Cage nie gra zbyt dobrze, um�czona mina, �le zagrany alkoholik. Jego syn?
Pora�ka? To nie granie to jaki� cyrk. O reszcie nie wspomn� . Muzyki brak.
A teraz fabu�a. Do pewnego momentu jest fajnie, tzn. dok�adnie do momentu
kuedy rozszyfrowauje liczby (91109 to juz przegi�cie, przed scen�
wiedzia�em, �e tak b�dzie)a potem si� sypie. Tw�rca nie wie jaki jest cel,
nie buduje napi�cia. Koniec jest przes�odzony na max.
A mia�o by� tak fajnie, to ju� Happening by� lepszy. Zmarnowany czas, kasa i
nadzieje. A szkoda brakuje mi dobrej SF.
A mo�e kto� wyja�ni mi sens tego filmu?
> to juďż˝ Happening byďż˝ lepszy.
Wyj�tkowo niesmaczny �art z twojej strony, naprawd�. NIC NIE MO�E BY�
GORSZE OD HAPPENING!
--
tbr
it's Hollywood baby :)
> A teraz fabu�a. Do pewnego momentu jest fajnie, tzn. dok�adnie do momentu
> kuedy rozszyfrowauje liczby (91109 to juz przegi�cie, przed scen�
> wiedzia�em, �e tak b�dzie)a potem si� sypie. Tw�rca nie wie jaki jest cel,
> nie buduje napi�cia. Koniec jest przes�odzony na max.
wogole sekunde po zobaczeniu tych liczb wiedzialem ze to 11/9
a on, astrofizyk potrzebowal kilku, jest jeszcze kilka baboli
ale wez pod uwage ze to film glownie dla akerykanow :)
> A mia�o by� tak fajnie, to ju� Happening by� lepszy. Zmarnowany czas, kasa
> i nadzieje. A szkoda brakuje mi dobrej SF.
Happening to bylo niewaidomo co i imho Knowing bije to to na glowe
> A mo�e kto� wyja�ni mi sens tego filmu?
spoiler
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
wlasnie fabula byla wedlog mnie najciekawsza, swietnie wyjasnino
kwestje Boga, podobienstwo kosmitow do aniolow
co nie zmienia faktu ze to typowa Hollywoodzka papka
obejrzec w kinie i zapomniec, a szkoda bo jakby zrobili to
w innej konwencji (cos ala "Kontakt") i bardziej ambitnie
to cajkiem niezly film moglby byc
ale jako kino typowo rozrywkowe spisuje sie swietnie
ps.
ciekawe co Jackson z District 9 wykombinowal, mam nadzieje
ze cos bardziej ambitnego
pozdrawiam
>Lubiďż˝ Cage'a. Knowing zapowiada siďż˝ dobrze. tajemnica, katastrofy, ofiary,
>dobra obsada... itp. I cco si� dziej�. Jest kapsu�a czasu otwierana po 50
>latach, w �rodku lista i tak dalej dalej. Naprawd� zapowiada si� bardzo
>dobrze.
>
>Cage nie gra zbyt dobrze, um�czona mina, �le zagrany alkoholik. Jego syn?
>Pora�ka? To nie granie to jaki� cyrk. O reszcie nie wspomn� . Muzyki brak.
>
>A teraz fabu�a. Do pewnego momentu jest fajnie, tzn. dok�adnie do momentu
>kuedy rozszyfrowauje liczby (91109 to juz przegi�cie, przed scen�
>wiedzia�em, �e tak b�dzie)a potem si� sypie. Tw�rca nie wie jaki jest cel,
>nie buduje napi�cia. Koniec jest przes�odzony na max.
moze powiesz jeszcze, ze film sie konczy happy endem?
>A mia�o by� tak fajnie, to ju� Happening by� lepszy. Zmarnowany czas, kasa i
>nadzieje.
a ja jak nie cierpie cage'a, a szczegolnie jego ostatnich wystapien,
to bylem filem mile zaskoczony. moze dlatego, ze oczekiwania mialem
baardzo niskie.
>A szkoda brakuje mi dobrej SF.
polecam brytyjski "moon".
