Tylko te komedie romatyczne lub Piła 1,2,3,4...
Pietno za brak fajnych filmów współcześnie...
to ja miałem jakieś deża wi dzisiaj bo na poznanskim kinepolis wisi wielki
jak łeb ministra G plakat reklamujący rzeczonego Jonesa ...
@
Kolejny Indiana to odcinanie kuponow od raz wypromoweanego produktu.
Mnie chodzi raczej o to, ze nie tworzy sie nowych postaci, nowych
pomyslow itp. I nie robi sie takich filmow - co nie znaczy -
identycznych, co nie znaczy - kolejnych odcinkow.
A Skarb Narodu? Nowy pomysł, nowa twarz (przynajmniej jeżeli chodzi o takie
'kino akcji'. Zero myślenia, czysta rozrywka. Jak Indiana.
Adam
> ...i czemu takich filmów już sie nie robi? Lekkich, przygodowych filmów
> z odrobiną humoru
Robi się, tylko, że rzadko, np. "Piraci z Karaibów".
> i cipinką grozy?
A jeśli chodzi o cipinkę grozy, to też się coś znajdzie, np. "Penetration
Angst". :>
> Pietno za brak fajnych filmów współcześnie...
Szukajcie, a znajdziecie.
--
Pozdrawiam
Pink
Az jeden film!!!!????
;)
Dwa.
--
pzdr
> Użytkownik "Walle" <wa...@amorki.pl> napisał w wiadomości
> news:g04s7k$loh$4...@news.onet.pl...
>> Artur Miller wrote:
>>> "Walle" <wa...@amorki.pl> wrote in message
>>> news:g04ree$khc$1...@news.onet.pl...
>>>> ...i czemu takich film?w ju? sie nie robi? Lekkich, przygodowych film?w
>>>> z odrobin? humoru i cipink? grozy?
>>>>
>>>> Tylko te komedie romatyczne lub Pi?a 1,2,3,4...
>>>>
>>>> Pietno za brak fajnych film?w wsp?cze?nie...
>>>
>>> to ja mia?em jakie? de?a wi dzisiaj bo na poznanskim kinepolis wisi
>>> wielki jak ?eb ministra G plakat reklamuj?cy rzeczonego Jonesa ...
>>
>>
>> Kolejny Indiana to odcinanie kuponow od raz wypromoweanego produktu. Mnie
>> chodzi raczej o to, ze nie tworzy sie nowych postaci, nowych pomyslow itp.
>> I nie robi sie takich filmow - co nie znaczy - identycznych, co nie
>> znaczy - kolejnych odcinkow.
>
> A Skarb Narodu?
Nuda, panie.
> Nowy pomysł, nowa twarz (przynajmniej jeżeli chodzi o takie
> 'kino akcji'.
I stare miny Nicolasa Cage'a. :-)
> Zero myślenia, czysta rozrywka. Jak Indiana.
Prawie.
--
Pozdrawiam
Pink
No... jeden jeszcze obleciał, drugiego to już się nie dawało obejrzeć...
Czy ten Cage musi być taki nadęty? A w "Next" miałam ochotę rzucić czymś w
ekran...
Agnieszka
Next mi sie strasznie nie podobal :/
> Adam
Sławek
--
________ Wolę przejść do wieczności jako ktoś inny,
_/ __/ __/ niż autor cytatów do sygnaturek... -- C'thulu
\__ \__ \_______________________________________________________________
/___/___/ Sławomir Szczyrba steev/AT/hot\dot\pl
>> ...i czemu takich filmów już sie nie robi? Lekkich, przygodowych filmów
>> z odrobiną humoru
> Robi się, tylko, że rzadko, np. "Piraci z Karaibów".
Ale tylko 1. cześć. A Indy daje radę w trzech. A może i da w czterech, choć
patrząc po zajawkach, to będą eksploatować pomysły z 1-3...
--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach
> ...i czemu takich filmów już sie nie robi? Lekkich, przygodowych filmów
> z odrobiną humoru i cipinką grozy?
