Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

"I Want to Believe" bezspoilerowo

8 views
Skip to first unread message

Adam Robinski

unread,
Jul 22, 2008, 6:21:02 PM7/22/08
to
Wybrali my się dzisiaj z towarzyszką na film do kina, przedpremierowo.
Udało się to za sprawą zdolnej siatki informatorów (dzię-ku-je-my!),
rozsianych po całym mieście, wzorowego rozpoznania terenu i obserwacji,
skutecznego kamuflażu i wreszcie szczypty bezczelności. Nie wnikając w
szczegóły (szczególnie te z gatunku “nie róbcie tego sami w domu”)
zasiedli my na sali kinowej i oddali się oglądactwu dwojga takich
starszych państwa, którzy przez ostatnie lata byli najwyraźniej
próżnowali. Zasiedli świadomi tego, że dystrybutor celowo zrezygnował z
pokazu prasowego filmu, co by drodzy państwo w piątkowych dodatkach
kulturalnych do periodyków kioskowych nie znaleźli jego recenzji. Każdy
głupi wykoncypuje, że dzieje się tak zwykle wtedy, gdy ów dobrodziej
kinowy poważnie obawia się o jakość wypuszczonego przez się na
nadwiślański rynek dzieła i liczy, że brak miażdżących notek prasowych w
piątkowych gazetach da mu zarobić trochę grosza chociaż w pierwszy
weekend. A czy tym razem miał Imperial przed czym trząść portkami?

Otóż, nie… powiem. W piątek albo po weekendzie powiem, jak już sami
będziecie wiedzieć. :)

Przepraszam, mogłem się powstrzymać, ale nie chciałem. ;P

--
adam:rentyny,com
http://www.xfiles2.pl

Adam Robinski

unread,
Jul 22, 2008, 6:25:22 PM7/22/08
to
Byłbym zapomniał: nie wychodźcie z kina w trakcie napisów!

no...@rentyny.com

unread,
Jul 23, 2008, 6:18:36 AM7/23/08
to
On 23 Lip, 00:21, Adam Robinski <n...@podam.pl> wrote:
> Wybrali my się dzisiaj z towarzyszką na film do kina, przedpremierowo.
> Udało się to za sprawą zdolnej siatki informatorów (dzię-ku-je-my!),

Bardzo dziękujemy, baaardzo. I panu z Copy General też.

> Zasiedli świadomi tego, że dystrybutor celowo zrezygnował z
> pokazu prasowego filmu, co by drodzy państwo w piątkowych dodatkach
> kulturalnych do periodyków kioskowych nie znaleźli jego recenzji. Każdy
> głupi wykoncypuje, że dzieje się tak zwykle wtedy, gdy ów dobrodziej
> kinowy poważnie obawia się o jakość wypuszczonego przez się na
> nadwiślański rynek dzieła i liczy, że brak miażdżących notek prasowych w
> piątkowych gazetach da mu zarobić trochę grosza chociaż w pierwszy
> weekend. A czy tym razem miał Imperial przed czym trząść portkami?

Pierwszy raz w życiu pochwalę Imperial. To jest film, który można
zjechać recenzją od góry do dołu. Nie rzucam tu spoilerami, bo mam
wrażenie, że jaki on by nie był to zawsze można się do czegoś
przyczepić biorąc pod uwagę kult i całą historię serialu. Po prostu
napisanie scenariusza do tego filmu było karkołomne, bo wiadomo, że
wszystkim widzom nie dogodzisz. Były odcinki, które jednym się
podobały a drugim nie. Były wątki, które jednych doprowadzały do
szewskiej pasji (w moim przypadku to zdecydowanie wątek super
żołnierzy), a innych do euforii. Imperial robi dobrze. Zachęca do
kupienia biletów na kolejną historię z kultowego serialu i czy go
znasz, czy nie to ciekawość może zaprowadzić ludzi do kina bez żadnych
uprzedzeń.

> Byłbym zapomniał: nie wychodźcie z kina w trakcie napisów!

... no nie wiem

Adam Robinski

unread,
Jul 23, 2008, 1:53:41 PM7/23/08
to
no...@rentyny.com napisał(a):

> Pierwszy raz w życiu pochwalę Imperial. To jest film, który można
> zjechać recenzją od góry do dołu.

Bulszit, bejbe! Wypuszczanie filmu do kin bez pokazu prasowego to strzał
we własną nogę. Prędzej pójdę na film zjechany przez jakiegoś
Sobolewskiego czy Felisa, niż na taki, o którym nie wiem nic poza
beznadziejnym pr-owskim tekstem dystrybutora. Olanie dziennikarzy jest
głupotą, bo tylko nastawia ich do filmu negatywnie. Poza tym każdy
pracuje na swoją markę. Imperial na firmową, którą niszczy,
nieumiejętnie promując filmy. Recenzent na własną, którą niszczy, pisząc
o filmie o określonym targecie tak, jakby był irańskim kinem o
górnikach. Każdy powinien wywiązywać się ze swoich obowiązków jak należy
i nie patrzeć na innych. Recenzje filmowe w piątkowych gazetach są po
to, żeby człowiek mógł zdecydować, co zrobi ze swoim wolnym czasem. A
żeby dokonać właściwego wyboru, trzeba mieć pełną wiedzę o
możliwościach. Uniemożliwiając to, Imperial oszukuje nie recenzenta, a
widza. I tyle. I jeszcze puszcza w świat sygnał: ten film to gówno, ale
musimy liczyć, że ktoś je łyknie.

A ten film gównem nie jest.

Glub

unread,
Jul 23, 2008, 4:44:16 PM7/23/08
to
On 2008-07-23 19:53:41 +0200, Adam Robinski <n...@podam.pl> said:

[ciach]

> Recenzje filmowe w piątkowych gazetach są po to, żeby człowiek mógł
> zdecydować, co zrobi ze swoim wolnym czasem. A żeby dokonać właściwego
> wyboru, trzeba mieć pełną wiedzę o możliwościach. Uniemożliwiając to,
> Imperial oszukuje nie recenzenta, a widza.

Ano właśnie.
Skąd szary człowiek ma wiedziec jak recenzji nie ma [takiej czy innej]...

--
Glub

maniac

unread,
Jul 25, 2008, 10:44:15 AM7/25/08
to
Adam Robinski <n...@podam.pl> wrote:

> Otóż, nie… powiem. W piątek albo po weekendzie powiem, jak już sami
> będziecie wiedzieć. :)

Ja też będę milczał i nie puszczę pary z ust. ;)

Napiszę tylko, że moje obawy się nie potwierdziły! :D

--
Serdecznie pozdrawiam,
maniac @ work

Marcin Segit

unread,
Jul 25, 2008, 12:58:42 PM7/25/08
to
Adam Robinski wygenerowal:

> Byłbym zapomniał: nie wychodźcie z kina w trakcie napisów!

Nie wychodzcie!

Swoja droga - ciekawe, jak bedziecie to co tam jest interpretowac. Ja
swoja teorie mam. ;)

Seji
--
Marcin 'Seji' Segit
The Computer says: Filesharing is Communism!

0 new messages