>A mo�e kto� wyja�ni mi sens tego filmu?
adam i ewa wersja 2? <rs>
"Tiber" <pra_...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:h1p3cs$968$1...@news.onet.pl...
> looker, lewak przebrzyd�y albo prawicowy pacan
> w wiadomo�ci h1p0q5$e6q$1...@mx1.internetia.pl pobredza:
>
>> to ju� Happening by� lepszy.
>
> Wyj�tkowo niesmaczny �art z twojej strony, naprawd�. NIC NIE MO�E BY�
> GORSZE OD HAPPENING!
>
> --
A co pan powie na "The Day the Earth Stood Still" :)?
pozdrawiam Maciek
The Day the Earth Stood Still
> wogole sekunde po zobaczeniu tych liczb wiedzialem ze to 11/9
> a on, astrofizyk potrzebowal kilku, jest jeszcze kilka baboli
> ale wez pod uwage ze to film glownie dla akerykanow :)
Gdybym nie widzia�, �e wbija na klawiaturze tylko 9 i 11, to bym
powiedzia�, �e z tablicy wykmini�, �e te cyfry to mo�e by� jaka� data, a
potem postanowi� spr�bowa� reasearchu ;)
--
tbr
>>> to juďż˝ Happening byďż˝ lepszy.
>>
>> Wyj�tkowo niesmaczny �art z twojej strony, naprawd�. NIC NIE MO�E BY�
>> GORSZE OD HAPPENING!
>>
>> --
>
> A co pan powie na "The Day the Earth Stood Still" :)?
Zbli�a si� niebezpiecznie blisko "Happening", ale jednak drugi, bo je�li
chodzi o role zakwaszaczy, to jednak Klatka i Kijanka mogďż˝ Wahlbergowi
buty czy�ci� ;)
A wracaj�c jeszcze do muzyki: Beltrami napisa� znakomit� partytur�,
chyba najlepsz� nie licz�c "3:10 do Yumy". O kilka d�ugo�ci przebijaj�c�
Batesa w ww. filmie, najs�abszego chyba Howarda w serii Shyamala�skiej
("Happening") i Moricconego ("Mission to Mars"), "Abyss" lepsze, ale to
klasyka. (Dalej siďż˝ nie cofam, bo dobijďż˝ do Johnny'ego Williamsa i
b�dzie posprz�tane.)
--
tbr
>
>
>"Tiber" <pra_...@poczta.onet.pl> wrote in message
>news:h1p3cs$968$1...@news.onet.pl...
>> looker, lewak przebrzyd�y albo prawicowy pacan
>> w wiadomo�ci h1p0q5$e6q$1...@mx1.internetia.pl pobredza:
>>
>>> to juďż˝ Happening byďż˝ lepszy.
>>
>> Wyj�tkowo niesmaczny �art z twojej strony, naprawd�. NIC NIE MO�E BY�
>> GORSZE OD HAPPENING!
>>
>> --
>
>A co pan powie na "The Day the Earth Stood Still" :)?
zakladam, ze mowisz o remaku, ale to i tak arcydzielo kina sci-fi w
porownaniu z "the deay the earth stopped", ale i tak sa gorsze filmy.
<rs>
s
p
o
i
l
e
r
jakii jest bowiem sens ca�ej tej zagadki, po co to "objawienie", skoro i tak
wszystko ko�czy si� jak si� ko�czy, a dzieci nie s� po prostu porwane z
jakiejďż˝ stacji benzynowej, nasz bohater wcale nie musi dostarczyďż˝ ich na
miejsce...
:-)
S.
Bo chodzi o to, �e nie ma �adnej zagadki, kt�r� bohater musi rozwi�za�.
Cage nawet m�wi co� w tym stylu pod koniec filmu. Po prostu da�e� zmyli�
klasycznymi kliszami z innych film�w.
--
tbr
�eby sprawdzi�, czy s� w stanie us�ysze� ich g�os, ergo: czy s� tymi
wybra�cami, kt�rzy maj� uratowa� ludzko��. Czy powiedz� komu� o tych
g�osach albo czy kto� zacznie rozwi�zywa� "zagadk�" i spr�buje ratowa�
ludzi (jak wida� kiepsko z tym) nie ma �adnego znaczenia, bo wszystko
jest i by�o zdeterminowane.