Ja tam zaluje, ze w doroslosci obejrzalem powtornie Gwiezdne Wojny i
Indiane. Trzeba bylo zachowac w pamieci wspomnienia z mlodosci...
--
KRZYZAK
Eeee tam, przesadzasz. Chociaż ja mam podobnie z Wejściem Smoka...
--
robkam
Popieram, dwojka to juz byla taka szmira ze wylaczylem w polowie.
Porownywanie tego czegoś do Indiany Jonesa jest delikatnie mowiac nietaktem
;)
Ls.
Ty też przesadzasz :) Po latach dobrze mi się to oglądało.
To kwestia podejścia, trzeba brać poprawkę na perspektywę i takie tam.
--
Pozdrawiam,
Paweł Długosz
.::http://dlugosz.eu::.
No popatrz, a ja ciągle patrzę na te filmy jak małe dziecko! ;-)
Z wiekiem natomiast muszę co prawda przymykać oczy na kiepskie (dzisiaj)
efekty, ale za to dostrzegam więcej smaczków, widzę maestrię reżyserii,
montażu itp.
--
Pozdrawiam, Piotr 'Orlinos' Kozłowski
She's got legs, she knows how to use them. (ZZ Top)
Eeee... i "Mumia" i "Sahara" o początku sygnalizowały, że trzeba
przymknąć oko i się dobrze bawić. "Skarb" był nadęty tak, że zamiast
przymknąć oko miałem oba szeroko otwarte ze zdumienia jaka to chała.
--
Janusz 'Kali' Kaliszczak
jak to? dziś masz np. fantastic four, transformers itd.
spełniają twoje założenia:P
Tylko CGI lepsze.
--
*Jacek Popłoński* _| |_|___ www.audioscrobbler.com/user/DeJotPe
Pozdrawiam! / | | \ http://strony.aster.pl/dejotpe/
< GG:4806236 > \___| | __/ http://tinyurl.com/qdydn
pi...@grupe.pl |/|_| http://42.pl/url/aou
To moze Lara Croft? :)
Thomas
> To moze Lara Croft? :)
Toż to kiła nad kiły i chała nad chały. Indianie panna Croft może co
najwyżej warkoczem buty wypolerować ;>
--
Wiedźma http://waathewitch.blox.pl
http://tfurczosc.blox.pl gg 4083447
"Seks to nie pięciobój nowoczesny, nie chodzi o wynik, tylko o bliskość."
Anna Dodziuk
> Thomas pisze:
>
>> To moze Lara Croft? :)
>
> Toż to kiła nad kiły i chała nad chały. Indianie panna Croft może co
> najwyżej warkoczem buty wypolerować ;>
A szkoda. Gry z nią są mimo wszystko całkiem sympatyczne (chociaż
bardziej dla facetów). ;-P
--
Pozdrawiam, Piotr 'Orlinos' Kozłowski
Zdecydowaliślmy się nie publikować sygnaturki,
bo jest to w obecnej sytuacji wysoce niewskazane.
Gry może i są sympatyczne, ale w filmach pannie Croft zostały z gier
tylko cycki. Czego się kobieta dotknie to rozwali, ganc pomada czy to
obiekt współczesny, czy artefakt tak stary że proszę nie oddychać, a
strzelanie, kopanie i użytkowanie rozmaitych wypaśnych gadżetów, typu
kombinezony do szybowania czy inne motocykle, zajmuje jej tyle czasu że
brakuje go na cokolwiek innego, skutkiem czego fabuła kona w
męczarniach, a dialogi są cięte niczym te w pornosach. A poza tym ta
kobieta zabiła Butlera, a tego się nie wybacza ;)
głupawych filmów nie brakuje, nie wiem o czym piszesz...
co drugi film to durnowate komedyjko-sensacyjki.
moon
> Kolejny Indiana to odcinanie kuponow od raz wypromoweanego produktu.
A jak robili drugą i trzecią część to nie było odcinanie kuponów??
