Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Analog B&W

22 views
Skip to first unread message

dantes

unread,
Aug 9, 2019, 10:10:06 AM8/9/19
to
Ktoś robi w analogu B&W?

dag...@vp.pl

unread,
Sep 10, 2019, 9:19:52 AM9/10/19
to
W dniu piątek, 9 sierpnia 2019 16:10:06 UTC+2 użytkownik dantes napisał:
> Ktoś robi w analogu B&W?

Ja robię.
Pozdrawiam Marcin

Krzysztof Gajdemski

unread,
Sep 10, 2019, 10:36:08 AM9/10/19
to
Jest Tue, 10 Sep 2019 06:19:51 -0700 (PDT), dag...@vp.pl pisze:
> W dniu piątek, 9 sierpnia 2019 16:10:06 UTC+2 użytkownik dantes napisał:
>> Ktoś robi w analogu B&W?
> Ja robię.

No to i ja się przyznam.

A kol. dantes może z CBOS? :D

k.
--
Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: D3259224
Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg

dag...@vp.pl

unread,
Sep 14, 2019, 4:14:07 PM9/14/19
to
W dniu wtorek, 10 września 2019 16:36:08 UTC+2 użytkownik Krzysztof Gajdemski napisał:
> Jest Tue, 10 Sep 2019 06:19:51 -0700 (PDT), dag...@vp.pl pisze:
> > W dniu piątek, 9 sierpnia 2019 16:10:06 UTC+2 użytkownik dantes napisał:
> >> Ktoś robi w analogu B&W?
> > Ja robię.
>
> No to i ja się przyznam.
>
> A kol. dantes może z CBOS? :D
>
Chyba tak.
Pozdrawiam Marcin

dantes

unread,
Jan 11, 2020, 8:31:42 AM1/11/20
to
Negatywy skanujesz i na drukarkę/lab
czy tradycyjnie,
a jeśli tak to jaki max format?

dag...@vp.pl

unread,
Jan 12, 2020, 1:09:01 PM1/12/20
to
Wolę powiększalnik i na papier, do 4x5 cala. A co?
Pozdrawiam Marcin

dantes

unread,
Jan 13, 2020, 3:37:05 AM1/13/20
to
Szukam kogoś kto robi powiększalnikiem format ~A1.

dag...@vp.pl

unread,
Jan 13, 2020, 5:49:00 PM1/13/20
to
http://www.korex.net.pl/forum/bazar-f13.html
Tu popytaj. Ja robię do A3, bardzo rzadko 50x70.
Jaki masz negatyw?
Pozdrawiam Marcin

dantes

unread,
Jan 14, 2020, 3:24:56 AM1/14/20
to
ILFORD
DELTA
400
PROFESSIONAL
12O (*)
B&W
CAT 178 0668
ISO 400/27°

--
(*) - 6x6 lub 6x4,5 [cm]

dag...@vp.pl

unread,
Jan 14, 2020, 10:02:33 AM1/14/20
to
Bardziej o rozmiar klatki pytałem, na srajtaśmie możesz naświetlić od 4,5x6 do 6x9 cm (i więcej jako panorama) 4,5x6 do tak dużych powiększeń może byś skąpo.
Delta to dobry materiał, pod warunkiem że dobrze wywołany.
Pozdrawiam Marcin

dantes

unread,
Jan 15, 2020, 2:42:00 AM1/15/20
to
Gotowe odbitki nie muszą być "żyletami", a i 12 odcieni szarości
wystarczy, a nawet mniej...taki projekt

"Tradycyjny" 24x36 przy "małym ziarnie" może dać ile...
ktoś kiedyś pisał o "odpowiedniku" ok. 20 +/-4 "MPix", o ile pamiętam.
Na razie eksperymentuję z analogami, a Delta dużo wybacza
"początkującym".

Jakim niedrogim sprzętem można zrobić 6x9 i "więcej jako panorama"?
Mógłbyś coś polecić?
Nie chce mi się "strugać" jakiegoś "pudełka" z miechem...
no chyba, że masz namiary na jakieś "sprawdzone" konstrukcje
"home made"... z niedrogim obiektywem?

> Delta to dobry materiał, pod warunkiem że dobrze
> wywołany.
Ręcznie.

dag...@vp.pl

unread,
Jan 16, 2020, 6:05:10 PM1/16/20
to
Niepotrzebnie ekstrapolujesz pojęcia z cyfry na fotochemię. Odcieni szarości możesz mieć od groma niezależnie od krotności powiększenia. Gorzej z oddaniem detalu.

>
> "Tradycyjny" 24x36 przy "małym ziarnie" może dać ile...
> ktoś kiedyś pisał o "odpowiedniku" ok. 20 +/-4 "MPix", o ile pamiętam.

Może dać dużo więcej.
Pytanie kiedy kończy się sens zwiększania dokładności skanowania.

> Na razie eksperymentuję z analogami, a Delta dużo wybacza
> "początkującym".

Delta nic nie wybacza, wredniejsze albo raczej bardziej wymagające są jedynie slajdy. Na początek to już raczej Tri-X albo HP5. Dużo bardziej tolerancyjne materiały.
>
> Jakim niedrogim sprzętem można zrobić 6x9 i "więcej jako panorama"?
> Mógłbyś coś polecić?

