Turystyczny || http://www.sudety.net.pl/
To samo, co n.p. w Av jak wyjdzie czas 1/5 a fotografujemy z reki.
Wysokie ISO szumi, skrajne wartosci przeslon zwykle rzutuja na ostrosc.
Ponadto wartosc f wplywa na GO, a dlugie czasy groza poruszeniem (a
mocno krotkie przy migawce szczelinowej i poruszajacych się szybko
obiektach tez moga pomieszac).
*Kazdy* z parametrow majacy wplyw na ekspozycje ma dodatkowy wplyw na
zdjecie. I kazdej automatyki trzeba uzywac z glowa wiedzac czego się
chce, prawda?
> Za znacznie lepszy pomysł od wprowadzenia kolejnego, nieprzewidywalnego
> automatu uważam wprowadzenie wyświetlania ISO w wizjerze tańszych dSLR.
Ja rozumiem, ze jak juz na koleczku obok Av i Tv pojawi się ISOv to
wartosc ISO od dawna juz bedzie wyswietlana.
--
Michał
> Ja rozumiem, ze jak juz na koleczku obok Av i Tv pojawi się ISOv to
> wartosc ISO od dawna juz bedzie wyswietlana.
Problem w tym, że dodając trzecią zmienną do automatu, dostajemy 9
kombinacji zamiast 4 (PSAM), a Iv (podążając za logiką Av/Tv) to by był
tryb odpowiadający dzisiejszemu P. Pięć nowych trybów (powiedzmy, że
cztery, bo auto zmienia samodzielnie wszystkie trzy: przysłonę, migawkę i
ISO), to było by wyzwanie dla pokrętła... no i potrzeba trzeciego kółka.
Trzecie kółko pozwoliło by spotkać się obu przodującym systemom. Canon
dorobił by się drugiego pokrętła, a Nikon joga z tyłu korpusu.
Nope. Istniejące Av i Tv już są jednocześnie Iv.
Mielibyśmy:
M > M (bez zmian)
Av > AvIv (bez zmian)
Tv > TvIv (bez zmian)
M* > AvTv (autoISO)
plus na siłę trzy różne P do zmiany trzech par(ale to bez sensu -
zwróć uwagę, że obecnie P różni się do Av i Tv tylko tym, że sam coś
proponuje
Gdzie widzisz ósmy i dziewiąty?
> no i potrzeba trzeciego kółka.
> Trzecie kółko pozwoliło by spotkać się obu przodującym systemom.
Canon
> dorobił by się drugiego pokrętła, a Nikon joga z tyłu korpusu.
Ale to nie pokrętło jest istotą sprawy. Jest nią istnienie trzeciego
półautomatu. A wtedy są potrzebne dwa kółka (tak jak do zwykłego Av
czy Tv wystarczy jedno).
Zresztą Dynax 7 z kółkiem do korekty ekspozycji właściwie spełnia
podany przez ciebie warunek. Zresztą obstawiam, że półautomat
dobierający czułość będzie w D9D.
Paweł Kośmicki
> Nope. Istniejące Av i Tv już są jednocześnie Iv.
> Mielibyśmy:
> M > M (bez zmian)
> Av > AvIv (bez zmian)
> Tv > TvIv (bez zmian)
> M* > AvTv (autoISO)
> plus na siłę trzy różne P do zmiany trzech par(ale to bez sensu -
> zwróć uwagę, że obecnie P różni się do Av i Tv tylko tym, że sam coś
> proponuje
>
> Gdzie widzisz ósmy i dziewiąty?
SvAvIv (dziś M)
ScAvIv (dziś A/Av)
SvAcIv (dziś S/Tv)
ScAcIv (dziś P)
SvAvIc (nowe auto ISO M)
ScAvIc (nowe auto ISO z A/Av)
SvAcIc (nowe auto ISO z S/Tv)
ScAcIc (dziś Auto)
(gdzie c - wartość wyliczana przez światłomierz, v - wartość ustawiana
przez użyszkodnika).
O jeden się machnąłem.
> Ale to nie pokrętło jest istotą sprawy. Jest nią istnienie trzeciego
> półautomatu. A wtedy są potrzebne dwa kółka (tak jak do zwykłego Av
> czy Tv wystarczy jedno).
Można opękać dwoma kółkami, ale pojawia się problem wprowadzania korekty
ekspozycji albo ISO.
> Zresztą Dynax 7 z kółkiem do korekty ekspozycji właściwie spełnia
> podany przez ciebie warunek. Zresztą obstawiam, że półautomat
> dobierający czułość będzie w D9D.
Jak ktoś to już napisał, w Nikonie d70 z przed dwóch lat, ta funkcja jest
już zaimplementowana daaaawono temu.
Z Canonów niestety funkcjonalność znika, jak choćby tryb DEP, wywalony w
nowych konstrukcjach :-(.
Slusznie, slusznie, zmeczony juz wczoraj bylem :-)
Chodzilo mi o to, ze jak juz się wyzbedziemy mentalnego ograniczenia
,,fixed'' ISO[1], to chyba najpierw się ono pojawi na wyswietlaczu obok A i T,
a dopiero potem się zacznie jakies kombinowanie z automatyka.
Bo auto-ISO w wersji cichociemnej bym chyba nie polubil, chyba ze w
wersji jak na koncu posta.
[1] w cyfrach się ten parametr zmienia o wiele latwiej niz na filme,
wiec wypadaloby te przewage w korpusach jakos wykorzystac
> Pięć nowych trybów (powiedzmy, że
> cztery, bo auto zmienia samodzielnie wszystkie trzy: przysłonę, migawkę i
> ISO), to było by wyzwanie dla pokrętła... no i potrzeba trzeciego kółka.
> Trzecie kółko pozwoliło by spotkać się obu przodującym systemom. Canon
> dorobił by się drugiego pokrętła, a Nikon joga z tyłu korpusu.
Byc moze tutaj jest problem? Jak takie autozmieniajace się ISO wszczepic
w istniejace tryby pracy aparatu(swiatlomierza)?