> Mnie chodzi raczej o to, ze nie tworzy sie nowych postaci, nowych
> pomyslow itp. I nie robi sie takich filmow - co nie znaczy -
> identycznych, co nie znaczy - kolejnych odcinkow.
Tworzy się, tylko malkontenci ich nie dostrzegają:
National Treasure
Hidalgo
Mumia - obie części
--
kalina
Ała...
> Hidalgo
Ujdzie, ale kudy mu do Indiany
> Mumia - obie części
A mnie się najbardziej Król Skorpion właśnie podobał - było po prostu głupie
i to z założenia - uroczo głupie.
To co, jestem malkontentem?
Z ostatnich lat to zdecydowanie Piraci z Karaibów i LOTR.
--
K.
No fakt, "National Treasure" to juz nie to...
Ale kilka niezlych przygodowek ukazalo sie od czasu "Poszukiwaczy
zaginionej arki", np:
- "Romancing the Stone" i "Klejnot Nilu"
- "Mumia"
- "Sahara"
"Krol Skorpion" i "Tomb Raider" podobaly mi sie zdecydowanie mniej.
Akurat te dwa to ukazywały się "równolegle" z poszukiwaczami.
Tak jak "Kopalnie Króla Salomona".
--
pzdr
Wlasnie. Wiedzialem ze cos mi umknelo ;)
Ale rownie dobrze do konwencji "Indiana Jones" pasuja tez przygodowki
westernowe np. obie czesci "Kowboja z Szanghaju" i "Wild Wild West" ;)
> sorry, mumia to "spalszczacz muzguufff" - czyli film do ogladania w celu
> wyplaszczenia eeg...
Odwal się od "Mumii" bo Imhotepem poszczuję. Bardzo fajny film z gatunku
"rozrywka lekka, łatwa i przyjemna".
tak lekka, ze az mózgotrzep ;)
> Walle pisze:
>
>> sorry, mumia to "spalszczacz muzguufff" - czyli film do ogladania w celu
>> wyplaszczenia eeg...
>
> Odwal się od "Mumii" bo Imhotepem poszczuję.
Mumia ci się podoba, a wieszasz psy na Con Air???
> Bardzo fajny film z gatunku
> "rozrywka lekka, łatwa i przyjemna".
Lekka i łatwa może, ale przyjemną bym jej nie nazwał. Tragedia, począwszy
od "gry" aktorskiej, przez durny nudny i przewidywalny scenariusz, na
daremnych efektach specjalnych kończąc. Ble... byłem w kinie na tym,
kobieta mnie wyciągnęła.
--
Zbigniew[at]Cofala[dot]com
-+ aLLtHEbEST +-
> . A poza tym ta
> kobieta zabiła Butlera, a tego się nie wybacza ;)
I zdaje się, że wcześniej się z nim kochała... :->
--
Pozdrawiam, Piotr 'Orlinos' Kozłowski
She don't love me, she love my automobile.
Well she would do anything just to slide behind the wheel (ZZ Top)
Nawet mi nie przypominaj tej ehr... khm... eee... sceny miłosnej. Butler
z wypisanym na gębie "Ratunku! Agresywna kobieta!", Jolie z miną
robotycznie znudzoną międli pierś Szkota jakby to było kilo filetów z
morszczuka... Rrratunku. Ani w tym subtelnej, nieśmialej czułości jak w
"Dear Frankie", ani rzężących żądz jak w "300", ani nawet atmosfery
zepsucia jak w termowej (termalnej?) scenie z "Attyli". Ba, powiem
więcej, to już nawet tego wielbłąda w "Jewel of Sahara" Gerard dymał z
większym uczuciem!