Co to jest niedrogo? Można poszukać mieszka 6x9 z tuż powojennej produkcji Zeissa albo Voigtlandera, ale żeby miał co najmniej Tessara albo Skopara. Heliar to już wypas.
Nieco drożej Klapkamery z tego okresu, z rollkasetą. Linhof, Graflex. Panoramy to już droga zabawa.
Ogólnie, w analogu tanio to już było.

> Nie chce mi się "strugać" jakiegoś "pudełka" z miechem...
> no chyba, że masz namiary na jakieś "sprawdzone" konstrukcje
> "home made"... z niedrogim obiektywem?

Niestety. Bazuję na sprzęcie kupionym w czasach gdy analog wart był pęczek szczawiu i mirabelkę.
>
> > Delta to dobry materiał, pod warunkiem że dobrze
> > wywołany.
> Ręcznie.
A jak inaczej?
Pozdrawiam Marcin

dantes

unread,
Jan 17, 2020, 4:57:00 AM1/17/20
to
Chodzi o "żyletę" czy o "12"?

> Odcieni
> szarości możesz mieć od groma niezależnie od krotności powiększenia.
Nie mogę się nie zgodzić.

> Gorzej z oddaniem detalu.
Żeby było ciekawiej to "papier" chcę robić sam. I zapewne "ilość odcieni
szarości" może być uzależniona od "poziomu cukru w cukrze"
tj. zastosowanej chemii.
Czy dostępne są w handlu "odczynniki" (gotowe zestawy)
które pozwalają na "wyprodukowanie" domowym sposobem papieru,
który będzie miał "przewidywalną ilość" odcieni szarości?
Czy za bardzo kombinuję... .


>> "Tradycyjny" 24x36 przy "małym ziarnie" może dać ile... ktoś kiedyś
>> pisał o "odpowiedniku" ok. 20 +/-4 "MPix", o ile pamiętam.
>
> Może dać dużo więcej. Pytanie kiedy kończy się sens zwiększania
> dokładności skanowania.
>
Zapewne wtedy kiedy cztery sąsiednie piksele, dają kolejny większy
kwadrat, którego "cztery ćwiartki" przenoszą "tę samą informację".



>> Na razie eksperymentuję z analogami, a Delta dużo wybacza
>> "początkującym".
>
> Delta nic nie wybacza,
Zatem określanie czasu na podstawie "obrazków"
wychodzić mi musi całkiem dobrze.


> wredniejsze albo raczej bardziej wymagające są
> jedynie slajdy.
To prawda. Tam nie da się nic "poprawić". Ale tymi się nie zajmuję.

> Na początek to już raczej Tri-X albo HP5. Dużo bardziej
> tolerancyjne materiały.
O.K.


>> Jakim niedrogim sprzętem można zrobić 6x9 i "więcej jako panorama"?
>> Mógłbyś coś polecić?
>
> Co to jest niedrogo?
Do 1000,00.


> Można poszukać mieszka 6x9 z tuż powojennej
> produkcji Zeissa albo Voigtlandera, ale żeby miał co najmniej Tessara
> albo Skopara. Heliar to już wypas. Nieco drożej Klapkamery z tego
> okresu, z rollkasetą. Linhof, Graflex.
O.K.


> Panoramy to już droga zabawa.
> Ogólnie, w analogu tanio to już było.
Ile trzeba wydać na sensowną panoramę 6x?


>> Nie chce mi się "strugać" jakiegoś "pudełka" z miechem... no chyba, że
>> masz namiary na jakieś "sprawdzone" konstrukcje "home made"... z
>> niedrogim obiektywem?
>
> Niestety. Bazuję na sprzęcie kupionym w czasach gdy analog wart był
> pęczek szczawiu i mirabelkę.
>>
>>
>>> Delta to dobry materiał, pod warunkiem że dobrze wywołany.
>> Ręcznie.
> A jak inaczej?
Kiedyś w pewnym mieście, robiły to dwa laby.

Pisząc ręcznie miałem na myśli ręczne wywoływanie negatywu
i ręczne naświetlanie papieru z użyciem powiększalnika
Niektóre laby ręcznie wywoływały negatyw, a potem skan i na drukarkę
a były i takie, w których negatyw wywoływany był w automacie
potem skan i na drukarkę.
I pojawia się pytanie czy te negatywy oddane do labu drugiego
były tak samo "dobrze zrobione" jak te z pierwszego.
Tyle wyczytałem na jakimś forum, ale to już historia (~10 lat)
a wiadomo dziś technika/chemia poszła do przodu.
A może nie?

Pozdrawiam
.









dag...@vp.pl

unread,
Jan 17, 2020, 5:08:46 PM1/17/20
to
O "12". Ograniczenie stopniowania szarości to specjalna technika - izohelia. Jeżeli jej nie użyjesz,to masz w zasadzie szarość bezstopniową.

