Prawdopodobnie to z jakiejś komedii SF, jeszcze z ubiegłego wieku(lata
80/90). Jedyna scena, jaką pamiętam, to scena, w której jakiś
imperator czy władca, chciał upokorzyć pojmaną przez siebie
księżniczkę z przeciwnego obozu, zamknął się z nią w swoim gabinecie i
począł "odpalać" swojego scyborgizowanego penisa(imperator czy władca
był częściowo scyborgizowany po jakimś wypadku czy zamachu).
"Odpalanie" polegało na ciągnięciu za linkę, tak, jak wygląda to w
silnikach z zapłonem szarpanką - przez szybkie pociągnięcie linki z
uchwytem. Samego "penisa" nie było widać na ujęciu.
Mimo tego, że facet pociągnął linkę kilka razy do góry, to ów "penis"
nie chciał mu odpalić, było słychać terkot w czasie ciągnięcia linki,
ale penis nie zaskoczył.
Za diabła nie pamiętam, co to było, a google jakoś nie jest pomocny,
wracałem do starych filmów SF, ale nic podobnego nie znalazłem.
Albo mi się to śniło, albo zostało wycięte z filmu w ramach cenzury,
bo jakieś dziecka mogły po zobaczeniu tego zboczyć z jedynie słusznej
drogi rozwoju.
Ktoś pamięta coś takiego w filmie?
Tak wygląda zapłon "szarpanką", jeśli ktoś nie wie:
https://www.youtube.com/watch?v=f6OGwUgt0Wc
Szwambuł Trantiputl
--
Pójdziesz Pleśniowy
Legniesz Ciekliwy
Nakarmisz osty
Najesz pokrzywy
Stanisław Grochowiak.