> Piotr 'Orlinos' Kozłowski pisze:
>> On Sun, 11 May 2008 18:03:39 +0200, Ewa Pocierznicka wrote:
>>
>>> . A poza tym ta
>>> kobieta zabiła Butlera, a tego się nie wybacza ;)
>>
>> I zdaje się, że wcześniej się z nim kochała... :->
>
> Nawet mi nie przypominaj tej ehr... khm... eee... sceny miłosnej. Butler
> z wypisanym na gębie "Ratunku! Agresywna kobieta!", Jolie z miną
> robotycznie znudzoną międli pierś Szkota jakby to było kilo filetów z
> morszczuka... Rrratunku. Ani w tym subtelnej, nieśmialej czułości jak w
> "Dear Frankie", ani rzężących żądz jak w "300", ani nawet atmosfery
> zepsucia jak w termowej (termalnej?) scenie z "Attyli". Ba, powiem
> więcej, to już nawet tego wielbłąda w "Jewel of Sahara" Gerard dymał z
> większym uczuciem!
Czego się czepiasz, robili to po bożemu, wyłącznie w celach
reprodukcyjnych. ;-)
--
Pozdrawiam, Piotr 'Orlinos' Kozłowski
Have mercy, been waitin' for the bus all day.
I got my brown paper bag and my take-home pay. (ZZ Top)
gdyby ij, dzis wydzedl , puscili by go o 22:30 w srode na tvp 2, te filmy sa
fajne na swoje lata.
> Walle pisze:
>
> > sorry, mumia to "spalszczacz muzguufff" - czyli film do ogladania w celu
> > wyplaszczenia eeg...
>
> Odwal się od "Mumii" bo Imhotepem poszczuję. Bardzo fajny film z gatunku
> "rozrywka lekka, łatwa i przyjemna".
Ale wyjatkowo kretynska. Jednak Indiana bardziej sie faktow (i mitow)
trzymal. No poza druga czescia, ktorej nie lubie jakos...
TA
A Bibliotekarz? A Skarb narodów? Moze nie ta klasa, ale gatunek....
Ale kto ogląda "Mumię" żeby karmić intelekt??
> jednak Indiana bardziej sie faktow (i mitow) trzymal. No poza druga
> czescia, ktorej nie lubie jakos...
ROTFL. No nie mogę, chłopie, ależ Ty dowcipy opowiadasz.
> Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
> > In article <g07e5b$oju$2...@inews.gazeta.pl>,
> > Ewa Pocierznicka <bupuN...@gazeta.pl> wrote:
> >
> >> Walle pisze:
> >>
> >>> sorry, mumia to "spalszczacz muzguufff" - czyli film do ogladania w celu
> >>> wyplaszczenia eeg...
> >> Odwal się od "Mumii" bo Imhotepem poszczuję. Bardzo fajny film z gatunku
> >> "rozrywka lekka, łatwa i przyjemna".
> >
> > Ale wyjatkowo kretynska.
>
> Ale kto ogląda "Mumię" żeby karmić intelekt??
>
> > jednak Indiana bardziej sie faktow (i mitow) trzymal. No poza druga
> > czescia, ktorej nie lubie jakos...
>
> ROTFL. No nie mogę, chłopie, ależ Ty dowcipy opowiadasz.
???
No OK. Raczej mitow. Zgoda. Ale sie trzymal. Mowie o czesci I i II.
A tymczasem Mumia to bylo w stylu 'jak John widzi egzotyczny Bliski
Wschod'...
Najbardziej zirytowalo mni to pomieszania islamu z mitologia
Starozytnego Egiptu, podczas gdy jak wiadomo potomkowie starozytnych
Egipcjan to obecni chcescijanscy Koptowie...
TA
> No OK. Raczej mitow. Zgoda. Ale sie trzymal. Mowie o czesci I i II.
Znaczy się który mit mówi o tym że Arkę zadekowano w Petrze?
> A tymczasem Mumia to bylo w stylu 'jak John widzi egzotyczny Bliski
> Wschod'...
> Najbardziej zirytowalo mni to pomieszania islamu z mitologia
> Starozytnego Egiptu, podczas gdy jak wiadomo potomkowie starozytnych
> Egipcjan to obecni chcescijanscy Koptowie...
A gdzie tam. Obecna ludność Egiptu to radosna mieszanka arabskich
zdobywców i potomków Egipcjan starożytnych. Koptowie zaś są grupą
Egipcjan która uniknęła asymilacji z Arabami. Natomiast Ardeth Bay grany
przez Odeda Fehra wcale nie był Arabem, tylko Tuaregiem, a więc należał
do ludu spokrewnionego ze Starożytnymi Egipcjanami.
