czyli lichy film czy nie?
Mam nadzieję, że Tony Stark nie stał się taką ciapą jak Peter Parker?
Pierwsze recenzje są pozytywne ale wiadomo jak to jest z recenzjami.
--
pzdr
> czyli lichy film czy nie?
Dla mnie 100% rozrywka, dla Downey'a warto. Fabula licha, trzeba jednak
chociaz troche tego typu filmy lubic.
> Mam nadzieję, że Tony Stark nie stał się taką ciapą jak Peter Parker?
Nie, w koncu to facet, ktory przelecial 12 dziewczyn z okladek Maxima:)
> gambit pisze:
>> No, wreszcie, po dlugiej przerwie, film na podstawie komiksu, na ktorym
>> widz nawet przez moment nie czuje sie zazenowany - najwyrazniej Jon
>> Favreau nie mierzyl w dzieciarnie. Nie wiem, jakby to bylo bez Roberta
>> Downey'a Jr., ale szczesliwie ktos wpadl na pomysl, zeby go zaangazowac.
>> Metaliczny kostium bez zarzutow, a juz obawialem sie czegos w stylu
>> "Steel".
>
> Mam nadzieję, że Tony Stark nie stał się taką ciapą jak Peter Parker?
Daleko mu do ciapy.
> Pierwsze recenzje są pozytywne ale wiadomo jak to jest z recenzjami.
Film - jak na ekranizację komiksu - świetny. :) I ja i żona zachwyceni
wyszliśmy z kina, bo dostaliśmy dokładnie to co chcieliśmy - 100% rozrywki
bez niewielu nieprawdopodobieństw (oczywiście w konwencji komiksu :) ).
--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach
Potwierdzam. O fabule broń Boże nie należy myśleć - jest ultra standardowa.
Kto jest zły w zasadzie zgadujemy od początku po samym wyglądzie :)
Natomiast cała reszta jest świetna. Downey ma wielką klasę w graniu
playboya, który w pewnym momencie nieco poważnieje. Uśmiałem się zdrowo,
poczułem też chłopięcy zachwyt i uniesienie nie raz i nie dwa.
Pozdrawiam,
Seoman
> Film - jak na ekranizację komiksu - świetny. :) I ja i żona zachwyceni
> wyszliśmy z kina, bo dostaliśmy dokładnie to co chcieliśmy - 100% rozrywki
> bez niewielu nieprawdopodobieństw (oczywiście w konwencji komiksu :) ).
Mogę się pod tym tylko podpisać - bardzo przyzwoity kawałek rozrywkowego kina,
Robert Downey Jr świetny, Jeff Bridges świetny, Paltrow może trochę drętwa jak
na super-asystentkę (cb pb ban gnz fgbv v pmrxn an cemrq glz jrwśpvrz qb
snoelxv, wnx Fgnex v Bonqvnu fvę ancnemnwą, mnzvnfg fcvrcemnć olyr qnyrw?!),
całość zabawna, trzymająca się z grubsza kupy, niezłe zakończenie.
(Panowie, Downeya, jak Presleya, nie Downey'a.)
--
JoP
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
>> Film - jak na ekranizację komiksu - świetny. :) I ja i żona zachwyceni
>> wyszliśmy z kina, bo dostaliśmy dokładnie to co chcieliśmy - 100% rozrywki
>> bez niewielu nieprawdopodobieństw (oczywiście w konwencji komiksu :) ).
> Mogę się pod tym tylko podpisać - bardzo przyzwoity kawałek rozrywkowego kina,
> Robert Downey Jr świetny, Jeff Bridges świetny, Paltrow może trochę drętwa jak
> na super-asystentkę (cb pb ban gnz fgbv v pmrxn an cemrq glz jrwśpvrz qb
> snoelxv, wnx Fgnex v Bonqvnu fvę ancnemnwą, mnzvnfg fcvrcemnć olyr qnyrw?!),
> całość zabawna, trzymająca się z grubsza kupy, niezłe zakończenie.
Dokładnie, dokładnie, dokładnie tak. :)