--
tbr
Toteďż˝ Knowing jest o wiele lepszy od Happening. I muzyka w nim teďż˝ jest
(cho� �adna rewelacja, ale to nie znaczy, �e nie ma). Napi�cie powoli
ro�nie, pojawiaj� si� tajemnicze postaci, napi�cie nadal ro�nie cho�
wolniej, zagadka daty zostaje rozwi�zana i... balon p�ka, a to dopiero 3/4
filmu. Ko�c�wka rozpieprza ca�y film totalnie. Po drodze troch� bzdur (to
9/11 bije wszystko, kapsu�a czasu przez 50 lat zabezpieczona w ten spos�b
by�aby ju� co najmniej kilkana�cie razy przez uczni�w "profanowana", po
kiego na 50 lat przed deadlinem informowaďż˝?)
Wspomniany tDtESS jest gorszy od Knowing. Ale Happening w ostatnich latach
jest nie do pobicia.
--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Ka�da rzecz ma dwie strony. Fanatycy widz� tylko jedn�/
- Schutzbach
> �eby sprawdzi�, czy s� w stanie us�ysze� ich g�os, ergo: czy s� tymi
> wybra�cami, kt�rzy maj� uratowa� ludzko��. Czy powiedz� komu� o tych
> g�osach albo czy kto� zacznie rozwi�zywa� "zagadk�" i spr�buje ratowa�
> ludzi (jak wida� kiepsko z tym) nie ma �adnego znaczenia, bo wszystko
> jest i by�o zdeterminowane.
A matce (dla dzieci babci) po co?
>> �eby sprawdzi�, czy s� w stanie us�ysze� ich g�os, ergo: czy s� tymi
>> wybra�cami, kt�rzy maj� uratowa� ludzko��. Czy powiedz� komu� o tych
>> g�osach albo czy kto� zacznie rozwi�zywa� "zagadk�" i spr�buje
>> ratowa� ludzi (jak wida� kiepsko z tym) nie ma �adnego znaczenia, bo
>> wszystko jest i by�o zdeterminowane.
>
> A matce (dla dzieci babci) po co?
Bo te� by�a jednym z dziesi�tek (setek, tysi�cy) wybra�c�w, czyli os�b
umiej�cych us�ysze� g�os "anio��w" g�oszacych o ko�cu rzeczy ma�ych i
du�ych zawsze i wsz�dzie. Po prostu nie trafi�a w sw�j czas, tak jak ci
biblijni prorocy, do kt�rych w filmie nawi�zuj�.
--
tbr
>>> to juďż˝ Happening byďż˝ lepszy.
>>
>> Wyj�tkowo niesmaczny �art z twojej strony, naprawd�. NIC NIE MO�E BY�
>> GORSZE OD HAPPENING!
>
> Toteďż˝ Knowing jest o wiele lepszy od Happening. I muzyka w nim teďż˝
> jest (cho� �adna rewelacja,
Jak na Beltramiego owszem.
> ale to nie znaczy, �e nie ma).
Wi�cej, jest kilka scen tak skonstruowanych, �e muzyka, ekhm, gra
pierwsze skrzypce.
> Napi�cie
> powoli ro�nie, pojawiaj� si� tajemnicze postaci, napi�cie nadal
> ro�nie cho� wolniej, zagadka daty zostaje rozwi�zana i... balon p�ka,
> a to dopiero 3/4 filmu. Ko�c�wka rozpieprza ca�y film totalnie.
Ko�c�wka jak ko�c�wka. I tak lepiej, gdyby fabu�a sprowadzi�a si� do:
1.) dziewczynka potrafi przewidzieďż˝ daty i miejsca katastrof oraz liczbďż˝
ofiar
2.) jest facet, kt�ry to odkrywa i udaje mu si� powstrzyma� jak�� du��
masakr� na ko�cu filmu
Ale owszem, po Proyasie mo�na si� by�o spodziewa� lepszej ca�o�ci.