Swoja droga, poniewaz od pewnego momentu im wieksza czulosc tym bardziej
matryca szumi, automatyka ISO bylaby chyba bardziej uzyteczna, gdyby to nie
bylo full-auto, tylko ,,zadana wartosc lub mniej''.
pozdrawiam,
--
Michał
> OK - przepraszam, może ja jestem starej daty fotografem, pamiętającym jeszcze
> aparaty full manual, w których światłomierz z centralnieważonym były luksusem,
> a gdy się pojawiły AV i TV to uklęknęliśmy na kolana.
IMHO walczysz z postepem. kiedys ktos tak jak Ty, mogl powiedziec np. o
automatycznej skrzyni biegow. i wielu innych rozwiazaniach technologicznych.
m.
Eee, rzeczywiście robi się to zakręcone :) Mnie się od dawna marzy co
innego: oprócz standardowych Av, Tv, P, możliwość "programowania"
aparatu, w jakimś prostym, syntetycznym języku. Coś w rodzaju:
"ja ci ustawię czas, ty reguluj przysłonę i ISO. Dopóki się da utrzymać
f/4 wzwyż, to reguluj przysłonę, zostawiając ISO100. Jeśli zacznie być
ciemno, zostaw f/4 i zwiększaj ISO - ale tylko do 1000. Jeśli dojdziesz
do ISO1000 i nadal będzie za ciemno, no to niech już będzie, otwórz
obiektyw ile się da. A jak nadal będzie za ciemno - no to wszystko
na max, niech będzie moja strata :) ale czas zwiększaj jako ostatni.
Aha, jeśli zobaczysz, że kręcę tylnym kółkiem, to wtedy próbuj otwierać
trochę bardziej przysłonę (zacznij od f/2.8 i ISO200), bo będę chciał
robić portrety wykonawców"
I kilka takich własnoręcznie wymyślonych presetów, na różne okazje.
Połączonych z innymi parametrami, typu tryb AF, drive, MLU...
Oczywiście przykład powyżej jest nieco przesadzony, ale obrazuje
mniej więcej o co chodzi.
I to wszystko nie jako "nieprzewidywalny automat ułatwiający życie
pseudofotografom nie wychowanym na manualu i kliszy", ale właśnie
jako własnoręczne, możliwe do przeprowadzenia na spokojnie, dopasowanie
aparatu do własnych potrzeb. Nowy Nikon ma już zdaje się namiastkę
czegoś takiego (pamięć ustawień).
>
> IMHO walczysz z postepem.
>
Eeee tam od razu walczysz i to z postępem ;-)
Prawda jest zupełnie inna. Po prostu uważam, że lustra są dla osób, które z
taką pierdoła jak zmiana ISO sobie same poradzą lepiej niż
średnioprzewidywalny automat. Co wcale nie oznacza, że komuś takie rozwiązanie
nie może się podobać. Ja za nie po prostu nie miałbym ochoty płacić.
Są osoby, nawet na tej grupie, które piszą o zmieniających sie cyferkach w
trybie Av i usiłują dochodzić co to takiego może być? Dla nich wszelkie
ułatwienia będące wynikiem jak to napisałeś "postępu technologicznego" są
zbawienne, bo umożliwiają w większości przypadków zrobienie "ładniejszego"
zdjęcia.
> kiedys ktos tak jak Ty, mogl powiedziec np. o
> automatycznej skrzyni biegow. i wielu innych rozwiazaniach technologicznych.
Wybacz słowo, ale "chrzanisz Waść". Duża część tych "rozwiązań" ma ułatwić
albo nawet umożliwić wykonywanie różnych czynności antytalenciom. Nie
twierdzę, że wszystkie i proszę nie imputować mi tego.
A tak na marginesie to jestem ciekaw czy jak sobie chcesz pojeździć przez duże
"P" samochodem to masz włączony system kontroli trakcji?
A może chciałbyś zapłacić za system, który zaparkuje za Ciebie samochód, bo
koperta dalej nie wychodzi?
Czy jeśłi jestem rzeźbiarzem to nie powinienm używac elektrycznej dłutownicy
bo ona jest dla wygodnickich a prawdziwy artysta łupie tylko włąsnoręcznie
zrobonym młotkiem i dłutkiem?
>> kiedys ktos tak jak Ty, mogl powiedziec np. o
>> automatycznej skrzyni biegow. i wielu innych rozwiazaniach
>> technologicznych.
>
> Wybacz słowo, ale "chrzanisz Waść". Duża część tych "rozwiązań" ma ułatwić
> albo nawet umożliwić wykonywanie różnych czynności antytalenciom. Nie
> twierdzę, że wszystkie i proszę nie imputować mi tego.
no właśnie automat jest bardzo wygodny szczegolnie jak jeździsz dużo po
mieście, po mniej cię bola nogi i prawa ręka od machania pedałami i
wajchą... ponadto samochód słuzy do jeżdżenia i wiele osób chce poprostu
jeździć a nie uczyć się jak zmieniać biegi...
> A tak na marginesie to jestem ciekaw czy jak sobie chcesz pojeździć przez
> duże
> "P" samochodem to masz włączony system kontroli trakcji?
nie posiadam takiego
> A może chciałbyś zapłacić za system, który zaparkuje za Ciebie samochód,
> bo
> koperta dalej nie wychodzi?
a to bym chciał, po co tracić czas na rutynową upierdliwą czynność, pewnie
że nie zapłaciłbym ekstra ale jakbym miał w standardzie to bym nie pluł na
to...
Ad meritum
poświeciłeś strasznie dużo czasu udowadnianiu ze to coś jest niepotrzebne
ale nik nie pisał że tego trzeba używać. Lepiej mieć więcej możliwości niż
mniej.
Moim zdaniem system preselekcji czasu i przysłony ze zmiennym ISO jest
ciekawą opcją sporo bardziej potrzebą niż tryb P którego nie używam
kompletnie...
> W akceptowalnym zakresie ISO zapewne tak, ale co poza nim?
Dostajesz informację w celowniku, jaką czułość aparat wybrał, tak samo
jak o czasie i przesłonie. W tym momencie decydujesz, czy możesz sobie
pozwolić na zdjęcie, czy musisz zmienić jeden z parametrów.
> A z takimi wypadkami mamy najczęściej do czynienia.
> Ja wole sam decydować i dokonywać wyboru pomiędzy niedoświetleniem, ryzykiem
> poruszenia, zmniejszeniem GO a zaszumieniem. Ewentualnie ich połączeniem w
> proporcjach świadomie przeze mnie wybranych.
Patrz wyżej.
> Za znacznie lepszy pomysł od wprowadzenia kolejnego, nieprzewidywalnego
Wcale nie jest nieprzewidywalny.
> automatu uważam wprowadzenie wyświetlania ISO w wizjerze tańszych dSLR. Jak
Jak najbardziej.
> zapewne wiesz body z wyższych półek mają taką opcję od zawsze. Można też
> pomyśleć o możliwości wybierania wartości ułamkowych.
I tu się zapytam "PO CO?" Wartością ułamkową jest już ustawianie co 1/3
EV. Jeżeli wprowadzisz jeszcze drobiejszy krok to przykładowo aparat
skoryguje czas z 1/60s na 1/50s. Teoretycznie pięknie. Tyle że nie znam
migawki która potrafi działać z precyzją 1-5%. Żadna mechanika tego nie
wykona. A przyczyn jest wiele. Od temperatury otoczenia, po bezwładność
samej migawki.
--
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl
> SvAvIv (dziś M)
> ScAvIv (dziś A/Av)
> SvAcIv (dziś S/Tv)
> ScAcIv (dziś P)
> SvAvIc (nowe auto ISO M)
> ScAvIc (nowe auto ISO z A/Av)
> SvAcIc (nowe auto ISO z S/Tv)
> ScAcIc (dziś Auto)
Za dużo
Jeżeli za wzorzec przyjąć guzikologię np. EOS-a 5 (bez D), to nie
zmieniając nic na kole nastawczym, dodajemy tylko do trybu wyboru
czułości pozycję Auto. W obecnych rozwiązaniach nie cyfrowych jest
zamiast owego "Auto" pozycja DX. Przecież to jest ta automatyka, którą
predefiniował producent filmu. Dzieki takiemu rozwiązaniu mamy we
wszystkich trybach dostępną funkcję automatycznego predefiniowania
czułości, oraz możliwość jej wyłączenia.
Dzieki temu powstaje pewna dziwna konstrukcja, bo tryby Av, Ty, oraz P
stały by się w całości programami, ale tylko w trybie Auto ISO. Tryb M
natomiast byłby trybem automatycznym ale z ręcznym wpływem fotografa na
parę czas przesłona.
Po wyłączeniu Auto ISO otrzymujemy standardowy zestaw automatyki i
manuali w aparacie.
IMHO jak najbardziej przydatne.
--
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl
> a ci ustawię czas, ty reguluj przysłonę i ISO. Dopóki się da utrzymać
> f/4 wzwyż, to reguluj przysłonę, zostawiając ISO100. Jeśli zacznie być
> ciemno, zostaw f/4 i zwiększaj ISO - ale tylko do 1000. Jeśli dojdziesz
> do ISO1000 i nadal będzie za ciemno, no to niech już będzie, otwórz
> obiektyw ile się da. A jak nadal będzie za ciemno - no to wszystko
> na max, niech będzie moja strata :) ale czas zwiększaj jako ostatni.
Właśnie o tego typu automatyce pisałem w poprzednim poscie.
Aparaty cyfrowe komunikują się z komputerem. Gdyby jescze leniwy
producent dodał jakiś mądry program sterujący, to mżna by układać
własne krzywe programów i wgrywać je w jakieś CF funkcje.
--
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl
Machnąłęś sie o dwa. W pierwszym wyliczeniu napisałeś PASM, a nie
PASM+Auto.
Więc zgodzę się na 8 zamiast 5, a nie na 9 zamiast 4 (lub 8 zamisat
4).
tyle buchalterii :-)
Paweł Kośmicki
>Tyle że nie znam
>migawki która potrafi działać z precyzją 1-5%. Żadna mechanika tego nie
>wykona. A przyczyn jest wiele. Od temperatury otoczenia, po bezwładność
>samej migawki.
Nieaktualne, aparaty cyfrowe dysponują elektroniczną migawką :-)
--
Pozdrowienia
Andrzej Popowski
>
>> Tyle że nie znam migawki która potrafi działać z precyzją 1-5%. Żadna
>> mechanika tego nie wykona. A przyczyn jest wiele. Od temperatury
>> otoczenia, po bezwładność samej migawki.
>
> Nieaktualne, aparaty cyfrowe dysponują elektroniczną migawką :-)
Ciekawe. Wydawało mi się że w dslr-ach, a o nich piszemy, jest normalna
migawka mechaniczna.
--
Pozdrawiam
Paweł
> Ciekawe. Wydawało mi się że w dslr-ach, a o nich piszemy, jest normalna
> migawka mechaniczna.
Ano, nie do końca jest to prawda. Canon 1d, Nikon d70/d70s/d50 mają migawki
elektroniczne. Podobnie zresztą Sony R1.
>Ciekawe. Wydawało mi się że w dslr-ach, a o nich piszemy, jest normalna
>migawka mechaniczna.
Mechaniczna też jest, ale czas może być kontrolowany przez migawkę
elektroniczną. Tak jest np. w Nikonach albo w Canonie 1D.
--
Pozdrowienia
Andrzej Popowski
> Aha, jeśli zobaczysz, że kręcę tylnym kółkiem, to wtedy próbuj otwierać
> trochę bardziej przysłonę (zacznij od f/2.8 i ISO200), bo będę chciał
> robić portrety wykonawców"
>
> I kilka takich własnoręcznie wymyślonych presetów, na różne okazje.
> Połączonych z innymi parametrami, typu tryb AF, drive, MLU...