>
> > Odcieni
> > szarości możesz mieć od groma niezależnie od krotności powiększenia.
> Nie mogę się nie zgodzić.
>
> > Gorzej z oddaniem detalu.
> Żeby było ciekawiej to "papier" chcę robić sam. I zapewne "ilość odcieni
> szarości" może być uzależniona od "poziomu cukru w cukrze"
> tj. zastosowanej chemii.
> Czy dostępne są w handlu "odczynniki" (gotowe zestawy)
> które pozwalają na "wyprodukowanie" domowym sposobem papieru,
> który będzie miał "przewidywalną ilość" odcieni szarości?
> Czy za bardzo kombinuję... .

Za bardzo kombinujesz. Są gotowe emulsje światłoczułe do nanoszenia na odpowiednie podłoże, natomiast przygotowanie podłoża to jest coś co musisz sam opanować. ALE one działają jak zwykły papier foto. Czyli szarość jest bezstopniowa. Żeby uzyskać wyraźne rozdzielenie stopni, patrz wyżej - izohelia.
>
>
> >> "Tradycyjny" 24x36 przy "małym ziarnie" może dać ile... ktoś kiedyś
> >> pisał o "odpowiedniku" ok. 20 +/-4 "MPix", o ile pamiętam.
> >
> > Może dać dużo więcej. Pytanie kiedy kończy się sens zwiększania
> > dokładności skanowania.
> >
> Zapewne wtedy kiedy cztery sąsiednie piksele, dają kolejny większy
> kwadrat, którego "cztery ćwiartki" przenoszą "tę samą informację".

Czyli wyczerpuje się fizyczna rozdzielczość skanera. Nie materiału.

>
>
>
> >> Na razie eksperymentuję z analogami, a Delta dużo wybacza
> >> "początkującym".
> >
> > Delta nic nie wybacza,
> Zatem określanie czasu na podstawie "obrazków"
> wychodzić mi musi całkiem dobrze.

Slajdy tak naświetlałem. W typowych warunkach nie ma większego problemu. Jednak Delta to najbardziej wymagający negatyw cz-b, oczywiście jeżeli chce się otrzymać w 100% poprawny negatyw.
>

> > Na początek to już raczej Tri-X albo HP5. Dużo bardziej
> > tolerancyjne materiały.
> O.K.
>
>
> >> Jakim niedrogim sprzętem można zrobić 6x9 i "więcej jako panorama"?
> >> Mógłbyś coś polecić?
> >
> > Co to jest niedrogo?
> Do 1000,00.
>
>
> > Można poszukać mieszka 6x9 z tuż powojennej
> > produkcji Zeissa albo Voigtlandera, ale żeby miał co najmniej Tessara
> > albo Skopara. Heliar to już wypas. Nieco drożej Klapkamery z tego
> > okresu, z rollkasetą. Linhof, Graflex.
> O.K.
>
>
> > Panoramy to już droga zabawa.
> > Ogólnie, w analogu tanio to już było.
> Ile trzeba wydać na sensowną panoramę 6x?
>
>
> >> Nie chce mi się "strugać" jakiegoś "pudełka" z miechem... no chyba, że
> >> masz namiary na jakieś "sprawdzone" konstrukcje "home made"... z
> >> niedrogim obiektywem?


Masz handemade panoramę : https://fotoblogia.pl/10751,jednooki-musztardowy-potwor-czyli-jak-wydrukowac-aparat-srednioformatowy-na-drukarce-3d

W miarę nowoczesne konstrukcje to kilka kilo złotych.

> >>
> >>
> >>> Delta to dobry materiał, pod warunkiem że dobrze wywołany.
> >> Ręcznie.
> > A jak inaczej?
> Kiedyś w pewnym mieście, robiły to dwa laby.
>
> Pisząc ręcznie miałem na myśli ręczne wywoływanie negatywu
> i ręczne naświetlanie papieru z użyciem powiększalnika
> Niektóre laby ręcznie wywoływały negatyw, a potem skan i na drukarkę
> a były i takie, w których negatyw wywoływany był w automacie
> potem skan i na drukarkę.

Nie ma czegoś takiego jak automat do zimnego procesu. Nawet tzw filmprocesory JOBO to po prostu rozbudowana wersja koreksu. Tzn koreks wkłada się do maszynki która sama nim kreci, trzyma temperaturę, itd. To czy zmieniam roztwory trzymając koreks w reku, czy operując liftem, niczego w istocie procesu nie zmienia- dalej jest to proces ręczny. Automat to masz w procesach wysokotemperaturowych, w rodzaju C-41 i E-6, gdzie operator jedynie wpina film do maszyny i wyjmuje suchy.



> I pojawia się pytanie czy te negatywy oddane do labu drugiego
> były tak samo "dobrze zrobione" jak te z pierwszego.

Zapewnie podobnie, z poprawką na jakość "operatora" procesu.

> Tyle wyczytałem na jakimś forum, ale to już historia (~10 lat)
> a wiadomo dziś technika/chemia poszła do przodu.
> A może nie?

No niespecjalnie. 10 lat w cyfrze to ze dwie epoki, w analogu to przerwa na kawę.