> Po
> drodze trochďż˝ bzdur (to 9/11 bije wszystko,
Dla mnie to wszystko bije to, �e zawsze od razu wiedz� ile dok�adnie
by�o ofiar. Przecie� nawet przy ma�ych sprwawach, kiedy zabitych jest
os�b kilkana�cie, doniesienia medi�w r�ni� si� z godziny na godzin� w
g�r� i d�. No chyba, �e "anio�y" m�wi� zawsze o tej liczbie ofiar,
kt�ra wyskoczy jako pierwszy link w Guglu.
> kapsu�a czasu przez 50
> lat zabezpieczona w ten spos�b by�aby ju� co najmniej kilkana�cie
> razy przez uczni�w "profanowana", po kiego na 50 lat przed deadlinem
> informowaďż˝?)
Mo�e mieli grzecznych uczni�w?
--
tbr
> Dla mnie to wszystko bije to, �e zawsze od razu wiedz� ile dok�adnie
> by�o ofiar. Przecie� nawet przy ma�ych sprwawach, kiedy zabitych jest
> os�b kilkana�cie, doniesienia medi�w r�ni� si� z godziny na godzin� w
> g�r� i d�. No chyba, �e "anio�y" m�wi� zawsze o tej liczbie ofiar,
> kt�ra wyskoczy jako pierwszy link w Guglu.
Taaa... to te� by�o zabawne. Szczeg�lnie w przypadku tsunami. Zerowy
margines b��du.
>> kapsu�a czasu przez 50
>> lat zabezpieczona w ten spos�b by�aby ju� co najmniej kilkana�cie
>> razy przez uczni�w "profanowana", po kiego na 50 lat przed deadlinem
>> informowaďż˝?)
> Mo�e mieli grzecznych uczni�w?
Ameryka�ska filmografia na przestrzeni 50 lat temu przeczy. :)
> Bo te� by�a jednym z dziesi�tek (setek, tysi�cy) wybra�c�w, czyli os�b
> umiej�cych us�ysze� g�os "anio��w" g�oszacych o ko�cu rzeczy ma�ych i
> du�ych zawsze i wsz�dzie. Po prostu nie trafi�a w sw�j czas, tak jak ci
> biblijni prorocy, do kt�rych w filmie nawi�zuj�.
Po co mia�by s�ysze� g�osy i wiedzie� gdzie si� znale�� ostatniego dnia,
skoro i tak nie dotrwa�a?
>> Bo te� by�a jednym z dziesi�tek (setek, tysi�cy) wybra�c�w, czyli
>> os�b umiej�cych us�ysze� g�os "anio��w" g�oszacych o ko�cu rzeczy
>> ma�ych i du�ych zawsze i wsz�dzie. Po prostu nie trafi�a w sw�j
>> czas, tak jak ci biblijni prorocy, do kt�rych w filmie nawi�zuj�.
>
> Po co mia�by s�ysze� g�osy i wiedzie� gdzie si� znale�� ostatniego
> dnia, skoro i tak nie dotrwa�a?
Z tego samego powodu dla kt�rego inni s�yszeli przed ni� - "anio�y"
nadawa�y od dawna/od zawsze, przez ca�y czas/z przerwami. Mia�a
przynajmniej tyle szcz�cia, �e jej wnuczka odziedziczy�a dar, mo�e to
jest dziedziczne.
--
tbr
film nawet daje sie obejrzec, fajne efekty. szkoda ze Cage nie pociagnal
watku determinizmu, niby taki "naukowiec"... moglby podyskutowac na ten
temat z kolega z uczelni... przynajmniej daloby to do myslenia widzom...
skoro wiedzial o katastrofie gdzie zginie 81 ludzi i akurat znalazl sie w
poblizu to czy wplynal na te wydarzenia ratujac i wyciagajac (gaszac na nich
ogien) kilka ofiar? czy zamiast tych 81 dzieki jego ingerencji zgineloby
powiedzmy tylko 78? czy tez te wydarzenia byly juz z gory przewidziane i
nawet jego ingerencja nie miala zadnego wplywu. oczywiscie pomijam ostatnia
katastrofe, bo na nia nikt nie mogl wplynac...
>> Po co mia�by s�ysze� g�osy i wiedzie� gdzie si� znale�� ostatniego
>> dnia, skoro i tak nie dotrwa�a?
