Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Hitch

6 views
Skip to first unread message

flashi

unread,
Mar 5, 2005, 3:02:41 PM3/5/05
to
Witam
Naprawde niezla komedia romatyczna (z duzym naciskiem na komedia).
Will calkiem ladnie zagral.
Scenariusz szczegolnie mi sie podobal. Zabiegi komediowe niezbyt wymuszone.
Poprostu fajnie sie oglada.
Polecic wg mnie mozna z czystym sumieniem ...


pozdrawiam Flashi


Arek

unread,
Mar 5, 2005, 6:25:02 PM3/5/05
to
flashi rzecze:

> Naprawde niezla komedia romatyczna (z duzym naciskiem na komedia).

Bzdura. Zwykłe romansidło, dające się oglądnąć, ale nic więcej bo ze
spieprzonym totalnie końcem.
Komedia?
Gagi - poza jednym - na poziomie przedszkola mogą wywołać śmiech chyba
tylko u przygłupów na tym poziomie.

> Will calkiem ladnie zagral.

Generalnie tak, choć kilka scen totalnie spieprzył.

> Scenariusz szczegolnie mi sie podobal.

Spieprzony koniec nie pozwala na ocenę inną niż trzy z minusem.
Ktoś miał dobry pomysł, który zaczął dobrze rozwijać, ale potem zabrakło
mu totalnie weny twórczej i dalej to juz odstawił kichę :(

> Zabiegi komediowe niezbyt wymuszone.
> Poprostu fajnie sie oglada.
> Polecic wg mnie mozna z czystym sumieniem ...

Tak. Da się to do pewnego momentu sympatycznie oglądać, ale na litość
boską - nie łudź ludzi komedią! Bo będą rozczarowani.
To zwykłe, lekkie romansidło, więcej do śmiechu było w Bondzie niż w tej
"komedii".

pozdrawiam
Arek


--
www.eteria.net - rozmawiaj za darmo

Ruua

unread,
Mar 6, 2005, 6:09:26 AM3/6/05
to
Użytkownik "Arek" <ar...@eteria.net> napisał w wiadomości
news:d0df53$8vd$1...@inews.gazeta.pl...


> Gagi - poza jednym - na poziomie przedszkola mogą wywołać śmiech chyba
> tylko u przygłupów na tym poziomie.

jakis ty biedny, taki wyobcowany, dookola plebs, ktory cie nie rozumie. film
osiagnal juz sukces kasowy bo jest dobra komedia, w moim kinie byli sami
prostacy, co niewymuszenie sie smiali, a na koniec klaskali (rzadko sie
zdarza) - oj biednys ty, taki niezrozumiany przez innych:)

Kuba_A

unread,
Mar 6, 2005, 6:21:21 AM3/6/05
to
Arek wystukal co nastepuje dnia 2005-03-06 00:25:

> flashi rzecze:
>
>> Naprawde niezla komedia romatyczna (z duzym naciskiem na komedia).
>
>
> Bzdura. Zwykłe romansidło, dające się oglądnąć, ale nic więcej bo ze
> spieprzonym totalnie końcem.
> Komedia?
> Gagi - poza jednym - na poziomie przedszkola mogą wywołać śmiech chyba
> tylko u przygłupów na tym poziomie.
>

Niech zgadne, seks wczoraj byl kiepski?? :)

Arek

unread,
Mar 6, 2005, 9:29:59 AM3/6/05
to
Ruua rzecze:

> jakis ty biedny, taki wyobcowany, dookola plebs, ktory cie nie rozumie.

A te bzdury to skąd Ci się wzięły!? Pisałem o gagach na poziomie
przedszkola i takimże poziomie potrzebnym by się z nich śmiać, a nie o
plebsie.
Ale możemy przyglądnać się tym bardzo śmiesznym gagom, co ?

Ot pierwszy z brzegu - gościu wylewa na siebie sos z pity.
Buacha cha cha cha ! Buacha cha cha cha !! Po prostu pękam ze smiechu!

Albo kolejny - rozmawia przez telefon i wysypuje sobie paciorkina
których potem wywija orła!
Buacha cha cha cha ! Buacha cha cha cha !! Pękam ze smiechu!
Albo nastęny - gościu wsiada na skuter i... sprzedaje partnerce kopa w
głowę. Zarąbiste! Tarzam się po podłodze ze śmiechu!.

Ale nie - idźmy dalej...

hmmm..

hmm...

cholera - ktoś mi przypomni ? Bo chyba się wyczerpała lista tych bardzo
finezyjnych, jakże komediowych scen!.

Nawet Flip i Flap nie wpadliby na tak wspaniałe i śmieszne gagi !