Pozdrawiam Marcin

dantes

unread,
Jan 18, 2020, 5:31:37 AM1/18/20
to
Pisząc o "stopniach szarości" miałem na myśli ilość stopni
rozróżnialnych przez "statystycznie dobre oko".
Gdzieś kiedyś znalazłem informację, że "dobra" cz-b fotografia
to co najmniej 12 odcieni szarości, właśnie.



>>> Odcieni szarości możesz mieć od groma niezależnie od krotności
>>> powiększenia.
>> Nie mogę się nie zgodzić.
>>
>>> Gorzej z oddaniem detalu.
>> Żeby było ciekawiej to "papier" chcę robić sam. I zapewne "ilość odcieni
>> szarości" może być uzależniona od "poziomu cukru w cukrze" tj.
>> zastosowanej chemii. Czy dostępne są w handlu "odczynniki" (gotowe
>> zestawy) które pozwalają na "wyprodukowanie" domowym sposobem papieru,
>> który będzie miał "przewidywalną ilość" odcieni szarości? Czy za bardzo
>> kombinuję... .
>
> Za bardzo kombinujesz. Są gotowe emulsje światłoczułe do nanoszenia na
> odpowiednie podłoże,
Kolega kolegi, ćwierć wieku temu, nanosił wałkiem emulsję na zwykły bristol
(taki grubszy papier do rysunku technicznego - nic specjalnego co do
jakości papieru). Odbitki zrobione na takim właśnie "papierze" miały swój
urok.




> natomiast przygotowanie podłoża to jest coś co
> musisz sam opanować.
> ALE one działają jak zwykły papier foto. Czyli
> szarość jest bezstopniowa. Żeby uzyskać wyraźne rozdzielenie stopni,
> patrz wyżej - izohelia.
.
>>
>>
>>
>>>> "Tradycyjny" 24x36 przy "małym ziarnie" może dać ile... ktoś kiedyś
>>>> pisał o "odpowiedniku" ok. 20 +/-4 "MPix", o ile pamiętam.
>>>
>>> Może dać dużo więcej. Pytanie kiedy kończy się sens zwiększania
>>> dokładności skanowania.
>>>
>> Zapewne wtedy kiedy cztery sąsiednie piksele, dają kolejny większy
>> kwadrat, którego "cztery ćwiartki" przenoszą "tę samą informację".
>
> Czyli wyczerpuje się fizyczna rozdzielczość skanera. Nie materiału.
Lub "informacja" ta sama.


>>>> Na razie eksperymentuję z analogami, a Delta dużo wybacza
>>>> "początkującym".
>>>
>>> Delta nic nie wybacza,
>> Zatem określanie czasu na podstawie "obrazków" wychodzić mi musi całkiem
>> dobrze.
>
> Slajdy tak naświetlałem. W typowych warunkach nie ma większego problemu.
> Jednak Delta to najbardziej wymagający negatyw cz-b, oczywiście jeżeli
> chce się otrzymać w 100% poprawny negatyw.

Obrazki, tabela naświetleń (zębatka), CdS (szukam niedrogiego a dobrego) to
nie jest oczywiście warunek wystarczający, jeśli smary mechanizmu "trochę
zastygły" i realizują gorszy poślizg, a co za tym idzie dłuższe czasy
naświetlania, tj. inne od zadanych. Zastanawiam się czy dla czasów
B/15/30/60/125/250 "gęstość smaru" ma już wpływ na ich "czas trwania", czy
dopiero przy krótszych czasach "gęstniejący smar" może te czasy trwania
"wydłużyć" i popsuć negatyw.



>>> Na początek to już raczej Tri-X albo HP5. Dużo bardziej tolerancyjne
>>> materiały.
>> O.K.
>>
>>
>>
>>>> Jakim niedrogim sprzętem można zrobić 6x9 i "więcej jako panorama"?
>>>> Mógłbyś coś polecić?
>>>
>>> Co to jest niedrogo?
>> Do 1000,00.
>>
>>
>>
>>> Można poszukać mieszka 6x9 z tuż powojennej produkcji Zeissa albo
>>> Voigtlandera, ale żeby miał co najmniej Tessara albo Skopara. Heliar
>>> to już wypas. Nieco drożej Klapkamery z tego okresu, z rollkasetą.
>>> Linhof, Graflex.
>> O.K.
>>
>>
>>
>>> Panoramy to już droga zabawa. Ogólnie, w analogu tanio to już było.
>> Ile trzeba wydać na sensowną panoramę 6x?
>>
>>
>>
>>>> Nie chce mi się "strugać" jakiegoś "pudełka" z miechem... no chyba, że
>>>> masz namiary na jakieś "sprawdzone" konstrukcje "home made"... z
>>>> niedrogim obiektywem?
>
>
>
> Masz handemade panoramę : https://fotoblogia.pl/10751,jednooki-musztardowy-potwor-czyli-jak-wydrukowac-aparat-srednioformatowy-na-drukarce-3d
>
Dziękuję.