>
> Z tego samego powodu dla kt�rego inni s�yszeli przed ni� - "anio�y"
> nadawa�y od dawna/od zawsze, przez ca�y czas/z przerwami. Mia�a
> przynajmniej tyle szcz�cia, �e jej wnuczka odziedziczy�a dar, mo�e to
> jest dziedziczne.
Naci�gane, skoro chcieli uratowa� konkretnego dnia konkretnych ludzi. :)
No i inni (przed babci�) nic o datach nie m�wili, tylko... prorokowali w
taki spos�b, �e ka�dy m�g� sobie to zinterpretowa� jak chcia�. :)
>>> Po co mia�by s�ysze� g�osy i wiedzie� gdzie si� znale�� ostatniego
>>> dnia, skoro i tak nie dotrwa�a?
>>
>> Z tego samego powodu dla kt�rego inni s�yszeli przed ni� - "anio�y"
>> nadawa�y od dawna/od zawsze, przez ca�y czas/z przerwami. Mia�a
>> przynajmniej tyle szcz�cia, �e jej wnuczka odziedziczy�a dar, mo�e
>> to jest dziedziczne.
>
> Naci�gane,
Obstawia�bym, �e taka jest interpretacja scenarzyst�w. Skoro prorok�w
biblijnych uznali za "s�ysz�cych" to dlaczego ich udzia�u si� nie
czepiasz?
> skoro chcieli uratowaďż˝ konkretnego dnia konkretnych ludzi.
> :)
Konkretnych ludzi, kt�rzy w konkretnym dniu s� w konkretnym wieku.
> No i inni (przed babci�) nic o datach nie m�wili, tylko...
> prorokowali w taki spos�b, �e ka�dy m�g� sobie to zinterpretowa� jak
> chciaďż˝. :)
Babcia te� generalnie niewiele od datach pisa�a, g��wnie wpada�a w trans
i zapisywa�a cyfry. M�g�bym teretyzowa�, �e odleg�o�� czasowa od
fina�u/odleg�o�� od anio��w ma znaczenie dla jako�ci transmisji, ale nie
musz�. Prorocy nie mieli nie mie� takich m�drych interpretator�w jak
Cage, nie mieli Gugla, a nawet flamastr�w do lod�wek.
--
tbr
>> Naci�gane,
> Obstawia�bym, �e taka jest interpretacja scenarzyst�w. Skoro prorok�w
> biblijnych uznali za "s�ysz�cych" to dlaczego ich udzia�u si� nie
> czepiasz?
Dlatego, �e to by�o ca�kiem zgrabne nawi�zanie do przesz�o�ci... �e tacy
ludzie byli. Ale te anio�y mia�y _cel_ i akurat do tego celu biblijni
prorocy nie pasowali. O wiele bardziej trzymaj�ca si� kupy by�a wersja
UFOwa Spielberga.
>> skoro chcieli uratowaďż˝ konkretnego dnia konkretnych ludzi.
>> :)
> Konkretnych ludzi, kt�rzy w konkretnym dniu s� w konkretnym wieku.
To jaki cel, �eby inni o tym wiedzieli?
>> No i inni (przed babci�) nic o datach nie m�wili, tylko...
>> prorokowali w taki spos�b, �e ka�dy m�g� sobie to zinterpretowa� jak
>> chciaďż˝. :)
> Babcia te� generalnie niewiele od datach pisa�a, g��wnie wpada�a w trans
> i zapisywa�a cyfry. M�g�bym teretyzowa�, �e odleg�o�� czasowa od
> fina�u/odleg�o�� od anio��w ma znaczenie dla jako�ci transmisji, ale nie
> musz�. Prorocy nie mieli nie mie� takich m�drych interpretator�w jak
> Cage, nie mieli Gugla, a nawet flamastr�w do lod�wek.
Fakt!
>>> Naci�gane,
>> Obstawia�bym, �e taka jest interpretacja scenarzyst�w. Skoro prorok�w
>> biblijnych uznali za "s�ysz�cych" to dlaczego ich udzia�u si� nie
>> czepiasz?