> film osiagnal juz sukces kasowy bo jest dobra komedia,

Osiągnął sukces kasowy bo gra tam kasowy aktor i jest lekkim, przyjemnym
i nie przynudzającym zbytnio romansidłem.
W skali komedii to filmy o Bondzie stoją dużo wyżej.

> w moim kinie byli sami prostacy,
> co niewymuszenie sie smiali, a na koniec klaskali (rzadko sie
> zdarza)

O ja pi...!
Jeżeli faktycznie klaskali w kinie to bez dwóch zdań prostacy jakich
mało! Zaproś mnie na kolejny seans z nimi to zrobię ankietę czy do
telewizora też klaskają.

Oczywiście pominiemy moment gdy puszczają Teletubisie, żeby nie
zafałszować wyników.

> - oj biednys ty, taki niezrozumiany przez innych:)

Masz jakąś gorączkę i stąd te rojenia, czy Ty też tak zawsze ?

zdrówka

flashi

unread,
Mar 6, 2005, 9:40:05 AM3/6/05
to
Użytkownik "Arek" <ar...@eteria.net> napisał w wiadomości
news:d0f45p$nq4$1...@inews.gazeta.pl...

> Ot pierwszy z brzegu - gościu wylewa na siebie sos z pity.
> Buacha cha cha cha ! Buacha cha cha cha !! Po prostu pękam ze smiechu!
>
> Albo kolejny - rozmawia przez telefon i wysypuje sobie paciorkina
> których potem wywija orła!
> Buacha cha cha cha ! Buacha cha cha cha !! Pękam ze smiechu!
> Albo nastęny - gościu wsiada na skuter i... sprzedaje partnerce kopa w
> głowę. Zarąbiste! Tarzam się po podłodze ze śmiechu!.

> za darmo

Heh to Ty naprawde nie powinienes ogladac filmow zadnych ...
Cos mi sie widzisz jak tych dwoch na imprezie co wszystko OCHYDA :) taki
poziom prezentujesz...

Gagi tutaj nie byly po to zeby rozsmieszyc ale aby pokazac cos co
najwyrazniej Ci umknelo...
Rozlana musztarda, kopniak, wazon to wszystko bylo w jakims celu pokazane
(tak samo jak sposob tanca, jak uczulenie ... to wszystko bylo w jakims
celu)... a nie zeby tylko smieszyc ... a ze smieszylo przy okazji ... no coz
mnie smieszylo... a ty w koncu przestan chodzic do kina ... bo dla ciebie to
niema sensu...


Arek

unread,
Mar 6, 2005, 9:58:54 AM3/6/05
to
flashi rzecze:

> Heh to Ty naprawde nie powinienes ogladac filmow zadnych ...
> Cos mi sie widzisz jak tych dwoch na imprezie co wszystko OCHYDA :) taki
> poziom prezentujesz...

Nie pomnę by oni w jakiś sposób uzasadniali swoje stanowisko.
Ja potrafię uzasadnić swoje, więc chyba jednak ciut wyższy poziom niż
oni prezentuję :)

> Gagi tutaj nie byly po to zeby rozsmieszyc ale aby pokazac cos co
> najwyrazniej Ci umknelo...

Cholera! Znowu nie zrozumiałem filmu! A pewnie jakbym zrozumiał to bym
śmiał się z tych scen do rozpuku!
No jaki ja biedny! :(

> Rozlana musztarda, kopniak, wazon to wszystko bylo w jakims celu pokazane
> (tak samo jak sposob tanca, jak uczulenie ... to wszystko bylo w jakims
> celu)... a nie zeby tylko smieszyc ... a ze smieszylo przy okazji ...

Sądząc po odgłosach na sali, na seansie, na którym byłem, rozlany sos
nikogo nie rozśmieszył - i słusznie bo nie miało to rozśmieszyć tylko
pogrążyć bohatera jako fajtłapę. Takoż kop w twarz nie wywołał śmiechów
na sali, a uczulenie i owszem , choć ta scena była fatalnie i zupełnie
przesadnie zagrana. Ewidentnie zabrakło w niej naturalności, no chyba,
że mieliśmy uznać bohatera za narcyza.

> no coz mnie smieszylo...

No cóż...

> a ty w koncu przestan chodzic do kina ... bo dla ciebie to
> niema sensu...

Co jakiś czas też dochodzę do takiego wniosku, niestety wtedy zwykle
pojawi się jakiś film na poziomie i znowu potem daję się nabrać na
kolejne szmiry :( Na szczęście dzięki Internetowi coraz rzadziej. :)

pozdrawiam
Arek

--
www.hipnoza.info

magdale...@buziaczek.pl

unread,
Mar 9, 2005, 4:39:57 AM3/9/05
to

Albo wogóle mu nie dała:)

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

0 new messages