> Znaczy się który mit mówi o tym że Arkę zadekowano w Petrze?
No, ten drugi. Ten pierwszy mówił, że Graal jest zadekowany Tanis...
Jo'Asia
--
__.-=-. -< Joanna Słupek >----------------------< http://esensja.pl/ >-
--<()> -< joasia @ hell . pl >------< http://bujold.fantastyka.net/ >-
.__.'| -< Ze zbiorów biblioteki pintyjskiej:
"Kongres futoryboliczny" >-
> Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
>
> > No OK. Raczej mitow. Zgoda. Ale sie trzymal. Mowie o czesci I i II.
>
> Znaczy się który mit mówi o tym że Arkę zadekowano w Petrze?
>
> > A tymczasem Mumia to bylo w stylu 'jak John widzi egzotyczny Bliski
> > Wschod'...
> > Najbardziej zirytowalo mni to pomieszania islamu z mitologia
> > Starozytnego Egiptu, podczas gdy jak wiadomo potomkowie starozytnych
> > Egipcjan to obecni chrzescijanscy Koptowie...
>
> A gdzie tam. Obecna ludność Egiptu to radosna mieszanka arabskich
> zdobywców i potomków Egipcjan starożytnych.
Ale jako muzulmanie maja do starozytnego Egiptu zdecydowanie negatywny
stosunek.
W islamie przeciez nawet wyobrazenia postaci sa zabronione.
Nie mowiac o wyobrazenia obcych bogow.
Wiec pokazywanie Arabow sluzacych obcym bogom jest calkiem bez sensu.
>Koptowie zaś są grupą
> Egipcjan która uniknęła asymilacji z Arabami.
No to chyba wynika z tego, co powiedzialem?
>Natomiast Ardeth Bay grany
> przez Odeda Fehra wcale nie był Arabem, tylko Tuaregiem, a więc należał
> do ludu spokrewnionego ze Starożytnymi Egipcjanami.
He, he. A skad sie wzial Taureg w Egipcie, bo na to nie wpadlem?
TA
> Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
>
> > No OK. Raczej mitow. Zgoda. Ale sie trzymal. Mowie o czesci I i II.
>
> Znaczy się który mit mówi o tym że Arkę zadekowano w Petrze?
>
E, cos ci sie pomylilo.
W Petrze byl Graal.
TA
>> A gdzie tam. Obecna ludność Egiptu to radosna mieszanka arabskich
>> zdobywców i potomków Egipcjan starożytnych.
>
> Ale jako muzulmanie maja do starozytnego Egiptu zdecydowanie negatywny
> stosunek.
Wszyscy jak jeden mąż? Ciekawostka.
> W islamie przeciez nawet wyobrazenia postaci sa zabronione.
> Nie mowiac o wyobrazenia obcych bogow.
> Wiec pokazywanie Arabow sluzacych obcym bogom jest calkiem bez sensu.
Gdzie tam byli Arabowie służący obcym bogom?
>> Koptowie zaś są grupą
>> Egipcjan która uniknęła asymilacji z Arabami.
>
> No to chyba wynika z tego, co powiedzialem?
>
>> Natomiast Ardeth Bay grany
>> przez Odeda Fehra wcale nie był Arabem, tylko Tuaregiem, a więc należał
>> do ludu spokrewnionego ze Starożytnymi Egipcjanami.
>
> He, he. A skad sie wzial Taureg w Egipcie, bo na to nie wpadlem?
Tuareg. Berberowie (nie Tuaregowie akurat, inne plemiona) mieszkaja
również na terytorium dawnego Egiptu. Natomiast Tuaregowie od czasów
starożytnych zajmowali się handlem niewolnikami, a w Starożytności ich
terytoria były wysunięte bardzej na wschód niż obecnie, obejmujac
również Libię. Nie da się zatem wykluczyć możliwości że Błękitni
handlowali i z Egipcjanami.
Ups. Faktycznie.
> Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
>
> > No OK. Raczej mitow. Zgoda. Ale sie trzymal. Mowie o czesci I i II.
E, cos mi sie pomylilo: Mialem na mysli I i III.
> Znaczy się który mit mówi o tym że Arkę zadekowano w Petrze?
Teraz tobie sie pomylilo. W Petrze byl Graal.
No i co?
W sumie dlaczego nie?
I tak diabli wiedza, gdzie on jest.
Podobnie z Arka, zreszta.
>
> > A tymczasem Mumia to bylo w stylu 'jak John widzi egzotyczny Bliski
> > Wschod'...
> > Najbardziej zirytowalo mni to pomieszania islamu z mitologia
> > Starozytnego Egiptu, podczas gdy jak wiadomo potomkowie starozytnych
> > Egipcjan to obecni chrzescijanscy Koptowie...
>
> A gdzie tam. Obecna ludność Egiptu to radosna mieszanka arabskich
> zdobywców i potomków Egipcjan starożytnych.
Ale jako muzulmanie maja do starozytnego Egiptu zdecydowanie negatywny
stosunek.
W islamie przeciez nawet wyobrazenia postaci sa zabronione.
Nie mowiac o wyobrazenia obcych bogow.
Wiec pokazywanie Arabow sluzacych obcym bogom jest calkiem bez sensu.
>Koptowie zaś są grupą
> Egipcjan która uniknęła asymilacji z Arabami.
No to chyba wynika z tego, co powiedzialem?
>Natomiast Ardeth Bay grany
> przez Odeda Fehra wcale nie był Arabem, tylko Tuaregiem, a więc należał
> do ludu spokrewnionego ze Starożytnymi Egipcjanami.
He, he. A skad sie wzial Taureg w Egipcie, bo na to nie wpadlem?
TA
> Teraz tobie sie pomylilo. W Petrze byl Graal.
> No i co?
> W sumie dlaczego nie?
> I tak diabli wiedza, gdzie on jest.
> Podobnie z Arka, zreszta.
No nie wiem, czy diabli. Raczej anieli :) Oraz Indy.
A wszystko tylko dlatego, ze Lara Croft jeszcze sie za to nie wziela, bo
dawno by byl odkryty :)
Pozdr,Ls.
Zaraz, zaraz, to takie z takimi wielkimi glizdorobalami?
Szukalem tytulu, jezeli to to to dzieki! :-)
--
garf - Piotr Zielinski pozdrawia - strefa DC
>> To moze jeszcze Wibracje (Vibes) z Cyndi Lauper i porucznikiem Colombo
>> ;))) Calkiem wdzieczna komedyjka przygodowa aczkolwiek juz nie taka nowa.
>> Pozdr,Ls.
>
> Zaraz, zaraz, to takie z takimi wielkimi glizdorobalami?
> Szukalem tytulu, jezeli to to to dzieki! :-)
To o czy myślisz to były "Wstrząsy" ("Tremors") -
http://www.imdb.com/title/tt0100814/
W pierwszej części Kevin Bacon grał.
--
Nieustannie pozdrawiam
Leszek Maszczyk
leszek.maszczyk (at) gmail com
Dzieki. Dawno temu ogladalem, tak debilne ze az bym obejrzal jeszcze raz.
> garf@work pisze 14-05-2008 09:52:
>
> >> To moze jeszcze Wibracje (Vibes) z Cyndi Lauper i porucznikiem Colombo
> >> ;))) Calkiem wdzieczna komedyjka przygodowa aczkolwiek juz nie taka nowa.
> >> Pozdr,Ls.
> >
> > Zaraz, zaraz, to takie z takimi wielkimi glizdorobalami?
> > Szukalem tytulu, jezeli to to to dzieki! :-)
>
> To o czy myślisz to były "Wstrząsy" ("Tremors") -
> http://www.imdb.com/title/tt0100814/
>
> W pierwszej części Kevin Bacon grał.
E, to takie zalosne popluczyny po Diunie...
TA