>
> Dlatego, �e to by�o ca�kiem zgrabne nawi�zanie do przesz�o�ci... �e
> tacy ludzie byli. Ale te anio�y mia�y _cel_ i akurat do tego celu
> biblijni prorocy nie pasowali.
Tak samo babcia.
> O wiele bardziej trzymaj�ca si� kupy
> by�a wersja UFOwa Spielberga.
To znaczy?
>>> skoro chcieli uratowaďż˝ konkretnego dnia konkretnych ludzi.
>>> :)
>> Konkretnych ludzi, kt�rzy w konkretnym dniu s� w konkretnym wieku.
>
> To jaki cel, �eby inni o tym wiedzieli?
Znaczy si� zbyt starzy "s�ysz�cy"? �aden, a musi by� jaki�? "Anio�y"
nadawa�y to s�yszeli wszyscy. Ale mo�e te� by� tak, �e wszystko by�o
zdeterminowane - odkrycie przez Cage'a babci, wypadek matki na
autostradzie, dostarczenie przez Cage'a ch�opaka na miejsce i ca�a
reszta.
>>> No i inni (przed babci�) nic o datach nie m�wili, tylko...
>>> prorokowali w taki spos�b, �e ka�dy m�g� sobie to zinterpretowa� jak
>>> chciaďż˝. :)
>> Babcia te� generalnie niewiele od datach pisa�a, g��wnie wpada�a w
>> trans i zapisywa�a cyfry. M�g�bym teretyzowa�, �e odleg�o�� czasowa
>> od fina�u/odleg�o�� od anio��w ma znaczenie dla jako�ci transmisji,
>> ale nie musz�. Prorocy nie mieli nie mie� takich m�drych
>> interpretator�w jak Cage, nie mieli Gugla, a nawet flamastr�w do
>> lod�wek.
>
> Fakt!
Ojejku, ale ja br�dz� dzisiaj: "nie mieli nie mie�" XD
--
tbr
>> Dlatego, �e to by�o ca�kiem zgrabne nawi�zanie do przesz�o�ci... �e
>> tacy ludzie byli. Ale te anio�y mia�y _cel_ i akurat do tego celu
>> biblijni prorocy nie pasowali.
> Tak samo babcia.
Babcia to by�a po to, �eby istnia�o 60% filmu. :)
>> O wiele bardziej trzymaj�ca si� kupy
>> by�a wersja UFOwa Spielberga.
> To znaczy?
Bliskie spotkania...
>>>> skoro chcieli uratowaďż˝ konkretnego dnia konkretnych ludzi.
>>>> :)
>>> Konkretnych ludzi, kt�rzy w konkretnym dniu s� w konkretnym wieku.
>> To jaki cel, �eby inni o tym wiedzieli?
> Znaczy si� zbyt starzy "s�ysz�cy"? �aden, a musi by� jaki�? "Anio�y"
> nadawa�y to s�yszeli wszyscy. Ale mo�e te� by� tak, �e wszystko by�o
> zdeterminowane - odkrycie przez Cage'a babci, wypadek matki na
> autostradzie, dostarczenie przez Cage'a ch�opaka na miejsce i ca�a
> reszta.
Nie by�o zdeterminowane IMO. By�o znane przez te anielskie istoty.
>> Fakt!
> Ojejku, ale ja br�dz� dzisiaj: "nie mieli nie mie�" XD
Aha... :)
>>> Dlatego, �e to by�o ca�kiem zgrabne nawi�zanie do przesz�o�ci... �e
>>> tacy ludzie byli. Ale te anio�y mia�y _cel_ i akurat do tego celu
>>> biblijni prorocy nie pasowali.
>> Tak samo babcia.
>
> Babcia to by�a po to, �eby istnia�o 60% filmu. :)
No to przy okazji.
>>> O wiele bardziej trzymaj�ca si� kupy
>>> by�a wersja UFOwa Spielberga.
>> To znaczy?
>
> Bliskie spotkania...
To znaczy? :) Film widzia�em setki lat temu, a pami�tam jeszcze mniej.
>>>>> skoro chcieli uratowaďż˝ konkretnego dnia konkretnych ludzi.
>>>>> :)
>>>> Konkretnych ludzi, kt�rzy w konkretnym dniu s� w konkretnym wieku.