>
> W miarę nowoczesne konstrukcje to kilka kilo złotych.
>
>>>>
>>>>
>>>>
>>>>> Delta to dobry materiał, pod warunkiem że dobrze wywołany.
>>>> Ręcznie.
>>> A jak inaczej?
>> Kiedyś w pewnym mieście, robiły to dwa laby.
>>
>> Pisząc ręcznie miałem na myśli ręczne wywoływanie negatywu i ręczne
>> naświetlanie papieru z użyciem powiększalnika Niektóre laby ręcznie
>> wywoływały negatyw, a potem skan i na drukarkę a były i takie, w
>> których negatyw wywoływany był w automacie potem skan i na drukarkę.
>
> Nie ma czegoś takiego jak automat do zimnego procesu. Nawet tzw
> filmprocesory JOBO to po prostu rozbudowana wersja koreksu. Tzn koreks
> wkłada się do maszynki która sama nim kreci, trzyma temperaturę, itd. To
> czy zmieniam roztwory trzymając koreks w reku, czy operując liftem,
> niczego w istocie procesu nie zmienia- dalej jest to proces ręczny.
> Automat to masz w procesach wysokotemperaturowych, w rodzaju C-41 i E-6,
> gdzie operator jedynie wpina film do maszyny i wyjmuje suchy.

O, właśnie... magiczne "C-41" przewinęło się dawno temu na pewnym forum.
Rozumiem, że automaty potrzebują "wyższych temperatur" dla przyspieszenia
czy tez zautomatyzowania "procesu wywoływania filmu".

Na wewnętrznej stronie kartoniku, w który był zapakowany Ilford 400,
są takie dwie tabelki zawierające czasy "obróbki" w funkcji
temperatury 20°C i 24°C, ISO, rodzaju filmu.
Te ww. zalecenia "temperaturowe" dotyczą procesu niskotemperaturowego?
No bo 20-24 to raczej temp. pokojowa i dany film trzeba obrabiać tylko
ręcznie - bo "zalecany jest proces niskotemperaturowy"?
Czy też, czasy w tabelce oznaczonej 20°C są dla procesu
niskotemperaturowego?
A czasy w tabelce oznaczonej 24°C są dla procesu wysokotemperaturowego
co oznaczałoby, że można go wywołać w C-41?



>> I pojawia się pytanie czy te negatywy oddane do labu drugiego były tak
>> samo "dobrze zrobione" jak te z pierwszego.
>
> Zapewnie podobnie, z poprawką na jakość "operatora" procesu.
>
>> Tyle wyczytałem na jakimś forum, ale to już historia (~10 lat) a wiadomo
>> dziś technika/chemia poszła do przodu. A może nie?
>
> No niespecjalnie. 10 lat w cyfrze to ze dwie epoki, w analogu to przerwa
> na kawę.
>
Pisząc o technice/chemii miałem na myśli analoga właśnie.
A co do cyfry to fakt. Ale do dzisiaj mam (już 15-letniego - wielkości
karty kredytowej, tylko "trochę" grubszy) Canona z 4 MPIX (prawie) matrycą,
a fotki wychodzą nadal... "boskie".

Pozdrawiam
.


dag...@vp.pl

unread,
Jan 18, 2020, 5:13:16 PM1/18/20
to
Poszukaj Swriedłowska, jest na SbC. Oczywiście zabawa z kalibracją i z bateriami w gratisie ;). Czasy w starych migawkach to faktycznie loteria, zwłaszcza że patrząc na zakres to migawka mocno amatorska. Start? Ale przy negatywie cz-b tragedii nie ma.
Nic z tych rzeczy. Procesy typu C-41 faktycznie idą w wyższej temperaturze (ok 38 stopni C), ale chodzi tu głównie o to, że każdy film do tego procesu wywołuje się dokładnie tak samo - Obok siebie puszczam film o dowolnej czułości, dowolnego producenta - po przejściu przez wywoływarkę dostaję negatyw gotowy do kopiowania. W procesie zimnym , czarno białym - każdy film musi być traktowany indywidualnie.

>
> Na wewnętrznej stronie kartoniku, w który był zapakowany Ilford 400,
> są takie dwie tabelki zawierające czasy "obróbki" w funkcji
> temperatury 20°C i 24°C, ISO, rodzaju filmu.
> Te ww. zalecenia "temperaturowe" dotyczą procesu niskotemperaturowego?

Dokładnie tak.

> No bo 20-24 to raczej temp. pokojowa i dany film trzeba obrabiać tylko
> ręcznie - bo "zalecany jest proces niskotemperaturowy"?
> Czy też, czasy w tabelce oznaczonej 20°C są dla procesu
> niskotemperaturowego?
> A czasy w tabelce oznaczonej 24°C są dla procesu wysokotemperaturowego
> co oznaczałoby, że można go wywołać w C-41?

Nie można tego filmu wołać w C-41 -szlag go trafi. Ale można wołać w różnych temperaturach, manipulując czasem wywołania.

>
>
>
> >> I pojawia się pytanie czy te negatywy oddane do labu drugiego były tak
> >> samo "dobrze zrobione" jak te z pierwszego.
> >
> > Zapewnie podobnie, z poprawką na jakość "operatora" procesu.
> >
> >> Tyle wyczytałem na jakimś forum, ale to już historia (~10 lat) a wiadomo
> >> dziś technika/chemia poszła do przodu. A może nie?
> >
> > No niespecjalnie. 10 lat w cyfrze to ze dwie epoki, w analogu to przerwa
> > na kawę.
> >
> Pisząc o technice/chemii miałem na myśli analoga właśnie.
> A co do cyfry to fakt. Ale do dzisiaj mam (już 15-letniego - wielkości
> karty kredytowej, tylko "trochę" grubszy) Canona z 4 MPIX (prawie) matrycą,
> a fotki wychodzą nadal... "boskie".
Bo też wyścig na megapiksele ma znaczenie głównie marketingowe.
Pozdrawiam Marcin

dantes

unread,
Jan 19, 2020, 5:41:52 AM1/19/20
to
Jakimi zatem czasami trzeba "dysponować" by "nie było tragedii"
przy negatywie cz-b 6x6 (6x9)
oraz negatywie kolorowym 6x6 (6x9)
i na jakim "sprzęcie" właśnie "takie czasy" można by uzyskać
niedrogo?
Tak samo, czyli te same czasy, temperatury i odczynniki w przypadku gdy
któryś z nich mógłby/choć nie musi wymagać "indywidualnego podejścia"?
Czy też dzisiejszym filmom, nadającym się do wywoływania w automatach,
"wszystko jedno"?

> W procesie zimnym ,
> czarno białym - każdy film musi być traktowany indywidualnie.
Rozumiem ręcznie i "maszynowo" również.
A jakiego typu maszyny o magicznym oznaczeniu C-?? lub innym,
robią dobrze negatywy "automatycznie", a których należy unikać?
/bo o C-41 jest już poniżej/



>> Na wewnętrznej stronie kartoniku, w który był zapakowany Ilford 400, są
>> takie dwie tabelki zawierające czasy "obróbki" w funkcji temperatury
>> 20°C i 24°C, ISO, rodzaju filmu. Te ww. zalecenia "temperaturowe"
>> dotyczą procesu niskotemperaturowego?
>
> Dokładnie tak.
>
>> No bo 20-24 to raczej temp. pokojowa i dany film trzeba obrabiać tylko
>> ręcznie - bo "zalecany jest proces niskotemperaturowy"? Czy też, czasy
>> w tabelce oznaczonej 20°C są dla procesu niskotemperaturowego? A czasy
>> w tabelce oznaczonej 24°C są dla procesu wysokotemperaturowego co
>> oznaczałoby, że można go wywołać w C-41?
>
> Nie można tego filmu wołać w C-41 -szlag go trafi. Ale można wołać w
> różnych temperaturach, manipulując czasem wywołania.
Rozumiem ręcznie (domowym sposobem) i w jakimś automacie również?



>>>> I pojawia się pytanie czy te negatywy oddane do labu drugiego były tak
>>>> samo "dobrze zrobione" jak te z pierwszego.
>>>
>>> Zapewnie podobnie, z poprawką na jakość "operatora" procesu.
>>>
>>>> Tyle wyczytałem na jakimś forum, ale to już historia (~10 lat) a
>>>> wiadomo dziś technika/chemia poszła do przodu. A może nie?
>>>
>>> No niespecjalnie. 10 lat w cyfrze to ze dwie epoki, w analogu to
>>> przerwa na kawę.
>>>
>> Pisząc o technice/chemii miałem na myśli analoga właśnie. A co do cyfry
>> to fakt. Ale do dzisiaj mam (już 15-letniego - wielkości karty
>> kredytowej, tylko "trochę" grubszy) Canona z 4 MPIX (prawie) matrycą, a
>> fotki wychodzą nadal... "boskie".
> Bo też wyścig na megapiksele ma znaczenie głównie marketingowe.
> Pozdrawiam Marcin
Ponoć przy małych kompaktowych cyfrówkach z matrycą 1/2" i "towarzyszących
mu szkłach", graniczna rozdzielczość matrycy to ok. 16 MPIX, gdyż dalsze
zagęszczanie pikseli nic nie wnosi z uwagi na fakt [tu będzie cytat]:
"iż rozdzielczość optyczna obiektywu jest mniejsza od rozdzielczości
fizycznej matrycy". Ile jest prawdy w porównaniu tych dwóch "parametrów"?

I czy takie graniczne zestawienie ww. zacytowanych "parametrów" jest obecne
a w zasadzie dopuszczalne w analogu? Tj, czy istnieją już tak dobre filmy
(24x36), że produkcja lepszych pozbawiona jest już sensu, gdyż emulsja nie
umożliwi przechwycenia i przeniesienia większej ilości informacji z uwagi
na ograniczenia zjawisk fizyko-chemicznych zachodzących w samej emulsji?

A wracając do cyfrówek...
Bo jeśli "dużo", to te aparaty w komórkach z matrycą większą od 4-8 MPIX to
zwyczajny bełkot marketingowy.
Pojawia się zatem pytanie jaka jest graniczna i sensowna rozdzielczość
"pełnej klatki" w cyfrówce, zważywszy na fakt, że tu mamy do czynienia
z obiektywami ze szkła, a w małych kompaktach z matrycą 1/2" to w
znakomitej większości poliwęglan czyli pleksa.
A jak widzę te "wielosoczewkowe" obiektywy (ze szkła) w "smyrfonach"
to zastanawiam się jak daleko została przesunięta granica
bełkotu marketingowego.
I o ile w przypadku rozwiązania z "pryzmatem" i "prostopadłego" biegu
promienia po drodze:
"obiekt->pryzmat90°->obiektyw->matryca",
było by to jeszcze do przełknięcia, to w przypadku biegu promienia:
"obiekt->obiektyw->matryca",
i układu "wielosoczewkowego z zoomem optycznym" to totalny bełkot.

No ale cóż, "lepszy jest" telefon co ma więcej megapikseli, megaramu,
megaherców. RAM producenci dawkują sobie niczym torcik -
kawałeczek po kawałku, rdzeni więcej już się nie da upchać
więc "zmniejszają nanometry" technologii wytwarzania co daje więcej
tranzystorów w tej samej objetości krzemu
no i teraz przyszła pora na ilość obiektywów...
Zaczęło się od dwóch w HTC One 8 w 2014 ale się nie przyjęło,
a dzisiaj mamy 2 do 3, a Nokia wypuszcza 5-6-cio obiektywowe smatrfony.
Zastanawiam się kiedy skończy się ten obłęd?
Nie lepiej zrobić aparat z telefonem? Chociaż już cos takiego było.
Ale się rozpisałem...

Pozdrawiam
.

dag...@vp.pl

unread,
Jan 19, 2020, 5:44:22 PM1/19/20
to
Zasadniczo tak. Możliwa jest modyfikacja czasu wywołania, ale to absolutnie wyjątkowa sytuacja.

>
> > W procesie zimnym ,
> > czarno białym - każdy film musi być traktowany indywidualnie.
> Rozumiem ręcznie i "maszynowo" również.
> A jakiego typu maszyny o magicznym oznaczeniu C-?? lub innym,
> robią dobrze negatywy "automatycznie", a których należy unikać?
> /bo o C-41 jest już poniżej/
Automatycznie to dziś praktycznie wyłącznie c-41. Osobiście najlepsze doświadczenia mam z wołarkami Noritsu.
>
>
>
> >> Na wewnętrznej stronie kartoniku, w który był zapakowany Ilford 400, są
> >> takie dwie tabelki zawierające czasy "obróbki" w funkcji temperatury
> >> 20°C i 24°C, ISO, rodzaju filmu. Te ww. zalecenia "temperaturowe"
> >> dotyczą procesu niskotemperaturowego?
> >
> > Dokładnie tak.
> >
> >> No bo 20-24 to raczej temp. pokojowa i dany film trzeba obrabiać tylko
> >> ręcznie - bo "zalecany jest proces niskotemperaturowy"? Czy też, czasy
> >> w tabelce oznaczonej 20°C są dla procesu niskotemperaturowego? A czasy
> >> w tabelce oznaczonej 24°C są dla procesu wysokotemperaturowego co
> >> oznaczałoby, że można go wywołać w C-41?
> >
> > Nie można tego filmu wołać w C-41 -szlag go trafi. Ale można wołać w
> > różnych temperaturach, manipulując czasem wywołania.
> Rozumiem ręcznie (domowym sposobem) i w jakimś automacie również?
Ręcznie i w automacie do zimnego procesu to to samo.
W automacie wysokotemperaturowym się nie da.
>
>
>
> >>>> I pojawia się pytanie czy te negatywy oddane do labu drugiego były tak
> >>>> samo "dobrze zrobione" jak te z pierwszego.
> >>>
> >>> Zapewnie podobnie, z poprawką na jakość "operatora" procesu.
> >>>
> >>>> Tyle wyczytałem na jakimś forum, ale to już historia (~10 lat) a
> >>>> wiadomo dziś technika/chemia poszła do przodu. A może nie?
> >>>
> >>> No niespecjalnie. 10 lat w cyfrze to ze dwie epoki, w analogu to
> >>> przerwa na kawę.
> >>>
> >> Pisząc o technice/chemii miałem na myśli analoga właśnie. A co do cyfry
> >> to fakt. Ale do dzisiaj mam (już 15-letniego - wielkości karty
> >> kredytowej, tylko "trochę" grubszy) Canona z 4 MPIX (prawie) matrycą, a
> >> fotki wychodzą nadal... "boskie".
> > Bo też wyścig na megapiksele ma znaczenie głównie marketingowe.
> > Pozdrawiam Marcin
> Ponoć przy małych kompaktowych cyfrówkach z matrycą 1/2" i "towarzyszących
> mu szkłach", graniczna rozdzielczość matrycy to ok. 16 MPIX, gdyż dalsze
> zagęszczanie pikseli nic nie wnosi z uwagi na fakt [tu będzie cytat]:
> "iż rozdzielczość optyczna obiektywu jest mniejsza od rozdzielczości
> fizycznej matrycy". Ile jest prawdy w porównaniu tych dwóch "parametrów"?

Obstawiam, że mniej.

