Przyznaję, że to zdjęcie mnie nieco zaskoczyło. W każdym razie w moim
A65 + Tamron 18-270 PZD niczego choćby podobnego nie obserwuję.
To jest jakaś totalna masakra, podejrzewam że coś jest zepsute albo
nie współpracuje ze sobą.
Zdjęcia z 10-sekundową migawką nie zrobiłem chwilowo, bo byłoby białe,
ale zrobiłem takie z 3,2", 270 mm * 1,5, ok. 100 m. odległości, i tam,
owszem, są rozmycia, choć mniejsze niż się spodziewałem. 3,2" to jest
bardzo długi czas przy takiej efektywnej ogniskowej, do tego dochodzi
przysłona f/40, która raczej nie jest zbyt korzystna pod względem
ostrości. Ale to nie jest nijak podobne do tego powyżej.
Powtórzę, przy czasie 3,2 sekundy nie obserwuje rozmycia choćby
przypominającego to z powyższego obrazka, niezależnie od stabilizacji
lub jej braku.
Przyznaję że tu nie do końca wiem co jest czym. To duże zdjęcie to jest
crop 1:1? Tamte dwa kawałki są powiększone? Czy odwrotnie, dwa małe
cropy 1:1?
Obiekt jest słaby ze względu na to, że składa się głównie z poziomych
elementów (mam na myśli te małe fragmenty). Trudno ocenić poziome
przesunięcia. Dodatkowo to jest za szybą, chociaż blisko za nią.
Generalnie takie rozmycie jak w tym drugim małym obrazku ew. mogę
uzyskać, z dwusekundowym samowyzwalaczem pewnie nawet łatwo.
> Różnica jest taka, że z dużej odległości (50-70m) przy 450mm jestem w
> stanie zobaczyć żarówkę w lampie kontra żarówkę plus przeczytać nadruk
> na niej informujący o jej mocy.
No ale jaką żarówkę i jaki napis? Jakiej wielkości?
> Nie zauważyłem aby przy 1/80 do 1/1000 była jakakolwiek różnica w
> stopniu nieostrości (przy 450mm) przy włączonej stabilizacji.
Tzn. przy zawsze włączonej stabilizacji, nie ma różnicy między 1/80
i 1/1000?
No to w przypadku mojego aparatu jest, i to spora. Tzn. oczywiście
niczego podobnego do tego pudełka po drukarce to nie mam, i może na A4
(zwłaszcza z całej matrycy, nie ze środkowej ćwiartki) nawet nie będzie
tak widać, ale w 1:1 widać wyraźnie. Zdjęcie 1/1000 jest ostre (przy
korzystnej przysłonie), 1/80 (albo raczej 1/50, bo takie zrobiłem) może
mieć rozmycie rzędu np. 4 pikseli (widać poruszenie) albo 1 piksela
(widać jakby mniejszą ostrość w porównaniu do zdjęcia 1/1000, ale trudno
obiektywnie to policzyć, należałoby określić raczej rozdzielczość).
W żadnych warunkach, jeśli pozycja aparatu jest względnie stabilna, nie
mam przesunięć rzędu kilkudziesięciu pikseli. To by się kwalifikowało
natychmiast do serwisu.
Weź pod uwagę, że ten obiektyw ma znacznie szerszy zakres ogniskowych
i teoretycznie powinien mieć gorsze parametry jakościowe.
Sprawdziłbym z jakimś innym obiektywem (egzemplarzem).
--
Krzysztof Hałasa