>>> To jaki cel, �eby inni o tym wiedzieli?
>> Znaczy si� zbyt starzy "s�ysz�cy"? �aden, a musi by� jaki�? "Anio�y"
>> nadawa�y to s�yszeli wszyscy. Ale mo�e te� by� tak, �e wszystko by�o
>> zdeterminowane - odkrycie przez Cage'a babci, wypadek matki na
>> autostradzie, dostarczenie przez Cage'a ch�opaka na miejsce i ca�a
>> reszta.
>
> Nie by�o zdeterminowane IMO. By�o znane przez te anielskie istoty.
No je�eli by�o znane, to wg nas, niezale�nych obserwator�w, tym bardziej
>>>> O wiele bardziej trzymaj�ca si� kupy
>>>> by�a wersja UFOwa Spielberga.
>>> To znaczy?
>> Bliskie spotkania...
> To znaczy? :) Film widzia�em setki lat temu, a pami�tam jeszcze mniej.
W sumie to to samo co w Knowing, ale bardziej
obyczajowo-przygodowo-komediowo niďż˝ horrorowo-thrillerowo. Wzywani byli
ludzie z r�nych stron �wiata - w konkretnym celu (�eby polecie� z
zielonymi ludzikami). W byle recenzji znajdziesz info. Je�eli widzia�e�
setki lat temu i niewiele pami�tasz, to jest to dobra okazja, �eby sobie
przypomnieďż˝, bo film warty grzechu.
>>>>>> skoro chcieli uratowaďż˝ konkretnego dnia konkretnych ludzi.
>>>>>> :)
>>>>> Konkretnych ludzi, kt�rzy w konkretnym dniu s� w konkretnym wieku.
>>>> To jaki cel, �eby inni o tym wiedzieli?
>>> Znaczy si� zbyt starzy "s�ysz�cy"? �aden, a musi by� jaki�? "Anio�y"
>>> nadawa�y to s�yszeli wszyscy. Ale mo�e te� by� tak, �e wszystko by�o
>>> zdeterminowane - odkrycie przez Cage'a babci, wypadek matki na
>>> autostradzie, dostarczenie przez Cage'a ch�opaka na miejsce i ca�a
>>> reszta.
>> Nie by�o zdeterminowane IMO. By�o znane przez te anielskie istoty.
> No je�eli by�o znane, to wg nas, niezale�nych obserwator�w, tym bardziej
> by�o zdeterminowane.
Kwestia podej�cia.
Ej... komediowo?!
--
pzdr
>> W sumie to to samo co w Knowing, ale bardziej
>> obyczajowo-przygodowo-komediowo
> Ej... komediowo?!
Tak si� zastanawia�em czy to napisa�. Ten film nie jest 100% powa�ny i
nabzdyczony jak Knowing. Ale fakt - mo�e z t� komediowo�ci� przesadzi�em.
Jest powiedzmy - pogodny. :)
>>> W sumie to to samo co w Knowing, ale bardziej
>>> obyczajowo-przygodowo-komediowo
>> Ej... komediowo?!
>
> Tak si� zastanawia�em czy to napisa�. Ten film nie jest 100% powa�ny i
> nabzdyczony jak Knowing. Ale fakt - mo�e z t� komediowo�ci�
> przesadzi�em. Jest powiedzmy - pogodny. :)
Geezas, to Proyas, musi by� powa�nie i so darrrrk.
--
tbr
>>>> W sumie to to samo co w Knowing, ale bardziej
>>>> obyczajowo-przygodowo-komediowo
>>> Ej... komediowo?!
>> Tak si� zastanawia�em czy to napisa�. Ten film nie jest 100% powa�ny i
>> nabzdyczony jak Knowing. Ale fakt - mo�e z t� komediowo�ci�
>> przesadzi�em. Jest powiedzmy - pogodny. :)
> Geezas, to Proyas, musi by� powa�nie i so darrrrk.
Ja nie pisz�, �e nie musi. Ale aktorzy tak bez dystansu zagrali... (czego
mo�na chcie� od Cage'a?).
A jak sie ma do fabuly tekst na koncu:
"Ojciec C- To wcale nie koniec, synu.