> Oczywiście przykład powyżej jest nieco przesadzony, ale obrazuje
> mniej więcej o co chodzi.
wcale nie przesadzony! To elementarny przyklad zastosowan praktycznych
fuzzy logic. najsmieszniejsze jest to, ze pralki hm... topowe maja juz
programowanie oparte na logice rozmytej, a te cuda techniki
optyczno-elektronicznej nie do konca sie moga tym pochwalic. :-(
--
Jaszyn
Ależ gdzie tu jest fuzzy logic? ;-) Toż to prosty jak drut algorytm,
z zero-jedynkowymi warunkami, dwoma wejściami (pokrętła) i trzema
wyjściami :) Rozchodzi się tylko o to, że by móc ten "program" "pisać".
> wcale nie przesadzony! To elementarny przyklad zastosowan praktycznych
> fuzzy logic. najsmieszniejsze jest to, ze pralki hm... topowe maja juz
> programowanie oparte na logice rozmytej, a te cuda techniki
> optyczno-elektronicznej nie do konca sie moga tym pochwalic. :-(
Tryb matrycowy, który jest implementowany nawet w maupkach to właśnie to o
czym piszesz.
BTW język programowania światłomierza to by był faktycznie bajer.
> Prawda jest zupełnie inna. Po prostu uważam, że lustra są dla osób, które z
> taką pierdoła jak zmiana ISO sobie same poradzą lepiej niż
> średnioprzewidywalny automat. Co wcale nie oznacza, że komuś takie rozwiązanie
> nie może się podobać. Ja za nie po prostu nie miałbym ochoty płacić.
widze, ze jestes utwierdzony w swoim slusznym zdaniu i nie chce mi sie z
nim polemizowac, ale wysmiewales sie z postu na ten temat, to wcale nie
bylo mile dla jego autora...
> Wybacz słowo, ale "chrzanisz Waść". Duża część tych "rozwiązań" ma ułatwić
> albo nawet umożliwić wykonywanie różnych czynności antytalenciom. Nie
> twierdzę, że wszystkie i proszę nie imputować mi tego.
przypominam, ze watek jest o autoISO. uzywasz AF? uzywasz swiatlomierza?
uzywasz innych usprawnien? jezeli tak, to zgodnie z Twoimi pogladami
jestes "antytalencie".
> A tak na marginesie to jestem ciekaw czy jak sobie chcesz pojeździć przez duże
> "P" samochodem to masz włączony system kontroli trakcji?
tak, bo tak rozumiem jezdzenie przez duze "P"
> A może chciałbyś zapłacić za system, który zaparkuje za Ciebie samochód, bo
> koperta dalej nie wychodzi?
nie parkuje na kopertach, ale widze, ze usilujesz doszukac sie jakiegos
haczyka, zamiast napisac "sorry"
m.
> On 2005-11-20, Jaszyn <jas...@totezusungazeta.pl> wrote:
>> wcale nie przesadzony! To elementarny przyklad zastosowan praktycznych
>> fuzzy logic.
>
> Ależ gdzie tu jest fuzzy logic? ;-) Toż to prosty jak drut algorytm,
> z zero-jedynkowymi warunkami, dwoma wejściami (pokrętła) i trzema
No w sumie po zastanowieniu sie masz 100% racje. To nawet ciezko logika
rozmyta nazwac takie programowanie. :-)
> wyjściami :) Rozchodzi się tylko o to, że by móc ten "program" "pisać".
Ja przystaje ku temu, ze nie chodzi o moc, a o chciec. :-)
--
Jaszyn
>> wcale nie przesadzony! To elementarny przyklad zastosowan praktycznych
>> fuzzy logic. najsmieszniejsze jest to, ze pralki hm... topowe maja juz
>> programowanie oparte na logice rozmytej, a te cuda techniki
>> optyczno-elektronicznej nie do konca sie moga tym pochwalic. :-(
>
> Tryb matrycowy, który jest implementowany nawet w maupkach to właśnie to o
> czym piszesz.
wiesz, jak pisalem poprzedniego posta, to myslalem o pomiarze matrycowym. I
dla mnie nie do konca to jest to.
Szczerze mowiac, foce praktycznie tylko na manualu i czasem mi brakuje
mozliwosci zautomatyzowania moich czynnosci. A to sa prawie ze takie same
czynnosci, jak opisal je Daniel.
> BTW język programowania światłomierza to by był faktycznie bajer.
Och tak!
ale lepiej zamilkne, bo zaraz znajdzie sie profi, ktory da nam przyklad, ze
w aparacie jakimstam takie programowanie jest mozliwe i wygoni nas z lasu.
:-)))
--
Jaszyn
>
> tak, bo tak rozumiem jezdzenie przez duze "P"
Ooooooo ... jestem niejako zdziwiony.
Dlaczego wyłączasz automat?
Takie, wspaniałe dziecko postępu technologicznego. Kolejny etap rozwoju
ludzkości, za który zapłaciłeś kilka ładnych tysięcy złotych wyłączać!!! Coś
tu chyba nie jest tak.
Widzę, że trudno Ci zrozumieć różnicę pomiędzy wynalazczością, postępem
technologii i rozwojem pożytecznych urządzeń a wymyślaniem kolejnych nic
niedających ludziom znającym się na rzeczy gadżetów, ba tym znającym się
często utrudniających życie. Za to pozwalającym wykonywać różne czynności tym,
którzy tego po prostu nie potrafią i nie chcą sie nauczyć. Dowód - porównanie
światłomierza i AF do kolejnego trybu auto.
Inną sprawą jest to, że czytając rozwój wątku i jeszcze raz zastanawiając się
nad tematem dochodzę do wniosku, że nie ma nic złego we wprowadzeniu kolejnego
trybu pracy pomiaru ekspozycji. Wielu ludziom może być po prostu potrzebny.
Inni po prostu nie będą go stosować. Może rzeczywiście zbyt agresywnie
krzyknąłem NIE! Byle nie wprowadzono go obligatoryjnie i nie kazano sobie za
niego słono płacić tak za kontrolę trakcji w niektórych modelach samochodów,
czego niestety padłem ofiarą.
Jeszcze inną kwestią jest podejście do tematu na zasadzie umożliwienia
fotografowi ingerencji w automatykę. Coś, o czym pisał Daniel Rychcik. Takie
rozwiązanie jest idealne pod każdym względem. Co prawda bardzo wątpię by
zostało wprowadzone przez producentów z powodu baaaaaaaaardzo wąskiego grona
potencjalnych klientów. W dobie totalnej ignorancji, kiedy posiadacz
lustrzanki nie wie, co się kryje pod magicznym słowem przysłona, czytanie
książek, nie mówiąc już o instrukcjach boli, a kierowcy nie parkują "na
kopertę" wypuszczenie na rynek takiego sprzętu może się okazać finansową klęską.
Ja jak wczoraj popelnialem posty w tym watku, to sobie potem pomyslalem,
ze mnie by najbardziej odpowiadal taki zmutowany tryb P, w ktorym
moglbym okreslic widelki dla przeslony, czasu i ISO oraz priorytet
ktorym parametrem najpierw automat ma majtac.
Tak przeczytalem Twoj tekst i wyglada na to, ze mamy zblizone potrzeby :-)
> jako własnoręczne, możliwe do przeprowadzenia na spokojnie, dopasowanie
> aparatu do własnych potrzeb. Nowy Nikon ma już zdaje się namiastkę
> czegoś takiego (pamięć ustawień).
O wlasnie, i te 3 widelki i priorytet zeby mozna bylo pozapisywac, tak z
5 kompletow by mi wystarczylo :)
pozdrawiam,
--
Michał
>>tak, bo tak rozumiem jezdzenie przez duze "P"
>
> Ooooooo ... jestem niejako zdziwiony.
> Dlaczego wyłączasz automat?
czy Ty czytasz to co napisales? :)
dla przypomnienia:
"masz włączony system kontroli trakcji?"
wiec odpowiedz "tak" oznacza, ze mam wlaczony, a nie wylaczony :)
dla mnie EOT, bo zrobilo sie czyste bicie piany :)
a funkcje z pewnoscia bedzie mozna wylaczyc, wiec dla mnie nie ma
problemu :)
pzdr
m.
> "masz włączony system kontroli trakcji?"
>
> wiec odpowiedz "tak" oznacza, ze mam wlaczony, a nie wylaczony :)
No i nastała jasność.
Jesteś jednym z tych, którzy zamiast w panować nad samochodem i wykożystywać w
pełni jego możliwości wolą polegać na komputerku.
OK - masz do takiego podejścia pełne prawo. Podobnie jak do tego by aparat
robił zdjęcia za Ciebie.
Ja wolę się samochodem ślizgać, zdjęcia robić samodzielnie myśląc, a i dzieci
też wolę płodzić bez probówek, Viagr i pomocy drucików w penisie.
Z identycznym EOT-em pozdrawiam,
Pozdrawiam
Jaco
----
Galeria: http://www.fotocommunity.de/pc/pc/mypics/467032
Helmut Newton w restauracji.
Kucharz: "Pana fotografie bardzo mi sie podobaja, ma pan na pewno bardzo
dobry aparat."
Newton po kolacji: "Jedzenie bylo przepyszne, ma pan z pewnoscia bardzo
dobre garnki."
> wszystkich trybach dostępną funkcję automatycznego predefiniowania
> czułości, oraz możliwość jej wyłączenia.
No właśnie. Do menu z ISO dorzucić tylko AUTO i po sprawie
--
Pozdrawiam
Jarosław Manek
----------------
www.lotnictwo.isp.pl
Ale biegi masz zsynchronizowane?
--
Michał
Coś Ci się pozajączkowało ;-) Ktoś napisał, że w 5D jest w zakresie do
400, a ktoś inny, że tylko w trybie M.
Nie wiem jak jest Canonie, ale w Nikonie D70 ta funkcja nie ma
ograniczenia max. ISO (czego osobiście mi nieco brakuje) i ustawia go aż
do ISO 1600, natomiast bezproblemowo działa także w trybach Av i Tv i
jest naprawdę wygodna. Przykładowo ostatnio korzystałem z Tv+AutoISO na
rekonstrukcji powstania warszawskiego. Światła było mało (szczegolnie
dla mojego ciemnego tele f/5.6), a prawie cały czas robiłem na 300m
(x1,5=450mm). Tak więc żeby zminimalizować ryzyko poruszenia ustawiłem
Tv i czas 1/400 (momentami przy mniejszych ogniskowych zwiększałem), a
przesłonę i ISO ustawiał aparat. Oczywiście w większości wypadków i tak
aparat pracował na minimalnej przesłonie i dużym ISO, ale dzięki temu
mam pewność, że będzie ustawione minimalne możliwe do zastosowania w
danych warunkach ISO (nawet takie, którego samemu nie można ustawić, np.
925). Inna sprawa, że przy pełnej dziurze i max. ogniskowej obiektyw nie
spisuje się najlepiej, ale wolę mieć takie zdjęcia niż żadne - w tych
warunkach nic lepszego bym i tak nie uzyskał.
pozdrowienia,
Bogdan Modzelewski
> No i nastała jasność.
> Jesteś jednym z tych, którzy zamiast w panować nad samochodem i
> wykożystywać w pełni jego możliwości wolą polegać na komputerku.
jaki masz kąt wyprzedzenia zapłonu?
A jaie wolne obroty?
Ile procent paliwa ma mieszanka przy 3000rpm?
I dlaczego?
A może komputerek ci ustawił?
Pierdolnąłeś głupotę a teraz pozujesz na zblazowanego półboga rajdu i
fotografii, tylko nichuja ci to nie wychodzi.
--
Marek Lewandowski
>
> Pierdolnąłeś głupotę a teraz pozujesz na zblazowanego półboga rajdu i
> fotografii, tylko nichuja ci to nie wychodzi.
Masz trochę racji ;-)
Ale z drugiej strony ja na prawdę nie znosze automatów, tam gdzie nie są
potrzebne. Tam gdzie to ja chcę decydować. Zapewne takim wypadkiem nie są
parametry zapłonu, czy napełniania-opróżniania cylindrów. Bo po pierwsze w
czasie jazdy zajmuję się czym innym, a po drugie nie mam potrzeby decydować o
tych parametrach i po trzecie komputer to zrobi, a ja nie mam szans.
Gdyby ktoś mi dał tryb ISO w body - OK, ale jak mam za niego zapłacić to
podobnie jak kontroli trakcji mówię nie dziękuję.
Ale generalnie uwaga trafna. Nieco opacznie odczytałem pierwszy post i jeszcze
opaczniej zareagowałem, za co przepraszam.
Pozdrawiam,
Tomasz
Ja też robiłem zdjęcia mając światłomierz w osobnym pudełku, później
wbudowany, aż doszedłem do automatu :) różnica polega na tym że
automat sam przepisuje wartości z odczytu światłomierza do ustawień
czasu/przesłony itp. Mam też możliwość ingerencji w jego wskazania
AV, TV, GO, +-ev itp. automat nie robi nic więcej tylko przepisuje
odczyt światłomierza do aparatu, robi to tylko co musiałem zrobić
ręcznie, a że robi to szybko to jego zaleta. Niech nikt nie pisze że
nie mam wpływu na edycję ekspozycji w automacie. Dodatkowa różnica
to taka że ja zadaję kontrolę względną a nie bezpośrednią, czyli:
od tego co odczytasz dodaj 1/2ev bo uważam że tak będzie lepiej,
a nie że sam muszę sobie to dodać do A czy T. Jak wiem że się totalnie
pomyli, to zawsze mam M :)
--
*** rozanski.at.sergiusz.dot.com sq3bkn ***
*** http://jeep.comm.pl ***
*** rtg project http://gg.overwap.net ***
> Ale generalnie uwaga trafna. Nieco opacznie odczytałem pierwszy post i
> jeszcze opaczniej zareagowałem, za co przepraszam.
no i trza było tak od razu. A teraz jak ludzie:
Auto iso jest tak samo przydatne, albo nieprzydatne, jak Av, Tv, czy wreszcie
światłomierz w aparacie. Ponieważ jest to drobny myk software'owy, to nie
wierzę, żeby dla niego wypuszczono nowy model, raczej jak wypuszczą nowy model
to dorzucą w firmware jako ,,gadget''. Nie wierzę też, żeby dało się ,,cenę''
tego ,,myku'' wydzielić z ceny urządzenia, tak, jak nie da się wydzielić ceny
np. światłomierza TTL.
Z drugiej strony, nie wiem, jak Ty, ale mi się z automatu (półautomatu Av)
zdarza korzystać głównie przy zdjęciach ,,przypadkowych''. Dużo takich robię,
bo lubię. Dla mnie w takich sytuacjach korzystnie byłoby, gdyby automat kręcąc
czasem migawki nie głupiał, jak się czasy ,,dzikie robią'' tylko zaczynał
podnosić ISO. Przecież w cyfrze ISO jest trzecią zmienną do ekspozycji...
A zresztą, może zrobią szybciej wysokorozdzielcze ADC i nie będzie już w
okgóle gały od ISO...
--
Marek Lewandowski
> korzystnie byłoby, gdyby automat kręcąc
> czasem migawki nie głupiał, jak się czasy ,,dzikie robią'' tylko zaczynał
> podnosić ISO. Przecież w cyfrze ISO jest trzecią zmienną do ekspozycji...
Daniel już tu pisał o indywidualnym kształtowaniu zasad i priorytetów dla
pomiaru. Coś takiego jak najbardziej tak. Ale beznamiętna, niczym nie
ograniczana zmiana ISO, podobnie jak przysłony, czy czasu w trybach Av i Tv
nie wydaj mi sie żadną rewolucją. O kolejny gadżet. Czy potrzebny? To już
kwestia bardzo indywidualna.
Pozdrawiam,
Tomasz
> Daniel już tu pisał o indywidualnym kształtowaniu zasad i priorytetów dla
> pomiaru. Coś takiego jak najbardziej tak.
ech, marzenie ściętej głowy...
> Ale beznamiętna, niczym nie
> ograniczana zmiana ISO,
jak dotychczas aparaty oferujące auto-iso mają to jako dodatkową opcję na
liście ISO. Nawet w tekiej postaci ma już sens, a jasne, że ustawialność
widełek jest jak najbardziej pożyteczna i pożądana, nawet, jeśli mało
prawdopodobna.
--
Marek Lewandowski
> Nope. Istniejące Av i Tv już są jednocześnie Iv.
CO TAKIEGO ????
Uprzejmie proszę o potwierdzenie: czy ja dobrze przeczytałem
że lustrzanki canona w trybach A i T bez pytania kręcą
sobie wartością ISO ?
Bo u mnie sobie kręcą... jak się im POZWOLI.
Znaczy ustawi ISO-AUTO...
Przed chwilą sprawdzałem - w warunkach "słabe światło" na pewno
ISO-AUTO nie działa przy "M" (przyjmuje ISO100).
Na pewno w normalnych warunkach działa przy "A" (bo sobie
zdjęcia zepsułem to wiem :>).
pozdrowienia, Gotfryd
(KM A200)
> Chodzilo mi o to, ze jak juz się wyzbedziemy mentalnego ograniczenia
> ,,fixed'' ISO[1], to chyba najpierw się ono pojawi na wyswietlaczu obok A i T,
Stanowczo protestuję jakoby.
Znaczy: podgląd LCD i EVF w A200 w trybach "parametry" i "wszystko"
(z histogramem) wyświetla ISO o ile jest inne niż "auto" i mi
się wydawało że *TO* jest oczywiste !!
Czy dobrze czytam że lustrzanki (przynajmniej niektóre) NIE
pokazują wybranego ISO ???
> a dopiero potem się zacznie jakies kombinowanie z automatyka.
> Bo auto-ISO w wersji cichociemnej bym chyba nie polubil, chyba ze w
> wersji jak na koncu posta.
Przezornie zapowiadam że w A200 ISO-auto *nie* działa z trybem
manual tak jakby dało się oczekiwać (wg światłomierza, TTL
na matrycy zresztą) i najwyraźniej "betonuje" się na ISO 100.
W pozostałych trybach zw dwa razy sobie popsułem zdjęcia,
bo nie zauważyłem że wartość ISO mi z ekranu znikła.
i aparat sobie np. wymyślił że do lampy błyskowej da ISO 200.
A wtedy już szumy widzę :(
> [1] w cyfrach się ten parametr zmienia o wiele latwiej niz na filme,
> wiec wypadaloby te przewage w korpusach jakos wykorzystac
...dobrze gada ;) !
>> Trzecie kółko
Sprzeciw.
Control i Alt ;>
Klawisz SHIFT już w Minoltach jest :) !
> Swoja droga, poniewaz od pewnego momentu im wieksza czulosc tym bardziej
> matryca szumi, automatyka ISO bylaby chyba bardziej uzyteczna, gdyby to nie
> bylo full-auto, tylko ,,zadana wartosc lub mniej''.
Ano.
pozdrowienia, Gotfryd
(KM A200)
> On 2005-11-19 11:04:08 +0100, "Tomasz Q" <tomaszq...@gazeta.pl> said:
[...]
>> automatu uważam wprowadzenie wyświetlania ISO w wizjerze tańszych dSLR.
> Jak najbardziej.
Wiecie co ?
Wybrałem hybrydę z innych pobudek (zresztą <censored> ;)).
Ale jak tak sobie czytam jakie to lustra są przystosowane do
trybów manalnych a kompalty się do tego nie nadają, a później
czytam szczegóły - to z podziwu wyjść nie mogę.
Na wszelki wypadek was również spytam "dla pewności": niektóre
lustrzanki *nie wyświetlają* ISO między parametrami na
wyświetlaczu ? C3*0 w szczególności, tak ?
>> zapewne wiesz body z wyższych półek mają taką opcję od zawsze. Można też
>> pomyśleć o możliwości wybierania wartości ułamkowych.
> I tu się zapytam "PO CO?" Wartością ułamkową jest już ustawianie co 1/3 EV.
> Jeżeli wprowadzisz jeszcze drobiejszy krok to przykładowo aparat skoryguje
> czas z 1/60s na 1/50s.
Powiedz mi że tego (ustawienia czasu z 1/50 na 1/60) też się
w lustrzance nie da ??
> Teoretycznie pięknie. Tyle że nie znam migawki która
> potrafi działać z precyzją 1-5%.
Podobno taką mam ;)
> Żadna mechanika tego nie wykona.
A co wadzi żeby mechanika była tylko "przykrywką" dla migawki
elektronicznej, tak jak podobnoż ja mam (centralną) jak
i któraś lustrzanka Nikona (szczelinową) ??
pozdrowienia, Gotfryd
(KM A200)
A mógł, mógł.
"Za" był zdaje się jeden argument, za to poważny.
Al Capone mu podobnoż było :)
pozdrowienia, Gotfryd
>> Nope. Istniejące Av i Tv już są jednocześnie Iv.
> Uprzejmie proszę o potwierdzenie: czy ja dobrze przeczytałem
> że lustrzanki canona w trybach A i T bez pytania kręcą
> sobie wartością ISO ?
źle przeczytaleś. Na Av to TY kręcisz Aperture, więc per analogiam IV to TY
kręcisz ISO.
--
Marek Lewandowski ICQ# 10139051/GG# 154441
locustXpoczta|onet|pl
http://pbase.com/mareklew, http://www.stud.uni-karlsruhe.de/~uyh0
[! Odpowiadaj pod cytatem. Tnij cytaty. Podpisuj posty. !]
> Czy jeśłi jestem rzeźbiarzem to nie powinienm używac elektrycznej dłutownicy
> bo ona jest dla wygodnickich a prawdziwy artysta łupie tylko włąsnoręcznie
> zrobonym młotkiem i dłutkiem?
Hm... nic nie poradzę, ale Janko Muzykant natychmiast mi się
pojawił na horyzoncie... ;)
I pytanie brzmi czy własnoręczne zepsucie szkieł ;) wystarczy
czy matrycę też powinien z komórki wydłubać ??
;)
pozdrowienia, Gotfryd
> Czy dobrze czytam że lustrzanki (przynajmniej niektóre) NIE
> pokazują wybranego ISO ???
dobrze.
> Na wszelki wypadek was również spytam "dla pewności": niektóre
> lustrzanki *nie wyświetlają* ISO między parametrami na
> wyświetlaczu ? C3*0 w szczególności, tak ?
tak. Jakoś bardzo mnie to nie boli, ale do auto-iso powinno być.
> Powiedz mi że tego (ustawienia czasu z 1/50 na 1/60) też się
> w lustrzance nie da ??
da, bo to 1/3EV, kolega walnął przykład jak z Seksmisji o Marii
Skłodowskiej ;P
> A co wadzi żeby mechanika była tylko "przykrywką" dla migawki
> elektronicznej, tak jak podobnoż ja mam (centralną) jak
> i któraś lustrzanka Nikona (szczelinową) ??
niektóre aparaty szumią mniej niż te Nikony, częściowo dzięki ,,niemaniu''
migawki el.
> Wybrałem hybrydę z innych pobudek (zresztą <censored> ;)).
> Ale jak tak sobie czytam jakie to lustra są przystosowane do
> trybów manalnych a kompalty się do tego nie nadają, a później
> czytam szczegóły - to z podziwu wyjść nie mogę.
> Na wszelki wypadek was również spytam "dla pewności": niektóre
> lustrzanki *nie wyświetlają* ISO między parametrami na
> wyświetlaczu ? C3*0 w szczególności, tak ?
Weź kiedyś spróbuj poużywać trochę SLRa, to zrozumiesz, że ta Twoja Minolta
to popierdółka jest. Jak miałem D7, to wydawała mi się duża i wygodna. Jak
po roku wpadła mi w ręce A1 to się zastanawiałem dlaczego mi tak ręce
spuchły i chyba wzrok mi się psuje.
> Powiedz mi że tego (ustawienia czasu z 1/50 na 1/60) też się
> w lustrzance nie da ??
W dobrych lustrzankach da się. W Nikonie D2X bodaj jest możliwośc korekcji
o 1/6 EV, ale to problem mechaniki migawek.
> A co wadzi żeby mechanika była tylko "przykrywką" dla migawki
> elektronicznej, tak jak podobnoż ja mam (centralną) jak
> i któraś lustrzanka Nikona (szczelinową) ??
Lepiej powiedzieć "szczelinowa". No i nie każdy chce akurat elektronicznej
migawki, chyba, że z bonusem finansowym, bo też migawka szczelinowa to
dosyć znaczący koszt w korpusie aparatu. Jak widać po awariach D70ek, to,
że "migawka" pracuje bez drastycznych obciążeń, nie wpływa na jej żywotność
(pewnie wpływa na kieszeń korporacji).
Pozdrawiam
--
Radosław "Radio Erewan" Przybył; http://www.cdrom.pl
>> Uprzejmie proszę o potwierdzenie: czy ja dobrze przeczytałem
>> że lustrzanki canona w trybach A i T bez pytania kręcą
>> sobie wartością ISO ?
>
> źle przeczytaleś. Na Av to TY kręcisz Aperture, więc per analogiam IV to TY
> kręcisz ISO.
Yyy.... to ja chyba sobie pójdę spać.
Bo jeszcze jaką kolejną głupotę napiszę i po co mi to... ;)
Thx za obudzenie :)
pozdrowienia, Gotfryd
bogu dzięki Janko nie jest nawiedzonym fanatykiem... ;-)
> On Mon, 21 Nov 2005 23:42:43 +0100, Gotfryd Smolik news wrote:
[...]
Thx.
>> A co wadzi żeby mechanika była tylko "przykrywką" dla migawki
>> elektronicznej, tak jak podobnoż ja mam (centralną) jak
>> i któraś lustrzanka Nikona (szczelinową) ??
>
> niektóre aparaty szumią mniej niż te Nikony, częściowo dzięki
> ,,niemaniu'' migawki el.
No to jakiś argument jest...
pozdrowienia, Gotfryd
> Weź kiedyś spróbuj poużywać trochę SLRa, to zrozumiesz, że ta Twoja Minolta
> to popierdółka jest. Jak miałem D7, to wydawała mi się duża i wygodna. Jak
> po roku wpadła mi w ręce A1 to się zastanawiałem dlaczego mi tak ręce
> spuchły i chyba wzrok mi się psuje.
Dobrze wiesz że nie do tego zmierzam.
Z fizyką dyskutować nie zamierzam, ani w zakresie rozmiaru matrycy
i skutków z tego wynikających ani z rozmiaru i wagi aparatu takoż,
przy czym skutki uboczne tego ostatniego ("przenośność wszędzie")
są już kosztowne.
Marudzę sobie luzem, bo wychodzi mi iż statystyczny czytacz grupy
tudzież innych miejsc w internecie, prasie i gdzie tam jeszcze
można móże odnieść wrażenie że między hybrydami z najwyższej
półki a najtańszymi lustrzankami istnieje przepaść nie tylko
w czułości[1], stabilności mechanicznej[2] :> i co tam jeszcze ale
również w zakresie jakby to nazwać... parametryzacji oraz
narzędzi do obsługi manualnych funkcji aparatu.
Najwyraźniej jest to ta trzecia czy czwarta prawda góralska ;>
i jest wręcz przeciwnie: lustrzanki z najniższej półki mają
MNIEJ takich ficzerów - nie wnikając w to czy danej osobie
akurat coś jest potrzebne tudzież czy ktoś umie z brakiem tego
czy owego żyć.
Kupujący C300D może nie być świadom iż "ma mniej" (funkcji)
niż najbardziej rozbudowane hybrydy !
Jak wiesz nie to zadecydowało że mam hybrydę.
Niemniej... od czasu do czasu mnie jakieś posty zaskakują,
tym właśnie że "czegoś nie ma". W lustrzance.
No jak to może nie być w fotoaparacie za >2 kzł (na dziś) ??
;)
BTW:
O ile [1] o [2] już akurat Sony zaczęło rozwiązywać (jak komu
jest potrzebna cegła to już S828 IMO limit "przenośności" przekracza
zaś R-1 to sam wiesz), pozostaje czekać na wymienne obiektywy.
>> Powiedz mi że tego (ustawienia czasu z 1/50 na 1/60) też się
>> w lustrzance nie da ??
>
> W dobrych lustrzankach da się.
Thx.
>> A co wadzi żeby mechanika była tylko "przykrywką" dla migawki
>> elektronicznej, tak jak podobnoż ja mam (centralną) jak
>> i któraś lustrzanka Nikona (szczelinową) ??
>
> Lepiej powiedzieć "szczelinowa".
??
Miałem na myśli "[migawkę] centralną" i "[migawkę] szczelinową",
nie wiem czy ci się polski nie spodobał czy coś merytorycznie ?
> No i nie każdy chce akurat elektronicznej migawki,
> chyba, że z bonusem finansowym, bo też migawka szczelinowa to
> dosyć znaczący koszt w korpusie aparatu.
...przy okazji zapewniający parę kłopotów.
Konieczność i wady HSS na przykład.
Argument o szumach (z postu Marka) przyjąłem, co do migawki
("klapki") szczelinowej w aparatach z migawką elektroniczną
(zdaje się że rzeczone Nikony taką mają ?) to IMO może to być
kwestia przywiązania konstruktorów ;]
Przy zestawie klapka+migawka elektroniczna wady migawki
centralnej trochę tracą na znaczeniu, nie ? ;)
> (pewnie wpływa na kieszeń korporacji).
...a to swoją drogą, o obniżaniu jakości/trwałości już dyskusje
były :)
pozdrowienia, Gotfryd
> > Na wszelki wypadek was również spytam "dla pewności": niektóre
> > lustrzanki *nie wyświetlają* ISO między parametrami na
> > wyświetlaczu ? C3*0 w szczególności, tak ?
>
> tak. Jakoś bardzo mnie to nie boli,
To ja tylko dopiszę, że bardzo mi się spodobało rozwiązanie tego w
Pentaxie *ist (tym najstarszym). W CF ustawiasz sobie, jaki poziom ISO
uważasz za "niebezpieczny", a aparat w wizjerze wyświetla ci wtedy
ostzreżenie.
Inna rzecz, że ustawianie ISO w tym samym aparacie to koszmar - musisz
pokręcić kółkiem wyboru programu, dokładnie jak w moim Canonie 500N.
Paweł Kośmicki