>
> I czy takie graniczne zestawienie ww. zacytowanych "parametrów" jest obecne
> a w zasadzie dopuszczalne w analogu? Tj, czy istnieją już tak dobre filmy
> (24x36), że produkcja lepszych pozbawiona jest już sensu, gdyż emulsja nie
> umożliwi przechwycenia i przeniesienia większej ilości informacji z uwagi
> na ograniczenia zjawisk fizyko-chemicznych zachodzących w samej emulsji?
Nie.
Fotografowanie telefonem ma jeden sens- zazwyczaj mamy go przy sobie, i z łatwością możemy pokazać fotkę innym.
Pozdrawiam Marcin

dantes

unread,
Jan 22, 2020, 3:53:43 AM1/22/20
to

[...]

Delta 400...
co dobrego kupić by wywołać negatyw "na zimno",
w kuchni:
1. żarówka - czerwona, czy zielonkawo-żółte ledy
a jeśli to jaka temperatura w K?
2. termometr,
3. stoper,
4. ten tajemniczy pojemnik na negatyw,
5. odczynniki chemiczne... które będą najlepsze do ww. negatywu?
6. pojemniki na odczynniki.

Pozdrawiam
.


dag...@vp.pl

unread,
Jan 22, 2020, 5:35:02 PM1/22/20
to
W dniu środa, 22 stycznia 2020 09:53:43 UTC+1 użytkownik dantes napisał:
> [...]
>
> Delta 400...
> co dobrego kupić by wywołać negatyw "na zimno",
> w kuchni:
> 1. żarówka - czerwona, czy zielonkawo-żółte ledy
> a jeśli to jaka temperatura w K?

Zero oświetlenia

> 2. termometr,
Na pewno

> 3. stoper,
tak
> 4. ten tajemniczy pojemnik na negatyw,
Koreks
> 5. odczynniki chemiczne... które będą najlepsze do ww. negatywu?
Optymalnie DDX, utrwalacz w zasadzie dowolny.
> 6. pojemniki na odczynniki.
bez znaczenia.
Pozdrawiam Marcin

jo44

unread,
Jan 23, 2020, 2:50:02 PM1/23/20
to
W dniu 22.01.2020 o 23:35, dag...@vp.pl pisze:

>
> Zero oświetlenia
>
Ale tylko przy zakładaniu filmu do koreksu - później
już w pełnym świetle. :)

dag...@vp.pl

unread,
Jan 23, 2020, 6:48:48 PM1/23/20
to
Oczywiście!
Pozdrawiam Marcin

Marcin Debowski

unread,
Feb 18, 2020, 7:04:00 AM2/18/20
to
Jeszcze dodałbym zwilżacz (fotonal, ilfotol, bez znaczenia). Bez wzgledu
na twardość wody potrafi oddać w końcowym płukaniu kolosalną przysługę.

--
Marcin

Krzysztof Gajdemski

unread,
Feb 18, 2020, 7:52:59 AM2/18/20
to
Jest Tue, 18 Feb 2020 12:03:56 GMT, Marcin Debowski pisze:
> On 2020-01-22, dag...@vp.pl <dag...@vp.pl> wrote:
>> W dniu środa, 22 stycznia 2020 09:53:43 UTC+1 użytkownik dantes napisał:
>>> [...]
>>>
>>> Delta 400...
>>> co dobrego kupić by wywołać negatyw "na zimno",
>>> w kuchni:
>>> 1. żarówka - czerwona, czy zielonkawo-żółte ledy
>>> a jeśli to jaka temperatura w K?
>>
>> Zero oświetlenia
>>
>>> 2. termometr,
>> Na pewno
>>
>>> 3. stoper,
>> tak
>>> 4. ten tajemniczy pojemnik na negatyw,
>> Koreks
>>> 5. odczynniki chemiczne... które będą najlepsze do ww. negatywu?
>> Optymalnie DDX, utrwalacz w zasadzie dowolny.
>>> 6. pojemniki na odczynniki.
>> bez znaczenia.
> Jeszcze dodałbym zwilżacz (fotonal, ilfotol, bez znaczenia).

Mirasol. :) A jeszcze lepiej „zwilżacz wzmocniony”: mirasol
+ izopropanol. Negatywy wychodzą czyściutkie.

> Bez wzgledu
> na twardość wody potrafi oddać w końcowym płukaniu kolosalną przysługę.

Bez wątpienia.

dag...@vp.pl

unread,
Feb 19, 2020, 5:05:02 PM2/19/20
to
Racja. Pozdrawiam Marcin

dantes

unread,
Feb 20, 2020, 10:13:17 AM2/20/20
to
Dnia 18 Feb 2020 12:52:32 GMT, Krzysztof Gajdemski napisał(a):

[...]
> mirasol + izopropanol.
>
Jaki ma być "poziom cukru w cukrze"?

ąćęłńóśźż

unread,
Aug 16, 2023, 12:07:59 PM8/16/23
to

dag...@vp.pl

unread,
Aug 28, 2023, 6:56:35 PM8/28/23
to
Leica też, dawno temu. Typowy ersatz.
Pozdrawiam Marcin
0 new messages