C- Wiem."
Taka wstawka chrzescijanska, czy drugi nabor?
>> Geezas, to Proyas, musi by� powa�nie i so darrrrk.
>
> Ja nie pisz�, �e nie musi. Ale aktorzy tak bez dystansu zagrali...
> (czego mo�na chcie� od Cage'a?).
No w�a�nie sam sobie odpowiedzia�e�. Klatka to ju� zm�czony staruszek (w
kilku scenach a� za nadto wida� rzedniej�ce w�osy), a Byrne to
nienajgorsza aktorka, ale na standardy telewizyjne. Pomijaj�c ca�kiem
fajn� kraks� samolotu i ko�cowe sceny, to trzeba powiedzie�, �e za du�o
stara� i pieni�dzy to w ten film nie w�o�yli (bud�et tylko 50 baniek, z
czego pewnie minimum 10 dla oldboy'a). Wola�bym, aby Proyas robi� wed�ug
w�asnego, oryginalnego pomys�u i z dobrymi, ale niekoniecznie
najbardziej rozchwytywanymi aktorami. No ale wiem, �e film musi si�
sprzeda�, a "Dark City" si� nie zwr�ci�o.
--
tbr
> A jak sie ma do fabuly tekst na koncu:
>
> "Ojciec C- To wcale nie koniec, synu.
> C- Wiem."
>
> Taka wstawka chrzescijanska,
A powiedziaďż˝ to ojciec pastor czy Masaj? :)
> czy drugi nabor?
Hm?
--
tbr
> A jak sie ma do fabuly tekst na koncu:
>
> "Ojciec C- To wcale nie koniec, synu.
> C- Wiem."
>
> Taka wstawka chrzescijanska, czy drugi nabor?
To pierwsze. Jakiďż˝ problem z tym masz?
Nie, dlaczego, ale moze jezeli aniolowie zabrali wybranych do raju to inni
pojda gdzei indziej.
jacy anilowie? nie ma zadnych aniolow, boga, piekla, ani nieba
to byla inna cywilizacja, a "niebo" na koncu to kolejna planeta
podobna do ziemi, jaki oni (obcy) mieli w tym cel to juz inna
sprawa
pozdrawiam
Swoja droga podobne do P.J. Farmer "gdzie wasze ciala porzucone".
>>> To pierwsze. Jakiďż˝ problem z tym masz?
>>
>> Nie, dlaczego, ale moze jezeli aniolowie zabrali wybranych do raju
>> to inni pojda gdzei indziej.
>
> jacy anilowie?
W�a�ciwie to normalni anio�owie jak si� patrzy. No chyba, �e jeste�
zafiksowany na jakim� konkretnym wyobra�eniu tych�e.
> nie ma zadnych aniolow, boga, piekla, ani nieba
> to byla inna cywilizacja, a "niebo" na koncu to kolejna planeta
> podobna do ziemi, jaki oni (obcy) mieli w tym cel to juz inna
> sprawa
Je�li mamy ju� trzyma� si� klucza chrze�cija�skiego*, to nie niebo,
tylko, jak ju� m�wi� rs, Eden, bo jest drzewo poznania dobra i z�a.
* islam wyklucza raj, a judaizm jab�ko
--
tbr
> Je�li mamy ju� trzyma� si� klucza chrze�cija�skiego*, to nie niebo,
> tylko, jak ju� m�wi� rs, Eden, bo jest drzewo poznania dobra i z�a.
Mo�e i Eden, ale niebawem zamieni�by si� w piek�o - wyobra�acie sobie te
wszystkie kr�liki mno��ce si� na pot�g�, w chwilach odpoczynku
obskubuj�ce drzewo poznania dobra i z�a, bo ca�� traw� ju� dawno ze�ar�y? :)
Moim zdaniem w tym filmie chodzi o to aby pokaza� ile z�a jest na �wiecie, i
trzeba dba� o to aby by�o go mniej. Aby ludzie �yli ka�dym dniem i ka�d�
chwil� w gronie najbli�szych. Zbyt wiele z�a wyniszcza nas i �rodowisko, w
kt�rym �yjemy.
Takie moje skromne zdanie :)
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl